fbpx

Jimmy Butler kroi Boston z fantów, Miami najgorętszym zespołem NBA!

48

Nie chowajcie się, wiem że jesteście, poznaję Was po szeleście jak ortalion na mieście.

Co ja chciałem? Z niewyspania mam problemy z koncentracją. W grupie typerskiej znów jesteśmy pośrodku grubszej serii: 15-2 na przestrzeni trzech ostatnich dni. W związku z licznymi pytaniami: przyjmiemy jeszcze parę osób na pokład do końca rundy zasadniczej, jeśli wyrażacie chęć dołączenia, proponuję napisać na priv (maila). Dziś w nocy było tak:

boston celtics 115 philadelphia 76ers 118

No i od razu, na przykładzie Jasona Tatuma (13 punktów 6 zbiórek 4 asysty 6/12 z gry) powiem o co mi chodzi z tym Bostonem. Jeśli coach Brad Stevens jest OK z tym, że tak utalentowany dzieciak nie oddaje pojedynczego rzutu przez całą kwartę przystając na popisy kuglarskie Kyrie (36 punktów 29 rzutów) to ja się absolutnie nie dziwię, że wpadają w przestoje, że nagminnie tracą i odzyskują 15 punktowe prowadzenia. Nie inaczej było dziś, kilkanaście punktów zaliczki: stracone, odzyskane, znów stracone, mecz przegrany w ostatniej minucie:

  • altruista Ben Simmons wjeżdża pod obręcz, kończy z faulem
  • Celtowie biorą czas, po nim setny floater Kyrie blokuje rozpalony znakomitą grą Joel Embiid
  • z Kameruńczykiem to grubsza historia (37 punktów 22 zbiórki 20/21 FT)
  • no nic jest jeszcze czas, trzeba obronić…
  • nic z tego: Jimmy Butler trafia z półdystansu rozstrzygając mecz na 5 sekund przed wybrzmieniem końcowej syreny – po to go właśnie zatrudnili. Facet ofensywnie przesypia trzy kwarty, aby w ostatniej wziąć zespół na plecy i zdobyć 15 punktów!

 Niestety nie wytrzymał ciśnienia Marcus Smart, pogłaskany łokciem przez Embiida, z całej siły pchnął odwróconego olbrzyma. Ten trochę się musiał spodziewać, bo elegancko zanurkował na parkiet. Wyszło z tego flagrant II i od tego momentu dyspozycja C’s zaczęła się lekko chwiać.

milwaukee bucks 102 cleveland cavaliers 107

Przesadzili trochę goście restując Giannisa, Brogdona, Mirotica, DiVincenzo i Hilla. Nie żeby mieli wybór, panowie cierpią z powodu urazów, nikt nie będzie poświęcał zdrowia dla nic nieznaczącego meczu z tankowcem. Cavs zwietrzyli szansę widząc, że ujechani grą dzień po dniu, osłabieni rywale mają ciężkie nogi. Khris Middleton trafiał co prawda jak na zawołanie, ale im dalej w las tym mniejszą ochotę do biegania mieli podopieczni Mike’a Budenholzera.

Wielkich szkód liderom konferencji narobili właśnie biegacze: Sexton, Clarkson i Knight. To właśnie żywiołowość trójki panów generowała pozycje gospodarzom, wspólnie zaliczyli 61 punktów 9 asyst i 7 trafień zza łuku. Ano i ważna sprawa: do składu gości wrócili podkoszowi (Nance i Thompson) przez co Cavs nie dało się pobić na desce jak do tej pory bywało.

new orleans pelicans 96 orlando magic 119

Orlando pod wodzą Clifforda broni. Mają swoje problemy i ograniczony potencjał, bo wielkich gwiazd tu nie uświadczysz, ale grają solidny basket. Mecz tak jednostronny, że nie ma o czym dyskutować. Pięciu gospodarzy z dwucyfrową zdobyczą, 5 trójek T-Rossa z ławki. Ciekawostka: krzepki Nikola Vucevic jeszcze przed zakończeniem pierwszej kwarty miał na kocie 11 zbiórek, a mecz był de facto rozstrzygnięty. Pod koszem pacyfikacja totalna: Julius Randle i Jahlil Okafor 15 punktów do spółki na 20% skuteczności. Patrz zdanie pierwsze. Idźmy dalej.

utah jazz 137 new york knicks 116

Mogę przepisać jedynie to, co napisałem w zapowiedzi: Jazz chcieli mieć temat ogarnięty jak najszybciej, bo dziś w nocy znów grają. Knicks to dla nich nie przeciwnik. Zwłaszcza, że coach Quin Snyder przy 30 punktach prowadzenia potrafi przerwać grę widząc, że jego podopieczni nie do końca realizują założenia taktyczne albo mają problem z jakimś elementem gry rywali. Zero przypadkowości z Jazzmanami, czyli tak jak lubimy. W rolach głównych Donovan Mitchell (30 oczek 12/20 z gry) oraz pięciu jego kolegów z dwucyfrowym kontem punktów. Pojechaliby czterdziestoma gdyby dawali za to ekstra punkty w playoffs. Ozdobą spotkania paka z dwóch nóg Mitchella.

washington wizards 120 chicago bulls 126 (OT)

Ominąłem to spotkanie widząc, że Zach LaVine pauzuje i próbuję właśnie ogarnąć co tu się wydarzyło. Lauri Markkanen (32/13/5) przełamał kryzys, Kris Dunn (26/6/13) zagrał basket życia, bo prędzej można założyć, że nie wyjdzie z dychy niż przekroczy dwie dychy, błysnęło też parę niecodziennych postaci jak Cristiano Ronaldo Felicio czy TLC. W każdym razie widać, że prędkie tempo Waszyngtonu odpowiadało chłopakom. Po drugiej stronie barykady na szpicy panowie Bradley Beal (27/7/7) i Jabari Parker (28/6), czyli klasyka. Beal przytomnie wywalczył dogrywkę rzutem na 2 sekundy do końca, ale w dogrywce Lauri zakończył temat trójką.

 houston rockets 125 memphis grizzlies 126 (OT)

Gospodarze zaczęli z kopyta, mój ulubieniec Mike Conley strzelał z dystansu, Jonas Valanciunas wbijał w ziemię wszelki mismatch. Co mam powiedzieć, energia i siła mięśni po stronie Memphis, miejscowy klub drastycznie dominował na tablicach. Koledzy nieszczególnie mogli się wstrzelić, więc sytuację ratować próbował James Harden. Mimo wielu posiadań straty przez 45 minut, Rockets szarpnęli w końcówce i wywalczyli dogrywkę! Cwaniak z brodą znów wymusił trzy osobiste 4 sekund przed zakończeniem regulaminowego czasu gry. W doliczonym czasie fart się jednak wyczerpał. Valanciunas schwycił decydującą zbiórkę i został sfaulowany na 0.1 sekund do końca! Pierwszego wbił, drugiego celowo spudłował, koniec!

57 punktów 7 zbiórek 8 asyst 9/17 zza łuku J-Hardena poszło na zmarnowanie. Z drugiej strony ekstra linijki zaliczyli generał Conley 35 punktów 5 zbiórek 8 asyst 6/9 z dystansu oraz J-Valanciunas 33 punkty 15 zbiórek 13/17 FT, który niniejszym ustanowił nowy rekord kariery, gratulujemy.

miami heat 110 san antonio spurs 105

Pojedynek dwóch najgorętszych, najlepiej broniących ekip w tym momencie. O klasie zespołów niech zaświadczy wynik uzyskany przez ławki rezerwowych 59:58! Problemem ekipy Popovicha pozycja numer 1: Derrick White nie udźwignął tym razem ciężaru obowiązków kończąc zawody z dorobkiem 3 punktów i 1/8 z gry.

Mecz nie był tak bardzo wyrównany jak wskazywałby na to wynik końcowy, Heat przeważali przez całe spotkanie przerywając zwycięską serię SAS. Wybitnie grają, po obu stronach. Na ustach wszystkich odchodzący ku zachodzącemu słońcu D-Wade (11 punktów 5/13 z gry) lecz to jego kolega Dragon ze Słowenii był dziś przewodnikiem stada: 22 punkty 8/13 z gry 4/7 zza łuku.

Jako grupa gramy w tym momencie najlepszy basket odkąd wróciłem do Miami. To wielka radość występować z tymi gośćmi i móc pracować w ten sposób [Wade]

Dwyane jeszcze przed meczem otrzymał od Popovicha prezent. W misternie zapakowanym pudełku był jersey podpisany przez Duncana, Manu i Parkera.

toronto raptors 123 oklahoma city thunder 114 (OT)

Wiedziałem. Wysoka forma FVV, neutralizujacy fizyczne przewagi OKC panowie Siakam i Kawhi, najlepszy w branży matchup na Adamsa i PG-13. Do ogarnięcia pozostawały penetracje wariata Westbrooka, ale widząc skuteczność zza łuku obwodu Raptors oraz dyspozycję Siakama (33 punkty!) przestałem się martwić. Jak się okazało przedwcześnie: na plecach Russa (42 punkty 11 zbiórek 6 asyst) gospodarze elegancko odrobili 20 punktów straty (trochę pomogli sędziowie). A potem była dogrywka. Momentem przełomowym okazał się wypadł z boiska Paula George’a (6 przewinień) tuż przed końcem IV kwarty. Bez niego w doliczonym czasie gry Thunder zostali wbici w ziemię.

dallas mavericks 118 portland trailblazers 126

Pozbawieni kontuzjowanego CJ McColluma stracili wszechstronność panowie z Portland, ale Dame Lillard (33 punkty 5 zbiórek 12 asyst 6/12 zza łuku) w roli głównego playmakera demonstruje jedynie, jak wielkiej klasy jest zawodnikiem. Niczego innego się nie spodziewaliśmy, na tle gospodarzy zbyt ograniczeni fizycznie są w tej chwili Mavericks. Nasz człowiek klasycznie na poziomie: 24 punkty 5 zbiórek 6 asyst 8/16 z gry.

Dobrego dnia wszystkim.

A jeśli nie odpowiadają Wam filmiki przez nas zamieszczane, wolicie dłuższe skróty meczowe, zapraszamy tutaj:

Ostatnie Wpisy

48 comments

    • Array ( )

      Niech Sixers się modlą, żeby w playoffs ominąć Celtów, bo w serii nie mają szans. Widać jak na dłoni, że idzie im z nimi jak po grudzie – pojedynczy mecz jeszcze uda się jakimś cudem wygrać, gdy się wzniosą na wyżyny swoich możliwości, ale czterech nie wyciągną, nie ma szans.

      (24)
    • Array ( )

      Oglądałem wszystkie skróty i się dowiedziałem, że
      w Dallas znów jest Jordan i Harrison. Super ! Będzie paka jak jeszcze Porcelana dojdzie 🙂

      (2)
    • Array ( )

      @deo: ja oglądałem jak i większiśc w tym sezonie.
      I również uważam, że The process sie może szybko skończyć i pojadą sobie na ryby jak trafią na Celtów, że o innych tuzach pokroju Bucks czy Raptors nie wspominając, a i w obecnej formie Miami może się okazać za mocne na File….

      (4)
    • Array ( )

      Liczba fauli może świadczyć też o tym, że jedna z drużyn grała bardzo nieczysto, ale co ja tam wiem…

      (4)
  1. Array ( [0] => administrator )
    Odpowiedz

    a co powiesz o gwizdkach w Oklahomie? Kawhi 5 osobistych to jest farsa sędziów, w szczególności jednego 🙂

    (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Dyspozycja Celtów zaczęła się chwiać od zejścia Baynesa z powodu skręcenia kostki. Baynes jest dobrym klockiem w obronie, ale jest strasznie kontuzjogenny. Ogólnie mecz jakiś taki dziwny, bez polotu. Zgadzam się z Adminem, Tatum niewyraźny, jakby nieobecny. Końcówka przegrana przez Irvinga. Dziwny rzut za 3, ustawianie palcem w obronie Tatuma i ten zablokowany floater. Siedziałem, oglądałem i się tylko denerwowałem 😀

    (4)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Nie oglądałem, jedyne co mogę powiedzieć, że dysproporcja FT nie była duża, wygląda że sędziowie pozwolili na twardszą grę.
      Do Embiida z kolei nie można się nawet zbliżyć, gwiżdżą mu wszystko jak leci, bardziej niż Hardenowi, nic dziwnego że się uważa za “unstoppable”. Kpina.

      (6)
    • Array ( )

      cris8 mój ulubiony typ fana,nie widziałem meczu,ale widziałem statystyki więc się wypowiem.

      (1)
    • Array ( )

      Cris8 zapytam z ciekawości po co stwierdzasz tezę za temat o którym kompletnie nic nie wiesz. Chyba, że te wszystkie złe gwizdki wyłapałeś z highlightow?

      (-7)
    • Array ( )

      deo
      A ja oglądałem mecz i mogę napisać dokładnie to samo co Cris8.
      Embiid dostaje FT z kapelusza. Za samą próbę obrony gwizdany jest faul. Nie można go ani dotknąć ani blokować ani w ogole stanąć przed nim bo to wszystko faule są.
      Z drugiej strony Embiid sam się rozpycha rozwala i pozwala sobie na wszystko i nie ma żadnej reakcji że strony sędziów.

      Tyle jest beczenia że Harden to błazen bo wymusza faule. Embiid robi to samo. Co więcej szczyci się tym że nabiera sędziów i stymuluje faule.

      (9)
    • Array ( [0] => administrator )

      jesteś w grupie? napisz mailem proszę, przy skuteczności 75-27 możesz stawiać jak chcesz 😉

      (2)
    • Array ( )

      szacun Admin za ten wynik, tym bardziej że z tego co widzę to nie są wcale oczywiste typy tylko takie z kursem w okolicach 1,85

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    San Antonio Spurs i Miami Heat- oba zespoły świetnie się prezentują, ale Miami bardziej tego zwycięstwa potrzebowali. Piękny gest Popa, super atmosfera obu ekip, a SAS ma przed sobą ciężki mecz, który są wstanie wygrać (liczę na to :D), Heat również czeka na mecz z liderami konferencji wschodniej i także trzymam za nich kciuki 😀 i oczywiście; GO SPURS GO!!!!!!!!!!!

    (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Embiid jest straszną [xxx]. Prowokuje, sadzi się jak Szpak, a gdy rywal dmuchnie turla się po parkiecie…
    A na koniec jeszcze szczyci się tym że udało mu się wyrzucić rywala z boiska. Żal na to patrzeć. I ktoś taki ma być porownywany do Hakeema?

    Na szczęście w PO jest inne sędziowanie i nikt nie da się już nabrać na popisy Kamerunskiego Neymara.

    (18)
    • Array ( )

      @Piotruś Pan oglądałeś mecz?
      Czy moglibyście napisać przed komentarzem dotyczącym FT czy oglądaliście mecz? Bo nie wiem czy wchodzić w jakikolwiek dialog z kimś kto tylko boxscore widział lub highlight.

      (-7)
    • Array ( )

      sportowo może są jakieś podstawy do porównań, wspólne mianowniki dla Embiida i Hakeema oraz Shaqua, ale pod względem mentalności i inteligencji to młody do pięt nie dorasta starszym kolegom i zapewne przez to nie osiągnie tyle co oni.

      (4)
    • Array ( )

      deo
      Oczywiście że oglądałem. Z tym że mnie nawet nie chodzi o tej jeden poszczególny mecz.
      Przypomnij sobie starcia Embiida z Drummondem czy Whitesidem. Przypomnij sobie starcie Embiida z Rozierem chociażby…
      Embiid jest mocny ale tylko w gadaniu. Gra pod publiczkę, a przy twardej grze Andre czy Hassana becyz do sędziów jak to nie jest faulwoany. Przypomnij sobie starcie z Rozierem. Taki kozak, odepchnął rywala, a jak mu się Rozier postawił to nie wiedział co zrobić, a później się przed kamerami nabijał z Roziera, a prawda jest taka że nawet z Rozierem sobie nie potrafił poradzić i go przestawić.
      Tak samo z Drummondem, który twarto przed nim stał a Embiid się tylko od niego odbijał cały czas lądując na dupie i wymuszając przewinienia, a później pokazywał mięśnie fanom jaki to on nie jest silny bo Drummond dostał dwa dachy i wyleciał z boiska.

      W PO takiego czegoś nie będzie tak jak w zeszłym sezonie gdzie Baynes i Horford robili z nim co chcieli bo nie dostawał gwizdków za to, że rywal się na niego spojrzał.

      Teraz ze Smartem sytuacja jak z Rozierem… Embiid myślał że może sobie po kozaczyć a został przestawiony przez Smarta jak Javale przez rywala Thomasa w walce o piłkę w post 😀

      (1)
    • Array ( )

      Ogólnie to Embiid ma szczęście, że Smart go tylko pchnął a nie ruszył na niego 😛

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin zrób komentarze i napraw komentarze albo ja się wypisuję z pisania.
    Pozostanie mi tylko czytanie.
    Pozdrawiam.

    (-9)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Szczerze to wolałbym żeby Memphis przebudowało skład niż pozbywało się Conleya no ale z ich kontraktami …

    (0)
    • Array ( )

      Przebudowanie składu przez memphis to właśnie w głównej mierze posunięcie conleya, inaczej nie ma szans

      (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądam skrót DAL vs POR, coś nie gra.. dochodzi do ostatniego rzutu na dogrywkę i już wiem.. to stary skrót 😉
    Mimo wszystko fajnie było sobie przypomnieć ten moment 😉

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Biedni kibice, kibicusie, aż się posrali jak bostonskie baranki dostały w dupsko. Niech się cieszą ze nie trafia na Sixers w pierwszej rundzie bo strasznie lanie by zaliczyli !

    (-5)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę, że bardziej niż długość skrótów, lekko irytujące staje się codziennie przewijanie paska do relacji z meczów. Fajnie, że macie swoją grupę tajperską, ale moglibyście wrzucić to na oddzielny wątek. Myślę, że niewiele osób to interesuje poza Wami typerami. To moje zdanie, więc bez spiny, pozdrawiam.

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    A moze jakis art w hołdzie dla Włodka Szaranowicza? Zakończyła się pewna epoka a z nim zaczynaliśmy… Jakies najlepsze teksty czy top 10 akcji z Szararnem z okresu hejhejtuenbiej… Należy się!!!!

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Embiid jest gigantem z dobrymi nogami, ma dużo FT nie dlatego że gwiżdżą mu aptekę tylko dlatego bo go obrońcy nie potrafią bez faulu zatrzymać, ogarnijcie się ludzie

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Pytanie mam, dlaczego jak post nie wyświetla się na aplikacji w komórce, dostajecie informację o tym i nic nie robicie? Wiem że są reklamy na stronie, ale żeby aż tak? To wprowadzcie na aplikację. Nie każdy wchodzi w komputerze, ja osobiście wolę aplikację mobilną.
    Dziękuję.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu