Porzingis jednorożec, kolejny rekord LeBrona, Lonzo Ball igra z ogniem

62

Witam i zapraszam do wysłuchania dzisiejszej audycji z cyklu nocne przygody z ligą NBA.

atlanta hawks 114 cleveland cavaliers 123

Wynik końcowy nie oddaje faktycznego obrazu spotkania, Cavs prowadzili przeszło 20 oczkami i mieli wygraną w kieszeni na długo przed końcową syreną. Niebywale siedziała dziś trójka gospodarzom, tak bardzo, że LeBron James ustanowił/ wyrównał swój rekord kariery w asystach (17). Jak możecie się domyślać wynik prędko wymknął się spod kontroli Hawks, wyjmowali kolejne piłki z siatki i wiele na to poradzić nie mogli. Bez linii podkoszowej zdani na łaskę rywala tak na środku jak i na zewnątrz.

Cavaliers bardzo zaimponowali ruchem piłki, w sumie osiągnęli aż 35 asyst a trafienia padała z naprawdę solidnie wypracowanych pozycji. James praktycznie bezbłędny 11/13 z gry oraz dwie straty. Wiecie jaki jest najlepszy miernik sukcesu Cavs? Ilość zbiórek LeBrona. Jeżeli przekracza próg 9-10 znaczy, że się męczyli z rywalem. Okolice 6 czy 7 zbiórek – jak dziś, oznaczają spacerek. Ten gość gdy nie trzeba, nie wchodzi w własne pole trzech sekund.

Do składu wrócił Tristan Thompson, ale w sześć minut nie zdążył jakkolwiek zaznaczyć statystycznie swej obecności na boisku. Coś czuję, że szybko nie odzyska swojego czasu gry, kompetencji ofensywnych Kevina Love (17 punktów 12 zbiórek 4/5 zza łuku) nie zastąpi, a pod jego nieobecność piękną formę złapał Jeff Green (17 punktów 7/12 z gry).

Na placu nie oglądaliśmy D-Wade’a narzekającego ostatnio na dyskomfort w lewym kolanie. Jego obowiązki point-forwarda z powodzeniem przejął LBJ.

denver nuggets 103 detroit pistons 84

Myśleliśmy, że to chwilowa słabość i zmęczenie, ale podopieczni Stana Van Gundy chyba zwyczajnie wracają na swój szczebel w hierarchii NBA drużyn średnio/kiepskich. Tobias Harris spacyfikowany (0/7 z gry) Reggie Jackson stopowany podwojeniem, Andre Drummond próbujący rzeźbić samemu (6 strat) Avery Bradley bez formy. Dobrze, że Langston Galloway nawrzucał trójek w tzw. garbage time po nie przekroczyliby dziś 60 punktów.

To jedna z najgorszych porażek w mojej karierze trenerskiej, a mam już na koncie około 850 meczów [SVG]

Dla kontrastu, wśród gości szybkie rozpoznanie gorącej ręki Jamala Murraya (28 punktów 11/19 z gry) twardo stojący pod koszem Mason Plumlee (13/10) oraz powrót do żywych Wilsona Chandlera, któremu chyba ostatnio odpuściły bóle pleców. To już 2 czy 3 mecz gdy punktuje oraz zamyka rywala w klatce. Bardzo fajny, niedoceniany zawodnik. Życzymy zdrowia! W zapowiedzi meczowej napisałem, że Will Barton to boiskowy egoista. Znów się naciąłem, bo chłopak odpowiedział dziś 10 asystami. Na to wszystko wchodził wychowanek Kentucky Trey Lyles, autor 20 punktów przy 100% skuteczności z gry. W następnym spotkaniu powrócić ma już Nikola Jokić. Mam nadzieję, że wejdą na obroty z ozdrowiałym Chandlerem.

los angeles lakers 109 new york knicks 113 (OT)

LaVar szalał przy linii bocznej przy każdym udanym zagraniu swego najstarszego syna. Lonzo zaliczył udany występ: 17 punktów 8 zbiórek 6 asyst 1 stratę oraz 6/13 z gry choć w końcówce był nieobecny. Oby nie stała się mu żadna krzywda, wczoraj znów nadepnął na odcisk nowojorskiej legendzie rapu… wszystko dla zwrócenia na siebie uwagi. #BBBstyle

Wróćmy może na boisko: Lakers kombinowali, Kristapsa Porzingisa krył momentami Brandon Ingram, ale chyba niedobry był to pomysł gdyż ponieważ stracił całą energię w ataku (5 punktów 7 zbiórek 5 asyst przy skuteczności 2/12). Spudłował pierwszych 10 rzutów, cóż – nie był to chyba jego dzień. Co nie zmienia faktu, że prędkie tempo sprzyjało obu drużynom albo może raczej, nie mieli nic przeciwko wymianie ciosów. Żaden nie chciał spudłować w połowie trzeciej kwarty gdy na przestrzeni jednej minuty padło chyba z 15 punktów.

Tak się rozpędzili, że nie zauważyli, że grają już w doliczonym czasie, a gdy sędziowie wreszcie zatrzymali zegar, NYK byli na górze. Porzingis dał kolejny popis: 37 punktów 11 zbiórek 5 bloków, ale bohaterem końcówki był znany i lubiany Michael Beasley. Dodatkowo pragnę zawuważyć tytaniczną pracę w obronie rookie Franka Ntilikiny (13/5/5) który całkowicie zneutralizował Balla po trzeciej kwarcie. Fajny mecz, obejrzyjcie jeśli macie możliwość.

Aha, Kristaps jest pierwszym człowiekiem w dziejach NBA, który w jednym meczu zaliczył 35+ punktów 10+ zbiórek 5+ bloków oraz 5+ trafień zza łuku. Nie bez przyczyny określają go mianem jednorożca.

washington wizards 98 brooklyn nets 103

Czekaliśmy na debiut Jahlila Okafora, ale ten nie nastąpił. Z zawodowego obowiązku podglądałem jak sobie radzi Marcin Gortat, ale gdy zobaczyłem że mimo absencji Iana Mahinmi, coach ściąga go z boiska, przełączyłem “kanał”. Polak zagrał 18 minut, w tym czasie zanotował 5 punktów 9 zbiórek i 3 asysty. Ja rozumiem eksperymenty, granie skrzydłowymi i modę na “small ball” ale bez przesady. Macie za karę porażkę. Wyglądamy powrotu Johna Walla, ten ma nastąpić lada dzień. Mam nadzieję, że Janek przywróci Marcina na właściwe miejsce.

To nie SKS, gdzie spotykasz się z kolegami i gracie. Mamy masę zagrywek oraz system defensywny. Chcemy obu zawodników przygotować nim wdrożymy ich na parkiet, nie jestem w stanie podać dokładnej daty [coach Kenny Atkinson na temat debiutu Okafora i Stauskasa]

Podoba mi się ten gościu. Siedmiu graczy Nets z dwucyfrowym dorobkiem oraz rekord kariery Spencera Dinwiddie jeśli chodzi o asysty (12). Wśród gości 28 punktów Bradeya Beala, który jednakowoż nie zaimponował skutecznością (11/33).

san antonio spurs 89 dallas mavericks 95

Nie ma już świętości w NBA. Po raz pierwszy od miesięcy Gregg Popovich miał do dyspozycji pełen skład. Do zespołu wrócił Kawhi Leonard, rozegrał 16 minut (czego można się było spodziewać) ale Spurs nie ogarnęli słabiutkich Mavs, którzy chowali się ściśnięci pod koszem niczym trzy świnki przed złym wilkiem. Trójka nie siedziała więc trzeba było żyłować w czym brylował jak zawsze LaMarcus Aldridge (23 punkty 13 zbiórek 2 asysty).

Mavs zaprezentowali swój opatentowany już partyzancki basket kończony najczęściej odegraniem do lewego skrzydła i dalekim rzutem. JJ Barea od zawsze imponował mi kompetencjami ofensywnymi, fajnie współpracują z tym całym Dwightem Powellem (12 punktów 12 zbiórek) obaj są w formie, jeśli można tak powiedzieć wobec zespołu notującego bilans 8-20.  Aha, jak wyglądał Kawhi? Znakomicie! Sami się przekonajcie:

philadelphia 76ers 118 minnesota t-wolves 112 (OT)

Wiedziałem, wiedziałem że im wpierniczą. 48 minut gry Townsa, 46 Jimmy’ego Butlera i tylko trzy nazwiska grającego sparingowo z ławki. Kolejny znakomity początek i z wolna słabnące tempo gospodarzy.

Coś Wam powiem: Sixers popełnili w tym meczu 26 strat przy tylko dziesięciu Minnesoty. Podopieczni Toma Thibodeau oddali do kosza o 28 rzutów więcej a mimo to mecz utopili. Defensywnie tragedia, gdy Sixers sami nie popełnili błędu, praktycznie nie udało się zastopować rywali bez faulu. Ja przynajmniej nie potrafię wytłumaczyć 50% skuteczności 76ers. Nie wobec narracji pod tytułem Thibodeau mistrz defensywy, autor mistrzowskiego projektu Celtics 2008.

Dogrywkę siłą woli wypracował Jimmy Butler (38 punktów 6 zbiórek 15/33 z gry) na pewno nie przeszkodziły dwie trójki w końcówce regulaminowego czasu gry. W obozie gości najjaśniejszymi postaciami byli Embiid (28/12/8 oraz 11/12 FT) którego rzut za trzy w dogrywce rozstrzygnął temat, a także JJ Redick (26 punktów 11/11 FT).

phoenix suns 92 sacramento kings 99

Obsługa hali długo jeszcze będzie sprzątać rozlaną ropę. Nie codziennie ogląda się zderzenie dwóch tankowców. W takim meczu odnosisz wrażenie, że nikt nie chce tutaj wygrać. Prawdziwy wyścig toczy się o punkty procentowe. Kto wygra mniej, ten ma większą szansę na topowy pick przyszłorocznego draftu. Oczywistym jest, że w obecnym składzie osobowym playoffs obie drużyny oglądać nie mają prawa, no chyba że w telewizji. Najlepszym graczem Sacramento i całego spotkania, po raz kolejny 36-letni Zach Randolph. Twoje zdrowie Z-Bo!

Dobrego dnia wszystkim, głowa wysoko!

Ostatnie Wpisy

62 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron MVP!!!! I tak hejterzy napiszą ,że się nie liczy bo przeciwko Hawks …;) Tylko czemu nikt inny nie kręci takich statystyk .Wiem jest Harden ale podania LBJ to maestria 🙂

    (61)
    • Array ( )

      Tylko czemu w meczu, który cavs tak bardzo mieli pod kontrola LeBron zszedł na stałe na dwie i pol minuty do końca meczu? Nie wiem, może się nie znam, ale Curry odpoczywa i jak się spotkają we finałach (o ile) to LBJ będzie miał jakieś 10 meczów więcej rozegrane 😀 Plus kontuzja Stepha to da pewnie z dwadzieścia więcej. Zreszta, analiza goni analizę, przypuszczenia, prognozy, hipotezy, wszystkie g*wno warte. Najważniejsze ze ten sezon, który z góry skazałem na porażkę, okazał się fantastyczny do oglądania do tej pory. Oby tak dalej 🙂

      (-7)
    • Array ( )

      Grx
      Lebron tyle gra bo najwidoczniej tyle może. Nie porownowuj go do Stepha bo jak sam przyznales leczy kontuzję (która to już w karierze??) i nawet 30 minut jest dla niego obciążeniem. A u Lebrona kontuzji nie ma (odpukac). 14 lat, 30000 punktów, 8 finałów. Jak widać są twardsi i twardziejsi.
      Pzdr

      (32)
    • Array ( )

      Nic nie wiem – Wiem wyobraz sobie,że wiem kto to Bird i jak grał:) Pisze o ówczesnej NBA 🙂 A tak po między nami to chyba Magic jeszcze był lepszy w tym aspekcie;)

      (14)
    • Array ( )

      Fan
      Jest wielu innych którzy rozdają takie podania jak LBJ po kilkanaście na mecz…. Ale to LBJ więc trzeba się podniecać O.o

      kubis
      Gra tyle bo może ? 😀 Głupsze rzeczy wypisuje tylko Wielmożny Pan P 😀 Co roku tyle gra, co roku może i co roku dostaje wpiernicz w finale. To ja chyba wolę graczy, którzy nie kręcą statystyk, grają po 32/35 minut i są decydujący w najważniejszych momentach. Bo pamiętajmy…… w Cavs NIE MA JUŻ IRVINGA, który będzie ciągnął temat w końcówkach za królika, który gra po 40+ i braknie sił w najważniejszych momentach.

      (-21)
    • Array ( )

      dmg

      “co roku dostaje wpiernicz w finale ” – rozumiem, ze sam gra w tym finale. 1 na 5 … i rozumiem, ze dwa lata temu tez dostal wpiernicz, i w 2012 i 13 tez 😀
      wez sie chlopie ogarnij i już nie komentuj, doceń klase zawodnika zakompleksiony januszu

      (16)
    • Array ( )

      Twardziejsi, twardziejsi, twardziejsi
      Twardziejsi

      Twardziejsi, twardziejsi
      Twardziejsi

      (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    po co lonzo mialby zwracac na siebie uwage jak i tak wszyscy mają go pod mikroskopem 😀 moim zdaniem spoko bluza troche dystansu …

    (59)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy tylko ja tak mam że ostatnio, tak od dwóch czy trzech sezonów, odpuszczam sobie oglądanie coraz większej ilości spotkań? Szczerze mówiąc, co to za rywalizacja gdzie sędziowie sypią technikami za jakiekolwiek spojrzenie w stronę przeciwnika, a obrona pod koszem jest zakazana i lecą faule. Przez to, że Liga ustanawia takie przepisy jakie są, oglądamy nie mecz, w którym obydwie strony próbują wygrać, a jakiś shootaround lub pick up game w lato, bo tak to wygląda z mojego punktu widzenia. Pozdro

    (47)
    • Array ( )

      Tylko ty. Ja oglądam coraz więcej meczow. Może po prostu robisz się starym, nudnym prykiem a zwalasz wine na nieznaczace przepisy (nikt za spojrzenie w wyrównanym meczu w crunch Time technika nie dostał)

      (-26)
    • Array ( )

      Sprewell
      Mów za siebie nie za wszystkich.

      Mnie też coraz częściej zdarza się wyłączać mecze po jednej czy dwóch kwartach oglądając koszykówkę na żałośnie słabym poziomie.

      (15)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Precz z tym pajacem z NBA. Widać że ta jego skromność to przykrywka. Jaki ojciec taki syn 😉
    Niech najpierw zagra dobry mecz.

    (-3)
    • Array ( )

      Dzisiaj zagrał dobry mecz przecież.

      Tez go nie lubię, ale Twój wpis przestaje mieć znaczenie, jeśli nie trzymasz się faktów. Dzisiaj zagrał dobry mecz.

      (12)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Chudziskas23
    Odpowiedz

    ebron co rozdawal 🙂 No swietny zadownik,ladnie cala druzyna zagrala.
    Fajnie,ze Kawhi w koncu wrocil. Moze i nie wygrali,ale i tak oko cieszy,ze w koncu stanal na parkiecie.
    Dajcie mu pare meczy na zaklimatyzowanie i sie rozegra.
    LAL blisko blisko,dobry mecz Bonzo w koncu 🙂 Ale ten jego stary… no temat rzeka. Paradowal,probowal brac czas z trybyn. No wstydzilbym sie miec takiego ojca.
    Ta bluza to Bonza marka jakas jest? troszke slabo to wyglada z jego strony ten marketing.
    Czekam na mecz z Cavs jak Lebron uciszy tego jego ojca,ktory pewnie nardobi jakis szum wogol swojego synka.
    Ogladal ktos mecz Wolves vs Sixters?
    Wiggins-40
    Gibson-39
    Towns-48
    Butler-45
    Teague-37
    Ten caly Tom Thibodeau chyba zapomnial,ze ma do dyspozycji rowniez innych graczy.
    Az szkoda patrzec jak ich katuje i ktorys nie daj boze sie w koncu popsuje.
    Ja rozumiem,ze to Nba,najlepsi z najlepszych tam graja,ale to sa tylko ludzie,a nie maszyny. Niech go w koncu zwolnia to chlopaki w koncu odetchna.
    Szkoda,ze Wizards w pape,no ale bez lidera swojego. Beal robi co moze,ale to za malo…a wlasnie wiadomo kiedy Janek wroci?

    (17)
    • Array ( )

      miał wrócić na tygodniu chyba, obstawiam ze jeszcze co najwyżej 2 mecze go nie zobaczymy

      (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs weszli w dobry rytm, pytanie na ile IT wpasuje się do drużyny, a dziarski chłopak z Łotwy szturmem zdobywa NBA, więc w NY zapomnieli w końcu o Antchonym i Jacksonie 🏀

    (20)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak jaralem się tym że TT przychodzi do Minnesoty tak teraz myślę że powinien zostać zostać wywalony na zbity pysk,mieć tylu dobrych ludzi na ławce i ich nie używać,z jakimkolwiek innym trenerem Wilki byłyby wyżej!Teraz już jestem pewien że kolana Rose to nie tylko jego nirfart a również wina zamordysty Thibsa. #ThibsOut

    (56)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Zamęczy Thibs te wilki, potencjał jest ale chłopaki do playoff wejdą zupełnie bez sił wiec pierwsza runda max. Wiadomo ze to o tak progres ale i skład z większym potencjałem niż wcześniej.
    Miło się patrzy na knicks, fajnie byłoby zobaczyć ich w PO

    (17)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron:
    w zwycięstwach 8.9rpg,
    w porażkach 6.5 rpg.

    Miernikiem sukcesu jest bardziej jego rzut za 3:
    w zwycięstwach 47,2%,
    w porażkach 24,1%.

    (22)
    • Array ( )

      % rzutów za 3 nie jest miernikiem (przyczyną) a skutkiem. Jak zespołowi nie idzie Lebron zaczyna oddawać rzuty z gorszych pozycji, wszystko niemal idzie przez niego (same izolacje), itd. Jeśli drużynie idzie to nie forsuje rzutów.

      (8)
    • Array ( )

      Akurat w tym roku to on rzuca takie… ‘Kobe shots’. Nie przypominam sobie nawet jednego catch-and-shoot w jego wykonaniu. Albo z odejścia, albo deep, albo turnaround (jeżeli chodzi o mid-range), albo po fake’ach, albo po jab step’ach… [PS/ sorka za angielskie, ale tłumaczenie tego jest męczące]

      (14)
    • Array ( )

      Kamil
      Właśnie po tym poznaje się prawdziwych liderów…. Jak nie idzie kolegom to sam ciągnie zespół.

      Grand
      Bo wszystko i tak idzie z jego rąk. Jak kolego msiedzi to podaje, jak nie siedzi nikomu to piłka i tak zostaje w jego rękach.
      Ja np nie widziałem chyba ani jednej akcji Cavs w której to ktoś wypracowałby pozycje do rzutu dla LeBrona. Jedynie jakieś podania po zejściach czy ścięciach pod kosz na layup albo dunk.

      (-5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    2 luty 2018 “Panie i Panowie! Tak, tak, tak dziś ten dzień! Dzień świstaka z Punxsutawney! Dziś dzielny Phil wyjdzie ze swej wygodnej dziury i oznajmi światu czy Admin obudzi się już z zimowego snu czy przewróci się na drugi bok, zje drugie śniadanko i z błogością zapadnie z powrotem w zimowy sen”.
    Pozdrawiam!

    (6)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Tylko trochę adminie , tylko trochę… ale bardziej niż kiedyś dlatego to tak widać. Zamiast być Lebronem jesteś ostatnio trochę Carmelo…pozdrawiam

    (16)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    “Cavs prowadzili przeszło 20 oczkami i mieli wygraną w kieszeni na długo przed końcową syreną.”
    Mhm, już pamiętamy taki mecz Cavs z Hawkami pod koniec ostatniego sezonu kiedy na koniec 3 kwarty prowadzili ~20 punktami i wdupili strasznie. Choć wtedy chyba tankowali(?) żeby spaść na drugie miejsce i lepszą drabinkę.

    (3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Ależ Porzingis ich pięknie pozamiatał hehe. Szkoda, że realizatorzy spotkania sami trochę nakręcają tego LaVara. Za każdym razem, gdy Bonzo dołożył cegiełkę do zdobytego punktu kamery kierowane były na tatusia, który cieszył się co najmniej tak, jakby wpadał buzzer.. eh smutne to. Pozdrawiam gorąco.

    (7)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Czekam na statystyke typu: Porzingis to pierwszy biały 221cm Europejczyk, który trafil 6 trojek na skutecznosci 45%, w tym dwie z ręką 26-letniego, pół-czarnego obrońcy na twarzy odległego o 40cm xD

    (45)
    • Array ( )

      Dokładnie o tym samym zawsze myślę. Statystyki zrobiły się na przestrzeni ostatnich kilku lat absurdalne.

      Przykład prosto z mojej wyobraźni.

      Damian Lillard to pierwszy zawodnik z sześcioletnim stażem od czasów Larryego Birda, który w spotkaniu back to back rozgrywanym dwie noce po poprzednim back to back, grając przeciwko przeciwnikowi który przez pierwsze dwa tygodnie sezonu mial wynik powyżej .500, rzucając ze skutecznością przynajmniej 50% ogranicza przeciwnika do skuteczności mniejszej niż 42% i notuje +30 p, +10 a, +5 r, + 2 s, +1 b, 0 TO w mniej niż pol godziny gry. No nyga plis, czy takie coś jest w ogóle istotne?

      (31)
    • Array ( )

      Teraz dosyć proste narzędzia analityczne są w stanie takie od czapy statystyki wygenerować to nimi rzucają w trakcie meczów, a później inni podłapują i tak to krąży dalej.

      (2)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę, że masz na pewno wiele pracy..ale może czas się trochę podzielić pracą…lubię twoją stronę…a kiedyś jak będę w okolicy to wpłacę 200 i może umówimy się na obiad.
    pozdrawiam

    (6)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Nieobecny to mało powiedziane, najważniejsze punkty dla Knicks w końcówce to słabe krycie przez Lonzo, brak punktów dla LA to jego wejścia pod kosz, gdzie zawsze czekało na niego trzech dużych panów.

    (2)
    • Array ( )

      a ja go wręcz lubię. Gościu jest genialny i nawet takie pyrdki jak my o nim ciągle gadamy. Brawo Lavar. Co innego Lonzo, ten pryszczaty to jest ciężki przypadek.

      (6)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Ogladalem koncowke meczu lal nyk.

    Boze ten lonzo to jest lajza. Serio.
    Gosc w koncowce nie istnial. Nie istnial. Po jego postawie i minie bylo widac: przegramy to.

    Ten gosc nie ma genu zwyciezcy. I ten rzut za 3 airball.

    Juz nawet komentatorzy po nim jada. Przykre. Chlopak sam sobie robi krzywde. Bedzie najwiekszym niewypalem jaki widziala ta liga. Wielu bylo slabych 1 numerow draftu. Ale zaden tak sie nie wozil mimo takiej gry.

    Rodzina Ballow jest jak kardaszianki nba. Posmieja posmieja z nich i koniec.

    (4)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    PYTANIE WAZNE:

    Po skręceniu kostki jaki stabilizator polecacie? Jaka firma? Nie jakis z metalowym usztywnieniem. Jakis kompromis miedzy sztywnością a elastycznoacia. Taki żeby pograc jeszcze.

    (1)
    • Array ( )

      Tam będziesz się w stabilizatory bawił. Bądź jak prawdziwy gracz NBA – strzał z morfiny, jakieś blokady w kostke, petydyna czy inne “cukieraski” i jesteś jak młody bóg na parkiecie.

      (8)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Wykładowca właśnie zapytal co to jest deprywacja, a ja wiedziałem tylko dlatego że admin niedawno użył tego słowa. Gwba bawi i uczy, dzięki

    (5)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Detroit się posypało , jak tak dalej pójdzie to nawet playoffów nie będzie. Stan jest jednak nieogarniętym gościem,coś tam wie o koszykówce ,ale brak mu jaj by odpowiednio zawodników zmotywować (nie mówiąc o jego reakcji na wydarzenia boiskowe) . A ja już nawet po cichu liczyłem ,że może do finału konfy dojdą z jakimś fartem ,hehe… Następne kilka meczy kluczowe (7 wtop z rzędu) ,jak się nie ogarną to kolejny stracony sezon…

    (1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Popatrzcie jak gra Kristaps ,a jak KAT porównanie wiadomo z jakiego powodu. Ten sezon zdecydowany postęp Porzingisa i krok w tył KATA..oczywiście wszystkiemu winny jest trener, przykre patrzeć jak Karl ledwo porusza dolnymi kończynami..ufff strasznie przykre. Fajnie Nets którzy wreszcie mają mądrego trenera, nie podpala się i nie wciska nowych na siłę…Czekam na konkretnych przeciwników dla Cavs,a nie Atlanta czy coś podobnego sorry…czekam na mecze z Rakietami, GSW, SAS, a nawet dziwaczną OKC bo znowu się sprężą na maxa…

    (2)
  22. Array ( )
    What Can i Say 5 w plecy only lbj 13 Grudzień, 2017 at 18:31
    Odpowiedz

    Lonzo to jest debil,głupi czarnuch.Gdzie on do Nasa-najlepszy raper na świecie.Masakra co ludzie nie zrobią żeby zwrócić na siebie uwagę.Na miejscu Nasira zapłacił bym żeby go zdjęli.

    (3)
    • Array ( )

      Prostactwo , megalomania jak u starego i tania prowokacja w jednym. Tak się obecnie robi rozgłos wokół siebie.

      (5)
  23. Array ( )
    RAP POWAŻNY BIZNES 13 Grudzień, 2017 at 19:49
    Odpowiedz

    Rap poważna sprawa xD Jak laski xxx w koszulkach trashera, iron maiden czy innego megadetha to nikt nie xxx chociaż nie mają pojecia kto to jest, tylko fajnie wyglądają. Jak jakiś typ założy sobie bluzę z grafiką podobną do okładki jakiegoś wierszoklety chodnikowego to nagle się złościcie.

    A teraz serio – jakbyście mieli trochę oleju w głowie to byscie sprawdzili, że Lonzo już w październiku z takim t-shirtem latał i Nas skomentował, że mu się podoba, a prawda jest taka, że w ten sposób oddaje mu hołd.

    (2)
    • Array ( )

      ack in September, when the Ball family’s Facebook show debuted, Lonzo referred to Migos and Future as “real hip-hop,” going as far as calling Nas outdated. He said “Don’t nobody listen to Nas no more,” and that upset Nas fans.

      Przetłumacz sobie. Jakbys tak miał troche oleju w głowie wiedziałbys ze LOnzo Bonzo Sponzo dawno juz zadarł z Nasem.

      (-1)
    • Array ( )
      RAP POWAŻNY BIZNES 14 Grudzień, 2017 at 01:02

      No i co ma to wspólnego z Nasem? Z jego fanami zadarł, nie z nim samym. Czytanie takie trudne? Nas ma to w [xxx] bo robi mu autoreklamę jako, że młodzież już go nie zna. Po drugie jest przestarzały, mądrości ulicy hehe

      (-1)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Pierwsze słyszę o czymś takim.Podaj jakąś stronkę gdzie NAS to chwali bo śmierdzi mi to farmazonem.ps iron maden kto słucha brudasów żępolących na gitarkach

    (-3)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystko fajnie, pięknie, ale proszę administrację o zastanowienie się nad skrótami 10 minutowymi, dostępnymi praktycznie od razu po meczu, ponieważ niektóre skróty zaczynają się od wyniku np. 84:88 (Philadelphia 76ers vs Minnesota T-wolves). Nie to, że jestem leniwy i nie mogę poszukać, ale jak mam chwile czasu to wolę wejść tutaj przeczytać artykuł i zobaczyć skrót najciekawszego meczu.

    (0)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Rap poważny biznes iq to nie masz za dużego😄zaprzeczasz temu co piszesz.NAS skomentował że ok chociaż czegoś takiego nie było teraz że ma to gdzieś.Coś z głową u ciebie nie tak

    (0)

Gwiazdy Basketu