Triple-double LeBrona, Popovich nokautuje Golden State Warriors!

61

No to zaczęliśmy. 71 sezon National Basketball Association czas start!

New York Knicks 88 Cleveland Cavaliers 117

Quicken Loans Arena chodzi w posadach. Przeszło dwadzieścia tysięcy ludzi zgromadzonych na trybunach, drugie tyle przed halą ogląda wydarzenia na gigantycznym telebimie. Na plac wbiegają mistrzowie NBA. Na twarzy LeBrona Jamesa nie dostrzeżesz cienia uśmiechu, jest skupienie, pewność, wewnętrzna satysfakcja. Na środku parkietu czarny podest, na nim lśni puchar Larry’ego O’Briena. Jedyny zespół, który odrobił deficyt 1-3 w Finałach NBA, pierwsze mistrzostwo w 46-letniej historii klubu. This is for you guys! – mówię unosząc w górę kubek herbaty miętowej. Grypa żołądkowa nie wybiera.

Ruszyli! Łzy wzruszenia otarte, baner mistrzów sezonu 2015/16 już wisi pod kopułą. Pora zebrać myśli i skopać tyłek zreformowanym Knicksom!

Panowie wydają się solidnie przygotowani, twarze świecą od potu może nieco mocniej niż zwykle, ale i tak nieźle to wygląda. Piękne podanie w poprzek parkietu Jamesa, trafiający JR Smith, Love, Kyrie. Goście tradycyjnie ciągnięci za uszy przez Carmelo Anthony’ego, który nie ma problemów nawet naprzeciwko skupionemu LBJ-owi. Porzingis jest duży, momentami aż za duży, bo nie wyrabia na nogach w defensywie. Zamiast pilnować obręczy jest najbardziej wyeksponowanym graczem obrony. To chyba niedobrze, takie uroki krycia Kevina Love, takie uroki dzisiejszej NBA.

Ideą jest usprawnić ruch piłki. W tym miejscu chciałbym pochwalić przegląd pakietu środkowego Kyle’a O’Quinna. 28-18 mistrzowie po pierwszych dwunastu minutach. Dopóki na parkiecie przebywa LeBron są zespołem dużo mocniejszym. Gdy schodzi? Nie kleją się ataki, Knicks przypuszczają szarżę, a Derrick Rose jest w swoim żywiole! W jednej chwili na tablicy przywrócony zostaje remis.

Dominator

Szybkość z jaką James czyta podwojenia jest imponująca. Dominator. Podania, fizyczność, spokój, koszykarskie IQ. Widzieliście czapę jaką sprzedał Bogu ducha winnemu Courtney’owi Lee? Jeśli ten mecz ma stanowić prognostyk, ten facet wcale się nie kończy, on się dopiero rozkręca! 61-51 znów prowadzą Cavs, parę minut później jest już 74-53!

Kyrie Irving robi z piłką co chce, pełnometrażowy Uncle Drew. No i co? Nieporadne są te podwojenia LeBrona ze strony NYK. Zgodnie z przypuszczeniami, w defensywie Knicks wyglądają mizernie: dwójka relatywnie wolnych podkoszowych oraz odstający gabarytem obwód. Coach Hornacek próbuje ustawienia z dwójką combo guardów, Rose’a uzupełnia Brandon Jennings, ale obaj są dmuchani na własnej połowie aż (nie)miło. Mecz do jednej bramki. Różnica klas i nie chodzi tu wcale o skuteczność rzutową.

Statystyki: 

LeBron James 19 punktów, 14 asyst, 11 zbiórek, 9/14 z gry -> to już 43. triple double w karierze

Kevin Love 23 punkty, 12 zbiórek, 6/15 z gry

Kyrie Irving 29 punktów, 4 asysty, 12/22 z gry

Carmelo Anthony 19 punktów, 5 zbiórek, 5 fauli

Kristaps Porzingis 16 punktów, 7 zbiórek, 5 fauli, 3/5 zza łuku

Derrick Rose 17 punktów, 4 straty

Utah Jazz 104 Portland Trailblazers 113

Niewiele się pomyliłem. Damian Lillard rozpoczął swą MVP krucjatę zdobyciem 39 punktów, 9 zbiórek i 6 asyst. Trafił 13 z 20 rzutów. Niestraszne mu wyciągnięte ramiona obrońców, świetny zawodnik!

Blazers wygrali ten mecz atakiem, bo za plecami Dame’a stali CJ McCollum 25 punktów, 8/16 z gry oraz uszatek Allen Crabbe 18 punktów, 4/5 zza łuku. Potrzebna była każda jedna wrzutka, bo mimo dwucyfrowej przewagi w pierwszej połowie, Jazz za sprawą weterana Joe Johnsona (29 punktów, 12/16 z gry!) i Rodneya Hooda (26 punktów, 9/17) mieli argumenty by ten mecz wygrać.

Zalecenie od obu trenerów: energicznie egzekwujemy atak, nie walczymy na atakowanej desce, ale wracamy do obrony. Przy okazji, rzadko się zdarza, by w meczu trwającym 48 minut nikt nie pomylił się z linii rzutów wolnych, łącznie oba zespoły zaliczyły 38/38 FT!!! To nowy rekord ligi.

Mecz rozstrzygnęły kolejne dalekie bomby zza łuku. Zimna krew obwodu Portland przeważyła, popatrzcie:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

61 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs są bardzo mocni. Czekałem tylko aż siądą im trojeczki i stało się to w 3 kwarcie i knicks dostali mocne baty. Lebron to brak słów żeby to opisać można tylko powiedzieć im starszy ty jeszcze lepszy kyrie tez jak ma piłkę to jest jak poeta. Pop pokazał warriors ze dream teamy są do przejścia 😀

    (56)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Moze Knicks jak i GSW potrzebuja wiecej czasu na zgranie i obycie sie z przeciwnikami. Nie zmienia to faktu, ze szacun dla Cavs i Spurs. Kawhi w takiej formie pojdzie na MVP i Best Defender. Jak MJ w najlepszym roku.

    (40)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    SAS-GSW… miód na serce – i proszę pamiętać, że nie mówię tego z jakiejś niechęci czy coś…
    przepraszam, znów żartowałem – najszczersza niechęć. Balonik napompowany dwa razy mocniej niż LAL w 2012. To może i pęknie dwa razy mocniej?
    LeBron? co tu dużo mówić – facet ostro wierzy w tą swoją krucjatę – i oby mu się powiodło.

    Swoją drogą myślę, że już dziś została ukształtowana trójka, która będzie się biła o MVP (sorry Russell)

    (45)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dame to przekozak! Chciałbym gościa kiedyś zobaczyć na żywo, bo to niesamowite jak gość mojego wzrostu dominuje tych wielkoludów. 😀 Brawo Blazers. LeBron tak jak gościa nie lubię to widać, że nie bierze jeńców i dostał kolejny bodziec do pracy i widać w wakacje się nie obijał!
    Spurs oczywiście jak zawsze za starzy itd.,ale chłopaki robią swoje i biją superteam w pierwszym meczu. To będzie ciekawy sezon!

    (28)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe midzetor
    Odpowiedz

    Ponownie mam wrażenie że SAS w serii Playoffs mieliby większe szanse z Warriors aniżeli z ubiegłorocznymi Thunder. Oby znowu w postseason nie użerali się z atletyczną paką typu LAC i będzie dobrze. Liczę na 6 pierścień *~*

    (8)
    • Array ( )

      trochę zardzewiały, ale bardzo mało akcji w post up, na półdystansie też zbytnio pozycji nie miał, bardzo ładnie dzielił się piłką i dogrywał w trumnę, widać że stara się dopasować 😉

      (8)
    • Array ( )

      Wyglądał słabo, mało aktywny w ataku tyłem do kosza. Curry zasadził mu parę rzutów sprzed nosa i jeszcze dał mu z dyńki przy lay-upie (ale to przypadek). Myślę, że się przyda, ale nie przeciw wybieganym, szybkostrzelnym drużynom.

      (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe juras
    Odpowiedz

    Spurs zagrali jak trzeba, deska pod kontrolą, dobrze przejmowali krycie. Kawhi jest potworem… zimny w ataku, energiczny w obronie, żelazna konsekwencja, to może być jego sezon., objeżdżał Iguodale, wymuszał jego faule…. SPURS będa mocni !!

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    No i pierwsza nocka zarwana, teraz lima pod oczami na zajęciach. Trzeba przyznać że Cavs aż miło się ogląda, piłka pięknie chodzi po obwodzie, zawodnicy się idealnie ustawiają I każde podwojenie kończy się natychmiastowym odegraniem piłki do wolnego zawodnika. I te penetracje Irvinga, coś pięknego. Zaniepokoilo mnie to, że coach NYK słabo reaguje na wydarzenia na boisku, potrafili dostać run 10-0 bez żadnej reakcji, zmiany, przerwy,cokolwiek. No ale w koncu to on jest trenerem a nie ja. Ten mecz nic nie zmienia w kwestii tego, że dalej liczę na NYK w PO, pozdro 🙂

    (6)
    • Array ( )

      NYK prawdopodobnie będą w PO, głównie dlatego, że jak nie oni to kto? Słaba przyczyna, no ale co zrobić. Niżej niż 7/8 miejsce to już im będzie ciężko spaść. Bucks? Orlando? 76ers? NY wejdą z ujemnym bilansem 🙂

      (-1)
    • Array ( )

      Troche mi ich szkoda, chociaz naturalnie ich nie lubie. Kerra mi szkoda, chyba tylko jego. Zamienił cała ławkę na 27 punktów i 10 zbiórek w meczu 🙂

      (-1)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ByczyFan
    Odpowiedz

    Dobry ubaw mam gdy Manu i Tony wchodzą pod kosz, nawet mi łezka poleciała… Widzieć ich gdy zdobywają punkty przeciwko Wojownikom to coś pięknego, to tylko jeden mecz ale czuję satysfakcję gdy Golden dostaje łupnia 😛 Lebron no comment, Love ? brawo, Uncle doktor habilitowany 😀 Rose wciąż straszy (dosłownie) rzutem ale przynajmniej się nie połamał bo byłby z niego doktor rehabilitowany, dla mnie to Nowy York może nie grać, wystarczy mi że Derrick będzie w Highlights, Dame Dolla wariat, Mccollum tak samo, będą z tego fajerwerki, życzę im jak najlepiej 😛 a Jazz hmmm no wiadomo że Johnson odpalił a gdyby nie? Muszą jakość sobie poradzić bez Haywarda, wierzę w nich

    (12)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe What Can I Say Only LBJ
    Odpowiedz

    Jest takie powiedzenie, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Co zrobili GSW? Co zostało z ich mistrzowskiego składu? 5-6 graczy? Tak jak Heat 2012-2013, później SAS 2013-2014, następnie GSW 2014-2015 i wreszcie Cavs 2015-2016 w stosunku do poprzedniego sezonu i z resztą finałów wprowadzili lekkie zmiany w swoim składzie co zaowocowało wygraną w następnym sezonie. W tym roku to skład Cavs pozostał prawie nie zmieniony. Ciekawe czy ta tendencja się utrzyma, również i w tym sezonie . Szczerze mówiąc mam taką nadzieje 😀

    (5)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe stuff_
    Odpowiedz

    Brawo SAS genialny początek!!! Pokazaliście GSW miejsce w szeregu!!!
    Leonard robi robotę świetną robotę zarówno w obronie jak i w ataku. Widać ze jest dobrze przygotowany i ma ciąg na kosz. Jeszcze nie jeden raz pokażę w tym sezonie że ma moc.

    (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja czekam czy Lebron kiedyś w końcu nauczy się nie robić kroków bo na te 19 pkt 14 zostało rzucone po krokach w tym wszystkie wsady ^^

    (-17)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeden mecz, gdzie zawaliły głównie rezerwy GSW i już są skreślani z walki o mistrzostwo… Haha 😀 Poczekajmy chociaż do grudnia z pierwszymi ocenami.

    A LeBron to jednak kozak, z każdym meczem pokazuje, że to jest już poziom najlepszych ever, poziom Magica, KAJa i nawet MJa (każdy był lepszy w czymś innym). Nawet jeśli miałby dzisiaj skończyć karierę to dla mnie już teraz jest top5 graczy all time.

    (22)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe bober79
    Odpowiedz

    Blowout na Golden był do przewidzenia i bardzo cieszy :DDD (hejcik)
    Zeszłe finały miały olbrzymi wpływ na całą organizację CAVS, graja teraz zdecydowanie pewniej, posmakowali zwycięstwa i teraz wiedzą dokładnie o co toczy się gra. Tak mi się wydaje. Po the shot Kyrie gra luzniej, może nie na jakiejś super skuteczności, ale nie boi się rzucać. Każdy zna swoją rolę, fajnie się to ogląda. Nie wspominając o LBJu – zeszły sezon był przełomowy.

    (2)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Miechu
    Odpowiedz

    NYK – popełniali strasznie dużo strat, nieprzyjemnie się to oglądało. Derrick Rose niby 17 punktów, ale ile w tym bezsensownych szarż było to nie zliczę. Melo jest w ogniu, widać że mu zależy. Szkoda, że ta drużyna ma tylko S5, a ławkę można przemilczeć.

    CLE – piękny przegląd pola, gra rozciągnięta. Drużyna naprawdę jest dobrze poukładana. Czuję obronę tytułu.

    (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie osobiście bardziej ciekawi mnie SAS niż GSW. Era post Duncan to ciekawy okres dla tej organizacji, aż dziwnie się spogląda na tę drużynę i tym samym nieobecność dziadka bez emocji. Wojownikom czasu nie brakuje, to dopiero pierwszy mecz z przetasowaną ławką. Ci co liczą na podobny, zeszłoroczny pogrom w wykonaniu Golden State, nie tędy droga. Cavs bez większych zmian, to też wynik korzystny – finały zagwarantowane? Lebron jakiś taki bardziej aktywny po tych zapowiedziach odnośnie dodatkowej motywacji doścignięcia Mr. MJ. A może to po prostu pierwszy dzień w pracy, zobaczymy. No i Lillard, oficjalnie już raper i koszykarz – marzenie każdego czarnoskórego dzieciaka ze slumsów 😀

    (6)
  16. Array ( )
    pan z pierwszego chelm 26 Październik, 2016 at 11:44
    Odpowiedz

    lol dlaczego wszyscy myślą, że GSW od razu będą grać idąc po kolejny rekord NBA… nieźle przemieniony skład a SAS to jednak jedna z bardziej liczących się drużyn w lidze, tyle że “mogło sie wydawać” iż trochę przygasła po ostatnich play-offs (przegrana z Thunder)

    (3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Gsw potrzebują czadu by się dotrzeć. Historia pokazuje ze trzeba co najmniej jednego sezonu. Oni maja tylko jeden sezon.

    I nir maja lawki. Ciekawi mnie co kerr zrobi. Na ile z niego genialny strateg a na ile o czym pisałem dowodca samograja. Pozbyli sie lawki by zdobyć kd.

    Wg mnie zrobili najgorsze co mogli. Życzę im kompletnej porażki. Nie dlatego ze jestem zly ale dlatego ze zbyt pewnym urwisom sie uciera nosa.

    No i kd przyda się pogrzebać i tak nieznaczaca karierę. Za to co zrobil. Frajer tysiąclecia.

    (3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    oglądałem trochę GSW odbije się czkawką pozbycie się Boguta. Widać gołym okiem, że w wersji small ball nie mają zbiórki tak Leonard, Gasol i LA górują na tablicach równiez z ponowienia. Pachullia (3 zbiórki) może i sie nadaje na jakieś niższe ekipy gorzej zbierające, ale na takie to i Green wystarczy. Cos czuję, że Kerr będzie musiał korzystac częściej z McGee.
    LJ jak by miał 20 lat biega skacze rozdaje. CAVS sa mocni poukładani. Widać, że dobrym rozwiązaniem było nieruszanie składu. Irving coraz lepszy, a ciagle bardzo młody. W ogóle cały skłąd widac wypoczety widać to równiez po Jeffersonie., który ma w końcu 36 lat.

    (10)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak przepraszam za słowo dziadki z SAS tak rozjeżdżają obronę gsw to strach się bać co szybkość zmotywowanego strasznie westbrook może z nimi zrobić

    (-1)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe phate
    Odpowiedz

    Durant trochę zwalnia ruch piłki, potrzeba im czasu. Ale i tak uważam, że nie będzie im już szło tak gładko jak w zeszłym sezonie, po prostu za wysoki poziom i sztaby szkoleniowe odrobiły zadania w lato z poprzedniego sezonu.
    Całkiem fajnie ten Simmons wygląda, ciekawe czy utrzyma poziom. Popovich wbrew trendom jest w stanie wystawić dwie wieże i z ich warsztatem i IQ to działa.

    Cavsi mocni i to bardzo. LeBron jest zawsze ruch do przodu z jego koszykarskim IQ. Czyta grę jak podręcznik z klasy niżej. Kyrie wiadomo, dobrze że Love zaskoczył od początku, bo ostatnio był nierówny i zbierał baty za to. A jak im już 3jki siądą to nie ma mocnych, szeroka ława, dużo graczy z dobrym 3%.

    Fajnie jakby Lillardowi, sciągnęli jakiegoś All-Stara jeszcze, żeby chłop mógł powalczyć o coś więcej, bo skilla ma nie z tej ziemi.

    (6)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe BlackPaleKid
    Odpowiedz

    Co ten Simmon załadował nad JaVale’m.. Już w tamtym sezonie chopak se kolekcjonował plakaty z kolegami z ligi na pamiątke. Sam myślałem,że raczej będą ogony i zaraz gdzieś przepadnie niż to że bedzie reklamowac SAS w topkach dnia a Pop da mu minuty. Wierze ze kobznie nam wiecej tego shiiituu. Amen

    (3)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe premier
    Odpowiedz

    Świetnie wykorzystana Wielka Trójka Cavs. Jeżeli cała trójeczka (w szczególności Love) da rade dotarczyć te ok. 20pkt./mecz, Lebron będzie rozdawał piły, a Kyrie da siły ogniowej to będzie bardzo si 😀

    (1)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Uważam OSOBISCIE ze Lebron juz jest lepszy niz MJ. To tylko moje zdanie.

    Lepszy ponieważ czyni kolegów lepszymi. ot tyle. Gra z nim to musi byc przyjemnosc. Widzi cie, poda ci, wykorzysta twoje umiejetnosci. kiedy trzeba wezmie na siebie grę, wbije sie i sciagnie obronców.

    To gracz kompletny. MJ mogł wygrywac tytuły, ale nie miał ani 1% z tej ludzkiej częsci gracza która ma LBJ. Lebron po zakonczeniu kariery bedzie ambasadorem NBA na swiecie. Bedzie mógł otworzyc 10000 kampusów w ciagu roku, bedzie przyciagał ludzi i szkolił zawodników z komunikacji w zespole. Bedzie mógł wszystko bo ma charyzme i potrafi dowodzić.

    A gdzie jest MJ? Gdyby nie jego marka obuwia i ciuchów kto by pamietał o nim? Jak nigdzie go nie ma w mediach.

    (-13)
  24. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Cebulion
    Odpowiedz

    Warriors muszą jakoś ułożyć ławkę. Chyba pomysł Klaya o graniu z ławki jest bardzo dobry. Skorzysta i zespòł i Thompson. A tak pozatym to cieszę się że moje Dziadki z San Antonio pokazały moc.

    (1)
    • Array ( )

      Dziadkiem jest 25-letni Kawhi, 27-letni Simmons, 28-letni Mills czy 31-letni Aldridge? 😉 To już nie jest SAS Duncana, Parkera i Ginobillego jak jeszcze z 2-3 lata temu.

      (6)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    NBA.COM
    NBA zmieniło szatę graficzną swojej strony i teraz nic znaleźć na niej nie można…
    Czy ktoś jest mi w stanie podpowiedzieć, w jaki sposób mogę odnaleźć na niej skróty meczy z ostatniej nocy?

    (1)

Gwiazdy Basketu