fbpx

NBA: na przypale albo wcale #409

22

Siema, świrusy! Piękny epilog kariery Kobe Bryanta nam się szykuje.

Jeśli chodzi o tych, którzy mogliby to zrobić, to dla mnie są to dwie osoby: Phil Jackson i Michael Jordan. To najwspanialsi mentorzy, jakich na swej drodze spotkałem, nie tylko jako zawodnik, ale również jako osoba. I wszystko, co mogę powiedzieć, to “dziękuję”, po wielokroć. Bo otrzymałem podczas swej drogi wiele pomocy. Naprawdę wiele pomocy [Kobe]

Tak mówił Bryant w 2017 roku. Po jego śmierci te słowa nabrały jeszcze głębszego wyrazu. Gdy zatem dowiedziałem się, że to właśnie MJ będzie tym, który wygłosi mowę na uroczystości, poczułem że gardło mi się zaciska. Uważajcie, jeśli zamierzacie oglądać ceremonię 15 maja. W MoHegan Sun Arena ktoś będzie kroił cebulę…

Swoją tabliczkę w Springfield dostaną wówczas takie tuzy jak (w nawiasie rok przyjęcia do HoF):

  • Patrick Baumann, wprowadzają Russ Granik (2013) i Vlade Divac (2019)
  • Kobe Bryant, wprowadza Michael Jordan (2009)
  • Tamika Catchings, wprowadza Alonzo Mourning (2014) i Dawn Staley (2013)
  • Tim Duncan, wprowadza David Robinson (2009)
  • Kevin Garnett, wprowadza Isiah Thomas (2000)
  • Kim Mulkey, wprowadza Michael Jordan (2009)
  • Barbara Stevens, wprowadza Geno Auriemma (2006) iMuffet McGraw (2017)
  • Eddie Sutton, wprowadza John Calipari (2015), Bill Self (2017) i Sidney Moncrief (2019)
  • Rudy Tomjanovich, wprowadza Calvin Murphy (1993) i Hakeem Olajuwon (2008)

Jeszcze w temacie pożegnań, zupełnie nieoczekiwanie swój rozbrat z koszykówką ogłosił w czwartek LaMarcus Aldridge. “Today I write this letter with a heavy heart…” mocne słowa, zwłaszcza że to właśnie serce stało się przyczyną przedwczesnego zakończenia kariery zawodniczej. “Przez 15 lat stawiałem koszykówkę na pierwszym miejscu, czas teraz postawić na zdrowie i rodzinę”– mówi LaMarcus, dziękując przy okazji Portland, za postawienie na “chudego dzieciaka z Teksasu“. Ukłon również dla Spurs, za włączenie go do swej familii i Brooklynu, którzy sprowadzili go do siebie, w dalszym ciągu wierząc w jego umiejętności, mimo zmieniających się trendów w dzisiejszej koszykówce.

Bądź zdrów, wielkoludzie!

#Kalendarium

Dziś niedziela, 18 kwietnia. Oto z czym kojarzy się ta data w NBA:

1962: Lakers ulegli Bostonowi w dogrywce Game 7 NBA Finals. Dało to wówczas Celtom piąty tytuł w ciągu sześciu lat.

1966: Bill Russell został trenerem Bostonu.

1994: Dominique Wilkins, grając dla Clippers, stał się dziewiątym zawodnikiem w historii, który przekroczył 24 tysiące punktów. Obecnie takich graczy jest 25, wkrótce do tej listy dołączy Kevin Durant (23 586) i James Harden (22 022).

2001: AC Green z Miami rozegrał swój 1192 mecz z rzędu (bez load management ani innych pauz) śrubując własny rekord.

Urodziny obchodzi dzisiaj Bojan Bogdanović, najlepszego!

#Fakty tygodnia

Te dwie rzeczy, do których odniosłem się we wstępie

-> Stephen Curry nie zszedł poniżej 30 punktów w meczu od ponad miesiąca (dokładnie od 17 marca), rozgrywając w tym czasie 10 spotkań. Właśnie zrównał się z Kobe… jednocześnie ma na koncie 44 trafienia zza łuku w pięciu ostatnich meczach.

-> Julius Randle potwierdza kolejnymi występami, że jest bona fide MIP w tym sezonie. Knicks wygrali pięć meczów z rzędu, po Bostonie (W6) to druga najdłuższa aktywna passa w lidze.

Dobra, lecim!

#Instant classic

Dzisiejszy mecz Warriors z Bostonem był ucztą dla oka.

#Gortat weekly

Marcin Gortat opowiada o kulisach transferów w NBA…

#Shaqtin’ a Fool

Sprawdźcie jakie bezwzględne zasłony stawia Steven Adams, komu udało się rozśmieszyć Kawhi Leonarda i jak poprawił swój strzelecki warsztat Lonzo Ball…

#Bol Bol roll

Bol Bol pokazuje do czego jest zdolny a Toronto tylko się przyglądają.

Przy okazji, kto pamięta kreskówkę Basket Fever?

#Long, long time ago…

Dziś w retro kąciku zabieramy Was w sentymentalną podróż do czasów, gdy na parkietach NBA mogliśmy zobaczyć Mookie Blaylocka. Kto z Was pamięta, jakim harpaganem był D-Lock?

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Mookie Blaylock oprocz gry w NBA zasłynął też w świecie muzyki. Pearl Jam pierwotnie nazywali się Mookie Blaylock poprzez fascynację zespołu jego grą a nazwa ich pierwszego (i najbardziej znanego albumu Ten) pochodzi od numeru koszulki, w którym grał Mookie.

    (31)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawostka: Pearl Jam pierwotnie nazywał się Mookie Blaylock. Po zmianie nazwy, pierwsza płyta PJ została nazwana Ten, od numeru na koszulce, zgadnijcie kogo…

    (10)
  3. Array ( )
    Dlatego pisalismy skrocic sezon 18 kwietnia, 2021 at 21:08
    Odpowiedz

    Wróćmy do pytania: czy z NBA w tym sezonie coś jest nie tak? Oddzieliliście już kwestie pandemii i braku kibiców, ale wciąż macie poczucie, że coś jest z ligą nie tak?

    A gdybym powiedział Wam, że to przez wyniki meczów? Że największym problemem NBA jest nie to, że zawodnicy rzucają za trzy punkty jak szaleni, ale że spotkania kończą się bardzo dużą różnicą punktową!

    Wróćmy do największego obecnie problemu NBA, albo jednego z największych. Kilka dni temu obejrzałem na YT fragment audycji Mike’a Greenberga, dziennikarza ESPN. Znów podał konkretne liczby. Podał fakty, z którymi nie da się dyskutować.

    Greenberg podał takie wyliczenie:

    W tym sezonie 53% meczów zakończyło się różnicą 10 lub więcej punktami.
    Te 53% to największy wskaźnik od 1950 roku!
    Czyli od 70 lat nie było takiej dysproporcji.
    Niesamowite, prawda?

    Jeszcze jakby tego było mało, trzy z pięciu dni z największą średnią różnicą punktową w historii miały miejsce w kwietniu tego roku!

    (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądam wlasnie Pelicans z NYK i musze szczerze powiedzieć Williamson to jest Shaq O’Neal 21 wieku facet jest tsk wielki i silny ze przestawia graczu Kniks jak Shaq 26 lat temu plus jest o wiele szybszy, skoczniejszy i z leoszym rzutem.

    (-4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Co to za debil komentuje mecz Pels NYK tego buca sie sluchac nie ida tylko chyba 1000 razy powiedział “kolego, kolego, kolego,” i Ja cie krece goscia nie da sie sluchac

    (3)
    • Array ( )

      Radek Hyży…były koszykarz. Nawet dzis kogos nazwał patafianem, aż go drugi komentator upomniał . A jak Bullock rzucił za 3 na dogrywkę to chyba z 5 razy wykrzyczał ze Lonzo to by wyrzucił…dramat. Nie rozumiem jak mogli kogos takiego dać do komentowania NBA. Dla niego wszystko jest takie proste i jak ktoś trafi to obrońca wg niego zawsze coś źle zrobił i jak tak w ogóle na tym poziomie obrońca może pozwolić na rzucenie punktów przeciwnikowi. Z niego za to był koszykarz nie z tej planety i on trafiał wszystko i jak kogos bronił to nikt nigdy mu punktów nie rzucił, legenda

      (9)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja właśnie włączyłem ostatnie sekundy 1 kwarty nets-heat.pierwsze czego się dowiedziałem ,Durant opuścił parkiet z kontuzją i już nie wróci do meczu…hehehe…hahahaha…ja już nawet nie jestem zdziwiony.najbardziej zje…..ny sezon w historii mojej zajawy

    (-1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem ciekaw jak wyglądały prywatne relacje na linii KB – MJ. Wszechobecne są zdjęcia/nagrania kiedy to w trakcie meczu Jordan udziela młodemu rad… Ale jak to wyglądało poza boiskiem. Rady życiowe? Biznesowe? Takie tam “ciekawości” szarego człowieka;)

    (2)
    • Array ( )

      MJ to jest cham i buc, do tego żaden businessman (air jordan to dziecko jego agenta i firmy nike w głównej mierze). Nie sądzę, że mieliby o czym gadać poza kontekstem koszykarskim.

      Były w NBA setki ciekawszych personalnie i ludzko osób niż MJ.

      (8)
    • Array ( )

      Ale ja nie twierdzę, że to nie jest geniusz koszykarski. Co nie zmienia faktu, że w innych aspektach niczym nie błyszczy. Jako właściciel klubu w NBA nie ma żadnych sukcesów, jego różne businessy (gastronomia, motoryzacja, inne sporty jako współwłaściciel) w niczym się nie wybijają. Brand air jordan to w głównej mierze przypadek a nie zaplanowana przez MJ strategia. Pieniądze przyszły dzięki dobrej grze w koszykówkę i idącemu przy tym szczęściu w jednej decyzji o wyborze marki obuwniczej oraz boomie na NBA w prime MJ. Że

      Było wielu geniuszy w swojej dziedzinie, którzy w życiu codziennym okazywali zwykli albo nawet słabi, Steve Jobs, Charlie Chaplin, o pewnym austriackim dyktatorze już nie wspominając. Nie róbmy z sportowców czy innych znanych person bogów w każdej dziedzinie.

      (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Siema świry,
    Sorki, że nie w temacie artykułu.
    Byłem ostatnio porzucać po pięciu latach i chętnie bym odnowił zajawkę na samo granie (a nie tylko piwko przy meczu w nocy)
    Chciałbym kupić jakąś niedroga piłeczkę do grania na dworze, możecie coś polecić? Czy tarmak r500 jest warty uwagi?

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Brawo Adebayo!!!!Bam Bam Bam:))))))hehe (kazda przegrana Brooklyn miod na moje oczy);) co myslicieno Durancie??czy to nie poczatek konca???

    (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Bam zrobił robotę, Durant łapie kolejną prawdopodobnie nie nazbyt poważną kontuzję, ale to pokazuje, że organizm w różnych miejscach mu się sypie. Wiek i eksploatacja połączone z nietypową fizjonomią, która dodatkowo naraża go na urazy sprawiają, że faktycznie powoli następuje zmierzch jego kariery. Oby nie, bo gracz fantastyczny. Irving drugi mecz z rzędu gra masakryczny piach, Shamet dzisiaj świetnie, ale nie nastarczył na Miami. W kwestii play-in tournament na wschodzie, wydaje mi się, że głównym kandydatem do załapania się na 10 miejsce są aktualnie Wizards. Gafford gra ekstra od momentu przybycia z Chicago, a Westbrook potrafi go należycie wyeksponować (już nie pierwszy środkowy “stworzony” przez Westa). Co więcej, Czarodzieje są w gazie i wyglądają, jakby faktycznie najmocniej im zależało na dalszej grze. Toronto są w stagnacji po fiasku handlu Lowrym, Trent się rozwija, ale przebudowa jest nieunikniona, Chicago są na początku eksperymentu LaVine-Vucević, którego efekty pokaże nam dopiero przyszły sezon, zatem zostają właśnie Wizards, którzy mają z tych drużyn najlepszy terminarz do końca sezonu. Aż ciekawość bierze jakby wyglądał Waszyngton pod wodzą takiego Thibsa – materiał ofensywny jest lepszy niż w Knicks, a jakby tam ktoś jeszcze zaszczepił wirusa obrony, to ta drużyna mogłaby być znacznie lepsza, no ale tego to się już nie dowiemy.

    (7)

Komentuj

Gwiazdy Basketu