NBA: Trae Young nabrał ciała, treningi z Kobe, półnagi Joker na dyskotece

25

Witam wszystkich, bardzo dziękujemy za Wasze serdeczne komentarze, maile i wiadomości inspirowane “projektem Zambia” którego efekty mogliście wczoraj obejrzeć na zdjęciach. Wielu ludzi zapytało “co teraz robimy?” w sensie jaką społeczną inicjatywę powinniśmy aktualnie wesprzeć. Wiecie, to nie takie proste, zebrać pieniądze to jedno. Potrzebni są ludzie jak Mateusz Gos, którzy mają czas, możliwość, a przede wszystkim są zmotywowani i wiedzą jak zebrane środki właściwie spożytkować. Jeśli znacie takich ludzi – społeczników pchających świat do przodu, dajcie znać – wszyscy razem postaramy się ich wspomóc. A jeśli “projekt” choć trochę będzie dotyczył naszej ulubionej koszykówki, tym lepiej!

Trae OK

Zwykle czepiam się takich “gunnerów” bez obrony. Jakby co, określeniem “gunner” nazywamy zawodnika, który ma problemy z selekcją rzutową. Takie zaburzenie psychiczne (hehe) rzuca do kosza często i bez ceremonii. Inaczej: nie ma sytuacji, którą uznałby za nazbyt trudną czy niewygodną. Czterech obrońców wokół, cztery sekundy do końca meczu -> ciach!

Trae Young jako freshman na uczelni (Oklahoma) oddawał średnio 10.3 trójek w meczu. W swym pierwszym sezonie w Atlancie oddał 482 prób zza łuku (czwarty wynik w historii jeśli chodzi o pierwszoroczniaków). Pierwszą część sezonu wtopił strasznie, ale po przerwie na All-Star Weekend wyglądał… kozacko.

Tylko 9 razy w 24 meczach zszedł poniżej 40% skuteczności z gry, średnia zza łuku podskoczyła do 35% (co dla “pierwszej opcji” zespołu wbrew pozorom jest całkiem niezłym wynikiem) innymi słowy: oddawał średnio 6.7 trójek trafiając 2.3

Ta właśnie poprawiona skuteczność otworzyła mu przestrzeń wokół i uwidocznić mógł się prawdziwy talent tego chłopaka: 213 asyst w 24 grach daje średnio 8.87 kończących podań! Rzadko widzi się rookie, który tak umiejętnie i błyskotliwie znajduje kąt podania i czuje tempo przemieszczania się kolegów. Tak właśnie postrzegam Trae’a: to jest przede wszystkim utalentowany playmaker, a dopiero później strzelec. Budzi moją sympatię, jest efektowny, filigranowy a zarazem twardy.

Defensywnie chłopiec do bicia, wiadomo. Stąd z radością przyjmuję informację od jego trenera personalnego jakoby przybrać miał przez wakacje 10-12 funtów masy ciała (5 kg). W sierpniu Young weźmie udział w campie Team USA jako Select Team, czyli członek grupy sparing partnerów dla reprezentacji narodowej. Kolejno umówiony jest na treningi z Kobe Bryantem, aby pracować nad swoim warsztatem na półdystansie.

Midrange game

To definitywnie słabość Trae’a -> jako rookie notował ledwie 32% skuteczności z okolic 5-7 metra od obręczy. Musi się podszkolić, bo coraz częściej widzimy defensywę (najlepszym przykładem Utah Jazz z Rudy Gobertem) polegającą na celową wpuszczaniu rywali na półdystans. Bądź co bądź to najmniej “opłacalny” z matematycznego punktu widzenia rodzaj ataku, ale wiecie jak jest. Gdy mecz jest wyrównany, a do końca parę sekund, każdy rzut z czystej pozycji jest na wagę złota.

Dla przykładu, jedna trzecia (!) wszystkich ataków Kawhi Leonarda w minionych playoffs pochodziła z dalekiego półdystansu (5-7 metr). Trafiał na ponad 46% skuteczności… i to właśnie jego efektywność 1-na-1 wiele razy ratowała Raptors w opresji. Niekiedy musiał forsować rzut w takiej np. sytuacji:

 

Trzymam kciuki za 20-letniego Younga, jest głównym powodem dla których lubię popatrzeć na Atlantę. Życzę mu rozwoju na miarę Stepha Curry i coraz bardziej ogarniętej drużyny wokół.


ATL 2019/2020

A skoro już jesteśmy przy Atlanta Hawks, zobaczmy jakich ruchów kadrowych dokonali od zakończenia rozgrywek w kwietniu. Od trzech lat generalnym menedżerem klubu jest dżentelmen nazwiskiem Travis Schlenk i trzeba przyznać, że jego wizja zespołu szkicuje się coraz wyraźniej. Jedynym graczem, jaki pozostał w składzie za kadencji Schlenka jest energetyczny DeAndre Bembry. Cała reszta mniej lub bardziej znanych nazwisk (Millsap, Schroder, Howard, Bazemore, Prince) została posłana w diabły. Wyczyścili budżet, zatankowali picki draftu i oto są. Aktualny skład podam na końcu, najpierw miało być o bieżących zmianach:

  • Cameron Reddish (rookie)

Reddish to #10 pick tegorocznego draftu, Hawks dostali go (pick) rok wcześniej od Dallas w wymianie Trae <> Doncic. Jako trzeci muszkieter uczelni Duke (pozostali dwaj to Zion Williamson i RJ Barrett) chłopak zawiódł oczekiwania (ledwie 36% z gry). Chodzi jednak o potencjał. Reddish to 203 centymetrowy zawodnik w typie… Paula George’a. PG-13 to oczywiście jego absolutny sufit, ale jest tak samo skoordynowany, lekki na nogach, ma warunki by zostać regularnym dostawcą punktów, opcją w pick and pop, a długie ramiona (216 cm rozpiętości) czynią go potencjalnie groźnym obrońcą indywidualnym. Reszta to kwestie rozwojowe, mentalne otwarcie, akceptacja przypisanych zadań i praca nad sobą. Wiadomo.

  • Evan Turner

Evan Turner zamieniony został jeden do jednego z Kentem Bazemore’m. Ten drugi wzorem wcześniejszych np. Dennisa Schrodera, blokował rozwój młodym kurczakom więc go posunęli. Turner ma tę zaletę, że zagra na obu pozycjach obwodowych, w odróżnieniu od Kenta, którego od lat i bezskutecznie próbowano przymierzać na rozegranie, Evan ma smykałkę do rozegrania co demonstrował wiele razy w Portland, a wcześniej w Bostonie. Mierząc 201 cm wzrostu klepie piłkę i rozdaje średnio 7.5 asyst w przeliczeniu na 36 minut gry. Jego problemem jest brak dalekiego rzutu, plusem jowialna osobowość. Jowialny -> oto Wasze słówko na dziś.

  • De’Andre Hunter (rookie)

De’Andre Hunter (#4 pick draftu) oto facet, na którego szefowie zasadzali się od momentu rozstrzygnięcia loterii. 201 cm wzrostu, 218 cm rozpiętości ramion, nieszczególnie efektowny, ale za to bardzo solidny i elastyczny jako defensor i strzelec (48.3% skuteczności trójek w koledżu). Sądzę, że będą z niego ludzie, zdecydowanie. Zagra na obu skrzydłach. A jak się latawiec John Collins nie poprawi w obronie, wygryzie go ze składu, zobaczymy za półtora roku.

  • Allen Crabbe

Allen Crabbe został pozyskany w wymianie za 24-letniego Taureana Prince’a, bo tenże koleżka z dredami choć motorycznie rozwinięty i coraz skuteczniej rzucający, zbyt prędko wypalił chyba z formą, trochę chyba marudził na brak ekspozycji w obliczu zbliżającego się “contract year” i cóż, zajmował miejsce nowemu narybkowi skrzydłowych. Crabbe choć starszy i znacznie droższy – jako rasowy shooting guard, wspomoże rzutem z dystansu (40% skuteczności w karierze) zapewni przestrzeń do gry młodym atletom, a po sezonie zwolni z ksiąg przeszło 18.5 mln dolarów.

  • Bruno Fernando (rookie)

Bruno Fernando to #34 pick draftu, porównywany przez prasę branżową do Stevena Adamsa bądź Enesa Kantera. Jeśli stałby się kimś pomiędzy dwoma wymienionymi, byłoby wspaniale. Jest duży, sprawny, posiada chwytne odnóża górne, miękki nadgarstek. Najciekawsza jest jego wyraźna chęć do wynajdowania kolegów na wolnych pozycjach. Ciekawy zawodnik, może się okazać kimś znaczącym, a jeśli nie – to w końcu tylko II runda draftu.

  • Chandler Parsons

Chandler Parsons to oczywiście ruch czysto finansowy, zamienili dwa przeszacowane kontrakty (Milesa Plumlee i Salomona Hilla) na jeden naprawdę toksyczny Parsonsa (25.1 mln $). Co ciekawe, Parsons w drugiej połowie sezonu zaliczał w ekipie Grizzlies prawdziwe przebłyski. Niczego mu nie brakuje poza zdrowiem. Świetnie wyszkolony, 208 centymetrowy gracz z rzutem (ktoś pamięta 10 kolejnych trójek w II połowie mecz z Memphis?) kozłem i podaniem. To ostatni rok obowiązującej umowy więc… Na pewno jest dużo lepszym graczem niż dwaj oddani w zamian.

  • Damian Jones

Damian Jones to środkowy mniej lub bardziej znany kibicom Warriors. Grał niewiele, ostatnio miał problemy zdrowotne, na pewno wyróżnia się możliwościami atletycznymi, ale stricte koszykarsko nie prezentuje nic specjalnego. Zablokuje okazjonalnie rzut, nieźle biega i tyle. Hawks oddali za niego PF/C Omari Spellmana, który nie odnalazł się w zespole, raczej na skrzydle czas zajmował niż pod koszem i co ważne: otrzymali przy okazji pick draftu.

  • Jabari Parker

Jedyny free agent wyłowiony z tegorocznej puli asów zmieniających barwy klubowe. Wielokrotnie omawiany na łamach portalu, były #2 pick draftu, niesamowita kombinacja gabarytu i szybkości, wielki potencjał ofensywny a zarazem fatalne ograniczenia defensywnie. Dwie operacje kolan w 2014 i 2017 roku. Gra na obu skrzydłach, podpisał dwuletni, skromny bo 13 milionowy kontrakt i ma teraz okazję pokazać światu swój progres.

A zatem, jak wygląda tegoroczny roster Jastrzębi:

  • PG: Trae Young / Evan Turner
  • SG: Kevin Huerter / Allen Crabbe
  • SF: De’Andre Hunter / Cameron Reddish / DeAndre’ Bembry
  • PF: John Collins / Jabari Parker / Chandler Parsons
  • C: Alex Len / Bruno Fernando / Damian Jones

Jak daleko zajdą? Wy mi powiedzcie. Martwi brak drugiego kreatora. Trae Young będzie w tym składzie absolutnym liderem. Tak czy inaczej, skład przepełniony potencjałem, bardzo ciekawy i nieprzewidywalny.


other NBA news

-> Lance Stephenson leci do Chin, podpisał kontrakt z… Liaoning Flying Leopards. Roczna umowa opiewa na kwotę 4 milionów dolarów. Też bym rok popracował za takie wynagrodzenie, więc żałować nie będziemy. A więc po raz ostatni: Lance make ’em dance!

-> W jaki sposób urlop spędza Nikola Jokic? W swej rodzinnej Serbii tańczy bez koszulki. Tak się bawi i wygląda najzdolniejszy center NBA?

-> Nieustannie pytacie o “jedynie słuszny” klub Lakers, więc łapcie Anthony’ego Davisa z wizytą u Jimmy’ego Kimmela. Czy powiedział coś ciekawego? Prawdziwość informacji o własnym transferze do LA sprawdzał na Instagramie, piętnaście minut później pojawiła się wiadomość od LeBrona. Coś Wam powiem, mentalnie AD to ewidentny Scottie Pippen. Odbierzcie to jak chcecie.

Dobrego dnia!

Ostatnie Wpisy

25 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    w drugiej połowie sezonu poprawił trójki (ale to wciąż tylko dwie celne tróje w meczu), przybrał 5 kg i ma twardy charakter (ale wciąż jest chudy jak patyk i nie stanowi zagrożenie w obronie), polepszył skuteczność (na niedocenianym półdystansie ma 32%), świetny w ataku (ale to wciąż lepszy playmaker).

    Wiec co myślę? w najlepszym wypadku wstrzymajmy się z opinią, aż Atlanta zacznie wygrywać. Bo na razie to nie jest opinia o zawodniku tylko zlepek wzajemnie wykluczających się opinii. Dodatkowo nie przetestowanych w prawdziwych bojach…

    (5)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Davis będzie fajnie współpracował z Lebronem bo pasuje mu dowództwo Lebrona.
    Jeszcze w kwestii Lakers pomyślałem sobie, że w połowie sezonu Bradley Beal mówi, ze nie przedłuzy kontrakt i prosi o transfer, najlepiej do Lakers bo chce grać z ziomkiem z dratu Davisem i chętnie przedłuży kontrakt. Zarząd Wizards załatwia to bez dramatu i wysyła Bradleya do Lakers za Kuzme oraz Greena, Caldwella Popa i Rajona Rondo żeby się finansowo zgadzało.
    Tym samym kończą mistrzowską układankę i pomimo straty czterech zawodników wciąż mają silną ławkę – Cook, Daniels, Caruso, Dudley, Mcgee, Kostas + nowi gracze (np. swiezo zwolnieni) do zabezpieczenia głębi.
    Wizards tracą gwiązdę, ale i tak by ją stracili, a zaden zespół poza Lakers nie złożył satysfakcjonującej propozycji. Wizards otrzymują zawodnika z potencjałem All star, który kisił się trochę przy Davisie i Cousinsie i nie mógł w pełni rozkwitnąć, a w Wizards będzie miał na to szanse jako druga opcja po Johnie Wallu. Do tego dwóch solidnych shooterów, którzy zastąpią Beala.
    Czuję, że tak moze byc, a Wy?

    (-15)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakieś pomysły na kogo suns się zasadzają ? Za rok kolejnego tankowania będą już chyba mieli kasę na co najmniej jednego maksa

    (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurde, trochę szkoda Lance’a. Liczyłem, że ktoś go weźmie jeszcze na jakiś roczny kontrakt. Swoją drogą szybko kończy się czas w NBA. Pamiętacie trio PG, Lance i Hibbert ? Mieli swój moment, nie wykorzystali szansy i pyk po nich. Został tylko PG…

    (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jokic zawsze tak wyglądał i będzie wyglądał. Dajmy mu troche spokoju bo w playoff był to chyba najbardziej używany zawodnik i przy takiej sylwetce dawał rade. Ba, rozegrał mecz w playoff, historyczny cos koło 70min.

    (13)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    @Admin
    po raz kolejny podajesz niepełny ROSTER. Chłopie, to zajmuje raptem parę minut…
    ATLANTA HAWKS 2019/2020
    PG – Trae Young, Evan Turner, Jaylen Adams
    SG – Kevin Huerter, Cameron Reddish, Justin Anderson,
    SF – DeAndre Hunter, DeAndre Bembry, Allen Crabbe
    PF – Jason Collins, Jabari Parker, Chandler Parsons
    C – Alex Len, Damian Jones, Bruno Fernando
    + Alex Poythress

    (9)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda Lance’a Stevensona. Naprawdę solidny zawodnik, zwłaszcza w PO mógłby się przydać do wybicia przeciwnika z rytmu. Do tego widowiskowy i wprowadziłby trochę luzu ma ławce.

    (-1)
    • Array ( )

      Jest free agentem, chce grac dla zespołu gdzie może liczyć na minuty i tu jest pat bo:
      -kluby bijące się o misia trzymałyby go w głębokiej rezerwie
      -kluby ogrywające młodzież/tankowce chcą aby grali młodzi i też dla Vinca brakuje miejsca w rotacji…

      (3)
    • Array ( )

      To może Toronto? Nie mają ani młodzieży ani szans na mistrza, a marketingowego to byłoby coś.

      (2)
    • Array ( )

      Dobre xd…. a co do samej Atlanty beda czyscic dol tabeli, nie przewiduje tam zadnych niespodzianek, natomiast jedyne swiatelko w tunelu to smykalka do uruchomiania kolegow przez TY

      (-1)
  8. Array ( )
    Bursztynowy Swiezab 1 Sierpień, 2019 at 17:39
    Odpowiedz

    Filmik z jokiciem wyglada jak jakiś film z rodzaju „sci-fi” gdzie troll/ogr wyłonił się ze swojej jamy i po raz pierwszy obcował z ludźmi….
    Niech się bawi! Zdrowie!

    (11)

Gwiazdy Basketu