fbpx

Pascal Siakam jest bogaty, 10 historii, które określą nadchodzący sezon NBA

53

Dzień dobry.

Pascal Siakam jest najnowszym krezusem NBA. Jako świeżo upieczony mistrz a także Most Improved Player minionych rozgrywek podpisał właśnie przedłużenie kontraktu z zespołem Toronto Raptors. Umowa opiewa na cztery kolejne sezony, a jej nominalna wartość to 130 miliony dolarów, czyli maksymalna opcja w wypadku gracza z trzyletnim stażem w lidze. Co ważne, w dokumentach zawarto klauzulę, wedle której kwota powiększy się do 156 milionów dolarów jeśli Pascal zakwalifikuje się do All-NBA First albo Second Team lub zdobędzie tytuł MVP.

Kim jest ten 25-letni, pochodzący z Kamerunu chłopak, ksywa operacyjna Spicy P? Gracz to wyjątkowo utalentowany fizycznie, przy wzroście 206 centymetrów biega po boisku jak łania, kryje większość pozycji, blokuje rzuty z pomocy, zaś w ataku poza okazjonalną trójką (z non shootera robił już 37% zza łuku w zeszłym sezonie) Raptors coraz częściej oferują mu piłkę do kozłowania i jak się okazuje, jeden na jeden także potrafi narobić szkód. W tym sezonie będzie “pierwszą opcją” w miejsce Kawhi Leonarda i wydaje się, że w inteligentnym otoczeniu weteranów pokroju Lowry’ego i Gasola rozbłyśnie jeszcze jaśniejszym blaskiem. Linijki do których nas przyzwyczaił to 16.9 punktów na 12 rzutach, 6.9 zbiórek 3.1 asyst i 55% z gry.

Kolejni w kolejce do wielkich pieniędzy stoją panowie Donovan Mitchell i Luka Doncić. Ci dwaj zawodnicy są w tym momencie najbardziej niedopłaconymi ludźmi w lidze. Nie żeby przymierali głodem, ale to gracze kalibru All-Star, których nadal obowiązują rookie kontrakty.

A skoro już mowa o pieniądzach, przedłużenie umowy sfinalizował w Salt Lake city trener Quin Snyder. Cieszymy się bardzo, bo nie ma w lidze klubu równie zdyscyplinowanego taktycznie, na dodatek grającego z dużą intensywnością.

Komu centra z możliwościami?

Tymczasem włodarze Indiana Pacers są przekonani, że “nie stać ich” na wielomilionową inwestycję w Domantasa Sabonisa…

Nie ma o czym gadać. Teraz wiem dokładnie co Pacers do mnie czują. Wiedzą też jak ja do tego podchodzę. Nie mam nic więcej do powiedzenia, pozwolę moim agentom przeprowadzić mnie przez to i zobaczymy co się stanie [Sabonis]

Jak sądzicie, gdzie najbardziej przydałby się 23-letni, 211-centymetrowy, leworęczny center gwarantujący linijkę 15/10 w dwie kwarty, absolutnie efektywny, nienagannie wyszkolony wokół obręczy, walący 47% z dalekiego półdystansu, tylko czekający by pozwolić mu rzucać zza łuku. Defensywnie nie jest kimś wyjątkowym, broni raczej ustawieniem niż zasięgiem i blokiem, ale myślę że jego wartość rynkowa jest wysoka. Litwin jeśli ma długofalowo pozostać w Indianie, muszą dogadać się do poniedziałku.

Suspended

Kolejna informacja: Miami Heat zawieszają Diona Waitersa w prawach ucznia. Nie wiadomo co dokładnie oznacza “działanie na szkodę klubu”. Może przyłapali go na dymku, może fochy strzelał, że musi wychodzić z ławki albo straszył w szatni Tylera Herro albo Kendricka Nunna, którzy ewidentnie wysadzają go z siodła, nie wiemy. W meczu inaugurującym sezon Heat na pewno nie zagra. W ogóle myślę, że jego kadencja na South Beach dobiega końca, lejce w zespole nieodwołalnie przejął Jimmy Butler.

Top stories

Tyle najważniejszych newsów. Sezon NBA startuje za 2 (słownie: dwa) dni. Oto kilka historii, które będę śledził ze szczególną uwagą. Poniższe tezy opatrzyłem dozą nieśmiałości oraz znakiem zapytania. Jestem ciekaw co powiecie.

1/ metamorfoza Boston Celtics: regres wyników, progres emocji?

Gordon Hayward jest z powrotem, nie trzeba specjalisty by zauważyć, że rusza się o tempo szybciej. Tatum i Brown są rok starsi i bardziej doświadczeni, Marcus Smart wchodzi w prime, Kemba jest w prime, Kanter gra rolę drugorzędną, ale ma duży wpływ na atmosferę, Daniel Theis awansuje w hierarchii. Nad wszystkim czuwa Brad Stevens, którego priorytetem jest zaprowadzić wspólnotę i wyzwolić ambicje defensywne młodych ludzi. Jeśli będą w stanie bronić, będą wygrywać mecze. Miło jest patrzeć gdy drużyna gryzie parkiet, ale finał konferencji jest poza zasięgiem.

2/ nowe miejsce, te same filozofie Kyrie Irvinga: powtórka z rozrywki?

Kyrie trafił do zespołu pierwszorzędnie ustawionego, coś jak Mike Conley w Utah. Charakter to jednak zgoła odmienny. Jeśli jest cokolwiek wart jako lider, pozwoli kolegom rozwijać się, robić swoje, nie będzie ich hamował własnymi popisami. Jego zadaniem jest rozbijać obronę, doprowadzać do przewag oraz brać na siebie akcje, które nie wyszły. Teraz kluczowe: może to robić z uśmiechem i wiarą w sukces albo skrzywieniem i wzruszając ramionami. Im więcej też będzie paplał, tym gorzej. Media nowojorskie nie dadzą mu spokoju więc ryzyko mentalnego rozłamu w drużynie jest spore.

3/ rekordowy sezon Stephena Curry: 40 punktów potrzebne do zwycięstwa?

Golden State to zupełnie nowa ekipa. Jest dwóch, trzech ludzi ze starej gwardii oraz banda młodych, którzy podglądają z nieśmiałością licząc, że jakaś magia na nich spłynie. Draymond wziąć się musi za wychowywanie, Curry liczy że go Russell zluzuje od czasu do czasu, ale prawda jest taka, że bez 35-40 punktów Stefana, o zwycięstwa w klubie będzie trudno.

4/ brodaty festiwal Jamesa Hardena: zamach na 81 punktów?

Cieszę się, że się powoli przekonujecie. Harden to zawodnik, którego doceniasz z czasem. Wyrachowany, doskonały technicznie, nie do zatrzymania. Dla mnie od paru sezonów to najlepszy gracz ofensywny świata. Przyjdą mecze, gdy zakręci się przy 60 oczkach, aż któregoś leniwego dnia… jeśli ktoś ma targnąć się na rekord Kobe Bryanta, będzie to właśnie on!

5/ nowa rzeczywistość Russella Westbrooka: bronić i nie przeszkadzać?

Nikt mu tego w twarz nie powie, ale Russ został sprowadzony do Houston by bronić trzy pozycje, biegać do kontry i tylko okazjonalnie mijać w izolacji bezradnego rywala. Nie ma chodzić na zbiórkę ale przeć do przodu. Jeśli to zrozumie, Houston stać na wielki sukces. Jeśli będzie uparcie bił trójki i grę spowalniał wzorem bardziej utalentowanego kolegi, Rockets wypadną na aut.

6/ bitwa o Los Angeles: gdzie mieszkają bogowie koszykówki?

Jeśli założymy, że Raptors nie obronią tytułu, mistrzowska układanka powinna wyłonić się z miasta Los Angeles. Specjaliści wieszczą końcowy sukces ponownie ekipie Kawhi Leonarda, niedoczekanie. Za słabi są pod koszem. Czy się to komu podoba, czy nie podoba: LeBron James i Anthony Davis są najlepszą parą zawodników w LA.

7/ ten sam dominujący Giannis: te same rezultaty?

Zakładam, że Bucks znów będą najlepsi na wschodzie w rundzie zasadniczej. Niewiele jest ekip zdolnych pokonać strefę, w której Antetokounmpo i Middleton grają z pomocy. Zwłaszcza, że grają w deszczu kontry i trójek brodząc po kostki w błocie. Co się jednak dzieje w playoffs gdy na trzecim metrze stoi ściana, rzuty przestają siedzieć, a pobiegać nie ma z czego? Widzieliśmy w zeszłym sezonie.

8/ zdrowia, szczęścia Zion: Pelikany powalczą o playoffs?

Zwierzęcy walor Ziona, który gwarantuje 15 punktów i 10 zbiórek. Dojrzałość koszykarska grającego po obu stronach Jrue Holidaya, snajper wyborowy JJ Redick, który nigdy nie opuścił playoffs w swej karierze, solidny i doświadczony center, agresywni w obronie, wybiegani młodzi wychowankowie Lakers… ta drużyna w zdrowiu naprawdę jest w stanie awansować! To samo należałoby powiedzieć o Dallas Mavericks.

9/ słonie w składzie porcelany: gruby sezon Sixers, gdzie te trójki Bena Simmonsa?

The Proccess wkracza w dojrzałą fazę. Kolejne niepowodzenie w playoffs i przyjdą zmiany. Poleci trener Brett Brown, a brak kompatybilność Simmonsa i Embiida zostanie mocno zakwestionowana. Nie ma chyba w lidze menedżera wystarczająco odważnego by któregoś wytransferować, ale jeśli tego będzie wymagało zrobienie kroku naprzód? Nie wierzę temu zespołowi. Wyniki zrobią, ale póki co mnie nie przekonują. Nie ma Butlera ani Redicka. Tercet pod tytułem Embiid, Horford, Simmons tylko wygląda kozacko, w rzeczywistości jeden drugiemu wchodzi w paradę.

10/ Jazgot czy wirtuozeria: czego znów brakuje Utah Jazz?

Mike Conley, Bojan Bogdanovic, Ed Davis, Jeff Green, Emmanuel Mudiay – Jazz jeszcze nigdy nie byli tak “agresywni” w sezonie letnim. Władze klubu wietrzą swą szanse na mistrzowski tytuł. Szanse nie są wielkie, ale jeśli trafią z formą w odpowiednim momencie, przy odrobinie szczęścia stać ich na wszystko. Tożsamością zespołu: dyscyplina taktyczna, defensywa i umiejętne sterowanie tempem. Grit and grind z fajewerkami.

No i co powiecie? Zamiast się obrażać, napiszcie jak to widzicie i podyskutujmy, dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

53 comments

    • Array ( )

      Bla z ciekawości przy pełny zdrowiu wszystkich ekip…. druga runda z kimkolwiek? czyli odpadają w 7 meczowym boju np. z portland, denver, houston (patrząc na poprzedni rok)?

      (1)
    • Array ( )

      Co na pewno cieszy w kwestii LA patrzac z perspetywy fana, ze hype na nich nie mniejszy niz rok temu, natomiatst wydaje sie, ze teraz jest on bardziej uzasadniony. Co mnie bardziej przekonuje?
      Przede wszystkim Davis i solidnie wychowany ninja Popa – Danny Green, no i poprawili to co bylo zmorą zeszłego sezonu, czyli trójki. Mają solidny nabitą artylerię. Znak zapytania stanowi podział pracy na boisku, czy paru zawodników zdecyduje sie ustąpić ze statystyk na rzecz zespołu i czy ogół chłopaków zachową chłodną głowę, co w pełnym fajerwerek i luksusu LA ( fuj ) moze byc ciezkie.
      Jestem umiarkowanym optymista.

      (2)
    • Array ( )

      Fajnie jakby jeszcze Sabonis do nich dołączył. To jest pomysł na mistrzostwo i długoletnią dominację. Trzech superinteligentnych na parkiecie białych Porki-Donki-Sabi, otoczonych zadaniowcami murzynami, którzy zostaną lekko zwolnieni z myślenia na rzecz prostych zadań wyznaczonych przez trenera.

      (31)
    • Array ( )

      Rasistowski komentarz i same plusy a jak ktoś zwróci uwagę to minusują.. i to wszystko na portalu o koszykówce! Jak tu się nie wstydzić za takich rodaków..
      Nic dziwnego że PiS wygrywa wybory.

      (-4)
    • Array ( )

      ciągnąć wagon za dużo powiedziane… kiedyś to Dirk a nie 5 Dirków… komentarz z obrazami potem lepiej pominąć i zgrozo to dostaje tyle lajków, zgroza
      anonimowość dodaje animuszu zawistnikom z problemami emocjonalnymi

      (-2)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    można by w tym roku odnośni danej kolejki procz opisow zrobić jaka rubrykę statystyk?? punkty rebs as… lub ogolny wgląd w statystyki z danego meczu?? pozdrawiam

    (25)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    “Teraz wiem co czują do mnie Peacers” Czy tylko mnie irytuje takie gadanie?
    Fakt jest taki, że teraz praktycznie każdy zawodnik, który otrze się o kaliber “all star” zaczyna głośno krzyczeć i tupać nogami, że należy mu się MAX. Koszykarze, którzy przywdziewają koszulki z napisem “role player” też zaczynają się buntować i chcą jak najwięcej dla siebie… Niby to wszystko jest zrozumiałe, jest cała masa zawodników, którzy są przepłaceni, bądź dostają pieniądze za “potencjał”. Tylko, czy to przypadkiem nie doprowadzi ligi do takiej sytuacji, w której kluby będą oferowały..jedynie maks/minimum/rookie kontrakty?

    NBA jest niczym ogromny gar z zupą, którą rozlewa się do talerzy (kluby)…a na to wszystko czekają zawodnicy z coraz większymi łyżkami.

    (56)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Kobe Bryant mowil prorocze slowa ze z taka gra Harden nie zdobedzie mistrzostwa. W regular ladnie to bedzie wygladalo znow 30+ pkt ale na PO taka gra nie wystarczy.
    A wszyscy wiedza ze Westbrookowi pali sie procesor w najwazniejszych momentach.
    Niby człowiek sie ludzi ze bedzie inaczej jednak ludzie sie nie zmieniaja. Chris Paul jednak mial leb na karku i spokojniesza glowe.

    (21)
    • Array ( )

      Westbrook całą karierę ma spalony procesor. W jego grze przewagę dawała zwierzęca fizyczność, którą niewatpliwie posiada, ale która również się powoli kończy. Uważam, że Westbrook skończy się za dwa lata i bedzie miał problem z przestawieniem się na zadaniowca jak przykry Melo. W sumie to juz w tym sezonie powinien powoli wchodzić w rolę chłopca na posyłki.

      (14)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Za słabi są pod koszem. Czy się to komu podoba, czy nie podoba: LeBron James i Anthony Davis są najlepszą parą zawodników w LA. zalosne, w maju sie przekonacie

    (-4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nigdy bym nie postawił hardena ponad duranta w kategorii najlepszy gracz ofensywnie. W ogóle mam wrażenie, że ad min jest niczym chorągiewka, która uwielbia tylko lebrona. Kiedy on był w miami to tylko o tym pisali, później tylko cleveland naprzemiennie z golden state. W tym samym czasie jechanie po lakers było ogromne i nagle lebron dołącza do tych ostatnich i obrót o 180 stopni. Doprawdy nie chcę negować faktu, iż lebron jest w topce ale są lepsi od niego na chwilę obecną. Mam tylko nadzieję, że w trakcie sezonu przestaniesz być chorągiewką oraz nie będziesz oceniał drużyny na podstawie jednego meczu jak to zwykle masz w zwyczaju.

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Życzę Jazz i Celtics wszystkiego dobrego
    A co do LAL to na pewno bardzo dobra druzyna ale czy na finał no jakoś tego nie widzę
    A co do Kyrie i Nets to oby nie rozwalił tak fajnej drużyny
    I zgadzam się że jeśli Westbrook zrozumie że nie jest pierwszą opcją to może coś byś z drużyny w Houston

    (2)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Pascal wchodzi w buty lidera, Toronto wcale słabe nie będzie.
    Sabonis raczej nie zostanie w Indianie, jakby miał dostać tyle co chce to by już dostał, jak nie teraz to w najbliższym okienku go puszczą aby nie zostać z niczym. chętni się znajdą
    1. niekoniecznie regres wyników, chemia to podstawa, rzucać ma kto, z obroną może być gorzej, ale hej. jeśli Stevens poradził sobie z Thomasem w rotacji to i z Kanterem czy Kembą sobie poradzi. Wschód jest osłabiony, poza 76ers i Bucks każdy do przeskoczenia
    5. RW w preseason palił trójki jakby to była Oklahoma 😀
    7. nie kumam, Lopezów nauczyli rzucać z dystansu a Antka nie mogą?
    8. prędzej Dallas, młode Pelikany potrzebują conajmniej sezonu na przetarcie się
    9. będzie dobrze
    ps. oglądał ktoś derby kujawsko- pomorskie? dobry mecz, do ostatniego gwizdka. czemu Ledo tak w Niemczech nie grał?

    (5)
    • Array ( )

      Anwil nie trafiał w Niemczech podobno to przez tą nową piłkę Wilsona, którą grają w CL (zresztą optycznie ładną). A Astoria wypuściła sama zwycięstwo w końcówce mając 8 p. przewagi. i zmieniając M. Nowakowskiego na Waltona.

      (4)
    • Array ( [0] => subscriber )

      tylko że najbardziej zawiódł Ledo, gdyby ugrał “swoje” wyciągnęliby to. zrzucać to na piłkę, no nie wiem.

      (-1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Moi drodzy.
    Prawdopodobnie czeka nas najbardziej wyrównany i nieprzewidywalny sezon w historii NBA.
    Oby wszystkim zawodnikom zdrowie dopisało!

    (15)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    W Bostonie nigdy finał konferencji nie ma znaczenia, liczy się tylko mistrzostwo! I jak zawsze będę śledził ich drogę w całym sezonie do wielkiego finału. Dziękuję pozdrawiam.

    (4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Kyrie nie odrobi lekcji i nic wielkiego nie wniesie do Nets
    LAL + zdrowie = porażka LAC
    Jazz – znakomity skład wraz z dyscypliną (patrz trener) finał konferencji
    Westbrook alias przegrzany procesor “zapisuje” wielokrotnie ofensywę rakiet
    SAS nie martwię się ?
    Bucks wejdą do finału

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden jest najlepszą parą w lidze..i kto tam jeszcze z nim Tucker lub Capela. Utah moja ulubiona drużyna ma spore szansę i wszyscy się umeczą by ją pokonać ale chyba za mało siły ofensywnej do mistrzostwa. W LA najlepsi są Leo i PG oczywiście w pełnym zdrowiu ale to wiadomo. Sabonis Portland za Nurkica.

    (-2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wierze…. nie wierze w lekceważenie i taki brak obiektywności osób piszących na stronie o koszykówce. Mistrz z LA. Poje**ło Was? Lakers? Kot w worku ktory od lat nie był w PO? I co ten wielki Davis pokazal w zeszlym sezonie? Ze co 10 meczow jest polamany? Starzejacy sie LeBron i zgraja niezgranych niespelnionych przecietniakow? Gdzies jakis szacunek do Toronto? Houston? GSW? I tak mozna wymieniac do wieczora nazwy druzyn ktorych Lakers ogladaly plecy ostatnimy laty. Boston tak samo. Skreslanie z gory ze final poza zasiegiem. Mocny sklad, pre season pokazal ze znow najzdolniejsza mlodziez i zlote strzaly w Drafcie ale wszystko poza zasiegiem. Boże….

    (6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Członkowie “najlepszej dwójki” w lidze oglądali ostatnie playoffy dzięki League Pass. Ale to o niczym nie świadczy. Nie gniewam się.

    (5)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Hejka. Oglądałem dziś na Polsat sport mecz Astorii Bydgoszcz i Anwilu Wloclawek. Mecz trzymał w napięciu od początku do ostatniej sekundy.103-106 Były trójki za trojkami bloki wsady rzuty trafione z końca boiska dużo walki i mnustwo ludzi na hali.. Basket niczym z najlepszych lat 90.. Fajnie jakbyście raz w tyg mogli najbardziej wyrównane mecze zredagowac jak ten .. Polecam Pozdro Gwiazdy?

    (11)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Luka Doncić niedopłacony? Spokojnie, to jego dopiero drugi sezon, a chłopak ma zaledwie 20 lat. Kiedy przyjdzie pora aby podpisać wielki kontrakt, to Cuban mu ten kontrakt da bez wachania. Nie przesadzajmy już, bo Luka zarabia jakieś 8/9 mln dolarów z samego rookie kontraktu. Co do Pascala, takie pieniądze dla Siakama to kosmos, ale mam co do niego dobre przeczucie. ASG w tym roku, tak czuję.

    (7)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Szanowny autorze, możesz pleść takie sobie bzdurki o derbach Los Angeles, i Hardenie i takie tam prognozy tworzyć, na tym polega wróżenie z fusów. Ale na Boga, nie pisz andronów, że Embiid, Horford i Simmons wchodzą sobie w paradę, bo zagrali razem dopiero kilka meczów. I powiem Ci, że wyglądali w tych meczach jak przyszłoroczny finalista NBA, a to był dopiero presezon.

    (-4)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Portland skrzętnie tu pomijane, moim zdaniem bardzo fajny, stabilny, dobrze budowany skład będący w stanie wygrać z każdym. Po latach (dekadach?) spoglądania w z nadzieja ze w knicks cokolwiek sie zmieni bede kibicował zuchom z portland 🙂

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    A jakie to ma znaczenie, kto się ile interesuje NBA? To, co dzieje się w tej erze koszykówki jest tak nieprzewidywalne, że wszystko, co sobie założymy, może się sprawdzić, albo wszystkie rokowania można równie dobrze wrzucić w błoto. Niech sezon zweryfikuje i wygra piękny basket. Pozdrawiam!

    (4)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe jak w finale zagraliby…
    Denver z Bucks…
    Dwa chyba najbardziej stabilne i silne składy…
    LA…?
    Kiedy mistrzostwo zdobywała drużyna budowana w jedno lato…?
    Denver ma asa w postaci rokie, który w poprzednim sezonie nie grał z powodu kontuzji…

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do LAL vs LAC to na pewno będą to ciekawe pojedynki i początek sezonu będzie po stronie LAL ale myślę że po powrocie PG to się zmieni. Admin tak jakby zapomina o tym ze Kawhi i PG to jest dwóch najlepszych obrońców na Lebrona, który czy się to komuś podoba czy nie jest już stary i marne będzie mieć szansę w tych pojedynkach , kolejna sprawa to szklany AD, on właściwie co chwilę ma jakąś kontuzje i nigdy nie wiadomo kiedy wypadnie z gry. A sprawa centra w LAC?? Heat też wygrywali bez centra można? można! Więc według mnie sezon zaczną lepiej LAL ale na topie skończą go LAC

    (1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    I jak zwykle nic o młodym ciekawym zespole jakim jest Chicago. Bo w sumie po co? Ważne że można napisać o Lejkersach. A Bulls naprawdę mają fajna młoda drużynę: LaVine, który rozwija się w gracza kalibru all-star, Markannen, który będzie siepal w tym roku powyżej 20 i 10, Otto Porter, Satoransky, Young, no i rookie White, który miał drugie miejsce ppg wśród rookies w preseason (ten co ma pierwsze miejsce już leczy kontuzję kolana). Ja ich widzę w playoffs, i to z pozycji 4-5. A może to takie moje wishful thinking, bo Bulls są moim zespołem od 1992 roku… Ech kurła, kiedyś to było;)

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu