fbpx

NPAW 500: jubileuszowa podróż do koszykarskiej przeszłości

23

Siema, świrusy!

Numerek w liczbie odcinka okazały niczym rachunek za ogrzewanie, ba! Niczym wdzięki Figury w Kingsajzie. Aczkolwiek gdyby się ktoś kiedyś pytał jak to jest mierzone, to… no wiecie “po wędkarsku”, albo jak koszykarze w butach, jak biceps na pompce itp. Po prostu kiedyś się walnąłem w numeracji i mi się cyferki przestawiły dajmy na to z 23 na 32 i nie było już korekty potem. Czyli mierzone jak dla pań, hehe, dodane tu i ówdzie, ale kto by się tam nad tym rozwodził.

Ważniejsze, że pierwszy odcinek NPAW ukazał się na GWBA w 2013 roku, 27 października, więc rocznikowo to już dziesięć lat tej serii (znowu jak dla kobity mierzone, hehe). Nigdy nie byłem przesadnie sentymentalny, ale taka podróż ku wspomnieniom zgadza mi się z tym, do czego i tak chciałem w tym wstępie nawiązać, więc w sumie nie szkodzi. Tych bardziej niecierpliwych zapraszam po prostu do zescrollowania do kalendarium.

Once upon a time…

Świeżo upieczony absolwent filologii hiszpańskiej stuka w klawiaturę na 14. piętrze mrówkowca na poznańskich Wichrowych Wzgórzach. Powstaje pierwszy odcinek NPAW, nieśmiało wysyłany do admina, którego wówczas jeszcze nie widziałem na oczy. Pisaliśmy do siebie jak Meg Ryan i Tom Hanks w Sleepless in Seattle. À propos, klubu w Seattle nie ma już od pięciu lat. Mistrzami NBA po raz drugi zostali Miami Heat, a LeBron nagrywa video dla hejterów.

To rok sławnej Game 6. i kultowej trójki Raya Allena, której nie byłoby, gdyby nie zbiórka Chrisa Bosha. Jeszcze nie znamy potęgi, jaką w zaciszu Oakland stają się Golden State Warriors. Sto odcinków później mamy rok 2015, tuż przed playoffs, w których Steph i spółka zdobędą swój pierwszy tytuł. Milwaukee prezentują hasło Fear The Deer i eksperymentują z nowymi strojami i składem. Stephen A. Smith przebąkuje, że KD opuści Oklahomę.

Cieszcie się każdym kęsem…

Odcinek 200. zastaje nas niedługo przed czwartymi urodzinami rubryki. Pytam czy ktoś z Czytelników jest z nami od samego początku i wrzucam sentymentalny cytat z książki Dennisa Rodmana. Jak na tamte czasy to była standardowa jakość zdjęcia z komórki, hehe:

W NBA trwa przerwa po sezonie 2016/2017 i co stało się z Durantem już wszyscy wiemy. W minionych rozgrywkach również Russell Westbrook coś nam udowodnił, po raz pierwszy zdobywając średnie triple-double od czasów Oscara Robertsona. Na okładce NBA 2k18 Kyrie Irving w stroju Celtics.

Kolejne sto odcinków mija i mamy już lato po sezonie 2018/2019. Kristaps Porzingis pakuje niczym Ivan Drago, żeby wrócić na parkiet. Po zerwanym ACL’u opuścił cały sezon. Mistrzami NBA są Toronto Raptors, a Kawhi Leonard traktowany jest jak nowy Mesjasz koszykówki. Zamknął wszystkim gęby, nie ma co. Na urywkach trochę za dużo widzimy Drake’a , daruję sobie gif z trzaskającym Achillesem KD, ale ten rzut pamiętacie na sto procent.

We the North!

 

Kolejne sto odcinków wypada akurat sto odcinków temu, heh. NPAW 400 zastaje nas w Walentynki 2021. Jesteśmy już po “bańce” w Orlando, trwa sezon, w którym Nikola Jokić po raz pierwszy zostanie MVP, ale to Giannis Antetokounmpo, kosztem którego Serb owo wyróżnienie zdobędzie, zostanie mistrzem NBA.

Mija kolejnych sto niedziel i siedzisz tu, gdzie teraz. LeBron goni rekord Kareema. Wczoraj na meczu Lakers z Grizzlies Shannon Sharpe prawie poSHARPE’ał się z zawodnikami Niedźwiedzi. Sweter już i tak ma poszarpany. Joel Embiid pomstuje na Hakeema Olajuwona, który napisał, że Embiid powinien więcej korzystać z przewag fizycznych, a nie siepać zza łuku. Center Sixers odwinął się brzydko, że stare głowy nie przyjmują do wiadomości, że liga teraz wygląda inaczej.

Jest niedziela, 22 stycznia 2023. Witam Cię, Przyjacielu, w pięćsetnym odcinku NPAW. Oto kalendarium, do którego miałeś zescrollować:

#Kalendarium

Za oknami śnieg, a w kalendarzu końcówka stycznia. Oto z czym kojarzy się dzisiejsza data w NBA:

1968: Władze ligi klepnęły pozwolenie na klub dla miast Phoenix i Milwaukee.

2006: Kobe Bryant zdobywa 81 punktów w meczu z Toronto Raptors.

2020: w lidze NBA debiutuje Zion Williamson. W czasie osiemnastu minut składa linijkę 22/7/3 na skuteczności 8/11, w tym 4/4 zza łuku.

Urodzeni 22 stycznia byli i obecni koszykarze NBA to m.in. Dillon Brooks i Greg Oden. Najlepszego!

Dobra, lecim!

#Shaqtin’ a Fool

Wjechały już nowe śmieszki od Shaqa i ekipy, tym milej mi je Wam zaprezentować. My śmieszkujemy dłużej niż ekipa Shaqtin’. Co ten Embiid…

#Kłopoty!

Markieff Morris nie może dojść do porozumienia z Jeremym Sochanem. Jeremy ładne obalenie, szybkie recovery, będą z niego ludzie.

#They don’t want that smoke

Umówmy się, znamy się 500 odcinków, jak tylko zobaczyliście to w TV, wiedzieliście, że będzie tutaj. Najlepiej bawiłem się patrząc po kolei na wszystkich gości, którzy próbują odsunąć Stevena Adamsa:

#72 games season

Steve Kerr posadził w meczu z Cavaliers Greena, Curry’ego, Wigginsa i Klaya Thompsona. W sieci zawrzało od utyskiwań ludzi, którzy poczuli się zawiedzeni, nie mogąc jedyny raz w roku zobaczyć wielkich nazwisk w Ohio. Kerr tłumaczy, że było to podyktowane zdrowiem zawodników i po raz kolejny zajmuje stanowisko w sprawie skrócenia sezonu regularnego. Czy 72 mecze uczyniłyby tę ligę lepszą?

#Long, long time ago…

Grzech nie wykorzystać takiej rocznicy, dlatego dzisiaj w retro-kąciku rekord kariery Kobe Bryanta

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Najprawdziwszy “Krul” i jego wspaniała przemowa do plebsu niezmiennie śmieszy do dziś :)) Ktokolwiek wyobraża sobie Jordana nagrywającego takie filmy jak James żeby coś komuś/sobie udowodnć lub do czegoś przekonać ?

    (18)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Skrócą sezon do 60 meczów to i tak będzie stękanie że za dużo i będą się oszczędzać. Jak ktoś myśli inaczej to w bajki wierzy. Tak jak kiedyś Dominik Tomczyk stękał, że w naszej lidze gra się za dużo albo Cwielongowi ciężko było grac w nożna w niedzielę o 17.

    (18)
    • Array ( )

      Najważniejsza roznica jest w wieku zawodników. Sezon NBA jest intensywny i nikt nie ma wątpliwości, natomiast regeneracja 20 paro latka i 30 parolatka jest już troche inna. Do tego dochodzi mały aspekt genetyczny i przypadek, ktory już robi różnice…. Przekładając to na pieniądze wcale się nie dziwie, ze trenerzy głośno o tym mówią. Trzeba podkreślić, ze to nie zawodnicy płaczą, tylko Ci co płaca

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Pamiętam pierwsze NPAW jakby to było wczoraj! Taki malutki, skromniutki, że chętnie by uciekał.
    Potem to go inaczej zapamiętałem, że stoi, taki duży, taki barczysty. Mariusz Wełna, no, no!

    (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Czytam regularnie, a z okazji 500ki nie omieszkam pogratulować. Tak trzymać i oby kolejne dekady razem, tego Wam i sobie życzę!

    (10)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Serdecznie gratuluję i życzę Tobie i sobie co najmniej 500 kolejnych odcinków, good job👍🏿💪🏿👊🏿👏🏿🏀, dziękuję!

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja wichrowe 14, piękny widok mialem na ten pieprzony Poznań ukochany. Z jednego pokoju aż na altum a z drugiego na stadion na Bułgarskiej przy dobrej pogodzie.

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Gratulacje BLC💪🏆👏
    Trzymaj tak dalej. Mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy w Poznaniu 🥃👊🍺 Pozdrawiam z Konina. Dario🏀

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Skoro od 27 października 2013, to wychodzi mi że to NPAW #482, więc tym bardziej gratki za zrobienie 500 cotygodniowych artów w 482 tygodni, 104% normy 😉
    Pozdro Wichrowe z Łazarza, nie jest kolorowo!

    (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Matko jedyna, chyba pamiętam jak wjechało tu pierwsze NPAW. Szok że to było tak dawno a wciąż stronę regularnie odwiedzam 😃

    (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Zamiast skracać sezon do 72 meczów mogliby skrócić wakacje i zamiast zaczynać pod koniec października mogliby startować pod koniec września co i tak daję finalistom ponad 3 miesiące odpoczynku

    (2)
  11. Array ( )
    Alfons Piztrząs 23 stycznia, 2023 at 18:37
    Odpowiedz

    Jestem tu od 1# NPAW, dobrze pamiętam, 2 LO, miałem się uczyć, ale wpadł artykuł o dziwnej nazwie o koszykówce i tak się zaczęła przygoda która trwa do dziś : ]

    POZDRO DLA WSZYSTYKICH CZYTELNIKÓW I PISZĄCYCH ! 🙂

    (-1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Piękna rocznica. Gratulacje.
    Niech Kerr nie wymyśla. Dostają coraz więcej pieniędzy grają coraz rzadziej i chcą jeszcze mniej meczów. Niech nie upodabniają się do piłkarzy. Bardzo zły kierunek.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu