NBA: Powell w Chicago, Collins w Detroit, Smart w Houston, Lakers z niczym

Coroczne, wakacyjne NBA free-agency rozpoczęło się dziś nad ranem. Sprawdźmy co się dzieje:
Los Angeles Lakers: plan na free-agency
LeBron już wczoraj poinformował władze LA Lakers: „nie wracam, układajcie sobie wolną agenturę beze mnie”. 41-letni James po ośmiu sezonach opuszcza złoto-purpurową łajbę, a komu smutno, ten niech patrzy jaki cyrk sprokurowany zostanie u kolejnego pracodawcy. Czy będą to Golden State Warriors? Wszystko na to wskazuje. James wyczekał aż zgodnie z przepisami Lakers zagwarantują kontrakt jego syna, po czym rzekł: auf wiedersehen!
Tym samym całkowicie zmienia się układ finansów Lakers. Ograniczenia i limity (już) nie interesują mnie! Budżet płacowy na graczy to 165 milionów dolarów, z czego gwarantowane kontrakty LAL (wliczając Lukę, nową umowę Reavesa czy powrót Aytona) to ledwie 85-95 milionów, w zależności od tego jak zarządzą przyszłością pozostałych free-agentów, między innymi Rui Hachimury.
Tu się robi miejsce na topowe nazwisko i zastanówmy się kto mógłby to być. Obwód jest już obsadzony, potrzebny jest wysokiego kalibru gracz podkoszowy. Koniecznie stanowiący zagrożenie gdy mu podać nad kosz, koniecznie sprawny w obronie, a jeśli miałby do tego w miarę powtarzalny rzut z dalekich odległości, to już w ogóle bajka. Niestety na rynku wolnych agentów takich zawodników praktycznie nie widuje się.
Jest zastrzeżony Jalen Duren, któremu nie spodobała się propozycja Pistons i zaczyna stawiać warunki. Jest niezastrzeżony Mitchell Robinson, ale to przecież nie materiał na czołową postać NBA. Wciąż obstaję przy tym, że najlepsze na rynku nazwisko, jakie mogliby pozyskać Lakers to Walker Kessler z Utah, oczywiście nie za maksymalne pieniądze. Kessler i Hayes jako środkowi to już byłby start. Aytona najchętniej „wypożyczyłbym” do Trefla, jeszcze dopłacił. A co, miałby przynajmniej używanie w trójmiejskich klubach nocnych.
Do współpracy próbowałbym zaprosić wszystkich atletycznych swingmanów z rzutem i głową na karku: Bena Mathurina, Normana Powella (już przepadł), Ousmane Dienga (także przepadł), Quentina Grimesa (ponoć Lakers mocno walczą). Potrzebuję dynamiki, obrony, fizyczności, zbiórki, łącznika pierwszej i drugiej linii defensywy. Kogoś z afrykańskim rodowodem, z dobrym zdrowiem i żylastego, potrzebuję konia pociągowego. Swojego OG, swojego Siakama, swojego Luola Denga. Tego szukam na rynku, ale nie ma, nie ma panie!
Ktoś powiedziałby Jaylen Brown. Czołowy szturmowiec NBA, niezadowolony ze swego statusu w Bostonie. O nie, to nie jest dobry układ. Tu nie trzeba kolejnych graczy izolacyjnych, kolejnej dawki ego, tu trzeba twardych ludzi od czarnej roboty.
PG: Luka Doncic
SG: Austin Reaves / Cameron Carr (R)
SF:
PF: Jake LaRavia
C: Walker Kessler (??) / Jaxson Hayes (?)
W ostateczności niech już będzie taki trzon, nic więcej nie uda się złożyć w jednym, krótkim okienku. To będzie musiało dojrzeć. Można kombinować z transferami, coś ugrać poprzez sign and trade Hachimury, dołożyć Aytona, może tego młodego rookie, ale sami widzicie, że sztaby szkoleniowe nie są w ciemię bite. Kolejne zespoły pozbywają się koszykarskiej patologii, stawiają już nie na maksymalizację talentu, ale na dopasowanie kompetencji, przypisanie ról, koszykarskie IQ i długofalową współpracę, który umożliwia z czasem wejść na wyższy poziom sportowy.
Tak było z Indiana Pacers w 2025 roku. Tak było u tegorocznych New York Knicks. Teraz pora na kolejnych. Hornets, Grizzlies, Hawks… wszystkich, którzy eliminują złe nawyki i braki percepcji, istnieją duże szanse, że jakość ich gry pójdzie naprzód.
Doncic będzie nawoływał by zatrudnić centra, kolejno gracza pokroju PJ Washingtona, Derricka Jonesa Juniora, a może właśnie tych dwóch: atletycznych, biegających, defensywnych. Tak to należy obudować i lepiej powoli, cierpliwie, ale z sensem.
NOWE KONTRAKTY, NOWI PRACODAWCY:
-> Środkowy Jock Landale zostaje w Atlanta Hawks (1 sezon / 14 mln $) z czego bardzo się cieszę, bo jako drugi center, jest wybitnie kompetentny, żeby nie powiedzieć kompletny. Bywa, że brakuje mu szybkości, zdrowia, ale to myślący gracz, umie podać, walczyć na deskach, na dodatek okazjonalnie przymierzy za trzy.
Co jest istotne, Hawks zrezygnowali z usług Jonathana Kumingi, z którym nie wiążą przyszłości. Sami widzicie, wszelkie niedostatki charakteru czy percepcji są powoli z NBA czyszczone albo trafiają na właściwe miejsce w szeregu. Kuminga ma trudności z przyjmowaniem i realizacją instrukcji, nie idzie mu współpraca, łamie schematy, szwankuje u niego decyzyjność, a „samograjów” w tak utalentowanej lidze, poważnym zespołom nie trzeba. Do tego dochodzą zawyżone oczekiwania finansowe. Kuminga to kolejny po Cameronie Thomasie talent ofensywny, którego liga powoli wypluwa.
-> Wspomniany wyżej Ousmane Dieng zostaje w Milwaukee Bucks, przyjął trzyletnią ofertę w kwocie 17.5 milionów dolarów. No cóż, będzie tłoczno w szatni Wisconscin po transferze Giannisa, ale jak to się mówi, przetrwają najsilniejsi.
-> DeAndre Jordan zostaje na kolejny rok w New Orleans Pelicans, nie wiem po co i na czym to polega, ale będzie to dla faceta dziewiętnasty sezon w lidze. Zdrowie mu dopisuje, zajmuje ciałem ogrom miejsca pod koszem, zbiera piłki, ale czy oni dla niego w ogóle znajdą minuty?
-> Tim Hardaway Jr związał się z Miami Heat (jeden sezon 6.5 miliona $) i to jest dość duży news zważywszy, jak bardzo South Beach potrzebuje obecnie doświadczonych graczy o profilu 3 & D. Denver puściło swego snajpera wolno, w innym wypadku nie stać by ich było na zachowanie skrzydłowego Peytona Watsona, który stanowi priorytet.
40.7% zza łuku przy sześciu próbach średnio w meczu trafiał THJ. Myślę, że w Miami będzie mu szło równie dobrze.
-> Kobe Sanders wraca do Los Angeles Clippers, nowa umowa opiewa na 11.2 milionów $ za cztery lata. LAC idą w młodzież, a co im pozostało? Przemęczą te dwa lata z Brandonem Ingramem albo go wymienią wraz z Garlandem na większe nazwisko. Nadal stoję na stanowisku, że Garland i rookie Wagler nie sprawdzą się jako tandem obwodowy.
-> Keon Ellis żegna się z Cleveland, od nowego sezonu będzie występował w Brookly Nets (dwa sezony 18 mln $). I tak go nienależycie wykorzystywał trener Kenny Atkinson, sądzę więc, że nie było wielkich wątpliwości. Poszedł za chlebem.
-> Super snajper Luke Kennard czmycha z Lakers, związał się właśnie z Phoenix Suns (dwa sezony 13 mln $). Uwaga na ekipę Luki Doncica, bo robi się rzadko.
-> Zach Collins, drugi środkowy Chicago Bulls, zostaje w klubie, nowa umowa opiewa na 17 mln $ i została zawarta na dwa sezoby.
-> Dean Wade stanowi bardzo cenny nabytek Philadelphia 76ers. Brakowało obrony, brakowało ukłucia za trzy z silnego skrzydła Sixers, warunki nowej umowy to 39 mln $ za cztery sezony. Cleveland będą sobie pluć w brodę, ich skład się rozwadnia, a spacing zaczyna wyglądać tragicznie.
-> Bogdan Bogdanovic leci do Houston Rockets, na jednorocznym kontraktcie. Tuż za nim, być może nawet w tym samym odrzutowcu, leci Marcus Smart, który macha na pożegnanie Lakers. W zeszłym sezonie grał grubo poniżej swej rynkowej wyceny, a teraz otrzymał… równie niewiele… ledwie 13 milionów dolarów za dwa lata.
-> John Collins zasila szeregi Detroit Pistons (51 mln $ / trzy lata) i tu się na moment zatrzymajmy. Oto co sądzę na ten temat:
John Collins w Detroit Pistons!
Okej. Jest młodszy, bardziej atletyczny niż Tobias Harris, z którego DET wycisnęło już chyba wszystek sok.
Pobiega na obręcz, pogra jako „oszukany” center, będzie ładował z góry, smecze robił.
Liczymy, że z rogów parkietu przyceluje na zawołanie,… pic.twitter.com/slJ8jahY8o— Bartek Gajewski 🇵🇱 (@gwiazdyB) July 1, 2026
-> Norman Powell opuszcza South Beach, dołącza do Chicago Bulls, którzy zaoferowali aż 45 mln $ za dwa sezony. Tym samym roster Byków jawi się następująco:
- PG: Josh Giddey / Tre Jones
- SG: Norm Powell
- SF: Matas Buzelis / Isaac Okoro
- PF: Caleb Wilson (R) / Patrick Williams / Mo Gueye
- C: Nicolas Claxton / Jalen Smith / Zach Collins
Na przedłużenia umów czekają jeszcze Anfernee Simons oraz Colin Sexton, ale przyjście Powella najpewniej oznacza odejście przynajmniej jednego z wymienionych. Tak czy inaczej, będzie prędko, dynamicznie i do przodu. Bulls jawią się jako jedna z perełek NBA league-pass na przyszły sezon.
-> PF/C Ariel Hukporti zostaje w New York Knicks, warunki to jeden sezon i ledwie 3.4 miliona dolarów gaży. Na temat Jeremy’ego Sochana nadal cisza, nie stanowi niczyjego priorytetu i jeśli ma się uchować, znaleźć gdzieś zatrudnienie, stanie się tak z uwagi na jego charakter:
Myślę, że na tym etapie, karierę Jeremy’ego Sochana w NBA może przedłużyć przede wszystkim jego charakter. Pasuje tam. W odróżnieniu od takich postaci jak np. Ben Simmons, Jeremy to dobra morda, jowialny, nietoksyczny charakter i warto takich mieć choćby i na samym końcu ławki. pic.twitter.com/CqFU0GdMgH
— Bartek Gajewski 🇵🇱 (@gwiazdyB) July 1, 2026
-> Nikola Vucevic opuszcza Boston, wraca do Orlando na kolejny sezon (kontrakt jest jednoroczny, wart ledwie 3.9 mln $, czyli minimum dla weterana). To będzie zapewne ostatni sezon Czarnogórca za oceanem, wszystko na to wskazuje, więc postanowił wrócić do swego „matecznika”. Przyda się jako stretch five z ławki, czemu nie! Za te pieniądze grzechem byłoby go nie przyjąć. W ekipie Orlando zostaje także Jevon Carter.
-> Mike Conley dogadał się na jednoroczny kontrakt (także minimum dla weterana) w Bostonie. To będzie dwudziesty sezon tego doświadczonego rozgrywającego. Zdrowie siada, nie lata już tak długo i szybko co niegdyś, ale koszykarskiego IQ nigdy dość.
-> Mo Wagner zagra na Brooklynie, umowa środkowego z Niemiec opiewa na 19 mln $ za dwa sezony. Chłop jest po ciężkiej kontuzji, w zeszłym sezonie wrócił i wyglądał jak najgorszy podkoszowy obrońca NBA. W pełni zdrowia i urody to jednak gwarant 10 punktów, 5 zbiórek i dużego zaangażowania po obu stronach. Rzuca za trzy jeśli go namówić! Nets będą pewnie symulować z nim nowe, szersze warunki, lepszy spacing dadzą zatrudnianym atletom, ale coż to będzie za cudaczna ekipa!
Jak to wszystko przyjmujecie jak dotychczas? Jeśli pojawiają się pytania: śmiało, jutro zrobimy Q&A. Patronami odcinka są Emcemat oraz Wytck. Z tego miejsca dziękuję także ludziom, którzy wczoraj kupili moją książkę „I Love This Game II”.
https://sklep.gwiazdybasketu.pl/










Robinson poszedł do Bostonu… ☹️ kogo można wziąć na jego miejsce?.?
Oho Lakersi porobili na rynku
Dzięki za artykuł! Już trochę kolejnych wieści: Kessler w Lakers, a Robinson w Celtics …
Jest ciekawie. Chicago podoba mi się. Wciąż czekam co też zrobią jeszcze Nuggets i jak uzupełnia skład Heat. Hardaway śladami ojca, spoko, ale to wciąż nie za wiele….MZ…
Lakers nie próznują Kessler 130/4, Mamu 52/4, Grimes 60/4 i Sexton 19/2 a Hukporti podpisał ten kontrakt z 76ers.
Lakers w kilka godzin zbudowali potężny szkielet drużyny. Admin, wypowiedź się proszę 🙂🙂
Lebron jaka kalkulacja z synem xd jak wleciał gwarantowany dla niego to sam zwinął manatki. Dla Lakers to cud że nie zdecydował się zostać. Ciekawe co zrobią z bronnym. Dwa lata grania ogonów się szykuje.
LeBron wybierze pomiędzy Miami, a Cleveland.
Bardziej Miami. Dwóch mega obrońców pod koszem i James jako rozgrywający? Już raz był królem asyst. W takim przypadku wiadomo przydałby się dobry ballhandler ale bez kasy Miami nikogo ciekawego raczej nie wyciągnie.
James szuka swojej ostatniej szansy na piąty tytuł, a Warriors tego nie zapewnią, bo Davis to mrzonka.
Davis to szklanka…
Sandro Mamukelashvili
Oprócz Grimesa
Collin Sexton
w LA
Mnie ciekawi co zrobią Denver.
Są plotki, że Browna ściągnął za Murraya i to mi się podoba bo Jamal stał się najgorszym ubijaczem piłki w lidze. Brunson odpuścił i między innymi to dało im tytuł. A Murray w PO wyglądał beznadziejnie. Klepanie, klepanie i jeszcze raz klepanie. Obrońcą jest minusowym, clutch player z niego żaden, to tylko renoma. A ten ich pnr to już wszyscy mają to rozczytany do bólu i nic z niego nie wynika.
Brown będzie nowym otwarciem.
Nuggets potrzebują więcej obrony, więcej fizyczności jeśli chcą coś ugrać. Muszą Jokicia otoczyć silnym, żwawym defensywnym składem.
Moje pytanie jest takie jak widzisz Denver, czy Brown to dobry fit dla nich, kosztem Jamal. Albo co powinni zrobić by mieć nadzieję na coś więcej niż 1, max 2 runda.
Mam wrażenie, że ten rok wolnych agentów, najmniej namieszał, od kliku lat. Dodatkowo, kluby spojrzały sportowo, a nie przez pinondz, I oby trend się utrzymał, jak pisze Admin. Więcej graczy, mniej cyrkowców.