fbpx

Podkoszowi spoza USA dominują NBA jak nigdy dotąd

27

Kiedy zaczynałem interesować się NBA, można było w pewnym uogólnieniu przyjąć, że tzw. skilled players w NBA to przede wszystkim zrodzeni i wytrenowani w USA zawodnicy, natomiast furtka dla graczy z Europy otwiera się najczęściej dla wielkich drągali. Tą drogą za ocean trafili pierwsi zawodnicy ze Starego Kontynentu, jak Georgi Glouchkov czy Fernando Martin. W tym samym drafcie po raz pierwszy poszedł również Arvydas Sabonis, ale wybór ten unieważniono. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych do ligi dołączyli m.in. Aleksander Wołkow czy Vlade Divac…. Pełniejszą listę znajdziecie w tym wpisie:

Oczywiście, nie twierdzę, że do USA z Europy szli tylko wysocy (Petrović, Marciulionis, Stojaković…), ale myślę, że bez naciągania można powiedzieć, że z takimi zawodnikami przede wszystkim się to kojarzyło. Ilgauskas, Muresan… im podobni. Było to w późniejszych latach źródłem kilku rozczarowań (Darko Milicić), ale również szansą dla zawodników z Polski. My również mieliśmy szczęście do eksportu jedynie wysokich graczy.

Poznajecie pierwszego Polaka w NBA? 

#A jak jest teraz?

No cóż. Próba odpowiedzenia sobie na pytanie jak sytuacja wygląda obecnie, może dać zaskakujące rezultaty. Oczywiście, bez problemu wymienimy obwodowych jak Schroder, Doncić, Rubio czy Antetokounmpo, którzy lepiej niż dobrze budują europejską markę w NBA, ale rzut oka na zawodników wysokich pokazuje, że coś z tej starej szkoły też chyba jeszcze zostało. Oto najlepsi zbierający tych rozgrywek:

  • Clint Capela, Szwajcaria
  • Rudy Gobert, Francja
  • Jonas Valančiūnas, Litwa
  • Domantas Sabonis, Litwa
  • Nikola Vučević, Szwajcaria
  • Enes Kanter, Turcja
  • Giannis Antetokounmpo, Grecja
  • Nikola Jokić, Serbia
  • Joel Embiid, Kamerun
  • Deandre Ayton, Wyspy Bahama

Tylko 2/11 zawodników z najwyższą średnią zbiórek urodziło się w USA, przy czym europejskie korzenie Sabonisa są niepodważalne, skoro dopiero co żeśmy tu jego ojca wspominali. Reprezentacja obcokrajowców w USA stale rośnie, ale mam wrażenie, że na “tradycyjnie” im przeznaczonych miejscach podkoszowych jest to jeszcze bardziej widoczne.

Z dwudziestu drużyn, które zakwalifikowały się w tym sezonie do fazy play-in, aż w czternastu występuje podstawowy środkowy spoza USA, do tego mamy jeszcze kilka istotnych nazwisk z ławki, jak Gasol, Ibaka czy Kanter.

  • Philadelphia 76ers Joel Embiid
  • Brooklyn Nets DeAndre Jordan
  • Milwaukee Bucks Brook Lopez
  • New York Knicks Nerlens Noel
  • Utah Jazz Rudy Gobert
  • Phoenix Suns Deandre Ayton
  • Denver Nuggets Nikola Jokic
  • LA Clippers Ivica Zubac
  • Atlanta Hawks Clint Capela
  • Miami Heat Bam Adebayo
  • Dallas Mavericks Kristaps Porzingis
  • Portland Trail Blazers Jusuf Nurkic
  • Boston Celtics Tristan Thompson
  • Los Angeles Lakers Andre Drummond
  • Washington Wizards Alex Len
  • Golden State Warriors Kevon Looney
  • Memphis Grizzlies Jonas Valanciunas
  • Indiana Pacers Domantas Sabonis
  • San Antonio Spurs Jakob Poeltl
  • Charlotte Hornets Bismack Biyombo

#Ilość i jakość

Śledząc w ostatnich latach statuetkę MVP również mieliśmy dwukrotny tryumf Antetokounmpo, poprzedzający pasjonujący tegoroczny wyścig do tej nagrody, z głównymi aktorami w osobach Jokicia i Embiida i Stephenem Currym jako trzecim finalistą. Wśród najlepszych obrońców laury zbierał w ostatnich latach Antetokounmpo i dwukrotnie Gobert, z kolei liderem zbiórek jest w tym sezonie Szwajcar Capela. Ciekawie wyglądają też nominacje do All-NBA Teams, gdzie w zeszłym roku znaleźli się Antetokounmpo (First) Jokić i Siakam (Second) i Gobert (Third).

W ostatnim ASG obsada na pozycjach PF/C wyglądała następująco

  • Team LeBron: Giannis Antetokounmpo, Nikola Jokić, Domatas Sabonis, Rudy Gobert, LeBron James
  • Team KD: Zion Williamson, Julius Randle, Anthony Davis, Nikola Vucević, Joel Embiid

#Pay day

Jeśli wziąć pod uwagę najbardziej kasowych podkoszowych, to sytuacja wygląda następująco. W ostatnim sezonie mieliśmy w NBA dziesięciu środkowych z kontraktem powyżej 13 milionów dolarów za sezon. Tylko Cody Zeller i Myles Turner nie są obcokrajowcami w tym gronie.

#Why?

Warto zastanowić się nad tym podziałem, który przywołany został nad początku tekstu. Czy to wina graczy z Europy, a może wręcz przeciwnie? Może skauci szukają na Starym Kontynencie i w innych zakątkach świata tego, czego nie mogą “wyhodować” u siebie? Najlepszymi środkowymi Team USA ostatnich lat byli Bam Adebayo i Anthony Davis, ale obaj występują jako PF/C. Z klasycznych środkowych? Mason Plumlee, Myles Turner i Brook Lopez.

Ostatnie drafty pokazują, że utalentowani podkoszowi są bardzo w cenie. Wysokie picki w 2020 mieli James Wiseman, Oneka Okongwu czy Isaiah Stewart. Rok wcześniej Jaxson Hayes, a w 2018 Wendel Carter Jr. i Mo Bamba. W tym roku wysoko stoją akcje Evana Mobleya. Wśród obcokrajowców również nie brakuje talentu na pozycjach 4/5. Warto przypomnieć takich zawodników jak Kai Jones, Usman Garuba, czy Alperen Sengun z Turcji.

Być może po zdobyciu przez Nikolę Jokicia statuetki MVP zjawisko się jeszcze nasili, a znany w przeszłości “efekt Gasola” będzie zwany teraz “efektem Jokera”?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

27 comments

    • Array ( )

      Oczywiście, że Jokić dostanie staturtke i jest to przesądzone od dobrego miesiąca jak nie dłużej.

      (19)
    • Array ( )

      To że Jokic dostanie mvp wiedzą wszyscy poza Tobą 😉
      Dzięki za artykuł, nie zwracałem na to uwagi, a rzeczywiście ostatnimi czasy lista wysokich Europejczyków się powiększa. Można jeszcze dodać zapomnianego jednorożca do tej listy na PF/C.

      (6)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    No i znowu kolejny gada że nie dostanie MVP bo biały. Już przestańcie to pisać pod każdym artykułem bo już się to robi nudne.

    (14)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobry artykuł, ciekawa sprawa. Szczerze mówiąc, myślę, że ilość graczy z Europy będzie się powiększała do progu pół na pół z rodzimymi zawodnikami.
    Nikola Vucevic – Czarnogóra! 😀

    (9)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Da się zauważyć, że ci zawodnicy nie mają takiego atletyzmu jak ich amerykańscy odpowiednicy ale biją ich na głowę boiskowym IQ. Przecież jak się patrzy na pączusia Luce to banan sam się pojawia na ryju po jego zagraniach. Jakby LBJ miał takie IQ w początkowych latach swojej kariery przy swoich warunkach to nie było by żadnej kłótni o GOATa.

    (14)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Longley z Australii, Mutombo z Konga, Olajuwon z Nigerii, Ewing z Jamajki, Divac z Jugosławii. Zawsze dominowali.

    (10)
    • Array ( )

      Oprócz HO i może King Konga to tak naprawde żaden z nich nie dominował na tyle żeby być kimś na kim buduje się mistrzowską drużynę

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    W dzisiejszej koszykówce srodkowy to nie tylko “kloc góra mięsa”. Amerykanie zatrzymali sie na takim obrazie centra. No to mają. Europa uczy ich jak powinien grać nowoczesny srodkowy.

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    capela jest szwajcarem? To ze sie urodzil w szwajcarii nie czyni z miego szwajcara, ktorys z jego rodzicow jest szwajcarem?

    (-2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak dla mnie to wszyscy ciemnoskórzy gracze z Europy jak Giannis czy Schroder tak się wmieszali w tłum w NBA, że zapomina się, że pochodzą spoza USA. Urodzili się może w Europie ale jednak korzenie są skąd indziej.

    (1)
    • Array ( )

      YYYY – a czarnoskórzy zawodnicy ze stanów są rdzennymi amerykańcami?

      (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    ciekawe co zrobią amerykanie jak im reszta świata zdominuje ponad połowe ligi i nagrody pierwsze piątki itd.
    fajny art bardzo lubie czytać, oby na igrzyska byli wszyscy zdrowi

    (1)
  9. Array ( )
    Nick Pielęgniarka 29 maja, 2021 at 16:04
    Odpowiedz

    Warto zauważyć, że ci europejczycy wolniej “dojrzewają” do odgrywania znaczącej roli w NBA. Najlepszymi przykładami są Gasol czy Jokic, którym parę lat zajęło żeby zbudować formę przystającą do poziomu ligi. Giannis z kolei zamiast tracić kilogramy to musiał zyskać ich kilkanaście żeby przeistoczyć się z patyczaka we freaka. Sabonis w OKC też nie wyglądał na wielki talent. Jedynie z tego schematu wybija się Luka, który został stworzony do dominacji ligi od narodzin.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu