centered image

Kyrie Irving może zostać MVP; mistrzowie NBA miażdżą obroną

73

No i co ferajna? Niby tylko trzy mecze NBA, ale jakież ekscytujące dla niektórych.

boston celtics @ atlanta hawks

Oba zespoły występowały dzień po dniu, co poznać było można zwłaszcza na początku w wykonaniu Celtów. Dalekie próby uparcie wykręcały się z obręczy, co sprawiło że gospodarze tym chętniej rozłożyli barykadę w polu trzech sekund. Atak zielonych miał problemy więc trzeba było piłkę oddać w ręce FENOMENALNEGO Kyrie Irvinga i zejść mu z drogi, ale po kolei.

Hawks podobnie jak w zwycięskim meczu z Kawalerią, oparli swą taktykę na wysokim, rozciągniętym pick and rollu. Dennis Schroeder, czyli Gamb… wróć: Niemiec o gambijskich korzeniach wraz Dewaynem Dedmonem (19 punktów 12 zbiórek 8/14 z gry) napsuli wiele krwi Bradowi Stevensowi i współpracownikom. Pozycje rzutowe były dobre, wręcz znakomite zważywszy jakość obrony C’s, a wczesna niemoc gości sprawiła, że to Hawks mieli inicjatywę w pierwszej połowie.

Zmian prowadzenia oglądaliśmy chyba ze 25, dopiero wprowadzenie na parkiet mobilnego Daniela Theisa przejmującego zasłony na szczycie co nieco wyhamowało ATL. Paskudny, najgorszy na świecie mecz rozegrał Marcus Smart, który naprzemiennie tracił piłkę albo faulował. Szczęśliwie atak za uszy wyciągnął Kyrie, a rookie Jayson Tatum (21 punktów 8 zbiórek 7/13 z gry) już teram wiem, to przyszły All-Star. Widzieliście trójkę z rogu? Jak dostał podanie w kostki, a i tak pięknie się złożył i bez kozła, z zimną krwią dokończył chłopaków? Jak dotąd młody trafia zza łuku 18/34 co jeśli dobrze liczę daje: 53%!

Swoje momenty mieli także powracający po kontuzji Malcolm Delaney oraz cholernik Marco Belinelli. Mało brakowało, a Hawks by to wygrali. Brad Stevens otrzymał materiał do przemyśleń. To na pewno. Al Horford poflirtował z triple-double (15/10/9) jemu także nie szło rzutowo, mijany na nogach przez Schroedera, ale i tak był najjaśniejszym punktem obrony a jego “goaltending” na końcu wcale nie musiał być odgwizdany. Elitarny zawodnik.

M-V-P

No i wreszcie: mistrz tancerzy Kyrie (35 punktów 7 asyst, 14/22 z gry). Ilekroć potrzeba było punktów – dostarczał, a w końcówce choć wszyscy wiedzieli co za moment nastąpi… i tak znajdował sposób by przetknąć piłkę przez obręcz. Te same killerskie cechy co u Kobe czy Jordana. Nawet ten ruch ramionami w dół sobie zapożyczył, kojarzycie? Jego korespondencyjny pojedynek ze Schroederem (23 punkty 6 asyst 9/20 z gry) był prawdziwą ozdobą tego zaciętego spotkania. Polecam!

Przy okazji, to dziewiąta wygrana z rzędu dla Bostonu. Jak tak dalej pójdzie, czy Kyrie może otrzymać MVP? Musi!

wynik: 110-107

brooklyn nets @ phoenix suns

Pojedynek, który nie zmieni losów NBA, ale popatrzmy. 21-letni Devin Booker został czwartym najmłodszym gościem w historii NBA, który dobił do granicy 3000 punktów. Wcześniej granicę osiągali jedynie  LeBron, Durant i Carmelo. No i właśnie, faworytem byli gospodarze, ale kiedy grasz czwarty mecz w sześć dni, nie jesteś sobą. Pozwólcie, że przemilczę ogólną jakość koszykówki, jaką zaprezentowały nam oba zespoły.

Nets piąty faul w 4 kwarcie popełnili na 10 minut przed zakończeniem meczu, ale Phoenix uznało honorowo, że fauli wymuszać nie będą, haha. 90% to łupanie jeden na jednego, a w końcówce Mike James stwierdził, że podawać nie będzie, że wszystkie pytania bierze na siebie jak w tym teleturnieju. Dramat.

Wyróżniającym się punktem był oczywiście sprowadzony z LA również 21-letni D’Angelo Russell, który zagrał dziś zdecydowanie lepiej od wspomnianego Bookera uzyskując 23 punkty 8 asyst 6 zbiórek i efektywne 8/13 z gry. Straty mu wybaczamy, bez nich nie byłoby niektórych efektów specjalnych: widzieliście na przykład podanko z trzeciej kwarty?

wynik: 98-92

miami heat @ golden state warriors

Goście początek mieli dobry, udało im się spowolnić grę i wydawało się, że kontrolują tempo, bo żaden z kadry GSW poza Draymondem Greenem nie potrafił wcelować w dziurę. Nie siedziało więc skupili wysiłki w defensywie i zamiast na pałę mierzyć zza łuku, poczęli wymuszać faule. Brylował w tym zwłaszcza Kevin Durant, który jako nieliczny odnajdywał się w szarpanej ofensywie. Punkt po punkcie przewaga rosła, aż nabrzmiała do rozmiarów w stylu: nie do odrobienia. Heat w żadnej z kwart nie przekroczyli poziomu 23 oczek i po raz pierwszy od dawna otrzymujemy potwierdzenie, że siła Golden State to nie tylko trójki i 140 punktowe zdobycze, ale także mistrzowska obrona.

Dubs wspaniale zneutralizowali Hassana Whiteside’a który jest bez kondycji, energetycznie cieniował i na drugą połowę nie wyszedł (prawie) wcale. Spoelstra wiedział, że i tak niewiele dziś wskóra więc zachował swą bestię świeżą na kolejne spotkanie z PHX.

wynik: 80-97

Z pobocznych informacji, nadąsany Jahlil Okafor czeka na transfer z Sixers. Na horyzoncie majaczą Chicago bądź Atlanta, ale jeśli udałoby się Danny’emu Ainge’owi ściągnąć chłopaka do Bostonu w zamian za “injured player exception” jakie otrzymali od ligi po kontuzji Haywarda, byłoby jeszcze ciekawiej, co nie? Mądrze ustawiany wielkolud z talentem do gry 1-na-1 to w rękach inteligentnego trenera wielka broń. Co myślicie?

Życzę wszystkim wesołego dnia, cokolwiek robicie pamiętajcie o chwili uśmiechu. Jak ci panowie:

Ostatnie Wpisy

73 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie No czy naprawdę mierne 14/22 ma świadczyć o randze mvp? I jeszcze to porównanie do Dzejsa albo Kobasa BŁAGAM, chlystkowi jeszcze sporo brakuje, jedyne co ma to te swoje kiksy

    (-209)
    • Array ( )

      To troll? 63% procent z gry to mało? Rozumiem, że lepiej by było jakby miał te 35 punktów na skuteczności 30% i do tego 10 asyst, 10 zbiórek i 90% posiadania piłki drużyny? (Myślę, że nie muszę tłumaczyć do kogo to porównanie, ale jeszcze w tamtym sezonie większość komentujących jarało się takimi statystykami).

      (112)
    • Array ( )

      To troll? 63% procent to mało? Rozumiem, że jakby rzucił te 35 punktów na skuteczności 30% i dorzucił 10 asysty, 10 zbiórek i 90% posiadania piłki drużyny to byłoby lepiej? (Myślę, że nie muszę tłumaczyć do kogo to porównanie ale jeszcze w tamtym sezonie większość komentujących jarało się takimi statystykami).

      (-3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Wstalem rano I jak zobaczylem 97:80 dla Warriors to pomyslalem, ze jeszcze ostatnia kwarte obejrze. A tu wynik koncowy 🙂

    (121)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Kyrie to inteligenty gość i fenomenalny zawodnik. Wiedział, ze nie może dłużej zostać w tym cyrku z Ohio. W tym momencie musi być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie! 😉

    (127)
    • Array ( )

      Zgadzam się! W pierwszej chwili myślałem sobie ze co on narobił. Ale teraz widzę, ze od początku był mądrzejszy od wszystkich dookoła. Chłopak się dopiero rozkręca, kilka ostatnich meczów w jego wykonaniu to mistrzostwo świata! 🙂

      (11)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Z Tym Mvp dla Kyrie zgodze sie ze troche na wyrost. Juz byl Anetokoumpo niedawno. Spokojnie dopiero ponad 10 meczów za nami. Po polowie sezonu mozemy zaczac dyskusje😈😈

    (12)
    • Array ( )

      Ze wszystkich rookies? Czy tylko tych w Bostonie?
      Ben Simmons wali 18.0 / 9.8 / 8.2

      (11)
    • Array ( )

      Dla mnie Simmonsa to fałszywy rookie. Rok przewagi treningu z graczami NBA to bardzo dużo.

      (63)
    • Array ( )

      WTF69
      A dwa staty to nie wszystko… Phila gra na pałę albo na Embiida. W Bostonie gra się w zorganizowaną koszykówkę i Tatum odnajduje się w tym bardzo dobrze.
      A w NBA 1000 razy leszy jest solidny rols z marnymi statami ale charujący na parkiecie niż all star, który trzepie cyferki, a zespół stoi w miejscu.
      Tatum ma tą przewagę, że trafił w dobre miejsce i o wiele wiele więcej się nauczy rzucając po 10 pkt i zbierając 1 piłkę niż Simmons robiąc średnie na poziomie QD w Streetball robiąc show 🙂

      (35)
    • Array ( )

      @Swierrzy
      Jak Griffin zdobywał MVP to nikt się o to nie przy******ał. Więc argument bezsensu, jest tak w NBA odkąd pamiętam. Poza tym, gierki treningowe nigdy nie odzwierciedlą prawdziwej gry z tysiącami kibiców i zaskakującymi zagrywkami rywala.
      Druga sprawa jest taka, że rok przerwy bez oficjalnych meczów na jednych działa korzystnie, na drugich niekoniecznie. Także ten… trust the process.

      (0)
    • Array ( )

      ps. Oczywiście chodzi mi o Rookie MVP czyli ROTY dla Griffina. pozdro i sorry za double.

      (2)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Szron

      IMO jednak Simmons > Tatum. Jakby jeszcze rzucał… ale cóż, nie można mieć wszystkiego (ale mógłby próbować 😉 ). Tatum też niesamowity zawodnik, będą z niego ludzie na 100%, jak zresztą z Browna. Niskie skrzydło w Bostonie jest przeładowane talentem.
      A napisanie, że Philly gra “na pałę, albo do Embiida”… No cóż, nie świadczy to dobrze o NBA, skoro gnojki “bez pomysłu na grę” mają bilans 5-4 i dotąd nie sprawiły poważnego problemu jedynie Toronto…

      (5)
    • Array ( )

      Mimo że jestem fanem Celtics, to obawiam się, że w tym roku górą będzie jeszcze Warriors. Ale w przyszłym, kiedy młodzi się ograją i przyjdzie Hayward… Szanse będą znacznie większe.

      (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    “Dennis Schroeder, czyli Gamb… wróć: Niemiec o gambijskich korzeniach”

    Serio, dalibyście już spokój – naprawdę tak trudno zaakceptować to, że obywatelstwo to tylko papierek i każdy – tak, czarny też – może być Niemcem?

    A przy okazji: źle liczysz, 18/34 to niecałe 53%.

    (-32)
    • Array ( )

      Zioooom to było nawiązanie do wczorajszego postu, właśnie za to lubię gwb. Myślę, że autor nie mial nic złego na mysli :p miłego dnia wszystkim życzę!

      (69)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tym MVP dla Irvinga w RS nie przesadzajcie. Gra dobrze ale ten rok będzie spod znaku Hardena ! Jak utrzyma formę to należy mu się w końcu. Za to Kyrie MVP finałów 😉

    (3)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe bstn
    Odpowiedz

    Off top
    Widzieliście zdjęcie Lebrona na instagramie sprzed 7 godzin? Zaciśnięta pięść postaci z kreskówki z opisem “mood”, akurat po tym jak Celtics skończyli swój mecz. Kogoś chyba boli to jak Kyriemu idzie w nowym klubie. Jeśli do tego odnosi się ten obrazek.

    (31)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Przecież to żart Admina w nawiązaniu do wczorajszej “awantury”, którą nieświadomie sprowokowałem. Pozdrawiam!

    (11)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    jay – wlasnie o to chodzi na tym portalu, jak dla mnie dyskusja, zabawa, wzajemne prowokacje admina z czytelnikami, z osobami piszacymi komentarze jest super. Dlatego ta strona zyje i chce sie na nia wchodzic kazdego ranka.

    A przy okazji tez chcialem zwrocic uwage na maly blad procentowy ale zanim zaczalem pisac komentarz juz zostal naprawiony 🙂
    Brawo za czujnosc admin !!

    (18)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    Drużyna z czołówki to ostatnie co potrzebne dla Okafora w obecnej sytuacji, jak tylko będzie trochę za słabo bronił to nei dostanie szansy na rozwinięcie sie dalsze, a regularnie grając może i obronę troche poprawi, a właśnie Hawks czy Bulls mogą mu to zagwarantować, druga sprawa jak sixers będą tak kombinować (liczą na pick za Okafora) to nikt go nie weźmie i odejdzie po sezonie przy okazji przez cały sezon zatruwając atmosferę w szatni, nie powiem przy braku zmienników dla Lopeza miła by to była odmiana i moze te PPG by podskoczyło o te 5-6pkt co mecz. Problem tylko polega na tym, że podobno po sezonie drużyna która go weźmei do siebie będzie go mogla podpisać jedynie za kwote ostatniego sezonu w kontrakcie który odrzucili sixers (chyba około 6 milionów) a jak ten pokaże się z dobrej strony to inne drużyny mogą mu zaoferować więcej przez co jego wartość właściwie nie istnieje

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Cenie wasz portal za, często dobry, humorystyczny wydźwięk postów, ale podśmiech*jki z Shroedera już troche są słabe. Mamy XXI wiek, wiec nikogo to nie powinno dziwić. Moja matka pochodzi z Nigerii, ojciec jest Polakiem, zyje w Polsce od 20 lat (czyli odkąd pamietam), posługuje sie poprawna polszczyzną, moim ulubionym piłkarzem jest Robert Lewandowski, a w Nigerii byłem od przeprowadzki do Polski, z 4 razy. Obraziłbym sie, gdyby ktos nazwał mnie Nigeryjczykiem

    (16)
    • Array ( )

      Ale jakbyś się nie prężył zawsze będziesz Polakiem z Nigeryjskim pochodzeniem…. ale nie uważam żeby to była jakaś próba obrażenia Ciebie czy coś.

      (30)
    • Array ( )

      To szkoda, ze w takim razie Polacy zapominają o tym i nie piszą o takim Mickiewiczu, ze tak naprawde jest Litwinem

      (6)
    • Array ( )

      Majkimajk
      Czego nie zrozumiałeś w odniesieniu do pochodzenia ?

      Czyli kolega Alik zapomniał, że tak naprawdę jest Nigeryjczykiem 😀 ? Bzdura. Mickiewicz był Polakiem Litwińskiego pochodzenia i to też nie jest żadna obraza wobec Polaków czy Litwinów.
      Polacy zapominają i nie piszą….
      A Ty jak się przedstawiasz to mówisz, że jesteś Polakiem czy Polakiem Polskiego pochodzenia ? Zaznaczając w jakiś regulaminach swoją narodowość zaznaczasz też pochodzenie ? Pochodzenie nie ma znaczenia ale jest. To, że pochodzisz skądś tam nie zmieni tego czy jesteś Polakiem, Włochem czy Anglikiem.

      Ale macie problemy Oo

      (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Kyrie ma talent i ma formę, ale kandydatów do MVP jest kilku to dopiero początek sezonu, mega sezonu! Let’s Go Celtics!

    (7)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    @Alik – my lubimy mity przecież 😉 A mit prawdziwego Polaka jest w narodzie bardzo silny. Mało kto pamięta, że Polska to od wieków kraj wielonarodowościowy i wielokulturowy, do tego słynący z tolerancji (w tym na mieszane związki).
    Przykład – moja siostra zrobiła doktorat na genotypie mojej rodziny (jako lekarz szukała przyczyn problemów zdrowotnych syna). Co się okazało rodzina z dziada pradziada (udokumentowana pamięć sięgająca połowy XIX w) Polska podhalańsko-wielkopolska 😉 genetycznie okazała się niezłym miksem i odwzorowaniem burzliwej historii regionu: ślady semickie, słowiańskie, tatarskie, germańskie i wiele innych zapisało się w naszej historii. Jak by pogrzebać w genach – Prawdziwy Polak Sarmata to taki nasz Potwór z Loch Ness – wszyscy wiedzą, ze istnieje choć nikt nigdy go nie widział (no może kilku jest w Białystoku 😉

    (8)
  14. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Tatum ma dużo szcześcia że Gordon złapał kontuzję. Dostał minuty w wyjściowej 5, od razu na głęboką wodę do liczącego się zespołu i nie zawodzi. Fajnie się go ogląda, szczególnie, że rzuca na dobrym % i to pod presją wyniku.

    Przypomina mi trochę Paul Pierce’a. Oby obrał przynajmniej jego za cel w karierze.

    (18)
    • Array ( )

      przynajmniej?? a to Paul Pierce był jakimś rollsem czy oglądasz NBA od 2014??

      (-12)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      poison
      przynajmniej!!! Zawsze może wyznaczyć sobie Magica, Kobego, Lebrona itp. za cel 😉

      (11)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      dmg
      Cel jako wyznacznik osiągnięć, pracy, warsztatu technicznego, motywacji i nieustępliwości w dojściu na szczyt ligi. Piszę w oparciu o cechy sportowe, wkład w grę. Tatum na boisku ustawia się, gra w pewien charakterystyczny sposób, mi przypomina Pierce’a,

      odpowiadając na twoje pytanie:
      Tak, Lebron jest lepszym celem niż PP. Dlatego że jest po prostu od niego lepszy w tej dziedzinie, to nie powinna być nawet kwestia sporna. PP jest zasłużonym zawodnikiem, jednym z najlepszych Celtics, ale Lebron to talent wybitny.

      (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Nba to biznes i show. Kyrie zawdonik topu ale wydaję mi się ze jednak bez odpowiednich cyferek nie będzie tytułu mvp co pokazał juz poprzedni sezon… Ubolewam nad tym ze wartość gracza w takich rankingach maleje do roli liczb

    (6)
    • Array ( )

      Spokojnie w tamtym sezonie musieli nagrodzic jakby nie patrzeć historyczne staty na koniec. W tym raczej sie nie zapowiada żeby ktoś wykręcał triple-double co mecz albo skończył sezon z 40 pkt co mecz. Więc MVP znowu powinien dostać lider jednej z 3 najlepszych drużyn na koniec. A przy rozbiciu przywództwa w Warriors dla mnie kandydatów jest 2 Kyrie i Harden, ale ten przypuszczam ze obniży loty po powrocie Paula, więc jak najbardziej MVP dla Irvinga jest możliwe

      (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Tylko że Simmons gra w pasztetowej wyciskanej z folii gdzie musi asystować i doatarczac większość punktów a Tatum w wyrownanej ekipie gdzie przed nim jest conajmniej 3 liderów w tym zespole a gdy wróci Hayward ze 4. To ta mała różnica która działa na korzysc Jaysona. Popatrz na Russela i odpowiedz sobie jak zmieniają się Twoje statystyki kiedy masz z kim pograć w drużynie a kiedy masz w swoim teamie same ogórki i musisz ciągnąć wóz.

    (9)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem, jak w meczu z Celtami, ale na wyróżnienie zasługuję ściągnięty z dalszym (19?) numerem John Collins z Atlanty. Chłopakowi brakuje często skuteczności w strefie podkoszowej, jednak jest bestią, jeśli chodzi o ofensywne zbiórki i energię, gdy wychodzi z ławki.

    (7)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    jako, że Celtics mają na forum głównie fanów, to moze spróbuję odegrać rolę adwokata diabła.

    Celtowie istotnie zaczęli sensacyjnie świetnie.
    wg mnie, w dużej mierze z powodu dobrego grafika spotkań :
    Phila, Kings, Knicks, Heat, Hawks : wygrywać trzeba ofk umieć, ale rywale nie są to zbyt trudni.

    uznanie dla Bostonu za dobrą formę na przestrzeni ostatnich 2 tygodni, ale nie tak dawno
    chwalono tutaj Clippersów za znakomity start i ganiono Warriors za start poniżej poziomu.
    Celtowie też będą mieli swoj kryzys, nikt chyba nie sądzi, ze to ma być 65 wins season ?

    kilka faktów :

    Celtics rzucają ze skutecznością 44,5 %, jest to dopiero 21 wynik w NBA. jest więc problem w
    grze ofensywnej.

    najlepsza zbiórka w NBA, ale czy w playoff series to się mozę utrzymać, pomyślmy o tym już dziś.

    w meczu otwarcia przegrali ze swoim największym rywalem, Cavaliers, mimo że Cleveland są w
    formie dośc słabej.

    wg mnie, w duzej mierze rywalizację ustawila kontuzja Gordona Haywarda. Celtów ogromnie
    zmobilizowała, natomiast Cavs, tak mi się wydaje, uznali że takie osłabienie najgroźniejszego
    rywala w konferencji właściwie stawia ich w roli 99,9 % faworyta.

    Cavs wyszło na to, ze nie ma więc sensu szaleć w regular seasn, bo bez w takim układzie nikt im
    nie zabierze 4 z rzędu tytułu Eastern.

    stąd m.in ta preseasonowa forma mistrzów na starcie rozgrywek. Po co się męćzyć, skoro w zasadzie
    nie ma już z kim przergrać na wiosnę ?

    to tylko teoria spiskowa, ale moim zdaniem ma swoje mocne strony :]

    Cavs nawet bez hca w Eastern Finals powinni tam być faworytami.
    Oni mogą grać lepiej. I będą grać lepiej. Nie łudźmy się. to ze dzisiaj mają 4-6 i
    przegrywają z loteryjnymi teamami, niewiele znaczy w kontekście Playoffs.

    Celtowie dzisiaj są świetni, ale to się też musi wyrównać. W ub roku mieli hca i
    polegli 1-4. czy w trym roku mają wiećej atutów ? w ub sezonie w Playoffs ustanawiali
    rekordy zespołowej celności rzutów za 3[seria vs Wiz], w tym roku na razie nie
    zaprezentowali niczego lepszego.

    Kyrie Irving i Al Horford na razie grają świetnie, rookie Jayson Tatum wszedł przebojem,
    ale cały czas warto pamiętać, ze Cavaliers nie będą na wiosnę tak słabi, jak są dzisiaj.

    a forma Celtów tak wysoka nie będzie przez cały sezon, ta obrona musi także mieć swoje
    minusy i jak nieco świeżośc mentalna siądzie, to się przekonamy, co i jak. Clippers już się
    zweryfikowali, wiemy że nie są lepsi niż byli, możliwe że są gorsi. Zdarzyło mi się o tym pisac
    zanim do tego doszło, i takie same mam wątpliwosći wobec Bostonu. podobnie rzecz się
    ma z Orlando Magic.

    uważam Celtów za lepszy team od Clipps i od Magic, ale nie tak dobry jak się wielu wydaje.

    moim zdaniem, jesli w startring five rookie spędza 31 minut per game, a sophomore 30 per game, to
    taka drużyna może mieć momenty wspaniałe, ale musi mieć też kryzysy.

    Tatum przechodzi z 30 gsm w sezonie na 82. to musi się ujawnić, taka róznica nie poozostaje bez echa.

    Jaylen Brown też przechodzi na wyższe obroty po dośc ostrożnytm rookkie season.

    na razie obaj grają świetnie, ale z ww. powodów bedzie to musiało się odbić na formie zespołu.
    za wcześnie na wybitne sezony dla tych dwóch utalentowancyhh graczy.

    no i : Tatum 53 % za 3pts, Brown 40 % – z całym szacunkiem, te wskaźniki, jak na rookie i jak na Browna, który
    do niedawna w ogole nie patrzył na linię 3 pts – to są liczby przekraczające moją wyobraźnię. Muszą spaść
    im dalej w głąb sezonu.

    słowem : mamy do czynienia z zespołem dobrym, ale nie doskonałym. z Haywardem mogliby być drużyną
    gotową do rzucenia wyzwania mistrzom konferencji z Clev eland w serii playoffs. Bez niego, z rookiem i sopho
    w starting Five – wątpliwe.

    Kyrie Irving MVP, to brzmi dośc egzotycznie :]

    wg mnie, faworyt w tym roku jest jeden, powtórzę to co pisałem 3 tygodnie temu – james Harden jest zdecydowanym front runner do tej nagrody. Konkurencja niewielka, może któryś z Warriors ? Irving
    na pewno ma duże szanse na ALl NBA, co przy ilośc i jakości Guards w NBA, jest i tak sporym wyróżnieniem.

    wg mnie, cichym bohaterem i najważniejszym, glue guy, zawodnikiem Bostonu jest Al Horford. On spina
    całą grę i w serii Playoffs, to nie balldancer Irving, ale właśnie Horford będzie graczem, którego rywale
    powinni zneutralizować w pierwszej kolejności.

    dobrze kieruje defensywą, zdobywa sporo punktów, rozgrywa z pozycji point F, myśli dwa ruchy naprzód i
    zachowuje świetną koncentrację, która w zestawieniiu z doświadczeniem , powoduje że wszyscy na boisku
    wiedzą, co mają robić.

    wg mnie, sukces Bostonu zależeć będzie takze od tego, jak długo Horford będzie w stanie tak szybko
    myśleć, decydować i czytać grę, póki co karmi się nim cały zespół, więć dobry sposób na pokonanie Celtów, to
    atakowanie go jeden na jeden, wymuszanie fauli, wikłanie w pojedynki, tak by zmuszony został do walki, a nie
    miał czasu i miejsca na ogarnianie gry całego zespołu.

    z przytłumionym Horfordem takzę Tatum i brown nie będą już tak efektywni.

    (-10)
    • Array ( )

      zapomniałeś o zwycięstwie z SAS i OKL, czy może za dużo gazety wybiórczej ostatnio czytasz i przesiąkasz “michnikowym obiektywizmem”?

      (4)
    • Array ( )

      Gdybanie i gdybanie. Bardzo zręcznie dobierasz ”fakty” bo z jednej strony mówisz jakich to Boston miał przeciwników, a z drugiej odbierasz im to że stracili Haywarda w meczu otwarcia z Cavs jakby to w ogóle nie miało wypływu na spotkanie.
      Twoim zdaniem Cavs odpieli guzik w spodniach żeby im się dobrze w brzuszku poukładało. Moim zdaniem te spodnie im dawno spadły i stoją teraz z gołym tyłkiem dając się maltretować słabym zespołom. Gdyby tak odpuszczali sobie RS to Lebron nie grałby tylu minut i nie kreował tylu akcji sam.
      Boston poprawił się względem poprzedniego sezonu zarówno defensywnie jak i na zbiórce o której sam wielokrotnie pisałeś w poprzednim sezonie. Nie twierdzę, że są faworytami do finału NBA, ale nie odbierajmy im chwili. Tak jak Ty piszesz – mogą być gorsi, ale mogą być też jeszcze lepsi, ale o tym juz nie napiszesz Wielmożny. Jak narazie Horfordowi o wiele lepiej gra się z Irvingiem niż z Thomasem i myślę, że to jest klucz do zwycięstwa. Pozdro

      (11)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      masz trochę racji, ale kierujesz się historią zeszłego sezonu i tym co już zbadane, szczególnie z perspektywy Cavs. Czy napewno oceniłeś sytuację obiektywnie…? bo wg mnie subiektywnie tłumaczysz Cavs.

      Celtics prezentują bardzo dobrą grę, Cavs natomiast serwują nam tragedię. Zapewne złapią wiatr w żagle., Z Lebronem na pokładzie to wciąz bardzo mocny zespół, ale ostatnie lata jak nic pokazują że Lebron jest do pokonania gdy przeciwnik jest zespołem a nie indywidualnościami. (Spurs, Warriors) . Celtics ku mojemu zdziwieniu szybko zaczęli ze sobą współpracować i to na obu stronach parkietu. Ruch piłki jest bardzo poprawny i to w tym aspekcie widzę dobrą skuteczność młodych kotów Brown i Tatum, Widzę bardzo dobrą selekcje rzutową. Nie mogę tego powiedziec o Cavs. Skład jest zbudowany z wielkich indywidualności,ale te puzzle zdają się być ciężkie do ułożenia o ile w ogóle do siebie pasują. Nie chcę wróżyć z fusów bo jest zbyt wcześnie, ale Celtics są na dobrej drodzę aby postawić się Cavs czy jak kto woli Lebronowi i kolegom. W playoffs doświadczenie zawodników Cavs będzie istotne i może przeważyć szalę, ale pamiętam że ta sama myśl naszła mnie w 2012 roku kiedy skreśliłem OKC bo przecież doświadczenie Dallas , Lakers no i Spurs musiało sprawić pogrom młodym Thunder. Tymczasem wybiegani, młodzi, ambitni OKC zrobili swoje.

      To jest NBA – Where Amazing Happens

      (1)
    • Array ( )

      wielmożny pan P
      Zacznę może od tego, że lubię poczytać Twoje obszerne komentarze (a dziś tendencja w kwestii czytania jest raczej odwrotna, haha). Szanuję, ale do rzeczy. Wielokrotnie podkreślałeś, że nie jesteś fanem ani anty-fanem żadnej z drużyn. Problem w tym, że zawsze kiedy piszesz o Celtics, to wyczuwa się (może mylnie) coś zupełnie przeciwnego. Zatem fakty:
      Magic, Sixers, Knicks są obecnie na plusie, więc pora zapomnieć o przedsezonowych papierowych rozważaniach. Spurs(nawet bez Kawhi i Tony’ego), Thunder czy Bucks też do ogórków nie należą. Magic, przed starciem z Celtics najlepszy zespół w lidze za 3 – z Bostonem trafia 6 na 29, czyli coś koło 20% (przypadek? być może, ale nie sądzę…).
      Nikt nie zna przyszłości, może przyjść zarówno regres, jak i dalszy progres, ale przypomnę, że to niemal zupełnie nowy zespół, z którego w dodatku odpadło jedno z najważniejszych ogniw, więc logika wskazuje na dalsze postępy wraz z coraz lepszym rozumieniem się zarówno na parkiecie, jak i poza nim.
      Zgadzam się co do Horforda, tzn. gra w tym sezonie chyba najlepszy basket w swoim życiu, a na tą chwilę (co podkreślam), jest absolutnie jednym z najlepszych defensorów w lidze.
      A teraz pora na porównanie niektórych statystyk Bostonu z początku sezonu 17/18 (pierwszych 10 meczów) z analogicznym okresem sprzed roku.
      Rating defensywny:
      16/17 – 107,7 śr. traconych pkt i 24 miejsce w lidze
      17/18 – 94,7 i 1 miejsce w lidze (a po odejściu Jae’a i Averego ponoć nie miał kto bronić)
      Zbiórki:
      16/17 – 46,9 % i 29 miejsce w lidze
      17/18 – 53,3 % i 2 miejsce w lidze (a miał być podobny dramat, jak rok temu)
      Przechwyty:
      16/17 – 7,7 na mecz i 18 miejsce
      17/18 – 9,2 na mecz i 4 miejsce (ind. Kyrie jest 3, a przecież nie umie bronić…)
      Do tego: rating ofensywny – wtedy 108,3 i 6 m. ; teraz 104,8 i 14 m., co jak na totalnie przebudowany zespół, nie jest chyba złym wynikiem. Asysty – wtedy 4 m. ; teraz 6, rzuty za 3 – 36,1 % do 36,8%, rzuty wolne – 75,5% do 75,4% i o 1,6% słabszy wskaźnik rzutów z gry.
      Jeszcze ciekawostka: piątka Irving, Smart, Brown, Horford, Baynes w przeliczeniu na 100 posiadań notuje 58 pkt więcej od przeciwnika…
      Na zakończenie warto dodać, że Boston obok mega utalentowanego, rozwojowego składu ma atut, jakiego może pozazdrościć mu każdy zespół w NBA, mianowicie fantastycznego, w dodatku również młodego i rozwojowego trenera. Wcześniej można było o nim mówić ostrożnie – utalentowany, ale po tym w jaki sposób i w jak krótkim czasie poskładał ten nowy team po rewolucji Danny’ego i to, gdy kontuzji doznał jeden z kluczowych graczy, to jest to dla mnie dowód najwyższego kunsztu, dlatego nie boję się używać w przypadku Brada aż takich określeń.
      Pozdrawiam

      (9)
    • Array ( )

      Przecież ten “znawca” zawsze pisze tak żeby się z tego wybronić bez problemu, ogolnie to taka demagogia pełną gębą, do tego dużo pisze, a mało z tego wynika. Raz na jakiś czas trafi celnie, ale skuteczność słabiutka. Żebyście czytali kiedyś jego wypowiedzi na temat piłki nożnej to dopiero byście boki zrywali. Ogolnie koleś ma swój świat, no i ok, niech sie onanizuje do tych swoich postów, ale polemika z nim nie ma głębszego sensu bo on jest w swoim mniemaniu nieomylny. Psycholog to by nie wiedział w co ręce włożyć jakby się za niego zabrał ;-P

      (6)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Mimo, że jestem fanem Cavs, to trzymam kciuki mocno za Irvinga. Mam nadzieję, że spełni swój cel, nawet jeśli będzie to kosztem Cavs w finale konferencji 🙁

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Po co te ciągłe podkreślania czyjegoś pochodzenia lub narodowości? Przez to chcecie podkreślić, że ktoś jest gorszy czy co?

    (-2)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Smart owszem, miewał już lepsze mecze, ale i tak z nim na parkiecie, Celtics byli +12 , co było drugim wynikiem w zespole, po Tatumie (+15). Niesamowicie wartościowy chłopak dla każdego trenera. A przypomnę, że dzień wcześniej przeciwko Magic, było to +32!
    JT jak na debiutującego 19-latka, robi mega robotę i to w każdym aspekcie gry. Ciekawe co czuje dzisiaj słoneczko Josh Jackson, który celowo rozmijał się z Dannym i Bradem podczas workoutów przed tegorocznym draftem. Wiadomo na pewno, co czują fani Celtów – są zachwyceni!

    (3)
    • Array ( )

      Mówisz o Smartcie? Że miewal lepsze mecze kiedy? Chyba w sezonie debiutanckim ten gość nie umie rzucać i w dodatku jest najlepszy…., ale w flopowaniu.
      W ogóle mnie nie dziwi opinia kibiców Bostonu nic a nic już zdążyłem się przyzwyczaić. Nawet z Birda są w stanie zrobić MVP tu na gwb

      (-8)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Wielmożny pan P
    Naczelny dupoliz i fanboy Cavs będzie obiektywnie pisał o Celtics, nie wierzę.
    Pieprznal że C’s mieli łatwych rywali haha z tymi samymi ekipami Cavs dostają łomot i unsknelo Ci chyba San Antonio czy OKC albo poprostu chciałeś żeby Ci usmknęło.
    Mam dość pisania że Cavs postanowili nie przemęczać się w regular season. Prawda jest taka że po odejściu Irvinga, Jeffersona i sprowadzeniu w ich miejsce wesołej gromadki zapatrzonych siebie emerytów Król Koszykówki nie ma z kim grać w kosza i mają wielkie rzadkie kakao w gaciach bo ostatnia nadzieja jaka mają to możliwość odpalenia IT w co watpie bo mikrusowi ciężko będzie w zespole w którym coach rzuca piłkę i mówi “grajcie jak wam rozkaże pan Król”
    Nie wypowiadaj się więcej pod hasłem obiektywizmu bo robisz z siebie cioła przyjacielu. Peace

    (1)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    @Reebor ale z twojej wypowiedzi można wywnioskować, że masz ból dupy. Szczególnie nazywając cavs emerytami xd. Bycie fanboyem Celtów widocznie bardziej obiektywne

    (0)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    @Nehemiasz

    nie zapomniałem, ale raz, ze Spurs grają bez Leonarda, dwa – OKC nie są zbyt mocni w tym momencie, to na dodatek to są tylko 2 mecze, a ja mówiłem o całokształcie wyników Bostonu. Ich record nie wziął się z seryjnego wygrywania z silnymi rywalami.

    @Nip

    notując te 9 czy 10 wygranych z rzędu też nie mają Haywarda, dokładnie jak w meczu otwarcia.

    Cavs rozegrali dopiero 11 meczów w tym sezonie, skoro już im odbierasz szanse, to może po prostu
    wiesz więćej niż wszyscy inni.

    “moga byc gorsi, ale moga byc tez lepsi”

    a ja uważam, że lepiej niż teraz grać nie będą.
    nie sądze aby Tatum przez cały sezon rzucał 53 % za trzy, Brown 40 %, a Boston jako team zbierał
    najlepiej w NBA. Uważam, że to się musi zmienić na gorsze [nie na złe, ale na gorsze niż teraz jest].

    natomiast Cavs będą grali lepiej, bo trudno żeby grali tak źle jak teraz.

    pozdrawiam także.

    @ G8

    swoje intencje wyjaśniłem w pierwszym akapicie mojego posta :]

    twoja analiza jest z gruntu słuszna, ale z pozytywami dot. Celtics nie polemizowałem i nie
    zamierzam polemizować.

    skupiłem się na drugiej stronie medalu, wskazując na to, o czym, jak sądzę, nikt nie napisze, bo
    raz że zwycięskie teamy rzadko podlegają krytyce, a szczególnie – na tym forum – Boston. Dubs
    czy Cavs nawet jak wchodzą do NBA Finals z jedną porażką w Playoffs, to dostają krytykę.
    Celtowie są zawsze hołubieni, wiec przyda się ktoś, kto tej zmasowanej miłości da kontrę :]
    padło na mnie.

    Ale moje argumenty nie są “na siłę”, wg mnie są racjonalne.

    “Lebron jest do pokonania gdy przeciwnik gra zespolem”

    w ub. sezonie Celtowie też “grali zespołem” i przegrali 1-4, a LeBron już w gm 1 właściwie odebrał im
    całe morale i chęc do walki.

    także, zespół jest ważny, ale musi to być zespoł bardzo dobry, żeby wygrać z teamem LeBrona.
    Dubs 2017 byli historycznie dobrzy, podobnie jak Spurs z 2014.

    Celtowie 2018 wg mnie aż tak dobrzy nie bedą.

    @Sweeney Todd

    intencja z jaką pisałem mojego posta, jest wyjaśniona w jego pierwszym zdaniu :]

    owszem, Knicks czy Sixers są teraz na plusie, a np Cavs na minusie, ale czy wygrana
    Celtów nad Sixers znaczy dziś wiecej niż porażka z Cavs ?

    bilans bilansem, a realna siła zespołu swoją droga. zresztą, to się wyrówna, sam zobaczysz.

    statystyki mają lepszse, może pomijając procent z gry, który im się nieco obniżył, ale generalnie ofk
    zgoda. Nie ma międzxy nami polemiki, że dzisiaj grają bardzo dobrze, nawet jesli z Cavaliers jednak
    przegrali.

    tylko, powtórzę : co z tego wynika na przyszłosć ?
    swoje wątpliwosci zawarłem w głównym poście.

    komplementy wobec trenera też są zasadne, ale ja pamiętam,że w Playoffs, w serii vs Cavs,
    nie bardzo znajdował pomysły na grę.

    zatem, w niedalekiej przyszłości przekonamy się, na ile trwała jest ta konstrukcja, na ile ją stać
    tak naprawdę.

    jestem ostrożny, bo widziałewm już takich “runów” wiele w swoim życiu kibica NBA, i przy
    całym uznaniu nie jestem przekonany, czy zespół z dwoma tak młodymi i niedoświadczonymi
    graczami jak Tatum i Brown na dłuższą metę może odegrać wazną role w Playoffs.

    podobnie myslę że rotacji, w której kluczową rolę ma odgrywać ktoś taki jak Baynes. cenię
    każdego zawodnika NBA, znaleźć się tam, to dowód klasy sportowej, ale już w samej NBA są
    jednak jakieś hierarchie i na razie pozwolę sobie być sceptycznym,, zarówno co do tego
    zawodnika i całej drużyny. Nie na dziś, bo na dziś są nr 1 w East i nie ma z tym polemiki.
    Mówię o całym sezonie i Playoffs.

    Pozdrawiam również.

    @Znawca zbawca

    zastanów się, czy pisząc takie rzeczy wnosisz cokolwiek pozytywnego do życia tego forum.

    @Reebor

    a nie wziąłeś pod uwagę, że mogę po prostu wyzej oceniać cavs niż Boston ? tak zupełnie obiektywnie.

    biorąc pod uwagę, ze Cavs od 3 lat wygodnie siedzą na fotelu mistrza Eastern, rok temu objechali
    ją 12-1, a Celtów ograli 4-1, to chyba całkiem naturalna rzecz.

    na dziś Celtowie mają lepszy bilans, ale w Playoffs nie gra się “na bilans”, tylko jeden na jeden.
    a Jeden na Jeden w 2017-18 season Cavs – Boston 1:0.

    takie są fakty, kiedy je oskrobać z emocji.
    jak widzisz, nie trzeba być “fanboyem”,. wystarczy myśleć logicznie, zeby twoje zarzuty skontrować.

    twoje “analizy” kręcące się wokół “kakao” są niewarte nawet przeczytania.

    ja podałem kilka rzeczowych argumentów, właśnie po to by uniknąc jałowego przerzucania się
    inwektywami, wycieczek ad personam i wszystkiego, co nie ma nic wspólnego z koszykówką i
    wyłącznie zamula forum.

    następnym razem lepiej będzie jeśli poszukasz rzeczowych kontrargumentów, bo twoje zaczepki
    i kpinki naprawdę nikogo nie interesują i nic nie wnoszą do tematu.

    (-1)

Gwiazdy Basketu