Thriller w Denver! Andre Miller jest clutch

15

Golden State @ Denver (GAME 1)

Starcie jednych z najszybciej grających ekip w NBA. Gospodarze z najlepszym wynikiem na własnym parkiecie podczas sezonu zasadniczego (38-3), zamierzają wykorzystać jego przewagę od pierwszego gwizdka. George Karl prowadzi swoją drużynę do rozgrywek posezonowych po raz 22 (sic!) w karierze. Jako trener Denver, 9 raz z rzędu. Po drugiej stronie stają Wojownicy, którymi dowodzi mistrz trójki – Steph Curry. Warriors wracają do post-season po pięcioletniej przerwie.

Na ławce siedzi Kenneth Faried. The Manimal ma problemy z kostką i prawdopodobnie nie zobaczymy go w dzisiejszym meczu.

Szybkie tempo. Ty Lawson wjeżdża pod kosz, podręcznikowo. Swoją szansę dostaje rookie Evan Fournier. Chłopak gra, jakby w playoffach występował 5 raz z rzędu. Olbrzymia pewność siebie dwudziestolatka daje gospodarzom szybką przewagę. Goście odpowiadają zrównoważoną ofensywą. Swoją obecność zaznacza Andrew Bogut, który ma być głównym czynnikiem powstrzymującym zapędy DN w pomalowanym. Ze swoją strzelbą rozpycha się David Lee, a wraz z nim Klay Thompson.

Na boisku melduje się McGee i Andre Miller. Od razu popisują się spektakularnym zagraniem, serwując alley-oop’a z połowy.  Kilkadziesiąt sekund później, McGee ściąga/blokuje piłę prawie z wysokości kwadratu  – niestety, goaltending. Steph Curry z jednym punktem. Wszystkie próby z pola zmarnowane. Denver odwala kawał dobrej roboty w defensywie przeciwko niemu, zmieniając obrońców, przeszkadzając. Niemniej, Steph zalicza kilka asyst.

Andre Miller jest kotem. Gry tyłem do kosza może mu pozazdrościć niejeden kolos. Pada komentarz, że gdyby mierzył 6’8’, byłoby pozamiatane. Racja. Golden State próbuje swych sił w obronie strefowej. Efektywnie. Denver ciągle dostaje baty od Thompsona, który do końca  pierwszej połowy zaliczy solidne 15 punktów.

Pod koniec drugiej odsłony, Curry mieści swoją PIERWSZĄ trójkę w meczu. Ostatnie sekundy należą jednak do DN. Javale McGee dostarcza energię wagonami. Jest totalną bestią, o czym przekonuje się  boleśnie Bogut. McGee pakuje mu piłę na zarośniętą twarz. Wyczuwam silną pozycję w topach.

Trzecia kwarta wygląda początkowo jak przeciąganie liny. Nikt nie odpuszcza. Jest siłowo. Obie drużyny forsują rzuty, co daje nam w rezultacie szybkie 2/10 z pola po obu stronach. Curry zapisuje drugą trójkę. Przypomina o sobie Ty Lawson, kontynuując misję z pierwszych minut. Denver kończy silnym uderzeniem w postaci dwóch trójek w wykonaniu Brewera, przejmując inicjatywę.

czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

15 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe arne94
    Odpowiedz

    hahaha tomtom chyba ma zerowe pojecie o koszykowce skoro tak pisze ;d
    swoja droga mecz naprawde na dobrym poziomie, nic tylko patrzec i sie uczyc!

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mihal
    Odpowiedz

    Miller gral niesamowicie, mvp meczu. Mysle ze jest najlepszym graczem na pozycji pg/sg grajacym tylem do kosza(oprocz wade’a i bryanta). Dobrze by bylo gdyby denver przeszlo dalej 😀

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe tomtom
    Odpowiedz

    @sikwitit
    @CaliforniaKid

    chociaż ktoś to wyłapał 😉 oczywiście ironizowałem używanie zangielszczonych przeszczepów słownych w polskich zdaniach. Ale jak widać kilku – zapewne jeszcze pryszczatych, młodych gniewnych nie załapało aronii i chciałoby mnie pewnie swoją szkolną wiedzą naprostować. Dostarczyliście mi wspaniałej rozrywki 😉 tak czy inaczej mecz świetny. szkoda mi trochę, że GS ni udało się wygrać choć mieli ogromną szansę. Bardzo ich lubię i kibicuję już od czasów Mullin`a, Hardaway`a, Richmond`a czy Spreewell`a.

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    Kiedy daliście artykuł o najlepiej grających tyłem do kosza zawodnikach, to zastanawiałem się, co tam właściwie robi Miller. Teraz już wiem, że myślałem tak dlatego, że widziałem za mało meczów w jego wykonaniu.

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe CaliforniaKid
    Odpowiedz

    Sorry, za offtop i post nie na temat ale ta sytuacja z wyczuciem ironii mnie natchnęła. Ludzie czytajcie książki, nie mówię tutaj, że jestem mól książkowy itp ale ona naprawdę pomagają rozumieć słowo pisane, w którym ciężko jest wyczuć ironię i w ogóle wstawiane między wierszami ‘tony głosu’.

    (0)

Gwiazdy Basketu