NBA: Jeremy Sochan debiutuje dziś w New York Knicks

Pięć godzin pozostało do pierwszego meczu Jeremy’ego Sochana w barwach New York Knicks 🟠🔵. Madison Square Garden wita najlepszą drużynę konferencji Detroit Pistons jednak na parkiecie nie zobaczymy dwójki zawieszonych za niedawną bójkę podkoszowych gości: Jalena Durena i Isaiah Stewarta.
Na środku wystąpi zdolniejszy strzelecko, sprytny, acz chimeryczny ofensywnie i niezbyt mocny fizycznie Paul Reed, co automatycznie czyni z NYK paropunktowego faworyta. Długo by pisać, to nie czas i miejsce. Nas interesuje występ Sochana. Na tę chwilę model predykcyjny mówi „zero minut”. Jednak skrzydłowy OG Anunoby ma status 'questionable’, wciąż boryka się z urazem dużego palucha u nogi, może nie wystąpić, a to otwiera furtkę dla Polaka i to niezależnie od przebiegu meczu czy dostępności pozostałych graczy. EDIT: już wiadomo, że OG zagra.
Były mowy o grze Sochana u boku Mitchella Robinsona, no… nie jestem przekonany do tego pomysłu. Mitch Rob ma jasno określone ścieżki na placu i poza okazjonalnym wywołaniem do postawienia zasłony, grasuje w bliskim promieniu obręczy. To się nie zmieni, facet zbiera 25% dostępnych zbiórek na atakowanej połowie, a zważywszy wspomniane braki kadrowe Pistons, tym bardziej powinien być zawzięty.
Karl Anthony Towns to na papierze lepszy partner w rotacji dla Jeremy’ego, ale on ze szczytu parkietu nie umie podawać (I am sorry) no i lubi widzieć przed sobą przestrzeń. Parę razy się skrzywi na brak spacingu, bo rywale będą od Jeremy’ego pomagać no i sami wiecie… polityka. KAT jest kapryśny, od razu będzie widać czy mu Jeremy leży. Długofalowo z Sochanem w Knicks będzie lineupowy problem, ale trener Mike Brown obiecuje testy, „chrzest bojowy” dla Polaka, więc miejmy nadzieję, że ten pokaże przynajmniej energię, fizyczność, pazury, które się rozleniwionym kotom nowojorskim lekko ostatnio przytępiły. To będzie jego baza, fundamentalny wkład w grę Knickerbockers.
Moje typy na ten mecz:
- Cade Cunningham (DET) minimum 5 zbiórek
- Duncan Robinson (DET) minimum 10 punktów
- Mitchell Robinson (NYK) minimum 7 zbiórek
[BETTERS kurs 3.15]
Cade Cunningham to duży chłopak (waży ponad 100 kg), w tym meczu zdecydowani musi wspomóc defensywną tablicę, bo ich Knicks pożrą. Pistons będą się salwować obroną strefową, w której Cunningham zwyczajowo gra z tyłu. Z przodu jest nacisk, presja na piłkę w wydaniu takich panów jak: Ausar Thompson, Ron Holland, Javonte Green. Nacisk w pierwszej linii sprzyja niecelnym rzutom i dalekim zbiórkom, to tak między nami.

Mitchell Robinson cel ma jeden, nadrzędny: zbierać w ataku, ponawiać akcje, dobijać jeśli nadarzy się okazja. Pistons wyglądają mi na dogodny matchup, bo jednak sporo non-shooterów u nich lata w drugim składzie i nie trzeba do wszystkiego w obronie latać. Robinson zbiera 25% ofensywnych piłek, ale to już chyba mówiłem, dziś będzie miał szczególnie wielką przewagę warunków i powinien ją wykorzystać. Tu także gramy poniżej regularnej linii, która wynosi 7.5

Wreszcie Duncan Robinson, to jest bardzo potrzebna w tej chwili postać, bo nie dość, że automat w łapie, to potrafi wiatr robić i stanowić element dywersyjny. Bez niego cała uwaga idzie na Cade’a, choćby Pistons na rzęsach stawali. Detroit ma na Robinsona sporo setów rozpisane, a ponieważ zarówno Mitchell jak i Towns nie grzeszą mobilnością, to te zasłony od wysokich początkowe, stagger, ghost, fade screeny powinny wychodzić Robinsonowi pięknie. Duncan jest prawie tak dobrym strzelcem, co Darek Olczak z Konina.

Dobra lecę typować dalej. Jeśli chcecie dać temu zakładowi szansę i za mną zagrać, to zapraszam tutaj:











Jestem za 100! powodzenia
Pierwszy!
Hehe
Zbłaźniłeś się podwójnie typie…
Raz, że wcale pierwszy nie byłeś, a dwa, że dodajesz tak bezsensowny, gówno warty komentarz!
Jestem ignorantem ale czy Twoje typowanie uwzględnia redukcję minut da Duncana Robinsona? Średnio na parkiecie około 25 minut jednak w meczach z NYK poniżej 20 minut, był skuteczny wynik 3/6 spoko ale zabrakło 1 punktu.
Darek szybciej się do rzutu składa.
Tajler Jan Kołek & Jeremiasz Julisz Sochan
Miczel nie zagrał, Dankan nie dowiózł, a Kejd miał swój plan na mecz. Sochan 10 minut, jeden celny rzut, jedna asysta i 1 faul. Jedno oddaję Bartkowi, że po pierwszych dwóch, trzech sezonach Cade’a wrzuciłem go do szufladki miękkich faj (meczy nie oglądam, tylko skróty i staty), a Bartek zawsze w niego wierzył. Ten sezon mega w wykonaniu tego zawodnika, już w zeszłym było dobrze ale w tym jest wybitnie.
pan zapomniał 1 blok, 1 przechwyt. wymuszenie straty (i nie zapisany 2gi przechwyt)
Mitchell Mvp zbiórek:)
Jeżeli chodzi o tankowanie wystarczy, żeby najgorsze drużyny w konferencjach nie miały prawa dostać wyboru w top5 i każdy by patrzył, żeby nie być ostatnim
To jest niezłe, żeby najsłabszy nie brał udziału w loterii, albo nawet tak jak było z Grizzlies i Raptors kiedy przyszli do ligi, najpierw wybierali z 6 i 7 numerem i przez 3 lata nie mogli wybierać z 1. Przez to Iverson nie trafił do Raptors, którzy wygrali loterię w 96, ale nie mogli wybierać jako pierwsi.
Prawie siadło
Kupon niestety nie wszedł. Zauważyłem że te kupony z typami co dajesz oficjalnie na GWBA to chyba jeszcze żaden nie wszedł. Mogłem oczywiście coś pominąć, chociaż wydaje mi się że od kilku lat nie opuszczam Twoich artykułów. Szkoda. Pewno sporo osób poleciało z tym kuponem. Szczęścia w kolejnych życzę!
Jeden wszedł
Pistons znów pozamiatali parkiet Knicksami.
Duncan jest prawie tak dobrym strzelcem, co Darek Olczak z Konina. ZŁOTO <3
Tak powinna wyglądać drabinka draftu:
Miejsca 1-8: dla 8 drużyn, które odpadły w I rundzie PO, pierwsza wybiera najlepsza z nich, 8 miejsce dla ósmej z nich,
Miejsca 9-12: dla 4 drużyn, które odpadły w II rundzie PO, 9m dla najlepszej z nich, 12m dla najsłabszej
Miejsce 13-14: dla 2 drużyn, które odpadły w finałach konferencji, jw.
Miejsce 15: dla wicemistrza
Miejsce 16: dla mistrza
Miejsca 17-30: dla drużyn spoza PO, wg drabinki tzn. drużyna z 17 bilansem bierze nr 17, a drużyna z 30 bilansem nr 30.
I tak draft nie gwarantuje pewnych gwiazd, więc busty draftowe byłyby jedynym elementem losowym.
Najsłabsze drużyny musiałyby się poprawiać poprzez skupowanie weteranów, a nie tankowanie i niskie koszty zatrudniania debiutantów.