Nowe zasady gry NBA – Kevin Durant krzyczy z rozpaczy

NBA ma nowe reguły gry. Cel? Skrócić faktyczny czas rozgrywania meczów oraz przyspieszyć grę poprzez ograniczenie liczby rzutów osobistych. Najważniejsza ze zmian dotyczy wymuszania fauli. W sytuacji gdy gracz ataku celowo ciągnie trzymaną piłkę w kierunku wyciągniętej ręki obrońcy powodując kontakt, a następnie próbuje wykonywać rzut licząc na faul – owszem otrzyma piłkę z boku, ale nie osobiste – jak dotychczas. Podobnie w przypadku wjazdów pod kosz. Rzuty osobiste będą przyznawane dopiero w momencie gdy nielegalny kontakt z obrońcą nastąpi w trakcie wykonywania próby rzutowej. Zwykły skok w kierunku obręczy w oczekiwaniu na faul będzie skutkował wybiciem piłki z boku.
Słyszycie? To Kevin Durant krzyczący z rozpaczy… Tego typu zagrania to duża część jego ofensywy. Jest też jednym z liderów ligi, jeśli chodzi o liczbę oddawanych “osobiściaków”. Stanowią one 28% zdobywanych przez niego punktów. KD to master wymuszania przewinień przy próbach rzutowych, podobnie jak Kevin Martin z Houston czy Kobe Bryant. Ciekawe. Nam z całą pewnością podoba się takie rozwiązanie, bo choć efektywność najlepszych strzelców może się obniżyć – nagrodzona przepisem zostaje defensywa! Ponoć ma się też zmniejszyć liczba sytuacji, w których sędziowie mogą skorzystać z powtórki video oraz kiedy trenerzy mogą dokonać zmian na boisku. Wszystko po to by przyspieszyć grę. Dla nas to zawsze kilka minut więcej snu w nocy, hehe. Żeby tylko jeszcze skrócili liczbę reklam w przerwach…
Pierce również bardzo na tym straci.
i Melo elo elo 🙂
Co do reklam jestem zaaa:D
To moze niech graja na jeden kosz, a czas akcji skroca do 16 sekund.. Co za bzdury.. Jak ktos potrafi spryt wykorzystac na boisku to jego przewaga.. Skoro obronca wklada lapy nie tam gdzie trzeba to czemu nie ma byc za to rzutow?!
Wyjdzie na to, ze nie bedziemy mieli buzzer beaterow bo nikt nie odda rzutu bo obroncy sie wycwania i beda faulowac natychmiast kladac reke na pilce, a pilka ponownie bedzie z boku… .. I przepis wszystko zepsuje. Nie uwazacie tak?
“3roda9 grudnia 2011 o 11:32
Wyjdzie na to, ze nie bedziemy mieli buzzer beaterow bo nikt nie odda rzutu bo obroncy sie wycwania i beda faulowac natychmiast kladac reke na pilce, a pilka ponownie bedzie z boku… .. I przepis wszystko zepsuje. Nie uwazacie tak?”
masz całkowita racje.
3roda słuszna uwaga co do BB, ale w końcówkach drużyny zawsze mają przekroczoną liczbę fauli, więc tak czy siak będą wolne.
No nareszcie sobie Świniak Pierce nie pogra:) Bardzo dobry przepis, pogratulować!!
NBA bez reklam – szkoda, że to nierealne. W naszej strefie czasowej reklamy często usypiają na dobre i tak wiele poświęcającego widza;) no cóż – CREAM…
Myślę, że ten przepis ma szansę okazać się niewypałem choćby w związku z problemem na jaki zwrócił uwagę 3roda. Z drugiej strony idea słuszna, no i jest szansa na minimalne zaostrzenie gry, którego tak bardzo mi brakuje. Keep Hustlin’ !;)
Wszystko ma swoje plusy i minusy, gra będzie trochę twardsza, moim zdaniem, ale tak jak już poprzednicy pisali jeśli ktoś potrafi spryt wykorzystywać, to czemu ich ograniczać.
Idea dobra, bo rzeczywiście w koszykówce jest strasznie dużo przerw i na niby 48 min meczu przeznaczamy nawet do 3 godzin. Masakra. Ale teraz za duzo bedzie zalezalo od sedziow. Ciekawa sytuacja: Wade charakterystycznie wbija sie pod kosz np. Lakersow na 2 sek przed koncem przy remisie 100-100 a tu nagle zamiast wolnych rzut z boku?! Wielkie pretensje ze strony Heat. Wolne? Protesty LAL…
Do D-wade… A w co wg nowych przepisow (wprowadzonych przed sezonem 2010/2011) moga zamienic sie protesty, lapanie za glowe i zdziwienie??? Technikiem i rzutami wolnymi dla lakers… Kobe dwa trafia i lakers wygrywa mecz 102:100 :)) i po 3 godzinach ogladania ciekawego meczu mamy takie beznadziejne zakonczenie
[…] na kolejną porcję nowych przepisów NBA. Jeszcze śmieszniejszych w interpretacji niż te odbierające prawo cwaniakom wymuszającym faule do rzucania osobistych. Oficjalny zapis brzmi tak: „o tym czy stopa gracza znajduje się na za linią rzutów za […]
Po co zmieniać zasady które od zawsze się sprawdzały…