LeBron nie żartował: kryzys mistrzów NBA, fenomenalny Isaiah Thomas!

59

Sacramento Kings @ Cleveland Cavaliers

Szósta porażka mistrzów w ostatnich ośmiu meczach. LeBron nie żartował, Cavs naprawdę potrzebne wzmocnienia. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, prawdopodobnie nie, bo część z Was wciąż pisze w komentarzach, że “LBJ się oszczędza” otóż chłop gra najwięcej minut w lidze! Zespołowi brak zmiennika na rozegraniu oraz #gabarytu pod obręczą. Bolą odejścia Dellavedovy i Mozgova, boli zerwane ACL Chrisa Andersena.

Nie są wielką fizycznie ekipą, dodali do składu defensywnie ograniczonego Kyle’a Korvera, który łupie pół godziny albo lepiej, Kevin Love połknął ostatnio kij od szczotki i na nogach nie wyrabia, a James jest po prostu ujechany liczbą minut, dbaniem o ruch piłki i koniecznością bitki na tablicy. I tak nieźle sobie radzi, triple-double myślę nie pogardzicie: 24 punkty, 13 zbiórek, 11 asyst.

Mówiąc o przyczynach porażki, no cóż, nie zachwyciły: 17 spudłowanych osobistych oraz 18 strat Cavaliers.

DeMarcus Cousins “tarabanił” od pierwszych minut, rywale szybko zdali sobie sprawę, że muszą gościa podwajać zarówno po zasłonie jak i tyłem do kosza. A że decyzyjność i energia stały pod znakiem zapytania, skończyło się jak skończyło. Najprostszy w świecie pick and roll doprowadził do dogrywki, James nie próbował nawet stawać na drodze, gapił jak DMC wchodzi pod kosz. Parę minut później fatalna próba podwojenia Korvera i trójka z czystej pozycji Arrona Afflalo rozstrzygnęła mecz.

Kings zaczęli od prowadzenia 10-0, w żadnym wypadku nie są potęgą ofensywy, ale wielkiego oporu nie napotkali. Łatwość, z jaką przychodziło im egzekwować akcje rozochociła gości, Arron Afflalo i Darren Collison nawrzucali kilka trójek, nawet rezerwowi biegali ku obręczy obrońców tytułu.

Wynik: 116-112 (OT)

Houston Rockets @ Boston Celtics

Tutaj także kryzys, piąta porażka Houston w ośmiu ostatnich meczach. Rockets zostali zbici na tablicach wynikiem 48-30! Największa słabość rywali była dziś ich największą siłą.

Mikrus z Bostonu znów to zrobił: 38 punktów, 9 asyst, 5 zbiórek, 15/27 z gry Isaiah Thomasa! Kiwał zadziornego Patricka Beverleya jak 175 centymetrowy szatan. Nie tylko udźwignął psychicznie trash-talk, ale pokazał, że wyzwania dodają mu mocy. To cecha wielkich mistrzów.

Frustracja Jamesa Hardena (30 punktów, 12 asyst, 6 zbiórek, 7 strat) zrugał Sama Dekkera nieprzytomnie, a Jonasa Jerebko (niechcący) trzasnął w gębę.

Wynik: 109-120

Philadelphia 76ers @ Milwaukee Bucks

Moi Drodzy, nie marudzimy tylko wskakujemy na pokład kibiców Sixers. Dziesiąta wygrana w trzynastu meczach! Bez Embiida, Okafora i Simmonsa! Jak? A tak: 52 punkty ławki rezerwowych, tona energii, zbijania piątek, entuzjazmu, wiary i wspaniała dyspozycja weteranów. Zwyczajowo skupiamy się na młodych kotach, ale cichymi bohaterami sezonu są bez wątpienia panowie Ersan Ilyasova (17 punktów, 9 zbiórek, 3/5 zza łuku) oraz Gerald Henderson (20 punktów, 7/11 z gry). Gradem trójek zasypali Milwaukee w drugiej kwarcie!

Wśród gospodarzy klasycznie, każdą stratę i daleką zbiórkę zamieniali na biegi podkoszowe zaliczając przy tym wiele efektownych akcji. Take a look. Duże “kuku” zrobił gościom także manewrujący tyłem do kosza Greg Monroe (28 punktów, 9 zbiórek, 11/17 z gry).

Wynik: 114-109

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

59 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiem, że nie na temat, ale chciałbym przeanalizować szybko wszystkie mistrzostwa LeBrona bo wielu mówi, że to nie farty..

    I mistrzostwo – z tego co pamiętam w finale konferencji Boston miał już ich.. i prowadził 3-2 i grali u siebie .. jakimś cudem wygrało Miami – werdykt prosty FART

    II mistrzostwo – to już w ogóle żart jest Spursi prowadzą 3-2 a w game 6 allen rzuca w ostatnich sekundach hahah jak to nazwać jak nie fart?

    III mistrzostwo – hmm od 3-1 do 3-4 heh .. szkoda słów

    co sądzicie o tym?

    (-267)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe mm91

      Nie wygrywasz mistrzostwa ‘na farcie’ haha. Co do Lebrona, może i gra najwięcej minut w lidze, ale Adminie, nie gra ich na wysokiej efektywności. Chłop sobie człapie po boisku, czasami coś tam zrobi. Dlatego piszemy że się oszczędza. Jego tak długa obecność na boisku raczej spowodowana jest tym, że najlepiej “czyta” grę w Cavs.

      (-19)
    • Array ( )

      Zgadzam sie, chociaz troche bym sie bal go mieć. To taki ziomek, ktory równie dobrze moze wrzucic 30 punktow co byc niewidzialnym całe spotkanie. No i wzrost nie ułatwia sprawy. Najgorzej byłoby mieć jego i JRa na boisku w tym samym momencie, odpalaliby nieprzygotowane rzuty w co drugiej akcji 🙂 ale i tak lubie gościa

      (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Bandwagon 76ers hehe. A tak na serio to chyba wiem co im się stało. Joel Trust the Process Embiid. Gość zaraża tak pozytywną energią że szok. Nawet jeśli nie gra to i tak ma wpływ na drużynę. Mam nadzieję że Simmons nie będzie bucem na jakiego wygląda i nie popsuje chemii w szatni. Drużyna należy do JoJo. Tyle talentu Matko Bosko…

    (60)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    I ja wtedy mówię temu GMowi z Philly weź wytransferuj tego Embiida i Okafora i zobaczymy co będzie:) hah “bez Embiida się nie liczy!”
    Miłego dnia Gwiazdy Basketu! 🙂

    (-11)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Aż szkoda patrzeć na Chicago,jedni gryzą parkiet żeby wygrać a drudzy mają to w dupie i przyszli sobie pograć w kosza dla zabawy.
    P.s.Nate jest zainteresowany powrotem do Chicago!Dawać tu go,gorszy jak Rondo nie będzie.Chciałbym znow usłyszeć Kinga krzyczącego:”Big things coming in small packages”

    (35)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda Byków. Po cichu liczyłem, że z tej mąki wyjdzie mimo wszystko niezły chleb. Tak czy siak, Phila ma kolejnego fana. Czyżby Simmons już wrócił?

    (3)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe HeatLifer
    Odpowiedz

    Oglądałem Celtics – Rockets i jestem pod wrażeniem 2 rzeczy:

    1. Thomas to król 4 kwarty. Gościu bierze na siebie grę, nie tylko sam stara się zdobywać punkty, ale również otwiera kolegów podaniami. Mam tylko wrażenie, że czasem za bardzo męczy trójki. Jakby na siłę w 4 kwarcie chciał zdobyć przewagę trafieniami z linii za 3 pkt. Mimo to, bardzo fajny grajek. Waleczny i do tego trash talkuje 🙂 Kozak

    2. Smart to jeden z tych graczy przeciwko którym nie lubią grać inni zawodnicy. Gra dość nieczysto, ale walczy o każde posiadanie. Czy to zbiórka na ofensywnej tablicy czy to walka na parterze o piłke. Gościu jest wszędzie. Jestem zdziwiony jak taki młody zawodnik ma dość wysokie koszykarskie IQ, bo w obronie gra wyśmienicie. Gdyby tylko nie te flopy ehhh… Wczoraj znowu próbował coś wymusić.

    3. Harden znowu odpuszczał krycie przez co Thomas miał kilka łatwych pkt z pod kosza w 4 kwarcie. Nie ładnie panie Harden.

    4. Jeżeli Crowder już nie będzie grał dla Celtics w przyszłym roku to na pewno znajdzie sobie miejsce w dobrze poukładanej druzynie, widziałbym go w Memphis. 1 opcja ataku to nie jest, ale w dobrym systemie to jest bardzo dobry zawodnik.

    Teraz odnośnie Miami. HEAT CO WY ROBICIE? Ma być pick w przyszłym roku, a wy już 5 meczy z rzędu wygrywacie… Nie no tak na serio to Dion Waiters w końcu gra jak 4 pick draftu, chciałbym, żeby taką formę utrzymał, ale chyba jest to niemożliwe. Na razie 2 mecze w bardzo dobrym wykonaniu jego. Takie Dionsiniti (coś w stylu Linsaniti w NYK kilka lat temu). Cieszę się z wygranych Miami, aż serce bije mocniej jak się widzi taką waleczność. HEAT <3 <3 <3

    (18)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe awsa
    Odpowiedz

    Kryzys w Cleveland był w moim odczuciu widoczny już od jakiegoś czasu. Tak ich oglądam i defensywa wygląda momentami na poziomie… Lakers. Tak, wiem, mocna przenośnia, ale serio niektóre straty LeBrona i przejmowanie krycia przez kolegów wyglądają kuriozalnie. Na razie mistrzowska forma jest daleko w lesie i jeszcze bardziej abstrakcyjnie wyglądają teksty, że “potrzebują wzmocnień”. Zespół, który został stworzony na zlecenie życzeń Jamesa i to z najwyższej półki ma zostać wzmacniany… No i pan Love powinien zdać sobie sprawę, że bez względu na okoliczności jest w końcu zawodnikiem podkoszowym.

    (21)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie widzialem jeszcze meczu hou-bos ale we wczesniejszych bylo widac pokrzykiwania brody na swoich graczy, najczesciej za akcje w…obronie – o ironiooo… harden, na prawde ? Sam czesto stoi i odprowadza graczy wzrokiem do swojego kosza i ma prawo miec pretensje do innych ??? 😉 not real mvp !!!

    (-1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    @ jdjd

    A czy Ty przypadkiem nie miałeś mega farta że się urodziłeś?

    Tyle tam zbiegów okoliczności, tata poznał mamę, lekarz odbierający poród nie był psychopatą, nie udusiles się pępowiną.

    Twoje życie, tak jak pierścienie LBJ, to pasmo fartow, no nie?

    (86)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe itsonlyme
    Odpowiedz

    Co do Chicago drużyna skręcona na szybko przed sezonem bez większego planu ( początek gruntownej przebudowy jest to raczej ). I tak dobrze że kręcą się koło 8 miejsca w konferencji bo mogło być gorzej.
    W Cavs będzie dramat, może nie być nawet finału NBA w tym roku. Jak widać LBJ nie pociągnie tego wózka po raz kolejny. Stroi fochy, skarży się w mediach że to skład ma nie taki że brakuje tu i tam. Przecież w końcu to on dał zezwolenie a wręcz naciskał na budowę takiego a nie innego rosters’a ( tak się dzieję jak właściciel daje sobie wejść na głowę). Ciekawy ruch ze strony Phila Jacksona który znając zapędy GM’owskie Jamesa zarzucił przynętę w postaci Carmelo. Do 23 Lutego jeszcze jest trochę czasu, może być ciekawie jeszcze.

    (0)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe HeatLifer

      jakie fochy wtf?? LeBron co roku rząda nowych grajków, żeby wzmocnić skład. Już mnie nie dziwi jego lamentowanie. Tylko co ty pieprzysz, że on “nie pociągnie tego wózka po raz kolejny”? Kto mu zagrozi w EAST?? Tylko Toronto może podjąć walkę. LeBron pociągnął wózek bez Kyrie i Love’a w PO kilka lat temu a ma nie pociągnąć z takim składem jaki ma teraz? Proszę przestań mnie rozbawiać. W PO to będzie inna bajka, Kyrie jest wybitny w spotkaniach o wysoką stawkę. Mają kryzys bo nie wiedzą jak wprowadzić Korvera do gry. Niestety Lue wybitnym taktykiem nie jest, ale jestem o to spokojny. LeBron już z nie takich grajków wyciągał to co mają najlepsze. Cavs bd w finałach, czy ci się to podoba czy nie (Mi się to nie podoba, ale co zrobisz, licze na spurs w tym roku)

      (3)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      @ HeatLifer
      Razem wódki nie piliśmy byś mi tutaj wrzucał jakies “co ty pieprzysz”. To moje zdanie i musisz się z nim przecież zgadzać ale wypada to uszanować.
      Ale wróćmy do Cavs. Grając tyle minut jak ostatnio Lebron zajedzie się niemiłosiernie(ostatnie 5 meczy 41.5m). Teraz już widać przestoje w jego grze,a jest połowa sezonu dopiero. Ciuus dobrze piszę że przez swoją dominację gały ogranicza kreatywność Irvinga. Który jest jedynym PG w drużynie i notabene jest dosyć podatny na kontuzję. Więc jak on wypadnie to sam LBJ na pewnie nie da rady pociągnąć tego do finałów. Skład mają jaki mają na swoje życzenie bo zamiast sciągnąc jakiegoś dobrego gracza to drugi sezon pod rząd podpisali niebotyczne kontrakty z kolesiami Brona (którzy nie zasługują na taką kasę ).” LeBron już z nie takich grajków wyciągał to co mają najlepsze”. Oni teraz już grają swoje maksy więcej nie można z tego wyciągnąć.

      (2)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe HeatLifer

      Pieprzysz głupoty człowieku haha 😀 aż mi się śmiać chce. LeBron przetrzymuje gałę, ale nie ogranicza tym kreatywność Irvinga 🙂 🙂 🙂 Chyba nie myślisz, że Irving będzie klepał 1v1 przez 30 min hę?? Rotacja jest tak zrobiona, że często w innych kwartach irving gra bez Jamesa. Kyrie gra swoje schodzi i LeBron gra swoje. Może to nie jest idealne duo, ale już się znają i wiedzą jak razem grać. James schodzi często z drogi Irvingowi w 4 kwarcie. LeBron się nie zajedzie. To jest RS, te mecze nie mają żadnego znaczenia. Wiesz ile LeBron średnio gra minut przez całą karierę NBA?? 38.9, pokaż mi gracza który ma tyle minut w ciągu 14 lat gry. LeBron jest nie do zajechania człowieku. Gościu nigdy nie miał żadnej kontuzji, nigdy nie widziałem, żeby chociaż miał zadyszkę. Przestoje w jego grze? Mogą się zdarzyć, to jest tylko człowiek. Tylko nie oceniaj playoffów po sezonie zasadniczym. Swoje argumenty opierasz na jakiś wymysłach “jak on (Irving) wypadnie to pewnie nie da rady pociągnąć do finałów”. Przypominam Ci bo chyba zapomniałeś PO 2015 rok. Poczytaj kilka artów i potem przyjdź jak będziesz miał prawdziwe argumenty, bo twoje “domysły” nikogo nie ruszają 🙂

      (-4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      ” LeBron jest nie do zajechania człowieku. Gościu nigdy nie miał żadnej kontuzji, nigdy nie widziałem, żeby chociaż miał zadyszkę”. Teraz to dopiero głupoty piszesz Miami -Spurs i jego skurcze ?
      To nie wymysły tylko założenia tzw gdybanie. Jak się skończyły te Play-offs w 2015 ? Hmm chyba 4-2 dla GSW. No od kiedy rozgrwyanie to ciągłe granie 1v1 NBA to nie koszykówka z podwórka.

      (1)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe HeatLifer

      skurcze były przez duchote w sali. Klima nie działała. Wyobraź sobie, że grasz w kosza w normalnym klimacie a nagle ci wyłączają klimę i nie możesz złapać oddechu. To się nie liczy. Ciało się poddaję bo nie jest przyzwyczajone. Wiem coś o tym bo pracuje w kopalni, na dole.

      Racja było 4-2, ale wskaż mi zespół który bez 2 swoich filarów wygrało by chociaż 1 mecz przeciwko GSW w PO.

      Mówisz, że LBJ zabija kreatywność Irvinga, niby co miałeś pod pojęciem “kreatywność”. Jak ktoś może być kreatywny w rozgrywaniu. Przecież rozgrywanie to chodzi o to, że ty masz piłkę i uruchamiasz akcję. To nie jest tak jak Rondo by chciał 20 sek czeka z piłką, aż jakiś z partnerów będzie na wolnej pozycji. Tutaj kreatywności nie widzę.

      (-5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      “Jak ktoś może być kreatywny w rozgrywaniu” np poprzez dobór zagrywki do sytuacji na boisku, czytanie pola gry, ogarnięcie mismatchy (kto,gdzie,jak,z kim, itd). Złamanie własnej zagrywki itd. Można by jeszcze trochę wymienić.
      Rondo bądź co bądź mimo jego braku rzutu (i przerośniętego ego) jest/był jednym z najlepszych playmakerów w lidze.

      (1)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      No tak klima nie działa ,ale wszyscy grali w takich samych warunkach lecz tylko on dostał skurczy. No spoko nie liczy sie 😀 😀

      @@ adminy dodajcie możliwośc editów do komentarzy aby nie nabijać głupio.

      (3)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Vino24
    Odpowiedz

    @mm91

    Powiedz mi, LBJ notuje triple-double, Ty to nazywasz oszczędzaniem? To co jeszcze musi zrobić ten chłop żeby taki narzekacz jak Ty był zadowolony i przestał go hejtować 😉 A te brednie o farcie w jego trzech mistrzostwach to… głowa boli od czytania 😀 Naimsmith też miał farta, że w ogóle wymyślił ten sport, co?

    (4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe mm91

      Naucz się czytać ze zrozumieniem, a później komentuj. Gdzie ja niby go hejtuję? Oglądam mecze Cavs to wiem co pisze. Widzieliście jak te punty były zdobyte? Jak osiągnął to triple double? Jak LBJ gra w obronie w większości sytuacji? Śledzę jego karierę od początku jego wejścia do ligi, to jeden z moich idoli, więc jak oglądam mecz to do k***y nędzy widzę kiedy się oszczędza, a kiedy nie.

      (5)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Dajcie wzmocnienie temu Lembronowi jakoś jeszcze musi zdobyć te 3 pierścienie, a ja chce zobaczyć wtedy miny nastoletnich fanów MJa

    (-16)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobrze, że Boston wygrał, bo sędziowie odwołali taką pacałychę przeciwko nim, że głowa mała.

    A Harden niech lepiej się za obronę weźmie i nie ma pretensji do Dekkera. Jest czasem trochę nieporadny, ale to super grałem, duży steal Rockets

    (11)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    Farta to miało Chicago w ’95 że się MJ odwidziało/Jabba The Stern mu pozwolił i wrócił do basketu 😉 Reszta to sport.

    @jdjd – mówienie o farcie w kontekście rzutu Allena – to “blasphemy” jak by powiedział Stephen A. – bo może to powiedzieć ktoś kto nie widział tej akcji, oraz nie wie kto to Ray Ray.
    O farcie można byłoby mówić, gdyby to rzucał Udonis Haslem (pełen szacun dla gościa) ale nie jak Allen, który w karierze podobnych rzutuw oddał całkiem sporo ;-).
    Ponadto co do wyjścia z deficytu 1:3 – 3 z rzędu wygrane z drużyną która dotąd pobiła wszelkie rekordy – nazywasz fuksem (a raczej 3 z rzędu fuksami )?
    Kolego graj w totolotka – skoro takie fuksy chodzą po ludziach – to moze i tobie się uda 😉

    (16)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Wcześniej jak grali dobrze to wszystko super, a teraz jak idzie im słabo to nagle w skład do wymiany i potrzeba wzmocnień? Zenada!

    (13)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Wytknięte są braki Cavs….
    Brak rezerwowego PG.
    A po co im rezerwowy PG skoro i tak LeBron dominuje piłkę? Point Guard jest tam tylko z nazwy bo nawet Irving nie pełni funkcji kreatora gry tylko scorera 🙂
    Brak siły pod koszem. Siła jest ale kompletnie nie wykorzystana bo LBJ zamiast grać niżej bawi się w guarda na obwodzie.

    (4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      Bodajże około 50sec w recapie z meczu widać ten brak siły pod koszem. DeMarcus wbija pod kosz Thompson próbuje coś tam poskakać ale odbija się jak od ściany.

      (2)
    • Array ( )

      no ale w czym problem? dali 80 baniek Thompsonowi, a wiedzieli, że on potrafi jedną rzecz – zbierać piłki na atakowanej połowie, wcześniej trzeba było myśleć.

      (2)
    • Array ( )

      MVP
      Ale problemem nie jest Thompson… Niech sobie zbiera 🙂
      LBJ uważany za najlepszego gracza powinien przejąć krycie Kuzyna a nie dalej bawić się w żałosne rozgrywanie. Zostawili go samopas z własnej winy bo odpowiedz pod koszem na Cousinsa mają w postaci LBJa.
      W Miami grywał na PF a czasem na C. Teraz przez tą zabawę w rozgrywanie zrobiła się dziura ale zamiast ją zalatać to jest płacz na brak kolegów.

      Z resztą LeBron sam się tak załatwił. Wybierał sobie koleszków do zespołu pod siebie a nie pod zespól i nagle się okazuje że jak zejdzie pod kosz to nie będzie poza Irvingiem nikogo do gry z piłką. A pod kosz nikt nie był mu potrzebny bo żeby nabijać sobie asysty potrzebował strzelców.
      Niech dalej bawi się w trenera zamiast skupić się na grze.

      (0)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Iamaquarius
    Odpowiedz

    Przy takiej grze Toronto może spaść niżej, niż na 3. To samo tyczy się Bostonu. Mam nadzieję, że po 3 porażkach z rzędu i teraz meczu z Rockets, znowu zaliczą dłuższą serię wygranych i na koniec sezonu będą zaraz za Cavs, ale… Wiz i Hawks są w gazie, styczeń obie drużyny miały świetny. Hawks do 2go Toronto traci 1 mecz, Czarodzieje 2,5. Na koniec sezonu możemy liczyć na małe przetasowania na pozycjach 2-5, których jeszcze niedawno byśmy się nie spodziewali.

    (2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Kazdej druzynie zdarzaja sie kryzysy,nawet tym najlepszym. Ale Lebron jako GM cleveland powinien przestac wymyslac sobie Korverow i innych takich, a zaczac myslec o zmianie Lue na “prawdziwego” trenera.

    (-1)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      No właśnie Lebron nie chce prawdziwego trenera. Za czasów Miami popadł w konflikt z Spoelstra , doprowadził do zwolnienia Blatta (83-40 w półtora sezonu). To on jest gościem który musi mieć ostatnie zdanie, Kobe i MJ tacy nie byli nawet.

      (3)
    • Array ( )

      @itsonlytime – a z tym trenerem to mi się wydaje że gdyby LBJ miał takiego trenera jak miał MJ lub KB to by nie prosił o zmiany. A nawiasem mówiąc to MJ miał przeogromny wpływ na management w kwestii budowania zespołu wokół siebie…

      (2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    No i właśnie, gdy najstarsi kibice Cartera widzą jeszcze takie akcje jak ta z dzisiaj, popijając drugą kawkę w ciągu dnia, to aż się morda sama cieszy 🙂

    (6)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    To jest ignorancja. Hawks odsyłają z kwitkiem rywala za rywalem, biją się już o podium na wschodzie, grają na serio ciekawie, skutecznie i strasznie zespołowo, a na tej stronie, jeśli w ogóle pisze się o ich meczach to w kontekście rywali, czy transferu Milsapa. Powyższe nie dotyczy tylko ostatniego czasu. Pany, to jest najrówniejszy zespół dekady, oddaja czołowych graczy (joe, marvin i lou, teague, horford, caroll, korver) i zawsze znajdują zastepców. Nierzadko dając szansę niechcianym w innych klubach (Bazemore, Thabo, Tim Jr) i robiac z nich nowy trzon zespołu… Nie wiem dlaczego to piszę, jestem chyba sfrustrowany obojętnoscią fanów NBA nie tylko tu zresztą, nawet w samej Atlancie.

    (1)

Gwiazdy Basketu