Spacerek Heat, mocny Gortat, Kobe 36, koniec Linomanii

15

Heat @ Cavs 111-87

Heat są mega-mocni. Zakończyli serię wyjazdów wynikiem 5-1, z czego wszystkie pięć zwycięstw odnieśli minimum piętnastoma punktami. LeBron (28 punktów) był chyba przygotowany na gwizdy i buczenie fanów swojej byłej drużyny, przechwytując piłkę już w pierwszej akcji i wyprowadzając Miami na prowadzenie 25-5. D-Wade (22 punkty) z łatwością przedostawał się pod kosz, kończąc wjazdy akrobatycznymi layupami, a Mario Chalmers wkleił 4 na 6 rzutów zza linii 7,24. Fakt jest taki, że mecz zakończył się zanim na dobre się rozpoczął. Gospodarzom przewodził Kyrie Irving (17 punktów).

Suns @ Lakers 99-111

Wszyscy wiedzą, że Kobe nienawidzi Phoenix. Mamba zdecydował, że wrzuci tej bandzie defensywnych specjalistów 36 punktów. Mega spotkanie (relatywnie rzecz biorąc) rozegrał obchodzący 28. urodziny Marcin Gortat: 21 punktów i 16 zbiórek. Szczególnie byliśmy pod wrażeniem jak odważnie wchodził na kosz. Zobaczcie z resztą:

https://www.youtube.com/watch?v=NiXeb8AEJyg

Wolves @ Rockets 111-89

Kevin Love i wspomniany przez nas niedawno siłacz Nikola Pekovic wyczyścili strefę pod koszową do cna. Uzbierali razem 63 punkty i 29 zbiórek. Ricky Rubio dołożył 18 punktów oraz 9 asyst z czego jedna zasługuje na miano “akcji meczu”. Zobaczcie.

Hornets @ Knicks 89 -85

Jeremy Lin zdobył co prawda 26 punktów, ale aż 9 razy tracił piłkę i to w sposób, który każe nam snuć teorię spiskową na temat tego, że Linomanię nakazał samemu zainteresowanemu zakończyć David Stern. Pomyślcie, najpierw zablokowany trade Paula, a teraz cała pierwsza piątka, należących do Sterna, Hornets rzuca powyżej 10 punktów? Coś tu nie gra. Oczywiście żartujemy! I dobrze, że się skończyło. Do Big Apple przyjeżdża JR Smith (ma zadebiutować już jutro przeciw Mavs), wyczekujemy też powrotu Carmelo Anthony. Będzie się działo!

Nuggets @ Grizzlies 102-103

Po przegranej pierwszej kwarcie 15-34 goście za namową trenera Georga Karla zaczęli drapać parkiet. Dzięki ambitnej, szybkiej grze udało im się wyjść na prowadzenie w ostatniej odsłonie. Nuggets przewodził Corey Brewer (26 punktów), w swoim żywiole był też atletyczny Kenneth Faried (18 punktów, 10 zbiórek w ciągu zaledwie 25 minut). Jednak końcówka należała do Rudy Gaya (20 punktów), który w finałowych momentach punktował trzy razy, a wisienkę z tortu gości świsnął rezerwowy Grizzlies Dante Cunningham – dobijając rzut Gaya na mniej niż pół sekundy do końca.

https://www.youtube.com/watch?v=4_MudrwYQYM

Ostatnie Wpisy

15 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe LeBronking255
    Odpowiedz

    Kolejne mocne zwycięstwo Heat. Zaczyna się walka o pierwszeństwo w konferencji wschodniej. Kolejny bardzo dobry mecz Gortata, zwłaszcza jeśli chodzi o zbiórki, z czym ostatnio miał problem. No i oczywiście wspaniały mecz Denver-Memphis, gdzie emocje trzymały do końca.

    (0)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kasek
    Odpowiedz

    Fota Gortata na głównej jest rewelacyjna. Anyways, mecz Denver to solidna koszykówka Kennetha, a ostatnia akcja to wybaczalny błąd, co innego gdyby zdarzyło się to Garnettowi, Gasolowi czy innemu doświadczonemu zawodnikowi, który takich akcji widział dziesiątki. Błąd rookie i tyle. Cieszy mnie, że dostaje minuty w ostatnich spotkaniach i potrafi je wykorzystać. Jutro o godzinie 19:00 na parkiet wybiegnie JR Smith, a dzisiaj Clippsi z SAS o 21:30.

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    Faried zepsuł końcówkę… nie zastawił/nie zebrał mega ważnej piłki i skończyło się jak się skończyło.

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zdzichu
    Odpowiedz

    Tego, że Kobe Sunsom narzuca to było wiadomo, Marcin dał rady, ale cieszę się z zwycięstwa Lakers, Miami dobrze, ogólnie ciekawa kolejka.

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    PHX 11# 2:00 minuta kroczkami polecial z 3 metry, gdyby to był Lebron to już by szły hejty ehe..
    Bryant gwiazda nie gwiżdżą mu ofensów..

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem coacha Phoenix.. Mianowicie “Shannon Brown” Wchodzi z ławki w połowie 3 kwarty.. I daje taką zmianę, że już nie schodzi do końca meczu.. Co jest grane? Czemu on tak mało gra..?Po odejsciu z Lakers i byciu w cieniu Black Mamby myślałem, ze zacznie więcej grać.

    (0)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kasek
    Odpowiedz

    @Focus
    Nie gra bo nie spisywał się na początku, ceglił i w obronie się gubił (tak, gubił się w obronie PHX…) do tego dwójka jest bardzo mocno obstawiona.

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Charles
    Odpowiedz

    Marcin Gortat pokazał klasę , jego paka świetna – jak Tim Duncan kilka lat temu . Rubio ma świetne basketball IQ , gra w europejskim stylu i jest według mnie jednym z najlepiej prosperujących młodych rozgrywających w NBA

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Marcin
    Odpowiedz

    O, to już koniec Lina ? No popatrzcie…
    Według mnie Rubio > Lin.
    @Peny Gość zrobił 3 kroki, a LeBron robi ile ? Po 6 ?

    (0)
  10. Zdjęcie profilowe Meteor
    Odpowiedz

    Szkoda, że Knicks nie dali rade Hornetsom, ale tak to jest jak się gubi piłkę 21 razy :>. Zobaczymy jak to będzie wyglądać w niedziele z JRem. Czy ktoś wie kiedy Carmelo wraca do gry?
    Mecz Denver Memphis wspaniały, pierwszy raz nie zasypiałem podczas nocnego oglądania 🙂

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kasek
    Odpowiedz

    @Peny
    NBA ma inne zasady odnośnie dwutaktu, trzeci krok, a w zasadzie pierwszy to krok startu, który jest dopuszczalny, i nie porównuj tego do tańczenia LeBrona w końcówce meczu z kimś tam, gdzie się kręcił nie utrzymując stopy obrotowej.

    (0)

Gwiazdy Basketu