centered image

LeBron do Warriors wyssane z palca, triumfalny debiut Blake Griffina!

38

Pięć meczów odbyło się dzisiejszej nocy w NBA, w nowej drużynie zadebiutował Blake Griffin, Goran Dragić zastąpi Kevina Love w składzie All-Star Game, barwy klubowe zmienił Nikola Mirotić, a nasza grupa w niecałe dwa tygodnie zebrała 6 tysięcy członków. Zapraszamy także Ciebie, wystarczy kliknąć w ramkę:

memphis grizzlies 102 detroit pistons 104

Nie ukrywam, że byłem bardzo ciekawy debiutu Blake’a w nowym zespole. Bardzo fajnie został przyjęty przez kibiców, ale włodarze klubu liczyli chyba na więcej ponieważ Little Ceasars Arena zapełniła się zaledwie w 83%. I tak jest postęp. Małymi kroczkami do przodu, będą zwycięstwa to i kasa na bilet się znajdzie.

Akcje nieskomplikowane: Drummond wychodzący do podania i rozdający piłki z szóstego metra, Blejk kreujący sam siebie albo stanowiący magnes dla obrońców a pozostali obiegający Andre i ścinający pod obręcz. W obronie krótki łańcuch, jeden i drugi rotujący w promieniu trzech metrów od własnego kosza, nie dalej. Gramy w numerki: Memphis to jedna ze słabiej rzucających z dystansu ekip ligi, więc ideą było zaczopować pole trzech sekund.

W drugiej połowie minuty obu podkoszowych zgodnie z zapowiedziami Stana Van Gundy zostały rozdzielone, Blake z sukcesami zasuwał całą trzecią kwartę zaś od początku czwartej na placu przebywał Andre. Grizzlies przypuścili wówczas szarżę, szybko przechodzili z obrony do ataku, energicznie wchodzili w półdystans i zasłużenie objęli parę oczek przewagi. Gra wyrównała się w ostatnich minutach, do samego końca oglądaliśmy wymiany kosz za kosz. O zwycięstwie zdecydowały niuanse, szczęśliwie odbita piłka, jedno posiadanie, mecz zakończył się na linii rzutów wolnych, chwilę wcześniej decydujące punkty zdobył weteran Anthony Tolliver.

Blejk w czwartej kwarcie punktów nie zdobywał, bo typ wisiał mu na biodrze, a za plecami czaiła pomoc, ale na szczęście przez lata nauczył się dostrzegać kolegów na czystych pozycjach. Najważniejsze, że jest lepsza frekwencja i jest zwycięstwo = great success!

toronto raptors 119 washington wizards 122

Czarodzieje to najbardziej nieprzewidywalna ekipa NBA. Rozkładają na łopatki czołówkę, a następnie dostają baty od ligowego planktonu. Jakby cierpieli na chorobę dwubiegunową, od eurofii w ryk, czasem słońce czasem deszcz. Obecność czy nieobecność Johna Walla nie ma tutaj znaczenia. Różnicę stanowi oczywiście wkładany wysiłek i poziom energetyczny. Tym razem ośmiu ludzi z dwucyfrową zdobyczą, w tym Marcin Gortat (10 punktów 7 zbiórek).

Końcówka emocjonująca, ale były to raczej niedobre emocje. Bradley Beal i Kyle Lowry grali świetnie, ciągnęli swe zespoły za uszy tyle, że na koniec jakby za wszelką cenę chcieli oddać zwycięstwo rywalowi, ostatecznie bardziej asertywny był Lowry. Mówię o kolejnych stratach oraz osobistych: gdy trzeba było trafić spudłował, gdy miał spudłować… trafił.

Czy tylko ja nie rozumiem dlaczego tak mało aktywny w drugiej połowie był Jonas Valanciunas? Za to Wizards bez Walla pokazują jak można w sposób skuteczny dzielić się piłką.

milwaukee bucks 89 minnesota timberwolves 108

No niestety, nie tym razem dla Milwaukee. Koziołki zagubiły się w ciemnym lesie i zostały pożarte przez wilki.

Oni po prostu nie odpuszczają. Zaliczyli wiele łatwych punktów, zbierali piłkę z naszej tablicy. Grają fizycznie, siłowo, zmęczyli nas. Od pierwszego do ostatniego gwizdka byli agresywni [Khris Middleton]

 No cóż, z pewnością usprawiedliwieniem dla gości była absencja Erica Bledsoe oraz kontuzja Malcolma Brogdona w drugiej kwarcie. Zabrakło wszechstronności w ataku, zabrakło personelu i guard play. W sumie Bucks zaliczyli aż 15 strat. Giannis przyznał się po meczu, że w czwartej kwarcie podkręcił kostkę i miał problem ze zmianą kierunków.

Na to wszystko weszli Jimmy Butler (28/4/6) i KAT (24/11). Wolves przełamali złą passę, oby tak dalej!

houston rockets 102 san antonio spurs 91

Zgodnie z oczekiwaniami. San Antonio zagrało na wysokim poziomie w obronie jednak po raz kolejny zabrakło siły ognia. Jedynymi ludźmi, którzy sami dla siebie są w stanie wykreować akcję rzutową są dziadki Manu i Tony, a gdy widzisz kozłującego Danny Greena to już w ogóle dramat. Słaby mecz nie w pełni dysponowanego (pachwina) Chrisa Paula, a jednak jego półdystans w czwartej kwarcie pozwolił odeprzeć szarżę gospodarzy.

James Harden (28 punktów 11 asyst 10/20 z gry) pozamiatał wszystkich po switchu. Wyciągali wysokich na obwód, a jego pick and roll z Capelą (14/13/5 bloków) Tuckerem i Mbah a Moute raz po raz rozbijał miejscowych. Zwłaszcza decydująca akcja 3+1 w twarz Manu musiała zaboleć. Taki mały rewanż za ten blok z ostatnich playoffs. Broda zebrał nawet nieśmiałe “M-V-P” z trybun AT&T Center.

oklahoma city thunder 124 denver nuggets 127

Wielkie strzelanie w Colorado. Nie tylko nawalili punktów, ale końcówka była epicka. Paul George (43 punkty 19/26 z gry 0/0 FT!) beznamiętnie trójką z odejścia doprowadził do remisu na półtorej sekundy przed końcem. Radość z wywalczonej dogrywki była jednak przedwczesna, bo chwilę później Gary Harris posłał w powietrze trójkę na zwycięstwo. Denver w całym tym szaleństwie pobiegli wprost do tunelu, a obok wnerwionego Westbrooka pojawił ryczący z euforii kibic. Został odepchnięty. W porę doskoczyła ochrona, bo widzieliście z jaką miną szedł do niego Steven Adams, hehe. Żądza odwetu wisiała w powietrzu, abo to wiadomo co odwali tym naładowanym testosteronem chłopom?

Nie tym razem, Nuggets nie zgodzili się przegrać trzeci z kolei mecz jednym posiadaniem. Same dobre rzeczy dzieją się w mieście. Murray i Harris to dorastający następcy Splash Brothers, trzymam za nich kciuki. Ten cały Jokić też jest niezły: 29 punktów 13 zbiórek 14 asyst. Pięknie czuje piłkę jak na takiego dryblasa. Nikt już nawet nie pamięta jak na lokalnych parkietach rządził Carmelo Anthony. Tym razem nie udał się powrót, Melo uzyskał zaledwie 10 punktów niespecjalnie będąc widocznym. Tego samego nie można powiedzieć na temat Westbrooka: 20 punktów 21 asyst 9 zbiórek, szkoda tylko ostatniej akcji w obronie… popatrzcie, bo to jeden z najlepszych meczów w tym sezonie.

Na koniec dająca do myślenia obserwacja. ESPN puściło wczoraj plotę jakoby LeBron James rozważał dołączenie latem do Golden State Warriors. Sami temat spreparowali i rozdmuchali bijąc na tym rekordowe ilości wyświetleń. Wszystkie poniższe materiały pochodzą z wczoraj:

Dobrego piątku wszystkim!

Ostatnie Wpisy

38 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matimce1998
    Odpowiedz

    W tych całych First Takach i Undisputach juz chyba naprawde nie maja o czym gadac. Zamiast zrobic 15 minut jakiejs dobrej analizy (w końcu to oni nazywaja siebie ”analitykami”) to opowiadaja smuty o czyms, co i tak nigdy sie nie wydarzy.

    (49)
    • Array ( )

      Bo ludzie wolą słuchać ploty gdzie Lebron pójdzie, a gdzie nie niż jakąkolwiek analizę. Wrzucenie trzech zdań, że James latem przeniesie się np. do Phoenix generuje większe ilości wyświetleń niż analiza gry ofensywnej Milwaukee Bucks. To jak u nas z piłką: analizę gry Piotra Zielińskiego obejrzeliby tylko naprawdę wkręceni w temat pasjonaci, a info, ze Lewandowski przefarbował włosy, albo może iść do Realu zainteresuje i pasjonata, i pana Kazia emeryta i panią Lucynkę z kiosku. Kliknięcia, sprzedaż gazet wtedy się zgadza.

      (25)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    To co zrobili sędziowie w meczu thunder-denver woła o pomstę do nieba. W ostatniej akcji Jokic zrobil 7 kroków i piłke wyrzucał przez ponad 6 sekund. To jest sędziowanie na poziomie najlepszej ligi świata..?

    (43)
    • Array ( )

      Ostatnio czytałem ze D. Green chciał zwolnienia wszystkich sędziów i wymienienia ich na nowych. Muszę przyznać ze pierwszy raz sie z nim zgadzam, poziom sędziowania a raczej konsekwencja z jaka sędziowie gwiżdżą faule, kroki albo inne błędy jest straszna i coś sie w tej materii musi zmienić

      (41)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Goran Dragic? Heat owszem grają świetny sezon, ale uważam że Khris Middleton został okradziony ze swojego zasłużonego miejsca. Jedyna statystyka w której Middleton ustępuje Goranowi to o kilka dziesiatych asysty (Dragic jest rozgrywającym) i w skuteczności trójek (Dragic oddaje ich o wiele mniej niż Khris). Heat jest wyżej w tabeli od Bucks? Owszem różnica dwoch zwycięstw (Bucks maja w dodatku jeden mecz rozegrany mniej). SNUBED

    (-15)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe spider

      Uzasadnienie komisarza jest takie, że Dragić wygrał wśród wyboru trenerów na Wschodzie.

      (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurde szkoda że Millsap ma kontuzje, bo wróci pod koniec sezonu i nie zdziwię się, jak wszystko sie zepsuje, bo znowu będzie go trzeba wpasować w zespół itd, RW0 to bym mimo tego ile robi dla zespołu czasem pomyśleć o ruchu gały wśród zawodników, bo nie do wiary, że ziom rozdaje 21 asyst a drugi

    (1)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe NawalonyJohnny
    Odpowiedz

    Czasami zmiana otoczenia pozytywnie wpływa na graczy, i mam nadzieję ze własnie tak bedzie z Blakem. Dzisiaj wyglądał fajnie, wydawał sie zmotywowany do gry i o to chodzi bo wydaje mi się ze gdyby miał w sobie trochę wiecej “mamba mentality” mógłby być jeszcze lepszym graczem.

    (16)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    A w USA wszyscy na siłę wpychają LBJ do innego klubu a jak zostanie w CaVS ?🤔 Sam wątpię ale szczeny by wszystkim opadły 🏀

    (0)
    • Array ( )

      Kilka tygodni temu wysnulen najarany taka teorie ze lebron dogada się z Gilbertem w sprawie przejęcia cavs w przyszłości, i wtedy zostanie 😉 teraz jestem trzeźwy a teoria wcale biebwydaje się taka głupia jeśli lebron chce rzeczywiście nabyć klub po zakończeniu kariery 😉

      (4)
  7. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    fatalny błąd Westbrooka w obronie. Zgubił gościa, a ten mu buzzer beater w twarz 🙁

    (14)
    • Array ( )

      Mimo wszystko genialny rzut, bo i tak miał cały impet Westbrooka na sobie, ręka niemalże na piłce. Jak to mówił lektor, zimna krew

      (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak ja się cieszę, że Dragić jest w all starach. Swoją drogą mam wrażenie, że ci co nie zasłużyli na all star (wall, love) doznali kontuzje i wchodzą Ci co naprawdę zasługują

    (1)
    • Array ( )

      Cieszę się Twoim szczęściem 😉 , jednak tym zawodnikiem, któremu bardziej należało się to powołanie w tym roku, jest Kemba Walker…

      (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Niech ktoś mnie oświeci, bo błądzę w mroku.
    Kevin Love drugi sezon z rzędu wypada z ASG. Czy komuś zdarzyło się to więcej razy pod rząd?
    I druga sprawa. Jesteś w składzie na ASG, ale z niego wypadasz przez kontuzję i nawet nie powąchasz parkietu w dniu meczu. Na koniec kariery takie zdarzenia liczą się do puli udziałów w Meczu Gwiazd?

    (13)
    • Array ( )

      No śmiało można używać określenia, że “został wybrany do All-Star dwa razy”.

      (8)
  10. Array ( )
    Naczelnik hejterów 2 Luty, 2018 at 13:59
    Odpowiedz

    Ostatnio czytałem o zawodniku, to nie było, że grał w meczu allstar, ale był powołany. więc chyba tak

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja to bym chętnie zobaczył przejście LeBrona do GSW – tylko po to, żeby zobaczyć reakcje psychofanów GSW a.k.a. Haterów Jamesa.

    (-5)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Bruniak
    Odpowiedz

    W Oklahomie to powinni na głowie stanąć żeby zatrzymać PG13 a tego Melo to oddać choćby i za paczkę fajek. W dzisiejszym meczu nie dało się go oglądać, zero zaangażowania, często ostatni na atakowanej połowie przetruchtał sobie mecz. Na początku meczu jak miał kilka razy piłkę w rękach widownia buczała, gość z charakterem powinien chyba tym bardziej pokazać… a tu takie stanie i czekanie na piłkę. George zasuwał po zasłonach ąż miło, gdyby nie on skończyło by się blow out’em. Jak PG po sezonie pójdzie to RW z Melo nic tam nie ugrają. Chyba że napiszą petycje do Silvera żeby pozwolił dla Carmelo grać w kapturze 😛 ponoć lepsza wersja 😉

    (4)

Gwiazdy Basketu