fbpx

Signature plays: boiskowe wizytówki gwiazd NBA

35

Być może trudno w to uwierzyć, ale rzut z odchylenia nie był kiedyś najmocniejszą stroną Kobe Bryanta. Złapanie właściwego balansu sprawiało mu trudność. Do czasu. Pewnego razu Kobe natrafił w telewizji na film o gepardach. Z uwagą obserwował, jak te drapieżne koty wykorzystują silny ogon do zachowania równowagi, gdy puszczają się w pościg za swoim obiadem. Bryant pomyślał wtedy, że jego noga może pełnić taką samą funkcję i zaczął wystawiać ją do przodu przy rzucie. Reszta jest historią.

Fadeaway Bryanta to jedno z najlepiej rozpoznawanych zagrań w historii NBA, choć oczywiście nie jest pierwszą boiskową wizytówką, jaką oglądaliśmy na parkietach. Kozioł Jerry’ego Westa był tak charakterystyczny, że jego biegnąca sylwetka znalazła się w logo NBA. O skyhook’u, rzucie Kareema Abdul-Jabbara, Jermaine O’Neal powiedział swego czasu:

Myślę, że często chłopaki nie rzucają skyhooka, bo to po prostu rzut Kareema, a każdy chce mieć coś własnego. Jumphook jest niczyj, możesz go sobie używać, ale kiedy rzucasz skyhook, wszyscy wiedzą, że to Kareem.

Choć nie chronią ich żadne patenty ni prawa autorskie, tego typu zagrania są jak podpisy. Gracze postrzegają je jako swój wkład w rozwój dyscypliny sportu, jaką jest basket, dlatego strasznie zżymają się, gdy ktoś zapomina o należnym im uznaniu.

Crossover. Wszyscy mówią “Allen Iverson”. Powiem to, co zawsze powtarzam: Allen Iverson nosił piłkę. To do mnie należy oryginalny “killer crossover” i to mój ruch wykonują ludzie na boiskach! To nie jest ruch Allena Iversona, ani nikogo innego. Ludzie wciąż starają się poprawić mój ruch, jako zabójczy cross i to jest mój ruch, jasne?! Tak jest i już. To ja wprowadziłem go na parkiety NBA- Tim Hardaway

Nie wiem co na to sam Allen, ale uczciwie trzeba przypomnieć, że nigdy nie ukrywał iż nie jest wynalazcą swego najsłynniejszego manewru. Podpatrzył je u rezerwowego Georgetown, Deana Berry’ego i był pod takim wrażeniem, że za wszelką cenę zapragnął poznać to zagranie i prosił kumpla, by go po prostu nauczył. No cóż, odświeżając mixy Allena wypada tylko powiedzieć “Dzięki, Dean!”

Nie da się zaprzeczyć, że tego typu zagrania nadają lidze kolorytu i sprawiają, że oglądanie rozgrywek jest jeszcze bardziej pasjonujące. By odgrzać te emocje, postanowiłem stworzyć niniejszy zbiór signature plays, lub zagrań, które do takiego grona mogłyby aspirować. Nie jest to żaden top, bo nie sposób takiego stworzyć, ale jeśli nasuwa się Wam coś, co pominąłem, zapraszam do komentowania.

#LBJ chasedown block

Blok na Iguodali w zeszłorocznych finałach jest bez wątpienia jednym z najważniejszych zagrań w karierze Króla, jednak jako zagranie, chasedown block pojawiał się w jego arsenale już od dawna i spokojnie myślę, że zgodzimy się, że nikt tak pięknie nie ściga w lidze jak LeBron. Kiedy rozpoczynał się pościg za Iguodalą, LeBron znajdował się o 27 metrów od bronionego kosza. Pierwszych 18.2 metra James pokonał w czasie 2.6 s.To szybciej niż Jamaal Charles, running back, gwiazda NFL, który potrzebuje na tym dystansie 2.8 s.

Gdy Iguodala odebrał podanie od Curry’ego, Lebron wciąż miał o ponad 2 metry dalej do kosza niż on, jednak poruszający się z prędkością przewyższającą 32 km/h James był w stanie zniwelować ten dystans i złapać piłkę na wysokości 351 cm. By zgrać wszystko w czasie, Lebron musiał zmieścić się w trwającym ledwie 0.2 s okienku. Pewną rolę odegrał również ścigający Iggiego JR Smith, który opóźnił jego rzut.

Wszystkimi tymi wyliczeniami zajęła się ekipa Sports Science, ale nas chyba nie trzeba przekonywać, że pościgowy blok jest firmowym zagraniem Jamesa, prawda?

#Tim Duncan: The bank shot

Stary dobry rzut o tablicę to w przypadku Timmy’ego prawdziwa sztuka. Idealnie do niego pasował. Był mało efekciarski, profesorsko skuteczny i dobrze ułożony. Dokładnie tak, jak Duncan przez całą karierę. Bardzo chciałbym tu jeszcze coś napisać, ale nie bardzo wiem co można dodać. Na litość boską, to przecież “tylko” rzut o tablicę!

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

35 comments

    • Array ( )

      Właśnie Manu tu zabrakło z eurostepem. Ginobili może też być kandydatem do autorstwa bullet passów, ponieważ pięknie mu to się zdarza:)

      (16)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten signature move Rajona R. to swojego czasu wykonywał J-Will. Ale fakt: nie tak często żeby przyrosło to do niego jako jego signature move…

    (17)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Toki
    Odpowiedz

    Nie da się ukryć ,że Kobe Bryant to najwierniejsza kopia Jordana .
    Dzięki Kobe naprawdę , każdy mógł odnieść wrażenie jakby Michael nie odszedł .
    Dla mnie Bryant czołowa piatka graczy ever bez wątpienia .
    Pomimo podobieństw w grze , których sam czasem nie ukrywał ( przyznał wzorowane się na Jordanie). To wiele zagrań miał unikatowych nie zaczerpniętych od nikogo.
    Najważniejsza rzeczą jaką miał i za co go naprawdę szanowalem to niewiarygodnie silna psychika , lidera , zwycięzcy i dominatora . Tego nie da się wyuczyć . Z tym trzeba się urodzić . To trzeba mieć.

    (40)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Fric
    Odpowiedz

    Trochę śmieszą mnie teksty w stylu gracz X jest parodią gracza Y.
    Przecież przed Jordanem tez ktoś grał tyłem do kosza 😉

    Wyjątkiem który od razu mi się nasuwa jest sky hook
    W dzisiejszych czasach miałby trudniej. Gracze są szybsi. Można go zablokować przy podwojeniu

    (-9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do crossa to AI nie był pierwszy to logiczne i ja bym nie mieszał go w rrywalizację w tej kwesti. Gra i crossy Iversona to były hybrydy połączenie zmiany tempa kierunku balansu szybkosci i skocznosci. Tim moze pomarzyc o takiej kombinacji, ale trzeba mu oddać pierszenstwo. Czasem mam wrażenie, że nie docenia się tego co Iverson wyczynial. Podobnie jest z KB powoli się za nim tęskni jego styl technika to klasa sama dla siebie.

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    moze i Tim wymyslił crossa ale to AI go dopracował do perfekcji, moze nosił piłke, a moze po prostu potrafił ja magicznie zatrzymac w powietrzu? Co by nie mowic AI to synonim perfekcyjnego crossa. Tim jak na filmiku bardziej robi crossa i idzie juz z przełozeniem piłki do przodu. AI robił crossa i po ułamku sekundy ruch w przód. to dawało ten efekt.

    Kobe kopiuje MJ? oczywiscie.
    Dlaczego?
    Prosta odpowiedz: Identyczne charaktery.
    Nie da sie inaczej grac. W czasach kiedy obaj grali gra była męska w sensie obrona istniała i nie wchodzili SG w pole trzech sekund jak w masło bo nie mozna faulować. Dlatego MJ wypracował a Kobe przejął jego fade away poniewaz było to najprostsze i jednoczesnie mega skuteczne zagranie by zrobic sobie miejsce i uciec od rąk wysokiego z rzutem. Proste i skuteczne. Po co Kobe miał kombinowac jak rozwiazanie najlepsze wymyslił MJ? Inna sprawa ze MJ wymyslił odchylenie bo nie chciał nawet przy 2 obroncach oddawac piłki, wiec musiał jakos zrobic sobie miejsce.

    I nie, nie mozna wymieniac w nieskonczonosc, bo takich zagran ktore kojarzymy z 1 zawodnikiem jest niewiele. bardzo niewiele. wiekszość juz była, mało co zostało do wymyślenia.

    (5)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe itsonlyme

      Ale kto powiedział że te zagrania muszą być wymyślone właśnie przez tą osobę ? Raczej kto spopularyzował takie zagranie a nie jego twórca.

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Haha myśliciel że Michael przy piwku wymyślił fadeway?? Ktoś mu pokazał, pokierowal, podpowiedzial itp. Miał skoka i przychodziło mu to zlatwoscia co później z czasem i brakiem mobilności musiał zamienić na podstawowe zagranie a nie wjazdy pod kosz jak robił to na początku. Nie podniecajcie się tak.

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Wciskanie LeBrona do tego rodzaju artykułu jest na siłe bo gość nie ma niczego w swoim arsenale czego już nie było . Podbijanie Robaka tez zasługuje na zaznaczenie w historii.

    (-1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    najbardziej irytujące jest, że pomimo efektownych rzutów, akcje te odbywają się dość często przy krokach. czemu w najlepszej lidze nie ma najlepszych sędziów…

    (8)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    KObe ma inny oryginalny move : na pewno znajdziecie w highlights z jego występu w MSG, kiedy rzucił 61 pts – obrót na jednej stopie z pozycji plecami do kosza do frontal mijając jednocześnie obroncę. Buddy Hield uczył się tego od niego latem, Kobe kazał mu robić po 100 powtórek z rzędu :]

    brakuje mi legendarnego sping move dribble Earla Monroe’a. wielu mówi, że to najwspanialszy ruch w koszykówce w historii.

    wejścia Juliusa Ervinga z piłką trzymaną jednorącz, które rozpropagował w ABA< a potem w NBA.

    finger roll George'a Gervina, który inspirował całe pokolenie scorerów w NBA.

    rzuty wolne z dołu Ricka Barry'ego.

    No Look Pass Magica Johnsona, zagranie zupełnie osobne w historii. wielu tak podawało, ale nikt nie zrobił z tego swojego trademarku. No Look Pass, to jest Magic move.

    Bird miał swój step back.
    a później własny , zupełnie oryginalny step back jumper wyprowadził Paul Pierce.

    Reggie Miller miał firmowy rzut z odskoku w bok po koźle, zabójczy przy jego wzroście i zasięgu oraz technice.

    Mahmoud Abdul Rauf i jego oryginalny cross over dribble.

    Dikembe Mutombo groził Palcem ;]

    z mniej znanych – ciekawy ruch Steve'a Smitha, kiedyś shooting G Heat i hawks : kozłując prawą ręką [można to samo na lewą grać] robi się ruch ciałem i głową lekko do tyłu markując obrót i po tym krótkim zwodzie dynamicznie przyspieszając na prawo. w jakimś mixtape Steve'a Smitha na pewno to zagranie się znajduje. stosował je nader często i zawsze skutecznie.

    właściwie każdy wybitny scorer miał jakiś swój ruch, który go wyrózniał i daał przewagę nad obrońcami. niektórzy mieli ich po kilka i nawet jesli wyglądało to podobnie do już kojarzonych zagrań – miało jakiś haczyk zupełnie oryginalnego pomysłu.

    (0)

Gwiazdy Basketu