Trzej bracia bliźniacy biorą NBA szturmem, ale nad nimi jest ktoś jeszcze

28

Dzień dobry, podpatruję sobie te mecze przedsezonowe NBA i kilku chłopaków aż muszę pochwalić.

Stop, co za grafomania! Sobie podpatrujesz? A co miałbyś podpatrywać dla kolegi? Te mecze? A nie tamte? Aż musisz pochwalić? To jakiś wyższy stopień nasilenia chwalenia? Jedno zdanie a tyle tumaństwa. Wróć, jeszcze raz…

Dzień dobry, podpatruję mecze przedsezonowe NBA i kilku chłopaków muszę pochwalić. Bez aż. Pochwalić za chęci, za dynamikę w parciu na kosz jak również w dążeniu do stawania się lepszym, oraz faktycznie idący za tym progres. Popatrzcie na przykład na Matasa Buzelisa, ile on ma… dwadzieścia lat? Nie wiem, nie sprawdzam. Na pewno jest parę lat młodszy od Franza Wagnera, którego przypomina. Wagnera, czyli gracza na maksymalnym kontrakcie, od którego zaraz się okaże, że znacznie lepiej rzuca zza łuku:

Buzelis to najlepsze, co się ostatnimi laty trafiło Bykom. Jak ja się cieszę, że tam już nie ma Zacha Lavine’a i jego poprzedników. Wysokiego wolumenu strzelców, którzy mieli płacone za zdobycze punktowe nie przekładające się na zwycięstwa. Matas został wybrany z jedenastym numerem draftu przed rokiem i dokładnie takich ludzi nam w NBA trzeba! Obaj z Frazem mierzą po 208 centymetrów wzrostu, obaj tak samo umiejętnie atakują „closeout”, drobią na nogach, potrafią się wyciągnąć z piłką albo eksplodować w górę. Młodziutkiego Litwina czeka ta sama ścieżka kariery co kolegę z Orlando, zobaczycie. Patrząc na roster Bulls szacuję, że Buzelis grać będzie na obu skrzydłach i to całkiem poważne minuty. Parę kilo już przybrał od rookie sezonu, jeszcze 4-5 kg i będzie 20+ punktów, idę z Wami o zakład. 

Kolejny chłopak to „skazany na sukces” Cooper Flagg. Jedynka tegorocznego draftu, generacyjny talent, którego koszykarski idol to rzekomo Larry Bird. Pięknie! Tutaj będę jeszcze odważniejszy w ocenach, bo na moje oko, do marca to będzie najlepszy gracz Dallas Mavericks. Davis ma walory defensywne, Kyrie ofensywne, ale rzadko kiedy łączą obie strony ze sobą w sposób, jaki będzie to potrafił, albo już potrafi, ten chłopak. Przecież on nie ma w sobie nic z pierwszoroczniaka! Okej, widać mleko pod nosem, jak mu pokazali karty NBA z sezonu 2006/2007 (wtedy przyszedł na świat) to nie znał żadnego, za wyjątkiem obecnych trenerów. „Zydru-nas Ilga-uskas? Nawet nie będę próbował tego wymówić.” 

No dzieciak jeszcze, wiadomo, ale boisku? Pewny siebie, zimny skur%&ysyn! Z powodzeniem przejmuje krycie najszybszych z piłką rywali, blokuje rzuty jako ostatnia linia obrony, nie holuje piłki, nie spowalnia ataku, podejmuje dojrzałe decyzje, nie szarżuje, nie forsuje, widząc dwóch rywali szuka podania, kozłuje z piłką przez cały parkiet, gra jeden na jeden. Tak samo jak Wagner czy Buzelis, mierzy 208 (oficjalnie 206) centymetrów wzrostu, równie dobrze biega, rzuca trójki z miejsca oraz z biegu, pełen pakiet! Jestem fanem, na dzień dobry uwielbiam tego dzieciaka!

Dobra, sprawdźmy parametry:

  • Franz Wagner 208 cm | 102 kg | 24 lata | 213 cm rozpiętości ramion 
  • Matas Buzelis 208 cm | 98 kg | 20 lat | 213 cm rozpiętości ramion 
  • Cooper Flagg 206 cm | 95 kg | 18 lat | 213 cm rozpiętości ramion 

Wszyscy trzej są prawie identyczni i jeśli zdrowie dopisze, bedą zarabiać maksymalną kapustę po wypełnieniu pierwszych czterech lat umowy z klubem. Nad nimi stoi niewielu, a będzie jeszcze mniej po nieuchronnym zakończeniu kariery przez LeBrona, Stephena, KD, Hardena, Butlera i im podobnych. Co najwyżej ten tutaj patyczak. Przy dozie zdrowia to będzie, a raczej już jest, „Król kosza”.

W pierwszym meczu, rozegranym od lutego, Victor ustrzelił 9 punktów 10 zbiórek 7 asyst 3 bloki w szesnaście minut spędzonych na placu gry! Ponoć urósł przez wakacje, Spurs oficjalnie wpisali mu w metrykę 7 stóp oraz 5 cali wzrostu, co po naszemu daje 226 centymetrów! Lato spędził z mnichami w klasztorze Shaolin, innym razem grał w szachy z nowojorskim parku (poziom prezentuje kiepski, ale fakt, że gra i promuje szachy, propsuję z całego serca) czyta książki, rzuca efektownymi cytatami, co stanowi dużą świeżość na konferencjach prasowych, gdzie chłopaki zazwyczaj klepią utarte formułki, zmieniające się w zależności od etapu i wyników sezonu, hehe. Ostatni bon mot brzmiał:

Nie oddałem rzutu, który mógłbym trafić z zamkniętymi oczami, by kolega oddał rzut, który trafia we śnie [Wembanyama]

Tego nam trzeba! Entuzjazmu, inteligencji połączonych z olbrzymim talentem sportowym. Jaram się! Do rozpoczęcia jubileuszowego, osiemdziesiątego sezonu NBA pozostało trzynaście dni. Każdy, kto zamówił moją książkę, może liczyć na rabat w grupie typera. Eurobasket poszedł nam świetnie i nie widzę powodu byśmy podobnych wyników nie osiągali w rundzie zasadniczej za oceanem. Przy nowej strategii wystarczy skuteczność na poziomie 40%. Zapraszam jeśli lubicie analizować mecze tak samo, jak ja. Dobrego dnia! B

sklep.gwiazdybasketu.pl

Aha, na koniec mam jeszcze wypowiedź JJ Redicka, czyli głównego trenera Los Angeles Lakers. Wypowiedź na temat wczorajszej erozji marki, czyli kolejnej „decyzji” LeBrona Jamesa: 

Jesteście idiotami, wszyscy wiedzieliśmy, że chodziło o reklamę, nikt w klubie nie panikował [Redick]

A skoro już mówimy o reklamie alkoholu, Allen Iverson wyznał, że od sześciu miesięcy jest trzeźwy. I to jest najlepsza informacja tego dnia. Tym, pozytywnym akcentem kończymy dzisiejszy odcinek. Dziękuję za uwagę i do przeczytania. Bartek

 

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    I wszyscy trzej są biali. A Iverson brzmi jakby pierwszy raz na dłużej odstawił alkohol i pewnie do końca roku wróci do starych nawyków, chociąż życze mu najlepiej.

    (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Czas na wieczornego drinusia Panowie! Na zdrowie! Nie od dziś wiadomo, że jeden lub dwa małe drineczki jeszcze nikomu nie zaszkodziły, a ile radości i poprawy komfortu psychicznego.

    (-11)
    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      Dziś w nocy Wemby cienizna przeciwko napastliwej w polu trzech sekund obronie Miami, kiepskie nogi, brak balansu, głupie straty, zastawiany, przepychany. Mimo to statystyki niezłe, nie oddają kompletnie jaki był niepewny.

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Mężczyzna po 40 powinien uprawiać sex przynajmniej 128 w roku, żeby zminimalizować ryzyko nowotworu prostaty. 😁
    Buzelis jak Kukoc tylko wyższy.

    (-1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu