centered image

NBA: Boston wygwizdany, Giannis robi wsady, cztery dogrywki w Portland!

45

Witam i zapraszam. Zerknijcie co pod spódnicą skrywa staruszka NBA:

milwaukee bucks 123 boston celtics 116 [2-1]

Sędziowie gwiżdżą, Giannis (32 punkty 13 zbiórek 8 asyst 3 bloki 16/22 FT!) notorycznie staje na linii rzutów wolnych, młodzi Celtowie się frustrują, bo mimo wielkiej mobilizacji całej drużyny i każdego z osobna zawodnika, mecz u siebie wymyka im się spod kontroli. Każdy skrzydłowy ma problem z faulami, nijak nie potrafią odeprzeć greckiego wybryku natury, aż w końcu tracą motywację. Zapominają przysłać podwojenie, mentalnie wypisują z gry.

Żywiołowy i pełen złych intencji Antetokounmpo napada i bebeszy zamierzenia defensywne od pierwszego gwizdka, Middleton robi swoje, rzuca przez ręce kiedy trzeba i choć reszcie piątki rywali udało się jad wpuścić i delikatnie sparaliżować, okazuje się że pograć przyjechali także rezerwowi Milwaukee! Wielki szacuneczek w szczególności dla: George Hill (21 punktów 9/12 z gry) oraz nabierający popularności Pat Connaughton (14 punktów 7 zbiórek 4/9 zza łuku). Korzystając ze zwiększonej uwagi skierowanej w stronę kolegów, panowie po prostu robili swoje.

52:24

Kluczowy fragment nastąpił w trzeciej kwarcie właśnie za sprawą wymienionej dwójki. Giannis przysiadł na ławce by odpocząć regulaminowe 2-3 minuty, a gdy wrócił, Bucks osiągnęli serię punktową 12-0! Wiecie, sytuacja w której Boston przegrywa w polu trzech sekund 24:52 nie jest do zaakceptowania. Przede wszystkim, nie stać ich na luksus popełniania 18 strat, które Milwaukee zamieniło dziś na 28 punktów.

Osobiście nie mam pretensji do sędziów, robią swoją robotę, ale faul świetnego dziś Jaylena Browna na starcie IV kwarty mogli spokojnie odpuścić. Zbyt skrupulatnie było dziś, nie pozwolili Bostonowi bronić, czym złamali charakter zespołu. Kilka minut przed wybrzmieniem końcowej syreny rezydenci TD Garden przegrywali 17 punktami…

Brad Stevens kombinuje, wzorem zeszłego roku wypuścił dziś na Antka krzepkiego Semi Ojeleye, ale trudno mówić by manewr ten przyniósł pozytywne efekty. To już nie jest ten sam Giannis co przed rokiem. Nie mówię już o samym rozwoju indywidualnym, otoczenie ma dużo bardziej kompetentne!

To nieuchronne. Ciągłe gwizdki zwalniają grę więc jakakolwiek szarża, jakikolwiek rytm, jakie mieliśmy nadzieję złapać w czwartej kwarcie nie były możliwe. Rzucał 22 wolne w meczu. To niedorzeczne, spowalnia pier%oloną grę [Kyrie]

Na osłodę miejscowym kibicom pozostała paka Jaylena Browna, który kolejny już raz robi sobie plakat z Giannisem w tle.

denver nuggets 137 portland trailblazers 140 [1-2]

Jak opisać mecz, który zakończył się po czterech dogrywkach? To pierwsza tego typu sytuacja w NBA playoffs od 1953 roku! Gdzieś w okolicach 60 minuty spotkania, wszelkie papierowe przewagi i założenia taktyczne można było rzucić w kąt. Liczyło się kto ile energii zachował i włożyć jest w stanie w kolejne posiadanie, nie czuję że rymuję.

Każdy gracz obecny na placu miał swoje momenty: CJ ciągnął wynik (41 punktów) AF Aminu ponawiał akcje (12 zbiórek) Lillard trafiał kiedy musiał trafić, Enes Kanter (18 punktów 15 zbiórek) kokosił się w polu trzech sekund. Wiele było emocjonalnych wzlotów i upadków, ostatecznie szczęście dopisało miejscowym, a decydujący cios zza łuku 18 sekund wybrzmieniem syreny zadał rezerwowy Rodney Hood (19 punktów 6/8 z gry -> jego skuteczność w tej serii ratuje mu dalszą karierę w lidze i gwarantuje kolejny sowity kontrakt).

Doskonały jak zwykle Nikola Jokic stanął co prawda przed szansą wyrównania na linii rzutów wolnych, ale traf chciał, że spudłował pierwszą próbę i zamiast piątej dogrywki Denver musiało grę przerywać faulem. Ręka mu zadrżała ze zmęczenia, jego dzisiejszy dorobek to: 33 punkty 18 zbiórek 14 asyst 2 bloki 8 strat 13/25 z gry 3/6 zza łuku oraz 65 minut spędzonych na boisku!!! Facet waży pod 130 kilogramów, zmęczenie osiągnęło apogeum po drugiej dogrywce, im dłużej grali tym wolniej reagował i mniej dokładnie podawał, czemu absolutnie dziwić się nie należy. Napastowali go okrutnie, momentami był potrajany. Wszystko po tym, jak w trzeciej kwarcie pokroił obronę Blazers do taktu 17 punktów.

Do upadłego

Joker vs kontuzjowany bark Kantera. To są półfinały konferencji, tu nie ma miękkiej gry:

To była fizycznie i emocjonalnie wykańczająca potyczka i bardzo jestem ciekaw w jaki sposób obie strony odpowiedzą w niedzielę. To będzie test wytrzymałości, a ponieważ to Portland prowadzą w serii i śpią w swoich łóżkach, w niedzielę staną przed wielką szansą. Awans do finałów konferencji wydaje się coraz bardziej możliwy.

Wielką lekcję basketu i własnej tożsamości zawodowej odbiera Jamal Murray, zdobywca 34 punktów 9 zbiórek 5 asyst i 14/32 z gry. Dziś w roli pierwszej opcji albo może raczej: pierwszego wykończeniowca wywiązał się solidnie, jego trójka (nie pamiętam w której już dogrywce) umożliwiła zespołowi pozostanie w grze, także szacunek dla tego młodego zawodnika.

Damian Lillard (28/6/8) ograniczony przez kolektywny wysiłek Gary’ego Harrisa, Torreya Craiga i pomocy wysokich obrońców Denver blokujących przejazd w kierunku kosza. 28 punktów zdobyte przez 58 minut to jakby szesnaście zdobył w “standardowym” meczu.

Walczyliśmy, walczyliśmy do utraty sił. Zbyt wiele ponowień akcji, zbyt wiele strat: oto przyczyny naszej porażki. Jednak była to prawdziwa batalia dwóch bardzo dobrych zespołów [Mike Malone]

Podoba mi się ten trener. Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

45 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Russell Westbrook powróci w następnym sezonie ze zdwojoną siłą i zesweepuje Twoje Dallas.

    (-38)
    • Array ( )

      zdwojona siła, dwa razy więcej rzutów, dwa razy więcej „next question”, dwa razy niższy % z gry niż w regular season

      (71)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe przem08
    Odpowiedz

    Co do sędziowania w Bostonie to trochę stronniczo napisaliście bo gwizdki z d..y były też w drugą stronę, np trzeci faul Antka odgwizdany w ataku to śmiech na sali, albo w drugiej połowie 4q Boston stawał prawie w każdej akcji na linii bo gwizdali za położenie ręki na plecach (chyba to był Hill na Horfordzie) a Antek stawał na linii tyle razy bo jego ciężko czysto wybronić, tak jak napisaliście to wybryk natury i jego przewaga fizyczna jest niesprawiedliwa…No ale to nie jego problem tylko obrońców i stąd te faule na nim. On ich nie wymusza w przeciwieństwie do wiecie kogo tylko on wali na obręcz jak dzik z myślą o punktach i albo go odpuszczasz albo faulujesz albo odpuszczasz i liczysz że nie trafi…innej możliwości nie ma. Bledsoe za to dzis gral piach (i te przestrzelone dwa razy podwójne wolne). Brakuje Brogdona, ale coś mówili że w następnym meczu może będzie już grał

    (35)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten moment, kiedy budzisz się o 7:30, odpalasz apkę, żeby sprawdzić wynik, a tam 3 OT, remis i odpalasz streama, żeby zobaczyć szaloną końcówkę na żywo.
    West coast, baby!!!!!!!!

    (100)
  4. Array ( )
    miś4 kontratakuje 4 Maj, 2019 at 12:08
    Odpowiedz

    Obstawiam, że najgorzej zregenerowanym graczem w niedzielę będzie Joker. Wszystko zależy od jego predyspozycji stricte biologicznych. Jeden jest gotowy po ponownego wysiłku po 12 godzinach, dla drugiego 36 to za mało. Dziwło mnie, że tak długo nie wchodził na boisko Hood, szczególnie, że od 2 dogrywki blazers niemal wszystkie akcje grali przez izolacje lub zasłony dla CJa lub Damea. Przydał się więc trzeci baller i wykończył sprawę.

    (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Odnośnie gifa z Jokicem i Kanterem. Właśnie dlatego nie lubię tych wszystkich asów ze środkowej Europy. Zdaję sobie sprawę, że w większości przypadków chłopaki nie mieli najłatwiejszego życia, ale te wyrachowanie, brak prawdziwego szacunku dla zdrowia przeciwnika i jego samego są po prostu tak słabe, że zwyczajnie nie mogę tego zaakceptować. Wiem, że to walka o najwyższe cele i wielkie pieniądze, ale… no po prostu nie.

    (24)
    • Array ( )

      Nie no, serio przeszkadza Tobie cos takiego? To że Kanter gra z bolącym barkiem nie oznacza że drużyna przeciwna musi traktować go jak jajko. To tak jak przez to że Jokic gral 60 min w meczu Blazers nie powinni uskuteczniać zmiany na zaslonie bo jest zmęczony. Murray też grał z kontuzją uda a jakoś nikt go nie przepraszał za to…

      (-3)
    • Array ( )

      Nie chciałbym się wdawać w jakąś niepotrzebną polemikę, ale tak. Czym innym jest dla mnie wykorzystanie słabości przeciwnika a czym innym brak poszanowania dla jego zdrowia. Nie przeszkadza mi zmuszanie przeciwnika do ataku czy obrony słabszą ręką, ale już celowe uderzanie go całym impetem swojego 130kg cielska w kontuzjowane miejsce jak najbardziej. Nie chcesz chyba powiedzieć, że tak standardowo wygląda zastawienie zbiórki przy osobistych?

      (8)
    • Array ( )

      Niestety, jeżeli chodzi o walkę o mistrzostwo trzeba wykorzystać każdą sytuacje. Dlatego też oni zarabiają duże $$$. Nikt Kanterowi nie kazał grać z kontuzją, wiedział na co się pisze. Czy sam bym tak robił? Nie sądzę. Alee rozumiem też dlaczego takie sytuacje mają miejsce.

      (-1)
    • Array ( )

      Anita Lipnicka śpiewała,że wszystko się może zdarzyć..
      Jak Gordon odpali to będzie dobrze 😉

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Giannis zagrał bardzo dobry mecz, ale to nie był występ na miarę MVP zwłaszcza ze względu na boiskowe IQ
    Wjazd na ślepo pod kosz i ewentualne oddawanie piłki na oślep w końcówce 4 kwarty -> to było straszne do oglądania z jego strony
    Jeżeli przez lato popracuje nad rzutami 3pt to wtedy naprawdę będzie kozak
    Pozdrawiam nocnych marków 🙂

    (-3)
  7. Array ( )
    The Bad News Messanger 4 Maj, 2019 at 13:03
    Odpowiedz

    Uwaga! Blog o tytule świetny gigant przestał właśnie istnieć. Z rację tego faktu można się spodziewać powrotu niejakiego WPP na łono Gwiazd Basketu… Panie świec nad naszymi duszami… Nie mówcie że nie ostrzegałem!

    (10)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      chciałbym, żeby wrócił, ale nie pomagacie
      to jest konsekwentny zawodnik
      mam nadzieję, że zmieni zdanie

      (2)
    • Array ( )
      miś4 kontratakuje 4 Maj, 2019 at 13:40

      Oby nie! Dzięki za ostrzeżenie. Na pewno czyta te komentarze. To kompulsywny zawodnik, nie może powstrzymać się od pisania o koszykówce. Jeśli nie tu, to na pewno będzie gdzieś indziej. W związku z czym trzeba nastawić radar i być czujnym, czy już gdzieś go tu nie ma pod jakimś nowym nickiem.

      (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak moze Kyrie narzekac na stronnicze gwizdki jak oni chyba 20 FT dostali w 4 kwarcie?! Czysta hipokryzja. Niech narzeka w obie strony ze za szczegółowo gwiżdża i to spowalnia gre a nie mowi tylko o 22 FT Gianisa.

    (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale, że o Burtonie nic nie napisaliście? Toż gościu dwie dogrywki sam ciągnął i w ataku i w obronie.

    (6)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Z początku Buck uparli się na 3 niczym Rockets i słabo to wyglądało ale dalej grali jak trzeba. Obrona, ruch piłki, skuteczność 👍ten jeden faul Browna to.nawet faul nie był, ale pozostałe gwizdki zasłużone. Boston dzisiaj nie miał odpowiedzi na Antka. To co działo się w Portland przerosło moje oczekiwania. Dobra fizyczna gra, spina w dogrywkach. Szkoda tego wolnego Jokića. Rodney Hood zamknął mecz, wydaje mi się że przesiedział 3 pierwsze dogrywki, miał przewagę

    (0)
  11. Array ( )
    Prawda ekranu 4 Maj, 2019 at 14:02
    Odpowiedz

    Boston się skończył.
    Nie no, żartuję 🙂

    Seria playoffs to gra na adjustments.
    Rzeczywiście, decydujący odskok 12:0 został osiągnięty z Antkiem na ławce. Grecka linijka budzi szacunek, ale to jest zwykła linijka pierwszej opcji w zespole i nie była kluczem do zwycięstwa.

    Myślę, że tym razem po cichu ograny został KI: 8/22 z gry, z czego 2/8 za trzy. Kyrie bazuje na technice i szybkości, ale one gasną, gdy brakuje pary. Rozier na parkiecie ledwie 14 minut, KI forsuje akcje w ataku, za chwilę jadą na niego mismatcha w drugą stronę. W efekcie w najważniejszym momencie meczu lecą cegły za 3, layupy nie dociągnięte i nos na kwintę Kunta Kinte…

    Trenerze Bradzie rusz mózgownicą i kombinuj adjustments, bo jak z rozpędu pacną was drugi raz w TD Garden to się już nie pozbieracie.

    (5)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    POR vs. DEN trwał tyle, że się opcje statystyczne liczenia czasu gry dla Jokera i McColluma skończyły Pierwszy ma rozegrane niecałe 5 minut, a drugi… sekundę 😉

    (3)
  13. Array ( )
    nie lubie Hardena 4 Maj, 2019 at 15:44
    Odpowiedz

    Jestem fanem Basketu od 96 roku ale to był najlepszy mecz /najdluzszy jaki w zyciu widziałem!!!! szacunek panowie!!!!!!!!!!

    (0)
  14. Array ( )
    nie lubie Hardena 4 Maj, 2019 at 15:57
    Odpowiedz

    ten caly Convington z milwaukee ten bialy:)) był w drafcie 4 lata temu w MLB:) !!! szkoda ze nienapisaliscie ze cala lawka bostonu w 1 haf miała cale 3pkt IRVING placzek:) zjedli was w 3 kw 40;18// generalnie Hayward Rozier porazka…. Bravo Milwaukee!!!

    (3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Co to był za mecz!
    Budzę się nad ranem i widzę, że zaczęła się 4 kwarta – to oglądam. Myślę sobie, że zjem śniadanie jak potyczka się skończy, ale Panowie nie chcieli dać mi oderwać się od ekranu. Dzięki temu co się działo w Moda Center przestałem w ogóle czuć jazdę w żołądku ;).
    O takich Blazers właśnie mi chodziło, mimo że nie była to do końca dobra dyspozycja dzisiejszego dnia. Pozbawieni przewag pod koszem, borykając się ze świetnie broniącymi naprzeciwko Bartonem, Harrisem i Millsapem, Blazers dali radę! Dzięki Portland za ten rollercoaster!
    Miejmy nadzieję, że te cztery dogrywki (po siedmiomeczowej batalii ze Spurs) trochę bardziej dadzą w kość Nuggetsom ;).

    Szacunek dla obydwu drużyn za to spotkanie, naprawdę zostawili dzisiaj dużo zdrowia na parkiecie.

    (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    czytam komentarze sprzed paru dni ze Antek przegral z Bostonem ze nie jest mvp ze Boston zajebisty po 3 dniach Antek mvp BOs cieniutki ze Gsw się skonczylo a teraz ze Hou to cieniasy :))) ze phila nie ma czego szukac z tor po 1 meczu a teraz ze tor to cieniasy a Simons krol hahaha co za choragiewy!!! panowie nawet ja w best of seven będzie 3;0 jest szansa??? jest do choler…. jest !!!!!

    (2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Portland wygrało dzięki kolektywnemu wysiłkowi całego zespołu.
    Duży plus dla Damea, że nie forsował rzutów na siłę. Czułe , że ręka drży i podawał.
    Pałeczkę przejął następnie CJ McKill’em (świetne hasło z baneru jakiejś fanki w Moda C).
    Hood wyciągnął całość na plus.
    Coach S. świetnie żonglował składem. Umiejętne zmiany (Hood, młody Curry) pozwoliły przetrwać ten horror.
    Szósty faul Harrisa w III OT także miał wpływ na wynik-Portland odrobilo 4 pkt.
    Szacun dla obu drużyn!

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Pytanie, gdzie jest Tatum? Miał być nowy Kobe Bryant, nerwy ze stali jak u Lillarda, a powoli zaczyna się gubić jak Lowry w czasie PO. Totalnie inny człowiek niż w RS i zeszłorocznych PO.

    (2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam dla Giannisa nową ksywke.
    Cesarz.
    Przeciez on miażdży, jestem ciekaw jak sobie z nim poradzi Embiid.

    (3)

Gwiazdy Basketu