fbpx

Russell Westbrook monster triple-double, fenomenalny Anthony Davis

48
russell-westbrook

Russell Westbrook oszalał, zaraz się przekonacie. Kolejna monster kolejka NBA, aż osiem meczów z czego kilka o wysokim profilu, jak na przykład ten:

Cleveland Cavaliers vs Toronto Raptors

Rewanż za finały konferencji. Obrońcy tytułu zawitali do Air Canada Centre by raz jeszcze skopać tyłki Raptors. Są dumni, zdecydowani i utalentowani. W pierwszej piątce gospodarzy 27. numer czerwcowego draftu Pascal Siakam: atletyczny, bardzo sprawny chłopak z 221-centymetrową rozpiętością ramion. Poza rolowaniem pod kosz i patrolowaniem linii końcowej w poszukiwaniu dobitki niewiele potrafi w ataku, ale jako obrońca posiada atuty. Wynik otwiera Kyrie Irving punktujący po zasłonach od Tristana Thompsona. Litewski środkowy J-Valanciunas niechętnie opuszcza pole trzech sekund.

Jak ten Kyrie się rusza, ach marzenie, ale i obwód Toronto daje znać o sobie: trójkę sadzi Lowry, wielką formę złapał DeRozan nie do zatrzymania na półdystansie. Cavs skuteczniejsi, przejęli inicjatywę. Co najważniejsze: widać pewność w grze, zaufanie, wymiana “ekstra podań” jest na porządku dziennym. Każdy błąd obrony zamienią na czystą pozycję rzutową. Siatkę dziurawi Kevin Love, jak dotąd świetna dyspozycja. Wspólnie z Irvingiem panowie ciągną wynik, ale rywale wciąż są za ich plecami.

Wielki zryw Raptors na przełomie III i IV kwarty, Cory Joseph wyjmuje piłkę w koźle Kyrie, uwielbiam tego zawodnika, potrafi wszystko, tyra w obronie, prawdziwy generał drugiego składu, pod atakowaną tablicą skutecznie walczy #9 draftu, potężny Jakob Poeltl. Dojechali na remis, ale Cavs znów odgryzają się trójkami.

Trwa walka kosz za kosz. DeRozan wykorzystuje moment zawahania, in your face! Tę pakę powinniście zobaczyć dziś nawet w teleexpressie. Hala świruje, ale na 45 sekund przed końcem tróję z zimną krwią ładuje Irving. Killer! Który to już raz? Po drugiej stronie Lowry forsuje pod kosz w poszukiwaniu faulu, nic z tego. 94:91. Dziękujemy za uwagę.

statystyki

Kyrie Irving 26 punktów, 6 asyst, 6 zbiórek, 5/9 zza łuku, 7 strat

LeBron James 21 punktów, 8 zbiórek, 7 asyst, 5 strat, 7/16 z gry

Kevin Love 18 punktów, 10 zbiórek, 6/15 z gry

DeMar DeRozan 32 punkty, 7 zbiórek, 12/28 z gry

Kyle Lowry 17 punktów, 4 asysty, 6 strat

Jonas Valanciunas 10 punktów, 17 zbiórek, 5/15 z gry

Indiana Pacers 94 Brooklyn Nets 103

Co tu się wydarzyło? Widzisz wynik końcowy i wiesz już, że znać o sobie musiało dać “Linsanity” (21 punktów, 9 zbiórek, 9 asyst, 6/12 z gry). Ale to nie to, prawda? Nawet trafiający Brook Lopez (25 punktów, 10/18 z gry) nie uzasadnia końcowego rezultatu. No więc co? Zaatakował “człowiek znikąd”! 26-letni Sean Kilpatrick wszedł na parkiet by w towarzystwie innych rezerwowych zdobyć 18 punktów, w tym 4/4 zza łuku. Pominięty przez wszystkich w drafcie 2014 roku, tułający po zapleczu ligi rzucający-obrońca. Gratulacje człowieku! W tym sezonie zarobi 980 tysięcy dolarów, przyszły rok kontraktu jest niegwarantowany.

Panowie w żółtych koszulach tradycyjnie prowadzeni przez Paula George’a (22 punkty, 9 zbiórek, 8/22 z gry) imponuje Tadeusz Young, czyli atleta trafiający z dystansu (19 punktów, 8 zbiórek, 7/12 z gry). Nie imponuje Jeff Teague, kolejny raz całkowicie nieskuteczny (2/13 z gry).

Orlando Magic 82 Detroit Pistons 108

Problem Orlando polega na tym, że to co miało być ich przewagą, Pistons potrafią jeszcze lepiej. Mowa o fizyczności, zastawianiu tablicy i ogólnej sprawności. Andre Drummond królem pola trzech sekund: 12 punktów, 20 zbiórek. Goście paskudnie niezorganizowani, popełniający masę błędów, do tego nieskuteczni, w czym sporą rolę odegrały pitbulle Stana Van Gundy. Mecz na dobrą sprawę rozstrzygnął się w drugiej kwarcie, reszta stanowiła formalność.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

48 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    MVP MVP MVP. Moze oklahoma nie gra swietnie ale do playoffow wejda. A wtedy to tylko formalnosc, mpv zostanie koles, którego srednie to prawie triple double. RUSSEL WESTBROOK!!!!

    (-16)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Fric
    Odpowiedz

    Spoko linijka ale i tak pierścienia nie wygra. Fatalna skuteczność. Brak dzielenia się piłką. Mimo iż można kwestionować ruch LD to on przynajmniej zachował jakieś resztki klasy i nie prowokował jak RW. Teraz zobaczymy ile naprawdę wart jest Russ i jak będzie grał jako samodzielny lider.

    (-14)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Licze na tegorocznych Lakers. Co do GSW grają słaby basket, 4 gwiazdy ale w meczach o większą stawkę indywidualność zawodników nie wystarczy, wygrywa się zespołem. Russel MVP? Nie bedzie mu łatwo bo jest spora konkurencja 🙂 #BullsNations

    (5)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Westbeast
    Odpowiedz

    liczba rzutów zatrważająca, ale 38% fg przy takim heroball to i tak nieźle ;p no jeśli załapią się do PO gdzieś na 6-7 miejsce to mvp raczej dostanie z automatu

    (9)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    @Fric Czy ja dobrze zrozumiałem ze KD zachowal resztki klasy xD? Powiedz to kibicom OKC albo Westbrookowi to Ci powiedzą ze chyba nawiedzony jesteś. Osobiscie nie mam nic do tego ze zmienil klub ale mowiac o RW i KD w jednym watku i mowiac ze to KD zachowal resztki klasy jest troche nielogiczne.

    (14)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    Pelikansy przypominają mi Cavs sprzed 9 lat. Problem w tym, że Davis to nie LeBron. No, i reszta grajków NOP też mam wrażenie słabsza, niż koledzy Jamesa. Co nie zmienia faktu, że według mnie po ustąpieniu Jamesa, to właśnie Davis wskoczy na tron.

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    OKC dobrze zrobi odejście Duranta. Był rakiem tej ekipy. Szkoda tylko, że poszedł do GSW. Warriors nie maja szans na pierścień z tym gościem w składzie. To nie zawodnik do drużyny, która może wygrać mistrzostwo.

    (-27)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe slurpee0
    Odpowiedz

    @Fric Czy ja dobrze zrozumiałem ze KD zachowal resztki klasy xD? Powiedz to kibicom OKC albo Westbrookowi to Ci powiedzą ze chyba nawiedzony jesteś. Osobiscie nie mam nic do tego ze zmienil klub ale mowiac o RW i KD w jednym watku i mowiac ze to KD zachowal resztki klasy jest troche nielogiczne.

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    kariera klubowa Davisa to narazie zapowiada sie podobnie jak Garnetta. Koles wymiata ale nie ma z kim grac… Mam nadzieje ze klubowi dzialacze Pelicans szybciej zbuduja mu zespol niz to mialo miejsce w przypadku KG.
    Parzylem dzis na statystuki meczowe na nba.com i zauwazylem pare rzeczy. RW wymiata ale tak po prawdzie to on nie za bardzo ma z kim grac w ataku. Jest Oladipo i… Adams to defensywa, Robertson to samo… Bedzie krecil staty niesamowite RW, zobaczymy jak daleko to zaprowadzi zespol. Clevelend fajnie zaczyna, ale piszecie ze GW nie ma lawki, a u nich? to samo… oni maja to szczescie ze graja na wschodzie bo mimo wszystko dojada do finalow, nawet jesli LBJ bedzie sie oszczedzal w sezonie, ale na lawce posucha… GW maja Iguadale i Livingstona, ktory tez cos potrafi. Sezon zaczal sie mega interesujaco 🙂

    (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Slamkillah

      Nie zgodzę się z tym, że Cavs nie mają ławki. R. Jefferson/C.Frye to świetni zadaniowcy rozciągający gierę, z czego RJ jeszcze potrafi wjechać na tych starych kolanach w trumne. Po oddaniu Dellavedovy widzę, że Shump może będzie robić za back-up pg (w tym meczu z Raptors tak też go ustawiali), a obrońcą nadal jest nieprzeciętnym, typ ma strasznie szybkie ręce. Dodali Dunleavy’ego. 4 kluczowych zmienników potrafiących siekać zza łuku. Niech opierzą jeszcze wariacika Felder’a i będzie luks.

      Także w tym momencie to jak dla mnie rezerwy GSW wyglądają mizernie w porównaniu do Cavs. Co z tego, że jest cichy killer Iggy i Shaun ‘mid-range’ Livingstone. Mało. A nie sory, mają przecież Javale’a.. my bad.

      (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    RW0 będzie walczył o MVP. Wie, że pierścienia nie wygra z tą ekipą więc będzie szalał. Jest okazja na pierwsze TD regular sezon w nowożytnej NBA. Mogę się założyć, że będzie chciał to zrobić.

    (8)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Vanderleon
    Odpowiedz

    Dzień Dobry ja dziś zdecydowałem się obejrzeć szlagier Toronto-Cavs, fajny mecz, przyjemnie się go oglądało full control przez całe spotkanie ze strony Cavs. Liderzy Cavs na równym wysokim poziomie. Dobry mecz DeRozen no i paka monster. Za to na Pelikany żal było patrzeć z GSW, Anthony Davis i dalej długo długo nic, szkoda gościa w tym klubie.

    (0)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe premier
    Odpowiedz

    Co to za sezon sie zaczyna! Davis niszczy każdego na swojej drodze, Westbrook…nawet nie skomentuje. Bestia. Walka o MVP będzie przeciekawa w tym roku, a do tego Cavs wyglądają mocniej niż kiedykolwiek. Oj będzie się działo!

    (3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    “Davis uciekaj z tego grajdoła” – to nba. Układ sił zmienia się diametralnie co jakiś czas. Kto parę lat temu pomyślałby, że Warriors będą się bić z Cleveland dwa lata z rzędu w finałach. Może po prostu obrał sobie drogę, że pierścień na drugim miejscu, na pierwszym lojalność(pozdrawiam KD ;)). Kto wie czy za dwa, trzy czy cztery lata wszyscy będą bać się Pelikanów jak ognia. Wiadomo, że póki co wygląda to mizernie i szkoda, że nie oglądamy Davisa w meczach o poważną stawkę ale Durant też zaczynał w słabych Seattle żeby potem bić się z nimi o mistrza. To, że odszedł to inna sprawa. Davis może właśnie chce zbudować własną legendę i to nigdzie indziej jak w Nowym Orleanie. Ja przeciwnie, życzę mu żeby został i wokół niego została stworzona mistrzowska ekipa!

    (14)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem czemu się tak podniecacie RW#0, no fajne cyferki kręci, oddając chore 44 rzuty w meczu. Wybitnym podającym nie jest, liczba jego asyst jest spowodowana szybkimi wjazdami i odegraniem do rolujących pod kosz. Żadna filozofia przy takich warunkach fizycznych. Technika rzutu też zostawia wiele do życzenia. Bardzo ale to bardzo przypomina Rose’a z przed kontuzji. Ja wiem ,że teraz został sam i większość z nas czuje sympatie do jego osoby, ale nie zapominajmy ,że on może jednocześnie zatopić statek o nazwie OKC jak i go uratować.

    Warriors się rozwiną, poczekajcie trochę. W zeszłym roku najeżdżaliśmy na Cavs cały sezon a wiemy czy się to skończyło. Cały sezon będą się ogrywać, jestem ciekaw który z 4 all-starów zmuszony będzie grać z ławki.
    Swoją drogą jestem o to spokojny, Kerr da sobie radę.

    Btw zespół nie jest potrzebny do zdobywania mistrzostwa. Pokazał to właśnie Lebron w tym roku 😉 No dobra Irving też swoje zrobił.

    (-4)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    OKC w tym roku niestety nic nie zawojują. Zaczynam rozumieć czemu KD odszedł. Tam musiały być tarcia w szatni. Widać ze Westbrook ma potrzebę być opcja nr.1… nie da sie jednak wygrywać w NBA gdy jeden gracz chce dominować piłkę… 17/44? Na serio? Tak nie da sie wygrywać meczy. Na Suns starczyło ale na lepsze zespoły nie wystarczy. Nawet gdyby Westbrook miał “truple-double” w każdym meczu to przy takim “usage rate” drużyna nie będzie miała chemii, piłka nie będzie krążyła co będzie kończyło sie porażkami… witamy brata bliźniaka Kobe…

    (14)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook to wariat. Linijka wygląda imponująco, ale gra całej drużyny nie bardzo. Ledwo wygrali po dogrywce z jedną z najsłabszych drużyn na zachodzie.

    Co innego gdyby wygrali spokojnie, kontrolując przebieg spotkania albo Russ ooddałyby z 10 rzutów mniej. Wtedy jaralbym się bardziej jego statystykami 🙂

    (2)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe jankes
    Odpowiedz

    Oglądałem Cleveland – Toronto. Powiem wiem że szykuje się ten sam finał konferencji co rok temu i przy zachwaniu zdrowia przez obie ekipy wynik końcowy może być różny. Toronto wygląda jeszcze mocniej ze zdrowym Valanciunasem, a Love wpasował się w ukladankę Cleveland. Oba zespoły bardzo mocne i taką właśnie parę widzę w małych finałach.

    (1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    6-7 miejsce OKC i MVP Westbrook? Widzę ładnie niektórych wyobraźnia ponosi. Przy takiej ilości rzutów LBJ czy SC wykręcili jeszcze lepsze staty, więc nie wiem czym się jarać. Zresztą nawet dziadek Kobe w ostatnim meczu rzucił 60 oddając tylko 6 rzutów więcej. Taką grą nic nie wygra, a tylko nabija statystyki. Po za tym jak dalej będzie grał taki hero ball to się wykończy i staty pójdą w dół, odpukać kontuzja.

    (8)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe itsonlyme
    Odpowiedz

    Dwa mecze Westbrooka i juz MVP , szkoda że gość gra sam i długo tak nie pociągnie . Idąc taki tokiem rozumowania to AD też saługuje na to miano ale na końcu żaden z nich tego nie będzie miał. Nie wystarczy awans do PO żeby dostać statuetkę.

    (1)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rurek
    Odpowiedz

    Zabawne, że kiedy Davis wchodził do ligi to zapowiadał się głównie na świetnego defensora, ale nikt nie spodziewał się, że wyrośnie z niego taka bestia w ofensywnie. Kozak, a ma dopiero 23 lata.

    (3)
  21. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BartuK
    Odpowiedz

    Jest początek sezonu. Większość liderów drużyn nie gra jeszcze na swoim zwykłym pułapie skuteczności. Przestańcie prorokować co będzie za 80 meczy bo strona zaczyna przypominac komentarze na interii ze swoim hejtem. Brakuje tylko slawnego: a co na to Ryszard Swetru i wina Tuska.

    Drużyny nie bronią też jeszcze nawet na 50% swoich możliwości. Gdyby westbestia rzucal na procencie lepszym o 1/6 tego co trafił przekroczyłby 70pkt.

    Jako dzieciak oglądałem erę jordana. Teraz mam porównanie z nowymi gwiazdami. Rozwój dyscypliny idzie w takim kierunku (zwiekszenie atletyzmu ligi, prędkości przeprowadzanych akcji), że wszystkie rekordy starej ery wydają się być zagrożone i po kolei będą padać. Jeśli sięgnięcie do źródeł historycznych przekonacie się że historia zatacza koło i linijki statystyczne zaczną niebawem przypominać czasy ABA.

    (2)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    zawsze rodzi się pytanie, kto ma szansę się rozwinąc przy tak grających liderach ?

    Davis rzuca po 50 pts, mimo że najlepszym formatem, w którym pomógłby drużynie jest rola zbierającego i umiarkowanego scxorera oraz centrum systemu defensywnego, czyl Tim Duncan mode. Tymczawem Pelicans nie stają się lepsi w obronie, a one man offense zupełnie ten zespół zepchnie w niebyt ligowy i zahamuje wszelkie postępy.

    Oklahoma niby nie ma innego wyjścia jak dac się prowadzić Westbrookowi, ale czy na tym ma polegać ten sezon, że 3 razy na 5 bedzie on rzucał 70 razy do kosza [44 z gry i 20 z wolnych, czyli 64 w tym meczu] ? kto ma z tego skorzystać ? promowanie gwiazd to jedno, a poprawianie sportowej klasy zespołu, to drugie.

    Celtics też przegrali z Bykami i to mecz, w ktorym Bulls atakowali przeciętnie, widać było że dopiero szukają swojego “mojo”, a mimo to łatwo ograniczyli Celtów i wzięli wygraną. Isaiah Thomas niby wypadł świetnie, ale dlaczego zespół nie wypada świetnie, kiedy on ma piłkę i prowadzi grę ?

    ktoś powie, że ci gracze robią co mogą i nie należy ich krytykowac. Jka można krytykować za 50 pts, za triple double czy za all star scoring ?!

    nie chodzi mi jednak o krytykę, a o pytanie : na ile tacy gracze i taki sposób gry są koniecznością, a na ile wynikają z ich ambicji, na ile pomagają drużynie się rozwijać, na ile efektywnie wzmacniają styl, wartość i jakośc pozostałych graczy ?

    mam wrażenie, że np Pelicans nic nie zrobili w ostatncih latach, aby sensownie zaplanować swoją przyszłośc z Davisem jako centralnym punktem zespołu. można było 2 lata poświecić na budowanie strategii, na obmyślanie planu i wcielanie w życie jego założeń, a tu się okazuje że nic nie zrobiono, bo mamy początek sezonu i one man offense oraz no defense, czyli najgorszą możliwą taktykę w NBA. prosta droga do loterii, a nie do playoffs.

    Westbrook bedxzie miał wybitny sezon indywidualnie, a Durant zagra w Finałach i będzie walczył o mistrzostwo. Róznica jak między lepianką pod Moskwą, a wieżowcem w Dubaju.

    MVP ?
    lekko naiwne są te zapowiedzi gtraczy pt Lillard, Davis czy Westbrook, że będą atakować ten zaszczytny tytuł., W NBA MVp dostaje zawodnik, którego zespoł wygrywa i zajmuje wysokie pozycje w tabeli. przegrany dostaje najwyżej udział w All Star Team.

    dlatego kandydatów na MVP szukałbym w Warriors albo Cavaliers, kto wie czy w tym roku nagroda nie wróci w ręce LeBrona Jamesa, choć z pewnością Kevin Durant i Stephen Curry bedą mieli również pretensje do jej otrzymania, bo nie wątpię, ze to jest sezon całkowicie skupioony wokół rywalizacji Cavaliers-Warriors.

    (-2)

Gwiazdy Basketu