Król się zbuntował, strajk w Sacramento!

26

dr

Dziś rano z braku lepszych zajęć postanowiłem obejrzeć mecz Golden State Warriors vs Sacramento Kings. Oczywiście wiedziałem na co się piszę – z jednej strony ekipa z najlepszym bilansem w całej lidze, z drugiej zespół kompletnie rozmontowany, walczący co najwyżej o poprawę humorów kibiców i właściciela – jednak na parkiecie miało pojawić się aż trzech zawodników mających niedługo wystąpić w All Star Game oraz czterech Mistrzów Świata z zeszłorocznej kampanii Team USA.

Liczyłem, że będzie choć troszeczkę ciekawie. I było, ale z zupełnie innych względów niż się spodziewałem!

Mógłbym się oczywiście rozpisywać o tym: jak fantastycznie grają obronie i jak szybko przechodzą do ataku Warriors; jak mało miejsca potrzebuje Klay Thompson by oddać celną trójkę (tym razem był oczkiem w głowie obrony i 37 punktów w kwarcie nie zaliczył) albo o tym jak kapitalną drugą piątkę może wystawić na parkiet trener Kerr.

Rzecz jasna nie sposób nie wspomnieć jak świetnie drużyną dyryguje prawdopodobny MVP Steph Curry. Jednak ani on, ani wcześniej wspomniany Thompson, ani żaden z graczy Warriors nie był „najjaśniej” świecącą gwiazdą tego meczu. Show skradł Demarcus Cousins.

Przez wielu uważany za najlepszego centra w lidze (pozdro Shaq), DMC wykręcił cyferki pod tytułem: 26 punktów, 11 zbiórek, 4 asysty, 3 przechwyty i 3 straty. Na pierwszy rzut oka każdy „niedzielny” fan powie : All Star! Nie ma z kim grać! On sam ciągnie to Sacramento!

A co jeśli wam powiem, że Demarcus ten mecz totalnie olał? Od początku do końca miał totalnie gdzieś jakim wynikiem zakończy się rywalizacja? Cóż, każdy ma w życiu momenty, gdy nie chce czegoś robić, ale po prostu trzeba to wykonać. Dla jednego jest to zmywanie naczyń, dla innego trzepanie dywanów czy jazda komunikacją miejską. A Boogie?

Jemu nie chcę się grać w koszykówkę w Sacramento Kings. Po każdej nieudanej akcji Demarcus jest zły. Ale nie jest to taka sportowa złość jaką zwykł pokazywać Kevin Garnett czy Russel Westbrook. Mowa jego ciała mówi , nie wyszło mi bo:

a) koledzy byli źle rozstawieni w ataku;
b) za późno dostałem piłkę;
c) to było złe podanie;
d) sędziowie nie widzieli OCZYWISTEGO faulu na mojej osobie;

Praktycznie po każdej decyzji sędziów, miał coś do dodania. A to zrobi zdziwioną minę , a to macha łapami , a najczęściej po prostu krzyczy na arbitra. Po swoim nieudanym rzucie zbiera się do obrony jak maluch w dieslu. A kiedy nie trafi kolega to już zapomnijcie o szybkim powrocie. Wczoraj ze trzy razy został totalnie ośmieszony w obronie. Raz kiedy wyprzedził go w kontrze Maurice Speights (sic!), drugi raz kiedy alley-oopa skończył nad nim Bogut  oraz gdy totalnie olał krycie Speightsa podczas wznowienia gry. Sami zobaczcie:

`

To się kwalifikuje na karę. Przecież to jest jawny strajk.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

26 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    nie podoba się sytuacja w klubie? niech zażąda transferu.
    Lakers wezmą go z pocałowaniem ręki. To by się działo. W zamian Boozer i Jordan Hill, hehe

    (49)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Na iPadzie 1 film nie wyświetla się. Czy wy sprawdzacie przed publikacją artykuły ?
    Nie możecie korzystać z jakiegoś uniwersalnego playera ?
    Chyba że przestaje wam zależeć – to już któryś artykuł z ostatnich dwóch trzech miesięcy który ma takie problemy.

    (-14)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Majk777
    Odpowiedz

    Dlaczego Demarcus robi strajk? Odpowiedź jest bardzo prosta, Mike Malone został zwolniony za jego plecami. Demarcus dowiedział się o zwolnieniu przez Twittera. Malone był osobą, której Cousins ufał.To nie było fair wobec ich najlepszego gracza. Zarząd Sacramento podpisując Cousinsa na 4 lata uczynił go franchise playerem, o czym z resztą został powiadomiony przez właściciela Kings. Gdyby taka sytuacja miała miejsce w przypadku innego gracza wszyscy pisaliby, że mu się nie dziwią, że ma prawo się buntować. Jednak na Demarcusa jest nagonka towarzysząca mu z resztą od momentu jego pojawienia się na parkietach NBA.

    (132)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Gość talent ma wielki. Statystyki wykręca meeega, ale drużyny to sie chyba na nim nie da zbudować. Jest ciągle strasznie niedojrzały. Pod tym względem nie ma co go porównywać np. z jakby nie patrzeć młodszym od siebie Davisem.

    (-14)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Combo
    Odpowiedz

    On ma taki charakter, ale jak już się znalazł gość który zaczął z niego robić kozaka pod koszem, to oczywiście go zwolnili, nie czepiał bym sie tak bardzo Cousins’a, a zarządu Kings 😉

    (26)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe MarBor
    Odpowiedz

    Majk jest różnica między ostentacyjnym swoich obowiązków , a manifestowaniem swojego nie zadowolenia. Jeżeli jesteś profesjonalistą to wychodzisz robić to za co Ci płacą najlepiej jak umiesz, komu on robi krzywdę takim zachowaniem?Tylko i wyłącznie sobie. Po za tym można to zrzucić na to że faktycznie zwolniono trenera,ale w poprzednim sezonie też potrafił odwalać nie małe cyrki. Pozdro

    (-4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Przesadzacie czasami, taki Love nigdy nie wprowadził drużyny do PO i na niego nigdy nie było żadnej nagonki, z Cousinsem jest inna sprawa, kolega wyżej ma rację, zwolniono trenera, który potrafił tą drużynę ułożyć i trafić do samego DMC, gość widzi, że kolejny sezon grają o przysłowiową “pietruszkę” i jak można po nim zauważyć ma już chyba tego dosyć. Według mnie jest to chyba ostatni prawdziwy center, gość przy braku chęci wykręca takie staty? No to po protu WOW. Wyobraźmy sobie jakby trafił pod skrzydła takiego Thibsa czy Popa, miazga. Jak dla mnie niesłuszne najeżdżanie na Cousina, jestem jego fanem i przyglądam się często sytuacji Kings. Jeżeli DMC trafi w ciągu roku, może dwóch lat do lepszej drużyny, która by się nadawała na walkę o to PO to zobaczymy wtedy prawdziwego dominatora, zobaczycie 🙂

    (29)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe MarBor
    Odpowiedz

    FanDMC też chłopa lubię ale nawet jeśli olewa trenera i całą organizację niech weźmie tę drużynę za soboą niech ma nawet 30 rzutów w meczu,niech walczy o każdą piłkę ,popchnie kogoś ,opierdzieli kolegów za brak zaangażowania.Chciałbym żeby pokazywał że jemu jako liderowi choć trochę zależy na tym by wygrywać mecze a nie puszczać je walkowerem. Przecież jaką masz pewność że zmieni klub i będzie nagle stosował się do wszystkich zaleceń trenera i gryzł parkiet. Serca do gry nie da się wytrenować.

    (2)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rip City Man
    Odpowiedz

    Nie dziwię mu się. Kiedy w końcu wszystko zaczynało się układać, wtrącił się właściciel i zburzył chemię. Kolejny przykład na to, że od trenowania jest trener. Jednak DMC mógł zachować się trochę bardziej dojrzale. Cóż… Taki typ człowieka. Co do właściciela – lepsze jest wrogiem gorszego.

    (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzieciak – a nie profesjonał. Tak po prostu. Jak już koledzy pisali – jeśli Boogie miałby być fundamentem drużyny – to powinien to pokazywać. Może być niezadowolony, może na konferencjach gadać, że wolałby grać na Plutonie niż w Sac. Queens – ale na boisku powinien kierować się motto Conana: “Crush your enemies. See them driven before you. Hear the lamentations of their women”.
    Po conanowskich występach – brałby go każdy, za każdą cenę (Jax z Fisherem na ten przykład).
    Jak został obrażoną primabaleriną – do łatki “gorącej głowy” dojdzie jeszcze lenistwo, fochy i cały bagaż negatywnych cech – które pasują do lidera drużyny – jak błyszczący dres do Pata Rileya.

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiecie, można mieć oczywiście pretensje do klubu za to co się dzieje, ale do cholery zarabia przecież ciężkie pieniądze za tę grę! Olewa kibiców, olewa sponsorów i zachowuje się jak dzieciak, który nie dostał pod choinkę wymarzonego prezentu. Włodarze klub prowadzą jak prowadzą, moim zdaniem w złym kierunku (chyba, że chcą 3 point masters i Cousins jako dominujący Center w środku, ale nic na to nie wskazuje- raczej chodzi im o run-n-gun), ale to jest ich klub! Jak DeMarcus kupi kiedyś jakiś klub (na co go raczej nie będzie stać, co najwyżej może być udziałowcem) to będzie mógł sobie fochy stroić. Popracowałby w jakiejś korporacji- 5 minut by nie wytrzymał i coś chlapnął także jego kariera nie byłaby długa.

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakby Wam kierownictwo klubu wywaliło trenera i chciało rozwalić zespół, który tak dobrze pokazał się na początku rozgrywek, na dodatek jeszcze dało Wam do końca rozgrywek najgłupszego żelka- Corbina za head coacha i jeszcze o tym byście się z mediów społecznościowych dowiedzieli, to też by Wam się nie chciało.

    (1)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NYK_fan91
    Odpowiedz

    Ja tam się DMC nie dziwię… Fakt, może trochę przesadza z tym jawnym olewaniem… Ale postawcie się na Jego miejscu… Facet ma wielki talent, tylko z charakterkiem problem. Trafia się w końcu trener z którym się dogaduje i po latach porażek jest szansa na jakąś przyszłość.. .A tu nagle z du*y zwalniają trenera, sam Cousins dowiaduje się o tym z Twitter’a… No kto by się nie wku*wił? Być moze nie wiemy, ze próbował rozmów z zarządem i nie przyniosły skutków? W takiej sytuacji nic innego już Mu chyba nie pozostało… A może to DeMarcus’a ponosi z tymi fochami? Trudno oceniać nie mając wglądu na wszystko. Ja w każdym razie w tej sytuacji mimo wszystko będę Go bronił, choć nie jestem jakimś Jego wielkim fanem 🙂

    (0)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe filipnba1
    Odpowiedz

    Nagonka czy tez nie, gosc jest smieszny. Jesli mu sie nie podoba gra w najlepszej lidze swiata za wielkie pieniadze, to niech zakonczy kariere, a jesli ma ambicje to niech zazada transferu. Smieszek ktory odpuszcza krycie w tak ewidentny sposob bardziej zasluguje na ASG od Lillarda ? … No moze tak bo tam tez coraz wiekszy kabaret…

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam się, że Boogiemu brak profesjonalizmu, ale tacy gracze też istnieją i trzeba do nich mieć odpowiednie podejście. Za Mike Malona Sacramento wyglądało to co najmniej obiecująco. Widac było zaangażowanie na boisku zawodników i były wyniki, ale zarząd Sacramento postanowił zwolnić zdolnego trenera i zatrudnić jednego z dwóch najgłupszych trenerów w lidze. Drugi to Derek Fisher. Do tego dochodzi Rudy “samolubny pedał” Gay i nerwy Cousinsowi zaczęły puszczać. Nic dziwnego, że mu się nie chce. Podkreślam, że DMC stanowi wyjątek w lidze i potrzebuje specjalnego traktowania żeby wykorzystac potencjał jaki w nim drzemie.

    (1)

Gwiazdy Basketu