fbpx

Skandal w Sacramento! Jimmy Buckets pozamiatał Lakers

48

Chicago Bulls 118 Los Angeles Lakers 110

Chłopy z Chicago przyjechali do Staples Center na gościnne występy. Wczoraj długo stawiali się LA Clippers, noc spędzili wygodnie w hotelu, a dziś w tej samej hali przyszło im grać z Lakers. Jimmy Buckets i podkoszowi wyprowadzili pierwszy cios, ale entuzjastyczni gospodarze wyrównali jeszcze przed zakończeniem pierwszej odsłony. Widzieliście jak Brandon Ingram wyprowadził na pozycję Larry’ego Nance’a? Młody robi postępy z dnia na dzień! Liczę także na jego instynkty defensywne. No bo właśnie…

Lakers mają furę talentu strzeleckiego, co pozwala im gonić wynik w niemal każdym spotkaniu. Problemem jest obrona. To trudniej poukładać, do tego trzeba psychiki, inteligencji boiskowej i doświadczenia. Niestety wszystkie trzy elementy zdarzają się niezwykle rzadko, zwłaszcza u młodych gwiazdek, “skazanych na sukces” od 12. roku życia.

II kwarta przynosi zastój Byków, przerwa na dojenie. Seria 4-19 trochę wstyd, ale co zrobisz jak nie siedzi. Lakers przechodzący do szybkiego ataku to recepta na pewną porażkę. Szczęśliwie budzą się skrzydła, dwie trójki z rogów, parę izolacji Jimmy’ego Butlera i Robin Lopez pozwalający się obiegać z piłką – znów mamy remis. Julius Randle miażdży Mirotica w ostatniej akcji przed przerwą, auć!

Start drugiej połowy i znów przestój Chicago, przypomniał o sobie D’Angelo Russell, za trzy trafia Luol Deng. Żadna przewaga nie jest jednak u LA bezpieczna, strata, faul, strata, faul i mecz zaczyna się od początku. Jimmy Buckets cały wieczór ośmiesza 1-na-1 Clarksona i resztę obwodowych. Gospodarze zbierają także cięgi w strefie podkoszowej. Błyskawicznie pojawia się deficyt, rotacja w obronie dramat, zawsze któryś się pomyli. Pierwszy z brzegu przykład:

WTF panowie

ln

   Kogo kryje i gdzie patrzy Larry Nance? Dlaczego Brandon Ingram skacze zamiast przesuwać w obronie? Jakim prawem Bobby Portis zajął tak głęboką pozycję pod koszem? Efekt: demon szybkości Nikola Mirotic wchodzi nienagabywany w sam środek pola, LAL tracą łatwe punkty.

Fajnie grają w ataku i kozłują za plecami gracze w białych strojach, ale pod względem rzemiosła przyjdzie im jeszcze wiele się nauczyć. Pełna kontrola Byków, wciąż Butler robi co chce. Młodzi znów nawrzucali trójek, wierzą w sukces, ale kasuje ich kolejne nieporozumienie w obronie i mecz kończą na minusie. A wszystko bez D-Wade’a, którego “program ochrony kolan” nie przewiduje chyba back to back.

Statystyki:

56-37 na tablicach dla Chicago! Jimmy Butler 40 punktów, 7 zbiórek, 6 asyst – Nikola Mirotic 15 punktów, 15 zbiórek (!!!) – Robin Lopez 12 punktów, 11 zbiórek – Lou Williams 25 punktów, 5/6 zza łuku – Larry Nance 18 punktów, 6 zbiórek – Julius Randle 13 punktów, 3 zbiórki.

Toronto Raptors 99 Sacramento Kings 102

Skandal! Terrence Ross trafił za trzy na dogrywkę, ale jeden z drugim aptekarz dorwał się do głosu i zepsuł widowisko. Stwierdzono, że DeMarcus Cousins dotykał wybijanej z autu piłki, błędnie nie uruchomiono zegara, a rzut Rossa oddany został po czasie. Dave Joerger kazał swoim czym prędzej iść do szatni, bo doszłoby do awantury, coach Toronto Dwayne Casey połamał tabliczkę ze złości, trwa też burza w internetach podsycana przez samych zawodników.

pp

Proszę bardzo. Jak można odwołać taką akcję?! Ball don’t lie!

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

48 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    No ale jeśli, to było zgodne z przepisami(nie mam pojęcia co mówią przepisy), no to sędziowie nie zrobili nic złego. Powtórki zostały wprowadzone po to aby tego typu rzeczy powtórnie rozważyć. A co do tego, że zniszczyli widowisko to już wystarczy, że puszczają mase kroków dla “widowiska”

    (96)
    • Array ( [0] => subscriber )

      no dobra, tylko że zakładam że Ross rzucając starał się kontrolować zegar nie? Więc OK, akcja nie powinna być zaliczona, ale moim zdaniem powtórzona

      (90)
    • Array ( )

      Dokładnie lebrondzejms! Niestety nie znam tak dokładnie przepisów, ale obiektywnie patrząc, to skoro stolik puścił czas za późno, to akcja powinna zostać powtórzona. Jak niby sędziowie oszacowali, że T.Ross nie wyrobiłby się w czasie, gdyby czas został puszczony prawidłowo?

      (28)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Jesli puscicie sobie te akcje w zwolnionym tempie to zobaczycie ze czas byl wlaczony ZANIM Ross dotknal pilke…

      (7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdanie byłoby na najsprawiedliwiej jakby ostatnia akcja Toronto była po prostu powtórzona ale to niestety nie podwórko tylko NBA

    (37)
    • Array ( )

      No dobra ale przecież nawet jeśli Demarcus dotknął piłki to kiedy ross rzucał w momencie tracenia kontaktu z piłka na zegarze było jeszcze 1s albo 0,9s?? moim zdaniem powinni uznać basket dla widowiska.

      (2)
    • Array ( )

      Ale gdyby puścili zegar gdy DC dotknął piłki to możliwe, że Ross by nie zdążył… Ale skoro popełnili błąd źle puszczając czas, a zawodnik trafił ZGODNIE Z REGULAMINEM dlaczego anulowali akcje ?

      Zgodnie z przepisami należałoby powtórzyć ostatnią akcje. Bo nie zawinili ani gracze Kings ani Raptors tylko właśnie sędziowie.

      (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem czemu nazywacie to skandalem. Powtórki wszystko pokazały. Gdyby decyzja poszła w drugą stronę wtedy dopiero byłby skandal.

    (17)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Taka sytuacja miała miejsce 2 lata temu, w meczu znowu Sacramento, tym razem z Memphis. Ryan Hollins dotknął piłkę, gdy było 0,3 s na zegarze, ale dotknięcie było na tyle delikatne, że Courtney Lee i tak skończył alley-oopa na zwycięstwo. Kings złożyli zażalenie, NBA je oddaliła. Ot równi i równiejsi. Na usprawiedliwienie tamtej decyzji powtórzę jeszcze raz: to było bardziej muśnięcie niż dotknięcie, ale według zasady zegar powinien ruszyć.
      Wideo: https://youtu.be/L_TLXGh5ayY

      Dzisiaj – zasadność była większa, a powtórka akcji nie byłaby sprawiedliwym rozwiązaniem, jak niektórzy tu uważają. Kolejna zagrywka do rozrysowania, dodatkowe nerwy w związku z kontrowersyjną decyzją itd. Nie da się wiernie powtórzyć pewnej sytuacji jak w grze komputerowej.

      Raptors i ich fani słusznie czują się oszukani, ale jeżeli gra się tak miernie z drużyną o dwie półki niższej klasy, to są ku temu powody bardziej istotne niż błąd ludzki w pomiarze czasu. Kiedyś zastąpią ich komputery wspomagane czujnikami w piłkach, ale to jeszcze nie ten czas. Mam nadzieję, że w playoffs nie będzie takich kuriozalnych sytuacji, bo w RS takie sytuacje nie powinny mieć ogromnego wpływu na cały sezon.

      (6)
    • Array ( )

      Może i masz racje, może nie udałoby się dokładnie powtórzyć akcji i pewnie dodatkowa akcja, ponowne rozpisanie sytuacji, zagrywki itp była by nerwowa i w ogóle ale moim zdaniem Raports zasłużyli na taką możliwość…
      Dlaczego ?
      Dlatego, że to był błąd SĘDZIÓW. Źle puścili zegar z czasem, a Raptors zgodnie z zasadami gry zmieścili się w czasie. Sędziowie próbując naprawić swój błąd popełnili kolejny co już jest skandalem 🙂

      Może w powtórzonej akcji Toronto by doprowadziło do remisu, a może nie… Ale było by to sprawiedliwe. Bo zabrano im prawidłowo zdobyte punkty w regulaminowym czasie gry bezpodstawnie bo kto wie czy by zdążyli czy nie. Nie jesteś w stanie jednoznacznie powiedzieć, że Ross nie zdążył by rzucić gdyby wiedział, że ma na to mniej czasu.

      (7)
    • Array ( [0] => subscriber )

      @Ciuus
      Czy to był błąd sędziów? Raczej ludków przy stoliku, których zadaniem jest poprawnie uruchamiać zegary w takich sytuacjach. Sędziowie i replay center poprawili ich błąd i sami błędu nie popełnili, a punkty zostały zdobyte nieprawidłowo – w analizie poklatkowej wyznaczyli czas akcji 2,5 sekundy, czyli więcej niż 2,4, które było na zegarze. Czas zaczęli mierzyć zanim Ross złapał piłkę, więc opóźnienie było góra 0,2 sekundy – nie sądzę, żeby zachował się inaczej, gdyby czas ruszył idealnie.

      (-2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    No moim zdaniem call niesprawiedliwy, bo T.Ross widział zegar, który dawał mu jeszcze czas i podjął decyzję w związku z tym co było na zegarze. Drużyna ukarana za nieswój błąd…

    (21)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Zrobili to co musieli, gdyby to ukochana drużyna piszącego ten artykuł tak wygrała w finale NBA to by raczej spiny nie było, tylko przyklaski 😉 Albo gramy zgodnie z zasadmi albo wcale panowie 🙂

    (-7)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Albo gramy zgodnie z zasadami albo nie gramy wcale, raz najeżdżacie na sędziów że za dużo puszczają a po chwili chcecie żeby puszczali takie ewidentne błędy?

    (-3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak sobie spowolnicie do 1/4 szybkości, to zauważycie że czas został uruchomiony pomiędzy dotknięciem piłki przez Cousinsa i złapaniem piłki przez Rossa. Nikt nie brał pod uwagę opóźnienia reakcji sędziów stolikowych, który tak naprawdę jest zawsze przy uruchamianiu i zatrzymywaniu czasu.
    Gdyby Ross wiedział że ma jeszcze mniej czasu to by rzucał od razu, bez tego kozła

    (17)
  8. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    Powtórka – nie raz jak nawali zegar, czy nie puszczą czasu – akcja jest ponawiana, z tego samego miejsca, tyle samo czasu do końca. Skandalem nie jest nieuznanie akcji, a brak powtórki akcji. Jak lebrondzejms i lejker napisali – Ross mógł zagrać inaczej / rzucić wcześniej gdyby czas ruszył prawidłowo, więc kalkulowanie czasu na replayu czy zdążył jest głupotą, widział inny czas na zegarze, więc inaczej rozegrał akcję.

    (14)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    @Kobe
    Błąd to był po stronie stolika i osób, które wznawiały czas, a nie po stronie zawodników. Decyzja o zakończeniu meczu była na niekorzyść Toronto, bo zostali ukarani za nie ich błąd. Skoro już sędziowie chcieli podjąć jakiekolwiek kroki, by to rozstrzygnąć, najrozsądniej byłoby powtórzyć akcję.

    (4)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Autor tekstu nie podal jednej waznej rzeczy ktora wnosi troche swiatla do tej sytuacji, a mianowicie Kings rozpoczynali poprzednia akcje z 27,2 na zegarze, popelnili blad 24 sekund, po czym na zegarze zamiast 3,2 widnialo 2,4, wiec zostali dodatkowo ograbieni z 0,8 sekundy. Druga sprawa jak wczesniej zauwazyliscie zegar zostal puszczony przed zlapaniem pilki no i Ross kontrolowal zegar, takze wg niego oddal swoj rzut. Jesli dopatrzyli sie bledu powinni akcje powtorzyc.
    Co do meczu ATL vs NYK to mialem wrazenie ze Atlanta nie chce tego wygrac.

    (7)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Po 1 dlaczego buckets!? Na żadnym innym portalu/stronie/fp nie używają takiego durnego określenia :/

    Po 2 hmm 8 punktów przewagi- Butler może i pozamiatał ale reszta nie dotrzymała kroku-lecz najważniejsza jest wygrana

    (-15)
    • Array ( )

      Jimmy B. Buckets…widzę , że za mało NBA oglądasz 😉 Komentujący mecze Chicago były gracz Byków Stacey King używa tego określenia.

      “Gimme some hot sauce” 😀

      (6)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Jak dla mnie akcja powinna zostać zdecydowanie uznana. Mimo tego, że Cousins dotknął piłki, sędziowie spóźnili się z ruszeniem zegara o maksymalnie o 0,3 sekundy, widać to zresztą dobrze na powtórce(boczny sędzia szybko zareagował i puścił zegar). Ross natomiast piłkę z rąk wypuścił kiedy było około 0,5/0,6 sekundy do końca, czyli nawet odliczając spóźnienie z puszczeniem zegara – i tak oddał rzut przed końcową syreną. Szkoda. :/

    (13)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    I jeszcze na koniec. ciekawe czy ciuus znów zacznie pisać że nba jest ustawiona itp

    A sorry nie zacznie bo LeBron dziś nie grał przeciwko Toronto

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja się zgadzam z osobami które twierdzą że akcja powinna być powtórzone. Terrence Ross dostając piłkę miał prawo popatrzeć na zegar (nawet jeśli nie popatrzył) i zdecydować ze robi jeszcze kozioł a nie rzuca z pierwszej piłki na palę. Jak się okazało ze zegar wskazywał źle, to należy im się powtórka akcji. Po coś ten zegar nad tablica chyba wisi nie?

    (5)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrookowi najważniejsza trójka wpadła, fakt ale jak on grał w tej końcówce… w 4q i dogrywce podał piłkę chyba z 2 razy . . .

    (0)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Co do meczu Portland – Brooklyn to wysoka skuteczność ofensywna obu zespołów, ale niestety oba słabo w obronie. W trzeciej kwarcie Portland miało już 20 punktów przewagi, ale w czwartej musieli pilnować, bo Brooklyn miało jeszcze siły walki. Brooklyn bez Lina, Lopez rzucający trójki wyglada śmiesznie, aczkolwiek skutecznie. Średni mecz Lillarda, ale miał pomoc wśród kolegów tym razem.

    (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem tą powtórkę parę razy i po pierwsze primo z tej ujęcia kamery oczywiście nie widać czy Boogie rzeczywiście dotknął linii, ale jestem skłonny powiedzieć że nie. Po drugie primo, zegar został włączony idealnie w czasie kiedy Terence dotknął piłkę, po trzecie primo rzut został oddany dużo wcześniej, ponieważ gdy tablica się zaswiecila piłka była już w połowie drogi do kosza. I teraz przyjmując ze jedynym błędem tutaj była ślepota sędziów i Boogie dotknął piłki stojąc na aucie czy to zmusza sędziów do cofnięcia tej trójki jeżeli rzeczywiście tak to pozdrawiam, jeżeli nie to jakim prawem to zrobiono? Najlepiej było tu zrobić powtórkę, lecz tak jak jeden Pan już ujął NBA to nie podwórko.

    (-3)
    • Array ( )

      Harden, DeRozan i ten co go matka wyrzuciła z domu? Nie widzę powodów dla których miałby ich przegonić za 2 sezony.

      A jest jeszcze Klay Thompson, trochę może przygaszony przez pozostałą dwójkę z GSW (ale ciągle automat w ręce i lepsza obrona niż McCollum). A do tego młode koty Wiggins oraz Booker, które też będą się rozwijać, a są sporo młodsi od McColluma.

      SG o dziwo trochę odbiło po wieloletniej przepaści, gdzie był Kobe, Wade i długo, długo nic.

      (6)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Absolutnie fatalny błąd sędziów, stolikowi czas puścili dokładnie 0.1 sek po dotknieciu Boogiego, podczas gdy rzut został oddany na 0.5sek przed końcem masakryczny błąd i to jeszcze z powtórka, jedynym błędem który mógł wystąpić to jak widać w powtorce leciutkie nadepniecie linii przez Carolla ale to dosłownie końcówka paznokcia. W tym wypadku ewidentnie widać błąd sędziów, ale to nie stolikowych, powinna być rozegrana dogrywka.

    (2)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    panowie redaktorzy. po grubo ponad roku codziennej lektury wszystkich wstawianych tu wątków oraz każdego komentarza jaki się pod nim pojawił nasuwa mi się cytat z klasyki filmu: “jesteście jak gówno muchy na szybie, lekki podmuch wiatu….”

    o którym zawodniku by nie mowic (PG13, Jimmy Buckets, Westbeast, Jeff Teague, (dzieki bogom jeszcze nie zmieniliscie zdania w kwesti Embiida i A. Davisa) kiedy druzyna przegrywa to mieszacie ich z błotem. – jak jest zwyciestwo to są palcem bogów na ziemi….

    RW0 dostaje silne wsparcie od Oladipo, Sabonis uczy się z każdym meczem. Robertsonowi waha się forma. Kanter z ławki to bardzo solidna opcja. wielu graczy z wielu drużyn buduje formę i dostosowuje się do pomysłów taktycznych wpowadzanych przez doświadczonych trenerów. sezon trwa nie cały miesiąc !!!!!!!!!!!!!!

    ja wiem. musicie miec o czym pisac, najlepiej jak wasze artykuły napedzaja dyskusje w komentach.

    ale na wszystkie demony ostatniego kręgu piekieł: otwórzcie notatnik i zapiszcie sobie główne założenia artykułów z bierzących meczów. nie wiem, wrzuccie to w exel albo cos i wyliczcie jakąś linie trendu i tego starajcie się trzymać. i przede wszystkim dzielcie się może pracą polegającą na oglądaniu meczy (może wybierzcie podział na druzyny i oglądajcie ciagle te same aby zachować ciągłość opinii) bo przy całej miłości do nba i sympatii do portalu powoli odechciewa sie to wszystko czytac (a sami nie damy rady ogladac wszystkiego co noc…tak jak wy)

    (4)

Komentuj

Gwiazdy Basketu