fbpx

Najgroźniejsi rywale Team USA na turnieju w Londynie.

25

Z nieba leje się żar, osiedlowe orliki świecą pustkami, tartan przykleja do podeszw, a kto żyw wybył nad wodę. Całą resztę fanów basketu zapraszamy przed telewizory bowiem już jutro reprezentacja Stanów Zjednoczonych zmierzy się z Francją, dwunastą ekipą narodową koszykarzy według rankingu FIBA. Jak myślicie? Czy ktoś ma szansę sprawić niespodziankę i strącić Amerykanów z ich “wysokiego siodła”? Proponuję przyjrzeć się czołowym zespołom tegorocznego turnieju koszykówki mężczyzn w Londynie.

Brazylia (13. miejsce w rankingu FIBA)
Jak pamiętacie, przegrali ze Stanami zaledwie jedenastoma punktami w meczu towarzyskim. Dysponują czterema solidnymi podkoszowymi (Torres, Varejao, Nene, Splitter – każdy powyżej 211cm) doświadczonym Leandro Barbossą na obwodzie oraz utalentowanym strzelecko Alexem Garcią. Z match-up’owego punktu widzenia, obok Hiszpanii, są prawdopodobnie najgroźniejszym rywalem dla niezbyt mocnej pod koszem ekipy Mike’a Krzyzewskiego.

Francja (12. miejsce FIBA)
Najbardziej rozpoznawalni gracze: Tony Parker (świeżo po zajściach w klubie nocnym, z gojącą się rogówką, przez całe igrzyska będzie występował w goglach) Joakim Noah (nie zagra z powodu kontuzji) Nicolas Batum (wciąż w fazie negocjacji kontraktu) Boris Diaw (ciekawe ile przytył od playoffs oraz ile piłek wywalczy przeciwko wysokim USA) Ronny Turiaf (mistrz NBA!) Ian Mahinmi (długi, solidny rebounder Mavs) Kevin Seraphin (potężny obrońca Wizards). W meczach towarzyskich prezentowali się słabo, Parker narzeka na gogle, nie spodziewałbym się niespodzianki.

Rosja (11. miejsce)
Bronić kosza rosyjskiego będzie 215-centymetrowy Timofey Mozgov. Na skrzydle zobaczymy powracającego do NBA Andreia Kirilenko, a na rozegraniu kolejnego gracza Timberwolves Alexeya Shveda.

Australia (9. miejsce)
Ciekawa ekipa z czwórką wysokich zawodników (powyżej 208 cm) Patty Milsem (Spurs) za sterami oraz uzdolnionym rzutowo Joe Inglesem (16 punktów, w zwycięskim meczu towarzyskim przeciwko Francji).

Litwa (5. miejsce)
Oprócz Linasa Kleiza oraz 20-letniego Jonasa Valanciunasa, stawiającego pierwsze kroki w NBA Litwę należy postrzegać jako solidną grupę snajperów. Warunkami fizycznymi powinni odstawać od konkurencji jeśli jednak załapią rytm z obwodu, stać ich na sprawienie niespodzianki.

Argentyna (3. miejsce)
Dowodzona przez Manu Ginobili Argentyna to jedna z najbardziej doświadczonych ekip turnieju. Jak pokazały mecze towarzyskie, chłopaki zamierzają grać twardy, fizyczny basket, nie stroniąc od trash talku oraz gier psychologicznych. Uwaga na flopy Luisa Scola.

Hiszpania (2. reprezentacja na świecie wg FIBA)
Oprócz braci Gasol, Serge’a Ibaki, Jose Calderona występujących w NBA, reszta ekipy to reprezentanci lokalnego Realu Madryt lub FC Barcelony. Hiszpanie to zdecydowanie najgroźniejszy przeciwnik USA, dysponują przewagą warunków fizycznych pod koszem, grają solidny, zespołowy atak, a przy dobrej dyspozycji rzutowej wszystko może się zdarzyć… jak uważacie?

Ostatnie Wpisy

25 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    grozni czy nie i tak USA jest najlepsze i ma najlepszych zawodnikow swiata wiec wg mnie rywale nie maja z nimi szans aha i mam jeszcze pytanie czy przypadkiem nie beda pokazywac ich meczow w tvp1 ?

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    jak dla mnie USA wcale nie są silną ekipą, Hiszpania jest w stanie im sprostać, zobaczymy jak sobie poradzą pod koszem z Chandlerem i LeBronem, wg mnie to porażka stawiać LeBrona jako PF, on jest dobry jak biega ale 1-on-1 nie ma szans z nikim z silnych skrzydłowych

    (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystko zależy od skuteczności za trójkę i z dalekiego pòłdystansu bo bez tego z przepisami FIBA i obroną strefową rywali mogą mieć kłopoty, ale jest pół metra bliżej więc nie powinni miec problemu prawie na pewno mistrzowie 🙂

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Brazylia – Australia 12:15 (TVP Sport)
    USA – Francja 15:30 (TVP Sport)
    Hiszpania – Chiny 17:45 (nSport)
    to wszystko jutro 🙂

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    myślę że USA zdobędą złoto, ale oprócz meczów ze słabymi ekipami wcale nie będą jakoś bardzo bili swoich rywali na głowe

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Wg mnie tylko Hiszpania jest im w stanie zagrozić, ale to i tak nie jest ta sama drużyna, która dzielnie stawiała im czoła w Pekinie. Zapewne spotkają się w finale i wygra USA, jak i wszystkie poprzednie mecze. 😀

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    bez jaj, to nie są groźni rywale dla USA, ten art równie dobrze mógłby się nazywać “Kandydaci do srebra” Nawet Hiszpania, bez Rubio i z rekonwalescentem Gasolem, nie ma podjazdu do TEAM USA

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu