fbpx

NBA: Alex Caruso nowym graczem OKC Thunder!

17

Brawo, brawo, brawo! Tak to się robi: 30-letni Alex Caruso, jeden z najlepszych obwodowych obrońców NBA zostaje nowym graczem zespołu z Oklahoma City! W przeciwną stronę (jeden do jeden) wędruje playmakaer Josh Giddey, który w opinii niektórych zdradza potencjał gracza All-Star, a tymczasem playoffs weryfikują jego umiejętności, zarówno obrony jak rzucania zza łuku. Australijczyk ma jeszcze możliwość się rozwinąć fizycznie, a przy odpowiedniej ekspozycji w Chicago może robić statystyki zbliżone do triple-double, czemu nie. Będzie to jednak przede wszystkim atrakcja rundy zasadniczej.

A skoro już przy tym jesteśmy, przypominam, że Thunder w oparciu o SGA, środkowego rookie (Holmgren) i atletycznego drugoroczniaka (Jalen Williams) zajęli pierwsze miejsce w tabeli WEST, a następnie bili się o finał konferencji!

Dlaczego Caruso opuszcza Windy City?

Alex (średnie 10/4/3/2/1 w minionym sezonie) wkracza w ostatni rok kontraktu i za pół roku będzie mu przysługiwała możliwość przedłużenia umowy o maksymalnej wartości 80 milionów baksów za kolejne cztery lata. Thunder widzą go w klubie na dłużej, dla Chicago decyzja o przedłużeniu była niewygodna, oni muszą iść w przebudowę.

Reakcje? Euforyczne! Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że OKC idą śladami Boston Celtics, a transfer Caruso porównałbym do transferu Jrue Holidaya albo może raczej Derricka White’a. Tutaj odpowiednikami będą Luguentz Dort i właśnie Caruso, ten sam schemat, bardzo podobne kompetencje i charakter.

  • starting lineup: SGA / Caruso / Dort / Williams / Holmgren
  • ławka: Cason Wallace / Aaron Wiggins / Isaiah Joe / Jaylin Williams
  • budżet: 35 milionów dolarów wolnych środków (potrzebne skrzydło!)
  • zasoby draftu:  dwunasty pick w tym roku | cztery picki I rundy w przyszłym

Powiem uczciwie, jeśli zdrowie pozwoli, oni zrobią na Zachodzie drugi Boston! Przestrzelili z Gordonem Haywardem (niezastrzeżony free agent) ale poza tym kadrowo nie popełniają błędów. Sam Presti – na pewno słyszeliście to nazwisko nie raz przy okazji zakulisowych / transferowych opowieści.

Co ciekawe, Bulls mieli liczne oferty picków draftu za Caruso, ale ich celem w dalszym ciągu są playoffs. Aż dziw bierze, że Presti nie wyciągnął w tej transakcji wyboru draftu, jak to zazwyczaj bywa, haha. Słyszę także, że z Bulls żegna się Zach LaVine. Zainteresowane zespoły to między innymi Orlando Magic, Philadelphia 76ers i Sacramento Kings. A propos tych ostatnich, przedłużyli umowę z Malikiem Monkiem. Tymczasem czekamy na dalsze ruchy OKC:

  1. Tatum = SGA
  2. Brown = J-Dub
  3. Porzingis = Holmgren
  4. Holiday = Dort
  5. White = Caruso

Brakuje jeszcze Horforda, byczka na 4/5 zdolnego rzucać i bronić. Ławkę za plecami mogą mieć jeszcze lepszą niż Boston. Tak to widzę, dobrego dnia wszystkim! Bartek

17 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Sam Presti oddaje gracza 6ty pick za gościa niewybranego w drafcie. To pokazuje, że też popełnia błędy.
    Był dostępny Franz Wagner czy Jonathan Kuminga, a gościu walnął kulą w płot.
    Z tym Bostonem to trochę chyba za euforycznie. Gdzie Holiday a gdzie Dort, gdzie White a gdzie Caruso.
    OKC nadal ma sporo do zrobienia w tym offseason.

    (21)
    • Array ( )

      Tak jest, każdy popełnia błędy. Ale Presti potrafi się do błędów przyznać.

      Gdy transfer PG nie wypalił, poszedł zaraz szybki manewr i sprowadzono SGA. Teraz jak Giddey nie podpasował do składu to idzie szybka wymiana za gościa, który ma lepszy “fit”.

      Wielu GMów by szło w zaparte (vide Chicago Bulls) i klub zostałby w stagnacji. OKC przynajmniej stara się iść cały czas do przodu i wyciągać wnioski z popełnionych błędów.

      (21)
    • Array ( )

      “Sam Presti oddaje gracza 6ty pick za gościa niewybranego w drafcie. To pokazuje, że też popełnia błędy.”
      Giddey, to topowy zawodnik z tamtego draftu, a ty piszesz jakby był flopem.

      (10)
    • Array ( )

      Czy za euforycznie to się okaże za 3,4 lata bo oni są na drodze do bycia Bostonem, a może nawet lepiej jeśli im się sklad nie rozleci. Presti ponownie to zrobił.

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Presti musi mieć haki na resztę menago NBA, typ gra na kodach, takich tradeow się nie robi, kradzież w biały dzień. Kocur.

    (21)
  3. Array ( )
    Premeditatio_Malorum 21 czerwca, 2024 at 15:17
    Odpowiedz

    Sam Presti to geniusz i życzę mu szczerze mistrzowskiego pierścienia dla uhonorowania polityki kadrowej. Brakujący element to jednak doświadczony zawodnik, który przejmie na siebie grę w kryzysowych momentach PO.

    Sam trade świetny, Giddey zawiódł w PO. To, że nie dojechał rzutowo można wybaczyć i zrzucić na karb braku doświadczenia. Większy problem polega na tym, że gość nie broni, a to oprócz warunków wyłącznie kwestia zaangażowania. Sportowo jest to upgrade OKC, ale wydaje mi się, że jest też wątek PRowy. Caruso jest uwielbianym walczakiem, Giddey zaś popadł w poważne kłopoty wizerunkowe w związku z relacją z 17-latką.

    (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Wymiana spoko, życzę Giddeyowi i Caruso samych sukcesów.
    Co do Prestiego, faktycznie bardzo dobre ruchy kadrowe przeprowadza, odważne. Rozumiem zachwyty komentujących, ale jest jedna kwestia. Brakuje sukcesów sportowych. OKC z durantem, hardenem i niemądrym westbrookiem, mimo kupy talentu nie wygrali narazie nic. Picków nazbierał, z których może nic nie wypłynąć.

    (4)
    • Array ( )

      Sukces sportowy ma tak wiele czynników i zmiennych że obliczenie takiego równania wydaje się być niemożliwe. Akurat wcześniejsze OKC teraz z perspektywy czasu łatwo jest ocenić. Kiedyś 3 gwiazdy, a dzisiaj jak popatrzysz to Westbrook jest i był jeźdźcem bez głowy, Harden zawsze się obsrywa w PO, a nawet Durant mimo całego talentu świata dalej mógł być zawodnikiem bez pierścienia gdyby nie dołączył do GSW. Dodaj do tego zmienne w postaci kontuzji czy hegemonii Goldenow w tamtym czasie i mimo świetnego składu możesz nic nie ugrać. Zobacz ile było świetnych zespołów które nic nie wygrały w erze Chicago Bulls bo akurat było jak było… Pozdrawiam

      (17)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    OKC prowadzi kadry po mistrzowsku. Powinni jeszcze kogoś ściągnąć na skrzydło i pod kosz za tę picki i kasę. Organizacja na najwyższym poziomie ale obraz ligi już od jakiegoś czasu tak wygląda – duże rynki robią biznes pr’em a mniejsze muszą się wykazać sportowo.
    Jest chemia, są młode koty żądne sukcesu, są świetne kontrakty, są picki i kasa. Oj OKC będzie w topie najbliższych parę lat. Miód na moje serce. Thunder up!

    (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Czegoś tu nie rozumiem, bo wszędzie Caruso jest chwalony za swój wkład w wyniki drużyny (słusznie zresztą) pomimo, że nie widać tego w jego głównych statystykach, a potem jest łatwo oddawany w wymianach. Wiem, że ma fajny do wymian kontrakt, ale to do mnie nie przemawia….

    (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    I bardzo dobrze, zleją Boston w finałach (o ile Ci do nich dojdą, już nie będzie tak łatwo za rok, że się kontuzjami cały wschód posypie).

    (-4)

Komentuj

Gwiazdy Basketu