fbpx

Kevin Durant wyzywa kibica, JR Smith wylatuje z Cleveland Cavaliers!

63

Witam wszystkich i zapraszam na drugie śniadanie z NBA:

toronto raptors 93 orlando magic 91

Pora ostygnąć, droga do (szybkiego) zwycięstwa leży w zatrzymaniu Czarnogórca, będą go trzymać blisko – napisałem w zapowiedzi meczu. No cóż, w kwestii “szybkości” się pomyliłem, pierwsze 20 minut łatwo dla gości, ale dalej Orlando znów miało ochotę na wygraną. Najważniejsze, że under punktowy Nikoli Vucevica się zgadza.

Zlekceważyli trochę Evana Fourniera (kolejny świetnie wyszkolony ofensywnie gracz, który korzysta na “zakazie kontaktu” bez piłki) więc im Francuz narobił koło pióra -> 27 punktów 11/20 z gry. Szczególnie dymany był Danny Green więc dali mu się zrehabilitować na koniec. Sympatyczny pan Zielonka wyszedł do skrzydła po ostatni rzut regulaminowego czasu gry i… trafił. Reszta jest historią. Dobrze widzieć “role players” stanowiących zagrożenie w najważniejszych momentach. To się może Raptors wyłącznie opłacić / zaprocentować w przyszłości.

los angeles clippers 118 washington wizards 125

I co z tego, że dostał bloka? Polak Rodak stawia zasłony, zbiera piłki i to jest najważniejsze, hehe. Przeciwko byłym kolegom zagrały ambicje Marcina Gortata, który w regulaminowe piętnaście minut spędzone na placu dostarczył 9 punktów i 7 zbiórek! Niestety dojechani serią wyjazdów Clippers musieli w końcu ulec. Matkę oszukasz, żonę oszukasz, trenera oszukasz, ale organizmu nie oszukasz. Zwłaszcza, że pod stopami gospodarzy dosłownie paliła się ziemia.

Opcje były dwie, w obliczu kryzysu sportowo-wizerunkowego “gwiazdy” Wizards mogły albo postawić sprawę ambitnie albo machnąć łapą i po meczu zażądać transferu. Początek zawodów wskazywał na to drugie (po zmianach w wyjściowym składzie defensywa wyglądała żałośnie) na szczęście wybrali to pierwsze…

John Wall nawrzucał 30 punktów 4 zbiórki i 8 asyst, a nasz wczorajszy typ Bradley Beal dołożył 27 punktów i 7 asyst. Rzucać zza łuku mu nie pozwolili, ale zawodnik to wielce utalentowany i potrafi się zachować, moja ulubiona postać Waszyngtonu, serdecznie życzę mu przenosin, może być i do Lakers, czemu nie. Umiejętności ma na tyle duże, że go LeBron nie zdominuje. Czytam, że Bealem bardzo interesują się Charlotte Hornets wiedząc, że albo wzmocnią skład wokół szalejącego Kemby Walkera albo go stracą na wolnym rynku. Szerszenie oferują pick draftu + Nico Batuma bądź Marvina Williamsa, śmiech.

Słodko gorzki Janek

Wracając do meczu, nie przeszkodziła absencja Dwighta Howarda, któremu tyłek przeszkadza grać. Zresztą co ja mówię, tyłek boli, ale to wszystko z pleców idzie, wracaj do zdrowia Koniu, liczę na wiele zbiórek w przyszłości, hehe. Absencja nie przeszkodziła, bo na piątkę spisali się rezerwowi: nowo wstawiony w poczet zmienników Markieff Morris, mega skuteczny Jeff Green oraz Tomas Satoransky. Jak równy z równym jechali z piekielnie przecież bramkostrzelną ławką LAC.

A propos, Lou Williams (17 punktów 3 asysty) sfrustrowany gwizdkiem/ brakiem gwizdka. Mecz był rozstrzygnięty, frustracje wzięły górę i nie mógł przestać się awanturować. Łysy sędzia z numerem seryjnym #63 dał mu szansę, czekał aż gracz ostygnie, ostrzegał, nie udało się. Minutę później Sweet Lou schodził niepyszny do szatni. Wielkim błędem Doca Riversa w moim odczuciu było wystawienie na plac Bobana Marjanovica na początku czwartej kwarty -> brak mobilności Serba pozwolił gospodarzom się rozpędzić, ułatwił atak pozycyjny i w kluczowym momencie spotkania wreszcie złapali dystans do rywali.

Z kolegami seriami trafiającymi z rogów przynajmniej przez jeden wieczór Wall wyglądał jak MVP. Na podsumowanie spotkania zrobił, co potrafi najlepiej: śmignął przed nosem Avery’ego Bradleya i dołożył decydujące dwa punkty. A oto jak opisał sytuację w Waszyngtonie pragnący zachować anonimowość gracz Wizards:

Uwielbiamy grać dla coacha Scotta Brooksa, ale on nie potrafi prowadzić Johna. John nieustannie po nim jeździ, a to frustruje każdego w szatni. Sposób w jaki Janek gra uniemożliwia współpracę czy wejście w rytm. Mamy wiele strzelb, naszym problemem jest brak nabojów.

brooklyn nets 104 miami heat 92

Siła! Hassan Whiteside (21 punktów 23 zbiórki) znów wygrzmocił Brooklyn w polu trzech sekund, ale gry przez niego nie poprowadzisz, a zdziesiątkowanym kontuzjami Heat nie starczyło kompetencji obwodowych.

Zupełnie inaczej środkowych używają Nets: drugoroczniak Jarrett Allen jest niedoceniany i trzeba z tego korzystać: 13 punktów 14 zbiórek 2 bloki. Pod nieobecność kontuzjowanego Carisa LeVerta więcej gry idzie przez młodego środkowego (oraz Eda Davisa) i bardzo się z tego powodu cieszę. Podkoszowi muszą dziś być playmakerami, a przynajmniej umieć piłkę ze środka rozrzucić bez straty ani palpitacji serca własnego trenera.

Dwyane Wade przy całej sympatii do legendy, słusznie decyduje się na odwieszenie chińskich trampków na kołku. Wróciwszy do składu po narodzinach córeczki wyglądał staro, powolnie, wręcz anachronicznie. Głęboko zakorzenione nawyki każą mu napierać fizycznie na rywala, próbuje maskować tym brak refleksu, a wszelkie przytrzymywanie bez piłki to w dzisiejszej lidze faul. Kończy się piękna przygoda, doceniajmy osiągnięcia, podziękujmy za wspomnienia, ale nie róbmy z gościa bożka. Stan na dziś jest następujący: zwalnia grę, a jego sporadyczne trafienia są bezproduktywne.

Najważniejszymi postaciami dwójka combo guards: D’Angelo Russell i Spencer Dinwiddie na konto Brooklynu zapisali w sumie 36 punktów 13 asyst i 4 trójki.

portland trailblazers 118 new york knicks 114

Enes Kanter zunderowany? Nie? A powinien być! Czasem braknie odwagi, bo Turek to łapacz statystyk. David Fizdale znów zaskoczył szuflując Kantera do pierwszej piątki, a tam było wiadomo, że nie “poszaleje” przeciwko fizycznemu Bośniakowi, żylastemu Aminu oraz musząc się interesować obwodowymi w obronie.

A właśnie, Damian Lillard w Madison Square Garden oznaczało pokaz spokoju i umiejętności ofensywnych. Wraz z CJ-em naprzemiennie atakowali nieogarniętą pierwszą (i drugą) linię obrony Knicks, łącznie zdobyli 60 punktów 10 asyst 10 zbiórek i 8/18 zza łuku. Gospodarze ambitnie odpowiadali tym samym, jak nie Hardaway (trzeci kolejny mecz z dorobkiem 30 punktów!) to Trey Burke z Allonzo Trierem napadali kozłem wysokich Portland. Miał być łatwy win, a skończyło się nerwówką i dopiero gdy zimny Dame wbił stepbacka sprawa się rozwiązała.

Other NBA news

-> To była kwestia czasu, Kevin Durant nie otrzyma 25 tysięcy dolarów wypłaty tytułem kary za zelżenie kibica w Dallas. Jak do tego doszło? Mecz się nie układał, trzeba było wznowić piłkę, a pod koszem chłopaki zaprawione piwkiem mieli używanie. KD stwierdził co następuje: “zamknij mordę i oglądaj mecz”.

-> Piwka nie wolno pić zawodnikom. Jestem ciekaw co by się stało, czy widząc siedzących w litewskiej knajpie chłopaków Aaron Gordon też byłby taki odważny:

-> Pracę w Cleveland stracił wczoraj JR Smith, to koniec jego przygody w Ohio, gracz czeka na transfer. Ten prędko nie nastąpi o ile Cavaliers nie zwolnią go z obowiązku pracy. Na odchodne powiedział prawdę: “naszym celem w tym roku nie jest wygrywać, ale rozwijać młodych w oczekiwaniu na draft”. Bilans drużyny wynosi (2-13) i jest najgorszy w całej lidze.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

63 comments

    • Array ( )

      JR Smith jest jak kamień, twardy ale kruchy.

      JR Smith jest jak ocean, spokojny ale i porywisty.

      JR Smith jest jak wiaderko, niby nalejesz, ale i tak nie ma dna.

      JR Smith jest jak ogień, szybki i mocny.

      Pozdrawiam,
      Jaskier

      (-23)
    • Array ( )

      Doceniam Pana Lou który dołączył do liczenia, dziękuje 🙂 Wasze zaangażowanie pokazuje mi, ze to co robię jest właściwe i przydatne 🙂

      96,97,98,99,100.

      Świętujmy pierwszy Jubileusz!

      (-2)
    • Array ( )

      A co mi tam (może jak będzie nas więcej, a sponsorzy przestaną patrzeć na ilość komentarzy to może tych trolli pobanują)

      101,102,103,104,105,106,107,108,109

      (10)
  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Marcin po średnim początku sezonu gra coraz lepiej. W swoim ograniczonym czasie gry dostarcza niezłych liczb, szczególnie nieźle wygląda jego współpraca z T. Harris’em (zasłony, podania między sobą). Dzisiaj po jednomeczowej przerwie wrócił Galinarii i niestety strasznie ceglił, Clippers byli blisko zwycięstwa (Wizards tragedia w obronie), ale chyba tak jak zostało napisane – zabrakło im siły w meczu B2B.

    (17)
    • Array ( )

      Wklejam to jeszcze raz, dla Gortata warto: Harris is using about 18 ball screens per 100 possessions, double last season’s rate, per Second Spectrum. (Lowe, espn)

      (12)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    @kmn

    Tak poza tematem ale nawiazujac do wczorajszego tematu.. szczerze piszac to spodziewalem sie, ze wiekszosc nie zauwazy tego delikatnego mrugniecia okiem w slowie “dziadu” tudziez zle odbierze zart o podawaniu recznikow 😉 Ale nie spodziewałem sie, ze zgarniesz az tyle minusow, zupelnie zreszta nieslusznie jak juz zauważyles. Faktycznie nikt nikogo tu nie obraża a wzajemne uszczypliwości wynikają ze zwykłej sympatii. Z tego co widzę poznawaliśmy ligę w dość podobnym czasie i okolicznościach końca lat 80-tych i początku 90-tych. Moim zdaniem zresztą w najlepszym z możliwych momentów i dla ligi i dla widzów.

    Ps. Biorę wakat sędziowski, zaraz bym ukrócił te wszystkie pseudocrossy z niesioną piłą, notoryczne kroki i przywrocilbym hand checking;)

    (22)
    • Array ( [0] => contributor )
      PATRON

      @tomtom

      siema … wiesz kto 🙂
      w sumie nic dodać nic ująć, bravo Ty
      ja przyznam złapałem się za głowę jak zobaczyłem ilość minusów
      niewiedza tematu i przekonanie o własnej nieomylności prowadzi dzisiejszą młodzież do samoośmieszenia…
      takie mamy pokolenie fejsów i reality szołów
      wszystko raptownie bez większego namysłu
      a najlepsze,że po moim drugim wpisie (tym tłumaczącym co skąd itp) poszło jeszcze kilka minusów… masakra

      kiedyś pisaliśmy o swoich początkach – finały blazers-pistons z mega poślizgiem pamiętam jako mój początek,a wcześniej kilka lat mam migawkę jak leciał mecz chyba bostonu z lakersami. taka jednorazowa wstawka po której gadaliśmy w podstawówce z kumplami… to było jak wycieczka w przyszłość…

      p.s.
      sarkazm i luźna guma to “niedoścignione” na GB dla niektórych
      też kiedyś o tym klikane tu było
      pozdro

      (13)
    • Array ( )

      Dobrze Waćpan prawisz Obrona w dzisiejszej lidze przypomina mijanie pachołków na trasie supergiganta. Nie wiem, za cholerę mnie to nie przekonuje.
      To tak jakby w nożnej zakazać wślizgów i zmusić obrońców do skakania ze złączonymi nogami, żeby było więcej bramek
      Pewnie chodzi o tzw. : „uatrakcyjnienie produktu” dla „wymagającej publiczności” z Chin i Indii;)
      Pozdrawiam pokolenie „Dziadów” sprzed TV z lat 90-tych 😉 Sam jeszcze gram z podobnymi sobie oldboyami. Na drugi dzień bywa różnie:)

      (12)
    • Array ( [0] => subscriber )

      @tomtom & @kmn Bardzo cenię Wasz dystans chłopaki, brawo, ale chyba nie wymagacie od użyszkodników GWBA znajomości tego kto z kim się przekomarza, a kto komu wrzuca na poważnie, co? Nie minusowałem, ale bez znajomości Waszej kolegacji stwierdziłem, że ten komentarz był faktycznie chamski. 😉 Życzę zdrowia i łupcie w basket conajmniej do 60-tki, bez bólu na drugi dzień!

      (8)
    • Array ( [0] => contributor )
      PATRON

      @Daryo
      jasna sprawa,że nie wymagam takich rzeczy od każdego użytkownika GB – napisałem o tym wczoraj w drugim (tłumaczącym) wpisie oraz wspomniałem powyżej ( cytując siebie hehe “po moim drugim wpisie tym tłumaczącym co skąd …”) – jeśli masz czas to wróć do wczorajszej korespondencji.
      @Szaweł
      na drugi dzień bywa różnie ?? miałeś na myśli, bywa regularnie ch…wo 🙂 ja na bank wiem,że po piątkowym graniu w sobotę z rańca będę miał … tiulowo… ale nie mam to jak prysznic po meczu… to odprężenie jest kapitalnym uczuciem…
      hmmmmm w sumie dziwnie mogło zabrzmieć… pod prysznicem… przeca wiadomo,że z babkami się nie grywa… 🙂
      pozdrowiska

      (5)
    • Array ( )

      @knm – ten sam czas. Pistons- Blazers z poślizgiem w TVP. Rok później- Screen sport … i masakryczne rozczarowanie w play offs 1991, jak w finale
      ECF bulls pokonali pistons 4:0. Piona kolego!

      (5)
    • Array ( )

      @kmn– na drugi dzień mam wrażenie jakbym sam wypił 0,7 litra;) delikatnie mówiąc jestem mocno przymulony, mam równo 40 lat, kumpel 4 lata starszy narzeka , że po gierce bolą go wszystkie organy wewnętrzne z uwzględnieniem wątroby , niby że od skakania:) Gramy ok 90 min, ważne jest żeby się porozciągać po meczu, ale to wszystko jest robione na partyzanta:) Pozdrawiam i życzę 0 kontuzji, oraz długiej kariery na salce:)

      (2)
    • Array ( [0] => contributor )
      PATRON

      @Rubens
      nawet baaaardzo te same czasy, bardzo
      no a screensport to sie rozumie… akatar mam nieprzypadkowy 🙂
      nie zapomnę jak kumpel podrzucał mi te finały (pist-ptb) na kasecie (bo przegapiłem głupi) a ja nagrywałem to i puszczałem dalej (bo chyba jedyny na osiedlu miałem wideo + odtwarzacz). i nie żebym się chwalił (bo znów ktoś źle odczyta). baaa, nadal mam ten sprzęt i po naprawie w tym roku, obydwa działają (to nadal nie przechwalanki hehe). kolekcja vhs jest zachowana, tylko nie ma z kim oglądać… smutna rzeczywistość… ze starej gwardii właściwie nikt nie został… znaczy jako kibic na bieżąco. może synalka uda mi się zarazić basketem. póki co, trwają próby i byc może niebawem nadejdzie czas na odkurzenie kaseciaków.
      1991 to już początek dominacji majka i wspomniany screensport…
      dużo by pisać,a i tak zara mnie OPR za off topic
      pozdrowiska

      (2)
    • Array ( [0] => contributor )
      PATRON

      “Twój komentarz czeka na zatwierdzenie”
      nie wierzę… czym Adminie kierujesz się przy puszczaniu/nie puszczaniu od razu komentów ?
      ile razy zawiodłem ?! zachowałem się chamsko, infantylnie bądź jakkolwiek ?!
      non toper “czeka”
      zauważyłem jedynie,że dzieje się tak z dłuższymi wpisami, przy krótkich nie przypominam sobie czekania.
      i jak sięgnę pamięcią, nie tylko mnie to irytuje,nie jeden pisał o tym
      “automat” do naprawy
      nie jestem żaba,to nie kumam
      siema

      (0)
    • Array ( )

      U nas na weterańskim graniu trup ściele się gęsto. Przeważnie zwichnięte kostki, ale były też już dwa zerwane krzyżowe, złamanie kości w stopie, uszkodzona łąkotka. Gramy na boisku gdzie od szczytu linii za 3 do drugiej linii za 3 jest parę kroków, więc na szczęście nie ma biegania przez hektary po próżnicy i można skupić się na technikaliach XD

      (3)
    • Array ( )

      @kmn

      Zrippuj jakoś tę kolekcję, ja też do dziś mam trochę VHSów i mam w planie jakoś to zrzucić na kompa, może uda się stworzyć jakąś kolekcję lub wrzucić na yt gdzieś.

      (1)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    A co może zrobić Cavs Dana Gilberta, jak nie wrócić do dawnych nawyków z czasów bez LBJ. 11-15 wygranych co sezon i seryjnie nietrafione wysokie wybory draftu. Taka kultura organizacyjna 😉 A kiedyś był to poprawny, twardy i prowadzony konsekwentnie zespół środka tabeli, co roku meldujący się w PO i odmeldowujący się po 1 rundzie. Było nudnie ale stabilnie – LBJ przychodząc-odchodząc-przychodząc- odchodząc zmienił to diametralnie – teraz jest … wesoło?
    JR – jest trochę więźniem swojego sukcesu. Jeśli Cavs nie weźmie na klatę jego kontraktu w NBA chyba nikt się nie znajdzie na tyle rozrzutny, aby wziąć na etat takiego specyficznego gracza. Stawiam na Chiny 😉
    KD – dla mnie człowiek zagadka. Z jednej strony supergwiazda żyjąca w meta świecie zawodowego supersportowca, a z drugiej “robi” mu pokrzykujący burak z trybun, czy hejter z twittera. Co Panu siedzi w głowie Panie Durant?

    (15)
    • Array ( )

      Wiem że taki Durant czy inny Westbrook powinni być profesjonalistami i nie odpowiadać na zaczepki kibiców, ale to co czasami ci ,,fani,, mówią to jest masakra. Nie krzyczą że ktoś jest głupi czy słaby, tylko wchodzą na tematy dzieci, matek, chorób wenerycznych itd. Krótko mówiąc – jadą po grubości i całości. Dlatego nie dziwię się że czasami puszczają im nerwy.

      (11)
    • Array ( )

      Tim Duncan też został nagrany jak mówi: “zamknij ku**a ryj” (co prawda było to do pijanego Baynesa jak jeszcze grał w SAS) jednak ja bym sie tutaj nie doszukiwał wiekszej afery. To są tylko ludzie. Ten błazen co został wyzwany z pewnoscia nie oberwał bez przyczyny. Frustracja sie kumuluje az w końcu miarka sie przebierze.
      To nie sa politycy, że mowia jedno a mysla drugie.

      (5)
    • Array ( )

      nie wiem co GWBA myśli ale ja myślę, że wkleiłeś link do trademashine gdzie każdy ma sobie sam wymyślić jakiś trade za Wall’a 😀

      (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiem, że Duran nie powinien nic takiego mówić, ponieważ jest typowym zawodnikiem NBA i 1.nie powinno go to ruszać 2.nie wypada
    Ale spróbujcie go zrozumieć, na gościa jest niesamowity hejt, moim zdaniem strasznie wyolbrzymiony i nieadekwatny, a KD to pozytywny gosc i dużo pomaga oraz udziela się charytatywnie. Nie rozumiem takiego wieszania psów na nim przez wszystkich

    (13)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    pamiętam , jak Salah Mehri ( tak to się pisze ? ) po dunku gapił sie na ławkę spursów jakby skończył im kariery,
    problem w tym, że mavs przegrywali 20pktami… Timmy D i Pop nie mogli się powstrzymać od śmiechu

    (33)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Beala z chęcią zobaczałbym w trykocie lakers, ale mam wrazenie, ze jest troche przeceniany. Moze mlodziez z los angeles nie jest nie wiadomo ile warta, ale gdy widze propozycje wymian serwowanych przez debili z clutchpoints typu : rondo, KCP/kuzma, ingram, hart za beala i oubre to łapie sie za glowe… kto takie cos wymysla. Macie jakies rozsadne propozycje jak to mogloby wygladac?

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiem, że Duran nie powinien nic takiego mówić, ponieważ jest typowym zawodnikiem NBA i 1.nie powinno go to ruszać 2.nie wypada
    Ale spróbujcie go zrozumieć, na gościa jest niesamowity hejt, moim zdaniem strasznie wyolbrzymiony i nieadekwatny, a KD to pozytywny gosc i dużo pomaga oraz udziela się charytatywnie. Nie rozumiem takiego wieszania psów na nim przez wszystkich

    (1)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Człowieku – to jest showbiznes – tu się nikt nie patyczkuje i jak masz miętką faję zamiast psychiki to długo nie pociągniesz. I nie pomogą ci fejkowe konta w soszalmidia ani nikt i nic. Okaż słabość raz a znajdą punkt zaczepienia i będą kąsać.
      Zdradzieckie Szczudło pod tym kątem popełnia błędy amatora więc hejt must go on!

      (-7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę mocny osąd na temat Wade’a. Czyli lepiej by było jakby go nie było? Koleś w wieku 36 lat gra lepiej niż połowa młodzików nad którymi się trzepiecie bo mają zasięg, rozpiętość ramion. Pierdzielenie. Koleś jest ewidentnie na zejściu ale nie doceniać jego gry? Pisząc że jest kulą u nogi. On jest wciąż top 5 w Miami!
    I przynajmniej potrafi zejść ze sceny z klasą w przeciwieństwie do kilku jego kolegów. Tak więc wbijajcie szpile w innych co zarabiają po 30 baniek a grają nie powiem co.

    (6)
    • Array ( )

      Dokladnie. Przesadziliscie z opinią o Wade, który jest za minimum dla weterana. To co możecie powiedzieć o takim Otto Porter, który w tym sezonie zarobi 26 baniek a średnia 10pkt…graczy zarabiających powyżej 10mln a gorszych od Wade jest mnóstwo. Trochę szacunku do MVP finals 2006

      (15)
    • Array ( )

      Jakoś tego nie widze bo musiałby polecieciec Adams bo kogo innego by mieli dac ? Pickow tez dużo nie mają ale jesli ktoś cos wymyśli to pisać

      (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Kd sie konczy 30 punktów na mecz 10 zbiórek 8 asyst prawie co mecz wedlug ostatnich trendow czyli westbrook harden gracz ktory ma takie statystki gra w slabej druzynie hehehe 🙂 zobaczycie bedzie mial tylko punkty zaczna wygrywac

    (-1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    “zamknij mordę i oglądaj mecz”

    cóż, Kevin Durant nie powinien zapominać, ze dzięki kibicom ma swoje pieniądze. bez kibiców nie będzie zawodowego sportu. to kwestia profesjonalizmu. kibic płaci za to całe show.

    jesli jednak widz przekracza granice krytyki zawodników, od załatwiania takich spraw jest ochrona w hali, ludzie z organizacji, a nie koszykarze.

    agresywny klient powinien zostać upomniany albo wyprowadzony za kołnierz z hali, bo obrażanie zawodników nie jest wliczone w cenę biletu.

    ale pyskówki z kibicami, to zawsze najgorsza forma reakcji. raz, że zachęca do dalszych zaczepek, dwa – daje zły obraz całego środowiska zawodników, psują reputację klubowi, a po trzecie – daje satysfakcję prowokatorowi.

    ale najgorsze, że czasami takie głupie komentarze z widowni psują koncentracją zawodnika, który zamiast skupić się na grze, rozprasza się i mysli o tym, co przed chwilą powiedział jakiś załosny prymityw, który kupił bilecik i wydaje mu się, ze ma prawo lżyć gracza.

    (6)
    • Array ( )

      I tu trzeba docenić klasę Scottiego, który po przespacerowaniu się po leżących zwłokach King Konga zwrócił się do Spike’a Lee grzecznym “sit down”.

      (0)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    No właśnie też nie bardzo rozumiem. Gość miewał już fajne występy w tym sezonie. Opuścił ostatnie 6-8meczów? Nie wiem dokładnie. Dziecko przyszło na świat i taka przerwa ma prawo sprawić że się trochę zerdzewieje. Tym bardziej jak się ma 36lat. Pozdrawiam rocznik 82.

    (3)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    John Wall jest wielki. Wkoncu w tym najważniejszym meczu sezonu stanął na wysokości zadania i chyba już wszyscy wiemy kto będzie tegorocznym MVP.

    (5)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    i co z tym wallem zrobic i z wesbrookiem ,kiedys potrafili dobrze grac i wygrywac,,,, teraz oni nie daja zwyciestw mimo ze skilla maja.. zarabiaja fortune ale nie sa winnerami….ehhh

    (-1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu