fbpx

Ligowi liderzy, czyli kozaki pierwszego tygodnia NBA

25

Indiana i Philadelphia ma Wschodzie. Minnesota i Houston na Zachodzie. Oto jedyne niepokonane zespoły NBA. Z drugiej strony tylko cztery klubu pozostają bez zwycięstwa. Przyglądamy się boiskowym wydarzeniom pierwszego tygodnia sezonu. Przed Wami wybrani przez nas ligowi liderzy, czyli kto jak rozpoczął sezon i czy dobra forma ma szansę przetrwać?

Przy okazji, czy ktoś rozpoznał wszystkich trzech ziomków na powyższym zdjęciu?

Średnia punktowa

1/ Kevin Love 29.7

Wyborna forma wracającego po kwietniowej operacji kolana K-Love jest bezpośrednią przyczyną dla której, Wolves prowadzą w tabeli z bilansem 3-0. Na rozkładzie mają już Orlando, Oklahomę i Knicks (na wyjeździe). Formą strzelecką błyszczy także Kevin Martin ze średnią 20.7

5/ LaMarcus Aldridge 25.7
7/ Damian Lillard 25.0 

LA ma dość spekulacji o jego rzekomych przenosinach do innego klubu, stąd jak przystało na prawdziwego lidera wziął zespół na własne plecy. I choć na otwarcie ulegli energicznym Suns, kolejno rozbili Denver, a w sobotę udało im się pokonać wicemistrzów z San Antonio!  Póki co Aldridge nie ma sobie równych na półdystansie, a step-backi i pewność siebie Lillarda miażdżą konkurencję (ziomal trafił 6 trójek przeciwko Phx). Nie zapominajmy też o triple-double (ubogiej wersji Scottie Pippena) czyli Nicolasa Batum (11 punktów, 11 asyst, 12 zbiórek przeciwko Spurs). Innymi słowy Blazers są w gazie!

9/ Anthony Davis 23.7

Ten koleżka z wolna staje się fundamentem, na którym stoją (póki co nadal w bagnie) Pelikany. Więcej o nim za chwilę.

OPANOWANIE TABLICY >>

1 2 3 4 5

Ostatnie Wpisy

25 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    no jasne, w zeszłym sezonie było podobnie tez były drużyny, które wygrywały na poczatku, a pozniej przegrywały, lub te z czołówki które graja w kratke i pozniej wygrywaja serie. Z tego co pamietam to ten scenariusz powtarza sie z roku na rok, wiec jakakolwiek rozmowa na ten temat jest bes sensu;)
    Davisa słusznie porownałes do Garnetta, ale jak myslicie nie jest lepszy od niego moim zdaniem lepiej sie porusza i wyzej skacze. Szkoda tylko ze za kilka lat wchłonie go jakis Boston czy Lakers, wolałbym by budował historie w Pelicans.

    (3)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Haha Rondo jest najlepiej asysytującym i przy tym zostańmy 😉 Jeżeli będzie w pełni zdrowia lajtowo wyprzedzi Paul’a. Tyle w temacie Paul z takimi zawodnikami spokojnie powinien notować ok 15 asyst. Tak wiem już tyle zrobił ale tylko raz 😉 Rondo w tamtym sezonie 2x 20 😉

    (-19)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @FanCeltics
    Tylko różnica jest taka, że w Bostonie nie ma już Pierca i Garnetta, którzy często wykańczali podania Rondo. Nie sugeruję, że przez to RR9 nie będzie sypał po 10+ asyst, bo z Jego altruistyczną postawą na boisku pewnie i troche piłek porozdaje, jednak Paul ma lepszych finisherów.
    No i trzeba się z tym pogodzić lub nie ale wygląda na to, że Boston zaczyna proces tankowania… jako fan zielonych starsznie nad tym ubolewam, ale co za tym idzie, gracze będą mniej rzucali do obręczy, a Rajon będzie miał mniej asyst :/

    Anthony Davis jest kotem! A co do MCW, również jestem ciekaw ile mu się utrzyma forma i jak długo 76ers będą tak nieudanie “tankować” ;d

    (7)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    nieudanie tankowac? to jest najlepsze tankowanie na swiecie ograc heat i bulls i pokazac lidze (jestesmy najlepsi jesli chcemy to wygramy ale nie bo czekamy na wigginsa) hehe przez nich boje sie obstawiac mecze

    (13)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Tak jak powiedział już BostonfanKG5: 76ers i PHX zaczną przegrywać, ale z czasem… chociaż kto wie może skończą gdzieś po środku? Tego jeszcze nie wiemy.
    Tak samo spokojnie fani Bulls bo oni też nie będą przegrywali cały sezon. Rose musi wrócić do formy.

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    @FanCeltics
    Chciałbym zauważyć, że Rondo musi asystować, bo zwyczajnie nie potrafi nic innego w ataku, co innego Paul…

    (6)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Boje się Howarda w tym sezonie bo to co on teraz i przed sezonem prezentował to miazga. Nie wyszło w Lakers, ale tutaj to mu wychodzi, aż za dobrze. Jak się Koniu nie połamie to mamy mocną drużyne na Zachodzie i możliwe, że Houston bd chciało odgryźć się na OKC za ostatnią przegraną w PO 🙂

    (3)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    NYK_fan91… tylko , że Chris Paul z taka ekipą powinien już dawno grac w finale NBA… a jak narazie to o grze w finałach wie tylko z opowieści… hehehehhehe…….. i pewnie tak samo będzie w tym sezonie…… co innego gdyby Rajon Rondo prowadził zespol Clippers….

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Typowi zabrakło w pierwszym meczu w NBA w życiu trzech zbiórek i jednego przechwytu do quadruple double, a Wy się chcecie o tripla zakładać? Chyba żart. 😀

    (0)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Na początku poprzedniego sezonu:
    – Bobcats mieli bilans 7-5
    – Durant po czterech meczach mial średnią punktową 20,75
    – Kobe po trzech meczach miał skuteczność rzutową 61,6%
    – Gortat po 6 meczach miał 4.3 bloku na mecz i prowadził w tej klasyfikacji w całej NBA.

    Tak więc błagam was – poczekajcie z patrzeniem w statystyki ten jeden miesiąc bo ocenianie zawodników na samym początku sezonu nie ma większego sensu.

    (4)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Kevin love jest fenomenalnym zawodnikiem i jeśli będzie zdrowy to może być jego sezon., Facet zbiera jak maszyna, trafia trójki, potrafi grać tyłem do kosza, jedynie problemy zdrowotne powodują, że jeszcze jest trochę niedoceniany, ale zdecydowanie jest to materiał na superstar ligi.

    (3)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Robicie się irytujący z tym ciągłym nazywaniem Howarda “koniem”. Żart tak śmieszny jak chowanie plecaków w podstawówce…

    (0)
  13. Array ( )
    Wpadłem Przypadkiem 5 listopada, 2013 at 13:56
    Odpowiedz

    Prawilnie przypominam, że Koniu trenuje z Hakeemem. Przecież The Dream jest trenerem wysokich w Rockets, czyli de facto Howarda i Asika. Stawiam diamenty przeciw orzechom, że za 1,5-2 miechy Dwight będzie robił po 22-25 pkt na mecz.

    (-1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    @pepe jakby w Clipsach był Rondo zamiast CP3 to by skończyli jeszcze gorzej, ile razy CP3 ich w 4. kwarcie z tarapatów wyciągał rzucając po 10 punktów, a Rondo nie ma takich skillsów jak CP3 w ataku

    @WpadłemPrzypadkiem przecież napisali, że trenuje z The Dream więc o co ci chodzi? Poza tym, Olajuwon jest tylko part-time coachem, a Howard już kilka razy z nim trenował i dużo z tego nie wyszło. Nikt w historii nie miał tak dobrej pracy nogami jak Hakeem więc ciężko komukolwiek nauczyć się jego ruchów i Dwight nie zrobi tego w jeden sezon.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu