NBA: San Antonio walczy dalej, nie żyje legenda Boston Celtics!

32

Zupełnie inny miałem w głowie scenariusz tego spotkania. Sądziłem, że San Antonio raczej zwalniać będzie grę, ale Gregg Popovich po raz kolejny zagrał wszystkim na nosie. Żadnego chowania się do szafy, gramy do przodu!

Popisowa pierwsza kwarta w wykonaniu LaMarcusa Aldridge’a (13 punktów 6/9 z gry) którego od samego startu koledzy regularnie karmili podaniami na “low post” oraz wzdłuż linii końcowej. Skuteczne otwarcie zaliczył także rzucający obrońca Bryn Forbes (3/3 z gry). Gospodarze imponują efektywnością, obrona Denver bezradnie rozkłada ręce. Kolejny raz przegrywają pierwsze dwanaście minut.

Na zaczepkę odpowiada zwalisty Nikola Jokic, lider gości gra dziś koncertowo, trafia zza łuku, tradycyjnie obsługuje punkt żywieniowy Denver na szóstym metrze, prezentuje sprawność dłoni oraz świetną pracę nóg pod koszem. To głównie za jego sprawą mecz się wyrównuje. Mimo niebywałej, utrzymującej się na poziomie 60% skuteczności SAS, rywale tracą maksymalnie 1-2 posiadania.

Kluczowy moment nadchodzi wraz z rozpoczęciem ostatniej ćwiartki spotkania. Defensywa górali klęka przez cały mecz, a wraz z nią zaczyna klękać atak… seria 15-2 San Antonio rozstrzyga temat. Energicznymi podaniami rozpracowują rywali, ponawiają akcje, główne postaci pewnie trafiają rzuty. Trzy kolejne trójki siedzą w koszu.

Denver Nuggets 103 San Antonio Spurs 120 [3-3]

Szykujcie się na Game 7. niemożliwe by San Antonio w górach skalistych utrzymali taką efektywność, ale presja jest teraz po stronie niedoświadczonych graczy Denver. W rolach głównych dziś wystąpili:

  • LaMarcus Aldridge 26 punktów 10 zbiórek 5 asyst
  • DeMar DeRozan 25 punktów 7 zbiórek 7 asyst 12/16 z gry !
  • Rudy Gay 19 punktów 7/11 z gry 3/3 zza łuku
  • Nikola Jokic 43 punkty 12 zbiórek 9 asyst 19/30 z gry
  • Jamal Murray 16 punktów 6 asyst 7/18 z gry

Ważne: 72-36 w polu trzech sekund dla Denver. Pod koszem są mocniejsi, nie ma dyskusji. Pytanie brzmi czy w decydującym o losach sezonu starciu, w trudnym górzystym terenie SAS nadal będą mogli liczyć na pewne oko zza łuku? Statystyka pozwala sądzić, że Nuggets nie powtórzą dramatycznego 6/24 za trójkę. Kogo więc stawiacie roli faworyta? Trochę analogiczna sytuacja do tej, którą mamy nadzieję zobaczyć w serii  Bostonu z Milwaukee.

 

Ciekawostka, coach Mike Malone skarży się na ligowym komisariacie, że Spurs przez całą serię stawiają ruchome zasłony. Wspólnie ze współpracownikami zmontowali nawet film dostarczając materiał dowodowy. Szefostwo NBA po konsultacjach z radą sędziów stwierdza, że owszem: zasłony są nielegalne, ale w trakcie meczu trudne je wyłapać.

Gregg Popovich uśmiecha się z przekąsem. Ty konfidencie, nic mi nie zrobisz, siedzę w tym za długo. A propos, to 283 mecz playoffs dla Popa, przed nim już tylko Phil Jackson (333).

Draymond Green klasa człowiek

Tymczasem na korytarzu prowadzącym do sali treningowej Golden State Warriors coach Steve Kerr próbuje odpowiadać na pytania zgromadzonych dziennikarzy.  Niedawno skrytykował Russella “Next Question” Westbrooka twierdząc, że relacje graczy NBA z reporterami to jeden z powodów popularności NBA, więc sam stara się świecić przykładem. Trudno się jednak gada gdy własnych myśli nie słychać. Z sali na cały regulator wali hip-hop.

Kerr prosi uprzejmie o ściszenie muzyki, ale nic się nie dzieje. Gość od PR wzrusza ramionami, nic nie zrobimy. Draymond zakazał dotykać pilota. Kerr krzywi się z niesmakiem, ale zbyt doświadczony to facet by wszczynać awantury przy wszystkich, na dodatek w takim momencie sezonu.

Kto tu rządzi panie Kerr? – pyta dziennikarz
Najwyraźniej nie ja – a po zakończonej rundzie pytań, dodaje – rozkoszujcie się muzyką.

 

Lou Williams: time of my life

33 punkty 10 asyst i dominacja w końcówce meczu nad przeważającymi siłami Warriors. Cały koszykarski świat o tym mówi, niejeden by się przekręcił od własnej zaje%istości, ale dla 32-letniego “Sweet Lou”, trzykrotnie okrzykniętego Rezerwowym Roku, to po prostu kolejny dzień w robocie. Tradycyjne wypowiedzi dla prasy: “Żadna tam wielka rzecz, chodzi o skupienie na zadaniu, moi koledzy też byli dziś świetni” etc. Wypowiedź przerywa w pół zdania Patrick Beverley:

Lou jest jednym z najlepszym w lidze. Jesteś zbyt skromny człowieku. To jest killer. Kryję na co dzień najlepszych i mam porównanie. Widzę, co robi na treningach. To prawdziwy killer. Jeden z najlepszych punktujących, jakich nosiła NBA. Sorry, że przerywam, ale on powinien być wymieniany jednym tchem z supergwiazdami za to co robi dzień w dzień mierząc 185 cm w kapeluszu.

Jak to się dzieje, że nie gra w pierwszej piątce? Ja wiem, ale mnie nikt nie pytał…

Nikt nigdy nie zaproponował mi gry w wyjściowym składzie. Bądźmy szczerzy, nikt mnie nigdy nie zapytał czy nie chciałbym grać jako starter. Nie jestem trenerem, to nie moja działka. Doc Rivers to chyba mój ósmy trener w karierze. Nikt nigdy nie zaproponował mi innej roli więc doprowadziłem do perfekcji tą, którą mam [Williams]

Houston czasu nie traci

Kadra klubu Rockets mają w nosie waleczną postawę Clippers. Zamiast czekać na rozstrzygnięcie serii, już dziś lecą nad zatokę by lepiej zaaklimatyzować się w sferze czasowej nad Pacyfikiem. Jeśli mistrzowie dziś w nocy dokończą dzieła, pierwszy mecz z Houston zagrają już w niedzielę. Ekspresowo lecą w tym NBA. Odpadł już Boogie Cousins, mam nadzieję, że nikomu więcej ciało nie odmówi posłuszeństwa. Ścięgno udowe Chrisa Paula? Wyplujcie to i odpukajcie. Czy Houston jest w stanie strącić mistrzów? No pewnie!

Jak rybka smakuje?

Paul George stwierdził, że choć szacunek należy się Damianowi Lillardowi, to jednak “był to zły rzut”.

Reakcje?

To dobry rzut dla Damiana albo dla Stepha. Ci goście redefiniują koszykówkę. Nigdy nie sądziłem, że zobaczę na przykład obrońców zachodzących Hardena od tyłu zapraszając do wejścia pod kosz. Zasięg i skuteczność rzutowa, jakie prezentują ci goście całkowicie zmienia podejście do obrony. W pierwszej chwili można przyznać George’owi rację: step back z jedenastu metrów to nigdy nie był dobry pomysł. No cóż, nie dla Damiana i paru innych, których naprawdę trzeba stamtąd kryć [Steve Kerr]

On mówi, że to zły rzut? Chyba ktoś tu nie umie przegrywać. Jeśli już, to była zła obrona, może powinien był kryć mnie ciaśniej [Lillard]

 

Russell Westbrook obiecuje

Pod pręgierzem kolegów po fachu Russ przynajmniej przemógł się i odpowiedzi udziela. Oto co powiedział na pożegnanie sezonu 2018/2019:

Ludzie zwykli mówić, że gram jak sęp, ale odkąd lideruję NBA w asystach przez 3 ostatnie sezony, sprawa dziwnie ucichła. Teraz mówimy o moim słabym rzucie. W przyszłym roku będę więc lepszym strzelcem [Westbrook]

No i pięknie! Trzeba było tak od razu. Przyznacie sami, że 32% skuteczność rzutów z wyskoku oddawanych z odległości 4-6 metrów od kosza szału nie robi. W zasadzie to najniższa skuteczność ze wszystkim zawodników NBA!!! Trzymamy więc za słowo Russell.

R.I.P.

Na koniec przykra wiadomość, dziś w nocy zmarł 79-letni John “Hondo” Havlicek, legenda Boston Celtics. Ośmiokrotny mistrz NBA, 11 razy w All-NBA Teams, 13 razy w All-Star Game, 8 razy w All-Defensive Teams.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

32 comments

    • Array ( )

      Ja zawsze sprawdzam na stronie ESPN 🙂 Automatycznie konwertuje godzinę na czas europejski. Pozdro!

      (10)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Za takie artykuły właśnie lubię ten portal. Rzeczowe sprawozdanie z meczu, a potem klasyczne “co w trawie piździ”, czyli nie samym meczem człowiek żyje, ale przynajmniej wiadomo co u innych słychać. Props 😊

    Co do SAS, nigdy nie byłem fanem, wręcz przeciwnie, ale z wiekiem jednak docenia się takich geniusz koszykówki jak Gregg Poppovich. Ostatnio jeden “ekspert” (trzecia co do wielkości głowa związana z NBA po A. Wojnarowskim i Wojtku Michałowiczu) stwierdził, że styl szkolenia Popa już przemija i nic z tego nie będzie… Noo…. 😜

    Takie mecze tylko pokazują, że stara gwardia nadal potrafi i jak kolosalna różnica jest między “starym” Popem, a trenerami nowego pokolenia np. Brad Stevens.

    (28)
    • Array ( )

      Mam to samo Olas. Nigdy nie byłem fanem Spurs (antyfanem też nie), ale od jakiegoś czasu zacząłem nabierać coraz większego szacunku dla tej organizacji, z Popovichem na czele. Co tu dużo mówić – legendarny trener, w jednym rzędzie obok Jacksona i Auerbacha, fajnie że możemy obserwować na bieżąco, jak fantastyczną robotę robi w San Antonio…

      (13)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    “Nikt nigdy nie zaproponował mi innej roli więc doprowadziłem do perfekcji tą, którą mam” – to powinno być motto każdego (nie tylko sportowca). Postawa roszczeniowa typu : “Klękajcie narody bo king idzie” i “Nalezy mi się to czy tamto” tak dziś powszechna do niczego nie prowadzi. Jeśli jesteś w zespole, gdzie jest podział ról, i ty dostajesz swoją – powinieneś ja doprowadzić do perfekcji. Jeśli organizacja funkcjonuje na zdrowych zasadach – zawsze to zapunktuje, choć nie koniecznie finansowo (czego Lou jest najlepszym dowodem) – jednakże serce fanów i respekt rywali już zdobył. Zapewne zobaczymy efekt tego w przyszłym meczu – Kerr będzie starał się nie tylko rzucić więcej niż Clippers ale także uruchomić dawną obronę GSW, którą potrafili przyblokować każdego rywala, a mając tak poważną siłę ognia mogli gromić przeciwników. Jak pokazuje doświadczenie – pójście dziś tylko na strzelanie się z przeciwnikiem nie daje wygranej, gdyz nawet taka banda no-namów pod wodza filigranowego grajka za 8 mln. potrafi nastrzelać więcej niż warta wiele set milionów drużyna. W II rundzie zaś czeka kolejna drużyna, być może nawet bardziej wystrzelana niż GSW i do tego prezentująca całkiem niezłą obronę drużynową (STOP – what Mr. Pringels i obrona????? – że to w ogóle da się napisać w jednym zdaniu?? bez gromów z jasnego nieba – w sumie nie wierzę w to co piszę ;-).
    Dlatego też Kerr będzie musiał coś zrobić inaczej Sweet Lou ich rozstrzela ponownie, a koledzy dzielnie mu w tym pomogą.
    Wracając jeszcze do cytatu, którym rozpocząłem – ta maksyma pasuje też do Hondo – Red Auerbach przez dużą cześć kariery puszczał swojego najlepszego gracza z ławki. Bilans 13 ASG i inne nagrody mówią wiele o kalibrze tego gracza – więc idealnie obrazował perfekcyjne wypełnianie roli. RIP.

    (10)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Słowa Kerra, niby błahe, niby odnoszące się tylko do muzyki (chociaż nazywanie hip-hopu muzyką to obraza dla muzyki) pokazują, że ten sezon jest już stracony. Nie ma szans na mistrzostwo, szanse na pokonanie Clippers też niewielkie. To koniec GSW jakie znamy. W przyszłym sezonie nie będzie Duranta, Thompsona, Kerra i kilku innych. Dynastia skończyła się zanim się zaczęła.

    (-26)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook bedzie najlepszym strzelcem bedzie robił po 40 Pkt na mecz ale na skutecznosci <12/60 więc słowa dotrzyma. Mówie to jako długoletni fan Soników a teraz Błyskawic.

    (4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Sir Nick

      Jeśli Westbrook się faktycznie weźmie za trening strzelecki (PS. pozdrowienia dla Benka Simmonsa) to znakomicie. Jeśli poprawi skuteczność to wspaniale. Lepiej teraz niż później bo młodszy już nie będzie.
      Super, że chce się doskonalić i faktycznie realizuje swoje plany.
      Ale trzeba pamiętać, że koszykówka to gra zespołowa i patrząc w perspektywie OKC trzeba mieć jakiś pomysł NA ZESPÓŁ a nie NA 3 JEDNOSTKI + jakichś 2 z łapanki + ławkowicze.

      Czy któryś z dziennikarzy przepytał już trenera (w sumie po co? do wywalenia!) i działaczy OKC na okoliczność porażki w pierwszej rundzie? Czy padły jakieś deklaracje co każdy z nich może zmienić w swoim zakresie?

      (5)
  5. Array ( )
    miś4 kontratakuje 26 Kwiecień, 2019 at 13:54
    Odpowiedz

    W kwestiach rasowych, bo czasem się tu pojawia ten temat. Jak koszykarz nba zrobi coś głupiego (nie takie rzadkie, a wręcz przeciwnie – patrz choćby Draymond), to często czytamy tutaj, “bo to nigga”, “getto z niego wychodzi”, “czego się spodziewać po głupim murzynku, który umie tylko klepać balona”. Za to przy czymś pozytywnym – jak postawa Lillarda, czy Lou – nie ma komentarzy typu “skromny bo czarny” “ma wielki charakter bo czarny”.

    To najczęstszy rasizm: jak ktoś zrobi coś złego, to doszukujemy się związku z kolorem skóry, jak pozytywnego, kolor skóry nagle znika z radaru.

    (-4)
  6. Array ( )
    miś4 kontratakuje 26 Kwiecień, 2019 at 14:15
    Odpowiedz

    Westbrook. Będę obserwował gościa, bo jest fenomenem. Jak nie złapią go kontuzje lub nowy trener OKC dramatycznie nie zmieni obrazu gry, to w 2 sezony prześcignie Robertsona w ilości TP. Natomiast jego słowa źle wróżą jego przyszłości sportowej – sukcesom drużyny. To, że przewodzi w ilości asyst w lidze (przy okazji jest w ścisłej w czołówce strat) nie oznacza, że jest dobrym prowadzącym grę. Nie potrafi tego zrozumieć. Dobry rozgrywający to nie ten kto rozdaje najwięcej asyst tylko podejmuje najlepsze decyzje przy uruchamianiu kolejnych “plays”, kontroluje tempo gry, ułatwia ruch na boisku przeprowadzając piłkę w to, a nie inne miejsce boiska, przewiduje rozwój wypadków na boisku itd. Westbrook powinien pracować nad rzutem, ale przede wszystkim lepiej powinien wykorzystywać to, co dało mu natura. Dlaczego tak słabo np. gra p’n’rolle z Adamsem? Dlaczego nie gra dobrze jako combo gdy na boisku jest drugi pg Schroeder. Albo tak słabo porusza się z piłką lub bez niej po zasłonach. Przy jego szybkości i zdolnościach motorycznych powinien zdobywać masę punktów z łatwych layupówi, floaterów, czy z kilku wypracowanych spinów, a nie np. siłować się z obrońcą w grze tyłem do kosza.

    (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Sir Nick

      Bo w OKC każdy się rozwija indywidualnie a nie drużynowo. Bo nie ma trenera z wizją, oglądem i jajami który pewne rzeczy wymusi na kolektywie. Bo nie ma parcia zarządu na to by trener taki był.
      West robi to co widzi i co może zmienić w sobie. To mu wytykają i to jest w stanie poprawić sam.

      Teraz trzeba wziąć WSZYSTKIE puzle i wszystkim puzlom powiedzieć co zmienić, żeby cała układanka była lepsza.

      (1)
    • Array ( )

      To jedź do Stanów i idź do pierwszego lepszego getta murzyńskiego i zobaczymy czy będziesz podtrzymywał swoje słowa. O gettach białych nie słyszałem.
      Prawo w Stanach jest równe dla wszystkich. Jednak jeśli chodzi o sprawców przestępstw kryminalnych rasa czarna wygrywa w cuglach tą statystykę. I to nie jest rasizm tylko stwierdzenie faktu.
      Populacja murzyńska w USA to około 13% ogółu. Te 13% odpowiada za ponad 53% wykrytych sprawców zabójstw. Komentarz chyba jest zbędny.
      Chyba nie powiesz mi, że rasa czarna, biała czy żółta jest identyczna pod względem fizycznym? Różnimy się od siebie to całkiem normalne.

      (6)
    • Array ( )
      miś4 kontratakuje 27 Kwiecień, 2019 at 02:45

      @Red
      Gdzie masz u mnie pochwałę getta? Dobrze wiem, o czym mówisz – nie wybieram się sam do czarnego getta. tak jak do wielu innych miejsc ze statusem trójkąta bermudzkiego. Nie zachwyca mnie też wiele rzeczy we współczesnej hip-hopowei nba. Sprawiedliwe prawo i przyczyna przestępczości to złożony temat. Statystyka działa tylko w ten sposób, że masz przekrojowy obraz całości, nigdy nie działa na odwrót – od całości do zachowań jednostkowych. Co ma wspólnego np. Pigmej, Aborygen, Jamajczyk? Albo Mongoł, Hindus i Japończyk? Głupota i nowobogacko-celebrycki odpał to zjawisko uniwersalne, nie rasowe – ciekawe jakim białym stereotypem opiszesz jakieś wpadki Goratata (było kilka), czy np. ostatni popis Kantera (cheat meal)?
      W ogóle tożsamość rasowa jest passe, ale poza powszechnym, popularnym dyskursem. Nie ze względu na poprawność polityczną tylko badania genetyczne. W Afryce jest znacznie większa różnorodność genów niż na całej pozostałej Ziemii razem wziętej. Wygląd zewnętrzny wprowadza w błąd.

      (0)
  7. Array ( )
    Prawda ekranu (też gruby) 26 Kwiecień, 2019 at 16:06
    Odpowiedz

    Koszykówka to chyba jedyny sport zespołowy, gdzie na poziomie dają radę nieruchawe grubasy.
    Nikola, nie poddawaj się, jesteś inspiracją dla milionów.

    (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Williams ma rację nikt nigdy nie pchał go do bycia starterem, może warto spróbować?To jest bardzo ciekawe dlaczego facet z takimi umiejętnościami i ławka trudne do zrozumienia.Uwielbiam tego gościa pewno jak większość z Was…a Westbrook?, najbardziej przereklamowany gracz lidze! jak jest inny to proszę mi powiedzieć który?

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin, Russel Westbrook jest najlepszym PG w lidze i te twoje żałosne wpisy i memiki tego nie zmienią. Większość czytelników tutaj ma złe zdanie o nim, bo przecież admin go nie lubi to my też. Zobaczymy w następnym sezonie ze zdrowym George’m, odprawią w 4 grach Dallas z dwoma białasami, których tak uwielbiasz, bo przecież to Europejczycy więc muszę im kibicować.

    (-4)

Gwiazdy Basketu