centered image

NBA playoffs to czas gwiazd: niepowstrzymywalni Kyrie, Harden i Antetokounmpo!

33

Jak to mówią w Ameryce: first things first. Zambia Basketball: po 48 godzinach od rozpoczęcia zbiórki mamy na koncie 3️⃣3️⃣8️⃣0️⃣ złotych, które pochodzą z kieszeni 233 czytelników. No powiedzcie, czy to nie jest piękne uczucie? Szczegóły akcji w linku poniżej: /budujemy-boisko-do-koszykówki-w-Zambii/

indiana pacers 91 boston celtics 99

Tegoroczne playoffs nie przestaną mnie zadziwiać. Po raz kolejny Indiana gra piękny zespołowy basket, przejmuje inicjatywę, dominuje nad rywalem by w drugiej połowie dostać zapaści i stanąć na środku trasy. Przez OSIEM minut czwartej kwarty goście nie potrafili zdobyć choćby jednego punktu! W tym czasie chytry jak zwykle Boston zaliczył serię 16-0 czym wszelki deficyt odrobił. A więc mecz na styku, niezwykle nerwowe ostatnie dwie minuty, a w nich znów brak zdobyczy punktowych Pacers. Na koniec jeszcze ten wyrzut piłki w aut… i strata piłki w kolejnej akcji.

Stara maksyma: gwiazdy grają w playoffs. Niestety goście swą gwiazdę Victora Oladipo stracili wiele miesięcy wstecz, za to po drugiej stronie Kyrie Irving zagrał dziś koncert: 37 punktów 6 zbiórek 7 asyst 2 bloki 6/10 zza łuku 15/26 z gry. Bez błyskotliwości tego gościa nic by dziś z Bostonu nie zostało.

Al Horford zainfekowany, oczy zamglone. Za wyjątkiem zrywu w czwartej ćwiartce niemal niewidoczny ofensywnie. Słaba dyspozycja Marcusa Morrisa (0/8 z gry) więc pałeczkę drugiego obok Kyrie strzelca przejął chłopak nazwiskiem Jayson Tatum: 26 punktów 11/20 z gry.

detroit pistons 99 milwaukee bucks 120

Sporo zamieszania wywołał komunikat, że Blake Griffin szykuje się do występu. Ostatecznie nie zagrał i szczerze mówiąc nie widzę sensu ryzykować poważniejszej kontuzji, bo Milwaukee Bucks i tak przejdzie do kolejnej rundy. Pistons walczyli dzielnie, skrupulatnie obchodzili się piłką, wymusili parę przewinień Giannisa, a przed przerwą przypomnieli o sobie strzelcy dystansowi (Kennard & Galloway). Powstanie zostało jednak prędko i dobitnie stłumione w trzeciej kwarcie zakończonej rezultatem 35 do 17.

Giannis Antetokounmpo w ograniczonym czasie 30 minut dostarczył 26 punktów 12 zbiórek 4 asysty 2 bloki przy 11/18 z gry. Ponoć daleko mu do 100% dyspozycji, kolano daje się we znaki więc sztab trenerski robi co może, by minimalizować jego obciążenia pracy. Nabity jak lufa czołgu Eric Bledsoe również nie miał trudności z uzyskaniem pozycji rzutowych 27 punktów 6 asyst 11/19 z gry.

Pisałem już, ale powtórzę: Bucks są o klasę lepsi w każdym elemencie rzemiosła. Ich pomysł na grę wydaje się, a w zasadzie jest nowocześniejszy. Mają przewagę fizyczności, zasięgu, motoryki, ale i talentu. Także rzutowego i na ławce trenerskiej. Wszelkie próby obrony strefowej również nie znajdują przeciwko tym facetom zastosowania.

Na tym etapie jego kariery, chcesz by rzucał z dystansu. Jednak przyjdzie dzień gdy Antetokounmpo zacznie konsekwentnie trafiać zza łuku. Wtedy wszyscy będziemy w opałach [coach Dwane Casey]

utah jazz 98 houston rockets 118

Ten sam trend: grają gwiazdy. Oba zespoły mają swoje mocne i mniej mocne strony, ale koniec końców talent indywidualny Jamesa Hardena (32 punkty 13 zbiórek 10 asyst 8 strat 6/13 zza łuku) oraz siła ogniowa (17/42 zza łuku) jaką potrafią wygenerować Broda z kolegami są poza zasięgiem Utah. Ci przez cały sezon ukierunkowywali gwiazdy rywali na prężącego się w środku obrony Rudy’ego Goberta, czym skutecznie rozbijali chemię i zespołowość przeciwników. Ich tożsamość została wykuta na własnej połowie, więc przy dynamicznym rzutowo Houston całkowicie się pogubili. Przede wszystkim: ci faceci chcą grać izolowany basket, nie mają z tym najmniejszego problemu, to ich styl!

39:19 po pierwszej kwarcie: swoboda, pewność, entuzjazm w działaniu. Jeśli Houston ma w tym roku sięgnąć po mistrzowski tytuł stanie się tak dlatego, że wszyscy wokół Hardena są dawno wyzbyci ego, włącznie z trenerem. Kto widział jak Mike’a D’Antoni na ławce instruował Chris Paul (17 punktów 5/11 z gry)?

Dobrego dnia wszystkim! Aha jeszcze jedno: kto w tym roku jedzie na Draft Camp?

DLACZEGO POWSTAŁ DRAFT CAMP? Bo każdy koszykarz najbardziej kocha grę. A w Polsce tej gry jest zdecydowanie za mało, nawet jeżeli trenujesz w dobrym klubie. Godziny treningu bez doświadczenia meczowego to za mało. Szczególnie, że wakacje w porównaniu do USA to wielka pustynia.

Ostatnie Wpisy

33 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Stara maksyma: gwiazdy grają w playoffs

    Poprawmy to. Kyrie jest dobry żeby sobie pograć z Indianą i na tym się jego przygoda skończy. Toronto i Bucks to za wysokie progi.

    (-9)
    • Array ( )

      Nie wiem czemu minusują, Boston nic nie pokazuje i nawet z pozbawioną swojej gwiazdy Indianą się męczy, a ratuje ich pokaz umiejętności Irvinga. Raptors i Bucks mają jeszcze większe gwiazdy niż Kyrie (Kawhi i Antek też są w stanie lekko licząc zrobić 35-45 pkt w meczu jeśli będzie potrzeba). Tam dobry mecz Irvinga i 90 pkt zdobytych przez cały zespół to będzie za mało.

      (2)
    • Array ( )

      Prawda jest też taka, że Indiana to zespół dobry defensywnie co odzwierciedlają wyniki w serii. Siłą Bostonu są matchupy i nawet na Antka znajdzie się kozak (Ojeleye). Barkley powiedział, że Boston można oceniać dopiero od 2 rundy i coś w tym chyba jest.

      (7)
    • Array ( )

      Ojeleye vs Antek hahhahahahahhahahhahahah no kozak kozak rzeczywiscie, nie moge sie doczekac tego matchupu 😀 Mysle ze Ojeleye bedzie kluczowym zawodnikiem tej serii i pogromca Antka 😀
      Prawda jest taka, ze gdyby gral Oladipo, to z baaaardzo duzym prawdopodobienstwem byloby teraz 2:0 dla Indiany i bostonik moglby pakowac powoli sprzet wedkarski.

      (-1)
    • Array ( )

      @ Asdd
      To wróć do playoffów w poprzednim sezonie i zobacz jak Stevens wystawiał Ojeleye przeciwko Antkowi. Nie chodzi mi o to, że Ojeleye jest takim kozakiem, że powstrzyma ZUPEŁNIE Antka (nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie to zrobić). Chodzi mi o to, że Boston jako jeden z niewielu zespołów ma taką głębię składu i matchupy przygotowane pod każdą z gwiazd.
      Gdyby gdyby… W tamtym sezonie Celtics grali bez Kyriego, Haywarda , kilka meczów bez Smarta i jakoś doszli do ECF. Nie lubię takich wymówek. Zresztą o czym my dyskutujemy. Indiana w pierwszym meczu rzuca 8 punktów, w drugim nie ciągnie 4 kwarty. Mimo że lubię Indianę to jednak Boston samym doświadczeniem i kunsztem trenerskim zjada ich na śniadanie. Zwykły hejt przez Ciebie przemawia 🙁

      (7)
    • Array ( )

      To teraz dowaliłeś… Kyrie to jedyny pg w lidze który w bezpośrednim starciu z currym może ten pojedynek wygrać

      (0)
  2. Array ( )
    Antyfankrokówisedziowania 18 Kwiecień, 2019 at 11:08
    Odpowiedz

    Co to za gif z Hardenem ? Dlaczego nie ma całej akcji czyli … pudła 😛 I te kroki, no masakra i weź komu wytłumacz dlaczego oglądasz NBA

    (1)
    • Array ( )

      Zapominasz o tym, że Kyrie nie jest jedynym zawodnikiem w drużynie.
      Jeżeli dojdą do drugiej rundy to on akurat nie zawiedzie…

      (4)
    • Array ( )

      Zrób wszystkim przysługę o nie oglądaj…

      Bo jak LeBron robi czterotakty nie ma takiego beczenia. Ale cokolwiek zrobi Harden zaraz dupka szczypie i trzeba się wypłakać w komentarzach jaka ta liga słaba.
      Gdzie byłeś jak LeBron zdobywał po krokach punkty dające mu 6 miejsce na liście najlepiej punktujących wszech czasów?

      Żałośnie jest te gadanie. Jednym się wytyka coś na każdym kroku a innym wolno i nikt o tym nie pisze

      (-12)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Taki mam pomysł odnośnie Lakers:

    Wall, jr smith, melo, lebron

    Pozbyć sie młodych w transferze koniecznie

    Moze Antonio Davis wróci z emerytury- to nie Anthony ale chwilkę zajmie zanim sie kibice zorientują

    Powrót powszechnie lubianej legendy Lakers, Dwighta Howarda tez możliwy

    i to i tak lepszy skład niż Magic zbudował

    (12)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie że już tyle uzbieraliamy ale troche mała frekwencja skoro czyta nas kilka (kilkanaście?) tysięcy osób, a wpłacił tylko 233 osoby.
    Panowie stać nas na więcej!

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dość irytujące jest już to najeżdzanie na Hardena, że żaden MVP, że prędzej zasłużył Jared Dudley itd. Gość trzaska kosmiczne statsy i nie są to puste liczby które nie przekłądają się na grę drużyny typu Westbrook. Harden swoją grą napędza cały gameplay Houston, trafia, po podwojeniach asystuje, robi ogrom miejsca strzelcom i Capeli, pieknie to funkcjonuje. Także moim zdaniem szane na MVP 65% HArden 45% Giannis

    (15)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Z całym szacunkiem do Admina jak zwykle, ale w opisie meczu Detroit nie podobała mi się wstawka o tym, że skoro oczywiste jest, że Milwaukee i tak przejdzie do następnej rundy, to bez sensu jest by Griffin zagrał ryzykując powazniejsza kontuzje.

    Takie myślenie jest błędne, ponieważ z góry wiadome jest ze Detroit odpadnie, ale jeżeli ktoś już wchodzi do PO, nieważne czy z pierwszego-czwartego-ósmego miejsca, to jest to gra o najwyższe laury i warto zainwestować wszystko co się ma oraz pokazać basket i zadziornosc od początku do końca…

    Szczególnie w czasach NBA, w których absolutnie nie jest pewne to, czy drużyna zacznie następny sezon w takim samym składzie i nikt tak do końca naprawdę nie wie, jaki będzie ustawienie drużyn w następnych playoffach.

    Zrozumiała dla mnie jest sytuacja, w której w 3/4 sezonu zasadniczego drużyna odpuszcza walkę o PO że względu na kontuzje obecne czy przyszłe, zmiany kadrowe czy tankowanie. Ale jak już wszedles do PO, to wydaje mi się, że masz z siebie dać 200% talentu i charakteru. Teraz jedziesz po całości, albo się w ogóle za to nie zabieraj.

    Taka luźna dywagacja 😊 pozdrawiam z Norwegii redakcję i czytelników, zdrowych wesołych świąt.

    (7)
    • Array ( )

      @olas
      Tu chodzi o to ze griffin grając następny mecz z lekką kontuzją może przez przypadek nabawić się czegoś gorszego jak zerwanie Achillesa albo inne wiązadła. Co z tego ze wyjdzie i zagra ten mecz jak maksymalizuje szanse kontuzji która kozę zakończyć jego kariere

      (8)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe LALSoGD
    Odpowiedz

    Polecam obejrzeć mecz Bostonu-Indiany prawdziwy koncert zespołowego basketu, cholernie twardej obrony (jak na te czasy, sędziowie nie gwizdali dużo i dobrze) i emocji do samego końca, no i bomb z dystansu na remis. Kyrie I future of Boston, czyli Tatum dali popis strzelecki, ale Bogdanovic nie był dłużny. Mecz cudo po prostu. Dla takich meczów oglądam NBA, a nie ten syf w RS

    (5)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Swoja droga patrzcie jak defensywnie stoi Westbrook, w porownaniu do np Rondo spowolnionego przez kontuzje. Jak Damianek szaleje w tej serii, a jak gral kryty przez Rajona i to z potencjalnie slabsza druzyna niz OKC.

    (1)
    • Array ( )

      Jestem wielkim fanem Lillarda i oglądałem oba mecze, ale on te punkty zdobywa kryty głównie przez George’a (Wiadomo czasami też przeciw Westbrookowi j Shroederowi) Na YouTube są skróty jego meczów więc jeśli chcesz zerknij sobie , można to łatwo dostrzec. W końcu playoff time!! Miłego dnia 🙂

      (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Przychylam się do komentarza Olasa pragnąc dodać jeszcze jedną kwestię. W Detroit jest problem z zapełnieniem hali w sezonie , i chodzi o to ,by kibiców zachęcić do przychodzenia na mecze. Jedno zwycięstwo z BG u siebie ,a kibice być może zyskaliby trochę wiary. W dwa zwycięstwa ciężko uwierzyć …Jeśli Blejk ma grać na 50 % to rzeczywiście to nie ma sensu…

    (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem za Houston, ale dla Utah to jeszcze nie musi byc koniec serii, dzis oddali o 18 RZUTÓW WIECEJ, takze jest nadzieja, dla fanow Jazz

    (-1)

Gwiazdy Basketu