fbpx

NBA: Luka Doncic zakłada siatę | Miami Heat kompromitacja numer trzy

26

WTMW.

Jazz 101 Hornets 107

Wielka energia w hali Szerszeni, czyli tej no… szybko daj mi tu… Spectrum Center. Przygarnięty w połowie sezonu, 175 centymetrowy Isaiah Thomas wjeżdżający w środek pola i wysokim lobem kończący akcję naprzeciw wyciągniętego jak struna Rudy’ego Goberta. To musiało się podobać, zwłaszcza że dwie sekundy później Terry Rozier przechwycił wznawianą do gry piłkę i też wbił layup. Takie rzeczy porywają, aż chce się grać!

Co więcej, Hornets skradli aż szesnaście piłek z atakowanej tablicy, a panowie Mason Plumlee, a w szczególności Miles Bridges (26/11/4) mieli dziś coś bardzo wyrazistego w oczach. Wiesz, patrzysz czasem komuś w oczy i wiesz, że nie odpuści.

Donovan Mitchell chaotyczny na piłce. Nie podoba mi się jego mowa ciała, wygląda jakby mu było wszystko jedno i nie brał odpowiedzialności. Zdolny z niego strzelec (26 punktów) ma niezwykłą sugestywność i lekkość poruszania pomimo słusznej przecież wagi, a rzut na zakończenie pierwszej połowy to demonstracja jego umiejętności. Tylko 7 asyst przy 6 stratach to jak szwagier zdejmujący koszulę na imieninach. No bo powiedzcie sami, jakiż z niego lider i gwiazda NBA skoro Jazz zaliczają w tym sezonie bilans…

2-14!

w meczach, w których różnica między nimi a rywalem wynosi maksymalnie dwa punkty na dwie minuty przed końcem? To jest anty clutch, czy jakby to powiedzieć po polsku, brak odporności psychicznej.

Idźmy dalej, załóżmy że Jazz zdejmują Goberta i wstawiają small-ball. Tylko, że oni taki small ball wstawiają, który wcale nie wywiera presji na piłce i nie zwiększa intensywności. Pozwalają sobie wrzucać podania w środek i efekt tego widzimy. Na osłodę Salt Lake City otrzymało informację, że w przyszłym roku będą gospodarzami All-Star Weekend.

Warriors 110 Hawks 121

Klay Thompson wciąż rzuca dużo, szybko i niekiedy bardzo celnie. Dziś mu wyszło: 37 punktów 7 zbiórek 14/26 z gry 9/16 zza łuku. No kurde, ofensywnie nie zarzucisz mu niczego. Ma być wykończeniowcem, był dziś wykończeniowcem i to efektywnym. Niestety system Golden State nie funkcjonuje.

Draymond Green po kontuzji i niestety, ale bez Stephena Curry’ego nie ma większego wpływu na grę. Jako obrońca może wiele rozumieć, grę czytać, ale otoczony nowymi ludźmi (Kuminga, Poole, Porter, Lee) nie ma tego efektu synergii w defensywie. Kiedyś przechwytywał większość lobów do Clint Capeli stanowiąc jednocześnie koszmar z pomocy. Dziś Clint Capela zalicza przeciwko niemu 19 punktów i 13 zbiórek przy 9/11 z gry.

Swoją drogą nie bardzo wiadomo co Dubs starali się odebrać Atlancie, bo cała piątka starterów zagrała na solidnym poziomie. Trae bez podwojeń dyrygował grą wedle uznania, tam cross gdzie indziej ball fake i jeszcze wysoki floater na dokładkę: 31 punktów 15 asyst. Gallinari bardzo aktywny ofensywnie, nie tylko w akcjach pick and pop, ale ustawiając się tyłem do kosza: 25 punktów na 50% z gry. Huerter w swoim stylu rozciągał makaron dodając 20 punktów 6 zbiórek / DeAndre Hunter mógłby jeszcze trafić coś zza łuku, ale jego czas nadejdzie, bądźcie spokojni.

Warriors przegrali mecz w trzeciej kwarcie, która niegdyś była ich znakiem firmowym. Nic dziwnego, spoza pola trzech sekund trafili 1 z 13 oddanych prób. Jakby tego było mało, Dubs tracą Jamesa Wisemana już do końca sezonu. Playoffs czy nie, młody ma skupić się na rehabilitacji kolana i niczego nie przyspieszać. W kwietniu zeszłego roku center przeszedł operację łąkotki, ale pełni sprawności nie odzyskał do dziś.

Knicks 111 Heat 103

Miami rozłazi się w rękach jak sparciała guma. Ostatnie trzy spotkania to:

  • porażka z Sixers bez Hardena i Embiida
  • przegrana z Golden State bez Stepha, Klaya i Draymonda
  • wpadka z Knicks bez Randle’a, Robinsona czy Rose’a

Mało tego:

  • Sixers zaliczyli przeciwko nim serię 9:0 w ostatnich trzech minutach meczu
  • Warriors otworzyli drugą połowę serią 19:0 a także 9:0 pod koniec
  • Knicks szarżowali dziś 30:5 w czwartej kwarcie (!!)

Czy Erik Spoelstra znów będzie się tłumaczył trudnościami z wyborem knajpy na kolację? Tyler Herro i Gabe Vincent są kontuzjowani. Duncan Robinson grał słabo. Całą czwartą kwartę po placu biegał (rąbany ostro przez rywali) Max Struss (30 minut nie do pomyślenia w playoff) pozostali panowie to fizole i zmęczeni życiem weterani.

Bam Adebayo znów znika i odżegnuje od gry ofensywnej w czwartej kwarcie. Butlerowi nie zarzucisz niczego (30/7/7) poza tym że w końcówkach też brakuje mu zdrowia. Szczerze mówiąc czekałem na to spotkanie. Miało dać odpowiedź jak zespół zareaguje na rozłam i awanturę w ostatnim meczu. No i co? Ze wszystkich trzech występów, dzisiejsza czwarta kwarta wyglądała najgorzej. Prowadzili siedemnastoma! Knicks są zdziesiątkowani, polegają na (desperackich) rzutach trzypunktowych (dziś oddali ich 50!) i walce na tablicach.

Mavericks 95 Timberwolves 116

Mecz niestety przegrany, bo koledzy podwajanego w nieskończoność Luki Doncica (24/10/8) zaliczyli kolektywnie 5/32 zza łuku, ale czy widzieliście co podał ten niesforny Słoweniec? Tak się kończą wycieczki centra na wysokość szóstego metra. Piękne co?

Goście sfrustrowani niemocą oraz napastliwością Wolves. Patrick Beverley agresywny jak zawsze, w jednej z akcji chlasnął od tyłu środkowego Dallas uderzając Dwighta Powella w twarz powiedzmy, że rykoszetem. Ten nie pozostał dłużny wystawiając łokieć. Zakończyło się piątym przewinieniem i dziką radością Beverleya.

Można go kochać albo nienawidzić w zależności od tego czy gra w twoim zespole czy stajesz mu naprzeciw. Różnicę w tym meczu zrobili panowie Księciunio i Śmieszek, czyli Taurean Prince (14/5) i Jordan McLauglin (16/5/3). Nie tylko utrzymali wynik w ramach drugiego składu, ale podciągnęli Wolves o kilka punktów do przodu.

Mavs jak mówię, spartolili ogrom dogodnych sytuacji rzutowych, ale tutaj wpływ mieć mogli kibice. NA trybunach szaleństwo, bowiem Minnesota gra ostatnio zaangażowany basket i lada moment gotowi są wskoczyć na szóste miejsce w tabeli.

Rozwalił mnie facet, który w pierwszym rzędzie miał strzyżone włosy. Zawodnicy także patrzeli z niedowierzaniem. Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać.

Sixers 122 Clippers 97

James Harden autorem 29 punktów 15 zbiórek oraz 7 asyst. Trafił 7 z 15 rzutów oraz wszystkie 11 rzutów wolnych. Był to jego najlepszy mecz od kilkunastu dni. Spokój, pewność, kompozycja kwiatowa z podań, rzutów i ataków obręczy. Ze dwa razy przyflopował, nie może się tego oduczyć, ale większość zagrać to było czyste koszykarskie rzemiosło.

Ważna sprawa, widać pozytywny wpływ Brodacza na pozycje i pewność siebie w ataku Mattise’a Thybulle (13 punktów 5/6 z gry). Bardzo inteligentny i pracowity młodych człowiek, życzę mu jak najlepiej.

Embiid bez fajerwerków (27/10 i dwa bloki). Tyronn Lue nie miał na niego odpowiedzi, zwłaszcza gdy Kameruńczyk przedostawał się na trzeci metr. Zdobyłby ze czterdzieści oczek, ale wyjątkowo mu nie szło na półdystansie (2/10). No i właśnie, nie szło więc reagował.

I tylko wciąż nie wiem dlaczego minuty w dalszym ciągu (nie mam ciągu) DeAndre Jodan (r nie ma – zabrakło). Brak możliwości przejęcia zasłony, dynamicznej reakcji w obronie czy rzutu choćby z bliskiego półdystansu to nie jest kwestia braku formy czy rytmu, ale wieku! Paul Reed proszony na parkiet. Pozdro Doc!

Clippers są dojechani sezonem, który przychodzi im rozgrywać w szpitalnych warunkach. Piąta porażka z rzędu nie dziwi i dziwić nie powinna.


Podziękowania dla Thatylak oraz firmazielonyogrod za szczodrość i  wsparcie GWBA.

Dobrego dnia wszystkim! b

Ostatnie Wpisy

26 comments

    • Array ( )
      Hrabia Monte Christo 26 marca, 2022 at 16:34

      Tak, KG jak zastrzegali jego numer siedział cały czas na trybunach z odwróconą flagą Ukrainy. Ktoś musiał mu poprawić przed wyjściem na środek, bo wtedy już miał poprawnie. Może Allen, w końcu się historią Europy interesuje!

      (16)
    • Array ( )

      Czy ja wiem? Zaczynaja trochę wychodzić jego wady, np obrona i brak kontroli nad tempem meczu/akcji

      (5)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    A kogo obchodzą jakieś śmieszne symbole i akcje? Ktokolwiek chce pomóc, niech pakuje mandżur i pali wrotki. Bo jeśli ktokolwiek żyjąc sobie wygodnie, ogranicza się do wyrażania swego współczucia w internecie, niech lepiej stuli dziób. Jak wojsku ukraińskiemu pomoże np. żółto-niebieska wstążka na nba.com ?

    Len i Mykhailiuk bardzo współczują swej ojczyźnie, ale jednak wolą wygodne życie w USA, niż chwycenie za broń i pomoc rodakom. Niejeden ukraiński sportowiec walczy i niejeden zginął. Ci w godzinie próby dowiedli swego męstwa i odwagi. Tchórze niech zamilkną.

    (-28)
    • Array ( )
      Marcheen Goatat 26 marca, 2022 at 16:47

      GWBA bawi i uczy: WP jako wybitny przykład dychotomii myślenia

      (13)
    • Array ( )

      Czytam artykuły prawie codziennie, ciągle widzę ten komentarz o aborcji. Może faktycznie trzeba cię człowieku wysłuchać. Powiedz, o co ci dokładnie chodzi, o co dokładnie pytasz, co chcesz osiągnąć? Jeśli to jest dla beki, to naprawdę, to nie jest śmieszne, naprawdę, martwię się, że u ciebie w domu jest źle. Jak ci pomóc?

      (8)
    • Array ( )

      z tego co wiem to ostatnio nasze dzielne panie od ośmiu gwiazdek promowały swoje hasła kobietom z Ukrainy, które uchodziły do nas także myślę, że to kawał dobrej roboty gdyż właśnie tego potrzebują najbardziej i zapewne to jest ich największy problem obecnie w życiu…
      gdy myślisz, że bardziej źle nie może już być pani lemparcica otwiero nowe pokłady głupoty…

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Komentujcie wiecej to moze admin zbanuje tego kretyna groszka i bezmózga od aborcji. Przykro sie patrzy na komentarz gdzie 3 na 7 komentarzy to jakies wysrywy inteligntnych inaczej

    (19)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Goatat
    Brawo mistrzu.
    Po co nam ludzie, kładący w sytuacji zagrożenia na szali swoje życie? Uratują nas właśnie tacy jak Ty, którzy będą z przed monitora pie**oliić swoje mądrości o dychotomii myślenia.
    Ale nie martw się. jeżeli będzie trzeba, za życie Twoje i Twoich bliskich też będę walczył.

    Trzymajcie się ciepło.

    (0)
    • Array ( )
      Marcheen Goatat 26 marca, 2022 at 22:00

      Nie wiem na jakiej podstawie wysnułeś tak daleko idące wnioski na temat tego co zamierzam zrobić w razie ewentualnej draki, ale Twoja skuteczność jest na poziomie Baby Wangi. Świat jest trochę bardziej skomplikowany niż Ci się wydaje. Przemyśl to jeszcze.

      (6)
  4. Array ( )
    Drabinka Miami 26 marca, 2022 at 17:54
    Odpowiedz

    Miami tankują. I odpoczywają przed play-off.
    1 lub 2 miejsce to gra z Nets.
    Spadają niżej = 1 runda z Chicago. 2 runda trafiają na “trenera” Riversa, i graja finał z Nets.

    (8)
    • Array ( )
      Drabinka Miami 26 marca, 2022 at 22:06

      Bucks zajmują 2 miejsce w sezonie i w 1 rundzie odpadają z Nets.
      Po 6 meczach. O ile Giannis znowu nie wyeliminuje przez “przypadek” kogoś z Nets.

      (0)
    • Array ( )
      Drabinka Miami 27 marca, 2022 at 04:45

      Po dzisiejszej przegranej Miami z Nets, już nie jestem taki pewny, że Miami tankują.

      Dramat zagrali. A ten Bam to porażka. Grają akcje, pełno zasłon i Ban na czystej pozycji, 5m od kosza dostaje piłkę i ma pełno w gaciach, i oddaje komuś innemu. Bo nie umie rzucać z dystansu.

      Gobert, Ben, Bam, Draymond i jakiś nie rzucający rozgrywający, i miałbym zespół do oglądania 😉

      (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Może warto byłoby napisać o tegorocznym March Madness bo tam jeden kopciuszek tj. Saint Peter’s robi niezła robotę i właśnie awansował do Elite 8.

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Miami się trochę sypie i niestety Jimmy im nie pomoże w budowaniu atmosfery. To świetny zawodnik, ambitny, waleczny, ale tez bezkompromisowy i uparty. Z takim gościem jest wóz albo przewóz, a dodaj do tego Haslema, który nadal uważa się za samca alfa i konflikt gotowy.
    Spolestra i Brylantynowy znowu będą musieli przemeblować skład, bo ten finał z banki to był maks dla tej ekipy. Nie wyobrażam sobie żeby przeszli Bucks, Nets czy Boston w serii play off.

    (10)
  7. Array ( )
    Marian Paździoch syn Józefa 26 marca, 2022 at 20:57
    Odpowiedz

    Beverley to jest debili. Kiedyś kogoś naprawdę wkurzy i dostanie w końcu porządnie po gębie.

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Widać ewidentnie, ze Prince nie oglądał „above the rim”.

    A w kwestii tych smutnych historii na wschodzie i koszykowki to gdzieś mi wpadł ar tyk pokazujący byłego dwukrotnie mistrza z Lalkami Stanisłava Medvedenko ktoś z tu obecnych kojarzy? Był w tym ar t. Pokazywany z karabinem i ze zostaje bronić kraju (zdaje się, ze w Kijowie). Jeśli mało kto kojarzy zaznaczam, ze to nie jest zawodnik z byłej epoki brązu jak to lubi w takich klimatach BLC opowiadać z czarno białymi fotkami. Ten zawodnik ma ledwo 40 dyszki No moze trochę ponad. Pamietam go bardzo dobrze bo grał, a czasem nawet wchodzi w s5 obok Shaqa w jego prime to sobie pomyślcie. Ponoć Kupchak, albo Phil któryś z nich mocno uparli sie na tego zawodnika. Moje zdziwienie w tedy polegało na tym, ze dawali obok Shaqa bardzo młodego zawodnika, ale gdzieś słyszałem argumentacje, ze idealnie pasuje bo nie będzie Shaqowi przeszkadzac. Myśle, ze argumentów pewnie było więcej bo chodzby całkiem rzut z pol dychy i nawet kumal trójkąty, ale ze lubie spiski i te teoretyczne i praktyczne to był to mniej więcej taki czas, w którym delegacje amerykańskie wyjeżdżały na Ukrainę w tamtych czasach robic tam biznesy, wiec pewnie Stanisław dostał rekomendacje.

    (5)

Komentuj

Gwiazdy Basketu