Moje spojrzenie na tegoroczny NBA All-Star Weekend

Dobry wieczór Panowie. Może na początek napiłbym się herbatki, herbatki bez cytrynki. Parę dni mnie nie było, ale już jestem z powrotem i to całe NBA naprawiam. Patronami odcinka są uwaga: Przemek Stępski, Wojtek Skrzypek oraz Stachu18, dla nich podziękowania.
Ostatnim razem czytaliśmy się w piątek, więc co tam się działo po kolei w San Francisco podczas tegorocznego NBA All-Star Weekend? Chris Paul do spółki z Victorem Wembanyamą zhakowali Skills Challenge albo tam im się przynajmniej wydawało. Zamiast czas cenny tracić i próbować trafić do kosza, po prostu wyciepali kolejne piłki z koszyka i przeszli dalej. Oczywiście, że przed rozpoczęciem zabawy pytali organizatorów czy to dozwolone, jeśli dobrze poszperacie w sieci znajdzie się nawet nagranie. A że wyglądało to jak drwina z konkursu, ktoś z górnej loży działaczy się zjeżył, być może był to sam komisarz Adam Silver, i nakazał tandem Spurs zdyskwalifikować.
No cóż, to jakby legendarnego kierowcę Kena Milesa zdyskwalifikować z udziału w LeMans gdy jego ekipa wymieniała cały układ hamulcowy w środku wyścigu zamiast tradycyjnie: tarcz i klocków. W regulaminie nie było mowy o zakazie, więc chcąc nie chcąc organizatorzy mimo sprzeciwu pozostałych zespołów, musieli rzecz dopuścić. Tutaj było podobnie, w papierach stoi, że po trzech nieudanych próbach rzutu możesz przejść dalej…
W uzasadnieniu decyzji stanęło na interpretacji słowa „valid”. Musisz podjąć „faktyczną” próbę trafienia do kosza… nieistotne, dodało to jedynie folkloru i tak dość festynowej imprezie.
W sobotę dostaliśmy konkurs wsadów i choć się na tym nie znam, bo wsady robię co najwyżej brudnymi gaciami do kosza na bieliznę, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że konkurs jest z góry zaplanowany. Przecież ten cały Mac McClung to jest profesjonalny dunker! Nie dość że tam widziałem inne profesjonalne ryje, które mu pomagały ustawiać piłkę i rekwizyty, to część tych wsadów wymaga chyba specyficznego treningu.
Matas Buzelis może i trenował gimnastykę za dzieciaka, ale zaraz w pierwszej próbie to się porwał z motyką na słońce. Na bardzo krótkim pasie startowym, totalnie stremowany próbował coś pod nogą wsadzić i się po czterech nieudanych próbach sam niestety pokonał. Na dalszym etapie było jeszcze coś od boku tablicy. No, coś bardzo nieistotnego.
Andre Jackson, czyli młodziak z Milwaukee to się totalnie skompromitował i nie ma sensu komentować niczego, co wyczyniał.
Stephon Castle zademonstrował dynamikę, ale gdzie mu tam do świata pro-dunkerów. U niego nie ma ani specjalnej windy, ani lekkości odbicia, a wszystko, czego próbował, widzieliśmy już wiele razy, tylko mocniej i efektowniej. Mimo to, na tle konkurencji Castle oczywiście przeszedł do rundy finałowej.
Na to wjechał McClung ze swoją świtą i samochodem, poleciał jak szatan i kolejny konkurs ustawił, a dokładnie trzeci w swej karierze. Jak policzono, więcej kasy zgarnął za trzy zwycięstwa w Slam Dunk Contest niż na kontraktach z klubami. Tylko kto mi powie, gdzie on gra? No właśnie. W finale wsad z dwoma piłkami i obracającym się typem?? To naprawdę musiało kosztować sporo pracy i konkretnego treningu. Jednak najlepsza paka moim zdaniem to był… jak to w ogóle nazwać… przeskoczył gościa, obrócił się o 180 stopni i mocno, z czołem na obręczy wpakował piłkę do kosza. Tego jeszcze nie widziałem, ale to było dobre, ale urwał!
I od razu sobie powiedzmy, żaden Zion, Morant, LaVine czy inny Giannis się do tego poziomu nawet nie zbliżą, więc albo dopuszczamy pro-dunkerów i robimy z All-Star Weekend festyn ma całego albo dajmy sobie spokój. Dla większości obecnych koszykarzy udział w SDC to potencjalna kompromitacja dlatego tak wiele znanych nazwisk odżegnuje się od konkursu rękami i nogami. Nie dajmy się zbyć gadką o ryzyku i kontuzjach. Widział kto kiedyś kontuzje przy konkursie wsadów? Nie chcą to nie! Do tej konkretnej zabawy zaprośmy profesjonalistów z całego świata, niech się raz w roku ogrzeją w cieple zasięgów i funduszy NBA. Jeśli znajdzie się koszykarz śmiałek, który postanowi stanąć w szranki z pro-dunkerami, tym lepiej. Jeśli nie, trudno.
Niedzielna noc to oczywiście NBA All-Star Game, czyli główna atrakcja, ale czy na pewno? Telewizyjny draft, jak już pisałem, był wyreżyserowany. Co więcej, przed rozpoczęciem turnieju bukmacher na zwycięstwo ekipy Shaqa dawał mniej niż dwukrotność wkładu (oczywiście wygrali, nie mając w składzie nawet pół podkoszowego). A spośród 32 graczy biorących udział w turnieju kurs na MVP lokalnego herosa Stephena Curry’ego to było mniej niż pięć!?
Trzy godziny imprezy, z tego nieco ponad 35 minut to była faktyczna gra. Całość poprzetykana reklamami i głupotami, od których jeżył się włos na głowie. LeBron zrezygnował, nawet do zdjęć się nie przebrał, a to grubo jak na niego. Anthony Edwards również, w ostaniej chwili, zasłonił się urazem! Kevin Durant w finałowej grze oddał jeden rzut. Mecze przerwano na dwadzieścia minut by honorować… grubasów komentatorów!?!
W trakcie samej gry pozwolono komentatorom na uszczypliwe żarty w kierunku zawodników, z których dosłownie zrobiono małpy w cyrku. Pewien mało śmieszny komik wyśmiał buty Shai Gilgeousa Alexandra, rozumiecie, w dniu premiery pierwszego modelu kicksów sygnowanych nazwiskiem Shaia, przyszły MVP ligi słuchał, że ma musztardowe buty itd. Ty byś się nie wkurzył? Zobaczcie na reakcję SGA:
Obrzydliwe. I nie mówię tu o butach. Jayson Tatum (15 punktów 6/7 z gry w finale) powiedział po wszystkim:
Najtrudniejsza część to przerwa w grze. Kazano nam stać i czekać aż zakończą swoje żarty. Czekaliśmy dobre 20 minut, po czymś takim trudno z powrotem wyjść na boisko i grać [JT]
A wiecie co, myślę, że Adam Silver powinien podać się do dymisji, podobnie jak nasz pan prezes z olimpijskich plakatów. Otóż istnieją pewne granice przyzwoitości, po przekroczeniu których się nie wraca…
Korporacje wchłonęły najlepszą koszykarską ligę świata zubożając jej kulturę, ducha gry i niepisane zasady. Odnoszę wrażenie, że każda próba usprawnienia NBA przez Silvera jest podyktowana wyłącznie względami finansowymi i to jedynie pogłębia problem. Nie do pomyślenia jest dla faceta, aby z jakiegokolwiek przychodu zrezygnować i kolejna granica właśnie została przekroczona.

Liga teraz, bardziej niż kiedykolwiek w ostatnich trzydziestu latach, potrzebuje charyzmatyków, naturalnych liderów, machos, którym w żadnym wypadku nie wolno piłować pazurów. Wręcz przeciwnie, niech gryzą, niech ryczą jak lwy! Żądamy (hehe i jeszcze raz he) złagodzenia przepisów dotyczących ekspresji emocji na parkiecie. Żadnych więcej fauli technicznych po zawiśnięciu na obręczy czy krzywym spojrzeniu w stronę rywala! Wprowadźmy bonusy za liczbę zwycięstw odniesionych w sezonie regularnym, dla wszystkich, dla każdego członka klubu, dla zawodników i trenerów.
No i przy okazji zastanówmy się, czy szef kadr klubu nie potrafiący wyegzekwować od gwiazdy zespołu, aby ta przestała żreć czy walić browary, to powód do kpin, drwin i obrażania w sytuacji, gdy gwiazda zostaje WYTRANSFEROWANA. Zwłaszcza jeśli mówimy o gwieździe, której płaci się po dwa miliony złotych za udział w meczu.
Ech, mam wrażenie, że pieniędzmi zalewamy problemy, hodujemy słabych ludzi i słabe charaktery. Skoro podjąłeś decyzję, poszedł transfer, to stój przy swoim, a nie ściągasz gacie i się tłumaczysz jak mazgaj. Zawodnicy? Niech się zaczną prowadzić jak profesjonaliści, a nie zgrywają obrażonych, bo im za ten „cyrk” płacą tak grube siano, że nie możemy sobie tego nawet wyobrazić. Brak szacunku? Żarty nieśmieszne? W Eurolidze szacunek będzie z całą pewnością większy, proszę bardzo: zapraszamy serdecznie. Wymagajmy od jednych i drugich… od każdego, który tworzy tę ligę, bo przez lata poświęciliśmy jej tak wiele czasu, energii i pieniędzy, że nam się to po prostu należy. Jako kibice także mamy prawo oczekiwać szacunku, a nie ciągłych tarć bumelantów z pozbawionymi duszy kapitalistami.
Podsumowując, w mojej ocenie, biorąc pod uwagę powyższe, to najgorszy All-Star Weekend w historii, a rzecz śledzę od 1993 roku. Gratulacje dla Stepha Curry’ego (12 punktów 4/8 zza łuku w finale) i jego drużyny. Zainteresowanych zapraszam do obejrzenia migawek. Dzięki za odwiedziny, pewnie nie dokładnie tego się spodziewaliście wchodząc, ale nazywajmy rzecz po imieniu. B










Dlaczego Tatum nie dostał MVP? Zdobył więcej punktów od Currego
Bo nie nazywa się Curry a AG był w San Francisco. Tantum jest młodszy jeszcze na wygrywa MVP
to mogła być dzielona…i tyle
Święte słowa
Skrytykowałbym Silvera ale boję się oskarżeń o antysemityzm.Nie wiem czy wogóle wolno krytykować małoczapeczkowych?Chyba nie.
Pozostaje nam jedynie przepraszać za niemiecką robotę w Jedwabnem.
Jedwabne to polska robota, co do tego niestety (podobnie jak do szmalcowników) nie ma wątpliwości. Natomiast trzeba też wspomnieć o niemieckiej inspiracji/stworzeniu przez Niemców warunków do takich działań…
Poszukaj w takim razie głębiej. Zainteresuj się tematem to możesz być zaskoczony. Zwłaszcza tym jakie oddziały niemieckie w tamtym czasie działały w tamtym rejonie, kto nimi dowodził, ile takich miejsc jak przywołane powyżej w tamtym rejonie się znajduje itd itd. Myślę, że możesz być zaskoczony i być może skończysz powielać powszechną narrację, która z prawdą ma niewiele wspólnego
Dlatego między innymi złotówki złamanej już nie wydam na ten cyrk 🤡 🇮🇱 Plują kibicom i zawodnikom prosto w twarz. Całemu światu plują w twarz a większość się uśmiecha i wypina poślady jeszcze bardziej. Liczą się tylko pieniądze i władza 💰 Pizdowaty świat bez wartości który dokładnie odzwierciedla ta szopka z poprzednich dni… Sędziowanie w sezonie , brak obrony wszystko się wpisuje idealnie w to jakim kierunku chcą żeby szedł świat… Złotówki złamanej nie dostaną ode mnie. Najwyżej będę czytał admina gorzkich żalów. Przynajmniej są z klasą przekąsem i mówią jak jest..
https://www.youtube.com/watch?v=NqaF1YoYc98
Niestety każde słowo w punkt Bartek. Też śledzę ASG od 1993, ale od kilku lat to ledwo mam ochotę skrót włączyć… choć fakt w tym roku nawet mecz finałowy niechcący na żywo obejrzałem bo spać nie mogłem. Cyrk to mało powiedziane… żenada…
Od dobrych kilku lat nie oglądam nawet skrótów z meczu gwiazd , który dawno tak nie powinien się już nazywać:-)
To może jeszcze uratować mecz gwiazdy nba kontra gwiazdy Euroligi, dla tych drugich 0,5 bańki na głowę to byłby wystarczający bodziec do gry na poważnie, natomiast amerykanie nie chcąc się ośmiszyć musieliby podjąć rękawicę. A zamiast tych wszystkich konkursów zorganizować mecz emerytów graczy z kat 90/2000. Myślę, że każdy jeszcze chciałby popatrzeć na jordana, ewentualnie, shaqa i innych. Pewnie byłoby dużo śmiechu, ale perę ciekawych smaczków pewnie by się znalazło
I disco polo winno dudnić w tle.
A kto broni tym panom koszykarzom grać jak należy?! Kobe byłby na boisku to siadłby na Stephie i niech ten by spróbował rzucać. Nie jeden z drugim rzucą sobie wyzwanie.
Kacapoly xxx akurat to nie Stepha wina tylko cały format sie wyczerpał bo xxx za sterami. Się lepiej przerzuć na inny sport jak tego nie rozumiesz
Akurat Steph Curry jest współwinny tego szamba na all star. To on pierwszy uznał że mecz gwiazd to idealne miejsce na rzuty z połowy, kładzenie się na parkiet żeby szanowny Giannis mógł zapakować, i ręce spuszczone w dół w obronie na znak totalnego wy….ngo żeby było śmiesznie. On jest prezesem tego szamba i to od niego się zaczęło.
rzuty z połowy dla tych co trafiają nie przeszkadza mi, kładzenie się – zgoda, ręce opuszczone w obronie to i Hardenowi drzewiej w sezonie się zdarzało (akurat na tym allstarze nawet bronił)… szczerze, kto pamięta akcje w obronie na allstarach oprócz kilku pamiętnych bloków w 96 czy rozbity nos Kobego przez Wade w walce, ale czy sam Stefek?
Ten ASW był gorszy niż ten z przed roku. Konkurs trojek i slam dunk najgorsze w historii. A ASG to ciężko nawet strzepic ryja. Wygladalo to jakby na orliku spotkalo się powiedzmy 25 -30 chlopa i rzucili haslo „w sumie może zrobimy 4 druzyny. zagramy systemem pucharowym o zwycięstwo, a wygrany dostaje od przegranych 3 klatki browarow”. Gdyby nie popisy Maca to serio nie byłoby czego wspominać.
Nie niemiecką tylko polską…i to jest fakt bez wątpliwości. A inspiracja Niemców (mniejsza/większa) też była…
W ogóle to nie Niemcy tylko zainspirowani faszyzmem naziści byli. Całe szczęście, że Niemców od nazistów wyzwolili bo w ogóle to biedni ci Niemcy byli jak ich ci naziści napadli. Niemcy w ogóle niewinni i dobrzy ludzie. Czego zresztą historia wielokrotnie dowodzi.
Weś ić czytać onet
Dlaczego konkurs trójek? Jedyny w którym się nie da oszukać. Hield miał w pierwszej rundzie znakomite 31 pkt, i gdyby nie przedostatni rzut w finale wygrałby. Finał…owszem 60% w finale to średni wynik, ale bywały gorsze https://en.wikipedia.org/wiki/Three-Point_Contest
W trakcie lektury niniejszego artykułu o ASG przeglądarka wyświetliła mi reklamę „Pogrzeby i konsolacje”.
Przypadek? Nie sądzę.
Żenada to mało powiedziane.
Ludzie na wielu płaszczyznach życia zamiast upraszczać to udziwniają i utrudniają. A udziwnienia wprowadzają ludzie posadzeni na wysokich stołkach, których te zmiany w sumie nie dotyczą. (taki off top)
All star wschód -Zachód.miał się dobrze. Potem draft, ok trochę urozmaicił ale przegieli pałe w tym roku.
Mecz do 40 punktów, jak oni bez obrony wbiją je w 5 minut? Te zasady to debil wymyślił.
LeBron słusznie zbojkotował ten cyrk.
Przecież w zeszłym roku był klasyczny mecz wschód zachód, wynik 211:186 😉 wcześniejsze sprzed ery „draftów” też dobijały do 200 per team niemal… sposób rozgrywania czy podziału graczy nie ma tu znaczenia jak od kilkunastu lat zrobił się z tego festiwal trójek bez obrony
LeLoad jest akurat częścią tego cyrku i to właśnie „bojkotując” pięknie się w ten cały żałosny obraz wpisał
Komisarz Silver zjeżył się , weź nam to pokaż Be 🙏. co do All-star game to hmm …lepsze weekendy to w Biedronce robią.Był taki wiersz chyba Lokomotywa,gdzie siedziały spocone grubasy i jadły tłuste kiełbasy to tak odnośnie jak potraktowali Shaia…wstyd i żenuła
ale Kenny i Ernie są raczej szczupli… a to 1/2 składu.
Co do kiepskich tekstów Harta, albo scenariusz (jak snl) albo wolna ręka… jednocześnie „i see your mustard shoes. Put them mustard shoes to work. Go to work” albo typowy roast (nie miejsce ani czas, choć popularne w kult.amer. teraz wszędzie sż za bardzo) ale trochę wyglądało jak dodatkowa reklama butów… było z 20 dropów na all star week, a kojarzy się muszardowe… tak.to PIERWSZE sygnowane buty SGI ..The Converse SHAI 001 z premierą na ASG. wyglądało raczej na nieudaną reklamę.
No ale jak to ? Przecież kasa się zgadza tak? Oglądalność wciąż na wysokim poziomie. Piniądz płynie wartko i szerokim strumieniem więc ocb? Wyniki wskazują na ciągły sukces. Liga umiera? Nieeeee. Jest dobrze. Dobrze jest. Dobrą robotę chłopaki robią. Niech ten przekaz płynie xd a chyba najlepszym podsumowaniem LeLoad, który wywalone totalnie na wszystko i wszystkich. No ale przecież jest kozą wiec może. Może prawda? Prawda? Jest kozą wiec nie musi zasuwać jak te barany z lat dziewięćdziesiątych. Kto to widział żeby koza musiał grać 80 meczy w sezonie? Kto to widział żeby koza musiał brać na siebie odpowiedzialność? Kto to widział żeby koza w ogóle w tym wieku musiał brać udział w asg? Tzn był kiedyś taki jeden ale on wcale nie była taki dobry. Zresztą lata dziewięćdziesiąte wcale nie były na wysokim poziomie. Sami listonosze i hydraulicy grali. Sami przecież dobrzy widzicie jakie śmieszne piniondze wówczas zarabiali więc nie mogli być tak dobrzy jak dzisiejsze gwiazdy… lol
„Dzięki za odwiedziny, pewnie nie dokładnie tego się spodziewaliście wchodząc, ale nazywajmy rzecz po imieniu. B”
…. właśnie tego się spodziewaliśmy, wręcz czekaliśmy na to. Dzięki za kulturalne opisanie tego „dramatu” w wielu aktach…..
Komercja dławi , dusi, tłamsi i ….uśmierca…..
Ehhh….
A pamiętacie ASG z czerwonymi butami Pippena?….
Warto było zarwać noc!
Tego się właśnie spodziewałem po tym artykule 👍
Co do SCD to moim zdaniem McClung we wszystkich wsadach zrobił jeden i ten sam na różne sposoby, a najgorsze jest to jak się podbijał na tych ludziach, ma fajny wyskok, ale bez przesady, mógł coś sam zaprezentować, np. pod dwiema nogami dać czy coś. Castle pokazał dużo ciekawszy repertuar i akurat robił to bez żadnej spiny, technika też super była.
Chłopie nie pisz proszę o konkursach wsadów bo znasz się widzę jak na cenie maślaka w sezonie. McClung nawet koło Lavina, Gordona, Vinca to nie stał. Wszystkie jego dunki to push offs. Wiesz co to? Ja u niego ani jakiejś specjalnej windy nie widzę tylko patent i ogrom treningów nad ustawianiem.
chyba się zagalopowałeś synek
Na początek może nie mów mi co mam robić, a może jakąś płaszczyznę porozumienia znajdziemy
Może i się zagalopowałem delikatnie jednak sądzę, że porównywanie MCa do przytoczonej 3 (chociaż wielu było lepszych dunkerów od niego) jest nazbyt nobilitujące, a co dopiero gadać, że nikt nie ma z nim szans. Ja rozumiem, że All-Star Weekend to piknik rodzinny coś na wzór meczów repki Polski w nożną. Fajnie jest jak młodzi łapią bakcyla itp. Jednak tu na łapach GB to sądzę 99% się z Tobą nie zgodzi. Patrząc na konkursy wsadów to szorują one po dnie. Taki DJJ chociażby nakrywa ten konkurs czapką prosto z kanapy.
No i super. Tak możemy gadać
Pyszny tatusiu, kolega ma rację w 100 %. Sam napisałeś że nie znasz się na dunkach a następnie wypisujesz, swoje tezy że Lavine nie zbliżył sie do tego poziomu?? Posyp głowę popiołem i przeproś kolegę za nazwanie go , synkiem , bo puchar krąży przed upadkiem
Jeszcze raz: gdy zaprosimy do konkursu pro-dunkerów to żaden gracz NBA nie ma szans w konkursie i się do ich poziomu nie zbliży.
Możesz uważać inaczej, możesz przytaczać argumenty, ale bądź grzeczny smyku, bo naprawdę nie wypada.
słynny konkurs z dogrywkami Zach vs Aaron… dokładając nawet Kilganona ze swoim skorpionem… czy raczej nie były by same 50ki do pierwszej skuchy albo błędu (preferencji) sędziego jak wtedy ? a nie, że Kilg. by zmiótł ..
a dla kogo jest konkurs wsadów i cały festyn, amerykański piknik koszykarski ? gdzie masa rodzin (bogatych ale jednak) z dzieciakami przychodzi ? gdzie większość magicznych wspomnie z dunków czy asg ma się z dzieciństwa … w Eur. jeszcze w nocy oglądane albo nagrane w dawnych czasach… głównym, masowym (liczby) odbiorcą jest kibic, fan, rodzina, dziecko, a nie specjaliści czy amatorzy dunkerzy, to poniżej 1 % jak nie promila …
Słyszałem dobry komentarz, że obecny ASG nie jest dla starych kibiców koszykówki po prostu – tylko dla obecnych młodych co śledzą tik-toki, Insta i inne. Nie chce im się śledzić wiele godzin meczów tylko obejrzą skróty – a to śmieszny żart komika, a to 10 najlepszych akcji, a to znowu uhonorowanie grubasów i ich dissy z obecnymi graczami. Mecze są przy okazji obecnie – ważniejsze jest stworzenie dobrych rolek i zasięgów. A stara gwardia tak tylko mówi, że to już koniec, ale wraca co roku = na zasadzie łobuz bije (nba ) ale kocha najmocniej 😀
Następnym razem Shai Gilgeous Alexander również nawet się nie przebierze.
Przedostatni akapit bardzo chaotyczny całkowicie wyrwany z kontekstu. Jestem połowicznie w temacie a i tak mam problem z odczytaniem intencji be co do szacunku kogo względem kogo i jakie jest ostatecznie clue tej wypowiedzi. Mógłbyś doprecyzować ten wątek i trochę bardziej wyjaśnić co dokładnie kto powiedział i z jakiego powodu to lub tamto ci się nie podoba?
w takim razie może jakieś artykuły o ulubionych all star games?
albo ulubionych momentach?
albo coś o tych 93,94,95 ?
albo czy widziałeś całe czy skr. na yt jeszcze starsze te z lat 60tych,70,80 …i jak wypadają? ps. też. są skróty z lat 50tych
Ale po co?
Czyli NBA jaką zafascynowaliśmy się za dzieciaka jednak umiera? 😛 Co do McClunga to zrobił 4 push offy – czyli odbijał się od człowieka, którego przeskakiwał – także niewykluczone, że gdyby sędziowie zaniżali za to noty a nie ślepo walili 10-tki to taki Morant mógłby z nim wygrać. W oczach pewnego polskiego pro dunkera, a moze teraz bardziej wychowawcy dunkerow 😛 to Castle powinien wygrac ten konkurs 😉
a myślisz, że 8 latkom czy 12 latkom oglądając Maca to przeszkadza ? czy właśnie rodzi się inspiracja i fascynacja koszem i całą nba ?
@xyz
Nie wiedziałem, że w konkursie wsadów NBA paczki się ocenia pod względem tego jak dobrze rodzą inspirację i fascynację koszykówką. Zawsze myślałem, że chodzi o ocenę tego jak wykonany został wsad pod względem technicznym.
Najwidoczniej coś mnie ominęło 😉
myśle, że nie…ale rodzi się conajwyżej inspiracja i facynacja bylejakością, na tik toku pewnie cos lepszego znajda…weekend gwiazd, a w konursach startuja ludzie co nie potrafia zrobić zwykłego wsadu, a tym bardziej nie są gwiazdami – Andre Jackson i tylko troche lepszy Buzelis. No i ta nowa super formuła 35 minut gry vs 3h:30min transmisji. Idealny produkt dzisiejszych czasów postępującej idiokracji.
Admin. W samo sedno. Inaczej bym tego nie powiedział
Siemanko wszystkim. Od wielu lat zaglądam tutaj bo uważam, że ten portal jest jednym z najlepszych i nie chodzi tutaj o koszykówkę a sposób w jaki jest przedstawiana. Wielkie propsy dla Ciebie Bartek. Jakbyś pisał o wędkowaniu w taki sam sposób też bym czytał mimo, że nigdy nie byłem na rybach. Jeżeli chodzi o all star game to dno, żenada i metr mułu. Konkurs wsadów porażka. Nowy poziom kiczu właśnie został odblokowany. Jak wspomnę sobie te czasy, gdy zawodnicy grali w swoich klubowych koszulkach a mecz był niczym finał międzygalaktycznego turnieju najlepszych z najlepszych. Polecam all star 1993! Albo 96. Jaki to miało smak!
Jeśli chodzi o wsady to w finale jak dla mnie to Castle powinien wygrac.
Pod noga i 360 za plecami jest jak dla mnie dużo fajniejsze wsady niż to co zrobił Mac, za sam szum na trybunach wygrał konkurs
Świat się kończy jaki znamy to i NBA się kończy jaką znamy.
A ja mam to w dupie.
Ale props za artykuł i nazwanie rzeczy po imieniu.
Od kilku ładnych lat ASG kojarzy mi się z meczem B klasy. Idziesz sobie ze znajomymi na meczyk , na miejscu sprzedają piwko i kiełbaski z grilla. Spędzasz miło 2h , gawędząc ze znajomymi .To , że nie pamiętasz wyniku meczu nie ma znaczenia , bo nie poszedłeś tam żeby się emocjonować „widowiskiem”. Różnica jest tylko taka, że piłkarze B-klasy walczą o zwycięstwo.
Admin, szacun za artykuł. Właśnie ktoś taki jak Ty jest potrzebny żeby NBA wróciło na właściwy tor. Silver go away!
Tak jest Admin na komisarza! Kto jest za?! Policzmy głosy!
czy David Stern był lepszym komisarzem niż Adam Silver ?
czy po prostu trafili na inne czasy …
Nawet fizjonomię miał bardziej sympatyczną. Może i czasy powodowały, że nie był tak zepsuty. Podobnie było z zawodnikami – hype hype’m , pieniądze pieniędzmi ale jakieś granice honoru i przyzwoitości były. Kiedyś NBA było napędzane przez zawodników, dziś napędzane jest już tylko przez sponsorów i korpopieniądze za koszmarnie długie i częste bloki reklamowe. Kiedyś grało się w koszykówkę, obecnie w jakiś koszykówkopodobny produkt z wypaczonymi zasadami. Oglądałem NBA od 88 lu 89 roku (już nawet nie pamiętam, wspomnienia się zlewają) i to co się dziś od$#%ala powoduje, że nie chce mi się już nawet tej ligi oglądać. Tak, kiedyś to było a dziś już nie ma czasów.
Parafrazując popularny zwrot ten, kto oglądał ASG, nie ma prawa go krytykować. Ja nie oglądałem (no dobra, skłamałem, widziałem parominutowy skrót, bo byłem ciekaw jak wypadnie nowy format). Jeśli ludzie przestaną oglądać ten cyrk, to liga przestanie go organizować ku uldze wszystkich łącznie z zawodnikami. Weekend gwiazd to produkt z zupełnie innych czasów, obecnie nie ma racji bytu i formuły nie da się naprawić
Jesteś niewiarygodny skłamałeś już na wstępie
Bmin nie pisz o wsadach jak masz pisać takie kocopoły. Dunkerzy z nba>pro dunkerzy, zawsze tak bylo poza może guy dupuyem. Stawianie mcclunga w jednym zdaniu z lavinem to herezja. On lavinowi nie sięga do stóp, stojąc na drabinie. A castle zrobił lepsze paki od niego (przynajmniej w finale). Wsady nad ludźmi gdy trzymają piłkę na karku to jest jak skakanie przez kozła – jest łatwiej więc powinny być niżej oceniane chyba że jest to na prawdę kosmiczny wsad np nad samochodem czy pod doopą.
Zion, Ja, Lavine, Gordon, Sharpe, DJJ – to jest absolutnie najlepszy skład do konkursu wsadów jaki teraz można zamontować.
Nie no, Killganon dałby radę powalczyć w konkursie i raczej byłby faworytem, ale gdzie ten „push off” McClung? Rzeczywiście, koszykarze zawodowi mają tę dziwną lekkość w wykonywaniu niewiarygodnych wsadów. Gordon, Lavine czy inny DJJ to tak jak napisałeś, inna piłka!
Czy LBJ odziedziczy tytuł Load Managera?
Load management w meczu w którym wszyscy uprawiają load management to (load management)^2
Tak czy inaczej ASG w NBA to kpina z IQ kibiców koszykówki. Kiedyś tak nie było, ale z dekadę minimum to trwa.
Jakimś pomysłem byłoby, że wygrana konferencja ma przewagę parkietu w finale i trener liderującej drużyny ma ogromny wpływ na skład, a skład rzutował na all-nba.
Powinni zorganizować skok przez płonące koło, spacer po linie, LeBron by założył czerwony nos i było by podobnie.
W samo sedno co do diagnozy o stanie NBA, czasami mam wrażenie, że chcą zrobić kopię WNBA, brak emocji, koszykarze mają tyle hajsu ( kontrakty w pełni gwarantowane), że już im się nie chce…a WOKE(owskie) władze NBA, w ramach walki „masculenity”, robią z tego taniec na lodzie
Po pierwsze, dzięki za artykuł Bartek.
Po drugie nie będę pisał o Żydach, Niemcach czy jak kto woli nazistach 😁.
Bartek, przepraszam ale ja nie rozumiem. NBA to taki sport, w którym właśnie to kasa ma się zgadzać.
Pewnie chciałbym by było inaczej ale to graczom musi się chcieć.
Sezon coraz bardziej wygląda na zło konieczne, miejmy nadzieję że playoffy będą ciekawsze.
Gwiazdy chyba tylko te z Europy chcą wygrać w każdym meczu. Amerykanie grają na jałowym biegu i tylko mecze pierwszych trzech zespołów z konferencji generują jakieś emocje.
Może i to najgorsze ASG ale kolejne nie zapowiadają się lepiej.
Póki ludzie kupują bilety nic się nie zmieni 🤦
Pełna zgoda co do „zdrowej agresji” w świecie NBA. Brakuje charakterów i brakuje walki. Grają chłopcy z dobrych domów, co kiedyś było nie do pomyślenia. Trochę podobnie jak z NHL, odchodzi się od bójek, bo sędziowie przerywają a hokeiści to coraz częściej grzeczni chłopcy.
przecież od kilkudziesięciu lat grali tylko studenci (college/univ) po skończonych kierunkach, a studia $$ płatne. Opcja była stypendiów,ale nie każdy dostawał. Na początku był wymóg przerwy 6 czy 8 lat po ukończeniu szkoły śr. Jednocześnie nie mówię,że dobry czy moralny to bogaty albo wykształcony ani nie wiem co sugerujesz , że kiedyś nie z dobrych domów (chodzi o patologię, biedę, przemoc czy brak wykształcenia czy coś.innego)? nie nie każdy dostawał stypendium i często też trzeba było się uczyć (film dok.hoop dreams). Tak Rodman był bezdomny, ale taki MJ to po kartografii z pełnej rodziny. A choćby Gelo Ball z bogatej a robi z siebie patusa (niby w lidze nie gra)..
Ale komentarzy dużo, wow. Ogólnie się zgadzam z wszystkim, ale wydaje mi się że Ja byłby w stanie wygrać z tym Mc Donaldem, chłopak ma taką lekkość i motorykę w powietrzu że te jego wsady wyglądają niesamowicie co by nie zrobił. Paka nad wembanyama była lepsza niż 3 ostatnie konkursy wsadów razem.
to umiera ta NBA czy nie? Admin musisz się zdecydować bo przeczysz sam sobie…
Po liczbie komentarzy poznać ze ledwie zipie.
skoro McDonald sprzedaje dużo kanapek to muszą być dobre… lol