NBA: na przypale albo wcale #216

55

Siema, świrusy! Tajemnicą tygodnia było to, co powiedział LeBron swemu młodszemu koledze z boiska, czyli Lonzo Ballowi. Panowie profilaktycznie zakryli usta koszulkami, ale na nic się to zdało, kamery i tak wychwyciły…

“Find your zone and just stay the fuck locked in,” James said. “The media is going to ask you what I told you right now (but so what). Just be aggressive every single day … it’s white noise. That’s all it is. All right?”

No i co myślicie, zastosuje się? Czy może ojciec dalej będzie mądrzejszy i na swoje przekabaci? A może w końcu i na Litwę wyśle, jak pozostałych dwóch budrysów? A właśnie, Litwa, już ich tam witają chłopaki, myślę, że trochę czasu minie, zanim nawykną do europejskich standardów, wszak tam swoim Lambo żaden nie przejdzie… No ale przyznajcie, że wygląda sympatycznie…

Wracając do LeBrona, w ogóle ma ostatnio dobrą prasę, sam Kobe powiedział:

Myślę, że gracz, który najbardziej by do mnie pasował, w moim prime, to LeBron. On jest zorientowany na podania, ja na punkty, wykańczanie akcji. On kreuje, ułatwia, ja wykańczam. Myślę, że te dwa style doskonale się uzupełniają.

Dogadaliby się?

Dobra, sprawdźmy, co tam w kalendarium, dziś 17.12, święta coraz bliżej…

1991: Cleveland pokonało Miami różnicą 148-80, ustalając rekordową różnicę 68 punktów. Co ciekawe, Cavs rzucili w tym meczu 6/11 trójek, a Miami, mając dystansowego specjalistę, Glena Rice’a w składzie, 6/14. Tak się wtedy grało, grit & grind!

1996: ogłoszono top 10 trenerów na 50-lecie NBA. Nazwiska: Red Auerbach, Chuck Daly, Bill Fitch, Red Holzman, Phil Jackson, John Kundla, Don Nelson, Jack Ramsay, Pat Riley i Lenny Wilkens. Kto do zmiany po niemal 22 latach?

2008: CP3 przechwytując podanie Tony’ego Parkera, zaliczając tym samym 108-meczów z rzędu z przechwytem.

Urodziny obchodzi dzisiaj Buddy Hield i nadzieja Celtów na czwórce, Guerschon Yabuselle. Happy B-Day!

Fakty tygodnia

-> Kevin Durant podzielił się swoim komentarzem o obiedzie w towarzystwie Kobe:

(czego się nauczyłem) Cały czas ucz się i rozwijaj, bądź jak gąbka, bądź dociekliwy, czy to w kwestii gry, na czy poza boiskiem. Rozwijaj się, jako mężczyzna, osoba i zawodnik. Łatwo dojść do takich wniosków, spotykając się z Kobe Bryantem

-> poszukiwana ksywka dla młodej gwiazdy, rudzielca imieniem Nicco Mannion. Chłopak wie, co to gra. Red Mamba już zajęte, inne propozycje to Pochodnia, Simply Red, Red Alert, Gingerbread, Agent Orange. Macie co lepszego?

-> retro fakt: Rasheed Wallace miał swój mistrzowski pierścień poszerzany, żeby móc wsadzać go na środkowy palec.

-> Lonzo trolluje NAS’a…

…Cavs trollują Lonzo. Na rozgrzewce przed meczem z Lakers poleciały 3 jego kawałki!

Dobra, lecim:

#Still got the bounce

LeBron swoim wsadem w meczu z Jazz, pokazał, że do emerytury daleko. Już ostrożniej niż kiedyś goni za chase down blockami, ale zapakować piłę wciąż potrafi, odprowadzając ją wzrokiem do obręczy…

#Tribute

Kristaps mówi:

Był w pełni profesjonalistą, kiedy tu grał, więc nie wiem czemu nie mieliby go witać z honorami i wdzięcznością.

A oto video w hołdzie Carmelo, z okazji powrotu do MSG:

#Words of wisdom

The King, o tym, co chce po sobie zostawić w lidze:

Sukces drużynowy to zawsze cel numer 1, ale jeśli jesteś w stanie zrealizować jakieś cele osobiste, osiągnięcia… to również wiele znaczy. Czuję się bardzo dobrze, to mój piętnasty rok w lidze, jeden z najlepszych, jakie miałem, to jak się czuję… chcę, by to trwało. Chcę stworzyć nowy wzorzec dla następnych pokoleń. Zmienić narrację z “OK, skończyłeś 31 lat, najlepsze masz już za sobą, po 12 latach w lidze, czy jaką tam cezurę przyjmiemy.” Chcę to zmienić, żeby następny po mnie mógł dostać kontrakt na 200-300 baniek, będąc w wieku 33 lat. Poważnie, śmiejecie się, a ja mówię poważnie. Chcę to zmienić, nie chodzi o mnie, 15 lat za pasem, 33 lata za 15 dni i wciąż, chcę tego wszystkiego!

#Rest in peace, Craig!

Mija rok od śmierci ikony, Craiga Sagera. Hołdami uczcili go Rockets, swoją przemowę walnął też Steve Kerr(obczajcie krawat i koszulki…

Również ekipa Inside The NBA pamiętała o Craigu.

#Somehow… he likes me

Rodman o kolejnej wizycie u kumpla Kima w korei Płn.

#Money move…

Za tego kartofla płacą w Atlancie 10 tysięcy dolarów

#Will Smith

Jak wielkiego świra miał Michael Jordan na punkcie rywalizacji? Już kilka artykułów było o tym, ale ostatnio u Kimmela swoje pięć groszy dodał aktor/raper Will Smith:

#Long, long time ago

Kobe Bryant wspomina, że uważał, że “rozwali” Jordana w ich pierwszym spotkaniu na boisku.

Myślałem, że zniszczę tego gościa, miałem gdzieś, że mam 18 lat, chciałem krwi. (…) Pierwsze co zrobił, złapał piłkę w rogu, zrobił te swój mały piruet przy linii, ja się nabrałem, a on wsadził piłkę. Uśmiechnąłem się sam do siebie, widziałem ten ruch tysiące razy,a mimo to, poszedłem za zmyłką.

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

55 comments

  1. Array ( )
    ThereIsOnlyOneGod 17 Grudzień, 2017 at 17:05
    Odpowiedz

    Właśnie za to szanuję Kobe’go. Wielki gracz i jeszcze potrafi oddać hołd Bogu… A dzieci i tak napiszą, że LBJ GOTEM 😂

    (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurde, ten wsad Lebrona podczas oglądania meczu jeszcze lepiej wyglądał, ale zastanawia mnie ten Mitchell. Niby ok wszystko, punkty rzuca, ale jest strasznym indywidualistą, martwię się, że to drugi Westbrook

    (4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Przypominam że Jordan grał w drużynie wszech czasów. Lebron też by miał teraz z 5 pierścieni gdyby sobie grał w GSW.

    (-19)
    • Array ( )

      Przecież Lebron miał w szeregach Miami dwóch topowych zawodników ligi, podobnie w Clevland. GSW ma obecnie 4 pewnych allstarow, Bullsi w swoim najlepszym sezonie mieli dwóch. Dla mnie Lebron to top5 all time, ale król jest wciąż ten sam.

      (14)
    • Array ( )

      @xyz
      gwoli ścisłości – all starami z Bullsów Jordana i Pippena byli jeszcze BJ Armstrong oraz Horace Grant

      (11)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nigdy nie widziałem u żadnego gracza takiej pewności siebie jak u Kobego. Od najmłodszych lat nie bał się nikogo i chciał tylko wygrywać.
    Jeśli chodzi o charakter był pod tym względem większy od Jordana i mówię to poważnie.
    Czytam o nim książkę i nie mogę uwierzyć jako był pracowity, skupiony na tym co robi zupełnie imaczej jak 90% jego kolegów z boiska. To naprawdę był tytan pracy. Dziś jak nikt może uświadamiać takich ludzi jak Durant czy Irving widać, że oni potrzebują takich rozmów a kto jest lepszym wzorem pod tym względem niż Bryant?
    Kobe ile bym oddal żebyś jeszcze raz mógł zacząć swoją karierę i cieszyć moje oczy hehe.

    (37)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Hahahahah LeFlop sobie dobiera jakich chce kolegów, Jordan tego nie miał a mimo to i tak wygrał więcej, mówienie że Jordan grał w drużynie wszechczasów to buractwo, gdy jego nie było w Chicago

    (-12)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak, jak curry zdobędzie z 6 mistrzostw z GSW też będziesz mówił że to on uczynił z tej drużyny bestie? Nie sądzę że gdyby teraz Jordan grał zamiast LeBrona w cavs to by wygrali finały 2015 i 2017….

    (-1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    “To tylko jednorazowy przypadek w całym sezonie, wypłaty i tak będą wpływać na nasze konta.” (LBJ na temat nowej formuły ASG)

    “Chcę to zmienić, żeby następny po mnie mógł dostać kontrakt na 200-300 baniek, będąc w wieku 33 lat”

    Ach ci pazerni (political correctness mode on) Afroamerykanie (political correctness mode off).

    (19)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak można nosić koszulkę ze zdjęciem tyrana?Rodmana powinni odstrzelić.W koszu swoje zrobił był dobrym graczem ale teraz siadło mu i to konkręt.Anonim gdyby teraz Jordan grał w Cavs ble ble ble i temat rzeka.MA 6 PIERŚCIENI 6 MVP FINAŁÓW I O CZYM TU DALEJ PISAĆ?

    (2)
    • Array ( )

      Nie oglądałem meczy z Jabbarem,tylko pare powtórek w lipnej kopi więc na jego temat wolę sie nie wypowiadać

      (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    No tak, ale moze gdyby Jordan rozegral wiecej meczy moze by mial kontuzje, jego przerwy w karierze byly na plus do regeneracji organizmu. Dlatego licza sie fakty. LJ jeszcze gra I jak Bog mu da bedzie gral do 40 a jesli bedzie gral tak to we wszystkich najwazniejszych indywidualnych statach bedzie lepszy. Gdyby jeszcze zdobyl te 6 tytulow I bylby najlepszym defensorem czy nie bylby najlepszy?

    (-2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Zawsze te dyskusje damn. Wg mnie jest tam jak powiedział Pippen – MJ jest najlepszym strzelcem w historii a Lebron najlepszym koszykarzem. Przecież LBJ wszechstronnością dużo bardziej przewyższa MJa ale nie ma takiego ciągu na kosz tej iskry która pozwala zdobywać punkty z łatwością jakby grał z przedszkolakami. Amen

    (2)
    • Array ( )
      What Can i Say 5 w plecy only lbj 17 Grudzień, 2017 at 22:49

      Easy ale wypociny.Umiesz liczyć?To licz 6 pierścieni MJ 3 lebronka i 5 w plecy.Policzyłeś?czy IQ nie pozwala.

      (-11)
    • Array ( )

      @What Can i Say 5 w plecy only lbj
      Czyli 7 pierścieni Big Shot Roba >>> 6 pierścieni MJ’a?

      (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    A to sory, dzięki że mnie poprawiłes, no i właśnie o powiedzcie dlaczego to Kareem się nie uważa jako najlepszego gracza w historii? Przecież ma najwięcej osiągnięć.

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Człowieku powtarzam, Jordan grał w najlepszej drużynie w historii, gdyby LeBron grał w tamtych czasach a Bulls tez by zdobył 6 pierścieni pewnie

    (-5)
    • Array ( )

      Gdyby baba miała wąsy byłaby dziadkiem.Takie gdybanie nie ma sensu.Ale jedno trzeba przyznać że obrona za czasów MJ stała na dużo wyższym poziomie.

      (2)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    What can i say… Musiał Ci mocno w dupe wejść ze takim hejtem pałasz. Nie wiem to była twoja jedyna koszulka w 2010 która spaliles?
    Myślę że gdyby KAJ lub Wilt przypadli na lata 90 nikt by dziś nie jaral się tak nazwiskiem Jordan

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Kapciu widać że .Ile MVP finałow ma Horry?i po temacie.Jordan 6 a Horry?bo nie pamiętam.Lebronka 3 w tym 2 ucieczki niedojda

    (-3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Naprawdę ta clickbaitowosc jest xxx, celowo wywolac emocje w sprawie dyskusji o Lebrona i Jordana , sztucznie pompowaną przez ESPN w dół by na gosciu mogli wszyscy zarabiac. Po pierwsze to facet nie ma za grosz klasy, bezczelny, arogancki obrazajacy głowę państwa bo czysci to lewackie gówno ktore rozkradlo USA , wiec intereski zagrozone. Nafaszerowany wszelkiej maści chemią zeby dojna krowa nie zlapala kontuzji i straty nie zabolaly koncerniki. Autentycznosc jego wypowiedzi =0 chodzi o wizerunek króla i bezsprzecznego dominatora, w zwiazku z czym liczy się bardziej narracja o nim niz jego realny wymiar. DO tej nahalnej narracji dołacza sie ten portal co w dobie i tak powszechnej iluzorycznosci obniza jego poziom. Sportowo i mentalnie mniej blyskotliwy niz top 5 all time czyli Jordan Magic Bird Kareem (Duncan, Hakeem,Wilt…) grajacy w erze o tak łatwej obronie, ze przy jego gabarytach i fizycznym sposobie gry nie ma mowy o niższych statach. Nie mozna jednak tych dwoch epok w koszykowce przyrownywac bo nie są rownorzedne w intensywnosci poziomie, charakterze. Nie sztuka jest pobic czas mistrza swiata w biegu przez płotki zabierajac nagle płotki w tej samej konkurencji… a do tego mozna przyrownac reformę zasad na przestrzeni lat w NBA. Nie mozna zatem mowic ze ten byl dobry w tej erze a ten w tej i ogolnie to mamy taka zasade ale no wiadomo NBA sie rozwija blablala , jesli zabierzemy sobie możliwość różniczkowania rzeczywistości to mozna nam spokojnie zabrac mozg i powtarzac kazdy cyniczny bzdet i sie cieszyc, no ale ja w konia nie lubie sie dac robic jak golona owca a do tego trendu takimi postami przylacza sie GWBA.

    (-1)

Gwiazdy Basketu