Mistrzowie NBA znów pokonali LeBrona, policja wezwana do szatni Clippers!

74

Zaczęło się o osiemnastej polskiego czasu, bo wszyscy spieszyli się na obchody dnia Martina Luther Kinga, piewcy równouprawnienia. Tak jak u nas prezydent Lech Wałęsa jest symbolem obalenia komunizmu, tak za oceanem pastor King walczył z dyskryminacją rasową. Obaj panowie mają na koncie MVP, czyli Pokojową Nagrodę Nobla.

Oglądaliście coś? Mam przekonanie graniczące z pewnością, że coś oglądaliście. Jedenaście meczów NBA, maraton…

toronto raptors 111 philadelphia 76ers 117

Joel Embiid nie miał zmiennika, bo Richaun Holmes się rozchorował. Na placu boju Kameruńczyk spędził aż 35 minut i co tu wiele mówić, zdominował spotkanie. Najpierw wyrzucił za faule Jonasa Valanciunasa, a potem już poszło z górki (34 punkty 11 zbiórek 3 asysty 11/21 z gry). Ben Simmons z problemami przez całe spotkanie, gdy ostatecznie spięli się z Kylem Lowry, sędziowie obu pogonili z parkietu. Śmieszna rzecz, młody wskazał Lowry’emu by spotkali się w tunelu i obaj z werwą pobiegli się bić, haha.

Temat dla gospodarzy w miejsce Benia pociągnął bielutki jak kreda TJ McConnell (18 punktów 8 asyst 6 zbiórek!) a jeszcze bielszy Dario Saric (11 punktów 7 zbiórek) rychło w czas strzelił zza łuku i szarżujący pod koniec Raptors zostali odparci. Nie obyło się bez odpowiedniej dozy chaosu, jak to zwykle bywa w meczach Sixers.

Jeszcze słówko dla tych, którzy się przestraszyli gdy drugi playmaker Fred Van Fleet został powalony na parkiet przez Embiida, kolano wytrzymało! Badania nie wykazały poważniejszych uszkodzeń, do wesela się zagoi. Swoją drogą, widzieliście jak “sympatyczny” Jo Jo potraktował kibica na ulicy?! Dołączcie do grupy GWBA, a zobaczycie:

/facebook.com/GWBAgrupa/


san antonio spurs 99 atlanta hawks 102

Trenerski pojedynek mistrza z uczniem. O braku zaangażowania czy lekceważącym stosunku do rywala nie mogło być mowy. Gregg Popovich słynie z wykorzystywania błędów i przewag indywidualnych. Wczoraj został pokonany swą własną bronią. Nie wystąpił stoper Kawhi Leonard, któremu wciąż spina się udo, a Manu Ginobili na starcie spotkania też sobie żyłkę naciągnął. Efekt tego był taki, że kulało rozegranie, a w obronie raz po raz pokonywał ich Dennis Schroeder, który non stop szukał switchu na Davisa Bertansa. Łotysz ma się rozumieć na nogach nie wyrabiał i tak oto zwycięstwo Jastrzębi stało się faktem. Chyba też chcieli tego bardziej, ogrom energii włożyli w walkę i większość bezpańskich piłek padała ich łupem. Brawo!

Lecimy dalej.

miami heat 111 chicago bulls 119

Miami może być w gazie, ale Zacha Lavine i resztę kozaków z Chicago respektować trzeba. Nasz latawiec w drugim kolejnym spotkaniu po przerwie za zgodą lekarzy mógł zagrać 20 minut. Zakończył linijką 18 punktów 5 zbiórek 5 asyst i 2 przechwytów trafiając 7/12 z gry!

Fred Hoiberg wahał się, którego etatowo oddelegować na ławkę: Justina Holidaya czy Denzela Washingtona, ostatecznie padło na tego drugiego. I bardzo dobrze zrobił, bo Justyn to lepszy catch and shooter, co jedynie potwierdził wczoraj: 25 punktów 7/11 zza łuku. Reszty dokonali dwaj rozciągający grę wysocy. Lauri Markkanen i Nikola Mirotic mają krew zimną i umysły bezlitosne: 35 punktów 14 zbiórek. Powtarzam się, ale nic na to nie poradzę, jestem fanem Chicago. Uwaga, uwaga: Markkanen w 41 spotkaniach ma na koncie sto trafień z dystansu! To najszybsze tempo w dziejach NBA!

Miami dojechane wczorajszą rzeźnią z Milwaukee, na dodatek paskudnie nogę skręcił Tyler Johnson. Ich najskuteczniejszym typem znów był Goran Dragić (22/5/9) ale tym razem zza łuku się nie popisał 0/6.

sacramento kings 88 okc thunder 95

Teoretycznie łatwy mecz u siebie, ale i tak nie obyło się bez histerii. Russell Westbrook myślał, że jest faulowany, ale zamiast tego sędzia odgwizdał błąd kroków. Gniewne nawoływanie zawodnika skończyło się dwoma kolejnymi “daszkami” i tyle go widzieliśmy. Na szczęście Oklahoma prowadziła wyraźnie czternastoma punktami i 3 minuty absencji Russa nikogo nie obeszły. Na swe konto uskładał 19 punktów 16 zbiórek 9 asyst i 10 strat. Ach! Tak blisko do mitycznego quadruple-double, hehe.

O wszystkim zdecydowała trzecia kwarta (31-16) w której miejscowi zdecydowanie podkręcili obroty. Najwięcej zniszczeń w tym okresie dokonał Melo Carmelo (15 ze 20 zdobytych w sumie punktów padło jego łupem w 3Q). Kolejne trójki rozrzedziły obronę więc Russell miał ułatwione zadanie.

Ozdobą meczu bez wątpienia akcja coast to coast De’Aarona Foxa, lisek może być jeszcze szybszy z piłką niż RW#0!

new york knicks 119 brooklyn nets 104

Derby nowojorskie podglądałem z ukosa, bo w tym samym czasie trwały trzy inne mecze. O dziwo utyrani wczorajszą dogrywką Knicks dali radę w Barclays Center. Ja rozumiem, że Kristaps Porzingis (26 punktów 9 zbiórek) jest młody i szybko się regeneruje, ale rzecz nie byłaby możliwa bez wsparcia zmienników. W pojedynku rezerw 70-47 na rzecz NYK! Prawdę mówiąc ławka rozegrała więcej minut niż starterzy wśród których nie zobaczyliśmy Tima Hardawaya Jr.

Kluczowy fragment stanowił początek czwartej kwarty, która rozpoczęła się od stanu 83-81, aby po chwili przemienić w 94-81. Idąc dalej problemów ze zdobywaniem punktów nie miał Michael Beasley (23 punkty 10 zbiórek) i było po przysłowiowych ptakach. A propos ptaków, trzymam kciuki za Knicks, fajny zespół tworzą, oby polecieli w drugiej części sezonu.

charlotte hornets 118 detroit pistons 107

Najwcześniejszy mecz = częściowo puste trybuny. Choć historyczne dane tego nie potwierdzały, Dwight Howard (21 punktów 17 zbiórek 4 bloki 9/12 z gry) pokazał Andre Drummondowi (3 punkty 10 zbiórek 5 asyst 3 przechwyty 1/7 z gry) gdzie raki zimują. Co za tym idzie, Szerszenie zdominowały walkę na deskach, wymusili 22 osobiste więcej i mimo niezwykłej skuteczności gospodarzy zza łuku (15/29) mecz był wygrany. Marvin Williams wydatnie wsparł zespół trafiają 5/6 z dystansu, Kemba Walker (20/4/9) niczym wytrawny biegacz, siły zachował na drugą połowę dystansu, rozegranie wspierał Nicolas Batum. Gdyby nie ta trójka (z Howardem nigdy nie będą mocarzami jeśli chodzi o obronę linii 7.24 metra) wyglądali naprawdę nieźle.

golden state warriors 118 cleveland cavaliers 108

Mecz o honor, rewanż za ubiegłoroczny finał i znów ten sam rezultat. Nowo tworzący się zespół Cavs nie jest jeszcze gotowy na mistrzów NBA. Jak pokazała pierwsza połowa, moc w nich drzemie wielka i niepowstrzymana: 32 punkty LeBrona (wybitny player), 19 punktów Thomasa, 17 punktów Love’a i 10 punktów D-Wade’a. W odpowiedzi otrzymaliśmy: 32 punkty Duranta, 23 punkty Curry’ego, 17 punktów Thompsona i 9 punktów Iguodali.

Wiecie kto jest kluczem tej serii, tego pojedynku, ex-factorem dla całego układu NBA? Draymond Green. Nawet niekoniecznie oddają to statystyki, choć linijką pod tytułem 11 punktów 16 zbiórek 9 asyst 2 bloki nie pogardziłby myślę nawet Michael Jordan jeśli miałoby to zagwarantować zwycięstwo. Nawet gdy pudłuje trójki z czystych pozycji, gość jest na wagę złota.

No i właśnie, to już trzynaste z rzędu wyjazdowe zwycięstwo GSW. Nie chcę być złym prorokiem, ale prawdopodobnie zrobią nam na wiosnę powtórkę z zeszłego roku. Czwarta kwarta rozpoczęła się zaledwie 2 punktową różnicą, ale obrońcy tytułu podkręcili obroty w defensywie w czego rezultacie Cavs spudłowali 17 z 19 kolejno oddanych rzutów.

Dubs odjechali najbardziej gdy na boisku występowali: Iguodala, Draymond, West, Thomspon i Livingston czyli ich najmocniejsza defensywnie piątka. Dalej już poszło samo, “koniec meczu” obwieścił KD machający rękami jak sędzia bokserski orzekający nokaut.

Luźne wnioski

-> powrót do obrony Cavs to ich najsłabszy element w tym momencie

-> LBJ jechał z rookie nazwiskiem Jordan Bell, który nie jest jeszcze gotowy na mecze o stawkę

-> Cavs niezmiennie podwajają Stepha na pick and rollu, nawet jeśli rolującym jest KD!

-> defensywna piątka Dubs vs rezerwy Cavs? Miazga, wszystkie zasłony przejęte, zero miejsca

W pozostałych spotkaniach:

milwaukee bucks 104 washington wizards 95

Oba zespoły miały swoje momenty, ale linijki Giannisa Antetokounmpo zrównoważyć nie dało rady: 27 punktów 20 zbiórek 6 asyst 2 bloki w meczu back to back. No masz pojęcie? Już wczoraj dali pokaz ogromnych możliwości defensywnych, ale potrzebne było przełamanie i pewnego rodzaju luz w kwestii ataku. Widzieliście podanie między nogami?

11-0 w kluczowym momencie czwartej kwarty rozbiło gospodarzy. Wizards popełnili, zostali zmuszeni do popełnienia 23 strat, które skwapliwie wykorzystali rozbiegani rywale. Marcin Gortat niespecjalnie przydatny w tym układzie (4 punkty 7 zbiórek) minuty podebrali mu nie tylko Ian Mahinmi, ale także Mike Scott.

indiana pacers 109 utah jazz 94

Nie oglądałem! Napiszcie co się działo.

low angeles lakers 114 memphis grizzlies 123

Jak wyżej. Bez Brandona Ingrama (i Lonzo) nie oglądam Lakers.

houston rockets 102 los angeles clippers 113

Mecz walki i wzajemnej niechęci. Chris Paul (19/6/7) pokonany! Blake Griffin w rozszarpanych getrach, wkurzony i rozdrażniony ostatecznie został wyrzucony z placu, ale nie zanim rozwalił gości (29 punktów 10 zbiórek 6 asyst 11/22).

Trevor Ariza bluzgał w kierunku ławki rywali, jak się okazało do Austina Riversa. Wszystko na minutę do końca rozstrzygniętego już spotkania. Chwilę potem Harden, Ariza i Gerald Green wtargnęli do szatni Clippers by “zobaczyć się” z Austinem Riversem. Na szczęście na miejscu była ochrona. Ponoć dla bezpieczeństwa wezwane policję, haha.

A teraz “żegnam ozięble z domieszką ironii” jak mawiała moja ś.p. Mama, dobrego dnia!

Ostatnie Wpisy

74 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Każda wygrana Chicago to przegrana. Mieli tankować i zgarnąć Doncica! 😠a tak to będą tonąć w przeciwności

    (-13)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      Przegrywanie źle wpływa na psychikę. W dupie z tym draftem. Żaden prospekt nie jest pewniakiem. Szkoda marnować czas i talent , który niewątpliwie zebrał się w Bulls. Są po prostu niedoświadczeni, ale ambicji i woli walki im odmówić nie można.

      (94)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Shinine555

      donicić w czołówce to ostatni gracz którego by wzieli 😉 po co im kolejny SG do tego grający z piłką? Jeżeli Porter byłby zdrowy to pewnie byłby na szczycie ich listy razem z Aytonem (pozycja SF i C jest najsłabiej obsadzona u Byków), do tego przypominam, że gdy zgarniali Rosea z 1 w drafcie mieli bilans 33-49 co dawało im pozycje jak obecna 😉 No i nei wiemy czy zaraz nie sprzedadzą Miroticia i np Lopeza a wtedy przegraja wystarczająco żeby załapać się gdzieś w okolicy 5 miejsca, osobiście nie wiem czy to byłby dobry pomysł, mają dużo talentu, są najmłodszą drużyną w lidze i wygrywaja, lepiej chyba dać im sie ogrywać w tym składzie i ewentualnie w te lub następne lato podpisać gwiazde z pozycj 3 lub 5 ( jak się nie uda to za 3 lata polować na Davisa), mimo wszystko myślę, że Miro poleci, on chce dużo kasy a zaraz w lato będzie trzeba Lavine’a podpisać na długi kontrakt, w następne lato Dunna i za 3 lata Markkanena, każdy z nich jak będzie grał jak obecnie dostanie wyssokie kontrakty i na Nikole nie wystarczy

      (12)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    W Cavs największym problemem jest obrona, ale nawet nie przejęcia, czy 1 na 1. Oni wcale nie pomagają sobie w pomalowanym, gdy ktoś próbuje wykończyć layup, czy wbić się na siłę. W samym tym jednym spotkaniu było kilka takich sytuacji (8 albo 9), gdzie taki Love, czy Tompson byli o najwyżej metr od gościa z piłką, który już rzucał layup i kompletnie nie reagowali. W ostatnich 5 spotkaniach naliczyłem 42 takie sytuacje (tak, jestem chory). Lenistwo? Brak trzeźwego myślenia? Przecież gościu,który już oddaje rzut w pomalowanym w 9 na 10 przypadków będzie rzucał, a ewentualne podanie jest wysoce narażone na stratę!

    (42)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe matimce1998

      tak haha, wysłali Capele zeby odwrocil uwage i probowal dobic sie do głwonych drzwi. W tym czasie CP3 wzial Hardena Ariza i Greena i przez secret halway przeszli do szatni gospodarzy. Zanim do czegoś doszło to juz ochrona i policja uspokoiła sytuacje.

      (28)
    • Array ( )

      Nie rozumiem o co poszło, opadająca? Do sędziego pretensje, wiadomo, że gwiżdżą gorzej niż ślepi w tym sezonie. Warto zauważyć, że Garald Green gra w Rockets od kiedy? Od miesiąca może? I już pierwszy do bijatyki w meczu o marchewkę. To pokazuje co z nim jest nie tak. Talent jest, umiejętności są, winda jedna z najlepszych w lidze, no ale niestety software w głowie tego nie ogarnia.

      (-1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy tylko mi się wydaje, że największym stealem mimo wszystko tego draftu w perspektywie kolejnych 3-5 lat okaże się Lauri Markkanen :)?

    (18)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      Nie Lauri od początku stawiany był wysoko. Stealem nazwać go nie możesz. Stealem może okazać się Donovan lub Kuzma.

      (38)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Shinine555

      @G8
      no nie wiem, ciągle można było słyszeć “soft”, nie zbiera, rzuca tylko za 3, że Bulls nie powinni go brać jak mieli jeszcze DSJ dostępnego, tymczasem statystyki ze Stycznia 20ppg 8rpg 52%FG 52%3FG, robi na boisku dużo więcej niż pokazał na uczelni i przewyższa oczekiwania (jak też kilku innych rookies) więc z 7 można nazwać go stealem, może nie najwiekszym ale jednak, bo chyba nie powiesz mi, że wybierając ponownie nie wybrałbyś go przed takim Issacem, Jacksonem, Foxem czy Ballem? ( Fultza nie wymieniam bo prawie nie grał ale z obecną formą rzutu to bust jakich mało, może spróbować szczęscia w pchnięciu kulą), przy ponownym drafcie fin poszedlby w czołowej 3 😉

      (9)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      wybrałbym go przed wyżej wymienionymi, ale jak wspomniałem Lauri budził duże zainteresowanie przed draftem i był pewniakiem w top10 wiec to miłe zaskoczenie. Prawdziwym stealem jest Kuzma bo wybierając z 27 numerem zaskoczył wszystkich, a idę o 100 że o nim nawet nie słyszałeś. Ja nie słyszałem.

      (4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Shinine555

      Nie zaprzeczę nei słyszałem o nim przed draftem, ale to nic nadzwyczajnego bo jeszcze nikt nei wiedział, że byyki będą wybierać w top10 i “tankować” wszystko wyszło w noc draftu a mało który kibic drużyn z PO interesuje sie prospektami 😉 nie zaprzeczam Kuzma to największy steal, mimo, że ostygł w styczniu i robi juz 12ppg 5rb, ranking steali to według mnie:
      -Kuzma- z 27 picku obecnie by poszedł przynajmniej o 22 miejsca wcześniej 😉
      -Mitchell- z 13 picku mógłby spokojnie zostać wybrano jako 1-2, czyli przynajmniej 11 miejsc różnicy
      -Markkanen- 7 pick, przynajmniej o 4 miejsca by podskoczył
      -DSJ-9 pick, też mógłby o te 4 miejsca podskoczyć ale wiadomo jak to jest z młodymi u których kolana robiono
      Więc dwóch ostatnich to takie semi-steal, zainteresowanie było ale mimo wszystko kilka druzyn nie chciało ryzykować.
      btw. ktoś mógłby do tej konwersacji wrzucić Johna Collinsa (10ppg 6rb), ale myślę, że jakoś dużo wcześniej by nie poszedł, malo teraz chętnych na gości bez odrobiny rzutu.

      (5)
    • Array ( )

      Obym się mylił, ale Kuzma nie zrobi moim zdaniem aż tak piorunującego postępu jaki czeka Markkanena. Dla mnie to w przyszłości będzie taki lepszy Dirk Nowitzki

      (3)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe matimce1998

      a nie haha, wlasnie ogarnalem ze akcja jeszcze trwała. Nie bylo wczesniej gwizdka a Griffin chcial po prostu nabić Gordona.

      (14)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs Dubs, na prawdę ciekawy mecz. Cavs się postarali. Z każdą inną drużyną mogli by dziś wygrać. Potencjał Cleveland wydaje się być niezmierzony, ale organizacja gry tych dwóch drużyn to niebo a ziemia. Cavs taktycznie sa na poziomie streetballa. Wszyatko ciągną induwidualnosci. W pierwszej polowie dzialao i nawet Smith wjezdzal pod sama dziure z powodzeniem. W drugiej polowie juz po staremu. Ludze się, ze to kwestia czasu, a nie trenera i w czerwcu będzie wyrównane widowisko. Lebron niby świetny, ale 8 strat to tak o 4 za duzo. Padały łatwe punkty po jego stratach – z 7 na pewno. Do tego 60% osobistych… 7 punktów straconych + 3 niewykorzystane. Pi razy drzwi 10, a zaraz zaraz jaki mamy wynik?? Narazie wygląda mi to na 4-1 w czerwcu

    (10)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    No No Clippers ostatnio ładnie grają. Wygrana przeciwko GSW, teraz przeciwko rockets. Z tym składem mogą więcej osiągnąć bez CP3

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Houston chcialo sie ustawic 3×3, ale kogo Clippers mieli wystawic, jak tam wszyscy polamani; a Blake to niedlugo o torbe w salonie sie kontuzjuje, jak niegdys Carlos Boozer, pamietacie?

    (15)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    O co chodzi z Brookiem Lopezem?
    Gość nie potrafi zrobić zasłony, nie chce mu się powalczyć o zbiórkę, odpuszcza w obronie, gra bezsensowne izolacje.
    Chyba najwiekszy zjazd w lidze w porównaniu do poprzedniego sezonu.

    (19)
    • Array ( )

      Obiecali mu złoty róg, bycie gwiazdą, play offy, podania od Lonzo, główną broń ataku jezioranów, a tymczasem bilans gorszy niż w Nets. Wszyscy gadają o Kuzmie, a na parkiecie patrzy się jak Ball pudłuję lay upy, a obok jakiś chudzielec zabiera mu zbiòrki. Raczej niefajnie jest gdy się trafia z deszczu pod rynnę.
      Dodam tylko że początek sezonu miał bardzo dobry.

      (-1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Cieszę sie że LAC ograli kozaka cp3…a co do finału no cóż GSW to mistrz i to było widać..James nie da radę sam..Thomas koszmarny,na siłę..śmiem twierdzić że gdy by grał Calderon nie on,to mecz wcale nie musiał by być przegrany i mówię to jako ktoś za GSW,Love dobrze rzucał..więc durny TRENER dał mu mało minut a jak że….Lue jest jednak cieniasem….z tym szefem Cavs dostaną do zera..jak do finału dojdą oczywiście

    (9)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs maja problem ze zgraniem. Z ułożeniem tego pokładu talentu. Gsw ułożony trzon maja od lat.
    Cavs maja paru graczy nowych. Kluczowych. Wade kosi ladnie ale IT nie radzi sobie jeszcze. Jego wejścia sa chaotyczne, troche nie styl cavs.

    Mysle ze jakos to poukładają. Ale TT jest do wywalenia. Wicej ruchu pilki a nie tylko jedno podanie i ma byc.

    Gws to kosmos. Trzeba to przyznac.

    (8)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem sixers raptors i grat bulls, ten pierwszy mecz ciekawy, zażarty, była wola walki , raptory by to zmęczyły ale zabrakło skuteczności ale to w tym drugim meczu spodziewałem się większego parcia na defense i walki a tego nie dostałem , była za to fajna strzelanina 😉 bulls bardzo ładnie się pokazali, maja mega potencjał, tez jestem ich fanem i podoba mi się to co widzę. No i jako fan latawca żałowałem trochę ze nie wejdzie z minny do PO ale tutaj tez może się ładnie urządzić, widać ze nie stracił po kontuzji potencjału i nie ma w nim strachu.

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja mam pytanie co do Otto Portera. Gość sezon temu grał jak szatan, furę pkt rzucil, dali mu max kontrakt i linijki robi takie słabe że szok. Ale widzę że dużo minut spędza na boisku, mało meczy widzial Wizz w tym sezonie i nie wiem czy mimo słabych linijek jest przydatny na tym boisku czy Po prostu ma taki kontrakt że już mu się odechciało grać na wysokim poziomie. Dzięki za odp. Pozdro

    (0)
    • Array ( )

      Różnie to bywa, są mecze ze ma automat w łapie (z houston pare tygodni temu bodaj 7/12 za 3, albo z GSW gdzieś na początku sezonu 26 punktów miał) ale wizards grają bardzo w kratkę. Do tego ostatnio oubre zaczął rzucać więcej punktów, nie oglądałem meczów ale możliwe ze chłopaki więcej mu dają piłek, a mniej porterowi. W każdym razie nie nazwałbym tego brakiem zaangażowania. W obronie nadal jest przydatny wraz ze swoim zasięgiem

      (3)
    • Array ( )

      Zgadzam się, tak jest taki wyczuwalny kwas pomiędzy Wallem i Bealem, często piłki gdzieś tam zatrzymują się na nich… i oczywiście Oubre zacząć rzucać czasem taka sama ilość co Porter to zawodnicy z tej samej pozycji więc prędzej czy później kogoś pożegnaja. Swoją droga jak się tak przyjrzeć statystykom Portera to ma takie same, albo ciut lepsze od zeszłorocznych przy mniejszym czasie gry, także nie ma co się stresować w dodatku Porter ma dopiero 24 lata minie dobre 3 lata zanim będzie w swoim prime

      (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Wie ktoś z Was,co za cymbał komentuje niektóre spotkania np.clippers-rockets bo nie mogę z tym gościem nawet skrótów wytrzymać?

    (1)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    Tylko się cieszyć, że gdy wszyscy Bulls skazywali na najgorszy bilans to miałem rację co do tego, że nie będą najgorsi, trzeba jednak przyznać nikt sie nei spodziewał takiej formy, z każdym miesiącem grają coraz lepiej w styczniu rzucają średnio 114pkt(89,9ppg w listopadzie), są w czołówce ofensywy, top5 w asystach na mecz, top10 w zbiorkach, jak tak dalej będą bić kolejne rekordy to zaraz zostaną najmłodszą drużyną w historii z mistrzostwem :p hehe to by się Thibs wkur***. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, ze nareszcie Forman z Paxonem zrobili jakąś wymianę która wyszła na dobre dla obu stron.

    (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    “Uwaga, uwaga: Markkanen w 41 spotkaniach ma na koncie sto trafień z dystansu! To najszybsze tempo w dziejach NBA!”

    Zapomniałeś dodać, że najszybsze jako rookie, to diametralnie zmienia postać rzeczy.

    (2)
    • Array ( )

      a jest ktoś kto w 41 pierwszych meczach zbobył wiecej i nie był rookie…?
      raczej kazdy z 41 spotkaniami na koncie to rookie, chyba ze jest z philadefli

      (21)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      dzięki za sprostowanie, oczywiście chodzi o to, że Lauri potrzebował na zdobycie 100 trójek w NBA najmniej w historii, bo tylko 41 meczów

      (3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Właśnie Porter miał taki okres gry, że pokazywał, że zasługuje na dobry kontrakt, choć nie maksa, jakiego dostał.

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Widzicie można się kulturalnie ustawić na solóweczkę jak Lowry z Benem, przeszkodzili im sędziowie to się ugadali w holu, dla niepoznaki osobnymi wyjściami wyszli, obyło się bez dramy i bez wzywania policji 😀

    Odnośnie wzywania policji, to w Inside the NBA, kiedy Barkley i Shaq usłyszeli o tej całej akcji, to nie mogli się pohamować ze śmiechu, autentyczne i bez pokazówki wyśmiali to co się wydarzyło. O ile spina i wieczne łokcie na meczu to coś czego w NBA dziś brakuje i mogło się podobać, to wzywanie policji (ktokolwiek to zrobił) to śmiech na sali, bo inaczej nazwać tego się nie da. Oddałbym wszystkie swoje pieniądze, żeby być naocznym świadkiem tego jak Chris Paul planuje z chłopakami napaść na szatnie Clipsów hahahahah

    (27)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Shinine555

      jak dobrze zrozumialem to ktoś od Clipsow wezwal policje a shaq z Barkleyem wyli i rzucali teksty typu ” halo policja? Przyjedźcie bo Chris Paul chce nas pobic” 😀 widziałem jak wyli i bądźmy szczerzy to kto by z tego sie nie smiał? już widze jak taki GG,Capela czy Ariza ryzykują utrate kilku milionów z kontraktu i problem ze znalezieniem kolejnego łapiąc kontuzje atakując graczy przeciwnej drużyny 😉 CP3 może o kontrakt by się nei bał ale kto by się jego bał? 😀

      (2)
    • Array ( )

      Dzwonił Rivers albo tatuś żeby synka obronić. Pewnie z ławki, gdzie był głęboko schowany rżnął hojraka i zwyzywał połowę Houston. Potem w szatni zmiękła mu rura, bo chcieli mu dać klapsa kurduple jak na standardy NBA – Harden i Paul. Wiedział natomiast, że nikt oprócz tatusia nie stanie w jego bronie, bo ten mocno gwiazdorzy i nikt nie chce z nim grać.

      (0)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    ta.. Wałęsa symbolem.. rozumiem, co autor miał na myśli. Ale jednak utrwalanie takiego przekonania w stosunku do LW to ciężka droga.. ludzie o takim poziomie inteligencji nie obalają systemów bez ich zgody. Prędzej wrzucili by go w worku do piachu. Jak Popiełuszkę, który swego czasu miał znacznie większe popracie wśród ludzi niż LW. Taka didaskalia.

    (18)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Panowie GSW to najlepiej zorganizowana druzyna w tym momencie… wiem jest na nich hejt ale trzeba im przyznać: talent plus taktyka zbilansowane i chcac nie chcac narazie to jedyni faworyci.

    (3)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    U nas Wałęsa, notabene elektryk, jest w świetle faktów, już tylko synonimem kabla.

    Chicago bardzo ciekawy zespół. Oby w kolejnym sezonie byli już w play off.

    (-1)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem środkowa połowę meczu mem lal i zauważyłem, że gasol gra o wiele gorzej niż rok temu w obronie. Dość, że w pewnym momencie Lakers zagrali 3 razy posta lopeza na nim i 3 razy skończyli punktami. Moim zdaniem powinni go wytransferowac. Bez ambicji nie będzie wyników. Wiem, że nie ma tam za bardzo pomocy, ale wygląda jakby się już nie starał na maxa.

    (0)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    PS: na przyszłość nie odnoście się do polityki bo to tylko może działać na Waszą niekorzorzyść a póki co to jest najlepszy portal koszykarski !

    (2)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      niczym szczególnym, normalny trash talk z ławki, z tymże Austin jest zasadniczo nielubiany, bo to syn trenera, a na dodatek wozi się jak gwiazda

      (11)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    A kiedyś jak się ktoś chciał kogoś uderzyć czy pobić to po prostu to robił. Tak jak Shaq czy Barkley a juz nie wspomnne o czasach Bad Boys czy Celtics. Teraz to jest cyrk.

    (4)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    “Swoją drogą, widzieliście jak „sympatyczny” Jo Jo potraktował kibica na ulicy?! Dołączcie do grupy GWBA, a zobaczycie ” . Nie posiadam i nie zamierzam posiadać konta na fb więc nie mogę tego zobaczyć? To nie fair.

    (5)
    • Array ( )

      Nie fair to mają w Chinach jak im blokują Facebooka, Ty podejmujesz decyzję że nie chcesz mieć tam konta i taki jest tego skutek, no niestety, coraz trudniej się żyje bez mediów społecznościowych – znak czasów.

      (1)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie będę się nadto rozpisywał, ale Clipsy mogą być czarnym koniem, może i odpada w pierwszej rundzie, ale będą niewygodnym przeciwnikiem. Dodatkowo jak Galo wróci będą mieli więcej mocy ofensywnej.

    Fajnie się ogląda Bulls niesamowite jest w nich to,,że oni wcale nie muszą tankowac, bo z tymi zawodnikami mogą za kilka sezonów walczyć o PO. Ten skład jest niby młody, ale taki Dunn ma już 24 lata za 3 lata będzie miał 27 więc może bardzo zdecydowanie prowadzić Bulls z młodym fFinem i LaVinem reszta pójdzie na wymianę.

    Co do Hornets to ten mecz pokazał już po raz kolejny przeciwko adminowi, że Howard ciągle jest najbardziej dominującym centrem w lidze, nie wszechstronnym, ale dominującym.

    …i tak na koniec Lebron owi brakuje 41 punktów do 30K

    (0)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Niech zgadnę. Prawo? a w wolnym czasie Crossfit? Weganin?
    @ Lou . Niech zgadnę. Idiota? W wolnym czasie masturbacja? socialmedia? Produkowanie się po fejsbukach i innym gównie? Jeden wielki xxx z tym. Nie widzisz, że nawet gówniany onet dopuszcza komentarze tylko przez fb? Na początku testowali to w wiadomościach gospodarczych odsyłając do jakiegoś biznes insajder. Teraz systematycznie jest to samo, jeśli chodzi o zwykłe wiadomości, sport, kulturę, rozrywkę, serwisy lokalne. Krok po kroku, fb wypiera zwykłych czytelników chcących się wypowiedzieć, a nie mających albo wiedzy o cukierbergu i jego xxx portalu, albo świadomie unikających tego gówna. To nic innego jak właśnie monopol i dyktatura. Chcesz się wypowiedzieć? Wolność słowa, o ile to wolność słowa przez nas kontrolowana i dopuszczona. Nabluzgałem, przepraszam redakcjo. Zdania jednak nie zmienię.

    (2)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Ej, ale trzeba mieć talent żeby tak wejść do głów przeciwnika. Jeśli młody rivers rozwinie się w tym kierunku to będzie miał o wiele większy wplyw na gre! Sam KG nawijajac o swoim trashtalku wspomniał coś w stylu “jeśli nie wytrzymujesz presji zejdź z boiska”.

    (0)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    jeszcze raz @ Lou: pewnie już nie wracasz do starego artykułu, ale chciałem przeprosić, wczoraj się trochę uniosłem. Tak to jest, człowiek ma parę dni zaległego urlopu, da sobie lekko w palnik i budzi się bestia. Com napisał o social media to podtrzymuję w całej rozciągłości, ale nie powinienem wyżywać się na anonimowym internaucie. Sorry stary.

    (1)

Gwiazdy Basketu