fbpx

Kevin Durant: przychylność w stronę pracownika ma swoje granice

50

WTMW.

“Na deser” zostawiłem sobie niedawne (ostatnie) spotkanie Kevina Duranta z właścicielem Brooklyn Nets Joe Tsai.

Co wiemy na pewno? Panowie spotkali się twarzą w twarz. KD podtrzymał swą decyzję, ponownie zażądał zmiany barw klubowych pomimo obowiązujących go zapisów kontraktu. Wedle umowy Nets zobowiązani są wypłacić zawodnikowi kwotę przeszło 194 milionów dolarów na przestrzeni najbliższych czterech sezonów, które Durant z kolei, zobowiązał się rozegrać w nowojorskim klubie.

Innymi słowy, Nets nie mają obowiązku spełniać żądań pracownika, ale jak doskonale wiadomo, wszelkie konflikty klubów z gwiazdami NBA nigdy nie kończą się “happy endem”. Nie ma mowy o sukcesach drużynowych, negatywny stosunek do pracy przekłada się na resztę kadry, a organizacja traci wizerunkowo zarówno w stosunku do kibiców co free-agentów.

Trzeba rozmawiać

Tsai przedstawił więc działania, jakie Nets podjęli w celu zaadresowania sytuacji. Opowiedział o przeprowadzonych od lipca rozmowach handlowych, o tym jak cenią KD i dlaczego cena za jego usługi jest tak zaporowa.

Przy okazji, z najnowszych doniesień wynika jakoby negocjacje z Celtics rozpoczęły się od: “chcemy Jaylena Browna i Jaysona Tatuma”. Dementuję: to niemożliwe, Tatum podpisał w końcówce czerwca przedłużenie kontraktu i przez rok nie może być poddawany żadnym transferom, czego kadrowcy Nets są doskonale świadomi.

Tym niemniej, cena rynkowa Kevina Duranta jest olbrzymia, o czym opowiadałem Wam przez ostatni miesiąc.

Jak można było przypuszczać KD mało przychylnie odniósł się do owych starań. Na jego “liście życzeń” jest angaż w Bostonie lub Philadelphii, ale jak sam stwierdził: chciałby grać u boku Tatuma i Smarta bądź Hardena i Embiida.

To w oczywisty sposób godzi w dumę pana Tsai, bowiem tak się interesów na świecie nie prowadzi. Miliardera stać na złośliwość, jaką byłoby zakończenie kariery KD. Czym innym byłoby dla przykładu odsunięcie 34-letniego zawodnika od składu na cztery lata?

Przychylność względem pracownika ma swe granice

Nets spełnili jak dotąd każde życzenie swej gwiazdy i gdzie ich to zaprowadziło? W lecie 2019 roku Durant otrzymał maksymalny kontrakt mimo zerwanego ścięgna Achillesa. Nets mieli świadomość, że pierwszy sezon opuści w całości, a możliwości sportowe po wielomiesięcznym okresie rekonwalescencji mogą się znacząco obniżyć.

Na bezpośrednią prośbę zawodnika w klubie zatrudniono Kyrie Irvinga oraz DeAndre Jordana choć względem obu były zastrzeżenia, a młody Jarrett Allen rozwija się imponująco…

Kolejno zwolniono ze stanowiska trenera Kenny’ego Atkinsona, w jego miejsce sprowadzając koncyliacyjnego Steve’a Nasha. Durant miał zapewne nadzieję, że dzięki temu będą mieli wraz z Kyrie pełnię kontroli nad wydarzeniami na parkiecie. Pamiętacie zapewne wypowiedzi Irvinga pt. “nie potrzebujemy trenera, jednego dnia ja mogę być trenerem, innego KD”. Przecież to jest nic innego jak działanie na szkodę organizacji.

To jednak było za mało. Gdy tylko pojawiła się sposobność – wszystkie przyszłościowe zasoby (Jarrett Allen, Caris LeVert, Taurean Prince, Rodions Kurucs, a także SIEDEM wyborów pierwszej rundy draftu) oddano by zatrudnić Jamesa Hardena, czemu najgłośniej kibicował właśnie KD. Wspólnie z Brodą i Kyrie mieli stanowić tercet na miarę mistrzowskiego tytułu…

I hate this guy!

W międzyczasie Kevin (ma się rozumieć) podpisał maksymalne przedłużenie umowy, a następnie panowie zaczęli dokazywać i się cała misternie skonstruowana konstrukcja wywróciła na pysk. Harden szybciutko wymusił swój transfer. Szefowie Nets pytali jeszcze Kevina co robić, jak rozwiązać konflikt, okazało się, że stosunki Hardena z Kyrie są nienaprawialne. Albo jeden albo drugi. Gruby miał problemy zdrowotne, a mimo to ciągnął zespół, szaman odmawiał przyjęcia szczepienia i ostatecznie w co drugim meczu był dostępny, a w ogóle to pod względem stylu wchodzili sobie w paradę i kto to w ogóle wymyślił by ich parować ze sobą?

KD miał wówczas opowiedzieć się za kumplem Kyrie choć teraz nie wiadomo, bo ostatnio widziany był w Londynie z Hardenem. Kumpluje się z obydwoma, a może już nie? No właśnie…

Nets wzięli za Hardena co mogli, a teraz KD zapowiada (nie wprost) że z nierzucającym Simmonsem i jeszcze na dodatek z centrem bez rzutu grać nie zamierza po tym, co mu zafundowali Celtics w ostatniej serii playoffs (0-4). Innymi słowy, gość nie przestaje stawiać warunków, a świat nie przestaje się wokół niego kręcić, a przynajmniej tak mu się wydaje.

Najnowsze żądania

Nie uwierzycie, ale KD ma tego więcej. Na spotkaniu z panem Tsai oznajmił, że klub musi wybrać między nim, a obecnym kierownictwem! Zawodnikowi nie uśmiecha się dalsza współpraca ze Stevem Nashem i generalnym menedżerem Seanem Marksem! Jednocześnie, jak podają anonimowe źródła, Kyrie także “nienawidzi tych gości sądząc, że Nash jest fatalnym trenerem, a Marks menedżerem”.

Co na to wszystko Joe Tsai? Idzie po rozum do głowy mówiąc, że kierownicy klubu mają jego wsparcie, a dalsze kroki kadrowe podejmie w oparciu na najlepszy interes klubu. Dla mnie to mogliby zacząć od posunięcia Kyrie, na tym etapie to już wszystko jedno. Tym bardziej, że Lakers przełamują się i gotowi są przystać na oddanie dwóch wyborów draftu…

Podsumowując, tak to bywa gdy oddajesz rządy w klubie zawodnikom, zwłaszcza tak zepsutym, chimerycznym i niestabilnym emocjonalnie. Jak brzmiało to hasło na koszulkach? Hard work beats talent if talent refuses to work hard? Ja mam inną maksymę: aby na polu życiowym osiągać sukcesy musisz mieć przede wszystkim charakter!

Dobrego dnia wszystkim, podziękowania dla kolegów Patronów, bez Waszego wsparcia nie ma GWBA!

  • Marcin Zi
  • L.Michal
  • Herlender
  • Koovi
  • A.Kazn
  • Łukasz Wi
  • Maciek89K

Ostatnie Wpisy

50 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Łysy do roboty! Trzeba zrobić z tym porządek! Tak jak zawsze się było po stronie graczy tak teraz wychodzi na to że trzeba byc po stronie “biednych właścicieli”. Chłopakom się w dupach poprzewracalo. Już przeginają.

    (81)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Post napisany w taki sposób, żeby jak najgorzej przedstawić Duranta, od dłuższego czasu, przy każdej możliwej okazji KD, Irving lub Doc Rivers są wyzywani i oczerniani. Wiadomo mają swoje na sumieniu, ale bez przesady…

    (-86)
    • Array ( )

      A jest coś co broni Duranta? Tak, chłop ma rację, że z dwójką gości bez rzutu na placu, znowu Boston czy inny ograinęty klub go pozamiata, ale gdzie zaczął się problem z kadrami? Kiedy KD zaczął werbować swoich ziomków do zespołu. Absolutnie nie jestem fanem hasła “shut up and dribble” , bo każdy ma prawo wymagać od swojego szefa i miejsca pracy poszanowania, uczciwego traktowania, uczciwej zapłaty, oraz podnoszenia standarów, a przedewsztystkim może o tym głośno mówić. Problem jest taki, że KD wpier*dala się w nieswoje kompetencje. Ogon macha psem. W porównaniu do Duranta, LeBron ochodził się z swoimi przełożonymi jak z jajkiem. Mam nadzieje, że wiekszość ligi wyciągnie wnioski i przy kolejnych draftach punkt personality/character poleci w górę na liście priorytetów.

      (42)
    • Array ( )

      Bez przesady? Ale o kim Ty teraz piszesz?

      Broniłem KD w momencie przeniesienia się do GSW. Dużo ludzi po nim jechało, ale dla mnie to była decyzja, którą miał prawo podjąć i to zrobił. W system gry GSW wpasował się dobrze i lubiłem im kibicować.
      Kiedy postanowił odejść też widziałem w tym sens – chciał udowodnić niedowiarkom, że sam jest w stanie zbudować coś dookoła siebie.
      Przy wszystkich jego wybrykach w social mediach starałem się pamiętać o presji, która ciąży na każdym z nich, zwłaszcza na zawodnikach z TOPu. Nie każdy ma silną psychikę i potrafi się od pewnych rzeczy odciąć.

      Ale to, co dzieje się teraz, to jedna wielka parodia. Nie wiem, czy to do końca prawda, ale wydaje mi się, że
      dodatkowo destrukcyjny wpływ ma na niego Kyrie… W połączeniu z bańką, którą panowie niewątpliwie się otaczają, a która ciągle klepie ich po ramieniu i sączy do uszu dokładnie to, co lubią słyszeć, nastąpiło zupełne odklejenie od rzeczywistości i przerost własnego ego.

      To musi się skończyć. Ktoś musi utrzeć takim primadonnom nosy, bo inaczej za kilka lat trenerzy i managerowie będą zupełnie pod pantoflem gwiazd, a to nigdy nie kończy się dobrze. Wpływ, jaki miałoby to na produkt zwany NBA możesz sobie wyobrazić sam.

      Peace out.

      (34)
    • Array ( )

      musek
      Halo, halo…. Jest tam ktoś.

      To co robi KD taki LeBron robi od lat i jakoś nikt go nie przedstawia w tak paskudnym i ohydnym świetne. Dlaczego?

      LBJ w Cavs co roku podpisywał kontrakt na rok szantażując klub że jeśli nie zrobią tego co chce nie przedłuży kontraktu i odejdzie za darmo. Zażyczył sobie Love’a to był Love, zażyczył sobie PG13 i byłby PG13 ale LeBron nie potrafił zagwarantować że zostanie za rok czego domagał się George czyli LBJ sam zasabotował swoje własne żądania. Co więcej LeBron praktycznie w każdym klubie oprócz Miami wpieprzał się w robotę każdemu GMowi. W Cavs nawet domagał się odejścia GMa przez co w sumie też odszedł (mówił że zostałby gdyby zmieniono GMa).
      Wybieranie koleżków do zespołu to też domena LeBrona, a przeszkadza wybieranie kolegów przez KD? Absurd goni absurd.

      Ale tylko na Duranta wylewa się wiadro pomyji za coś co robią też inni. Ale innych lubimy dlatego o tym nie gadamy, a Kevina nie lubimy więc go obśmiewamy.

      (-8)
    • Array ( )

      Durant mógł nie przedłużać kontraktu, podobnie jak Irving. Nets sporo w Duranta zainwestowali, a teraz ten chce wziąć pieniądze i pójść gdzie indziej.
      Irving nie grał co drugi mecz na własne życzenie.
      Ciężko obecnie bronić tych chłopaków. Mają cały talent świata, ale brakuje im charakteru.

      (21)
    • Array ( )

      Piotrze Panie, jest jedna znaczna różnica ( nie jestem zbyt wielkim fanem LeBrona ale fakty to fakty), gdy KD bawi się w managera – nets lądują w dupie, LeBron jako manazdzer poza zeszłym sezonem nie ma aż takich złych wyników. Nie jestem za taką władzą w rękach graczy ale jak już porównujrmu obu to LBJ robił to lepiej.

      (11)
    • Array ( )

      @Piotruś Pan
      LBJ nigdy nie zażądał transferu. Nie wiedział, czy chce wiązać przyszłość z Cavs, gdzie z szefostwem faktycznie było mu nie po drodze, to tak jak mówisz podpisywał roczne kontrakty. Chciał grać z Boshem i Wadem? Chciał, zrobili razem cztery finały w tym dwa mistrzostwa w cztery lata. Chciał Love’a, a nie Wigginsa? Chciał i zrobili razem cztery finały w tym mistrzostwo w cztery lata. Chciał Davisa? Chciał i zdobyli razem mistrzostwo, potem zdrowie się posypało. Gdyby nie Westbrook, LBJ byłby na pewno, a nie prawdopodobnie najlepszym grającym GMem ever:D W sumie przyda się taka russellowa rysa w CV, nadaje GM LBJowi ludzkich cech:D

      (18)
    • Array ( )

      Ad Piotruś Pan
      A kto powiedział, że popieram działania LBJ? Również uważam, że często zbyt kręci się dookoła niego.
      Nie mniej jednak – dwie rzeczy:

      1) To, że ktoś inny też robi podobną popelinę, nie znaczy że to staje się ok w przypadku KD
      2) Czy go lubimy, czy nie, za LBJ przynajmniej idą jakieś wyniki. Czy Cavs mają dzięki niemu tytuł (prawdopodobnie jedyny na wiele, wiele lat)? Mają. Miami? Również mają. Lakers? Też. Po KD nie pozostanie nic, poza zgliszczami.

      Stuk, puk.

      (9)
    • Array ( )

      Random Guy
      Co takiego LBJ zrobił lepiej?
      Roztrzaskał w pył całą przyszłość Lakers i gdyby nie tragiczna śmierć Kobe mistrzostwa by z tego nie było ale “dla Kobe” marketingowo się zgadzało więc liga to puściła. Także na 3 sezony w Lakers mamy 2 kompromitacje i brak awansu do PO i mistrzostwo na siłę.
      Cleveland też Ci podsumować? Pierwszy sezon wielki blamaż, ryk w mediach, wymuszanie zmian i mistrzostwo z kontrowersjami i zawieszeniami w trakcie serii za nic. Dalej już tylko gorzej i gorzej.

      Fakt jest jeden. Durant tak naprawdę nie rozegrał żadnych PO w składzie jaki miał. Albo nie było Irvinga, albo nie było Hardena albo ich obu albo sam nie mógł grać. Zobacz ile spotkań w ogóle zagrali razem. Kto wie co by było gdyby dane im było zagrać razem choć jedne PO w pełni mocy. Takiej sytuacji nie mieliśmy.

      A teraz przypomnij sobie jak się kompromitował LBJ bez któregoś ze swoich pomocników. KD bez swoich grał cały czas. Nic dziwnego że nie było z tego sukcesu.

      Ale ludzie widzą tylko to co chcą widzieć. GWBA tworzy swój obraz i swoją rzeczywistość kreując taki, a nie inny odbiór Duranta. Jest nie lubiany więc się po nim ciśnie. LBJ jest tu wylizywany po jajcach i już kreowany obraz jest zupełnie inny. To nie jest przypadek.

      (-9)
    • Array ( )

      Anonim
      Trochę zakłamujesz rzeczywistość.

      LBJ chciał grać z Boshem i Wadem? Chciał. Skompromitował się wygrywając zaledwie 2 mistrzostwa w 4 lata po czym uciekł jak szczur z tonącego statku? Zrobił to.
      W pierwszym sezonie były szumne zapowiedzi, a wyszła padaka. Po 2 mistrzostwach było parcie na szkło i na 3peat jak Jordan i Bulls i kolejny kibel. A jak trzeba było się poświęcać i zejść z kasy by się wzmocnić to uciekł. LBJ 4 lata grał z kolegami których sobie wybrał i były z tego 4 grube lata. Durant nie rozegrał żadnych PO z Irvingiem i Hardenem razem. Taka mała różnica.

      LBJ w 4 lata w Cavs chciał Love’a i zrobił wyniki. Zrobił. Wybrał sobie z kim chce grać i gdyby nie kontrowersje nawet by mistrzostwa z tego nie było. Za to były konflikty, publiczne krytykowanie kolegów, transfer Irvinga i równia pochyła bo nie potrafił się zaangażować w swój własny projekt. To LBJ doprowadził Cavs do bagna z którego uciekł. Taka prawda. LBJ miał ten zaszczyt grać ze zdrowymi kolegami których sobie wybrał. Jednym sam pomiatał (Kevin), a drugiego sam zniechęcił do wspólnej gry przez co odszedł (Irving).

      Lakers też Ci podsumować czy dasz sobie radę?
      Tylko pamiętaj o wszystkim. O publicznym wyśmiewaniu kolegów z zespołu, publicznym traktowaniu ich jak mięso transferowe, beczenie o wzmocnienia i wybieranie sobie koleżków. A no i o FAKCIE że LeBron miał tą przyjemność zagrać z tymi kolegami których sobie wybrał w PO. Bo sam jak wiesz na te 3 lata 2 razy NIE AWANSOWAŁ NAWET DO PO.

      Widzę że widzisz tylko te różnicę które chcesz widzieć. Ale to tak nie działa

      (-4)
    • Array ( )

      @Piotruś Pan
      Zarzucasz komuś że zakłamuję rzeczywistość a potem rzucasz “Skompromitował się wygrywając zaledwie 2 mistrzostwa w 4 lata”. Gratuluję, na co dzień zajmujesz się oczernianiem Tuska w TVP czy skąd te skille?

      (8)
    • Array ( )

      Czekam na taki mo.ent kiedy jakiś właściciel będzie miał na tyle jak żeby to zrobić

      (2)
    • Array ( )

      Nigdy o żadnej obrażonej primadonnie nie słyszałem, ale o obrażonych koszykarzach co i rusz. Czas chyba update’towac to powiedzenie XD

      (7)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale z tą fatalnością Marksa to się trzeba z chłopakami zgodzić. Ktoś jednak ich tam ściągnął, później poprawił DJ, a na końcu oddał królestwo za Hardena.

    (8)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Mnie w tej całej sytuacji dziwi bierność pozostałych gwiazd ligi. To co robi Durant (a wcześniej “gwiazda” Simmons), to zaprzepaszczenie całej drogi którą liga przeszła od “shut up and dribble” do nieco groteskowej dyskusji czy właścicieli klubów nazywać “owners” bo sprawia złe wrażenie. Lysy już zapowiedział ze w nowej umowie miedzy liga a związkiem zawodników wejdą zapisy o bezpośredniej zależności miedzy gra a wyplata, co w tej sytuacji jest zrozumiale ale w szerszej perspektywie odbudowuje pozycje właścicieli/GM w relacjach z gwiazdami. W sytuacji konfliktu zawodnicy będą mogli sobie pomarudzić do kamer i tyle bo i tak będą musieli grac. Przecież maja swoje zobowiązania finansowe, wiec hajs musi wpływać na konto. Czy to dobrze czy nie, nie mnie oceniać, dziwi mnie po prostu ze gwiazdy tego nie kontrują w żaden sposób.

    (22)
    • Array ( )

      “Mnie w tej całej sytuacji dziwi bierność pozostałych gwiazd ligi.”

      A co mają zrobić inne gwiazdy ligi skoro największa gwiazda LeBron James dokładnie to samo co KD robi co rok w każdym swoim klubie? Co sezon LBJ szantażował Cavs rocznymi kontraktami wymuszając swoje decyzje groźbą odejścia po sezonie? Co zrobił LBJ w Lakers wywalając całą przyszłość dla swoim koleżków? Kto ściągnął Westbrooka?
      Kto ma się więc odezwać skoro to się dzieje od lat? Gdzie byłeś jak LBJ panoszył się po Cleveland? Teraz wszystkim KD przeszkadza ale LeBron nikomu nie przeszkadzał. Fałsz i obłuda jest niewiarygodna.

      (-3)
    • Array ( )

      Zawodnicy wymuszający zatrudnianie/zwalnianie trenerów czy zawodników to standard w tej lidze, chodzi raczej o styl w jaki KD to robi, bo obraca się to przeciwko niemu i innym gwiazdom. Dopóki Lebron zapewniał sukcesy w postaci finałów, klub brał na klatę jego zachcianki. Myślisz ze gdyby LB teraz zarzadal transferu, bo nie udało się wytransferować Westbrook’a, nie wylało by się wiadro pomyj na niego?
      Sytuacja KD wszystkim przeszkadza bo przyszedł do Nets z rzadaniami, klub spełnił wszystko co chciał, ten nic dla klubu nie osiągnął a teraz chce odejść jak gdyby to nie była jego wina, mając 4 lata kontraktu.

      (8)
    • Array ( )

      @Piotruś Pan. Jest jedną zasadnicza różnica. Kontrakt. LBJ brał roczne kontrakty. Gdyby KD wziął roczny kontrakt Nets inaczej by budowali zespół. Jak zapewniasz zespół że dzięki oddaniu przyszłości po zawodników z którymi chcesz grać będziesz grał u nich 4 lata po czym mówisz “już nie chce grać w Nets, teraz chce grać w Bostonie” to jesteś zwyczajnym skur….

      (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Mi szkoda trochę Hardena w tamtej sytuacji, też jest primadonna z niego ale widac że po prostu chce wygrać, w Nets przez chwile gral ha poziomie MVP. Nets powinni byli wymienić Kyrie i zostawić brodę, no ale Durancik rządził.

    (12)
    • Array ( )

      Lakers też powinni zostwaić wielu pożytecznych graczy, a ściągnęli Westbrooka bo LeBronek…. Gdzie wtedy byłeś i dlaczego wtedy nie podważałeś wpieprzania się gracza w rolę GMa?

      To się dzieje od lat i przewodzi temu LeBron, a teraz wielkie halo bo KD rządzi 😀

      (-15)
    • Array ( )

      Czyli chłopak, który nigdy nie dorósł? Wieczne dziecko z wielkim skillem? Tak, to pasuje idealnie do Kevina 😉
      Przepraszam Cię @Piotruś Pan, ale tak to wygląda. Bronienie ulubionego zawodnika, zasłaniając się Lebronem jest poprostu… dziecinne. Poczynania jednego i drugiego są niestosowne na tym polu. Śmieszne w tej sytuacji jest to, że LBJ był znów był pierwszy, a KD drugi i tyle. Zostawmy to jednak i pomińmy nawet to, że LBJ odniósł jakieś sukcesy w byciu grającym GM (chociaż osobiście uważam, że osiągnąłby więcej bez tej zabawy), porównując to do sytuacji KD.
      W dorosłym świecie panują takie maksymy jak “każdy jest kowalem własnego losu”, więc zostaw LBJ i obiektywnie oceń poczyniania KD, oraz “jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz”, czego widocznie Durant i najwidoczniej Ty nie rozumiecie.

      (11)
    • Array ( )

      Człowieku! Jakbyś czytał moje komentarze (LOL) to byś wiedział że mam takie samo zdanie o Lebronie. LBJ i KD to najgorsi GMowie w historii.

      Obaj dolaczaja do zespołów stworzonych przez jakiegoś GMa, przejmują paleczke i rozpie… zespół po 2-4 sezonach. Tak było z Miami, potem z Cavs, teraz z LAL.
      KD zwiał z GSW, teraz rozwala Nets.

      Pomijam ich pierwsze kluby gdzie obaj próbowali wygrać ligę ale nie dali rady.

      I jak tu ich porównywać do MJ a nawet Kobe!

      (4)
  6. Array ( )
    Alfons Pizdotrząs 11 sierpnia, 2022 at 10:58
    Odpowiedz

    Zajebisty art, normalnie jakbyś mi w głowie grzebał.
    Byłem fanem KD jak grał w OKC i jeszcze chwilke potem, ale młodym fanem byłem…
    na miejscu Tsai’a miliardera to bym zaczopował KD na 4 lata na ławce i patrzył jak z czasem zaczyna srać pod siebie i przepraszać. Gość kompletnie nie ma charakteru. Cisnąłem beke z BKN’u ale teraz to zaczynam im współczuć. Ale tez sami są sobie winni..

    (36)
    • Array ( )

      Przypuszczam, ze jakby Tsai odsunął KD od gry, to Łysy by w jakiś sposób interweniował. Może nie jakoś otwarcie, ale wywarłby nacisk na jedno i/lub drugiego i pomógł w mediacjach. Ta liga stoi finansowo na gwiazdach a, grający KD to dodatkowy hajs

      (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem problemem jest to że świat nadal kręci się wokół duranta. Jeśli obydwaj finaliści zeszłego sezonu są w stanie rozpruć skład i oddać przyszłość klubu za jednego gościa który w powszechnej opinii jest toksyczny to chyba oznacza że świat serio kręci się wokół niego. Gdyby była sprawiedliwość to został by zablokowany do końca kontraktu. Niestety to durant więc tak się nie stanie…

    (7)
    • Array ( )

      Gdzie byłeś jak LBJ szantażował Cavs rok w rok rocznym kontraktem wymuszając swoje decyzje grożąc odejściem za darmo za rok?

      (-18)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ta liga zaczyna być coraz bardziej show z elementami komedii, bo od sportu to jest coraz dalej. Co to za porządki, że chłop podpisuje kontrakt (który gwarantuje mu 100% wypłaty, np. gdyby zachorował na raka lub urwało mu nogę na skuterze jutro) i po kilku tygodniach bezczelnie żąda transferu / zmian kierownictwa?
    Jako lewak z przykrością stwierdzam, że niestety setki milionów $ + BLM naszym gwiazdorom za bardzo poprzestawiało resztki zwojów mózgowych, jakoś w Europie, czy ligach typu NFL/NHL nie słyszymy o takich szopkach. Dziwne co???
    Oczywiście jak napiszę, że to przez kolor skóry zawodników, to zaraz będę rasistą, więc wszyscy udajemy, że to tylko wina Kyrie, KD, potem LBJ, potem Westbrooka i tak dalej i tak dalej i tak dalej.
    Może niech sobie założą swoją ligę, za swoją kasę, każdy gwiazdor będzie trenerem, menadżerem i właścicielem (zapomiałem że to słowo jest zakazane sic!) i może jeszcze sędzią …. i zobaczymy co ugrają, kto to będzie oglądał.
    Brawo, zaorać tę ligę proponuję, zanim się zmieni w kabaret dla bogatych “Brothers”. Tylko zmieńcie nazwę, bo z prawdziwym NBA to już ma niewiele wspólnego.

    (24)
    • Array ( )

      Zgadzam i popieram, z tym że w NFL też są takie szopki, ale jest ich mniej. W NHL również były takie dramy, ale występują tam znacznie rzadziej niż w w NFL I NBA.
      Ogólnie rasizm jest mi obcy, ale masz rację co do koloru skóry, takie żenujące zagrywki zazwyczaj wychodzą od czarnych braci, czy to w NBA, czy NFL, ciekawe, że akurat w NHL większość zawodników jest białych…
      No dobra powiało grozą i już tłumaczę dlaczego. Gracze “roszczeniowi” wywodzą się z biedy, środowisk patologicznych. Wg mnie kolor skóry jest nieprzypadkowy, bo większość afroamerykanów wywodzi się właśnie z takich środowisk. Dla przykładu, czemu nie ma czarnoskórych hokeistów z USA? Bo trzeba wyłożyć spory hajs na sprzęt, a co potrzebne jest do grania w kosza? No właśnie.
      Ps. To jest temat rzeka, a ja nakreśliłem mikroskopijny ułamek problemu. Cała polityka USA jest kiepska, nawet rzekłbym że beznadziejna wobec problemów rasowych i co gorsza ona je tworzy, zamiast zażegnywać.
      Ps2. Jasne, można napisać, że taki KD wchodzący do ligi z plecaczkiem nie przypominał w niczym chłopaka z getta, tylko, że wchodząc do NBA chłoniesz jak gąbka ten klimat “ulicy” którym liga jest przesiąknięta. Więc KD zrzucił szybko plecaczek z oksami, udając się do strip clubu z nowo poznanymi kolegami raperami, którzy w 70% dilowali dragi na ulicy, albo w 30% są takimi Drake’ami bez mózgu. No i co z takich mariaży wychodzi widzimy.
      Ps3. Można napisać, że Kyrie przecież miał dom rodzinny i nie wychowywał się w patologii, racja. Tu mamy kolejny problem, bo taki Irving zamiast się uczyć klepał gałę i jak większość uzdolnionych sportowo dzieciaków w USA, mógł olać naukę i co widzimy dzisiaj? Że ziemia jest płaska. Co taki gość, który dorasta w przeświadczeniu, że jest wyjątkowy i lepszy od innych (bo przecież on zaliczył egzamin z historii za ładny uśmiech, a Jake kumpel z ławki kując cały tydzień już nie) i jemu podobni wnoszą do ligi poza parkietem? Niewiele, albo nawet wartość ujemną. Tu też mógłbym dopisać LBJ i jego twitterowe głupoty.
      ps4. Sorry, temat rzeka…

      (8)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Pan Tsai mógłby posadzić Kewinka na 4 lata na ławie. Stać go. Ale nie wierzę, że liga na to by pozwoliła. Nie uwierzę, że łysy z NBA pozwoliłby na to, że jedna z gwiazd, która może grać siedzi na ławie albo trybunach. Szykuje się lockaut za dwa lata jak nic. Niech Anwil i Śląsk szykują kasę :).

    (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Właściciela klubu podobno stać na to , żeby usadzić gwiazdę na 4 lata. Ale czy tego będzie chciał . Bayern też mógł usadzić Lewandowskiego na rok ,ale policzyli kasę i wybrali to co musieli. Tutaj spodziewam się transferu. Ale będzie trudno , jeśli Pan Koszykarz sam chce sobie wybrać klub. Oczywiście Brooklyn może zrobić wymianę typu Dennis Rodman za Willa Perdue (byle tylko wypchnąć). Ale i tak jeszcze musi być chętny na przyjęcie ogromnego kontraktu 34latka. Ale jeśli Durant jest mocno zdesperowany to niech pomoże sam sobie i wykupi część kontraktu. Jestem przekonany , że takie szacher – macher można zrobić.

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak to leciało.. ,,pycha kroczy przed upadkiem” .
    Jestem długie lata fanem nba, każda dekada miała swoje grzechy i grzeszki ( alko, sex, dragi itp itd ).
    Wcale nie twierdzę, że teraz to już dekadencja.
    Pracownik nie równa się niewolnik, ale CBA w obecnym kształcie jest po prostu chory.
    Nie podoba się Ci miejsce zatrudnienia- siadamy i rozwiązujemy umowę.
    I niech Ci PŁACI nowy pracodawca. Zrezygnowałeś z świadczenia pracy= rezygnacji z płacy.
    Mój punkt widzenia jest taki.
    Pozdrawiam czytających i piszących. Miłego popołudnia .

    (11)
    • Array ( )

      Jest takie powiedzenie , że jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz. W przypadku Duranta : czy będzie zapamiętany jako świetny strzelec i mistrz NBA , czy jako rak rozkładający ekipę od wewnątrz ?
      Westbrook : Pan TD czy upadła gwiazda nie mogąca znaleźć miejsca w lidze ?
      Kyrie : jeden z najlepszych w tym fachu czy szaman z kadzidłem ?
      Z tych roszczeniowych gwiazdek chyba tylko Melo się jeszcze w porę opamiętał , znalazł swoje miejsce w Portland i jakoś się ogarnął.

      (9)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    No brawo! W końcu narracja zaczyna trafiać w sedno. Cały czas powtarzam, że charakter to podstawa. Pisałem o tym między innymi w finałach o słabym charakterze młodzików z Bostonu (aczkolwiek trzeba zaznaczyć że to co przeżyli tylko ich wzmocni!) w porównaniu z gwardią z GSW. Pisałem o tym porównując charakter Luki m.in. w konfrontacji z Suns gdzie zrobił im jesień średniowiecza.

    Nie wiem czy do końca zdajecie sobie sprawę z tego jak badassowy charakter miał MJ – i że to właśnie charakter w 80% stanowi o jego sukcesie. Nie chodzi o to że “miły chłopak, zawsze dzieńdobry mówił” (choć to z kolei bardzo dobrze wpasowało się jeśli idzie o kampanię Nike) – ale że poza kamerami był kawałem zawziętego psychola prącego do wygrywania zawsze i wszędzie.

    Charakter jest tym co określa cię jako sportowca. Deficyty w tym względzie można tymczasowo przykryć organizacją (np. Durant w GSW gdzie chłopaki ogarniali temat za niego) ale na dłuższą metę to i tak wyjdzie.

    Zresztą sami widzieliśmy jak słabe charaktery prowadzą do klęski np. gdy Rivers i Embidii zwalili klapę na Simmonsa – i jaki tam piękny team spirit zafermentował. Efekt synergii słabych charakterów to jest dopiero bomba.
    Takie katastrofy fajnie się ogląda a ta w Philly nadal będzie trwać, bo słabego psychicznie Simmonsa wymienili na słabego psychicznie Brodę.

    (12)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Durant z Irvingiem mieli marionetki w osobach Steva Nasha i GM’a Marksa, bo jak inaczej ich określić skoro robili wszystko tak jak chcieli zawodnicy, a teraz nagle przestali się podobać?
    Mój entuzjazm do Irvinga odleciał już dawno. Durant natomiast im dłużej obcuje z Szamanim koleżką, też coraz bardziej dziwaczeje. Postaci to coraz bardziej śmieszne i niewarte ekscytacji.

    (5)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    ludzie tu porównują ta sytuację do lebrona. a z całą niechęcią do gościa jednak jego “zachcianki” sprowadziły mistrzostwo do każdego klubu gdzie grał, zostawił klub przyszłością (dzisiaj cavs i heat wyglądają dobrze) a odszedl po skończonym kontrakcie. tu za to klub jeszcze nie osiągnął nic, Durant chce wymiany do jednego z dwóch klubow i mają tam zostać gwiazdy bo inaczej nie będzie grać, no ewidentnie działa na szkodę klubu któremu zadeklarował się 5 lat pomagać.

    i jeszcze rzuce luźna myśl: wiele osób rozmyśla o tym że Oklahoma mogła utrzymać gwiazdy i rozniesc ligę, ale patrząc na to że co roku mamy dramy z durantem, westbrookiem albo hardenem, ta ekipa byla nie do utrzymania przez charaktery. i tu nawet zen master by nie pomógł.

    (9)
    • Array ( )

      LBJ zostawił Heat i Cavs z przyszłością, bo DZISIAJ wyglądają dobrze? Dobry żart🤣 Daj znać ok. 2030 r., że Lakersów też zostawił z przyszłością👍

      (11)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    KD ma kontrakt na 194 mln, skoro nie chce go wypełnić liga i klub powinni mu kazać zapłacić dla Brooklyn te 194 mln + zawieść KD na 4 lata, aż ten kontrakt upłynie, w nba mają na co pozwalają i tyle w temacie, już w przypadku Simonsa liga powinna postawić jakieś drastyczne kroki bo KD to chociaż rzucać potrafi 🙂
    KD też pracuję na własną reputację, która widocznie jest mu obojętna

    (5)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Irving to jeden z raków tej ligi, a Durant to miękka pała. Niestety są też wybitni w basket. Dont change my mind.

    (3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    200 milionów w 5 lat? Jesteśmy tak przyzwyczajeni do tych kontraktów, że zapominamy jakie to kwoty. Jest firma, która chce zainwestować w jednego goście 200 baniek przez 4 lata. 200 milionów dolarów. Obmyślili strategię, zainwestowali z pół miliarda w kontrakty, żeby im się zwróciło. I dupa. Jeden to, drugi tamto. Każdy zarabia po 40-50 milionów. Sra kasą do końca życia po jednym sezonie. Maja na koncie po 200 baniek więc myślą, że mogą wszystko. Przede wszystkim, to jest nieuczciwe biznesowo. Nie porównujmy LBJa bo to qłaśnie jest uczciwe podejście. Podpisuję na rok, dwa lata bo nie wiem co dalej. Firma ma go na dwa lata, na rok, mogą jakoś planować biznes. James nigdy nie wymusił żadnego transferu. Najwyżej korzystał z opcji gracza. Sytuacja nie do porównania. Może i Kevin jest drogim zawodnikiem ale zaraz przestanie być.

    (8)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    @pieciok- jaki ty gościu jesteś durny – każdy ma prawo do poszanowania itd. , ale nie może się wpierd… w nie swoje kompetencje. Z drugiej, a właściwie trzeciej strony nie jesteś zwolennikiem shut up & dribble. Chcesz mieć lizaka i go ssać. Typowy lewacki bełkot. Duranta kompetencje to shut up & dribble & nothing more. Zapamiętaj to dzieciaku.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu