Jaylen Brown: prymus nie pęka

37

Chłopak w szarym swetrze i eleganckich spodniach stanął w drzwiach i rozejrzał się po klasie. Gdy upewnił się, że to właściwe zajęcia, dziarskim krokiem zaczął iść w kierunku wolnego stolika. Zajmujący pozostałe miejsca młodzi chłopcy patrzyli po sobie z zakłopotaniem. Co on tu robi? Pomylił sale? Jaylen czuł na sobie te nieufne spojrzenia, ale absolutnie nic sobie z nich nie robił. Zajął miejsce, po czym postawił na blacie swój elegancki BHB Special  w drewnianej obudowie. Następnie wyjął spod pachy składaną szachownicę i zaczął ustawiać na niej figury. Dopiero wtedy pozostali uczniowie wrócili do swoich partii. Jaylen doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jego obecność na tym kursie wzbudza sensację i komentarze. Czarny był tu tylko on i połowa figur na szachownicach. Wszędzie reagowano na niego tak samo, nawet w Berkeley.

Szachy są jak życie. Wszystkie decyzje podejmujesz z myślą o ich konsekwencjach w przyszłości. [Jaylen Brown]

Szachy były pasją Jaylena od dawna. Na równi z grą na pianinie, nauką języków obcych, kinematografią i sportem. Tego dnia jego grafik również był bardzo napięty. Za niespełna dwie godziny musiał już być rozgrzany na płycie boiska California Bears, na treningu koszykówki. Pacnął Speciala. Twój ruch.

#Rodzina słowem silna

Jaylen Marselles Brown urodził się 24 października 1996 roku w 60-tysięcznym mieście Marietta, w Georgii. Jego rodzice, Quenton i Mechalle, od zawsze wpajali mu wagę edukacji w życiu człowieka.

Rodzice kazali mi kwestionować wszystko, zadawać pytania nauczycielom. Gdy wieczorem, podczas kolacji, omawialiśmy materiał, który przerabiałem danego dnia w szkole, musiałem odpowiadać na ich pytania. Jeśli nie potrafiłem udzielić odpowiedzi, kręcili głowami z dezaprobatą “I nie zapytałeś?” dociekali z wyrzutem [Jaylen Brown]

Miłość do sportu odziedziczył po ojcu, zawodowym pięściarzu o pseudonimie Brownzilla (213 cm wzrostu, 218 cm rozpiętości ramion).

Brown senior (33-18-1, 25 KO) udzielił synom wielu lekcji. Jedną z nich jest ta o uporze i konsekwencji w dążeniu do celu. Pas WBU wywalczył w wieku 48 lat.

Z kolei matka, Mechalle, była dla synów ostoją harmonii i spokoju. Jaylenowi mówiła :

“Koszykówka to nie to, kim jesteś, ale to, co robisz. Triumfy na boisku nie są celem samym w sobie, ale niech pomagają ci stawać się lepszym człowiekiem. Z porażek też wyciągaj nauki.

W Wheeler High Jaylen mógł grać na wysokim poziomie, bez obaw o jakość otrzymywanego wykształcenia. Jako senior poprowadził drużynę do mistrzostwa stanowego. W ostatnim meczu zapewnił swojej ekipie zwycięstwo, trafiając kluczowe wolne na 0,7 sekundy do końcowego gwizdka. Na przestrzeni sezonu dostarczał średnich rzędu 28 pkt. i 13 zbiórek, mając walny udział w osiągnięciu przez Wheeler bilansu 30-3.

Chętnych dać Jaylenowi stypendium nie brakowało. Koniec końców zdecydował się na Californię.

#Pięciogwiazdkowy rekrut Brown

Kończąc liceum, Jaylen był uważany za top-3, maks top-4 rocznika. Najbardziej pożądanymi prospektami, prócz Jaylena, byli Skal Labissiere, Brandon Ingram i Ben Simmons. Brown był dumą Georgii, wśród wielu nagród i wyróżnień, jakie otrzymał, znajdowały się m.in. Georgia Mr. Basketball, Gatorade Giorgia Boys Player of the Year, All-USA Georgia Player i wiele innych. Wystąpił również w McDonald’s All-American Game. W końcu, pierwszego maja 2015, ogłosił swój wybór: Univeristy of California, Berkeley.

On szuka swojej własnej drogi. Krótko po przyjściu zakomunikował mi: mogę grać w NBA, ale chcę czegoś więcej. To dlatego odrzucił kilka lepszych koszykarsko programów, żeby przyjść do Berkeley. [Muhammad Muqtar, dziekan ds. studenckich Berkeley]

Na studiach zaczął uczyć się hiszpańskiego, ponieważ założył, że będzie znać trzy języki obce przed ukończeniem 25 roku życia (obecnie mówi płynnie, rozpoczął naukę arabskiego). Klub szachowy to kolejny przykład tego, jak różnił się Jaylen od swoich rówieśników.

To erudyta. Student Brown wyróżnia się swoją grą w koszykówkę, ale po zejściu z parkietu również potrafi zadziwiać, przez swój intelekt. To rzadkie połączenie w dzisiejszych czasach [Cuonzo Martin, trener]

Jaylen Brown postępuje w życiu nieszablonowo. Ale ma w tym znacznie lepsze wyczucie niż np. JR Smith.

Podczas nauki w Berkeley, Jaylen Brown uczęszczał m.in. na zajęcia “Sport w Edukacji” dla studentów podyplomowych. Mimo początkowego zdziwienia, towarzyszącego jego obecności na tym kursie, koledzy i koleżanki wspominają, że pod koniec roku był jednym z najaktywniejszych studentów na zajęciach, uczestnicząc w nich z zadziwiającą, jak na uniwersyteckiego sportowca, gorliwością.

…Sport jest jednym z mechanizmów kontroli w dzisiejszym społeczeństwie. Bez sportu, drogi awansu społecznego byłyby o wiele bardziej ograniczone dla przedstawicieli kolorowych mniejszości, niż obecnie. Będąc kanalizatorem pozytywnej energii, sport może służyć jako przykład, wskazując nań mówi się “widzicie? też możecie!”. Aczkolwiek ci, którzy na sporcie zarabiają najwięcej, wcale nie są tymi, którzy najwięcej mu poświęcają, ani nie mają z nimi nic wspólnego… [Jaylen Brown, esej na zajęcia]

Na boisku, Jaylen Brown przyczynił się do awansu Berkeley do March Madness po raz pierwszy od trzech lat, dostarczając statów na poziomie 14/5/2. Na koniec sezonu został Freshmanem Roku i włączono go do najlepszej piątki konferencji Pac-12.

#With the third pick…

Latem Jaylen podjął decyzję o przystąpieniu do Draftu NBA. Szokujące było przede wszystkim to, że nie podpisał umowy z żadnym agentem. A dzwoniło doń wielu, i to takich prowadzących gwiazdy z pierwszych stron gazet. Jaylen typowany był wszak na pierwszą trójkę draftu. Nie potrzebował agenta. Nie bał się, że zostanie też pożarty żywcem w basenie pełnym rekinów, ponieważ doradzał mu sam… Isiah Thomas, legenda NBA. Jaylen poznał go dzięki jednemu ze swych profesorów i bardzo szybko zawiązała się między nimi relacja mistrz-uczeń, zrodzona z wzajemnej pasji do gry w koszykówkę. Isiah nie miał żadnego interesu w wyborach Browna, więc jego rady dla Jaylena były po prostu szczere.

Każdy prospekt draftu zadaje sobie pytanie: “W którym snapbacku byłoby mi najlepiej?”

Podobnie jak Kobe Bryant, Jaylen Brown wyznaje teorię 20 000 godzin. Polega ona na wierze, że do osiągnięcia mistrzostwa w danej dziedzinie potrzebne jest właśnie tyle czasu ćwiczeń, ale podobieństw z Bryantem jest u Jaylena, w kwestii charakteru i etyki pracy dużo więcej. Podobnie jak Kobe, Jaylen odbył przed draftem trening dla Bostonu i, tak jak on, oprócz przygotowania fizycznego, zaprezentował szeroką wiedzę z historii klubu, sylwetek zawodników, pamiętnych serii playoffs i kluczowych matchupów. Z pamięci przytaczał dane statystyczne, a nawet niektóre zagrywki. Nic dziwnego, że Celtowie w końcu postawili na niego.

/kobe-bryant-o-maly-wlos-gralby-dla-celtics/

#NBA jako tuba

W Summer League Brown zaprezentował się bardzo dobrze, ze średnimi rzędu 16/6/2 Jako rookie grał już mniej okazale, przynajmniej pod względem indywidualnych zdobyczy: 6.6/2.8/0.8, ale rywalom pozwalał na zdobywanie 0.9 ppg w akcjach 1-on-1, co było 66 wynikiem w lidze, mimo iż przychodziło mu stawać naprzeciw takich strzelców jak Klay Thompson czy LeBron James.

W ligowych kuluarach mówiło się, że gdy ktoś dzwoni do Ainge’a z pytaniem o trade za Jaylena Browna, Trader Danny rzuca słuchawką.

Tamta klasa rookies (kontuzja Simmonsa), indywidualnie nie była wybitna pod względem statystycznym. Ale to z pewnością nie jest jedyny powód, dla którego włączono Jaylena do All-Rookie Second. Latem 2017 wrócił do reprezentowania ekipy w Summer League, mimo iż Celtowie wcale tego od niego nie wymagali. Coraz bliżej było finalizacji dealu z Haywardem, świetne wrażenie robił Tatum, więc Jaylen Brown nie zamierzał siedzieć bezczynnie, tylko walczył o minuty i doświadczenie.

Podczas Summer League w Las Vegas zrobił również coś nietypowego: zorganizował przyjęcie dla wszystkich rookies. Pytany o cel tego przedsięwzięcia, argumentował:

Większość z nas jest jeszcze zbyt młoda, żeby legalnie pić alkohol, ale to nie znaczy, że nie możemy rozmawiać o ważnych sprawach, jednoczyć się i tworzyć więzi. Takie spotkanie to dobra okazja, żeby się poznać, ciekawe doświadczenie.

Jaylen Brown przemawia na Harvardzie.

Kilka miesięcy później poproszono go o wygłoszenie przemowy na Uniwersytecie Harvarda. Zabrał głos na temat instytucji w sporcie, nierówności w dostępie do edukacji, roli sportu w społeczeństwie i tego, w jaki sposób sportowcy powinni dawać przykład młodzieży i jak mogliby rozpocząć pozytywny nurt przemian, wykorzystując swoją pozycję i głos.

Brakuje nam więcej takich młodych ludzi w kraju [Brad Stevens]

#The time is now

W ostatnich playoffs, Jaylen Brown w grał na poziomie 18 ppg/5 rpg/1.4 apg. Robił co mógł, nie bał się konfrontacji z nikim, nawet z samym “Królem Lwem”

Mimo plagi kontuzji, do końca wierzył, że to może być “ten rok” dla Celtów. Do finału zabrakło 1 meczu, kilku punktów. Patrząc na dotychczasową historię Jaylena, jednego możemy się spodziewać: z bolesnej lekcji w ECF, z pewnością wyciągnie cenną naukę.

#Fun facts

  • jest wegetarianinem
  • głośno krytykuje politykę Trumpa
  • popiera protest Colina Kaepernicka, którego wyzwał na przyjacielski pojedynek szachowy
  • wspominając studia, narzeka że w rozmowach z kolegami w NBA czasem brak mu “intelektualnej stymulacji”

Co sądzicie o Brownie, jako osobowości? Mi osobiście, za sprawą intelektu, przywodzi na myśl takie postaci jak Kareem Abdul-Jabbar, Kobe Bryant, Shane Battier, LeBron James. Czy ma szansę stać się równie wielki jak niektórzy wyżej wymienieni?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

37 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Będzie dobry, nawet bardzo dobry. Ale w Bostonie nie robi się z zawodnika gwiazdy, on będzie częścią układanki bez której Celtics nie wejdą na szczyt.

    (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe nxtgn

      Nie wiem czy JJ Redick nalezy do grona najinteligentniejszych graczy NBA, predzej Myles Turner czy Thad Young, to sa goscie, ktorzy sa wyjatkowo inteligentni poza parkietem, wystarczy poczytac na ich temat, szczegolnie polecam artykuly o Turnerze, chlopak w czasach HS albo uniwersyteckich juz nie pamietam, spal po 2h zeby moc uczyc sie do zaliczen, taka etyke pracy sie liczy!

      (-2)
    • Array ( )

      @nxtgn

      Nie ujmując Turnerowi, może po prostu miał na tyle kłopoty z nauką, że musiał poświęcić na to ten czas bo nawet by nie zdał egzaminów 😉 To że dużo się uczył nie czyni z niego kogoś inteligentnego, czasami nawet jest wręcz przeciwnie.

      (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    po przeczytaniu artykułu – maga gość! Sport sportem, ale warto zadbać o inne sprawy w życiu. I w tym wszystkim ciekawe jest jak Stevens ułoży rotację po powrocie Haywarda…

    (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    BLC jak zwykle genialny artykuł 🙂 A jeżeli chodzi o Jaylena to prawdziwy diament, zarówno jeżeli chodzi o inteligencję jak i wynikającej z niej etyki pracy. Trzymam kciuki za rozwój!

    (6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Szczerze mnie irytuje, jakieś takie odczucie mam do jego osoby ale napewno jest młodym inteligentnym i ambitnym młodzieńcem. Który może być przykładem dla innych rookies, że nie tylko koszykówka,dziewczyny,pieniądze i ubrania odgrywają głowną role w życiu. 😄

    (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Wow, nie wiedziałem. Dzięki za artykuł. Za Bostonem jako fan Cavs średnio przepadam, ale od teraz zdecydowanie będę darzył gościa sympatią – motywujące są takie postacie. Więcej takich artykułów.

    (5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Celtowie ogólnie mają teraz mega młody i podkredkowy skład xd szkoda tych zwalonych kontuzji bo mogli jeszcze bardziej namieszać skubance 🙂

    (3)
    • Array ( )

      W literaturze tak, ale Kobe chyba mówił o 20. Podliczyłem siebie w czymś innym i wyszło mi 1500h w przeciągu 3 lat gdzie robię to jako hobby około 10h tygodniowo. Oni spędzają po 4h-5h dziennie na treningach. Więc zakładając te 4h dniowo. 4 (h) x 7 (dni w tygodniu) x (4 tygodni w miesiącu) x 12 (miesięcy w roku) = 1344. Wystarczyłoby by uprawiać tą dyscyplinę 7.5 roku aby mieć ponad 10 tyś godzin. Dlatego wierzę w 20 tysięcy, bo wielu graczy trenuje nawet więcej niż 28h tygodniowo.

      (3)
    • Array ( )

      W off-season owszem. W sezonie sytuacja zmienia się diametralnie, bo nawet nie ma czasu na trening.

      (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Kiedyś JJ Redick mówił, że przed meczem Brown nazwał go dzi*ka. W trakcie meczu zawodnik 76 powiedział, że nie bawi się w takie rzeczy. Brown przeprosił go za te słowa- klasa zawodnik

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Wow, fantastyczny art!
    Super pokazałeś osobę Browna, czuję się jakbym go poznał naprawdę 🙂
    Dzięki

    (6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak widac człowiek który ma coś w głowie prędzej czy później do czegoś dojdzie.

    Propsy za zamiłowanie do szachów 🙂

    Chessbasket

    (4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Eh, dlaczego kazdy czarnoskóry nie lubi Trumpa? Przeciez Jaylen to jest mądry gość, musi widzieć jak swietnym jest prezydentem

    (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ostatni akapit BLC- MNIE osobiście, nie Mi. Już Wam takich błędów nie wypada robić, stronka prężnie działa to i jakościowo powinno być bez takich bubli. Pozdrawiam.

    (1)

Gwiazdy Basketu