fbpx

Mr Killshot: wszystkie zwycięskie rzuty Manu Ginobili

34

Manu Ginóbili to postać, której przedstawiać chyba nikomu nie trzeba. Lista jego rekordów jest długa jak personalia Mutombo, a pewnej ich syntezy starałem się dokonać całkiem niedawno, w alfabecie poświęconym temu arcyciekawemu zawodnikowi:

Dziś, jako że minęło już ponad dwa lata od publikacji tamtego tekstu, postanowiłem tę postać przypomnieć. Przecież Ginóbili rozegrał swój ostatni mecz 24 kwietnia 2018, a od tego czasu przybyło nam całkiem solidne grono nowych czytelników, których warto byłoby zapoznać z tą postacią. Ci starsi, którzy doskonale go pamiętają, też mogli już o kilku rzeczach zapomnieć. Na przykład o tym, że Manu Ginóbili z 1057 rozegranych w NBA meczów wygrał… 762. Daje to 72.1% zwycięstw, co jest najlepszym wynikiem w historii, wśród wszystkich zawodników, którzy rozegrali co najmniej 1000 gier. Nieźle, co? Na drodze do swoich czterech mistrzowskich pierścieni zdarzyło mu się również ośmiokrotnie zdobywać decydujące punkty w spotkaniu. I właśnie o tych zwycięskich rzutach chciałbym Wam dzisiaj przypomnieć.

Jak wspomniałem wcześniej, Manu zakończył swą karierę w NBA z bilansem 762-295 w sezonie regularnym i z 4 pierścieniami na koncie. Po raz ostatni odjeżdżał spod AT&T Arena ze średnimi kariery 13.3 ppg, 3.8 apg i 3.5 rpg. Fani pamiętają go przede wszystkim jako łysiejącego króla eurostepu, zabójcę nietoperzy i idealnego kolegę z drużyny, gotowego na wiele poświęceń dla swojego zespołu. Podczas niemal dwóch dekad na zawodowstwie, Manu niejednokrotnie brał na swe barki ciężar decydującego rzutu. Oto wszystkie takie jego rzuty z NBA:

#2008, 21 lutego

Sezon 2007/2008 był jednym z najlepszych statystycznie sezonów Ginobiliego, rozgrywanym na poziomie bliskim 20/5/5/2. Był wówczas liderem ligi pod względem średniej punktowej wśród rezerwowych, zdobył nagrodę Sixth Man of The Year i ustanowił własny rekord punktowy w sezonie: 1442 oczka. Miał już wówczas 3 pierścienie na koncie, ale głód gry wciąż był u niego wielki. W spotkaniu z Wolves wpakował im 44 punkty i game winnera.

#2008, 18 kwietnia

Pojedynki z Suns zawsze były okazją do pokazania się dla Ginobiliego. Pewnego razu władował im 48 punktów (21 stycznia 2005), czyli swój rekord kariery, a tu z kolei przechylił szalę zwycięstwa w 2-dogrywkowym thrillerze pierwszej rundy playoffs 2008 (game 1). Ginóbili zakończył ten mecz z dorobkiem 24 punkty i 8 asyst, a także zdobył 8 z 13 punktów zespołu w drugiej dogrywce. Chwilę przed rzutem Manu wydawało się, że trójka Steve’a Nasha odeśle wszystkich do trzeciej OT. Manu miał inne plany, wjechał w utalentowanego defensywnie Raja Bella jak świnia w agrest i było po żniwach. SAS wygrali tę serię 4-1.

#2010, 15 grudnia

Spurs zaczęli tamten sezon bilansem 21-3, którego nie byłoby bez tego rzutu nad Lucem Mbah a Moute i zwycięstwa w spotkaniu z Bucks 92-90. Ginóbili był w tym spotkaniu nie tylko najlepszym strzelcem swojego zespołu, zdobywcą 26 punktów, ale również okrasił to zwycięstwo pierwszym i jedynym w swej karierze buzzer-beaterem.

#2010, 16 grudnia

Dzień po dniu? Żaden problem. SAS podejmowali na wyjeździe Nuggets z Carmelo Anthonym. Przy stanie 112-111 dla gospodarzy, Duncan znalazł Manu podaniem w poprzek boiska, a ten wykręcił się spomiędzy dwóch obrońców jak parówka z hot doga i na 4.2 sekundy przed końcem zapewnił swoim prowadzenie. Więcej punktów już tej nocy nie padło.

#2013, 6 maja

Sezon 2012-2013 zakończył się dla SAS bardzo gorzko, jako że przegrali pamiętny finał przeciw Heat dopiero w siódmym meczu, ale po drodze do tego najboleśniejszego z koszykarskich rozczarowań mieli momenty prawdziwie wzniosłe. Drużyna Golden State, dopiero gotująca się do swej wielkości, ale już z trójką Curry, Thompson, Green na pokładzie, uległa 129-127, dopiero po dwóch dogrywkach. Cała seria rozstrzygnęła się 4-2 dla SAS. Warto jeszcze wspomnieć, że Ginóbili przed tym rzutem miał w spotkaniu 1/8 za trójkę, ale nie wahał się ani sekundy, przed oddaniem kolejnej próby w decydującym momencie spotkania. W całym meczu zgromadził 16 punktów i 11 asyst.

#2014, 7 stycznia

Raz jeszcze dogrywka i raz jeszcze lewa ręka, której panicznie bali się obrońcy przy jego wjazdach. Te punkty przypieczętowały wygraną 110-108 na 1.8 sekundy przed końcowym gwizdkiem. Manu znów nie siedziało tamtego dnia, zaliczył ledwo 2-11 z pola, niemniej w końcowych momentach głowa jest tak samo ważna jak ręka. I pod tym względem nie zawiódł po raz kolejny.

#2017, 8 grudnia

Sezon 2017/2018 był ostatnim w karierze Manu, ale ten stary diabeł jeszcze wtedy niejednemu młodzikowi był w stanie kota pogonić. Ósmego grudnia padło na Boston Celtics z Kyrie Irvingiem, Jaysonem Tatumem i Jaylenem Brownem. Po przestrzelonej trójce Rudy’ego Gaya, na 30 sekund przed końcowym gwizdkiem, Manu sięgnął ofensywną zbiórkę, następnie odpalił trójkę prosto w twarz wyciągniętego jak struna Ala Horforda, gdy do końca spotkania zostało ledwo 5 sekund. Był to mecz transmitowany w ogólnokrajowej telewizji na całe Stany.

#2017, 16 grudnia

Ostatni taki zwycięski numer Manu wykręcił 16 grudnia 2017 roku, kiedy SAS podejmowali Dallas Mavericks. Piłka trafiła do Manu przy stanie 96-96. Wesley Matthews nadział się nieco na zasłonę postawioną przez LaMarcusa Aldridge’a, co otworzyło Argentyńczykowi drogę na kosz. Ginóbili miał w tamtym meczu łącznie 12 punktów, co nie jest może jakimś prześwietnym wynikiem, ale i tak stanowi dorobek powyżej średniej dla tego zawodnika w tamtym sezonie. W owym czasie jego lewa ręka była jak stara strzelba nad kominkiem. Używana z rzadka, ale za to jak gruchnie… historia. Mavericks nie dysponowali już przerwą na żądanie więc musieli się salwować rzutem praktycznie spod własnej trumny. Bezskutecznie.

#Bonus

To już wszystkie zwycięskie rzuty Manu. Był wśród nich jeden buzzer beater. A oto lista wszystkich buzzer beaterów z minionych playoffs, wraz z dystansem:

  • Luka Doncić / 23 sierpnia / odległość 8,22 metra
  • Jimmy Butler/ 2 września / rzut wolny
  • OG Anunoby / 3 września / odległość 7.32 metra
  • Anthony Davis / 23 września / odległość 7.92 metra

[BLC]

Ostatnie Wpisy

34 comments

    • Array ( )

      Harden kilka razy przegral chcac byc gwazda parkietu, tak samo bylo w 2015 roku przeciw gsw w finale konferencji, tez stracil pilke w tym samym miejscu na boisku, moze harden ma dar do koszykowki ale nie uczy sie nic na swoich bledach.

      (1)
    • Array ( )

      Rany, Ted, wszyscy już wiemy, że straszny z Ciebie zazdrośnik i paranoik, ale żeby czepiać się buzzer beaterów?

      Dla przykładu Luka z zeszłego sezonu, play offy, mecz z Clippers. Gość trafia takie rzuty bez przerwy i tamtym razem nie było inaczej. Step back, przymierzył i beng. Co tutaj można kwestionować? To jedyne co robi ten koleś. To jego zawód, poza tym ma nerwy ze stali.

      Kiedy czytam Twoje komentarze to często wydaje mi się, że jesteś dobrym przykładem efektu Dunninga-Krugera. Możliwe, że wiesz co to jest, a, jeśli nie wiesz, to sprawdź sobie człowieku, bo z Twoją głową może nie być wszystko w porządku. Nie obraź się- to nie jest jakaś choroba czy coś, poza tym nie byłbyś jednym spośród odwiedzających tę stronę, u którego można by to podejrzewać, ale z całą pewnością szczekasz spośród nich najgłośniej.

      (8)
    • Array ( )

      Grx, chciało Ci się przy tak uroczystym i świątecznym dniu tyle pisać. A na marginesie nie mam tego efektu o którym pisałeś. Pozdrawiam, wesołych.

      (-4)
    • Array ( )

      Czemu wy mu odpisujecie? Olejcie dzieciaka, szuka tylko atencji tym trollingiem, nie dajcie się nabrać xd

      (3)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Zwycięskie rzuty swoją drogą bo wiadomo , że to biały Michael Jordan, ale jakie ten pan rozdawał asysty looo panie.. poezja…

    (9)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Najpierw utylizować, teraz jak hot dog z parówki? Na takim poziomie metafory zostajemy? Rozumiem, ze robicie to z pasji, to pro bono, poświęcacie swój czas prywatny, którym moglibyście obdarzyć najbliższych, przyjaciół, chodzeniu na basen lub robieniu parówek, zaniedbujecie być może przez to sprawy rodzinne i obowiązki, abyśmy mogli coś ( to coś oczywiście wymaga od Was nakładu pracy, researchu, zbierania danych, konfrontowania opinii) poczytać, ale nie rozumiem dlaczego
    a) nie korygujecie błędów językowych, które uwłaczają zawodnikom
    b) porównujecie zawodowego koszykarza do [xxx]parówki z hot doga

    ZASADNICZO

    CO JEST GRANE?

    to już śmierdzi zwykłym brakiem szacunku do wykonywanego rzemiosła

    (-5)
    • Array ( )

      Gościu, oglądaj sobie mecz w spokoju albo idź spać bo jutro do śniadania trzeba wstać. Kto ma ochotę i możliwość to sam ogląda. A relacje dostaniemy jutro i to nieporównywalnie lepszą. Jak potrzebujesz sobie popisać i dzielić się LUŹNYMI obserwacjami to złóż sobie bloga czy coś.

      Ps. Wiseman będzie wielki.

      (-1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Celtics dostali na swieta ciuchy do mma(MANTO) hehe coz Durant &Irving jechali z nimi jal na podworku znow oboje tyle samo minut na parkiecie 33min sa Piekielnie mocni!!!!kazdy mecz dzis z duza przewaga hmmmm

    (0)
    • Array ( )

      Wtedy się wymieni tego który będzie grał gorzej(biznes jest biznes). A z tej 3 ki co podałem i tak nikt nie gra. Są zbędni. Lepszy na teraz jeden brodacz niż oni. A dobrać można coś z tych co jeszcze zostali z wolnego rynku, chyba by im się bardziej chciało pokazać swoją wartość. Oubre mnie tak wqwia że szkoda gadać. Wiggins tylko biega i udaje. Jak za kolejne 3-5 meczy dalej tak będzie to bym ich wypchnął nim się ktoś zorientuje że to szrot ?

      (-1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakersland czy ty jesteś normalny? Czy ty masz jakieś życie prywatne? Bo patrząc po Twoich komentarzach to chyba nie. Pytam się tylko z ciekawości bo art. jest o Manu a Ty za przeproszeniem pierdolisz jak potłuczony zupełnie o czymś innym.

    (3)

Komentuj

Gwiazdy Basketu