Świat koszykówki świętuje porażkę USA, James Harden opanował nowy manewr

31

Cześć. Przyznajcie się! Wyczułem w komentarzach niczym nie podyktowaną satysfakcję z wczorajszej przegranej USA. Co jest z Wami? Amerykanie nigdy nie zapowiadali, że wytrą parkiet rywalami ani też nie “gwiazdorzyli”. Francja okazała się zespołem lepszym, lepiej danego dnia dysponowanym. Posiadała też ogrom przewagi podkoszowej: 115 kilogramowy Rudy Gobert, dwukrotnie okrzyknięty Obrońcą Roku NBA, skutecznie wybił z głowy chłopakom wejścia podkoszowe. A ponieważ byli rozczłonkowani i w gruncie rzeczy polegali na izolacjach, zalety Goberta jedynie się uwydatniły.

Wiedz, że USA początkowo miało zabrać pod kosz Anthony’ego Davisa, Andre Drummonda, Blake’a Griffina, DeMarcusa Cousinsa czy też DeAndre Jordana. Wszyscy byli w szerokiej kadrze ogłaszanej rok temu. Niestety na przestrzeni kolejnych miesięcy wszyscy wypisali się z listy. Nie twierdzę, że obecność wymienionych nazwisk gwarantowałaby od razu złoty medal, uważam jedynie że USA nie przegrałoby zbiórki różnicą 16 piłek. Obawiam się, że nawet emerytowany Tim Duncan zrobiłby przeciwko Gobertowi w drużynie Popa lepszą robotę niż wczorajszy Myles Turner.

Zbliżają się wybory, nastroje polityczne w naszym kraju są jakie są. Wiele by pisać i czasem powstrzymuję się resztkami sił. Prosiliście więc się słucham: nie róbmy z GWBA miejsca sporów ideologicznych. Bo że w mentalności Polaka jest cieszyć się, że gdy “komuś, kto ma lepiej” powinie się noga, to wiadoma sprawa. USA przegrało pierwszy z 59 ostatnio rozegranych meczów na międzynarodowej arenie turniejowej. Szacunek dla zawodników, którzy zdecydowali się poświęcić wakacje i reprezentować Stany Zjednoczone pod wodzą Gregga Popovicha. Nie udało się, jeszcze większy szacunek dla Francuzów, ale nie dam złego słowa powiedzieć o Amerykanach czy lidze NBA, poza tym że tego konkretnego dnia okazali się słabsi. OK?

NBA stało się międzynarodową ligą. Dość powiedzieć, że MVP należy do Greka, najlepszy Rookie jest Słoweńcem, najlepszy Obrońca obywatelem Francji, największy Postęp poczynił Kameruńczyk, a mistrzostwo zgarnął klub leżący w Kanadzie, hehe.

My man Patty

Mogę za to powiedzieć dużo dobrego o Patricku Millsie (24 punkty 4 zbiórki 6 asyst 6/9 zza łuku) i jego trójce z odejścia, która zapewniła Australia awans do półfinału mistrzostw! Widzieliście? Mecz co prawda w dalszym ciągu nie dał odpowiedzi na pytanie o najlepszego rozgrywającego turnieju… nadal nie wiemy czy jest nim Tomas Satoransky (13 punktów 9 zbiórek 13 asyst w ćwierćfinale) Mills czy też może Facundo Campazzo albo Ricky Rubio. Niech rozstrzygnie rywalizacja.

Dziś w programie zawodów niedoszły finał USA vs Serbia, już za chwil parę o trzynastej. No i Polska vs (dojechane) Czechy o godzinie 15:00. Zapraszam wszystkich przed telewizory. Zawalczmy o pojedynek ze Stanami. To byłaby wielka rzecz dla basketu nad Wisłą, nieprawdaż?

NBA news

-> Amerykański urząd patentowy odrzucił wniosek LeBrona Jamesa o przyklepanie mu własności intelektualnych do hasła “Taco Tuesday”. Ciekaw jestem czy w dalszym ciągu i z dotychczasową werwą zamierza celebrować meksykańską ucztę na insta w każdy wtorek.

-> Śmialiśmy się gdy wypłynęło na początku wakacji i niektórzy zapewne śmieją się do teraz. Poczekajcie aż James Harden zacznie oddawać (i trafiać!) po 4-5 takich prób z jednej nogi w meczach rundy zasadniczej!

Gadajcie co chcecie, typ ofensywnie jest w tej chwili klasą sam dla siebie. Gracja i lekkość z jaką porusza się na minimalnej przestrzeni przywodzą na myśl największych mistrzów koszykówki. “The Beard”, “El Chapo” – proponuję kolejną ksywę dla Hardena: “Jah” nie urażając Rastafarian oraz ich boskich idei.

-> Dwight Howard jak wiadomo znów przeniósł się do Los Angeles. Kobe twierdzi, że tym razem powinien być gotów na poświęcenia dla zespołu i oczekuje, że tak właśnie się stanie. No cóż, praca fizyczna została ewidentnie wykonana, chłopak wygląda najlepiej w karierze i tylko wizyta w jego domu trochę niepokoi. Pewna mania wielkości czai się w ścianach. Zobaczcie jak mieszka 33-letni Howard:

Na koniec łapcie pocztówkę z Miami, dokąd w ramach integracji zespołu wybrali się członkowie Dallas Mavericks. Będę kibicował tej drużynie. Może nie tak mocno jak Lakers, ale będę!

Dobrego dnia wszystkim, widzimy się wkrótce. Aha, do rozpoczęcia 74. sezonu NBA zostało 40 dni. Kończymy nabór do tegorocznej grupy typera GWBA. Nie wiem co moi szanowni koledzy zamierzają zrobić wraz z nadejściem października, ale wszystkich chętnych nie będziemy w stanie przyjąć. Zainteresowanych zapraszam tutaj: [email protected]

Ostatnie Wpisy

31 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie czytałem komentarzy pod wczorajszym wpisem (no dobra, poza tymi które były nad moim hehe), ale czy było tam aż tyle jadu? Ja myślę, że ludzie się trochę wkurzają, że zamiast najlepszych przyjeżdża 3 czy 4 garnitur Team USA i to bardziej chodzi o to niż o to że się szarogęszą, bo to akurat zarzuca się Serbom hehe.

    (10)
    • Array ( )

      W USA są inne zasady gdzie alimenty są przyznawane przez osobę z większym majątkiem /zarobkami drugiej osobie, która niekoniecznie musi być opiekunem dziecka. Poza tym, są wyznaczane procentowo.

      M.in. z tego powodu np. to facet może złapać kobietę na dziecko i mimo tego, że to ona będzie je wychowywać, to jeżeli zarabia więcej, to ona będzie płacić jemu alimenty. Wynika to z tego, że “dziecko nie może odczuć lepszego życia u jednego z rodziców” czy coś takiego, więc jak matkę stać na kupienie dzieciakowi jednorożca , to w teorii ojca tez powinno na to stać.

      (5)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    ^^I ma takie prawo. Wysokość alimentów powinna zależeć od tego, ile dziecko potrzebuje, a nie ile maksymalnie można wydoić od partnera. Pieniądze, jakie zarobił/zarabia Dwight nie zwiększają wcale wydatków, jakie ponosi się przy posiadaniu dziecka, więc dowalanie komuś alimentów z kosmosu, tylko dlatego, że dużo zarabia to skrajna niesprawiedliwość, a wręcz idiotyzm.

    (32)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Wyśmiewanie USA, zawodników i NBA w ogóle za to że przegrali – jasne, jest złe. Z drugiej strony trochę radości z powodu tego że wygrywa underdog jest zrozumiałe i jasne, wszyscy lubimy historie o Dawidach pokonujących Goliatów… ale jak po pierwszej kwarcie widzę na budziku 32:7 dla Serbii to, no, trochę bawi.

    (31)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    “Zawalczmy o pojedynek ze Stanami ” – oby to nie był pojedynek przegranych… Gdyż myślę, że nie ma co z góry zakładać zwycięstwa USA nad Serbia? Oni mieli chwilę, żeby otrząsnąć się po porażce, a chłopaki z NBA trochę mniej czasu. Nasz mecz z Czechami mam nadzieję, że będzie wyrównany 💪

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Proszę mi wyjasnic czy to nie jest tak, że w przypadku zwyciestwa Francji lub Hiszpanii – 3 druzyny z Europy zagrają na Igrzyskach poprzez kwalifikacje z mistrzostw? Wg zasad – jest to mistrz (1) dwa zespoły z Ameryk (3) dwa z Europy (5) jeden z Afryki (6) jeden z Azji (7) jeden z Oceanii (8) gospodarz (9) i trzy zespoły z turniejów kwalifikacyjnych (co daje 12). Poprawcie – chce wiedzieć czy o coś jeszcze gramy 😛

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobra Polska, dziś oddajemy mecz z Czechami i lecimy po USA, będzie piękny wpis w koszykarskim CV reprezentacyjnym, ciężko o lepszą okazję, żeby takie spotkanie nie dość, że zagrać to jeszcze wygrać! 😀

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Co mnie śmieszy jeżeli chodzi o Amerykanów i NBA? Że oni faktycznie myślą, że zdobycie pierścienia to „zostanie mistrzem świata”, w sumie wszyscy tak mówią o mistrzach NBA, a prawda jest trochę inna. Mistrzostwa świata są jedne, toczą się teraz, a zawodnicy USA to olali. Trochę smutne w sumie. Tak jakby mistrz polski w piłce nożnej nazywał się mistrzem świata…

    (3)
    • Array ( )
      Wiem że nic nie wiem 12 Wrzesień, 2019 at 13:59

      Jeśli już chcesz robić takie porównania to jest to tak samo jakby drużyna wygrywająca champions league w piłce nożnej nazywała się najlepszą drużyną na świecie. I czy nie jest tak?

      (9)
    • Array ( )

      Bo to prawda mistrz NBA to klubowy mistrz swiata w koszykowke . Ktora druzyna w serii do 4 mialaby pokonac GSW albo Toronto ( oczywiscie z Kawhi ) ??

      (1)
    • Array ( )

      A dlaczego w serii do 4? Bo tak gra się play offy? Euroliga już gra inaczej. Też nie lubię tej bufonady z world champions. Jak wiadomo boisko czasem weryfikuje i dream teamy też przegrywają. Jeśli patrzymy kto jest silniejszy na papierze to można w ogóle przestać rozgrywać mecze i od razu przyznać mistrzostwo. Ja jednak myślę, że dopóki nie wygrasz w turnieju, który zrzeszałby drużyny z całego świata to nie powinieneś się tak nazywać.

      (2)
    • Array ( )

      To czy by pokonali czy nie to tylko nasze domysły. Jak widać nie tylko USA ma w NBA największych graczy.

      (-1)
    • Array ( )

      Oczywiscie zandej konkretnej odpowiedzi na moje pytanie bo takiej nie ma . Do 4 bo to pokazuje ktora druzyna jest lepsza a nie ma lepsza dyspozycje dnia . Jak w NBA nie ma nikogo kto by zatrzymal Durnata , Lebrona czy Kawhi to oczywiscie pewnie Waczynski albo Rudy Fernandez by ich powtrzymali .
      Radze otworzyc oczy lub wyciągnąć glowe z dupy .

      (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli już chcesz robić takie porównania to jest to tak samo jakby drużyna wygrywająca champions league w piłce nożnej nazywała się najlepszą drużyną na świecie. I czy nie jest tak?

    (-1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Hejt to cecha typowych polaczków cebulaczków, którzy sami nic w życiu nie osiągnęli a innym zazdroszczą. Dlatego wylali swoje frustrację po porażce USA.

    (-13)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak trochę nie w temacie, ale obserwując mundial naszła mnie taka refleksja – jak to dobrze dla komentujących, że Ntilikina i Antetokounmpo nie grają w jednej drużynie… A już na temat, ciężki nokaut zaserwowali Serbowie Jankesom w pierwszej kwarcie. Szacunek dla hamerykanów, jak ładnie udało im się wrócić do gry…

    (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie odczuwałem “niczym nie podyktowanej satysfakcji z wczorajszej przegranej USA”, kogo w Stanach obchodza wyniki kadry D na takim turnieju?
    Przykro mi to powiedzieć ale cieszyłem się jak dziecko jak Polaków wyjaśniła Argentyna, a później Hiszpania.
    Mam coś takiego w sobie, że nie cierpię jak z przegranych robi się zwycięzców – podobnie było z reprezentacją Polski na Euro 2016.
    Rozumiem gdyby pochwalono za występy ale krew się we mnie gotuje gdy z przegranych, którzy ugrali szcześliwie jeden mecz robi się bohaterów narodowych. Zdecydowanie nie lubię gloryfikacji przeciętniactwa.
    Polska koszykóka jest w d*pie i sukcesy to cieszenie się z farta.
    Nie moge też słuchac jak z Ponitki robi się Boga. Gość w normalnym koszykarskim kraju były topowym zmarnowanym prospektem, a u nas stawia się go za wzór.
    Typowa polskość, polskośc czyli pracowanie byle jak i cieszenie się z byle czego.

    (-16)
    • Array ( )

      Każdy sam oceni, ale dla mnie gra powyżej własnego talentu to jest właśnie wielkie osiągnięcie, a nie “byle co”. A jak to przedstawiają media to już inna sprawa, ale tak jest na całym świecie, a nie tylko u nas.

      (3)
    • Array ( )

      No, no a teraz wstań, bo się zesrałeś! Aha, beka z USA. Francuzi i Serbowie ich wyjaśnili.

      (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobrze podsumkwane że NBA to liga międzynarodowa.
    Naszym trochę pod koniec nie poszło ale koniec końców gramy z USA 😬

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Proszę was w Europie chociaż obrona istnieje a usa czy nba dopiero się na miszczostwach dowiedziało broniom jak lebron nu haaaaa

    (3)
    • Array ( )

      a Ty kiedy się dowiesz że istnieje coś takiego jak słownik języka polskiego ? jak sobie łeb o niego rozbijesz?

      (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Jad w komentarzach nigdy nie jest mile widziany. Ale radość, satysfakcja z blamażu Amerykanów jest zupełnie zrozumiała. I właśnie, szacunek dla tych, co pojechali. Wstyd dla zdrowych nieobecnych, którzy nie mają sportowego usprawiedliwienia. Ale i dla amerykańskiego stylu. Do litanii wyróżnień za zeszły sezon dochodzi ta porażka, podyktowana zbyt ubogą koszykówką bazującą na indywidualnych przewagach. Coś takiego pod wodzą Popovicha?? No właśnie. Stany nie odrobiły lekcji z dziedziny będącej ich domeną. Ignorancja, pycha i niekompetencja zostały ukarane. Ale podkreślam – dla mnie to ci nieusprawiedliwieni z nieobecności ponoszą główną odpowiedzialność.

    (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Prawda jest taka gwiazdy USA olały MŚ w Chinach pojechali ci co chcieli i wyszło tak jak wyszło , sam fakt reprezentowania swojego kraju według mnie jest wyróżnieniem.
    Nie zdziwię się jak na Olimpiadę będę wszystkie gwiazdy pojadą nie będzie im przeszkadzać że sezon za pasem. Co niektórym sodówka do głowy uderzyla.

    (1)

Gwiazdy Basketu