fbpx

PascALL NBA Siakam i dlaczego wszyscy unikają Toronto Raptors

18

W zasadzie przez cały sezon 2021/2022 Toronto Raptors lecą pod radarem. Wszyscy zdążyli się już zachłysnąć sukcesami takich zespołów jak Cleveland Cavaliers, Chicago Bulls, Memphis Grizzlies czy ostatnio Boston Celtics na przestrzeni tych rozgrywek. Nawet zespół ze stołecznego DC, aktualnie chłopiec do bicia, miał swoje pięć minut na początku sezonu. Z kolei wzmianki o ekipie Toronto Raptors albo w ogóle albo z rzadka pojawiałī się w ligowych doniesieniach. Tymczasem Kanadyjczycy prezentują dokładnie ten sam, a momentami nawet wyższy poziom niż Bulls czy Cavaliers. O Wizards przez grzeczność więcej już nie wspominam.

#He’s back

Podopieczni Nicka Nurse’a, im bliżej do playoffs, tym lepiej się prezentują. Duża w tym zasługa Pascala Siakama i jego powrotu do wysokiej formy. Ostatnimi czasy było z tym różnie. W rozgrywkach 2019/2020, tych zaraz po mistrzowskim sezonie Raptors, Kameruńczyk był starterem w Meczu Gwiazd i członkiem All NBA Second Team.

Niestety, playoffs w bańce Orlando zakończyły się dla Toronto bardzo szybko. Po gładkiej wygranej (4:0) z Brooklynem, warunki nie do przejścia postawili im Celtics i z marzeń o obronie tytułu nic nie wyszło. Ich sezon naznaczyła przeprowadzka na Florydę z powodu pandemii, a także kontuzje kluczowych zawodników w różnych momentach tamtych rozgrywek. Akcje Siakama, z powodu drużynowych perturbacji mocno spadły i z “franchise playera” na nowe czasy stał się obiektem spekulacji transferowych.

Nie wytrąciło go to jednak z uderzenia i dalej pracował nad odzyskaniem dyspozycji.

#Im bliżej tym wyżej

Na przestrzeni ostatniego miesiąca Raptors grają bardzo dobrze. Z ostatnich jedenastu meczów wygrali dziewięć, a Siakam wygląda w tym czasie jak kandydat do pierwszej piątki NBA. W samym marcu (15 meczów) notuje średnio 26.9 punktów na skuteczności z gry rzędu 53% przy jednoczesnym 44% za łuku. Do tego 7.9 zbiórek i 4.8 asyst. Jego dyspozycja okazała się kluczowa dla tego by podopieczni Nicka Nurse’a mogli powalczyć o wyrwanie się z niepewnego klinczu czwórki drużyn play-in.

Siakam był synonimem solidności w marcu, wybiegając na parkiet w każdym meczu i spędzając na boisku nieco ponad 38 minut. Z jego dyspozycyjnością w tym czasie równać się mógł tylko jeden kolega, Scottie Barnes. To Siakam był jednak najlepszym zawodnikiem zespołu pod względem net rating, notując w tym aspekcie gry wartość +4.5.

#Mr. Killshot

To jednak, co najbardziej rzuca się w oczy ostatnimi czasy, to celność zza łuku. Siakam nigdy nie uchodził za snajpera, nie tyle dlatego, że nie próbował, co miał problemy z utrzymaniem równej strzeleckiej formy na tym dystansie. W karierze Siakam trafia ze skutecznością rzędu 33%, którą w tym sezonie podniósł do 37.4%, a w ostatnich tygodniach aż do niedorzecznych 48.9%. Większość jego punktów pada w sytuacjach catch & shoot (1.75 punktu z posiadania) czy po zasłonie (1.67 punktu z posiadania) ale przy skuteczności, jaką notuje ostatnimi czasy trudno mieć pretensje o to w jaki sposób te rzuty są wykonywane.

Inny aspekt jego gry, jaki należy wyróżnić, to sposób w jaki ogranicza rywali w “pomalowanym”, dobrze broniąc akcje rozgrywane tyłem do kosza przez  rywali.

Good spot

Produktywność nie uszła uwadze trenera, który jest przecież jednym z czołowych architektów szczytu formy Pascala. Aktualne ustawienie Raptors eksponuje najlepsze cechy Siakama.

Jest w bardzo dobrym momencie formy. Podejmuje naprawdę dobre decyzje na boisku. Liczba prób, jaką miał do tej pory i w których nie popełnił błędu decyzyjnego szczerze mi imponuje. Jednocześnie bardzo ciężko pracował na to, by poprawić celność z dystansu. Dostrzegam również liczbę jego asyst, w tym aspekcie gry również zanotował spory progres. [Nick Nurse]

Siakam ma jednak wkład w sukcesy drużyny nie tylko w ataku, ale też w obronie. Rywali zatrzymuje na skuteczności 45.4%, średnio broniąc około 20 sytuacji w trakcie meczu.

Był wspaniały w defensywie, naprawdę absorbuje plan gry i przekłada go na swe boiskowe dokonania. Daje z siebie naprawdę dużo. Potrafi kryć kilka pozycji, solidnie zbiera i wykonuje naprawdę dobrą robotę w końcówkach spotkań. [Nurse]

#Czy Raptors zaliczą długie playoffs?

Raptors, w obecnej formie będą niewygodnym rywalem dla każdego. Ich aktualny grafik to osiem spotkań, z których cztery to mecze z Philadelphią, Bostonem, Miami i Atlantą. Biorąc pod uwagę sytuację w tabeli Wschodu, każde z tych spotkań może oznaczać zmiany na drabince playoffs.

Jak uważacie, jaki scenariusz jest dla Raptors najbardziej prawdopodobny? Zdołają awansować bez play-in? Są w stanie przebrnąć pierwszą rundę? Gdyby playoffs zaczęły się dzisiaj, rywalem Toronto byłaby ekipa Milwaukee.

[BLC]

Ostatnie Wpisy

18 comments

    • Array ( )

      Przestań pisać glupoty, play offy sie zblizają. Poczuj ten klimat te emocje, kto z kim. I LOVE THIS GAME!!!

      (1)
    • Array ( )

      Fen nie przypominam sobie a pamięć mam dobrą żebym pisał tutaj głupoty. Wyrazalem swoją opinię do czego mam prawo a ktoś może się że mną zgadzać lub nie.

      (-3)
    • Array ( )

      Ted ty przeciez pisales ze nie ogladasz dzisiejeszego nba? Cos sie zmienilo?

      (4)
    • Array ( )

      Masz rację Lolz, nie oglądam. Czasami skróty. Na Play offy zwracam większą uwagę ale klimat czuje. Co prawda to nie to co w 90tych latach bo nie mam swojego teamu tak jak za czasów MJa.

      (1)
    • Array ( )

      Ted, a to nie Ty pisałeś, że na covid umrze sto milionów osób? To nie jest wyrażenie zdania, bo gdybyś chciał wyrazić zdanie napisałbyś, że Twoim zdaniem wszystko wskazuje na to, że wirus zabije około sto milionów osób. Ergo: to co napisałeś to głupoty. A jednak!

      (1)
    • Array ( )

      Grx przytoczyłem zdanie pseudo jak się okazało fachowców których i w naszym kraju nie brakowało. Nikt nie wiedział jak będzie, przyznaję że nuecwuerzylem w aż tak czarne wuzje.

      (-2)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Toronto to może być w tych playoffs taka ubiegłoroczna Atlanta tylko lepsza w obronie. Niby do odpadnięcia w pierwszej rundzie ale… moim zdaniem poza Milwaukee są w stanie powalczyć z każdym, zwłaszcza, że Boston właśnie się osłabił kadrowo. Fajny byłby pojedynek z Miami, ze względu na osobę Lowry i charaker obu zespołów.

    (19)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Super ekipa, coach Nurse od momentu przejęcia drużyny robi fantastyczną robotę! Cieszę się, że wrócili na swoje miejsce po rozczarowującym pandemicznym sezonie, gdzie musieli grać na wygnaniu. Ekipa świetnie się przebudowała (Masaj jest jednym z najlepszych w swoim fachu), kosmetyczne zmiany i rozwój młodych graczy a będą tylko lepsi w kolejnych sezonach.

    (12)
    • Array ( )

      Kosmetyczne? To jest super ekipa zadziornych, świetnie broniących walczaków, ale niestety – jak przyjdzie co do czego to brakuję “tego czegoś”, a w zasadzie kogoś, kto weźmie na siebie ciężar meczu i jak trzeba to się przepchnie pod kosz, wymusi faul albo wystrzela ich z półdystansu z zimną krwią. Niestety, ani Fred i jego wielkie jaja ani Siakam nie wyglądają na takich. O, taki zdrowy Kawhi by im się przydał 😉

      (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Druga runda max 😄. Fajnie grają. Nick Nurse dla mnie najlepszy trener w branży. Czemu?
    Bo nie boi się spróbować innych sposobów.
    Potrafi zmieniać ustawienia.
    Fajnie byłoby ich zobaczyć w drugiej rundzie.
    Jednak jeszcze nie teraz.
    Ale wg mnie unikną play in

    (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    No pewnie, że zdrowy Kawhi by się przydał! Bo gdzie by się nie przydał🤣 Napisałem kosmetyczne, bo to jest bardzo młoda drużyna, Siakam, Van Vleet dopiero wchodzą w swój prime, mlodzi OG, Achiuwa, Trent, młodziutki Barnes, wszyscy z potencjałem, na korzystnych kontraktach, powinni dostać ze 2 sezony na rozwój, skoro już prezentują tak dobry poziom. Kibicuję im bardzo!

    (2)
  5. Array ( )
    Don Matacchioo 30 marca, 2022 at 17:52
    Odpowiedz

    No pewnie, że zdrowy Kawhi by się przydał! Bo gdzie by się nie przydał🤣 Napisałem kosmetyczne, bo to jest bardzo młoda drużyna, Siakam, Van Vleet dopiero wchodzą w swój prime, mlodzi OG, Achiuwa, Trent, młodziutki Barnes, wszyscy z potencjałem, na korzystnych kontraktach, powinni dostać ze 2 sezony na rozwój, skoro już prezentują tak dobry poziom. Kibicuję im bardzo!

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu