fbpx

Kogo chcą pozyskać w Miami? Co DeAndre Jordan robi w Amsterdamie?

15

Shake what your momma gave ya’

Stephen Curry nie traci czasu. Nie w głowie mu wakacje czy przesiadywanie na kanapie z rodziną. Poniższe zagranie pochodzi z meczu utworzonej w 1979 roku kalifornijskiej ligi letniej Pro-Am.

Na kogo liczą Miami Heat?

Jak donoszą nasi szpiedzy, władze klubu z South Beach nie liczyli wcale na zakontraktowanie Marcina Gortata czy Kyle’a Lowry wiedząc, że będą oni poza aktualnym zasięgiem finansowym klubu.

Na celowniku Pata Rileya było około dwudziestu zawodników, niestety ich liczba maleje z godziny na godzinę. Heat żywo interesowali się na przykład Avery Bradleyem i Jodie Meeksem, ale nie za kwotę 8 czy 6.3 milionów dolarów, jak zaproponowali im w Bostonie i Detroit.

Tegoroczne stawki za free-agentów, nawet tych “średniej klasy” zaskoczyły włodarzy Miami. W tym momencie trwa walka o pozyskanie Luola Denga bądź Trevora Arizy i lepiej by Riley wykazał się jeżeli LeBron ma zostać w klubie. Niestety, 29-letni Deng w minionym sezonie zarabiał 14.3 bańki i nie zamierza spuszczać z tonu, agent również 29-letniego Arizy oczekuje dla swojego klienta pensji w okolicach 8-9 milionów.

Ba! Nie zważając na sentymenty czy dmuchanie w ucho Jamesa przed miesiącem, Riley kontaktował się nawet z Lancem Stephensonem. Pewny swej wartości Born Ready miał rzekomo odrzucić 5-letnią propozycję Pacers w kwocie 44 milionów. Oczekuje więcej, a to już marzenia senne Heat.

Heat nie schwycą też CJ Milesa, który dogadał się z Indianą. Rodney Stuckey również odwiedza w tej chwili Indianapolis.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

15 comments

    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      odrzutowce, prywatne helikoptery, w LA dopiero czwarta w nocy 😉

      (21)
  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe maskibin
    Odpowiedz

    niestety, podpisując Kobasa za taką kase nikt nie przewidział że przyda się jeszcze jedna gwiazda i tego że będzie takie ciekawe okienko 🙂

    (10)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe D-Bart
    Odpowiedz

    Ale ich trzasneli z gibonami! 🙂 Mocne! Co na to wladze ligi i La Clippers?
    Czy takie rzeczy sa dopuszczalne gdy gracze sa na urlopach? Ciekawe ktory cofee shop odwiedzili 🙂

    (10)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe CaliforniaKid
    Odpowiedz

    Ale moim zdaniem to i tak zły scenariusz kontraktować Melo, i innych pokroju all-star. Jak dla mnie przebudowa Lakersów nie może się skończyć na tym offseasonie. Randle to bardzo dobry punkt do budowania zespołu. Trzeba teraz inwestować w młodych kotów dla, który taki Bryant będzie albo mentorem albo się szybką wykruszą i za 3-4 mieć kilu odchowanych od młodości Jeziorowców głodnych krwi, Kobas na emeryturze, miejsce w budżecie się robi i celujemy w mistrza. Napewno nie w nadchodzącym sezonie;)

    (8)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    ” Z czysto sportowego punktu widzenia kontrakt Kobe naprawdę zrobił krzywdę Lakersom…”
    Uchwycone sedno sprawy. To jest właśnie powód, dla którego ten kontrakt jest krytykowany. Gdyby Bryant chciał 6 pierścień, wziąłby 2 razy mniejszą pensję, żeby Lakers mogli przyprowadzić 2-3 solidnych grajków już w tym roku. Szanse Lakers na Melo to jakieś 10%, więc może przyprowadzą paru młodziaków, a Bryant zmieni swoje podejście do 6 pierścienia i nauczy czegoś tych “gówniarzy”, co to łączą siły, bo sami nie pokonali innych.

    (3)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Flori
    Odpowiedz

    Kurcze najbardzej zal mi w L.A Nicka……………dzieki takim kontratkom nie uniesie skrzydel a to nawet moze byc przyszly all-star :/. CZEMU NIE W PORTLAND

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Kobe zabił ten zespół swoim kontraktem. Nikt nie przyjdzie grać do starego egoisty po kontuzji z takim kontraktem.

    A jak Lebron chce maxa to się mówi, że jest blee.

    (4)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    powiem Wam, że rzeczywiście nie ma już kogo pozyskać nie wiem jaki pomysł maja Miami Lou Deng mógłby być pewnym wzmocnieniem i pełnił by tą samą rolę co Battier. Jest jeszcze jedna opcja, a mianowicie amnestionowany (o i;e go nie wytransferuja) Booz tak na dobra sprawe niechciany, wiec moze przejsc w szeregi rywala. Jeżeli uda się pozbierać jakiś wyrzutków to jeszcze jest nadziej dla Miami, bo inaczej King może być niezadowolony:D

    (1)

Gwiazdy Basketu