Party like it’s hot: jak celebrują mistrzowie z Miami Heat

27

Krótko po wywalczeniu drugiego z rzędu tytułu mistrzowskiego, zawodnicy Miami Heat “przenieśli swe talenty” do ekskluzywnych klubów nocnych, gdzie czekała na nich feta. Z resztą feta to za mało powiedziane.

Zaczęło się w lokalu o nazwie STORY. Wspólnie z bliskimi i przyjaciółmi świętowano i dziękowano wszystkim zebranym. Nieoczekiwanie pojawił się Danny Green. Rozlano 100 butelek najdroższego szampana oraz zamówiono pizze, co dla przestrzegających ścisłej diety graczy było być może największą gratką.

Dalej impreza przeniosła się do klubu BAMBOO. Wśród zebranych dostrzec było można Timbalanda, Drake’a oraz Spike’a Lee. Na ręce Wielkiej Trójki Heat złożono specjalnie na tę okazję upieczony tort w kształcie pucharu imienia Larry’ego O’briena.

Były gorące dziewczyny, muzyka i powód do celebrowania. Tacy to pożyją…

zobacz więcej >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

27 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Mlody1992
    Odpowiedz

    Widzę że dla niektórych wypowiadających się definicją dobrej biby jest skończyć ją pod stołem… nie no gratulacje widze że coraz wyższy poziom niektórzy tu pokazują…

    (23)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kozak
    Odpowiedz

    To powinni być Spurs… Żal ściska dupę,ale czas się z tym pogodzić.Oby stare kości TP,TD,MG i reszty wytrzymały do następnego roku i żeby wtedy skopały dupę tym swaggerom. Jak ultras Knicks liczę na nich i…zaraz,co tu robi Spike????

    (4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    hoya wiecie.

    “Danny Green did not party with us on Thursday night. He came to say congrats and I told him how proud of him I was for taking advantage…..”

    (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    “full advantage of the opportunity he was giving and keep going. We dapped up, showed love and he left. #StopBelievingAllYouHear”

    (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Zupełnie inny ,wyższy poziom melanżu . Nie lubię Heat ,ale niech sie chłopaki bawią ,zasłużyli .
    Zachowanie Green’a bardzo dojrzałe i jak najbardziej na miejscu 😉

    (2)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    1.Ray Allen wygląda jak Voldemort
    2.Murzyni w klubie “Bambo” LOL;), a LBJ jeszcze koszulkę z łańcuchami narzucił;)
    3.Skoro grali jak mistrzowie, to mają prawo bawić się jak mistrzowie, a ci co krytykują, to niech sobie przypomną co sami tamtej nocy robili i zamkną ryje, bo większość lamusów na necie siedziała albo spała.

    (7)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Fan D-Rose
    Odpowiedz

    Mają rozmach sku**** ! Świetnie się potrafią bawić , swoją drogą kto przy takiej muzyce i w towarzystwie Drake’a mógłby się bawić zle .Tylko obecność Spike’a mocno raziła w oczy 😉

    (1)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Melanż po (afro)amerykańsku, kajdany, szampany i skąpo odziane dziewoje. Ale:
    1. Krzysiu Bosh to ma zawsze taką minę, że nie mogę przestać się śmiać. Gość wystarczy że spojrzy się w obiektyw, a już jest beka.
    2. LBJ jakie stilo, krótkie skórzane spodnie, kajdany, full cap i tank top w łańcuchy 😀
    3. Green skorzysta z zaproszenia do Miami i dołączy do nowych kolegów? 😉

    (2)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    Widzę, że mamy wśród komentujących takich imprezowiczów, że biba w Miami z nieograniczonym budżetem jest dla nich za słaba. Ale co poradzisz. Jedni się bawią, bo właśnie zdobyli mistrzostwo NBA, a inni, bo jest weekend i trzeba się na*ebać.

    (5)

Gwiazdy Basketu