LeBron wysyła Bostonowi jasną wiadomość, Westbrook znów to zrobił!

69

Miami Heat 112 Charlotte Hornets 99

Mecz z olbrzymimi implikacjami jeśli chodzi o pozycje w ósemce EAST. Być może w najważniejszym meczu sezonu South Beach ustanowili rekord klubu trafiając 21 razy zza łuku i są z powrotem w stawce! Mają identyczny bilans co Indiana, ale bezpośredni pojedynek wygrali, więc sami o sobie stanowią.

James Johnson przesunięty do wyjściowej piątki okazał się strzałem w dziesiątkę: 26 punktów, 6/7 za trzy. Generalnie uważam, że to materiał na Most Improved Player i pora by ktoś z naszych zabrał się za solidniejszy na jego temat artykuł. Hassan Whiteside kolejny raz pokazał dojrzałość, nie podpalił się po technicznym faulu, skoncentrował i ukarał Charlotte 13 punktami i 20 zbiórkami. Bezpośrednio po incydencie z MKG, Heat zaliczyli serię 14-0.

Tym samym Hornets spadli na dziesiątą lokatę, mają 2,5 meczu straty i mogą w zasadzie pakować walizki. Nie grali źle, tak po prawdzie są najlepiej pilnującą trójki ekipą w NBA, ale wiecie jak jest: dobry atak bije dobrą obronę. Nie zapominajmy proszę o dokonaniach słoweńskiego smoka, mam  na myśli oczywiście 33 punkty oraz 5/9 zza łuku Gorana Dragica.

Toronto Raptors 105 Detroit Pistons 102

Triumfalny powrót Kyle’a Lowry! Dobrze, że wrócił bo Raptors już łapali zadyszkę. DeRozan się nie skarży, ale ile można ciągnąć zespół w pojedynkę. Z nadgarstkiem wszystko w porządku, przerwa zrobiła swoje, biegał dziś po parkiecie 41 minut, wyglądał świeżo. Jak śpioch po trzech dniach spania: 27 punktów, 10 asyst, 5 zbiórek, 2 przechwyty w tym 9/16 z gry.

Tylko że Pistons nieoczekiwanie postanowili, że mecz chcą wygrać. Przeważali 18 punktami na starcie spotkania i dopiero w czwartej kwarcie nie wytrzymali tempa i popuścili w gacie.

Cleveland Cavaliers 114 Boston Celtics 91

Nie oszukujmy się, obrońcy tytułu mogą przechodzić kryzys, ale ich prymat we wschodniej konferencji nadal jest niezaprzeczalny. Mecz rozgrywany dzień po dniu, wyjazd oraz nieobecność Tristana Thompsona nie miały znaczenia.

LeBron James: 36 punktów, 10 zbiórek, 6 asyst, 14/22 z gry – pokonał Boston w pełnym składzie, w ich własnej hali i jednoznacznie odebrał pole position w tabeli. No dobrze z tym pełnym składem to lekka przesada biorąc pod uwagę uraz łokcia Jae Crowdera oraz chorobę Avery’ego Bradleya.

W każdym razie, kluczem okazała się druga kwarta, wygrana przez Cavs 38-22. Od miesięcy mistrzowie zestawiają LeBrona z drugim składem i oto macie, gdy się zaweźmie, nie ma mocnych. Z jednej strony paka, z drugiej oburęczny blok, dajcie spokój.

Denver Nuggets 104 Houston Rockets 110

James Harden jest z powrotem i kroi typów: 31 punktów, 10 asyst, 7 zbiórek, 3 bloki. Nawet fatalna noc rzutowa super rezerwowych (Lou i Gordon: 3/23 z gry) nie była w stanie zepsuć mu humoru.

Nuggets walczyli ile fabryka dała, toć ósme miejsce wciąż jest w ich zasięgu. W cudowny sposób postawili na nogi Farieda oraz Jameera Nelsona. Nikola Jokić choć wyraźnie zmęczony, trzymał środek: 12 punktów, 19 zbiórek, 9 asyst, 5 przechwytów. Na plus grał także Gallinari, ale pogrzebały ich faule.

Dysproporcja w przyznanych rzutach wolnych (38-18) była zbyt potężna by myśleć o złapaniu rytmu, intensywniejszej obronie, a w rezultacie, o zwycięstwie.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

69 comments

    • Array ( )

      Nie wypadną już poza trójkę, zostały 4 mecze i tyle zwycięstw by musieli odnieść, przy samych porażkach Orlando żeby być na czwartym. Myślę też, że zdają sobie sprawę, iż mock się może przetasować w czołówce, np. na nbadraft.com nr 1 jest Jackson, Fultz 2 a Ball 3.

      (-1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Restuje? Rozumiem używanie trudnych do przetłumaczenia określeń koszykarskich np. buzzer-beater czy alley-oop, ale restuje ? To aż oczy bolą od tego.

    (79)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    na portalu 8 marca wrzuciliście quiz który miał trwać do końca miesiąca, jest 6 dzień kwietnia a o rozstrzygnięciach nic nie piszecie. Ktoś wie coś na ten temat???????????????????????????????????

    (10)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dalej sadzicie ze cavs nie łapią wiatru w żagle i sie nie rozkrecaja ? PO juz niedługo tam pokażą co jest warty cały wschód.

    (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy mówią że curry słaby sezon ma a w tym słabym sezonie już wbił 313 trojek czyli więcej niż Ray Allen w swoim NAJLEPSZYM sezonie

    (35)
    • Array ( )

      Pelna racja nie ma co sie oszukiwac to najlepszy snajper za trzy ever w tym tempie za 4 sezony przegoni Allena

      (18)
    • Array ( )

      “Ale Ray Allen grał jak była mocniejsza obrona” – zaraz się pojawi ktoś taki xD

      (40)
    • Array ( )

      Nie ma co się kłócić – Curry najlepszy snajper w historii w SEZONIE ZASADNICZYM 🙂 może w tym roku pokaże coś w znaczących meczach w PO? Chociaż przy okazji powrotu Duranta może znowu trochę zgasnąć, niestety.

      (3)
    • Array ( )

      Własnie sprawdziłem i wychodzi że Allen w play offach najwięcej trójek rzucił w sezonie 2000/21 i było to 57 trafień. Curry natomiast w sezonie 14/15 zaliczył 98 udanych prób zza łuku. Sumarycznie Stefan ma 242 trójki w play offach zdobyte na przestrzeni 4 lat i 40.8 % skuteczności, Ray Allen z kolei ma na końce 385 trójek zdobytych, 11 play offów i skuteczność na poziomie 40.1 %.

      (16)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe feelseeker

      chyba nikt nie mówił, że ma słaby sezon. Po prosto na tle wybryków Russa i numerków kilku innych Panów już tak nie bryluje, ale końcówka sezonu rzeczywiście zajebista.

      (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Patrząc na rozkład jazdy to Indiana ma minimum 2 mecze w kieszeni. Miami za to dostaje 2 razy Wizards i po razie Raptors i Cavs.

    (15)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Przecież Westbrook gra dla tylko dla statystyk, jakim cudem zabrakło mu jednej zbiórki?! i ta trójeczka na koniec, westbrok mvp!

    (2)
    • Array ( )

      Zaraz będzie “mógł podać, a nie rzucać te tróję, brak zespołowej gry, tylko statystyki bla bla bla” 😀

      (12)
    • Array ( )

      OKCTH
      Ostatnio również rzucał za 3 i zajebał akcje…
      Gość gra na pałę i tyle. Raz wpadnie, raz nie.

      Moim zdaniem MVP nie powinien polegać na podejściu “a nóż się uda” 🙂

      (-2)
    • Array ( )

      dmg,

      Oklahomy nie powinno byc w PO po odejsciu Kevina, Serga i Camerona Pieczarki (hue hue), a jednak Russ ich ciągnie. Mimo iż kibicuję OKC 3ci sezon to myślałam, że ten sezon skonczy sie dla nich szybko. I mimo, że bardzo bym chciała żeby Russ dostał MVP to (niestety dla mnie) uważam, że dostanie Broda.

      (7)
    • Array ( )

      OKCTH
      Nie powinno to być Memphis w PO… Nie mają żadnego indywidua, trzon jest już wiekowy a skład uzupełniają gracze z D-League 🙂
      Czyli zespól w jeszcze gorszej sytuacji kadrowej.

      Wbrew pozorom Zachód nie jest już taki silny jak jeszcze rok czy 2 lata temu. Obecnie np taka Oklahoma ma gorszy bilans od topowych zespołów wschodu co było rok temu nie do pomyślenia.
      Dla przykładu Miami okrojone ze wszystkiego walczy o PO. Milwaukee z poważnymi kontuzjami najpierw Krisa teraz Parkera też ciula się w okolicach. Atlanta po rozstaniach z Teague czy AH są w PO. W obecnych czasach teamów z Big 3 czy nawet Big 4 nie trzeba być mocną ekipą by być w PO.
      A OKC wcale nie ma takiego słabego rostwru jak się wydaje wszystkim którzy uważają RW za MVP. Problem w tym ze nie potrafi tego wykorzystać.
      Ale to dobrze dla rywalizacji.

      (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ostatnio pisałem ze cavs sie rozkreca i wygrane dodaja im skrzydeł i pewnosci siebie i czekam na PO bo tam pokaza dopiero ile tam jest talentu i jak potrafia grac i ze wschod pewnie wygraja to zostałem zminusowany;) A tylko dlatego ze cavs grali wtedy no powiem nie porywali to tylko pokazuje jak marna wiedza wykazuja sie ludzie piszacy tutaj:) Mysle czasami ze wiekszosco gladacie tylko racep meczowy i tylko tyle;)Albo to po prostu zazdrosc pomieszane z hejtem na cavs i całego LeBrona 🙂 Pamietajcie kibicuje sie całej druznie nie tylko 1 zawodikowi:) On sam mistrzostwa nie wygra;)

    (-3)
    • Array ( )

      Opinia ciekawa, ale proszę, zainwestuj w przecinki, bo naprawdę ciężko się to czyta.

      (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      Ale jakim kosztem ? Mamy kwiecień końcówka sezonu LBJ zamiast odpoczywać i mieć już dawno zapewnione pierwsze miejsce w konferencji żyłuje niemiłosiernie ostatnie 3 mecze to 51 min z Indianą ,37 z miernymi Magic i dzisiaj w nocy 38 z Celtami. On gra już na 100% swoich możliwości do końca pozostały 4 mecze, a przydało by się trochę odpocząć. Już teraz widać jak momentami powłócza nogami. “On sam mistrzostwa nie wygra”, tylko że bez niego na parkiecie to wg nie ma rewelacji. PO będą ciekawe a jak już dojadą do finału (oby nie ) to ile paliwa w baku zostanie.
      PS. Nie jestem hejterem po prostu nie chcę ich w finale. Raz żeby może utrzeć nosa trochę samozwańczemu najlepszemu graczowi na świecie. Dwa żeby zobaczyć losy organizacji , bo to może być ciekawy off sezon jakby nie było finału.

      (7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe jak czesto autor w zyciu realnym uzywa slowa restuje.

    Pewnie mowi cos w stylu: no goinguje sie restowac bo jestem tajred po workowaniu.

    ??

    (11)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe awsa
    Odpowiedz

    Curry to w tej chwili najlepiej rzucający za trzy w historii ligi. Zasięg jego egzekucji jest poza tym, co pokazywali najlepsi w tej kategorii. Trzeba być naprawdę zaślepionym hejterem, by negować jego skill w tym aspekcie. Osiągnięcie najlepszej liczby trafień jest tylko kwestią formalną.

    Cavs wreszcie po kilkunastu meczach żenady w defensywie postanowili zacząć bronić i to na dobrym poziomie i wreszcie pewne zwycięstwo w meczu o stawkę. Widziałem w tym sezonie ponad trzydzieści meczów w ich wykonaniu i ten był defensywie naprawdę ponad ich przeciętność. Niestety na ma przestrzeni rozgrywek, a i w ostatnich wygranych meczach ta obrona wcale nie rokuje czegoś dobrego. I tu nie chodzi o ustawienie, które również kuleje, bo momentami sprawiają jakby grali pierwszy raz na wf-ie; ale brak zaangażowania. Jak widzę LeBrona, który odpuszcza i broni na prostych niczym J.R., to wiem, że coś tu nie gra. Może już za długo obserwuję koszykówkę, ale na mnie nie robią takiego wrażenia “czejsdałn bloki”, jak te podstawowe niuanse w obronie. Ewidentnie w Cleveland coś nie jest w porządku, a biorąc pod uwagę terminarz do końca, gdzie praktycznie w każdym meczu grają z drużynami, które o coś walczą w tabeli, wcale nie będzie łatwo. Można tu polemizować i snuć teorie o dziesiątym biegu lidera, ale ewidentnie tegoroczne wydanie Cavs jest zdecydowanie gorsze od zeszłorocznego.

    Lakers. Pamiętam jeszcze czasy Magica i niestety prawda jest taka, że zarząd skazał kibiców na posuchę rodem z lat dziewięćdziesiątych z tym, że o rozgrywkach posezonowych to będziemy sobie mogli marzyć. Przespano czas na przebudowę, mamiąc ludzi wizjami “wielkich Lakers”. Kobe Bryant był najlepszym, co mogło się im trafić, gdyż przez dwanaście lat zapewniał puchary lub show indywidualne w tych słabszych sezonach. Niestety ktoś stwierdził w zarządzie, że będzie on grał do pięćdziesiątki i da się na nim robić hajs. Niestety, natury nie oszukasz, co i tak długo udawało się Mambie. Konkretną przebudowa winna być rozpoczęta po 0:4 z Mavs, by bezboleśnie przejść przez koniec kariery jednej z największych gwiazd i nie obniżać lotów zespołu. Obecnie widzę Lakers jako zespół bez koncepcji, bez jakiegokolwiek pomysłu na grę i przed wszystkim bez kultury wygrywania. To całe tankowanie to sposób na osiągnięcie żenady, a i wykonywany tak nieumiejętnie, że głowa boli. Jako wieloletni kibic uważam, że większą kulturę organizacyjną wskazują obecnie 76ers, a o takich Charlotte to ja nawet nie chcę wspominać. Z resztą wybory w drafcie też świadczą o umysłowej indolencji, gdy z jednej strony wybierają kolejnego combo, którzy po kolei się wykluczają, a z drugiej za kradzież roku uważają podpisanie Mozgova, który porusza się, jakby był po kolana w błocie… Mógłbym tak w nieskończoność, ale prawda jest taka, że Lakers to w tej chwili organizacyjny poziom Nets, może z prospektami w składzie, ale tylko czekać, jak po rookie kontraktach zechcą po prostu wygrywać.

    (26)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ThaKid
    Odpowiedz

    Lebron pokazał kto siedzi na tronie na wschodzie i uciszył ostatnio strasznie głośnego IT oraz cały Boston. Zlał ich jak ojciec aroganckiego synalka, przez kolano po dupie, bez poślizgu… LBJ uwielbia grać w Bostonie, sam o tym opowiadał, i to widać. Ile tu już monster game tam zaliczył ? Jak piłka Kawalerii siedzi to nikt na wschodu im nie jest w stanie podskoczyć… szkoda. Mam tylko nadzieje, że Boston się nie podłamie po tej przegranej i zaczną PO z pierdolnię[email protected]#$
    Ilość wolnych, która jest Hardenowi przyznawana to jakiś żart na dodatek mało śmieszny. Wiem, że gra na kontakcie i uzasadnione jest to jego stawanie na linii ale czasem naprawdę to jest przesada, niszczy to rytm przeciwnika strasznie i dodatkowo mocno frustruje. Mam nadzieje, że Broda z rakietami szybko wylecą z playoffs,

    ps. Chyba nastał czas na gruntowną przebudowę u Grizz, nie wycisną już więcej z tej ekipy… #jeba^Parsons’a

    (9)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron wziął sobie do serca ten mecz i brak TT,
    dawno nie widziałem tylu ofensywnych zbiórek, bloków i post up u niego:)

    (6)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem to Atlanta pożegna się z PO, mają mega ciężkich ostatnie pięć meczy, poza tym nic nie prezentują ostatnimi czasy, więc zdecydowanie bardziej wolę oglądać w serii Indianę we własnej hali, ciąg dalszy filmu o Heat i Chicago niespodzianki ?

    (3)
  13. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    Z Russem gra nie jest latwa… wydaje mi sie, ze jezeli oddaje do 20, max 25 rzutow w meczu na w miare dobrej skutecznosci to OKC ma szanse na wygrana, pojawia sie problem jak zaczyna swoje “Hero Ball”… W sezonie rzuca srednio 24 razy na mecz ze skutecznoscia 42%, a to pokazuje, ze “hero ball” w jego grze jest wszechobecny… dla porownania Harden rzuca srednio 19 razy na mecz… Westbrook to Jezdziec bez glowy, ale za to o niesamowitych uzdolnieniach atletycznych… fajnie byloby obejrzec RW, KB i Allena Iversona w jednej druzynie w formacie rozgrywek 3 na 3.. ogladaloby sie po prostu super, ale NBA to inna gra, zespolowa, a do zespolowej gry Russ nie dorosl, dlatego tez Harden a potem KD zmienili barwy….

    (0)
    • Array ( )

      Harden zmienił drużyne bo grzał ławe.
      Druga sprawa to to, ze po ASG westbrook niszczy każdego w clutch time, uwazam, ze w pelni zasluzyl na mvp.Zanim napiszecie cos w styli hurr durr fan westbrookq bo robi fajne wsady(xD), zobaczcie koncowki z utah i dallas, elp
      ,P.S. elo

      (11)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe Leszczu13
      PATRON

      Historia OKC pokazuje, ze warto bylo zastanowic sie nad wytransferowanie Westbrooka i pozostawieniem Duranta i Hardena… Dostaliby za Westbrooka na pewno wiecej niz za Hardena i kto wie czy OKC nie mialoby juz mistrzostwa lub dwoch na koncie 🙂

      (16)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      Czym jest clutch time ? Ano ostatnie minuty meczu kiedy wynik oscyluje w granicach 6 ptk. Westbrook może i tam niszczy każdego bo oni ciągle grają takie mecze gdzie w 4 kwarcie walczą o W. Większość klasowych drużyn nie może się wykazać. Po za tym w ostatnich 60 sekundach Westbrook oddał do tej pory ( nie licząc dzisiejszego meczu) 61 rzutów trafił 21 co daje 34.4%. W cały clutch time jest trochę lepiej 77 na 177 rzutów tj 43.5% ale tylko 0,039% tych punktów jest po asyście. Typowy hero ball a nie “niszczenie “.

      (-2)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      z tego co pamiętam to Harden był tym ambitnym i chciał pierwszej roli w zespole, na która OKC się nie zgodziło. Też bym sie nie zgodził, mając KD. Mi osobiście było szkoda ze ta młoda dynamiczna drużyna, która doszła do finału w 2012 się rozpadła, ale w przypadku Hardena miało to duży sens. Należy wziąć pod uwagę, że Harden zrobił znaczący progres dopiero będąc pierwszą opcją w HOU. .Czy Durant zaliczył progres jakikolwiek w OKC? Hmm wg mnie nie. Wg. mnie wręcz ograniczył Klaya i Currego. Czy to jest czynieniem innych lepszym, gdy ograniczasz dwukrotnego MVP w prime?! Durant jest alfa i na każdym kroku się do ujawnia. W OKC miał drużynę jaką chciał, wybrał nową drogę, trochę łatwiejszą do zdobycia mistrzostwa. Powtarzał to wielokrotnie że na tym etapie kariery interesuje go tylko mistrzostwo i myśli o sobie. Nie zgodzę się z twoim stwierdzeniem, że to przez Westbrooka zmienili barwy. Oni mieli jasno określony cel. Wbrew powszechnej opinii to Westbrook nie marudził nigdy na rolę w drużynie i dostosował się do wszystkich warunków. Plotka którą opowiadali ludzie z grona Duranta o rzekomym odejściu Westbrooka w następnym sezonie skłoniła KD do zmiany barw to banalna zagrywka PR.

      (7)
    • Array ( )

      INFO Z OSTATNIEJ CHWILI PRZEZ RUSSELLA WESTBROOKA SEATLLE ZMIENILO SIE NA OKLAHOME.Ludzie dajcie sobie juz spokoj z tym krytykowanie Westbrooka bo naprawde ostatnio nie ma do tego podstaw 😉 Ciekawy jestem czy jestli by RW poszedl do innego klubu a Durant zostal z tym skladem czy by ugral wiecej niz RW wedlug mnie watpliwa sprawa

      (9)
    • Array ( )

      GB
      Durant ogranicza Splash Bro ?

      Irving przez przyjściem LBJa też indywidualnie był kozakiem, kroił kozłem, rozdawał asysty a obecnie ograniczony jest do izolacji i catch and shoot. To nie jest ograniczanie ? Narzekają na brak drugiego kreatora po LBJu a w zespole mają największego kozaka z piłką w łapach. To nie jest ograniczanie ?

      Wydaje mi się że to nie Durant ograniczył Splash ale oni oddali pola. Tak jak zrobił to Irving by LBJ mógł bawić się w tego swojego point forwarda.

      (0)
    • Array ( )
      MJsixRINGSinCHICAGO 6 Kwiecień, 2017 at 17:31

      Tomasz – Twoje komentarze są łudząco podobne do komentarzy Ciuusa… W wątku nie porusza się tematu LeBrona, natomiast Ty (zresztą tak jak Ciuus) przy każdej okazji rozpoczynania atak na LBJ’a. Że teraz to niby Irving nie kroi kozłem? Albo nie asystuje? Chyba macie kompleks LeBrona…

      (2)
  14. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Lebron się kończy czy jak to było??

    Lebron wcale się nie kończy. Mało tego on jest wg mnie zdecydowanym MVP ligii. Westbrook ma niesamowity sezon, czegoś takiego nie widziałem jeszcze, chciałbym aby otrzymał za ten sezon MVP. Jednak nie można się oszukiwać, ligą dalej rządzi Lebron. Jego wpływ na wynik i drużynę jest niezaprzeczalny. Kilka dni temu mówiłem ze Lebron jest efektywniejszy jeśli skupia się w pierwszej kolejności na punktach niż asystach i proszę.

    PS. Czy tylko ja czekam na pobicie rekordu przez Westbrooka?? Nie jaram się specjalnie rekordami, ale koło tego nie da się przejść obojętnie. W co drugim meczu generować triple double… Czy gra pod siebie czy nie. Przez 55 lat nikt nie był w stanie tego powtórzyć. Najlepsi jakich ziemia miała, od Wilta do Lebrona….. NIKT.

    (26)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Wydaje mi się,że w ewentualnym finale GSW-CLE kluczem będzie obrona. Cavs muszą wziąć się w garść bo bronią paskudnie, dzisiaj nie było tak najgorzej, ale to pewnie kwestia motywacji i stawki o jaką ten mecz się toczył.
    Zobaczcie jak Dubs bronią, 2 defensywny rating w lidze, 1 w przechwytach i blokach, a niektórzy i tak powiedzą ,że rzucają tylko za 3 🙂 (to też nie jest prawda, bo Houston Rockets rzucają więcej a nikt ich nie ciśnie za to)

    Podglądałem Miami, i naprawdę chciałbym zobaczyć ich w PO, bardzo na to zasługują. Może zrobią niespodziankę i urwą choć jeden mecz LeBronowi, byłoby fajnie zobaczyć Jamesa z powrotem na starych śmieciach.

    (6)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    “Westbrook znów to zrobił”? Czy ten fragment tytułu nie jest trochę clickbaitem, biorąc pod uwagę fakt, że dziś nie miał triple double?

    (7)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla tych co mowia iz stefan jest najleoszym strzelcem ever.

    A jak ma nie byc jak liga nigdy nie byla bardziej dzikim zachodem?

    Jak ma konkurowac z nim allen ktory gral w czasach nie tyle obrony lepszej co mniejszego strzelania za 3.

    Dlatego nie mozna porownywac zawodnikow z różnych epok poniewaz nie wiadomo ile trojej narzucalby ray gdyby mogl podbiec i rzucac przez rece co akcje. ?

    Stefan jest mega za 3 ale tez sprzyja mu styl gry calej ligii.

    (-11)
    • Array ( )

      Człowieku, Ty takie teorie snujesz, że tylko potwierdzasz oderwanie od rzeczywistości NBA. Po ostatniej – “GSW samograj” jeszcze nie przestałem się śmiać, bo to świadczy o tym, że nie widziałeś ani jednego meczu lub po prostu nie znasz się na tym sporcie, skoro nie dostrzegasz ogromu kombinacji setów ofensywnych Warriors. No nic, możesz sobie żyć alternatywną rzeczywistością, ale kolejna Twoja teza o nieporównywalności czasów w kontekście rekordu też jest do niczego, bo idąc tym tokiem rozumowania, Westbrook też jest słaby, bo w dzisiejszych czasach lepiej atlecie z obwodu łapać zbiórki, NBA niższa i szybsza to i o TD, łatwiej, pobicie rekordu trójek Kobego też jest słabe, zdobycze Jordana również bledną przy Mikanie i Auerbachu, i w ogóle koszykówka to była genialna tylko w XVII wieku…

      (8)
    • Array ( )

      […]nie wiadomo ile trojej narzucalby ray gdyby mogl podbiec i rzucac przez rece co akcj[…]
      mogl – gdyby takie trojki wpadaly, to trener niemialby nic przeciwko

      (7)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Jarpen
    Odpowiedz

    Mecz Boston Cavs przegrała przede wszystkim ławka. Różnica niesamowita w skuteczności. Mówiłem wcześniej, że Boston w tym roku nie wygra mistrzostwa, ale mam nadzieję że jednak pokaże ten pazur i wymęczy niemiłosiernie potencjalnych mistrzów wschodu 🙂

    (3)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja wiem, że gra się tak, jak sędziowie pozwalają, ale popatrzcie na ten hajlajt bos vs cle, tam jest ile, pięć akcji LeBrona? A w trzech są ewidentne, nawet dla gimnazjalisty kroki. Jak patrzę na to, co dzieje się z ligą, to odechciewa się tego nocnego wstawania. Może niech ktoś jasno stwierdzi, że to nie koszykówka, tylko zwyczajnie piłka ręczna, tylko do obręczy, a nie bramki i będą sobie mogli praktycznie przestać kozłować…

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Toronto chimeryczne i z trzęsącymi się łapami w Play Off, Atlanta się posypała, Wizards szczerze mówiąc jakoś niezbyt do mnie przemawiają – bilans zdecydowanie lepszy niż gra, naprawdę liczyłem w tym sezonie na Boston, ale jak widać bez klasowego FA i jakiegoś mięsa pod koszem pewnego poziomu nie przeskoczą. Miało być ciekawie, a wszystkie znaki na niebie i ziemi znów wskazują na to, że po 15-16 meczach Cavs meldują się z urzędu w wielkim finale… Szkoda.

    (4)
    • Array ( )

      To ja tak przy okazji, bo od dłuższego czasu się zbieram. Jak tylko pojawi się artykuł BLC czy Kuby M., zaraz fanfary, buziaczki i ogólny entuzjazm. Nie żebym miał coś przeciwko, bo chłopaki na to w pełni zasługują, chciałbym tylko upomnieć się o zasłużone uznanie dla autora codziennych pomeczówek. Jego też od czasu do czasu trzeba pochwalić, pomazać miodkiem i takie tam. Pisanie regularnych relacji to nie to samo co tworzenie felietonu czy też artykułu raz na jakiś czas. Wiem co piszę, bo sam robię w tej (no, może pokrewnej) branży. To orka na ugorze, często pod presją czasu. Tu nie ma czasu na zastanowienie się, w jaki sposób ubarwić felieton ciętą parafrazą bądź karkołomną paralelą, popisać się kwiecistą polszczyzną i wysublimowanym poczuciem humoru. A mimo to, raz lepiej, raz może trochę mniej lepiej, daje radę i z przyjemnością się to czyta. Nie czepiajcie się już tego nieszczęsnego “restowania”. Tego typu “jaskółki” też w pewien sposób ratują takie teksty (podkreślę, bazujące w dużym stopniu na rutynie, schematach, powtarzalności) od monotonii, która niechybnie się pojawi, gdy ktoś dzień w dzień pisze to samo. Także z mojej strony ukłony, szanowny panie Admin…

      (4)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe Leszczu13
      PATRON

      Ja walcze z tego typu sformulowaniami od samego poczatku mojej obecnosci na tym portalu… w zasmiecaniu naszej pieknej mowy przoduje Wielmozny Pan P…. choc jest paru, ktorzy probuja mu dorownac…

      (5)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Na wschodzie Czeczenia 😀 Taką końcówkę sezonu chcę oglądać, a nie to co na zachodzie, gdzie miejsca w PO są już wiadome.

    (1)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Boro
    Odpowiedz

    Co ten admin XD

    Cavs wygrali ten mecz po świetnej drugiej kwarcie, w której Lebron dowodził zmiennikami, ale tak naprawdę to solidna postawa mistrzów w obronie pozwoliła prowadzić im nawet 27 oczkami w trzeciej kwarcie. Widać było, że jest mocne spięcie i presja na ten mecz, zaś cały zespół to udźwignął. Generalnie oprócz pierwszej kwarty, mecz sto procentowo pod dyktando Kawalerzystów, liczyłem na trochę większy bój, pozostaje trochę niesmak ze strony Celtów, no ale wciąż są bardzo młodą drużyną. Jeszcze 2-3 sezony i będą rozdawali karty w lidze.

    (2)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    przez dobry miesiąc krytycy Cavaliers i LeBrona Jamesa mieli dobrą pozycję do prób dowodzenia, iż mistrzowie ‘się kończą” :]

    cóż, wystarczyło zachować jednak zimną krew i rozsądek, aby od początku wiedzieć, że tak naprawdę nie zaszło w tym czasie nic, co by sugerowało,że Cavs się “posypali’ albo coś w tym guście.

    moja teza była taka, ze słabośc Cavs w ost. tygodniach swoje źródło znajdowała w dochodzeniu dopiero do formy JR Smitha i Kevina love’a, którzy wrócili po kontuzjach i dłużśzych antraktach. Cavs zdecydowali się na ich powrót o parę dni za wcześnie, ale dzięki temu nie ryzykowali ich słabszej formy w 1rd playoffs.

    plan się powiódł, obaj starterzy są w coraz lepszej dyspozycji i playoffy zaczną z wysokiego C.

    ta wygrana nad Bostonem, jej styl, niesamowita jak na wciąz regular season koncentracja Cavs pokazują, zwiastują, co mozę się stać w playoff series między tymi zespołami. Celtics nie mają niemal żądnego klucza do matchupu, ani w obronie ani w ataku.

    ciekawa jest ta piątka z Channingiem Frye’em zamiast Tristana Thompsona, daje Cavaliers interesujące możliwości taktyczne, trochę kosztem defensywnej intensywności, ale czując że Boston nie ma artylerii – mogli tutaj sprawdzić ten wariant i wg mnie, na tę serię, byłby on całkiem obiecującym asem w rękawie.

    Cavs są absolutnym faworytem eastern i tak było od początku, ktokolwiek bagatelizował czy kwestionował wpływ LeBrona Jamesa na grę, talent jego kolegów, doświadczenie mistrzów i świaodmośc realizowanej misji – po tym meczu może raczej odłożyć swoje opinie ad acta.

    Cavs są poza dyskusją, ciekawszym tematem wydają mi się Raptors, zwłaszcza od kioedy znów mają Kyle’a lowry’ego.

    bo to nie jest pure point guard, on lubi atakować agresywnie, lubi piłkę i łapie flow z własnych rzutów, a nie z dzielenia się grą z kolegami.

    To powoduje, że ofensywa Raps może być terytorium niezwykle interesujących wydarzeń w ciągu tych paru meczów, któree zostały do końca reg. season i w 1rd playoffs również.

    przede wszystkm, DeRozan wykonał dla nich fenomenalną robotę w ciągu tych ostatnich tygodni. przejał na siebie mnóśtwo obowiązków ofensywnych, atakował agresywnie, nie bał się odpowiedzialności, widząc że koledzy raczej nie dadzą sobie rady i oczekują od niego zdwojonego zaangażowania. naprawdę mnie ujął swoim profesjonalizmem i leadershipem. przez scoring też można go realizować, i to jeszcze jak.

    a teraz wraca Lowry i zaczyna się pewien kłopot, bo drużyna złapała flow i musi go albo zmienić dla swojego point guarda i jego pomysłów na prowadzenie gry, albo przekonać go do zmiany pewnych zachowań. to drugie wydaje się trudniejsze, bo Lowry to świetny ofensywny zawodnik i drużyuna potrzebuje jego zalet, a nie jakiejś przerobionej jego wersji.

    więc – musi się to uleżeć.

    ale już widać, że Ibaka nie czuje ofensywy przy stylu rozgrywania Lowry’ego, a przecież w semis już nie będzie możliwośći testowania ustawień, team będzie musiał chodzić na pełnych obrotach, a to znaczy że Lowry musi ustawiać dobre sety dla DeRozana, musi szukać Ibaki, który na skrzydłach będzie czekał na piłki i szukał swojej klepki, niewątpliwe piłka musi też parę razy powędrowac do Valanciunasa, bo z samych ofensywncyh zbiórek raptors nie zrobią z niego róznicy na miarę wygrania serii w semis z Bostonem, cavaliers czy Wizards.

    w obronie powinno to wyglądać lepiej,ale wg mnie Raps będą łapać flow prxzez atak, a nie przez obronę. Im płynniej rozwijać się będzie ofensywa, tym lepszy focus i współpraca w obronie.

    a więc Lowry i jego pomysły stają się kluczowe dla całokształtu powodzenia, wg mnie.

    Coach Casey musi zadbać, zeby jego point guard wszedł w playoffy z umiejętnością prowadzenia ataku tak, by zadowalał wszystkich, samemu włączając się na tyle, na ile trzeba, by Ibnaka i De Rozan nie ściągali podwójnego krycia i nie zostali zneutralizowani, a jednocześnie z pełną gotowością do przejścia w shot first mode, co Lowry lubi, ALE niekoniecznie lubi wchodzić w to od np. połowy 3q. on to lubi grać przez cały mecz, a w playoffs nie będzie za wiele takich okoliczności.

    raps mają potencjał na poważny sukces, jesli ominą w drabince Cavs, to East Finals są absolutnie w zasiuęgu ich możliwości, mogą pokonać zarówno boston jak i Wizards.

    cieszy powrót do formy Dubs, których też koniecznie chciano sprowadzić na ziemię, mimo że – podobnie jak w przypadku Cavs – zamykanie oczu na skalę ich talentu, doświadczenia i inteligencji było przejawem zbyt daleko posuniętego pragnienia :]

    Kevin Durant ,ma wrócić w sobotę, co dodatkowo wzmocni morale zespołu, i dośc szybko – wg mnie – powinien wpasować się w drużynę.

    w sumie, mamy pewną prawidłowośc.
    wszystkie ww. zespoły skupiają się teraz na adaptacji stylu i rytmu gry do potrzeb wracających do gry gwiazd. Cavs i Dubs zrobią to swietnie, a raptors – cóż, oby i oni nie zawiedli, bo dzięki temu playoffs będą tylko lepszym widowiskiem sportowym.

    (0)
    • Array ( )

      Kurde Przecinek, zawsze było odwrotnie do twoich typów, więc Cavs moga pożegnać się z mistrzostwem.

      (0)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe Leszczu13
      PATRON

      tak tak jak wiem… Wielmożny Pan P. to drugie wcielenie Prousta.. ha ha ha… Szanuj nasz jezyk chlopcze… “obaj starterzy, faworytem eastern, 1rd playoffs, wciąz regular season, co mozę się stać w playoff series w ktorym nie maja zadnego klucza do matchupu ani w obronie ani w ataku, bo to nie jest pure point guard, lubi piłkę i łapie flow z własnych rzutów, naprawdę mnie ujął swoim profesjonalizmem i leadershipem. przez scoring też można go realizować, a przecież w semis już nie będzie możliwośći testowania ustawień, team będzie musiał chodzić na pełnych obrotach, a to znaczy że Lowry musi ustawiać dobre sety dla DeRozana, tym lepszy focus i współpraca w obronie, a jednocześnie z pełną gotowością do przejścia w shot first mode, to East Finals są absolutnie w zasiuęgu ich możliwości”

      (2)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    @Santana

    myślę, ze w playoffs się o tym przekonasz, ze Durant stanowi róznicę między prawie-mistrzostwwem, a na pewno-mistrzostwem dla Dubs

    świetna seria w regular season nnic nie znaczy w kontekście playoffs.

    Dubs nie wzięli Duranta, żeby robić 65 wins w regular. oni wiedzą, ze są w stanie i 70 wygrać bez niego.
    oni go wzięli po to, żeby tym razem : a] nie gonić z wyniku 1-3, b] nie przegrać prowadząc 3-1

    (5)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy jarają się statami Westbrooka (ja również) ale zapominamy, że LBJ oszczędzając się w wielu meczach, nie starający się o żyłowanie statystyk ma 26,3 PPG, 8.5 REB i 8,7 AST. Gdyby Cleveland nie było tak napakowane talentem i to LeBron musiałby jak za dawnych lat grać hero ball to 32 letni James też mógłby pochwalić się statystykami na poziomie Tripe Double osiągając o wiele lepszą skuteczność w rzutach z gry! Oczywiście szacunek należy się zawodnikom takim jak Curry i Durant którzy ostatnio wygrywali MVP ale przykre jest to, że najlepszy zawodnik ligi od 4 lat jest całkowicie pomijany w wyścigu o MVP.

    (7)

Gwiazdy Basketu