NBA: James Harden rozpoczyna od triple-double, Shaq miażdży Damiana Lillarda!

30

Witajcie, znany i lubiany JJ Redick siadł z Zionem Williamsonem i wyraził się jasno. “Nie spieprz mi serii. Jestem w lidze od 13 lat i trzynaście razy awansowałem do playoffs. Rozumiesz co do ciebie mówię?”

Don’t f%*k this up for me!

Dlaczego mówił to pierwszoroczniakowi, który z założenia będzie popełniał błędy i po wielokroć uznawał przewagę doświadczenia rywali? Bo Zion Williamson to nie jest zwykły rookie. Wątpię by oddelegowali go wyłącznie do obrony i zbierania piłek. To jest gość, któremu dajesz piłkę w ręce i schodzisz mu z drogi. Od jakości jego decyzji będzie więc w największym stopniu zależeć sezon Pelicans. Reszta graczy jak Jrue Holiday, Brandon Ingram, Lonzo Ball czy właśnie JJ Redick będzie miała wpływ odpowiednio mniejszy, to znaczy grała z tego, co ten 130 kilogramowy harpagan wykreuje. Bo nie ma w tej chwili ważniejszego celu niż ogrywać Ziona z piłką. Nawet kosztem awansu do PO. Brzmi absurdalnie, ale tak to widzę. Projekt tej ekipy ma horyzont 3-4 letni. Jrue i JJ są więcej niż kompetentni na swych pozycjach, a ich zadaniem jest stworzyć Zionowi odpowiednie warunki rozwojowe.

Pelicans zainaugurują tegoroczny sezon przeciwko Toronto Raptors. Oj, nie będzie to łatwa przeprawa dla Ziona… zmotywowani Marc Gasol, Pascal Siakam, Serge Ibaka nauczą chłopaka pokory. W zasadzie to nie mógł trafić gorzej w debiucie. Oby udał mu się wsad w kontrze albo dwa, tak na poprawę humoru sobie lub kibicom, bo w ataku pozycyjnym będzie trudno. Zion under punktów w pierwszym spotkaniu! Do rozpoczęcia rozgrywek 21 dni, kto jeszcze ma ochotę dołączyć do Grupy Typera GWBA niech pisze:

[email protected]


We have a lift off!

No to zaczęliśmy preseason. Houston Rockets podejmowali dziś w nocy Shanghai Sharks. Już w pierwszej akcji rzucający obrońca James Harden naciągnął skośnookiego rywala na faul przy rzucie za trzy punkty. Niedawny MVP zaskoczył energią, jechał jak z dziećmi. Pokazał kilka efektownych akcji pick and roll z Capelą, był też nowy manewr, czyli trójka z jednej nogi. Aha, Russell Westbrook nie wystąpił (ma odpoczywać w dwóch pierwszych grach preseason) jego miejsce w piątce zajął Danuel House.

Chińczycy nie dawali rady fizycznie, mieli problemy ze zbiórką, nie potrafili na czas wracać do obrony toteż zawody ani przez moment nie były wyrównane. Po pięciu minutach wynik na tablicy pokazywał 19:4 dla Rakiet, a wkrótce zespół amerykański osiągnął przeszło 40 punktów przewagi. Ja wiem, że poziom rywala nie zachwycił, ale Harden wygląda genialnie. Nie każdemu podpasuje jego styl, ale patrzę na niego i mam świadomość, że to wielki zawodnik. Tylko do przerwy zdobył wczoraj 10 punktów 11 zbiórek i 12 asyst. Aż się Russ ślinił na taką linijkę…

W drugiej połowie Harden odpuścił, rozdał jeszcze parę asyst, resztę dokończyli koledzy. 25 punktów i 10 zbiórek dostarczył Capela, 21 punktów na 5/6 zza łuku dostarczył Gerald Green, pięć trójek mieli także na koncie Ben McLemore i niejaki Chris Clemons (175 centymetrowy, ale mocno nabity PG na “two way” kontrakcie). Spotkanie zakończyło się wynikiem 140:69!

How tall are you?

-> A skoro już wspomniałem o wzroście. Jak wiecie, od tego sezonu NBA weryfikuje i standaryzuje parametry wszystkich swoich zawodników. Panowie jak nigdy mierzeni są bez butów i co się okazuje? JJ Barea, którego na przestrzeni ostatniej dekady mieliśmy za wyższego, w skarpetach mierzy niespełna 178 cm wzrostu.

-> Jak już wspominałem, najwyższą piątkę w lidze będą w tym sezonie wystawiać Philadelphia 76ers. Najniższy z chłopaków Josh Richardson mierzy jordanowskie 198 centymetrów. Tymczasem Joel Embiid twierdzi, że stracił 9 kilo masy ciała, a jego cele na tę rundę zasadniczą zakładają: MVP, DPOY, rozegrać 70 meczów, wygrać 60 meczów.

-> faktycznie urósł Jaren Jackson Junior, młody i perspektywiczny podkoszowy Memphis Grizzlies, rok temu podczas testów przed draftem zmierzyli go bosego na 205 cm, dziś bez butów wyciągnie się na 211 centymetrów!

Don’t you ever!

Damian Lillard wystąpił w zeszłym tygodniu w audycji Joe Buddena, gdzie ośmielił się stwierdzić, że “rapuje lepiej od Shaqa”. Na odpowiedź Big Diesel’a nie musieliśmy długo czekać. W trwającym prawie 4 minuty nagraniu O’Neal wyjaśnił wszystkich młodych graczy przy okazji nazywając Lillarda słabszym graczem niż Trevor Ariza oraz stawiając nad nim Stepha Curry i Russella Westbrooka. Tak mu się zrymowało, więc nawijał. Najważniejsze przesłanie, nie ośmielaj się mówić nic złego na mój temat, bo ściągnę pasa i dostaniesz na goły tyłek.

  • “Take your time, no need to hurry.
  • You’ll never be Westbrook, Never be Steph Curry.
  • What’s in your wallet? American Express or Visa?
  • Talking like you’re Bron, you ain’t even Trevor Ariza”

Other NBA news

-> Golden State Warriors informują, że ich nowy center Willie Cauley Stein uszkodził stopę na treningu i jakiś czas go nie zobaczymy. Do pierwszej piątki oficjalnie wchodzi Kevon Looney, atleta Marquese Chriss ma większą szansę na gwarancję kontraktu, a pozyskany z Atlanty Omari Spellman twierdzi, że zgubił 18 kilogramów masy (!) cokolwiek się wydarzy, jeśli piłka po rzutach Stepha będzie siedzieć w koszu, a Draymond i D’Angelo będą się dogadywać, pozycja środkowego to rzecz drugorzędna.

-> Paul George twierdzi, że jest na 80% sprawny. Jeszcze przez jakiś czas nie dostanie zgody od lekarzy na full-kontaktowe treningi. Jego absencja może potrwać do połowy listopada. Tymczasem, zapowiadana pierwsza piątka Clippers to w tym momencie: Beverley, Shamet, Kawhi, Harkless, Zubac.

-> Dion Waiters twierdzi, że mocno pracuje dla poprawy formy i szwankującego zdrowia. Że obciął fast food, ćwiczy 3 razy dziennie, uprawia jogę, a jeśli gdzieś podróżuje, zabiera ze sobą prywatnego kucharza. Widziałem jego nagranie z letniego treningu, wszystko się zgadza, ale jego minuty i tak są policzone. Do miasta przybywa powiem Tyler Herro.

No dobrze, chwilowo Was żegnam. Zapraszam w okolicach piętnastej, w imieniu… nie wiem jeszcze kogo. Dobrego dnia!

 

Ostatnie Wpisy

30 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Lizodupstwo lizodupstwem Lakers pod ostatnim artykule. Z tym tylko, że trzeba być totalnym ignorantem żeby nie widzieć znaku większości między piątka Clips a Lakers.
    Beverley, Shamet, Kawhi, Harkless, Zubac(PG) wstaw gdzie chcesz <James,Green, Kuzma,AD,Howard(nawet McGee). Albo nie zna ktoś graczy, nie obserwuje nie wiem, albo wychodzi właśnie wyciąganie Clips na siłę a nie lizanie LAL. Ok ktoś powie kontzje. No ale PG to też nie jest okaz zdrowia na przestrzeni dwóch ostatnich sezonów no i truskawka na torcie – Leonard zeszły sezon ok, ale poprzednie?Pozapominało się? Faktycznie tytaniczne zdrowie. W Toronto tez praktycznie cały czas utykał z powodu kolana. Pisanie o Lakres jest monotonne, ale nie piszcie od razu, że clips połkną lakers bo Ci są "szklani". Bez zbędnej napinki. Trochę obiektywizmu.

    (24)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Prędzej mi kaktus wyrośnie, aniżeli Zion będzie stał ponad Holiday’em w tym roku. Powiedzieć o Jrue, że jest więcej niż kompletny, to jak nie powiedzieć nic. Wątpię, aby w Nowym Orleanie sprawy toczyły się według potrzeb mediów. To nie złote LA. W końcu mają w składzie ich wielką przeszłą przyszłość – Lonzo Balla. Dopiero tu chłopak może skupić się na grze i być z niej rozliczany.

    (27)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    JJ żartowniś jeden… zapomniał, że wrócił na wild wild west i gra w orleanie z młodzikami… choć popieram, że powinien motywować

    GSW jakiś niefart z kontuzjami ciąg dalszy

    obiektywnie Lillard lepiej rymuje od Shaqa i tyle, jednak Pan Diesel nie odpuści, przynajmniej zrobił fajną batalkę, takie dissy mogą lecieć

    (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja tu wpadłem tylko wypunktować autora, nieobiektywnego fana Lakers, który wczoraj pisał o przewagach LAL nad Clippers. No więc lecimy. Pierwsza kwestia, pozycja C. W Lakers są to Howard i McGee, a w Clippers Zubac i Harrell. Przewaga na tej pozycji jest aż nadto widoczna. Lakers nie mają tutaj żadnych argumentów. Harrell to czołowy rezerwowy w lidze, regularnie dostarczający 14/7 na świetnej skuteczności, a Zubac to steal, pozyskany z……. Lakers. Druga kwestia, PG. Rondo vs Beverley, serio? Bev to czołowy obrońca na swojej pozycji, żaden X-factor, ale bardzo dobry zawodnik i tutaj Rondo wypada blado. Ani nie zagrozi zbytnio rzutem, ani nie da dobrej obrony. A porównywać statsy LeBrona z Bevem to strzał w kolano, bo LeBron jest wyższy o jakieś 10-15cm i cięższy o jakieś 20kg. Oni nie będą rywalizować ze sobą, not even close. Trzecia kwestia, HEAD COACH. Doc Rivers vs Frak Vogel. O ile Vogel miał niezłe wyniki z Pacers, o tyle Doc to mistrz NBA z Celtics, który od lat gra w PO, a teraz dostał PG13 i KL2, odpowiednik Garnetta i Pierca, z tym że KL2 to o wiele lepszy zawodnik od The Truth. Czwarta kwestia, DEFENSE. Clippers mają czołowych obrońców na czterech pozycjach! Bev, Leonard, George, Harkless. W Lakers widzę takich dwóch – Davis i Green. Już nie wspominając o rzutach za trzy punkty, w Clippers każdy z s5 (oprócz C, choć Zubac intensywnie nad tym pracuje)) grozi rzutem za trzy, a na ławce są jeszcze tacy strzelcy jak Shamet czy Williams. w Lakers jest Green… i na ławce Kuzma (30% za trzy), Bradley. Widać kto ma większą moc? Ano widać. Piąta kwestia, LEONARD. Kawhi to w tym momencie najlepszy zawodnik w lidze, a autor tu stawia tezy jakoby KL2 stracił przez brak rozgrywającego? Strzał w stopę. Beverley czy Williams w zupełności wystarczą, a KL2 to nie jest ASG level, to jest Superstar i jego efektywność się nie zmieni. Cichy zabójca, po prostu. Szósta kwestia, IZOLACJE. Mając takich strzelców jak Shamet, Beverley, Williams, George, Leonard daje Clippers mnóstwo opcji w ataku, bo będą groźni z każdej pozycji. Tu nie trzeba grać izolacji na KL2 czy PG13, i tu nie da się odpuścić kogokolwiek by podwoić jednego lub drugiego. Lakers mają o wiele mniejszy potencjał pod tym względem, bo jeśli uważacie, że Bradley, Rondo czy Caruso zrobią różnicę… to good luck. Kolejny mit obalony. Siódma kwestia, STAR POWER. O ile w Lakers są już 35-letni James i Davis, o tyle w Clippers są Leonard, George i Williams, który chyba stał się niedoceniany, a to gracz, który robi 21/4/6 co noc, grając z ławki! Właśnie taki Lou z ławki to nieoceniony bonus dla Clippers, który zrobi różnicę. Niesamowita jakość. Sumując: Lakers to nie jest słaby team, ale nie widać pomysłu w budowaniu tej drużyny. Ot zlepek lepszych i gorszych graczy, z dwoma Superstarami, więc PO są pewne, ale to nie jest drużyna na PIERŚCIEŃ. Natomiast Clippers mają wszystko, aby w przyszłym roku zdobyć mistrzostwo, skład jest niemal kompletny. Bardzo mocne S5, świetna ławka, znakomici strzelcy, czołowi obrońcy. I to oni są faworytami tej ligi (jeśli będą zdrowi). Tylko kompletny laik, lub mitoman może stwierdzić inaczej. Lakers brakuje argumentów, brakuje strzelców i obrońców, a i wiek LeBrona nie jest ich sprzymierzeńcem. Już nie mówiąc o tym, że są jeszcze Rockets, Jazz, Nuggets, zdrowi Warriors, czyli drużyny, które są o wiele lepiej ułożone od Lakers i mają większą moc w składzie. Dla Lakers w obecnym kształcie, awans do drugiej rundy PO będzie bardzo dobrym wynikiem. To tyle. :))

    (14)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      “Pierwsza kwestia, pozycja C. W Lakers są to Howard i McGee, a w Clippers Zubac i Harrell. Przewaga na tej pozycji jest aż nadto widoczna. Lakers nie mają tutaj żadnych argumentów…”

      jak to mówiła dziewczyna Stracha: pozdro z podłogi :DD
      dalej nie czytam
      Lakers mistrze!

      (-3)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      Harrell nie istnieje bez obsługi Sweet Lou, sam z piłką niczego nie zrobi, na dodatek g… widzi.
      Zubac na razie nie pokazał nic, widziałeś parę filmików jak rzuca za trzy i na tej podstawie stwierdzasz, że ma przewagę nad McGee albo Howardem? Jaką przewagę? Doświadczenia? Warsztatu? Fizyczną? Cała czwórka to typowi bangerzy, przy czym para Lakers stricte fizycznie parę Clippers wciąga nosem.

      Bardziej przejmuje mnie ten cały z Memphis, jak mu tam JaMychal Green. Gdy temu będzie siedzieć z pozycji 5, LAC będzie groźne. Tak czy inaczej, Davis na pozycji centra ogarnie wszystkich. Czytam jak go rzekomo PG z Kawhim pokryją. No. Na pewno.
      https://www.youtube.com/watch?v=msigtq1CdFM

      (2)
    • Array ( )

      F. brawo !!! Po przeczytaniu wczorajszych głupot sam zbierałem się na napisanie podobnej riposty ale cieszę się że odwaliłem za mnie robotę 🙂 Dodam tylko jeden punkt którego mi zabrakło mianowicie PG13 i robienie z niego jakiegoś połamanego lalusia . Przypominam że gość nie tak dawno o mały włos nie pogonił w play-off LBJ i jego big 3 podczas gdy sam wielkich graczy w pacers nie miał. Pamiętam jak jechał z LBJ bez problemu a w obronie na zmianę z Lancem odcięli Bronka. Ostatni sezon w OKC też udowodnił swoją wartość i generalnie wiadomo że pod presją się sprawdza. Dla mnie PG13 >>> Davis. Davis to póki co tylko król RS i nie zdziwi mnie jak okaże się tylko maszynka do statystyk jak Westbrook bo w Pelicans gdzie wszystko było pod niego nic nie pokazał ( w sensie wyniku bo stary napompowane )

      (1)
    • Array ( )

      adminowi ktoś się włamał na konto. Nie wierzę, żeby człowiek prowadzący tak poczytny serwis, popełnił coś takiego. Co za plugawy styl… A ile żółci! Czytelnikowi wszystko uchodzi, ale jemu nie wypada.

      (4)
    • Array ( )

      Po pierwsze, Twoja odpowiedź w stylu – pozdro z podłogi, dalej nie czytam, dyskredytuje Cię w moich oczach, bo nie jesteś żadnym autorytetem w tym momencie, a zrobiłeś z siebie pośmiewisko. Gratuluję. Po drugie, Harrell nie istnieje bez piłki? Ok, ale nie wiedziałem, że McGee i Howard to wirtuozi na parkiecie, którzy sami sobie te pozycje do rzutu tworzą. Po trzecie, umniejszanie czegokolwiek Zubacowi, który będzie więcej niż solidny, brzmi jak płacz sfrustrowanego sajko Lakers. Mógł być Zubac, jest McGee, życie. Po czwarte, i ostatnie już, pod koniec sezonu zapewne udasz, że nic takiego nie miało miejsca, i Lakers to nigdy nie była drużyna na mistrzostwo. Czuć od Ciebie trolling, frustrację, chamstwo i brak obiektywizmu, co skreśla Cię jako rozmówcę w tym temacie. Zepsułeś ten portal przez własne prostactwo, które wychodzi z Ciebie z każdym słowem, które tutaj napisałeś. Słabo.

      (8)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      No już się tak nie złość. Czas rozstrzygnie kto był bliżej prawdy. Tymczasem baw się NBA i nie napinaj dzieciaku. Dobrej nocy.

      (-9)
    • Array ( )

      Dzieciakiem to byłem, owszem, ale w czasach kiedy zarywałem nocki na finały Bulls – Jazz. Nie mierz wszystkich swoją miarą, bo jesteś niewiele starszy ode mnie, a piszesz niekiedy jak niedojrzały ‘gimbus’. I tutaj nikt się nie unosi, piszę jak jest. A ostatnimi czasy Twoje wpisy na temat Lakers są po prostu śmieszne, więc nie trudno je obalić. Pozdrawiam serdecznie.

      (7)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      To doprecyzujmy. Podniecasz się jak dzieciak. I jeszcze bardziej doprecyzujmy: niczego nie obaliles 🙂

      (-7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Zżera mnie ciekawość, czy ciało Z.Williamsona wytrzyma trudy sezonu, tego i tych kolejnych; ciekawe czy nie będzie tylko nieźle zapowiadającym się grajkiem i się nie rozpadnie. Bądź co bądź balonik wokół jego osoby nadmuchany jest niesamowicie ;]
    Btw. przynajmniej u nas ma spokój, bo na piedestale jest miasto aniołów heheheh
    Pozdrawiam

    (7)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Przecież na tym pierwszym gifie to ewidentnie kroki hardena. Jak można się tym zachwycać to raz a dwa jak można tego nie gwizdać? Łapie piłkę w ręce i obrońca już szykuje się do skoku do bloku a ten krok w lewo bez kozła….Przecież to jawne oszustwo. Jeszcze się sezon nie zaczął a już się odechciewa oglądać

    (-2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    JJ Redick zwracajac na siebie uwage przeklenstwami w strone Ziona dal chyba do zrozumienia reszcie ligi ze chcialby grac u contendera a nie z Lonzo czy ciagle zaspanym Ingramem. Ja tam po prostu nie widze JJ na dluzej. Zawsze bil sie w play offach a teraz trafil na zeslanie, coz kasa sie zgadza ale sportowo bardzo slabo to wyglada.

    Admin dzisiaj lepiej sie czytalo bez ciaglych nawracan do LAL. Na poczatku to bylo smieszne ale co za duzo to niezdrowo ;). Od czasu do czasu jeszcze ujdzie ale na okraglo to juz jest nudnawe. Pozdro.

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem czy redaktor oglądał lige letnią. Ja oglądałem ten mecz z Zionem Williamsonem. Byłem w szoku, chłopak oprócz niesamowitego wyskoku i mocnych wsadów nic nie potrafił. Zero kozła, zero przeglądu pola, rzut to był dramat, nie tylko celność słaba bo było pare air balli ale i technika jedna z gorszych jakie widziałem. Może to być najbardziej przehypeowana postać ostatniej dekady w NBA, ale biznes jest biznes i po prostu na nim zarabiają.

    (6)

Gwiazdy Basketu