Mistrzowie wyrównują rekord NBA

35

sc

15-0!

Golden State Warriors właśnie wyrównali rekord w kategorii najlepszy początek sezonu. Czuję się nostalgicznie, przypominam swoje początki z ligą NBA. W 1993 roku Houston Rockets również zrobili 15-0, aby pół roku później sięgnąć po mistrzowski tytuł. Kto z Was pamięta Patricka Ewinga i Hakeema Olajuwona wściekle bijących się o pozycję pod koszem? To było trochę inne granie, dzisiejsza liga jest zdecydowanie bardziej utalentowana choć tamci koszykarze bez wątpienia byli twardsi.

Dziś w nocy mistrzowie spoliczkowali Denver. Znów popełnili ponad 20 strat, znów pozwolili rywalom zdobyć 50 puntów z pola trzech sekund i znów wygrali kilkunastoma punktami. Na charakterystycznym luzie trafili 15 z 29 trójek, rozdali 35 asyst, przycisnęli w obronie w trzeciej i czwartej odsłonie. Gospodarze mogli tylko bezradnie rozłożyć ręce.

Tym razem krwiożerczy “small-ball” (SC, Klay, grający trener Iggy, Barnes, Green) został spuszczony ze smyczy tuż przed przerwą. W ciągu niespełna dwóch minut (!) ze stanu 50:51 przeszli do 64:55 i już do końca nie oddali prowadzenia. Co więcej, żaden kozak nie grał dłużej niż pół godziny. Steph Curry zanotował 19 punktów, 7 asyst, 8/16 z gry; jeszcze lepiej Klay Thompson 21 punktów, 7 asyst, 7/16. Widzieliście pakę Barnesa? Nie mogę uwierzyć, że dostał za to technika:

https://www.youtube.com/watch?v=JEyh3ToU7Iw

Nabraliśmy pewności siebie, nie sądzimy byśmy mieli przegrać w najbliższym czasie. Na pewno możemy grać lepiej [Curry]

1

Jutro zapiszą się w historii, nie ma opcji by przegrali u siebie z pozbawionymi obrony, przewidywalnymi LA Lakers. Czy wiecie, że w ostatnich 61 meczach zaliczają bilans 57-4? A oto kilka innych ciekawostek:

-> Draymond Green przewodzi wszystkim skrzydłowym w liczbie asyst (6.9) na drugim jest LeBron (6.2) obaj zagrają w All-Star Game, będzie gadane! Na dobrą sprawę cały small-ball GSW zasługuje na powołanie.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

35 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe AK.93
    Odpowiedz

    Mówię po raz kolejny – na TEN MOMENT to jedna z NAJLEPSZYCH ekip w historii koszykówki.Najlepsze jest to że GSW nie zostali pozlepiani z gwiazd ale gwiazdy urodziły sie w tej drużynie. Nie było żadnego Decision, Dwightmare czy innych MELOdramatów. A Iguodala to taki miód w owsianym batoniku, niby nie główny składnik ale zlepia wszystko do kupy.

    (102)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    no z tym technikiem to ja już nie wiem powariowali Ci sędziowie, ale takich kwiatków ostatnio było kilka w meczu Clipsów również coś by się znalazło, a propos

    … ręce mi opadły oglądając Clipsy dobrze, że była ze mną dziewczyna, bo bym zwolnił Riversa

    (36)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Wczoraj w meczu Cavs – Hawks Budenholzer miał pretensje do sędziego i lekko na dodatek niechcący musnał ręką sędziego. Efekt: został wyrzucony z meczu do szatni. Technik za spojrzenie? Nie wszyscy są tacy jak Tim Duncan żeby całe życie mieć kamienna twarz, to jest gra emocje. Tych sędziów popie%doliło! Pozdro 🙂

    (17)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      mega jadą, skąd miałem wiedzieć, że Nowitzki będzie robił 53% za trójkę i 54% z gry?
      fenomen
      Rondo mocno im namieszał, Zaza Pachulia, Powell trzeba o nich napisać!

      (23)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Apropos technika dla Barnesa. Już miałem nadzieję, że liga złagodziła ten durny przepis kastrujący zawodników z ludzkich odruchów. Za dekadę w po parkietach NBA będą biegać same klony Kawhi Leonarda (dosłownie i w przenośni).

    (22)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    “To było trochę inne granie, dzisiejsza liga jest zdecydowanie bardziej utalentowana choć tamci koszykarze bez wątpienia byli twardsi.”
    Zgadzam się ale pokaż mi centra z techniką Hakeema.

    (21)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Bez watpienia jesteśmy światkami pisania historii NBA. Jednej z najpiękniejszych w jej dziejach.
    Ale – to co widzimy dziś – jest przecież najwiekszym przekleństwem GSW w drodze do wielkości i miejsca w historii.
    Im “dalej w rekordy” tym większe – często wręcz absurdalne oczekiwania, a co za tym idzie presja na klub, trenerów i zawodników.
    Osiągniecie kolejnych rekordowych pułapów – w RS postawi ich w pozycji – wszystko poniżej 4:0 w wielkim finale, to porażka.
    Ponadto rekordowy start zawdzieczają także temu, że mieli kalendarz dość przychylny, zdrowie głównych graczy dopisało, a część ekip z którymi grali – to bardziej “work in progress” niż prawdziwe drużyny.
    Jak dla mnie – to prawdziwy test w RS zacznie się w marcu. wiedzą to wszyscy, którzy obserwują NBA na tyle długo, aby obserwować poprzednie rekordowe drużyny. Wówczas to pojawią się objawy zmeczenia, kontuzje i mikrourazy. Trenerzy będą musieli kalkulować – kogo oszczedzać na PO, kogo eksploatować. Nie daj bóg zdażą się kontuzje czy urazy.
    Jesli z sukcesem przejdą ten test (pamiętajmy że poprzednia kampania to dla większości z graczy GSW to blisko 100 gier – to tez nie pozostaje bez wpływu) to rekord wygranych w RS będzie wisienką na torcie. Tortem – bedzie wejście w zdrowiu i formie do PO, gdzie zacznie się bój o wielkość. Przypomnijmy, że Repeet jest jednak żadkością (typowe powody wymieniłem powyżej).
    Dlatego przypominam wszystkim hurraoptymistom, że mamy listopad 😉 Zamiast ekscytować się probabilistyką – cieszmy się zjawiskiem jakim bez wątpienia jest GSW. Z zewnątrz wydaje się, że dobra chemia wylewa się u nich z parkietu.
    Nawet rekordowe Houston – nie wygrało w RS jakiś rekordowych ilości meczy – skończyło się na niezłych 58.

    (6)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @Swingman zgadzam się My tutaj narzekamy na zawodników, że grają tak czy siak, a zalążek jest w przepisach i wytycznych dla sędziów. Sam byłem jakis czas sędzią i wiem, że wbrew pozorom to nie ich wina, a zwierzchników.
    a co do Mavs McGee 8 punktów i patrzac na skrót całkiem dobrze wygląda. Myślę, że dobry start Mavs to również zasługa Williamsa, który dał Mavs to czego im brakowało. Może to nie ten sam Williams co kiedyś, ale w końcu gra u siebie w domu, wiec powinno to dobrze wpłynąć na cała ekipę. Przyznam, że też skreślałem Mavs

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    hahahaha jaka masakra, przypominanie Olajuwona i pisanie w tym samym akapicie ze dzisiaj liga jest bardziej utalentowana :DDDD hahahaha

    (11)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Olajuwon to była wybitna jednostka, ale ogółem NBA jest dziś daleko bardziej utalentowana

      (17)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kornel Buchowski
    Odpowiedz

    BŁĄD RZECZOWY !! w 1993 Bull zdobyli mistrzostwo, a nie jak napisał autor “W 1993 roku Houston Rockets również zrobili 15-0, aby pół roku później sięgnąć po mistrzowski tytuł.” Chodziło mu oczywiście o rok 1984

    (-22)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    I za ostatni akapit już cię lubię 🙂 A co do GSW to mają szansę dołączyć do najwybitniejszych drużyn wszystkich sportów nie tylko koszykówki.

    (1)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe inthezone
    Odpowiedz

    Ja myślę, że w Oakland nie pracują idioci i doskonale wiedzą, że jest listopad.

    Może postawili na większą eksploatację zawodników przez pierwszą część sezonu, żeby w drugiej złapali oddech i byli w stanie przycisnąć w Playoffs.

    (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Teraz jest bardziej utalentowana? Nie zgodzę się. W latach 90tych było więcej wybitnych graczy niż dziś i co jest najistotniejsze było dużo więcej świetnych obrońców, dziś stawia się na atak i trójki, wtedy by to nie przeszło tak łatwo. Sprawdź sobie alldefense teamy z tamtych lat,a dzisiejsze. Gdzie więcej talentu? GSW to ekipa świetna, od prawie 20lat nie widziałem aż takich niszczycieli systemu.

    (1)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    a mi sie wydaje, że nie liczać Currego, który de facto dopiero ostatnio gra duże minuty, a początek sezonu grał chyba najmniej z całej pierwszej 10 strzelców w tym sezonie cały zespół gra w miarę oszczędnie, bo Bogut nie jest forsowany reszta zawodników też gra max po 30 minut. Grają całym składem dlatego mają duzo energii jedyne co może martwic to to, że sam Curry musi czuc się zmęczony, bo ostatnie mecze były dośc wymagajace. Być może teraz te mecze, które będą łątwiejsze Curry dostanie trochę odpoczynku kosztem Livingstona, Barbosa, a ciężar rzutów weźmie na siebie Thompson.
    Nie wiem co musiało by się stać by przegrali z Lakersami kosmiczna skutecznośc KB24? Zapewne bilety na ten mecz juz dawno są wykupione i cały świat koszykówki będzie oglądał ten wyczyn. W świetle tego rekordu bardzo łatwo sie bedzie pokazać wiec myślę, że KB24 nie zmarnuje takiej okazji;)

    (11)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeżeli cała 5 będzie w allstarze to będzie nieporozumienie, w takim razie Rio w 2012 i 2013 też powinien być w składzie meczu gwiazd bo przecież mieli 28 zwycięstw z rzędu. …..

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    all3

    rok temu Kobe pyknął 44 za prawie 50% FG, więc może się odblokuje w taki meczu mając na przeciwko Stepha 🙂 Oby..

    (2)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sz4mil
    Odpowiedz

    @ Kornel Buchowski
    Bulls zdobyli mistrza w 92/93 sezonie. Na poczatku sezon 93/94 Rockets zaliczyli start 15-0, czyli bylo to jeszcze 1993 roku.

    (2)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    absolutnie się zgadzam z adminem jeśli chodzi o dzisiejsza koszykówką i również uważam, że zawodnicy są lepsi. Opinia admina może (ale nie musi) być pokłosiem rekordu GSW. Zresztą nie raz i nie dwa kibice tutaj porównują tamte czasy do dzisiejszych i często pada opinia, że kiedyś to zawodnicy byli lepsi, ale to już prawdą nie jest przynajmniej nie na 100%. Jak się obejrzy np mecz NBA z przed 30 lat to widać, że różnica nie jest aż taka wielka zawodnicy się tak samo poruszaja tak samo biegaja, tak samo skacza a to aż 30 lat lub więcej. Różnicę spowodowały przepisy, technologia oraz wiedza. Dzisiaj zawodnicy są lepsi, ale mówimy ciągle tutaj o niuansach, ale finalnie oczywiście podpisuję sie pod tym co napisał admin.
    Koszykówka i NBA się ciągle rozwijają, ale równocześnie powodorem tego są przepisy i było tak zawsze warto mieć tą swiadomość. Na tą chwilę GSW tworzą historie. Nastepny ich mecz będzie mega ważny niby to mecz ze słabymi Lakersami, ale w szatni tych ostatnich pewnie juz od kilku dni jest wielkie podniecenie i motywacja by zepsuć świeto sąsiadom z za miedzy

    (-2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak dla mnie największe brawa nie należą się Curry’emu, Kerrowi, Waltonowi itd. tylko GM-owi który zebrał taką ekipę. Dziwne że jest tak mało znany.
    Ciekawe że Curry, Thompson, Barnes,Green to zawodnicy wybrani przez nich w drafcie.

    (2)
  19. Array ( )
    Zdjęcie profilowe michal2211
    Odpowiedz

    Czy tylko według mnie w tym roku(jeżeli będą ciągle tak grać) Green zamiast Thompsona do All-star? 😀
    Wiadomo, powinno ich trzech iść, ale west ma za dużo all-stars.

    (1)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Psychofani Bulls z lat 90′ zjedzą mnie pewnie żywce, ale spójrzmy prawdzie w oczy – Chicago tamtego okresu było drużyną wybitną – to nie ulega wątpliwości, ale liga jako całość była dużo SŁABSZA niż obecnie, dlatego mogli wykręcić 72-10. Kto tak szczerze liczył się wtedy w grze o tytuł oprócz Byków? Seattle, Utah, Lakers, Houston, Detroit, SAS. Amen. Koniec. Kilka mocnych drużyn, reszta średniaki, końcowe zwycięstwo kogokolwiek innego niż z w/w listy byłoby mega sensacją. A obecnie? Układu tabeli na Zachodzie po RS chyba nikt by dobrze nie wytypował, tam praktycznie każdy może grać w Play Offach, a o zwycięstwo w konferencji będzie walczyć cała ósemka. Na Wschodzie trochę gorzej, ale też jest 4-5 chętnych. Czy ktoś przed sezonem dałby sobie uciąć rękę i powiedział “Ligę w tym roku wygra XY”? Wątpię. W sezonie ’95/96 mistrz był praktycznie znany już przed rozpoczęciem, nie było siły, która mogła zatrzymać Chicago. Obecnie kandydatów do pierścienia jest co najmniej 12, więc myślę, że GSW nie da rady pobić rekordu. A tak swoją drogą, to wyobrażacie sobie np. Popovicha, który na dziesięć meczy przed PO ma bilans 65-7 i zapewnione 1 miejsce w konferencji, żeby bił się o jakieś durne rekordy? Ostatnie 10 kolejek grałby woźny i sprzątaczka z hali w San Antonio, reszta ładowałaby baterie przed Play-Off… A na koniec mojej wypowiedzi, z premedytacją napiszę, że gdyby Chicago ’95/96 grało w obecnej lidze, mieliby <70 wygranych.

    (4)
  21. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Heniek23
    Odpowiedz

    Bardzo proszę admina o wyjaśnienie na czym opiera opinię dotyczącą skali talentu, chyba że jest to tylko i wyłącznie subiektywna obserwacja ( oczywiście , do której ma prawo). Dodam (powtarzając za innymi), że wygląda to komicznie zestawiając tę opinię z przywołaniem jednocześnie Olajuwona :D:D:D

    (1)
  22. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @Heniek ja Ci to wytłumaczę. Spójrzmy na ligę na przestrzeni lat co jakiś czas pojawiał się ktoś kto wyprzedzał swoje czasy lub dysponował takimi umiejętnościami, że był bezkonkurencyjny Wilt, MJ, Shaq, LJ, Hakeem (koordynacja wręcz niespotykana wśród tak wysokich zawodników), ale nie patrzmy na nich. Kiedyś było tak, że była ścisła zadaniowośc wśród zawodników. Miałeś 185 byłes rozgrywającym 190 kilka rzucajacym, 2 metry i szczupły niskie skrzydło 200-206 dobrze zbudowany silne skrzydło reszta centrzy Kazdy dysponował umiejętnościami na swoja pozycję. Teraz raz, że rozgrywający ma minimum 190, rzucajacy 195-201, niskie skrzydło 201-206, silne 208 i centrzy powyżej 210. Wszyscy bez wyjątku siepają za 3 i to z odelgłości 7 -8 metrów. zawodnicy z pozycji 1-2 umieśnieni jak kulturyści, którzy zbieraja po 5-6 piłek na mecz. Kiedyś widziałem taki art mówiący o tym, że łątwiej zebrac piłkę patrząc z dalszej odelgłości (złaszcza jak ktoś rzuca za 3) rozpedzajac się i skaczac nad głowami wyższym zawodnikom. Liga się zmieniła, a zawodnicy się dostosowały. Zawodnicy są szybsi Ci niżsi i Ci wyżsi. Koszykówka zdecydowanie szybsza. Moim zdaniem częśc kibiców ma spaczoną opinie ze wzgląd na migawki, które widzi na YT, ale jak by im przyszło oglądać mecze z przed 30 lat to by zauważyli rożnicę. Niesamowite jest to, że 30 lat to aż tak dużo, a pamiętam jak oglądałem mecze NBA np z roku 99 to wydawało mi się, że rok 85-88 nie jest aż tak odległy. W ogole warto czasem sobie obejrzec stary mecz taki jeszcze czasem czarno biały i porownać do dzisijszych i zauważy się również to, że ta liga się aż tak nie rożniła

    (0)

Gwiazdy Basketu