fbpx

Uniesienia Kevina Love, Warriors pobili kolejny rekord!

54
Kevin Love

Portland Trailblazers 125 Cleveland Cavaliers 137

Wczoraj w nocy goście z Portland grali w Nowym Jorku. Dziś na dokładkę dostali mistrzów, co gorsza w ich własnej hali, wypoczętych i głodnych gry po 5 dniach laby. Już od pierwszych minut coś było nie tak, obrona Blazers po raz kolejny przypominała ser szwajcarski obsmarowany ketchupem, a Kevin Love doznawał kolejnych uniesień rzucając zza łuku. Zero oporu w drodze pod obręcz, wysocy wyciągnięci wysoko poza swój rewir, aż przykro było patrzeć. Pozostawało podziwiać dyspozycję obrońców tytułu, to była prawdziwa eksplozja Kevina: 34 punkty w pierwszej odsłonie, wygranej przez Cavs 46-31!

Damian Lillard to świetny zawodnik ofensywny, ale o statuetce MVP może aktualnie zapomnieć. CJ McCollum i Evan Turner to także kompetentni kreatorzy gry, ale kontuzje Al Farouqa Aminu i Festusa Ezeli to niepowetowana strata w szykach obronnych zespołu. Bez zbiórki i choćby cienia obrony obręczy nie da się wygrywać. No chyba, że nazywasz się Golden State Warriors.

Mistrzowie kontrolowali wynik od pierwszych minut, było efektownie i radośnie. Łącznie trafili 21 razy zza łuku! Kevin Love 40 punktów, 8/12 za trzy – LeBron James 31 punktów, 10 zbiórek, 13 asyst – Channing Frye 14 punktów, 4/6 zza łuku – Kyrie Irving 20 punktów, 6 asyst, 3/6 zza łuku – Damian Lillard 40 punktów, 7 zbiórek, 11 asyst, 5/7 zza łuku. To już 44. triple double Jamesa w karierze, co daje szóste miejsce na liście wszech czasów. Gratulujemy.

Los Angeles Lakers 106 Golden State Warriors 149

Goście bez D’Angelo Russella (kolano) i Juliusa Randle, który obił biodro i pauzuje. Ich miejsce w pierwszej piątce zajmują Jose Calderon i 69-kilogramowy Brandon Ingram, no ciekaw jestem. Defensywa w czarnej jamie ciała. Tempo i intensywność od pierwszego gwizdka dyktują miejscowi. Gdy zbierają piłkę i przechodzą z nią na połowę rywala, nie ma nich sposobu. Przepiękny, zespołowy basket. Zagrożenie w każdej części parkietu podlane ogromem talentu indywidualnego i koszykarskim IQ. 80 punktów zdobyte do przerwy i żadnego spowolnienia w drugiej części meczu. Mówiłem Wam, że dopiero się docierają. 5/5 zza łuku Iana Clarka, 85 punktów trójcy świętej. Przyzwyczajcie się do zdobyczy rzędu 150 oczek.

47 asyst to najwięcej od 1991 roku! Tego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

54 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    To co robią GSW to poezja ofensywa, mecz toczył się tylko do połowy 80 pkt i koniec , 30 pkt przewagi pozamiatane. Trzecia kawrta to tylko formalność , ostatnią grali już tylko rezerwowi na pełnym luzie.
    Curry automat za trzy w pewnym momencie 6/7 jakis kosmos i gdyby nie rzuty w ostatnich sekundach kwarty przez cale boisko procent skuteczności byłby straszny . Klay juz sie odblokowal , Durant trzyma caly czas wysoki poziom a zalomnial bym asysta Currego do Livingstona bez komentarza hehe.
    Boję się co bedzie dalej ale naprawdę super team to nie przesada !

    (27)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Koniu 20 zbiórek – ten co jest słabym centrem. Lakers bez D’Angelo są jak dziecko we mgle, nie nawiązali nawet walki – facet robi różnicę. Pomimo, iż bez niego pokonali przedwczoraj kolejny ligowy plankton OKC 🙂

    (43)
    • Array ( )

      Randle chyba robi wieksza roznice..
      Chlopak zbiera, podaje. Z nim przegraliby nie 45 a 15. Przynajmniej tak sadze…

      (30)
    • Array ( )

      Jak ktoś ogląda więcej niż recap, to dostrzega, że cavs w pierwszej kwarcie grają często na love’a, później jego liczba rzutów jest ograniczana, wchodzi kyrie, rezerwowi, a w drugiej połowie lebron bierze się do roboty. . .

      (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie mieliście wrażenia, że Love’a najbardziej stopowali później nie Blazers, ale koledzy z drużyny? Cavs zawsze dzielą się na czarną ekipę i gdzieś tam obok Love i to było widać. Wystrzelił w pierwszej kwarcie i jeszcze była lekka euforia ale ten wynik mógł być jeszcze lepszy. Najpierw Kyrie wolał oddawać kilka rzutów zamiast podać do odsłoniętego Love’a kilkukrotnie. A w 2 i 3 kwarcie to już chyba każdy mu pozazdrościł i też chciał trochę pokręcić sobie statystki.

    Tak więc Curry i Thompson mogą podziękować Cavsom za uchowanie ich rekordów 🙂

    (56)
    • Array ( )

      Cavs w tym sezonie są niesamowicie zgraną ekipą. LeBron w końcu zrozumiał, że do wygrania mistrza potrzebuje wszystkich obok siebie, grających na maxa, a nie siebie samego kręcącego statystyki nie z tej ziemi (historia nie kłamie, choćby Wilt vs. Bill). Dlatego od początku sezonu dużo więcej niż poprzednio są kreowani wszyscy, według podziału. Prawie zawsze w pierwszej kwarcie najbardziej kreowany jest Love, później więcej bierze na siebie Kyrie, finalnie kończąc z największą liczbą FG (nawet więcej niż LeBron, musi się chłopak uczyć i rozwijać). Poza tym – Love nie dałby rady rzucać cały mecz na takiej skuteczności, jak w 1 kwarcie. W tym właśnie tkwi siła Cavs – akcje są rozkładane na całą drużynę, więc nawet jak ktoś nie ma dnia, to reszta nadrabia. Dlatego nikt Kevina nie stopował, taka taktyka, bardzo mądra zresztą.

      (-10)
    • Array ( )

      Trevor, zgoda. Rozumiem.
      Ale nie uważasz, że czasem takie mecze jak ten są wyjątkową sytuacją i póki trwa coś tak niecodziennego, z bezpiecznym wynikiem to nie gasi się ręki gdy ktoś jest o włos od rekordu?
      Nie mam na myśli zaraz włączenia trybu Westbrooka czy nawet Currego, ale bywały sytuacje gdzie Love zwyczajnie stał zupełnie niekryty (co też dziwi w obliczu takiej serii) a Kyrie czy Lebron woleli rzucić sami z ręką na czole. Przez kolejne 3 kwarty Love praktycznie dorzucił sobie tylko kilka osobistych i to co sam zebrał

      (11)
    • Array ( )

      zgadzam się Love był w gazie, wynik mógłbyc duzo lepszy, Gdyby grali na niego mógłby paśc nawet rekord sezonu w punktach, ale tak czasem jest w druzynie, że się ma zadrośników za kolegów. Od zawsze w lidze było tak mówie o dawnych czasach, że kiedy ktos jest w gazie dostarcza się mu piłkę w ten sposób wypowiadał sie nie jeden weteran… Tak tez właśnie padł rekord Wilt-a Chamberlaina . W dzisiejszej NBA to na taki rekord może sie połasić, albo ktoś o opini KB24, albo po prostu jakiś rozgrywający, bo w końcu piłka jest od poczatku w jego rekach

      (8)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Ty Lawson trafił kiedyś 10 trójek w pierwszy trzech kwartach(na 11 oddanych) a w czwartej nawet nie wyszedł na boisko. W NBA, na parkiecie masz wygrywać, a nie śrubować indywidualne statystyki.

      Zresztą w drugiej kwarcie Love rzucił trzy trójki i żadnej nie trafił więc można powiedzieć, że trochę “ostygł”.

      (18)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Po za tym w NBA od zawsze normą jest to, że jeśli zawodnik rostrzela się w pierwszej kwarcie to potem dzieli się piłką/rzuca mniej.

      (-1)
    • Array ( )

      Jak ktoś ogląda więcej niż recap, to dostrzega, że cavs w pierwszej kwarcie grają często na love’a, później jego liczba rzutów jest ograniczana, wchodzi kyrie, rezerwowi, a w drugiej połowie lebron bierze się do roboty. . .

      (3)
    • Array ( )

      Trevor
      To Ty chyba inne mecze oglądasz. LeBton bardziej niż zawsze monopolizuje piłkę. Różnica jest tylko taka że nie robi tego by nabijać punkty ale aby nabijać asysty. I to widać jak np LeBron dostaje mecz przerwy. Nikt w Cavs nie wie co grać bo wszystko jest uzależnione od tego co sobie LeBron wymyśli. Nie mają zagrywek pod kogoś innego niż LBJ. Irving dostaje piłkę do łapy albo żeby kończył albo żeby zrobił coś kozłem.

      (-9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Widać jak Pelikanom brakowało kreatora gry. Wrócił Jrue Holdiay, który poświęcił występy w lidze, dla rodziny i pokazuje, że jeszcze ma to “coś”. Brawo dla Pelikanów, a AD to kosmita kręcąc takie staty przeciwko innemu marsjaninowi. Zdrówka dla Nowego Olreanu, bo to fajna ekipa ze szklanymi graczami.

    (41)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak przed sezonem napisałem pod jakimś artykułem, ze wilki sa bez najmniejszych szans na PO, to dostałem tyyyyle minusikow, że szkoda pisac. Serio, w co wy wierzyliście?

    (24)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Anthony to druga część jego imienia (Karl-Anthony) a Towns to nazwisko, więc jest odmienione prawidłowo 🙂

      (1)
    • Array ( )

      w takim razie mój błąd, myślałem że ‘anthony’ to część nazwiska a nie imienia

      (4)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    od czasu do czasu wyciagnijcie reke ze spodni piszac o meczach Warriors ok ? 🙂
    “przyzwyczajcie sie do wynikow rzedu 150 pkt” za kilka miesiecy napiszecie jak to latwo przeciwnicy wchodza w pole trzech sekund 🙂

    (-5)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Lakers praktycznie bez szans, wynik rozstrzygnięty w pierwszej połowie. Dużo strat po stronie gości i niska skuteczność. U Warriors w końcu zaczyna być widać chemię i dzielenie się piłką. Szkoda niezaliczonego bloku KD, który niestety sędziowie uznali za faul. Zaza jak na niego kilka ładnych akcji, McGee dobre wejście, szkoda, że nie dali mu więcej minut. Mozgow mimo kilku ładnych jump shotów totalnie się pogubił, u Ingrama widać braki w obronie i gubią się z przekazywaniem krycia.
    Za dni kolejny mecz, ale myślę, że i tym razem, nawet jeśli D’Angelo wróci nie dadzą rady zbliżyć się do Warriors.

    (13)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ktoś się orientuje co się dzieje z Lancem Stephensonem? Wiem, że Pelicans zwolnili go przez kontuzję, ale jakieś nowe wieści?

    (9)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Dokładnie tak. W wywiadzie dla klubowej strony internetowej powiedział – skoro nie było all-star game w NBA, to będzie all-star game w Tauron Basket Lidze, to jest mój cel. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

      (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Kawhi kryty na zmianę przez Batuma i MKG zdobywa 30 pointsow!!! Do tego coraz płynniej wygladaja jego ruch na półdystansie i w postup a te and-1 staja sie powoli jego wizytowka. Możesz go złapaćw pol i ściągnąc do ziemi a on i tak jedną ręką dorzuci do obreczy <3 Tylko widać ze w obronie wyraźnieraci bezTD21 za plecami. Trzeciego DPOTY raczej nie będzie :///

    (13)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie podniecajcie sie tak tymi gsw. Bez obrony przeciwnika to mozna sobie grać.

    Przyjdzie PO, przyjdą stategiczne zagrywki by rozbijac atak, przyjdzie obrona cavs czy SAS i tak miło nie bedzie. Przyjda kontuzje i wiele sie moze w lidze zmienić.

    Ja nie po to ogladam NBA by oglądać western z strzelaniną. Chce widziec obrone a nie 150 punktów.

    I taka przyspiewka:
    gsw na wysokim koniu jedzie,
    przez wsie i małe miasteczka,
    bez skinienia strzelaja ile wlezie,
    where is the sheriff, bez obrony miasta.,
    Kon zasapany, bo pędzi jak szalony,
    a tu P szlaban juz widać, O
    Spadnie GSW z konia w 2 rundzie
    lalalala
    lala
    la
    la

    (-18)
    • Array ( )

      to była najgorsza kreacja literacka jaką kiedykolwiek widziałem, a widziałem wiele

      (23)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    SPOILER ALERT!
    Golden State Warriors i Cleveland Cavaliers w finałach NBA 2017. Na ten moment nie ma ekip które mogłyby zatrzymać te zespoły w swojej konferencji.

    (-3)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Pytanie do redakcji: Czy możecie dorzucać wszystkie skróty meczów, do tych spotkań co nie oglądaliście? Sam wynik i filmik, bez żadnych analiz. To moja propozycja i prośba, nie wiem jak reszta czytelników się zapatruje 🙂

    (25)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem większość meczy wczoraj – byłem zawiedziony Memphis od strony czysto koszykarskiej, Conley 2x mogl rozstrzygać mecz a tracił piłkę. Toronto zdominowało houston pomimo zrywu w 4kw, a 12 strat hardena woła o pomstę do nieba! Drummond zdominował Hassana. Aha,odbyl sie tez mecz.najnudniejszych drużyn czyli phx-orl. Tak nudny że pomimo tego,że widziałem to nie pamiętam kto wygrał,serio…twolves zawodzi mnie na całej linii,a Pels po powroci Holidaya zaczęli wyglądać jak zespół! Lebron jest potworem.

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda mi tego Love’a. Mecz był rozstrzygnięty po q1 to mogli mu pomóc dorzucić jeszcze 6 trojek żeby miał rekord NBA i pewnie kolo 60 pkt w meczu by z tego wyszło.

    (4)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    James Harden pierwszy gracz w historii NBA z statystykami na poziomie quardle double (pkt,zbiorki,asysty i straty) dzisiaj w nocy 12strat.

    (10)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    @adrian 9
    @pln

    a mimo tego, że was minusują (mnie pewnie zaraz też) to się w wami zgadzam. też nie rozumiem podniety GSW.
    Takimi meczami jak dziś, to się wygrywa sezon regularny. Obroną (niestety) wygrywa się playoffy.

    (4)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW rzucają 149 tracąc tylko 106- bezmyślna strzelanina bez obrony
    Cavs rzucają 137 czyli niewiele mniej ale tracą 125- piękna zespołowa koszykówka
    WTF?

    (9)
    • Array ( )

      Zgadzam się , śmiać mi się chce z tych wszystkich hejterow GSW , większość kibicuje Lebronowi i tak naprawdę boją się GSW więc wymyślają jak mogą ?pozdrawiam serdecznie , GSW mistrz !!!

      (1)
    • Array ( )

      @Anonim

      Śmiać mi się chce z tych wszystkich pseudoentuzjastów “GSW mistrz!”.
      Tak, strasznie się boję GSW – żeby mi z lodówki Curry albo Thompson nie wyskoczył.

      I nie wiem gdzie ty widzisz “HEJT”? to że ktoś napisał, że mu się mecz bez obrony nie podobał?
      Albo, jeżeli ktoś nie napisze pochlebnie o GSW to od razu musi być fanem LeBrona i spółki?

      Dorośnij.

      (5)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Coraz więcej pozytywów na temat GSW i to po kilkunastu gierkach! Szok!
    Chyba powoli zapracowują sobie od nowa na szacunek 🙂

    (-2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu