Mini sprawozdanie z NBA All-Star Weekend 2026

18

Witam serdecznie. Za chwilę rozpocznie się kolejny All-Star Game, którego format w tym roku obejmuje trzy ekipy złożone z największych nazwisk NBA. Dwie ekipy złożone z ludzi z amerykańskimi paszportami oraz jedna z obcokrajowcami. Składy przywoływałem, ale ponieważ były kontuzje i zmiany przywołam może szybko raz jeszcze: 

USA Stripes, czyli pasy (na dupę): Brown, Durant, Ingram, Leonard, Brunson, Fox, James, Mitchell

USA Stars, czyli gwiazdy (pod okiem): Barnes, Cunningham, Edwards, Johnson, Booker, Duren, Holmgren, Maxey

World, czyli reszta świata: Murray, Sengun, Towns, Doncic, Jokic, Powell, Siakam, Wembanyama

Co mi się widzi, że jak się Stripsy (kurczaka) zepną, to ich będzie cieżko ograć chociaż nie mają wysokich. Pograją trzy razy po dwanaście minut, każdy z każdym, a potem finał też dwanaście minut. Stars powinni być najbardziej głodni sukcesu, zaś World może sprawę pokpić. Jak widzę śmieszków Lukę i Jokera, to się zastanawiam po kiego grzyba ten Weekend w ogóle jeszcze organizują. 

Czepiamy się starych dziadów, LeBrona czy KD, że odpuszczają, podczas gdy najgrubszą wylewkę na Weekend Gwiazd mają właśnie zagraniczni. 

Konkurs wsadów wygrał młodziak z Miami i modlę się, żeby Pat Riley zaraz z maksymalnym kontraktem do niego nie wyskoczył, hehe. Gdzieś po drodze, a właściwie na samym początku, Jaxson Hayes się lekko skompromitował, a syn mistrza wsadów Jasona Richardsona wyrżnął łbem o parkiet. Publika, spod której nie wyciągniesz nawet złożonej na płasko gazety gdy podskoczy, zgodnie określiła konkurs jako [xxx] a mnie to trudno powiedzieć. Dawno przestałem się interesować. Ja tak nie zrobię na pewno, jeśliby kto pytał. Nawet wyczynu Hayesa nie powtórzę. Może dwadzieścia lat temu, piłką do siatki. Większość wsadów, jakie robisz po czterdziestce, to brudnymi gaciami do pralki. 

Względnie ciekawą wymianę miałem na X, na temat Sochana / Gortata, wklejam poniżej, być może będziecie zainteresowani. W każdym razie, popisałem ostatnio trochę po polsku na tej iksowej platformie i mi teraz wyskakują różne mądrale, czuję, że może być śmiesznie. Im głupsze wypowiedzi na temat NBA czytam, z tym większą swadą i pewnością siebie są zazwyczaj pisane. 

 

Ciekawostką był wywiad trzykrotnego laureata konkursu wsadów Maca McClunga, który w wywiadzie podzielił się, że nie startuje, bo gracze nie chcą się z nim mierzyć i masowo rezygnują z udziału, jeśli on miałby wystąpić. Nie było więc ponownej obrony tytułu, ale znamy wsady, które na ten rok przygotował i powiem jedno, nie dziwię się chłopakom, że nie chcieli przy nim stawać. Było cymbalistów wielu, ale żaden nie chciał zagrać przy Jankielu… dobrze mówię? 

Widziałem za to mojego ulubionego Kona Knueppela w konkursie trójek, ależ to jest świetny chłopak, zabrakło bardzo niewiele by się przebić do finału, w którym zobaczyliśmy weteranów strzelectwa amerykańskiego Devina Bookera i Damiana Lillarda. Wygrał ten ostatni, bo stacjonarne rzuty to najczęstsze co robi, w ramach rehabilitacji Achillesa. Czy to „etyczne” że go w ogóle dopuścili? Zdania są podzielone, najważniejsze, że rzucać wciąż potrafi! 

Jeszcze ciekawiej wyglądały piątkowe Rising Stars Games. Młode gwiazdki grały do czterdziestu punktów, a potem w finale do 25 punktów (bez sensu trochę, ale nie mnie oceniać). Bardzo dynamicznie grali, nie brakowało obrony, fauli, były też zmiany obrony. Najbardziej było widać największe talenty na piłce Dylan Harper, VJ Edgecombe, Stephon Castle. Zaznaczali się strzelcy Sheppard, Demin, Tyson. Warunkami dominowali momentami Ware czy Clingan. Niesamowicie utalentowane chłopaki i generalnie uważam, że zeszłoroczny rocznik draftu ma szansę zostać jednym z najwybitniejszych w historii.

MVP poszło do atlety z Sixers, czyli VJ Edgecombe’a, który okazał się closerem w obu spotkaniach. Ma chłopak smykałkę do ważnych rzutów, nie pierwszy to jego raz w tym sezonie: 

Patrząc na to jestem ciekaw, co takiego pokażą starzy, choć na wiele nie liczę. Początek transmisji za pół godziny, oglądacie choć fragment? Z zakulisowych newsów to Wam zdradzę, że prezydent, komisarz Adam Silver rozważa rezygnację z draftu NBA oraz wprowadzenie wolnej-agentury wśród pierwszoroczniaków. Trzeba będzie mieć środki, pozyskać sympatię młodego, a stawki bazowe będą z góry określone. Czy podoba Wam się taki pomysł i jak wpłynąłby na „równość szans” w lidze? Na pewno raz na zawsze skończyłoby się celowe podkładanie meczów i osłabianie składów w czwartych kwartach, co wydaje się być największą gangreną od lat toczącą rundę zasadniczą NBA. 

No nic, żegnam się z Wami i mówię: do jutra. Patronami odcinka są Paweł Sinicyn oraz Kuba Ch – dziękuję, kłaniam się Panowie.

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Już widzę jak goście pokroju Edwardsa albo Millera z Charlotte wybierają sami wlasnie te kluby. Monopol na najlepszych mialby te organizacje dobrze usytyłowane Los Angeles czy Miami. Bez sens. Może po prostu dać drużynom równe szanse będących poza playoffs na 1 pick? Albo odwrócić draft tak żeby najlepsza drużyna regularnego sezonu miała 1 i tak dalej? Wtedy tankowania by nie bylo, a nie oszukujmy sie wolni agenci z rookie umów musieliby sie rozchodzić za pieniędzmi do innych drużyn

    (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    patrząc jedynie w cyferki to world mieli wywalone, a głośno mówiący kd (0-4), brown (2/10) na ten moment w finale nie dowożą

    (4)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      przepraszam za wprowadzenie w błąd, cofam, zaczęło się wcześniej (przed północą) a nie jak w większości …. czyli czasowo to samo (ps. 4 mecze po 12min = 4 kw po 12min)

      (5)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    „… biało czerwone pasy, wiesz co to znaczy, Cracovia (Kraków), nie muszę tłumaczyć…”
    😉
    McClung jest kosmitą! Serio.
    Najlepsze wsady od czasów Arona Gordona. Szczególnie ten z obiema nogami na prosto. Świeże, dynamiczne i szalenie widowiskowe. He is in a class of his own. Word up.

    (4)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      ale to pro dunker najpierw, potem mvp G-league, wsady 1,2,3 super w końcu bez przeskakiwania ….4 zaś to znowu odbicie, choć w nba by przeszło i by wygrał swobodnie w sobotę (gdyby nie było skuchy)…
      4 o wiele lepsze niż co było w weekend
      kto mógłby choć renomę podratować – Antman, przez nazwisko a nie efektowność Wemby z czymś zza linii osobistych (choć tu sztab medyczny faktycznie może chuchać i dmuchać), Cooper Flag (kontuzja : / )
      jeśli to prawda, że zawodnicy odmawiali przez niego to jak w 2003 czy 05 z Vincem a historię już potwierdziło 3 graczy, że miało się odbyć, ale tylko Vince chciał (kuzyn zaśmiał się, że przez niego właśni Tmac sam nie wrócił a Bron i Kobe odmówili)

      (3)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      no, bo jest na liście kontuzjowanych (Blazers injured status: out), a tu gra, to dla wielu jakby stał z boku i jako spot up shooter mógł grać, dla innych z kolei (i Blazers skoro się zgodzili), to jest na liście płac, rehabilituje się, i może statyczne obciążenia przyjąć, ale nie kontaktowe i nie mocno dynamiczne, ale reprezentuje klub, przypomina o sobie, może idzie sprzedaż koszulek.. i tu kwestia innych perspektyw

      (4)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Ja oglądałem całość eventu, łącznie z meczem celebrytów.
      Akurat byłem w US więc było to w fajnych godzinach.
      Ogólnie całość dość zabawna, jeżeli nie podchodzisz do tego jako wydarzenia sportowego a raczej jako event rozrywkowy.

      (5)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    No ten pomysł w likwidacją drabinki draftowej super. W końcu nba stanie się jak wszystkie pozostałe ligi, gdzie będzie maks 6 faworytów do wygranej. Duże rynki jeszcze bardziej będą chłonąć talent, będą mogły sobie pozwolić na większe wypłaty, więcej rozrywek „na mieście”. Zawodnicy przecież nie wybiorą zimnego Minneapolis czy Milwaukee. Nie będzie takiego rollercostera w finałach gdzie co roku mamy inny zestaw.

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jokič z Luką pokazali co to jest za cyrk. Trenerowi zeszlo całe 5min.by się kapnąć. Świetna robota. Szczerze, bez sarkazmu.

    (2)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      jednocześnie oboje wracją z kontuzji …. a Luka jest na liście kontuzjowanych Lakers, Nicola miał ochraniacz na nadgarstku (niekoniecznie ściema, w razie czego woli się oszczędzać, bo jednak on gra o coś)

      (-1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu