Najlepsze piątki, zaskoczenia i rozczarowania sezonu NBA

38

Gorączka playoffs trwa. Ubiegłoroczni finaliści, czyli Cleveland i Golden State zakończyli już pierwszą rundę, Houston dojeżdża pełną zawirowań Oklahomę, Toronto próbuje dobić wyżyłowanych Bucks, reszta trwa w klinczu 2-2.

Równolegle czekamy na wyróżnienia za miniony sezon zasadniczy. Celem niniejszego tekstu jest właśnie skonfrontowanie naszych i Waszych opinii w kwestii głównych nagród za 2016/2017. Kto się zapalił a kto zgasł. Przegryzając poświąteczną kiełbachę, niniejszym otwieram dyskusję.

#All NBA Teams

BLC: Pierwsza piątka sezonu to: James Harden- Russell Westbrook – Kawhi Leonard – LeBron James – Rudy Gobert. Pierwszych czterech to w zasadzie pewniacy, nie ma się nad czym zastanawiać. Jedyna zagadka na “piątce”, ale ponieważ Gobert zakończył rozgrywki jako ligowy lider w ratingu ofensywnym i v-ce lider ratingu defensywnego, a także lider bloków, obstawiam jego kandydaturę na centrze. All-NBA 2nd widzę za to tak: Isaiah Thomas – John Wall – Kevin Durant- Giannis Antetokounmpo – Anthony Davis. All-NBA Third? Stephen Curry – DeMar De Rozan – Jimmy Butler – Draymond Green – Hassan Whiteside.

Adam: Mam identyczny First Team: Russ, Harden, Kawhi, LBJ i Gobert. Francuz to fenomenalny zbierający i obrońca podkoszowy. Naprawia błędy kolegów, przychodzi z odsieczą jak Jan III Sobieski. All-NBA Second Team: IT, J-Wall, KD, Antek i Anthony Davis (znów tak samo?!) Third Team: Curry, DeRozan, Butler, Paul George i Karl Anthony Towns.

Admin: pierwsza piątka nie stanowi zaskoczenia, nazwiska są aż nadto wykrystalizowane: broda, harpagan, cyborg, król i stiffle tower. W drugim składzie widzę kolejno: Wall, DeRozan, KD, Antetokoumpo, Millsap. Trzeci skład: Thomas, Curry, PG-13, Butler, Draymond Green. Wiadomo, Anthony Davis czy Karl Anthony Towns to gracze wyjątkowi, ale w baskecie liczą się zwycięstwa. All NBA Teams to nie konkurs efektów specjalnych, a już na pewno nie piękności.

#Sensacja sezonu

BLC: Russell Westbrook. Czy może być inny kandydat? Przed tymi rozgrywkami rekord Oscara Robertsona wydawał się nie do ruszenia, jednak po raz kolejny dostaliśmy dowód, że hasło “amazing happens” nie jest tylko pustym sloganem. Przewidział to zresztą Austin Rivers:

Żyjemy w ciekawych czasach. Rok temu padł rekordowy bilans Bulls z 1996, w tym roku brodaty rekord Robertsona i to mimo, iż Russ grał prawie o 10 minut mniej! Poza tym LeBron ma realną szansę stać się w tym roku punktowym liderem All-Time w playoffs. Co będzie w przyszłości? Strach się bać… Na mniejszą skalę sensacją jest dla mnie Yogi Ferrell. Uwielbiam takie historie!

Admin: dla mnie sensacją są Miami Heat i ich postawa w drugiej części sezonu (30-11). Coś pięknego! Podobało mi się jak razem wzrastali, obejmowali po zaciętym meczu, jak walczyli mimo urazów (Whiteside) czystą wolą walki i topową formą fizyczną pokonując bardziej utalentowanych rywali.

Adam: pierwsze miejsce w tabeli dla Boston Celtics i generalnie postać 175-centymetrowego Thomasa. Z całego serca życzę im jedynki draftu!

#Rozczarowanie sezonu

BLC: Nie chcę się pastwić nad zespołem Knicks i wypominać D-Rose’owi jego niefortunnych wypowiedzi o “super teamie”…

.. .dlatego za rozczarowanie sezonu uznam tegoroczny All-Star Weekend. Naprawdę, czasy kiedy było warto to oglądać minęły chyba bezpowrotnie. Jeśli jednak poszerzymy cezurę czasową o offseason 2016, to największym rozczarowaniem dla mnie, kibica Celtów była oczywiście decyzja Kevina Duranta o przejściu do Warriors. God dammit! Było już tak blisko… Nawet Tom Brady nie pomógł.

Adam: główną nagrodę w tej kategorii zgarniają Timberwolves. Rozumiem konieczność postawienia fundamentów i kontuzję Zacha LaVine, ale mam obawy w kwestii Toma Thibodeau. Niektórych jego metody uskrzydlają, innych wyniszczają fizycznie albo psychicznie. Wiggins wrzuca regulaminowe punkty, ale przy swoim potencjale defensywnym nie istnieje w obronie, Kriss Dunn stracił całkowicie pewność siebie, boi zakozłować pod nogą. LaVine sam już nie wie na czym stoi, pierwsza piątka jest zajeżdżana, jakiejkolwiek wszechstronności ofensywnej brak, a eksplozja formy rzutowej Rubio na koniec sezonu jedynie odkłada w czasie konieczność jego transferu. W dzisiejszej koszykówce PG musi brać na siebie ciężar zdobywania punktów albo zespół przestaje się liczyć. Największym diamentem jest oczywiście KAT. Oby wytrwał w zdrowiu.

Admin: sporym rozczarowaniem była na pewno forma pierwszoroczniaków, a raczej jej brak. Przedwczesne wypad Bena Simmonsa i Joela Embiida w wyścigu do ROTY nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem. Dario Sarić błysnął, pewnie odbierze statuetkę ROY, ale jak wpisze się w przyszłą hierarchię Sixers, nie jestem pewien. Nie kupuję Buddy’ego Hielda jako kolejnego Stepha Curry. Aha, no i … Andrew Bogut w Cavaliers – to jest dopiero zawód.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

38 comments

    • Array ( )

      Tylko, że Gasol został piątym zawodnikiem w historii, który zrobił coś tam… nie pamiętam 🙂

      (27)
  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Krzepa
    Odpowiedz

    Nareszcie ktoś powiedział prawdę o Tom Thibodeau, w erze oszczędzania kluczowych zawodników co istotnie przekłada się na omijanie kontuzji i formę w postseason , ten dureń zawsze chce zajechać 7 zawodników a reszta siedzi na ławce. Nie da się czegokolwiek wygrać jak nie ma się ogranej ławki, która w przypadku gorszego dnia starterów pociągnie mecz.

    (74)
    • Array ( )

      D-Rose mógłby cośo tym powiedzieć.. :/

      Trener regress, w chicago miał jakieś sukcesy ale to raczej za sprawą mega zawodników,
      tak samo Doc Rivers przeceniony gość.

      (12)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie by było jakbyście po playoffs zaczęli podawać nam raporty z ligi BIG3. Albo chociaż statystyki z meczy tej ligi 🙂 Oczywiście w miarę możliwości, bo po tak intensywnym sezonie należą wam się wkacje 😉

    (71)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie zawód roku to znowu…Clippersi. Taki piekny start, już myślałem że w końcu bede dumnym kibicem a tu echhh.

    (30)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Największe zaskoczenie? Zdecydowanie Westbrook (nie wierzyłem że wytrwa na takiej intensywności cały sezon) oraz Miami ( swoją wolą walki zdobyli moje serce w tym sezonie)

    (29)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe killuminati
    Odpowiedz

    Zawód roku – mecz gwiazd. Pierwszy raz od ponad 20 lat wyłączyłem telewizor przed końcem asg.

    Szok roku – R.Westbrook na naszych oczach napisał historie. Jeździec bez głowy z reaktorem atomowym w tyłku. Gigantyczny potencjał, który nikt nie wie jak wykorzystać.

    (26)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    “Gobert. Francuz to fenomenalny zbierający i obrońca podkoszowy. Naprawia błędy kolegów, przychodzi z odsieczą jak Jan III Sobieski” Dobre to 🙂

    (15)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    All NBA bez KATA to zbrodnia, mniejsza z tym ile zwycięstw ale gość jest zupełnie ignorowany szczególnie w porównaniu do Davisa

    (16)
    • Array ( )

      Davis jest zdecydowanie lepszym obrońcą, w ataku porównywalni (KAT lepszy na dystansie i półdystansie, AD pod koszem).

      (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Chyba ktoś zapomniał o VC. Za jego występ na 100% skuteczności, generalnie za cały sezon i miłość do basketu. Pod nogą w tym wieku?!?!

    (41)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    1st – Westbrook, Harden, Leonard, James, Davis
    2nd – Curry, Thomas, Durant, Green, Gobert
    3rd – Wall, DeRozan, Butler, Antetokoumpo, Whiteside (Towns, Gasol)
    Chciałbym żeby zabrakło miejsca dla PG13, ponieważ grał padakę. Skład Indiany pozwalał myśleć o spokojnym 4-6 miejscu w RS, a do ostatniego meczu nie było wiadomo czy w ogóle wejdą. W playofach jak widać nawet jednego zwycięstwa nie potrafiła jego drużyna wyrwać Cavaliersom i wisienka na torcie, jak się nie załapie do All NBA teams dostanie niższy kontrakt, bo na ten najwyższy nie zasługuje. Jestem rozczarowany, bo bardzo na niego liczyłem, zapowiadał walkę o MVP i podziwiam powrót po takiej kontuzji.
    Panie Admin Curry i Green w trzecim składzie, a w drugim Millsap, serio? Ale tak poważnie na serio?

    (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Pytanie do BLC

    “Długofalowo na mistrza typuję Warriors, niestety.”

    Czyli że nie zasługują na to aby sięgnąć po mistrzostwo ? Są najrówniej grająca ekipą w NBA. Grają solidnie i w obronie i w ataku. Nie skarżą się na nic, na kontuzję, braki kadrowe czy przemęczenie.
    Dlaczego niestety ? Również jako fan Bostonu wolałbym aby Celtics sięgnęli po mistrzostwo. Innego argumentu dlaczego “niestety” nie potrafię znaleźć.

    (5)
    • Array ( )

      Kilka lat temu była podobna sytuacja, jak przed tym sezonem, z tą tylko różnicą, że wtedy CP3 chciał przejść do Lakersów (zdaje się wtedy S5 wyglądałaby jakoś tak: CP3, Kobe, Pau i ktoś tam jeszcze, teraz nie pamiętam).

      Liga, a konkretnie komisarz zablokował ten transfer, aby nie dopuścić do sytuacji, w której utworzona zostałaby ekipa nie do pobicia (przynajmniej na papierze). Tak czy inaczej do tego transferu nie doszło.

      W tym sezonie Liga jednak nie widziała już żadnego problemu, ba, widziała sporą ilość dolarów w tym, aby Durant przeszedł do GSW, co moim zdaniem trochę dolewa oliwy do ognia i tłumaczy, czemu w tym sezonie sporo osób po prostu GSW nie lubi.

      Mnie ponadto wkurza i mocno irytuje ten mocno przesadzony hype na tę ekipę. Fakt, grają dobrze, ale największą i najlepszą robotę robią zawodnicy, o których nie mówi się wcale, albo wspomina się bardzo mało (przede wszystkim Andre).

      (-8)
    • Array ( )

      Zales
      A dlaczego akurat GSW ?
      Wczesniej powstało Heat na tej samej zasadzie i nikt nie miał z tym problemów oprócz kibiców Cleveland. Wtedy to było ok ? Utworzenie Big 3 na zasadzie transferu ?
      Na tej samej zasadzie transferowej powstało również Big 3 Celtics i wtedy również nikt nie narzekał i pewnie BLC jako fan Bostonu nie pisał”niestety”.
      W tym sezonie również wszystko podkładane jest pod Cleveland, transfery za frytki, wykupywanie kontraktów czy podpisywanie kontraktów po deadline 🙂 I z tym też nikt nie ma problemów.

      GSW NIESPRAWIEDLIWIE traktowane jest już od dłuższego czasu a nie od przyjścia Duranta. I to tylko dlatego że odważyli się postawić LeBronowi. Przy czym Durant jest jedynym All Starem sprowadzonym z transferu więc cały swój trzon zbudowali na drafcie i ciężkiej pracy. A i tak wypomina im się drzazgi w oku gdy innym nie zauważa się nawet belki.

      Jeżeli sprowadzenie Duranta jest powodem do nielubienia GSW to jak można lubić Cavs gdzie cały skład poza 2 wyjątkami w postaci Irvinga i TT jest zbudowany z transferów ? Ludzie przeczą sami sobie i to tylko i wyłącznie z zazdrości i zawiści. Bardzo, ale to bardzo słabo

      (20)
    • Array ( )

      A co do całego hype’u.

      O to powinieneś obwiniać autorów tekstów którzy do znudzenia wychwalali GSW nawet jak robili coś źle. Bo to nie wina zespołu co i w jaki sposób o nich piszą.
      To tak jakby winić zawodników za toster uch zespołu mimo że to nie oni decydują o składach.
      Wiadomo że dali sporo od siebie wykorzystując swoją medialność ale mają fundacje, mają zobowiązania reklamowe a przy tym pozostali normalni a nie pedałami jak Westbrook.

      Swego czasu z LBJem było tak samo. W każdy artykuł była wpychana jakaś informacja o “królu” nawet jak artykuł był na jakiś inny temat. Za czasów Miami nie było tak źle ale po powrocie do Cavs codziennie tylko LBJ. To przez media. I z tym nikt nie miał problemów.
      To samo robiono z Embiidem. Jeszcze nogi nie postawił na parkiecie a już był wychwalany i co art jakieś filmiki z treningów itp. To media niszczą wizerunek. Więc jak można lubić albo nie lubić za to zawodników czy zespoły?

      Ja nic do LBJa nie mam ale tępię jego kult wśród osób które nawet jego kupę uważają za top 3 kup na świecie bo najnormalniej mówiąc przesadzają idealizując gracza. To nie wina zawodnika ale właśnie mediów.

      (6)
    • Array ( )

      @zales
      roznica jest taka, ze wlasnicielem Hornets byla wtedy liga, na czele ktorej stal Stern, dlatego mial prawo to zrobic.
      A Gasol mial wtedy trafic do Houston.

      (3)
    • Array ( )

      @zales: Powtarzanie tej durnoty to niemal jak z zamachem w Smoleńsku.

      Ile razy trzeba powtarzać, że liga zablokowała transfer CP3 z Hornets bo była wtedy WŁAŚCICIELEM tego klubu. Poprzedni właściciele sprzedali klub i zanim znaleziono nowych nabywców to liga (a dokładniej w 1/29 każdy z zespołów ligi) była tutaj włodarzem. Myślisz, że innym klubom pasowałoby wzmocnienie Lakers? To nie Stern, a inni GM (mając po 1/29 udziałów w Hornets w tamtym czasie) zablokowali transfer.

      I dobrze, bo właściciel zespołu może sobie robić z nim co chce, mógłby podpisać LeBrona za maxa i nie pozwolić mu grać ani minuty.

      Durant przeszedł do GSW jako wolny agent, mógł podpisać jakąkolwiek umowę z jakimkolwiek zespołem, który miał na to budżet. To całkiem co innego niż transfer, tutaj ani OKC, ani żaden inny klub czy włodarze ligi nie mieli nic do tego.

      (8)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Umieszczanie Currego w 3 składzie to przesada i nadmierna miłość do statystyk. Steph nie jest słabszym zawodnikiem niż w poprzednich 2 sezonach. Miał chwilowy kryzys w środku sezonu, jak każdy (u niego jest to od razu bardziej zauważane, presja), ale te kilka punktów mniej na mecz w praktyce nie oznacza kompletnie nic. Owszem, ma mniej, ale Warriors mają na tyle komfortową sytuację, że najczęściej Curry w 4 kwarcie może sobie odpoczywać. Do śrubowania statytstyk najczęściej po prostu nie ma potrzeby. Do tego dochodzi oddanie paru rzutów Durantowi, zwłaszcza w pierwszej części sezonu.
    Ale kiedy trzeba – zawodnikiem jest dalej tak cennym jak wtedy kiedy był jednogłośnym MVP

    (19)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    A, i jeszcze jedna kwestia która mnie zaskoczyła/rozczarowała i nie wiem jak ją określić. Ilość statystyk i rekordów, które padły w tym sezonie. Z jednej strony kazdy robi wrażenie i jest dużo kosmosu, ale z drugiej sobie myślę, że jest to aż nadto spowodowane pogonią za tymi rekordami, pogonią za statystykami i poza tym, że to fajnie pasuje do nagłówków dzień później, fajnych grafik z rekordem i napędzaniem renomy lidze – tak jednocześnie nie wpływają jakoś pozytywnie na samo widowisko i rozgrywkę. Rekord Bookera fajny, ale oglądało się to z lekkim politowaniem, trochę podobnie mam z Westbrookiem i Hardenem. Przymknąłem oko na pożegnanie Bryanta i jego 60pkt, to jeszcze przejdzie. Ale dla mnie większą moc ma symboliczna Trójka Paula Pierce’a w meczu z Bostonem.

    (10)
    • Array ( )

      Kto wyciągnął by wnioski ? OKC?

      O tych wnioskach wałkowane było już od kilku lat i co roku było tylko gorzej.
      Paradoksalnie najbliżej mistrzostwa byli gdy byli jeszcze młodzi, gniewni i niedoświadczeni 🙂 im dalej w las wraz z doświadczeniem grali coraz głupszy basket kończąc w zeszłym roku na naprzemiennych izolacjach. Nie było żadnego progresu tylko ciągły regres

      (8)
    • Array ( )

      Wystarczy ze nie grał w 20 meczach. Chyba ze dajemy te nazwiska przez nazwiska a nie za grę

      (0)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Asdd
    Odpowiedz

    Salary się zwiększa, wiec chętnie widziałbym to tak : wiem, że wiele osób chciałoby zobaczyć Cp3 z powrotem w nowym Orleanie, ale ja bym go widział w Spurs. Nie dość, że szansa na tytuł, to przestałby klepac gałe tak długo, no i Spurs byliby bliżej aby nawiązać walkę z Gsw. Griffin do OKC, jak któryś z autorów pisał, westbrook potrzebuje kogoś komu będzie mógł zaufać i stworzyć fajne duo. Clippers potrzebują przebudowy natychmiast, trzeba to rozmpntowac i złożyć od początku, za dużo było tych szans. Największy niewypał ostatnich lat, generał parkietu, griffin dający 20/10, center z top5 zbierających, bardzo dobrzy strzelcy, ława solidna… to jest po prostu klątwa. Cxas na powrót do normy i do odzyskania władzy w mieście przez moich ukochanych Lakers.

    (1)

Gwiazdy Basketu