Kemba Walker: w Bostonie czas na zmiany!

28

Kyrie Irving jest już zawodnikiem New Jersey Nets. Jego odejście z Bostonu było tyleż wyczekiwane, co zagadkowe. Zgodnie z tym, co twierdzi Spencer Dinwiddie, nowy klubowy kolega Irvinga, Kyrie już w grudniu zaczął zdradzać potrzebę zmiany barw klubowych. “W Nowym Jorku może być zabawnie za rok…” – wtrącać miał w kuluarowych rozmowach, a było to ledwie 2 miesiące po tym, jak Irving publicznie ogłosił, że podpisze przedłużenie z Bostonem.

Co wyszło na jaw później (a co wielu podejrzewało) Irving nie dogadywał się z młodym trzonem zespołu w osobach Jaysona Tatuma, Jaylena Browna i Terry’ego Roziera. Poza tym zwyczajnie nie lubił życia w Bostonie. Po sześciu sezonach w prowincjonalnym Cleveland, cieszącym się złą sławą “najbardziej przygnębiającego miasta w USA” (na zmianę z Detroit) atmosfera Bostonu mogła nie być tym, czego szukał.

Kyrie nie lubił Bostonu. Po prostu nie. Słyszałam to od wielu osób, nie lubił tu mieszkać. Nie dogadywał się z coachem Stevensem, nie dogadywał się z Dannym Aingem, pod koniec miał w zasadzie na pieńku z nami wszystkimi [Jackie McMullan, ESPN]

Dziś Irvinga nie ma już w Bostonie (jak i wspomnianego wcześniej Roziera). Rozpadła się szumnie zapowiadana “wielka trójka” Horford x Hayward x Irving, która na dobrą sprawę nigdy tak naprawdę nie istniała. Wyznacznikiem nowych czasów jest Kemba Walker, którego sprowadzenie do zespołu jest najważniejszym kadrowym ruchem Bostonu tego lata i jednym z niewielu, które zapisać można po stronie “plusów dodatnich”. O oczekiwaniach i nadziejach na nowy sezon Walker opowiedział legendarnej już w kręgach dziennikarstwa sportowego Jackie McMullan:

#Czemu Boston?

Miałem kilka propozycji do wyboru. Jednak to Boston przemawiał do mnie najbardziej, z uwagi na banery, które wiszą nam nad głowami i przez to jak rywalizują w każdym meczu. Grają twardo, grają tak, jak ja sam lubię grać. Czułem, że tu pasuję. Coach Stevens oczywiście, wspaniały trener, z wieloma sukcesami w tej lidze. On też odegrał rolę w mojej decyzji o przyjściu tutaj. Po prostu chciałem dla niego grać, słyszałem o nim same dobre rzeczy.

#To był trudny rok dla Stevensa i drużyny, przegadaliście to?

Tak, natomiast myślę, że trochę się tu zmieni, po moim przyjściu. Z uwagi na to jaką jestem osobą, jak postrzegam pewne sprawy… Nie jestem konfliktowy, daję z siebie wszystko… nie będę rozpychał się łokciami, nikomu nie chcę nadepnąć na odcisk, nie jestem taki. Z nadzieją patrzę na możliwość gry tutaj. Wspaniali młodzi zawodnicy, legendarna organizacja i chcieli mnie, więc to z pewnością nowy rozdział w mojej karierze.

#Łatwo się z tobą dogadać, ale umiesz być twardy, gdy zajdzie taka potrzeba?

Oczywiście, czasem sytuacja tego wymaga. Jako lider, to coś czego się nauczyłem przez lata, nie można zawsze siedzieć cicho. Jeśli trzeba coś powiedzieć, to się to mówi i już. Natomiast jest wiele sposobów na wyrażenie swego zdania. Nigdy bym nie powiedział niczego, by tylko skrytykować kolegę z drużyny, żeby tylko go podłamać. Mówię to, co myślę, ale nie po to, żeby kogoś urazić, skupiam się na pozytywach.

#O wejściu w buty Kyrie

Nie mam z tym problemu. To był trudny rok dla Bostonu, nie wyszło tak, jak planowali. Zdaję sobie sprawę, że przychodzę na miejsce Kyrie i że będę z nim porównywany, to normalne. Po prostu im to nie wyszło. No cóż, zdarza się. Wiemy, jak świetnym zawodnikiem jest Kyrie, po prostu nie było mu pisane wygrywać tutaj. Mam nadzieję, że ze mną będzie inaczej. Ale nikt nie wie, co przyniesie przyszłość.

#Czy rozmawiałeś z Irvingiem o tej sytuacji?

Nie. Swoje decyzje podejmuję sam. Czuję się związany z tą okolicą, wychowywałem się jakieś 4 godziny jazdy stąd, studiowałem w U-Conn, czuję, że tu pasuję, że to dobry czas.

#O opuszczeniu Charlotte

Nie powiem, że byłem zawiedziony (brakiem adekwatnej oferty) trochę złamało mi to serce, bez wątpienia, grałem tam tak długo, to mój macierzysty klub. Z czasem jednak strasznie zacząłem ekscytować się perspektywą zmiany, nową sytuacją… Nic nie dzieje się bez przyczyny, więc… teraz jestem Celtem i jaram się w opór.

#All-NBA 3rd Team to spore wyróżnienie, gdzie byłeś, gdy się dowiedziałeś?

Gdzie to ja… nie pamiętam, ale nie mogłem uwierzyć. Przede wszystkim dlatego, że zazwyczaj chłopaki w tych drużynach grają w playoffs, my byliśmy w innej sytuacji. Nie awansowaliśmy, więc nie sądziłem, że zostanę wyróżniony, ale kiedy się to stało, zwariowałem. Spośród wszystkich nagród, jakie otrzymałem, nigdy nawet nie przypuszczałem, że mogę sięgnąć tak wysoko. To niesamowite.

#Czy konsekwencje tego wyróżnienia, możliwy super-max contract, wpłynęły na twoje przenosiny?

Z mojej strony nie, ale drużyna, Charlotte, to co innego. To dużo pieniędzy, trzeba zrozumieć jak to działa, koniec końców to po prostu biznes. Zajęło mi kilka dni przetrawienie tego, ale teraz, jak wspomniałem wcześniej, jestem tu, gdzie jestem i nie mogę się tej nowej sytuacji nachwalić. Nowy rozdział, nowy numer…

[gwoli wyjaśnienia:  Hornets zaproponowali Walkerowi pięcioletnią umowę o wartości 160 milionów. To 61 milionów mniej niż mogli, bo tyleż wynosił “super max”. Propozycja została odrzucona. Celtics zaoferowali maksymalną kwotę, jaką można było zaoferować niezastrzeżonemu free-agentowi z ośmioletnim stażem: 141 milionów za cztery sezony]

Byłeś w Paryżu z Jaysonem Tatumem, my jeszcze nie wiedzieliśmy, że trafisz do Bostonu, ty już wiedziałeś?

Chodziło mi to po głowie. Z Jaysonem przegadaliśmy temat. Jayson jest świetny, jako kolega, zawodnik, lubię mieć w swoim otoczeniu takich ludzi, z taką etyką pracy, wobec których mogę być sobą. Takie wibracje odbierałem od JT. Gdy opuściliśmy Paryż, minęło kilka dni, rozpoczęła się wolna agentura i podjąłem decyzję. JT miał w tym duży udział. Nie mówił “przyjdź do nas”, nigdy. Po prostu opowiadał o mieście, o fanach, o chłopakach z drużyny, o trenerze Stevensie… o tym jak to się wszystko potoczyło w ostatnim sezonie. Ani razu nie powiedział wprost “dawaj, podpisz”.

Dwa lata temu byłeś z Jaylenem Brownem w Afryce…

O, Jaylen też świetny dzieciak, super-mądry, myśli inaczej, twardo stąpa po ziemi, kręci go technika i takie tematy. Poznałem jego rodzinę, brata, mamę, wspaniali ludzie. Przebywając w jego otoczeniu czułem się po prostu dobrze. Ci dwaj to świetne przykłady fajnych ludzi. Ludzie różnie nas postrzegają, sportowców, ale żeby wyrobić sobie właściwe zdanie, najpierw trzeba kogoś poznać. Ci dwaj mieli spory udział w mojej decyzji.

/jaylen-brown-prymus-nie-peka/

#O tym jak być liderem

Wiesz co, wszyscy liderzy są różni, jeśli o mnie chodzi, jestem typem gościa, który chce dawać przykład. Wielkie przemowy to nie w moim stylu. Aczkolwiek, jak powiedziałem wcześniej, jeśli trzeba coś powiedzieć, mówię. Gdybym miał wskazać kogoś, od kogo wiele się nauczyłem, mimo iż wielu nawet nie postrzega go jako lidera, to Marvin Williams. Graliśmy razem przez 4-5 lat i był dla mnie nieoceniony. On też daje przykład, pierwszy na treningu, ostatni do wyjścia, zawsze na siłowni. W szatni też się nie patyczkuje. Najmilszy gość na świecie, ale jeśli coś mówi, reszta czuje respekt. Tak ma być i już.

#Gdzie jest sufit dla Celtów?

Wszystko zależy od nas. Myślę, że możemy zajść daleko. Nie znam przyszłości, ale stać nas na wiele. Jeśli o mnie chodzi, myślę, że będę mógł wejść tu na nowy poziom etyki i poświęcenia. Już nie mogę się doczekać.

Pełnego wywiadu możecie posłuchać tutaj:

[BLC]


od admina: aktualny roster zespołu

  • PG: Kemba Walker / Carsen Edwards / Brad Wanamaker
  • SG: Jaylen Brown / Marcus Smart
  • SF:  Jayson Tatum / Romeo Langford / Grant Williams
  • PF: Gordon Hayward / Semi Ojeleye
  • C: Enes Kanter / Robert Williams / Daniel Theis / Vincent Poirier

Defensywnie masakra, jeśli mają wygrywać, będą to musieli robić atakiem, taktyczną kreatywnością i sercem do gry.

Ostatnie Wpisy

28 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Kanter w miejsce Horforda to jakaś masakra.
    Za Ala – kotwicę defensywną potrafiącą sieknąć zza łuku znaleźli w zamian śmieszka, znawcę kebabów i hamburgerów. Przecież Kanterek nawet w NYK nie potrafił przekonać trenerów do siebie.
    Tragedia. Niech go wymieniają w grudniu bo w środku mają dziurę jak stąd do Pcimia Dolnego.

    (28)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie powiem, że byłem zawiedziony (brakiem adekwatnej oferty) trochę złamało mi to serce, bez wątpienia, grałem tam tak długo, to mój macierzysty klub.

    Chyba bez tego że, bo tak to nie ma sensu 😀
    Fajny wywiad, Kemba ogarnięty gość chemia dobra miedzy chłopakami, ciekawe czy pójdą za tym wyniki.

    (7)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Uważam, że Boston pozbył się 3 największych ”raków” zespołu czyli: Kyrie Irving, Marcus Morris (mimo solidnego sezonu), Terry Rozier. Może trochę kontrowersyjnie, ale obserwując cały sezon i mowę ciała zawodników odnosiłem wrażenie, że ta trójka sprawia największe problemy interpersonalne. Najbardziej boli strata Horforda, najbardziej cieszy mocny draft i zatrudnienie Kary Lawson. Oczekiwania zmalały, ale to dobrze bo Celtics zawsze byli mocniejsi w roli Underdoga. Ciekaw jestem jak pokaże się Hayward (2 sezon po kontuzji) i czy Tatum będzie miał sezon na miarę swojego hype’u. Ogólnie fajnie się to wszystko zapowiada, finałów raczej nie będzie, ale Boston znowu powinien stać się zespołem “fun to watch”.

    (36)
    • Array ( )

      Boston ma jeszcze jeden wolny slot w rosterze. Może podpisać Tacko na Two-Way kontrakt i tak się chyba stanie bo często go widać w towarzystwie Granta Williamsa z Bostonu

      (1)
    • Array ( )

      mogą podpisać, ale bardziej marketingowo. dużo szumu narobił w lidze letniej, ale szans na grę nie ma

      (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    A propos tej części o all NBA team i tego, że Walker nie był w PO. Był lub może będzie artykuł o zawodnikach, którzy wygrywali różne nagrody nie dostając się do PO/będąc super nisko ze swoją drużyną w rs? Myślę, że ciekawy temat 🙂

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie każdy może żyć w każdym mieście. Nie ma co jechać po Irvingu.Ja też do rze nie czułem się w Gdyni(nic do miasta nie mam).Ale Poznań to jednak miasto dla mnie.A co do Walkera-powinni mu Hornets dać maxa.Takie jest moje zdanie

    (-2)
    • Array ( )

      A tobie ile zapłacili więcej, że z Gdyni do Poznania się przeniosłeś? 😜

      Wychodzi na to, że Boston to taka Gdynia, a Poznań… Nowy Jork? 😊

      (3)
    • Array ( )

      Zarabiam podobnie kolego.Nie jest to różnica kolosalna.Nie przesiadłem sie z roweru na bugatti.Lepiej mi się poprostu tam mieszka i tylko tyle.

      (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    PG: Kemba Walker / Carsen Edwards / Brad Wanamaker
    SG: Jaylen Brown / Marcus Smart / Romeo Langford
    SF: Jayson Tatum /Semi Ojeleye
    PF: Gordon Hayward / Grant Williams/ Daniel Theis
    C: Enes Kanter / Robert Williams / Vincent Poirier

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli Poznań to miasto dla ciebie, to dostatecznie o tobie świadczy 😀 spróbuj jeszcze kiedyś Kielce, Toruń albo Sosnowiec – będziesz wniebowzięty!

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Powiedzmy to sobie wprost, mimo przyjścia Kemby, nie jest to mocniejsza drużyna niż rok temu…mimo wszystko mają wiele do udowodnienia więc życzę im jak najlepiej! Jak będzie chemia, to rzeczywiście może się ich fajnie oglądać, a i do playoffów nie powinni mieć problemu się zakwalifikować.

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Czuję się związany z tą okolicą, wychowywałem się jakieś 4 godziny jazdy stąd.
    – Nowy Jork jest 4 godziny jazdy ; ) skąd pochodzi… bardzo dyplomatycznie Kemba, piona.
    Dobra U-Conn jest pomiędzy wielkim jabłkiem a fasolą (bean city).

    (1)

Gwiazdy Basketu