fbpx

Przebojowy jak Ja Morant: jak groźni są tegoroczni Memphis Grizzlies

26

Dziś nie będzie relacji z meczów NBA. Zamiast tego zapraszam Was do lektury autorstwa BLC.

Podziękowania ślemy do wczorajszych Patronów: Bartosz T | Witek S | Przemek Ch – jesteście jak lampa kompaktowa zintegrowana w ciemnym korytarzu. Pozdrawiam b.


Po jedenastu wygranych z rzędu (dziś w końcu opadli z sił) Memphis Grizzlies zajmują trzecie miejsce na drabince Konferencji Zachodniej, będąc o trzy zwycięstwa za liderem z Phoenix. Czy to już czas, żeby zacząć wymieniać ich w gronie kandydatów do pierścienia? Z pewnością warto zobaczyć jakiś ich mecz, żeby przekonać się na własne oczy, bo gra Grizzlies to w tym sezonie kopalnia high lightów.

Zespół dopiero co zostawił w pokonanym polu zdrowe Golden State Warriors, wcześniej ogrywając nierównych Lakers i Clippers. W ciągu ostatnich 10 kolejek zmierzyli się też z takimi firmami jak Phoenix czy Nets i żadna z tych drużyn nie dała im rady w tym okresie.

Lider zespołu, Ja Morant, mój żelazny kandydat do debiutu w All Star Game w tym roku, zdobył we wspomnianym spotkaniu z GSW 29 punktów, 8 asyst i 5 zbiórek. Wspomógł go też Jarren Jackson Jr., notując swoje drugie z rzędu double double. Z kolei pierwszoroczniak Ziaire Williams dodał 17 oczek, przyczyniając się do drugiego zwycięstwa Memphis nad Warriors w tym sezonie (w trzech spotkaniach do tej pory). Rozpędzeni Grizzlies wydają się jednak czymś więcej niż tylko kometą rozświetlającą na chwilę firmament Western Conference. Oto kilka spostrzeżeń odnośnie ich udanej postawy.

#Winning record

Wierzcie lub nie, ale jedenaście wygranych z rzędu to rekord klubu z miasta Elvisa Presleya. Stąd nawet gdyby ta passa została przerwana w kolejnym meczu, to warto o tym napisać. Poprzedni rekord, osiem spotkań, padł w 2015 roku, kiedy Grizzlies byli jeszcze zespołem pod hasłem Grit & Grind.

Kolejne mecze Niedźwiedzi to pojedynki z Minnesota Timberwolves (wygrali 4 z ostatnich 5 meczów) oraz Dallas Mavericks (fala sześciu zwycięstw), a także pojedynek z sensacyjnym Chicago. Czy i z tego testu Memphis wyjdą obronną ręką?

#Deska

Grizzlies od początku byli najlepiej zbierającą ekipą, a w ciągu ostatnich spotkań to spostrzeżenie tylko się potwierdziło. Przewodzą lidze w zbiórkach na mecz (52.3) i zbiórkach ofensywnych (15.3). Pod względem punktów z drugich szans są drugim zespołem w NBA (20.7). W procencie zbiórek (52.6%) są drudzy. Dominują rywali fizycznie i inteligencją.

Czołowym walczakiem na tablicach jest w drużynie Steven Adams (9.4 rpg), ale Grizzlies są kolektywnie dobrzy na tablicach. W zespole jest aż siedmiu zawodników, którzy średnio zaliczają powyżej 4 zbiórek.

#Defensywa, głupcze!

W ostatnich 10 spotkaniach Grizzlies mają czwartą najbardziej efektywną defensywę w NBA, pozwalając rywalom jedynie na 104.8 punktów w przeliczeniu na sto posiadań. Tylko Warriors, Celtics i Mavs spisywali się w branym pod uwagę okresie lepiej. Memphis to ten sam zespół co rok temu, tylko jeszcze bardziej. Przewodzą również lidze w przechwytach (10.2) i blokach na mecz (6.3).

#Bona fide MVP

Niedawno pisałem o nadziejach na pierwszy występ w All-Star Game, ale od tego czasu wskoczyłem na hype train i podbijam stawkę. Czy Ja Morant ma papiery na MVP? Zawodnicy tacy jak Jokić czy Antetokounmpo nie mają w tym sezonie najlepszych rekordów drużynowych, z kolei Curry czy Paul nie mają odpowiednio dobrych statystyk. Co Stephenowi nie przeszkadza jednak być faworytem u bukmacherów. Poza kartką i długopisem jest jednak jeszcze ogólne wrażenie. Moranta można trochę porównać do MVP Derricka Rose’a, pod względem efektu wow jaki sprawia.

ESPN donosiło ostatnio, że Morant jest jedynym zawodnikiem NBA, który w tym sezonie dwukrotnie rzucał Warriors 15 punktów w czasie jednej kwarty. Tego typu osiągnięcia czy też drugie z rzędu wyróżnienie tytułem Player of the Week (czego również dokonał jako jedyny jak dotąd zawodnik sezonu) pokazują, że Morant nie jest już tylko dobrze zapowiadającym się młodziakiem, tylko po prostu jednym z liderów obecnej NBA, bez żadnej taryfy ulgowej. Nie jest to tylko moje zdanie. Legendarny Magic Johnson pisał ostatnio co następuje:

Zeszłej nocy widziałem dwóch zawodników, którzy powinni być brani pod uwagę w wyścigu MVP. To LeBron James z Los Angeles Lakers i Ja Morant z Grizzlies.

I dalej:

Ja Morant to pozycja obowiązkowa, ukradł show jako najbardziej ekscytujący zawodnik w lidze, ze średnimi na poziomie 24/6/5

Jako Player of the Week w okresie ostatnich dwóch tygodni Morant statystyki miał nawet lepsze. Zawodnik notował średnie na poziomie 29.4 punktów 6.7 zbiórek i 6.1 asyst przy skuteczności 53% z pola.

Po prostu muszę pracować dalej nad sobą, muszę potwierdzać swoją formę każdej nocy [Ja Morant]

Jego zasługą jest również to, że Memphis liderują lidze pod względem punktów zdobywanych w pomalowanym (62.2). W tym aspekcie gry Moranta przewyższa jedynie Giannis Antetokounmpo, który na tego typu sytuacjach zęby zjadł i zbudował swoją potęgę. Na czym swoją receptę na sukces oprze Ja Morant?

Gdzie Waszym zdaniem jest w tym sezonie sufit dla tej drużyny?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

26 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda, że nie będzie relacji, bo w nocy było kilka ciekawych spotkań.

    No, ale zdarza się 🙂

    Miłego weekendu w takim razie!

    (32)
    • Array ( )

      no przyznaję, admin robi się emocjonalny i pozwala sobie na zbyt wrażliwy overreacting.
      ale to nie zmienia faktu, że wasza roszczeniowość jest szczeniacka i prostacka. korzystacie tylko z czyjejś prawie darmowej zajawy w przypadkowym miejscu internetu i jeszcze z jakichś powodów czujecie prawo do dyktowania obcym ludziom, co mają dla was robić. widać, że niektórym internet daje w końcu miejsce, gdzie możecie się poczuć, jakbyście mieli nad czymś władzę.

      (101)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Udanego admin. Oby to przyjemności Cię zatrzymały.
    Co do Memphis, Playoffs mogą zweryfikować brak doświadczenia, obym się mylił. Ja należy do wąskiej grupy młodych graczy, która mnie elektryzuje tak jak, gdy zaczynałem oglądać NBA na początku milienium.

    (10)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę szkoda, że przy okazji nie napisaliście trochę więcej o pozostałych graczach Grizzlies, takich jak np. Bayne, Brooks czy Clarke. Super drużyna powstała drużyna z tych układanych od 2-3 lat elementów, w zasadzie od transferów Conleya i Gasola. Bardzo szybko i sprawnie im poszła przebudowa.

    (23)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    W tym sezonie po MVP musi ponownie zaszarżować Embiid. Forma drużyny nieco się ustabilizowała, wszyscy nauczyli się żyć bez Bena, oczekiwania są mniejsze niż przed rokiem. Można spokojnie i systematycznie pracować przynajmniej na ten sukces. Ja jest dobry, Ja jest kierownikiem, ale niech Ja jeszcze zaczeka.

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Draft 2019 – chyba 99% GM dzisiaj brałoby Ja nad Zionem, ale ciekawe czy RJ albo Garland też już nie przeskoczyli sympatycznego grubaska w notowaniach. Sam miałbym problem jakby położyli przede mną zdjęcia np Herro (ten sam draft) i Ziona ( tu bardziej format A4 zdjęcia) i kazali wybierać do drużyny na długi kontrakt. Niech się ten Williamson ogarnia bo NBA ciekawsza z nim będzie.

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Warto by też wspomnieć o tym, że cały skład jest budowany na lata, wokół zdolnych młodych. Średnia wieku zespołu to 23,7 lat (tylko OKC są młodsi w całej lidze!!) co brzmi niesamowicie w momencie gdy rozważamy ich jako kandydatów do finału (mimo całej sympatii uważam, że chyba jeszcze z roku potrzebują).

    Bardzo mi się spodobał tekst “Memphis to ten sam zespół co rok temu, tylko jeszcze bardziej”
    Już rok temu pokazali, że nie boją się presji meczu o stawkę. Najpierw skasowali GSW (a przypominam, że Curry końcówkę sezonu miał kosmiczną) a potem bez kompleksów rzucili się do gardła UTA. Niestety w bo7 rady nie dali, ale walczyć potrafią. W tym roku może być tylko lepiej o ile nie zajadą się w sezonie regularnym.

    (15)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie było porażki Lakers, więc spoko, przeżyjemy.
    Morant oprócz osobistych statystyk jest graczem, który myśli o drużynie. Potrafi rozegrać na wiele sposobów. Chłopak ma wszystko. Wjedzie pod kosz na kontakcie, poda kreatywnie, w stylu Jokica, szybki, angażuje się w obronie. Jestem fanem. Jedyny ciemnoskóry gracz, na którego głosuję do ASG.

    (7)
    • Array ( )

      To z ciekawości na kogo jeszcze? Bo ja zachodu nie widzę bez Lbj i Greena, tak samo jak wschodu bez Giannisa i Embida

      (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak sobie myślę (oczywiście jeśli już wcześniej Admin będzie wiedział, że podsumowania w danym dniu nie bedzie, jak np. kiedy jest zjazd GWBA) żeby to zapowiedzieć wcześniej na stronce to pewnie znajdą się jacyś chętni do opisania nocnych wydarzeń NBA, wtedy tylko wrzucić i gitarka. Jak będą słabe teksty to czytelnicy tylko bardziej docenią Admina, a kto wie może i jakiś zdolny do współpracy się znajdzie. Ewentualnie można zapowiedzieć że artykułu nie będzie tylko zachęta, żeby Ci którzy oglądali dane mecze wrzucili w komentarzach swoje opisy, raz na jakiś czas myślę że i taka forma byłaby dla czytelników ciekawa. Pozdro

    (32)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    “Zespół dopiero co zostawił w pokonanym polu zdrowe Golden State Warriors” bez Wisemana i przede wszystkim Draymonda… Naciągane te zdrowe GSW… 😉

    (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Udanego weekendu Bartek, obyś odpoczął.
    A co do artu, to rozkminki na liga od BLC cenie sobie wyżej niż wszystkie studia od ESPN
    Pozdrawiam cieplutko.

    (4)

Komentuj

Gwiazdy Basketu