NBA: Milwaukee Bucks protestują, Damian Lillard chce pieniędzy

45

Witajcie, dziś planowana przerwa w grafiku NBA, czekamy na rozstrzygnięcia serii Toronto versus Milwaukee, stąd zamiast relacji meczowej mam dla Was przegląd zakulisowych wydarzeń. Zapraszam do lektury.

We killed it!

Dan Gilbert, osławiony właściciel Cleveland Cavaliers postanowił zabrać głos w sprawie ligowych losów Kyrie Irvinga.

Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że Kyrie opuści Boston. My też mogliśmy zostać z pustymi rękami, patrząc wstecz na ten transfer, ogarnęliśmy to doskonale.

Przypomnijmy, 22 sierpnia 2017 roku (ku zaskoczeniu wszystkich, a mojemu w szczególności) Cavaliers posłali 24-letniego Irvinga (średnie poprzedniego sezonu 25.2 punktów 5.8 asyst 40% zza łuku) do Bostonu w zamian za:

  • pick I rundy draftu -> Collin Sexton
  • Jae Crowder -> Rodney Hood -> picki II rundy draftu i ulga finansowa
  • Isaiah Thomas  -> Jordan Clarkson, Larry Nance Junior
  • Ante Zizic

Biorąc pod uwagę powyższe, a także “brak elastyczności” zaprezentowany przez Kyrie w szeregach Bostonu, który najprawdopodobniej doprowadzi do kolejnej zmiany barw klubowych -> faktycznie Cavs wyszli z tej wymiany obronną ręką. Weźmy pod uwagę, że Irving “zażądał przenosin” stąd pozycja negocjacyjna Cleveland była nie najlepsza.

Przyganiał kocioł garnkowi

Milwaukee Bucks zwracają uwagę na niepolityczne zachowania artysty Drake’a szalejącego wzdłuż linii bocznej Air Canada Centre, naśmiewającego się z niepowodzeń zespołu gości oraz podjudzającego kibiców.

Parkiet nie jest miejscem dla kibiców czy kimkolwiek jest Drake dla zespołu Raptors. Nie bez powodu przy parkiecie są wytyczone linie i granice [Mike Budenholzer]

Serio? Też nie podoba mi się Drake ekstatycznie szturchający coacha Nicka Nurse’a, ale nie przesadzajmy! Bucks we własnej hali puszczają prześmiewczo zapętlony robo-śmiech Kawhi oraz piosenkę dla dzieci o dinozaurach!

Defense!

Dziś w nocy poznaliśmy dziesiątkę najlepszych obrońców NBA. Wymierający to gatunek zawodników więc doceńmy:

First Team: Rudy Gobert, Paul George, Giannis Antetokounmpo, Marcus Smart, Eric Bledsoe

Second team: Jrue Holiday, Klay Thompson, Joel Embiid, Draymond Green, Kawhi Leonard

Nie mam uwag, bo wszystkie najważniejsze postaci są na liście. Dla mnie osobiście najlepsza piątka obrońców (biorąc pod uwagę defensywę indywidualną i zespołową) to: Giannis, Kawhi, Draymond, George i Holiday. Wybór swój motywuję obserwacją chłopaków na przestrzeni całego sezonu, wliczając playoffs.

Obiekcje zgłasza środkowy Myles Turner. Zespół z Indiany zaliczył w tym sezonie trzeci rating defensywny lecz żadnego z reprezentantów Pacers nie ma w dziesiątce obrońców. No cóż, jest miejsce na progres panie Myles!

Wielkie kuszenie Kawhi

Kwestia sporna jak widzę po komentarzach, ja jednak obstaję przy tym, że Kawhi Leonard to najlepszy zawodnik w historii Toronto Raptors. Nie mówię najbardziej zasłużony (tutaj pierwszeństwo mają Vince Carter, Chris Bosh, DeRozan i Lowry) nie mówię najwybitniejszy, jaki kiedykolwiek przywdział trykot zespołu (legendarny Hakeem Olajuwon rozegrał tu 61 meczów) mówię: najlepszy indywidualny sezon, największy indywidualny wpływ na zespół!

Teraz wyzwaniem jest utrzymanie gościa w swoich szeregach. Raptors zagrali va banque wiążąc się z zawodnikiem w ostatnim roku kontraktu, teraz liczą na najlepsze. Trwa wielkie kuszenie. Niejaki Simon Mass, szef firmy deweloperskiej z Toronto, przyobiecał podarować Leonardowi wart kilka milionów dolarów apartament, jeśli tylko zdecyduje się pozostać w klubie. Co na to wszystko sam zawodnik?

Czuję się dobrze, musimy walczyć dalej, mamy szansę przejść do historii [Leonard]

Dame Lillard u progu super maxa

Większość z Was powie “należy mu się jak psu kiełbasa”, ale czy naprawdę tego chcecie fani Portland? Damian Lillard (który bez wątpienia wielkim koszykarzem jest) stoi u progu nowego, super maksymalnego kontraktu.

-> Kontraktu, który zwiąże go z klubem do 2024 roku i opiewać będzie na kwotę 191 milionów dolarów.

-> Kontraktu, który skutecznie zaczopuje budżet płacowy na lata wprzód.

-> Kontraktu, według którego 34-letni zawodnik otrzyma od klubu 48 mln dolarów pensji.

Sytuacja jest następująca, Lillard związany jest z Portland na dwa kolejne lata (do wypłaty 29 mln $ w nadchodzącym oraz 31 mln $ w kolejnym sezonie). Sęk w tym, że jeśli zostanie w tym roku wybrany do All-NBA Team (nieistotne pierwszego, drugiego czy trzeciego) będzie spełniał warunki by uzyskać super maksymalnej wysokości przedłużenie kontraktu. Tego chce agent zawodnika, tego chce zawodnik, tego “chcą” włodarze Portland. Ale czy na pewno?

Zobacz czego dokonaliśmy w tym sezonie. Graliśmy bez wyjściowego centra, bez CJ’a w końcówce sezonu. A jednak wciąż dotarliśmy do finałów konferencji i byliśmy jeden krok od Finałów. To nie wszystko, mieliśmy dwucyfrowe prowadzenie w trzech kolejnych meczach. Myślę, że to potwierdza nasze możliwości w kwestii sięgnięcia po tytuł [Dame]

Tegoroczny dorobek Lillarda to 25.8 punktów 6.9 asyst 37% zza łuku. W playoffs 26.9 punktów 6.6 asyst 37% zza łuku. W finałach konferencji 22.2 punktów 8.5 asyst 36% zza łuku. W drugim meczu serii przeciwko Golden State uszkodzeniu uległo żebro zawodnika. Grał z bólem. Nie wiadomo tylko jak wielki wpływ miało to na jego ograniczony performance przeciwko obronie mistrzów NBA.

Show me the money!

Nigdy nie byliśmy tak głęboko w playoffs, potrzebowaliśmy tego doświadczenia. Wszyscy musimy zrobić progres. Cała grupa, następnym razem gdy taka okazja się pojawi, musimy ją wykorzystać [Dame]

 

Brzmi pięknie, długofalowa strategia, zgranie, zdrowy klimat w szatni, elastyczność myśli szkoleniowej, doświadczenie są potrzebne. Obawiam się tylko, że nowy super kontrakt może skutecznie pozbawić Portland możliwości walki o tytuł teraz jak i w przyszłości. Do sięgnięcia po tytuł potrzebny jest im większy talent (choćby na skrzydłach) a to będzie kosztować pieniądze, których organizacja mieć nie będzie.

Zobaczcie co stało się z Johnem Wallem, astronomicznej wysokości przedłużenie umowy (207 mln $ za cztery lata) jeszcze nie weszło w życie, a Wizard najchętniej dołożyliby młody talent, byle tylko ktoś wyswobodził ich z tego zobowiązania. Co sądzicie?

A teraz popatrzcie w dół. Znacznie lepszym kierunkiem byłoby się wstrzymać jeden sezon. Rzecz wymagałaby pewnych ustępstw finansowych ze strony wszystkich zainteresowanych. Kontrakt 29-letniego Draymonda upływa w lipcu 2020 roku i skorelowany jest z zakończeniem umowy Evana Turnera, Meyersa Leonarda i Mo Harklessa (łącznie uwolnionych zostanie 40.8 mln $).

Dobrego dnia wszystkim, widzimy się w okolicach 14-15. Mamy dla Was mały felieton Grzegorza.

Ostatnie Wpisy

45 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ja24
    Odpowiedz

    Max mu się należy, ale wtedy tak jak mówisz, budżet zaczopowany, perspektyw brak. Czy Dame zejdzie z ceny? Wątpię

    (10)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Myles Turner ma rację, w mojej ocenie spokojnie mógł zająć miejsce Goberta w pierwszej piątce…

    (-6)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zbychu19
    Odpowiedz

    Śmiech Kawhi i piosenka o dinozaurach są akurat zabawne, natomiast pajac z Kanady jest strasznie wnerwiający.
    Taka mała różnica.

    (53)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Faktycznie, wstrzymanie się rok z kontraktem to lepszy krok, aby wygrać mistrzostwo. Tylko ciekawe czy Lillard pogodzi się z organizacją, pokażą czy jest to najwyższy poziom, jak GSW czy dalej zaaaa nimi. No sorry, ale GSW jest tak dobre, bo tam cała organizacja jest zajebi*cie prowadzona, od zaufania zawodnikom po funkcjonowanie całego sztabu i szefostwa, które się nie wtrąca, tylko wykłada kase, pozdro LA.

    Kawhi decision – zdecyduje po końcu sezonu, to czemu wy już się zastanawiacie? Jeszcze nawet nie odpadli

    A co do draki z drake to, myślę, że dla zawodników jest to zwykły kibic, powinien przynajmniej być, a jak nie jest i mają go gdzieś w głowie, to jednak trzeba mu przyznać, to co robi działa. Tak jak kibicowanie “zwykłych ludzi”, tylko on jest bliżej i sobie biega xd

    A Marcus Smart w Firts to jest chyba jakiś FLOP.

    A Marcus Smart w first team to jest śmiech hahaha, taki flopper do tego,

    (-10)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Irving + Durant + Leonard do Lakers. Jeśli Leonard nie zechce – ściągnąć Davisa za wszelką cenę. Fogel poskłada obronę, LeBron taktykę, Kidd ogarnie młodzież. Kolejne 3 lata będzie miazga. Widzę to, czuję, wyczekuję. Liga tego potrzebuje. LeBron zdobywa upragnione ostatnie mistrzostwo, Irving ma w końcu swoją drużynę, Durant i Leonard potwierdzają, że są najlepsi w lidze – nic więcej nie muszą. Zion pomału się dociera w NBA, przejmuje schedę po LeBronie. Tak bym to widział.

    (-37)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Kiedy wkoncu wszyscy zrozumieją ze nikt z GSW (z ich wielkiej trójki:klau,dray,steph) nigdzie nie odejdą nawet za 2 razy większy kontrakt. Oni nigdzie się nie wybierają bo po co? Gsw i tak wyrówna ich każda inna oferte

    (11)
  7. Array ( )
    Hoop#22 Blazers fan 23 Maj, 2019 at 13:03
    Odpowiedz

    Patrzac z perspektywy playoffs panie Admin to PG nawet w kolejenych piatkach defensywnych by sie nie znalazl.
    Jesli tylko kryl CJ badz Lillarda a kryl ich w b.dlugich fragmentach to zwyczqjnie nie dawal rady ( true) , ta bolesna seria obciaza go tak samo jak Westbrooka

    (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie ma opcji, żeby GSW puścili Dramonda. Oni zdają sobie sprawę jak wielki ma wpływ na drużynę. Nie oddadzą go i wyrównają każdą propozycje.

    (7)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Myśle ze drake jest aktualnym odpowiednikiem spike lee w hali MSG, który uprzykrzal życie przeciwnikom dawnych knicks. Wydaje mi się ze jest to ta sama sytuacja i nie powinnismy stosować podwójnych standardów.

    (-3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Super max dla Dame’a to super koniec marzeń o wyższe cele na ładnych parę lat dla organizacji. Kropka

    (15)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Myśle ze drake jest aktualnym odpowiednikiem spike lee w hali MSG, który uprzykrzal życie przeciwnikom dawnych knicks. Wydaje mi się ze jest to ta sama sytuacja i nie powinnismy stosować podwójnych standardów.

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Coach B. ma rację.
    Drake przegina. Prowokacje w stosunku do rywali to jedno, ale przeszkadzanie sztabowi Toronto i zawodnikom to drugie.
    I nie ważny jest jego status, czy znaczenie dla klubu.
    To spoufalanie się z trenerem. Skakanie tuż za plecami.
    Klub powiniem Drakea usadzić.

    (8)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    “kosztować pieniędzy” ? “postaci są na liście”?
    dzieciaki to czytają pany i potem powielaj ą takie klopsy
    nie żebym sie mocno czepiał,ale “dzięki” ferdkowi kiepskiemu w społeczeństwie dalej trwa niezłomnie poszłem, weszłem i inne włancza…
    nie idźcie tą drogą
    pozdrowiska

    (5)
    • Array ( )

      pod Miodka tylko się podszywam 🙂 więc mogę sie oczywiście mylić,ale zdanie brzmi: “Nie mam uwag, bo wszystkie najważniejsze postaci są na liście.” czyli chodzi tutaj o mianownik. najważniejsze (kto/co?) … postacie moim zdaniem. “postaci” – występuje taka forma,ale w innym przypadku. np: ile w tym filmie gra … postaci. i tutaj mi brzmi wporzo. kogo/czego? – postaci, biernik.
      jeśli nawaliłem stek bzdur,to zweryfikuj mnie 🙂
      pozdro

      (0)
    • Array ( )

      dopełniacz nie biernik… sory
      edycja by sie przydała chociaż przez 10 min

      (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    @Fryy
    No wiesz, niewiele drużyn może pozwolić sobie na grę w finałach konferencji, tym bardziej na prowadzenie w 3 meczach blisko 20 punktami przeciwko jednej z najbardziej utalentowanych drużyn w historii. Kto wie, jak potoczyła by się seria, gdyby Jurkic był zdrowy.
    Śmiejesz się ze sweepa, ale sweep sweepowi nie równy. Co innego odpaść w pierwszej rundzie, a co innego w finałach konferencji. Więc z łaski swojej, oddaj Portland co ich, bo szacunek się należy. Ani w starciu z Okc ani z Denver nie byli uważani za faworytów, a jednak ich przeszli i naprawdę niewiele zabrakło (przede wszystkim zdrowia), by przejść także Warriorsów.

    (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    „Krok od finałów…” jak schodził po czwartym meczu minę miał jakby mu Draymond nasrał w trykot.

    (3)
  16. Array ( )
    Nick*...Van Exel 23 Maj, 2019 at 14:02
    Odpowiedz

    Llilardowi supermax należy się jak psu buda . Jest drugim najlepszym rozgrywającym w lidze za currym. Ma mentalność zwycięzcy, nie pali się w ważnych meczach . Wiek 34 lat to idealny czas żeby zejść z oczekiwaniami finansowymi ( spójrz na CP3). Co najważniejsze chłopak jest lojalny wobec organizacji. I w interesie zarządu jest stworzyć zespół w około niego .

    (9)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Portland nie ma wyboru, musi zatrzymać Dame’a bo nawet jakby go puścili i mieli wolną kasę żadna inna wielka gwiazda do nich nie przyjdzie- za mały rynek. Wychodowanie z draftu kolejnego zawodnika tego formatu też mało prawdopodobne. Inna sprawa, że jakby Dame dał im jakiś rabat na poczet budowania składu na mistrza to byłoby fajnie. Niby by stracił z pensji ale zyskałby wizerunkowo co docelowo też można marketingowo przełożyć na kasę.

    (12)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tego co pamiętam to byłby już drugi maksymalny kontrakt Lillarda. Po tym pierwszym też były głosy że klub będzie zaczopowany na lata….

    (2)
    • Array ( )

      I są zaczopowani, oni od kilku sezonów są w top najwięcej placacych zespołów w lidze. Oni co roku powinni z takim budżetem być w finałach konferencji, zrobili to pierwszy raz i wielkie hurra.

      (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Rudy Gobert? Regularnie mielony przez technicznych centrow np. przez Embiida. Nie mowiac co z nim robia PG np. Curry. Poza tym nie zagral pelnego sezonu. Bledsoe w pierwszej piatce? A kogo on zatrzymał? Pierwsze slysze zeby Bledsoe byl takim kozakiem w obronie. Kawhi w drugiej piątce? Bral słów

    (5)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Każdy czarny twierdzi, że należy mu się maksymalny kontrakt, nie liczcie na żadne ustępstwa ze strony Lillarda. Zapytajcie Walla co sądzi o swojej umowie, to powie, że mu się należało jak psu buda, tylko organizacja ma problem i nie umie mu skompletować składu, albo coś w ten deseń. Taka ich natura – piszę tu oczywiście o czarnoskórych z USA, a nie globalnie.

    (7)
    • Array ( )
      miś4 kontratakuje 23 Maj, 2019 at 19:36

      Każdy biały agent czarnego (sportowca) twierdzi, że należy mu się maksymalny kontrakt, nie ustąpi nigdy. Potem będzie tylko twierdził, że organizacja, w której gra, zarządzanego przez białego właściciela nie potrafi ani skompletować drużyny, ani wykorzystać jego potencjału marketingowego. A jego klient zamiast rozwijać swoją karierę tylko marnuje swój potencjał. Taka ich natura – piszę tu oczywiście o białych z USA, a nie globalnie.

      (2)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Drake to taki najlepszy przykład “koszykarskiego WANNABE”. Koszykarzem zawsze chciał być, nie wyszło mu, zostal średnim “raperem”, a teraz na siłę wciska się w zespół i stara się być szóstym graczem. Żałosne. Btw. Obok tak szanowanego reżysera jak i wiernego kibica jak Spike Lee, to Drake nawet nie stał… Nie siedział… What ever.

    (5)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Hmmm, ale przecież gwiazdy (a Damian z pewnością taką jest) zarabiają furę kasy na reklamach i innych kontraktach sponsorskich, jakby zszedł 10 baniek rocznie z zarobków, to raczej krzywda by mu się nie stała (o ile ma łeb na karku).
    A gdy woła maxa (takiego maxa) i jednocześnie gada o drużynie, doświadczeniu, blebleble, to się niestety nie spina….
    Mówcie co chcecie, Kevin może dojrzałością nie grzeszy, ale zszedł z siana, dzięki temu w GSW udaję się utrzymać gwiazdorski skład. Fakt że właściciele chcą i mogą płacić podatek od luksusu, bo i tak przekraczają budżet 🙂

    (1)
    • Array ( )

      Bqrtek, spoko, ale teraz wyobraź sobie sytuację, kiedy zarabiasz naprawdę duże pieniądze z różnych źródeł, za swoje osiągnięcia i “markę” , która sam wypracowaleś… A teraz powiedz sobie “eeee, dobra, te 10 baniek zielonych to sobie odpuszczę w tym roku” 😜😂

      Tak jak napisał kolega poniżej, to również wina pracodawcy, chociaż moim zdaniem największa w tym wina NBA, NBPA i tego, że ktokolowiek sportowcom w ogóle chce bulić takie siano…

      (2)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Opisana sytuacja Portland z kontraktem Lillarda jest dla mnie analogiczną do takiej sytuacji:
    Pracodawca szuka super pracownika i w końcu znajduje idealnego kandydata. Oferuje mu gruszki na wierzbie, żeby tylko go przekonać i w końcu podpisują umowę, w której pracownikowi za wymarzone wyniki należą się horrendalne premie. Na początku wszyscy są szczęśliwi: pracodawca ma perfekcyjnego pracownika, pracownik czuje się doceniony. Nagle okazuje się, że ten pracownik jednak osiąga te wymarzone wyniki i spełnia wszystkie kryteria do pozyskania swojej horrendalnej premii. Wtedy pracodawca zaczyna narzekać, że nie stać go na takie premie, że jak je wypłaci to zbankrutuje. Wszyscy inni pracownicy twierdzą, że to pracownik powinien odpuścić dla dobra firmy, jeśli nie jest egoistą.

    Sytuacja mocno wyimaginowana ale chodzi o zamysł: czyją winą będzie bankructwo tej firmy – pracodawcy, który zgodził się na te horrendalne premie czy pracownika, który na nie zapracował, a potem nie odpuścił?

    Skoro Dame spełni wszystkie umówione kryteria do podpisania hiper-ultra-turbo wysokiego kontraktu, który zaczapuje budżet na 100 lat, to ma do tego święte prawo i nie dziwię się jeśli będzie się domagał tych pieniędzy.

    Moim zdaniem więc – owszem, te pieniądze należą mu się jak psu kiełbasa, ale nawet nie dlatego, że jest supergwiazdą, ale dlatego, że zespół postawił mu warunki, które spełnił dzięki ciężkiej pracy. A to czy warunki były odpowiednie i czy kwoty są dobre dla przyszłości klubu – to już kwestia mądrości/głupoty zarządu PTB 🙂

    Podro!

    (6)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    @ miś4kontratakuje

    Ale z perspektywy białego agenta to bynajmniej nie w trosce o swojego ciemnoskorego klienta, a z uwagi na procent pośrednika od maksymalnego kontraktu 😉

    (0)

Gwiazdy Basketu