fbpx

Sanitarna awantura w Nowym Jorku, LaMelo Ball ustanawia rekord kariery!

33

Dzień dobry.

Ostatni raz w tym miesiącu wrzucam screen grupy typera GWBA. Witam nowych członków i od razu mówię, że kto chce wziąć udział w lutym ten ma czas się odezwać do końca weekendu. Wyniki lutego jak dotąd to (18:5). Dzisiejsza noc średnio udana, drużyny weszły w miarę łatwo, ale jednej asysty (bądź zbiórki) zabrakło Kyle’owi Lowry -> najbardziej zawiódł Fred VanVleet (4/16 z gry) do którego szła większość podań na otwartej przestrzeni. No i Zion, ale o tym zaraz. Proponuję żebyśmy może przeszli do rzeczy, chętnych do typera zapraszam na maila [email protected]


new orleans pelicans 114 indiana pacers 113

Zostawmy na chwilę dramatyczny przebieg spotkania. Napiszę wymownie, Zion Williamson nie jest i nigdy nie będzie Michaelem Jordanem, a jednocześnie rolą Stan Van Gundy nie jest głaskanie Ziona Williamsona po głowie, nie zaspokajanie potrzeb młodego gwiazdora tylko wygrywanie meczów. Proponuję wyobraź sobie młodego Mike’a zdejmowanego z boiska w końcówce gdy trzeba wybronić akcję oraz przywracanego paręnaście sekund później gdy drużyna ma posiadanie. Jordan spać by nie mógł. Pół hotelu by zdemolował, schudł dziesięć kilo w miesiąc jeśli tego wymagałaby sytuacja. A jeśli trener wciąż robiłby takie rzeczy, podbił mu oko na treningu, a okres zawieszenia poświęcił na oglądanie taśm Anthony’ego Masona czy Rona Artesta, może być na VHS. Wystarczająco obrazowo przedstawiłem?

Wszyscy będziemy patrzeć na efektywne 30 punktów Brandona Ingrama oraz 5/9 zza łuku bardzo sprawnego w obronie Lonzo Balla, ale dla mnie piłka meczowa należy do Stevena Adamsa (12 punktów 12 zbiórek 5/5 z gry). Po pierwsze w problem z przewinieniami wtrącił Mylesa Turnera. Po drugie ograniczył wszelką grę low post Domantasa Sabonisa (3/13 z gry) a po trzecie kluczowe piłki zebrał w końcówce. Zion oddał tylko dwanaście rzutów, wszystkie w promieniu metra od obręczy. Zespół przeciwny po raz kolejny zwarł się w polu trzech sekund, dwie akcje zakończyły niepowodzeniem, a koledzy zaczęli jakby omijać go wzrokiem. Z dwojga złego Pacers woleli zostać rozstrzelani zza łuku. Pelicans jak wiadomo mają ograniczone moce przerobowe pod tym względem, ale 13/25 zaliczyli, co daje imponujące 52%. Lonzo w czwartej kwarcie trafił 4/4. W ogóle bracia Ball dali dzisiaj popis…

utah jazz 138 charlotte hornets 121

Stara koszykarska prawda, kiedy jesteś zmęczony idziesz w atak. Charlotte co do zasady tracą średnio 14.5 trójek (czwarty najgorszy wynik NBA). A ponieważ Jazz oddają średnio najwięcej trójek w lidze i na najlepszej skuteczności (!!) to dziś wbili Szerszeniom 26/50 zza łuku!!!

W takiej, dość luźnej, rozstrzelanej grze jak ryba w wodzie czuł się LaMelo Ball, autor 34 punktów 4 zbiórek 8 asyst ZERO strat przy 14/27 z gry. To oczywiście punktowy rekord kariery pierwszoroczniaka. Co ciekawe, pod nieobecność PJ Washingtona gospodarze wyszli czterema “kreatorami” w pierwszej piątce, Ball wystąpił u boku DeVonte’ Grahama, Terry’ego Roziera i Gordona Haywarda. Ciekawy eksperyment, wart obserwowania. LaMelo w obronie przeciwko wolniejszym rywalom jak Bojan czy Ingles ma przynajmniej szansę nadążyć, odrobić grunt gdy go fizycznie zepchną z drogi. Inna rzecz to więcej wolności ze skrzydła, teoretycznie więcej przestrzeni na wjazd niż jak dotąd ze szczytu boiska i pasem środkowym, który co do zasady jest blokowany w NBA. LaMelo przekonuje coraz bardziej, a już na pewno ciekawie się go ogląda, szybkość jego procesora to efekt gry w kosza od piątego roku życia i wielkiej pasji w tym kierunku.

toronto raptors 123 brooklyn nets 117

Bardzo dziwny mecz, a wszystko przez sanitarną awanturę w Nowym Jorku. Oficjele NBA najpierw zezwolili na udział w grze Kevina Duranta, a następnie kazali mu opuścić plac w trzeciej kwarcie. Frustracja malowała się na twarzy zawodnika, trenera i większości zespołu Nets. O co chodzi? KD trzykrotnie był poddawany testom na przestrzeni ostatnich 24 godzin. Wszystkie wyszły negatywnie. Jednak jak poinformowano, miał popołudniowy kontakt z osobą, której tekst wyszedł “niejednoznacznie” tuż przed rozpoczęciem meczu. Opóźniono więc udział KD (wyszedł z ławki). W trakcie gry wyszło, że test tamtej osoby jest pozytywny, a Kevinowi kazano zbierać mandżur. Na dzisiejszy mecz z Philly także nie pojedzie. Dupa blada, a już się cieszyłem że obejdzie się bez tych wszystkich sanitarnych rewelacji.

Zezłoszczony Kyle Lowry 30 punktów 5 zbiórek 7 asyst, im gorętsza atmosfera i czas krótszy, tym lepiej grał. Pascal Siakam po zejściu KD fizycznie zdominował low post: 33 punkty 11 zbiórek 6 asyst 3 przechwyty. Harden i Kyrie krwiożerczo podwajani przy każdej zasłonie z piłką. Zmuszani do podań / strat. Po raz kolejny, gdyby to Durant stawiał zasłony, nie mogliby sobie na to pozwolić. Bez DeAndre Jordana na placu fizycznie przeważał zespół kanadyjski i było to widoczne gołym okiem. Zdobyli aż 26 punktów z szybkiego ataku, a jak wiemy to właśnie ich domena. Irving pasywny, Harden oddał OSIEM rzutów! Oczywiście to wszystko do naprawienia w pełnym składzie, ale fakty są następujące. Brooklyn ma problem ze stratami oraz defensywną zbiórką co jest ewidentne od momentu uformowania się tutejszej wielkiej trójki.

chicago bulls 119 orlando magic 123

Wszyscy jesteśmy świadkami!

Ze snu wybudziły go delikatne promienie słońca ogrzewające przyjemnie najpierw potężne ramię, płatki uszu, a następnie szeroką szczękę zawodnika. Pościel pachniała bzem. Mięśnie po wieczornym masażu nie były napięte. Łóżko o powierzchni sześciu metrów kwadratowych mogłoby pomieścić czteroosobową rodzinę, a materac zwieńczony matą kokosową sprowadzany był na specjalne zamówienie. Poranek marzenie. Trzeba Wam wiedzieć, że lutowe temperatury na Florydzie to dwadzieścia pięć stopni Celsjusza w dzień oraz piętnaście w nocy. Tak. W głębi ducha Nikola Vucevic czuł, że ten dzień będzie dla niego wyjątkowy. Z wynikiem 43 punktów 19 zbiórek 4 asyst przy 17/29 z gry wziął zdziesiątkowany zespół Orlando na plecy i powiódł ku zielonym pastwiskom.

Chicago poharatane kontuzjami na pozycji centra. Niekompetentne na pozycji rozgrywającego. Faulujące obłędnie, a jednak trzymało się w grze. Kilka spudłowanych layupów później wciąż mieli szansę. Niestety nie wykorzystali. Następnym razem muszą mocniej zacząć. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale Vuc zbyt łatwo docierał na swe ulubione manewrowe pozycje… a Coby White nie wygląda ani trochę obiecująco w roli wyjściowego PG. Jego sufit to prawdopodobnie prime Lou Williams.

milwaukee bucks 123 cleveland cavaliers 105

W pierwszej połowie wyglądało to nieźle, zasłony bez piłki, Drummond nie forsujący niczego, oddawane trójki z dobrych pozycji. W drugiej wszystko się skończyło, a mecz został zdominowany przez Bucks. Po ciekawym starcie sezonu oddalają się szanse Cavaliers na awans do playoffs, a im częściej Andre Drummond próbuje podejmować kreatywne decyzje z piłką, tym te szanse oddalają się szybciej. Zespół zatrudniający dwóch poważnych środkowych zalicza dziewiętnaście zbiórek mniej niż przeciwnik? Kulejący spacing podlany niedyspozycją, brakiem doświadczenia oraz idąca za tym demotywacja i brak entuzjazmu. Nie jestem dobry w klubową politykę i relacje wewnątrz, ale już dawno Jarretta Allena dałbym do pierwszej piątki. Żaden GM nie da się nabrać, Drummond nie ma wielkiej wartości transferowej. Zresztą widzieliście jak otwarcie pozbyto się gościa w Detroit.

Gdy tylko podniosła się intensywność obrony obwodowej – Cavs złożyli karty. Giannis w polskiej lidze miałby gwizdane kroki i niesione, ale w Ameryce liczy się show: 33 punkty 12 zbiórek 13/25 z gry.

washington wizards 95 miami heat 122

 

Mecz był nieformalnie zakończony już po pierwszych dwunastu minutach. Czarodzieje spudłowali pierwszych trzynaście rzutów. Bronić tradycyjnie nie było komu. Najgorszy mecz sezonu dla Bradleya Beala (7 punktów 1/14 z gry) a więc nowy poziom frustracji. Myślicie, że w końcu pęknie i poprosi o transfer? Heat na spokojnie, większość kluczowych nazwisk spędziła na placu dwie kwarty. Najlepszym strzelcem spotkania Kendrick Nunn, autor 25 punktów na siedemnastu rzutach.

minnesota timberwolves 106 oklahoma city thunder 103

Odkąd w składzie OKC brakuje George’a Hilla, Shai Gilgeousa Alexandra oraz Lu Dorta, nie myślicie chyba, że będą wygrywać mecz za meczem? Tak samo pomyśleli Timberwolves stąd (po ciężkich bojach) trzypunktowe zwycięstwo. Przyznam uczciwie, że nie mógłbym mieć bardziej wbite w rezultat końcowy, chcę tylko zobaczyć uśmiech na twarzy Ricky’ego Rubio (3 punkty 4 zbiórki 8 asyst 3 przechwyty). Gratulacje dla D’Angelo Russella, którego trójka na 3.7 sekundy do końca przełamała remis i rozstrzygnęła zawody. Ice in my veins, hehe.

detroit pistons 92 phoenix suns 109

Pierwsza kwarta łeb w łeb. Początek drugiej także nie zwiastował niczego niepokojącego. A potem w trzy minuty Suns osiągnęli siedemnaście punktów przewagi. Siedem pudeł i dwie straty. Blake Griffin zjechał formą i fizycznością z tak stromego klifu, że sam się sobie dziwi. Jeżeli nie zmieni klubu / nie poprawi stanu zdrowia, za rok może pójść na sportową emeryturę i nikt nie powinien się temu dziwić.

boston celtics 119 los angeles clippers 115

Walka. Oba zespoły siebie warte. Jedni bez Jaylena Browna, drudzy bez Paula George’a. Clippers wydawali się przeważać, ale w trzeciej kwarcie nastąpiło bombardowanie C’s zza łuku zakończone wynikiem 38:20! Osiem trafień w jedenastu próbach oszołomiło ekipę Tyronna Lue. W czwartej odsłonie znów dopadli rywali (Lou Williams!) ale Kemba Walker na półdystansie trzymał wynik no i pod presją wkradło się parę błędów. Kawhi (28/11/5) forsujący. Reggie Jackson – brak mi słów, ten chłopak zwyczajnie nie trzyma ciśnienia. Generalnie pod presją zespół bez rasowego rozgrywającego (jak Clippers) to nie jest dobry zespół i dziś znów to było widać. Za to Jayson Tatum (34/7/2/4) ma ten walor, że gra jeszcze lepiej z lepszym rywalem. Resztę sobie dooglądać musicie. Pozdrawiam.

Dobrego dnia wszystkim. B

Ostatnie Wpisy

33 comments

    • Array ( )

      Ted, oj Ted. Kto jak kto, ale Ty wiesz najlepiej, że świat próbuje z całych sił uniknąć zapowiadanych przez Ciebie stu milionów zgonów. Więc reakcja władz ligi jak najbardziej uzasadniona.

      (5)
    • Array ( )

      Dlaczego Ted? Masz jakikolwiek argument? Durant mial kontakt z zarazona osoba, wiec sprawa jest oczywista.

      (2)
  1. Array ( )
    ObiektywnieNieobiektywny 6 lutego, 2021 at 14:28
    Odpowiedz

    A kusiło mnie dodać do tych 2 trafionych zakładów, dodatkowo Kyle Lowry pkt + asysty + zbiórki over 31.5

    (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nets z Durantem na boisku by zapewne wygrali .Dziwne,że Harden taka super gwiazda z Irvingiem nie dali rady.Znów Nets stracili ponad 120pkt w meczu.Nie wiem czy im się nie chce grać w obronie , czy świadomie maja wywalone i nie bronimy .

    (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć dlaczego w meczu Nets-Raptors Harden dostał technika za flopping, Fred rzucił osobistego, po czym Harden rzucił poszedł na linie rzucać osobiste?

    (0)
    • Array ( )

      Bo to jest cyrk pt. NBA. Chodzi o to żeby rzucać ile wlezie. Zobaczymy czy wpadnie. Potem są wyniki pod 300 pkt. na mecz. Żal oglądać

      (-2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardziej Nets podobalo mi sie przed Hardenem, z Allenem w skladzie.
    A co do afery. Jezeli Durant mial kontakt z kims kto mial pozytywa to przeciez pozniej mial kontakt ze wszystkimi na boisku a pozniej kazdy z nich pojechal do domu i sie dalej kontaktowal..

    (21)
    • Array ( )

      Debilne przepisy swoją drogą, ale dopóki obowiązują, to należy ich przestrzegać. W konsekwencji, wszyscy zawodnicy obu drużyn powinni wylądować teraz na kwarantannie. Proces rozwoju wirusa to od 2 do 7 dni, wiec Durant nie miał możliwości nikogo zarazić ! Totalny nonsens.

      (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak sobie obserwuję grę Nets i jednocześnie rośnie mój podziw do GSW i Kerra jak potrafił świetnie zorganizować i rozgraniczać grę całego zespołu tak aby każdy czuł się zaangażowany i potrzebny. Wiem wiem, zdecydowanie mądrzejsi gracze z pro zespołowym nastawieniem, ale mimo to dopiero teraz zacząłem dostrzegać jak pogodzenie wszystkich musiało być trudne i to pokazuje tylko, że nie ma czegoś takiego jako drużyna samograj.

    Druga moja myśl jest taka, dlaczego Durant odszedł z GSW? Rozumiem ,że chciał mieć swój zespół i być twarzą organizacji a w GSW nigdy by tego nie miał, bo to jest i zawsze będzie drużyna Currego. Dodatkowo przyszyto mu łatkę gościa który poszedł do gotowej drużyny największego rywala, który wyeliminował go z PO w dość frajerskim stylu. Po latach sukcesu w GSW, KD stwierdza, że chce wszystkim udowodnić, że to on jest taki dobry a nie drużyna w której grał. Jednocześnie chce odkupić swoje “grzechy” i zaskarbić sobie przychylność fanów i raz na zawsze skończyć z wyśmiewaniem jego decyzji o dołączeniu do Warriors. Z tego powodu,Durant odchodzi do Nets, tworząc drużynę z dużo większym star power niż miał do tej pory, a w zasadzie największy star power w historii koszykówki. Drużynę tą tworzy wraz z dwoma najbardziej toksycznymi zawodnikami ligi powodując, że jeszcze mniej osób darzy go szacunkiem niż do tej pory i chce zobaczyć upadek tej drużyny.

    Ach KD, here we go again.

    (28)
    • Array ( )

      Nie nazwałbym Hardena toksycznym zawodnikiem. Wytrwał bez marudzenia w Houston, gdzie zamiast powoli budować wokół niego drużynę, były eksperymenty. Najpierw miał za partnera niezbyt mądrego konia, który już zjeżdżał z formą. Potem grał jak nawiedzony. Walczył z Westbrookiem o MVP. Doszedł Paul, zaczęło się układać. Drużyna była zbilansowana. Był Capela, Gordon, Ariza, przyszedł wojownik Tucker. Brakowało dwóch solidnych zadaniowców, którzy pomogli by w playoffs i nagle wszystko je*ło. Poszli w smolbol, co nie miało prawa się udać. Przyszedł Westbrook, jeździec bez głowy. To było ponad cierpliwość Brody.
      Fakt, że czasami nie dogadywał się z Krispolem, za co można HArdena winić, ale i tak dłuugo wytrzymał w tak eksperymentalnym zespole.

      (0)
    • Array ( )

      Wydaje mi się ze mimo wszystko jeszcze nie nastał, Kawhi póki co top5 jeśli chodzi o głosowanie na mvp, JT także gra świetnie ale to jeszcze nie jest ta klasa zawodnika, Kawhi w play offach to top3 ligi. O Tatumie nikt tak jeszcze nie mówi. Podejrzewam że kwestia 2 max 3 lat i JT tez będzie przynajmniej top5 ligi, ale to jeszcze nie ten czas

      (8)
    • Array ( )

      Kawhi jest spoko ale on wogule nie ma, niewiem jak to po polsku nazwac ale to jest cos czego Kyrie ma za duzo. Leonard jest poprostu taki strasznie sztywny.

      (6)
    • Array ( )

      “Plastyka” k.. może geografii ruchów?! Plastyczność ruchów, a raczej miękkość, płynność poruszania się.

      (-1)
    • Array ( )

      Zdjęli go bodaj w meczu o awans do PO z Pacers o ile mnie pamięć nie myli, było to po kontuzji stopy i mało co nie wybuchł na ławce był taki wkur****

      (-1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Hej Admin. Zdradzisz skąd czerpiesz zaawansowane statystyki (np. ta ze średnią traconych trójek).
    Co do Drummonda, śmigło mi, że wyceniają go na pick drugiej rundy draftu…

    (5)
  7. Array ( )
    Marian Paździoch syn Józefa 6 lutego, 2021 at 16:29
    Odpowiedz

    Skoro Durnant nie mógł grać to powinni przerwać mecz bo miał kantak ze wszystkimi na boisku. Poziom tego covidowego absurdy przekracza już granice zdrowego rozsądku.

    (5)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Dawajcie tego Rubio do drużyny z aspiracjami mistrzowskimi, nawet dla przykładu dać go do LAC , a różnica będzie ogromna. Szkoda chłopa

    (20)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja mam zupełnie inaczej z KD, u mnie zyskuje w oczach tym, jak gra w tym sezonie. Zawsze był Sssssssnake , a teraz to co robi to tylko wow! po kontuzji, to jak gra dla zespołu, nie forsuje żeby udowodnić na siłę, że to on jest tam samcem alfa. Dla mnie jak na razie MVP. A fakt, że w trakcie sezonu dokoptowali mu Hardena, to raczej niezależne od niego.

    (7)
    • Array ( )

      Dla mnie rowniez MVP i jest wielce prawdopodobne, ze tak się stanie. Widziałem go w akcji i za każdym razem zwracałem uwagę, czy widac po asertywności w ruchach kontuzje… No może trochę, albo to było tylko moje wrazenie. W każdym razie rzutowo to najpewniejszy zawodnik w lidze, w obronie tez nie odpuszcza przynajmniej w tych momentach najważniejszych i tych, których widziałem. Może i dobrze, ze ma Hardena i KI dzięki Nim nie musi tyle robic wejsc, kozlowac… może ta energię przełożyć na grę w obronie.

      (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobrze o tym jak Antetokumpo kaleczy koszykówke.Wstrętnie obrzydliwym noszrniem piłki ,robieniem 3 kroków i wjeżdżaniem w rywali łokciami jak w rugby.To jest kurwa żałosne.Tego po prostu nie da się oglądać z resztą LeBron w tym wszystkim jest zaraz po nim…To jest chore.

    (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja się zastanawiam skąd ta niechęć do drummonda. Typ jest chyba jednym z ostatnich prawdziwych centrów,a nie rozgrywającym na sterydach jak większość aktualnie uznawanych za kozaków. Chyba ktoś zapomniał albo nigdy nie lubial basketu lat 90′.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu