Trzydzieści klubów x trzydziestu moich ulubionych koszykarzy NBA

Dziś bez analiz i zadręczania się. Przedstawiam moich trzydziestu ulubionych zawodników NBA. To znaczy przy założeniu, że wskazuję po jednym z każdej z ekip, bez wyjątków. Może Was zainspiruję i będziecie chcieli przywołać własną, ulubioną trzydziestkę, pod spodem, w komentarzach, któż to wie? Przyjemnej lektury, życzę. B
1. Atlanta Hawks – Trae Young
Nawet nie próbujcie go przyrównywać do LaMelo Balla, uprzedzam, przestrzegam, bo wielokrotnie czytałem jak próbujecie. Trae stricte ofensywnie to jeden z najzdolniejszych, najbardziej wykwalifikowanych koszykarzy na świecie, a w relacji do warunków fizycznych to już w ogóle top of the top, śmietanka towarzyska, gwiezdny pył. Organizuje grę, pięknie podaje, kiedy trzeba albo czuje, że mu idzie, bierze na siebie rzuty, potrafi też radzić sobie z podwojeniami. Nie boi się i nie cyka, cokolwiek to znaczy. Średnie (siedmiu sezonów) kariery to 25.3 punktów oraz 9.8 asyst!
Hawks, o ile mają szczęście i bez większych kontuzji lecą przez sezon, obtoczywszy Younga w odpowiedniej panierce, zwyczajowo grają w playoffs. W 2021 roku awansowali nawet do finałów konferencji i uwierzcie, gdy powiem, że nie był to przypadek. Zresztą ile ten chłopak nam już, na przestrzeni lat, kasy wygrał… zapraszam do wspólnego typowania: Grupa Typera GWBA 2026
18 assists by Trae, the ladder is now completed
that’s 6,44 units of profit
now you have to join me, thank you. B https://t.co/kY4tS1hKv3— Bartek Gajewski (@gwiazdyB) January 8, 2025
2. Boston Celtics – Derrick White
Wybór najtrudniejszy z możliwych, bo….
White’a jednak bardzo szanuję, bo klei talenty tych tam gwiazdorów elegancko, gra po obu stronach. Jest człowiekiem od czarnej roboty, a jednocześnie prawie nigdy nie zawodzi w ataku. Trójki, bloki z pomocy, przechwyty, presja na całej długości, klepanie piłki – wykona na boisku co chcesz. White to wychowanek Gregga Popovicha, pierwszych pięć sezonów spędził w San Antonio, więc grać potrafi.
3. Brooklyn Nets – Ben Saraf
Rokrocznie obserwujemy wielkie zmiany w składzie nowojorskim, zupełnie jak w PLK. Nie mam tu swoich ulubieńców, ale bardzo wierzę w tego chłopaka i życzę mu jak najlepiej. Ma przewagę doświadczenia nad innymi rookies, bo już od paru sezonów gra z dorosłymi w Europie. Widzi to i docenia trener Jordi Fernandez. Saraf w jednym z meczów preseason zaliczył przykładowo 11 asyst. Gra nazwijmy to „europejski basket”, oparty na decyzyjności i koszykarskim IQ, nie podpala się oraz ma świetne warunki (196 cm) jak na combo-guarda. Chciałbym, aby jak najszybciej trafił do powszechnej świadomości fanów NBA choć łatwo mu nie będzie, bo konkurencja, choćby i wewnątrz klubu, jest olbrzymia.
4. Charlotte Hornets – Moussa Diabate
Jak już musze kogoś wskazać, niech będzie Moussa, za waleczność i serducho, które zostawia na parkiecie. Szerszenie to zepsuta organizacja, przegniła od środka, obliczona na zysk, efekt biznesowy. Diabate to żylasty quasi center (waży w okolicach 100 kg), który potrafi przebierać nogami. Jest prędki na otwartej przestrzeni, więc trenerzy pozwalają mu walczyć na atakowanej tablicy, co zresztą uwielbia. Gdyby mu dać trzy kwarty w meczu, myślę że byłby w pierwszej trójce zbierających NBA. Niestety to się nigdy nie stanie, bo z dystansu nie rzuca, a w połowie matchupów jest zbyt drobny fizycznie.
5. Chicago Bulls – Matas Buzelis
Ksywa operacyjna Buzi Vert. Tutaj rośnie nam kolejny Franz Wagner, o czym zresztą niejednokrotnie pisałem. Zobaczcie na jego kompilację najlepszych akcji w preseason. Dunki sobie podarujcie, zobaczcie natomiast jak atakuje środkowych wychodząc na szczyt po piłkę, a chyba najbardziej imponująca akcja startuje w 68. sekundzie. Rośnie kawał gracza, wieszczę mu All-Star Game za dwa, trzy lata.
6. Cleveland Cavaliers – Evan Mobley
Rokrocznie robi postępy i na tym etapie kariery, mam wrażenie, że Jarrett Allen jako partner do gry, zaczyna Mobleya już powoli ograniczać. Dojrzał fizycznie, świetnie sobie radzi jako samodzielna „piątka”. W zeszłym sezonie zaliczał 37% zza łuku przy ponad trzech próbach w meczu! Kolejnym krokiem jest rozwój warsztatu gry tyłem do kosza.
7. Dallas Mavericks – Cooper Flagg
Na wyrost, nie do sprawdzenia, ale obstaję przy swoim. Pisałem już, dla mnie w okolicach marca to powinien być już najlepszy gracz Mavericks. Davis i Irving nie mają ani zdrowia, ani powtarzalności, zaś temu dzieciakowi „przestoje” mogą się zdarzać co najwyżej zza łuku, mówię o % skuteczności. Tak czy inaczej pozostanie efektywny w ataku, coś jak Paolo Banchero w Orlando, od którego będzie jednak dużo lepszy w obronie. To widać, to słychać… i czuć. Jesteś na „X”? Zostaw mi follow, czasem się tam wynurzam, zwłaszcza w nocy, gdy wszyscy w Polsce smacznie śpią.
Copper Flagg is gonna be the Mavericks’ best player by midseason. I’ve been checking out some some training camp clips, and dude just rejected AD’s jumper, no big deal for him, just perfect timing, saw him pulling up and boom, sent it back. Reminds me of David Robinson, who… pic.twitter.com/8vxYNM3qUc
— Bartek Gajewski 🇵🇱 (@gwiazdyB) October 2, 2025
8. Denver Nuggets – Nikola Jokic
Jego historię znają wszyscy fani NBA, nie wniosę raczej nic nowego. Ewenementem na skalę światową jest odporność psychiczna, chwytność, miękkość dłoni, orientacja w przestrzeni oraz bazowy, ale bardzo precyzyjny warsztat techniczny Serba. Nikt na przykład tak dobrze nie gra łokciami w grze jeden na jeden.
9. Detroit Pistons – Cade Cuningham
Wieszczyłem eksplozję Pistons odkąd się pojawił w lidze, ale kontuzja, a następnie nietrafione ruchy kadrowe mocno, owąż eksplozję spowolniły. Dopiero zeszły sezon odpowiednio unaocznił talent tego chłopaka. Otoczony strzelcami na pozycjach 2-3-4, osiągnął średnie 26.1 punktów 6.1 zbiórek oraz 9.1 asyst. Detroit rok do roku poprawili się o trzydzieści zwycięstw (!) w tym sezonie bukmacherzy szacują kolejny progres (47.5 wygranych).
10. Golden State Warriors – Stephen Curry
Fenomen, który zmienił koszykówkę, przeprowadził „trójkową rewolucję”. Przedtem nikt o zdrowych zmysłach nie wierzył, że filigranowym, opartym o rzuty z wyskoku basketem, można sięgać po najwyższe laury NBA. Więcej o tym piszę w książce, do której przeczytania (raz jeszcze) serdecznie Was zachęcam:
https://sklep.gwiazdybasketu.pl/
Tymczasem kolega Steph, super gwiazda w przededniu siedemnastego sezonu NBA, nawet w meczach preseason narażał ciało i stawiał kolegom zasłony. I to takim kolegom, którzy byli bez szans na załapanie się do składu! Facet jest legendą, ale wydaje się być pozbawiony (toksycznego) ego. On nie musi nic, nikomu udowadniać, warczeć ani kaprysić, on dowodzi poprzez przykład. Niektórzy młodzi nawet teraz nie mogą dotrzymać mu kroku, gdy podaje piłkę i rozpoczyna swój bieg po elipsie lub w poprzek parkietu. Wszyscy w hali wiedzą, że zaraz otrzyma powrotne podanie i odda rzut, ale rzadko kiedy rywalom udaje się przed tym obronić, i to jest piękne!
11. Houston Rockets – Alperen Sengun
Nie jestem do końca przekonany względem Amena Thompsona, bo to jednak wciąż dosyć surowy atleta. Tymczasem turecki środkowy, jak sami widzieliście podczas Eurobasketu, idzie w ślady Jokera, któremu wydaje się rzucać coraz poważniejsze wyzwanie. Jego współpraca z KD w tym sezonie określi wyniki Rockets.
12. Indiana Pacers – Andrew Nembhard
Lubię gościa, bo zawsze ciężko pracuje, a jego wkład bywa niedoceniany. W nadchodzących rozgrywkach, z uwagi na kontuzje Haliburtona i McConnella, będzie niejako zmuszony zademonstrować nam szerzej swój kunszt ofensywny. Pacers czeka jazda pod górę, ale wyjdą z tego mocniejsi za 1-2 sezony, zobaczycie. Rick Carlisle to fachowiec, aktualnie musi się zająć rozwojem środkowego następcy Mylesa Turnera. Nie będzie łatwo, środek łatać będą Jackson, Huff, Bradley i Toppin. Nembharda szacuję na 14/5/6 w tym sezonie.
13. Los Angeles Clippers – pass
Niech będzie Derrick Jones Junior, bo robi fajne wsady. Nie jestem (nigdy nie byłem) fanem żadnego z chłopaków, najwdzięczniej oczywiście kibicuje się pracusiom, jak Nico Batum, ale zwłaszcza od czasu historii Kawhi x Aspiration, już do szczętu obrzydł mi ten klub. Nazbierali weteranów, szukają zwrotu z inwestycji w nową halę i tak to się kręci. Zobaczymy kto rym razem nie dogra sezonu do końca. Tfu, odpukać w niemalowane, bo nikomu kontuzji, oczywiście, nie życzę.
14. Los Angeles Lakers – Luka Doncic
Ciężko się niekiedy kibicuje Słoweńcowi, bo grymasi i kaprysi jak bananowy dzieciak. Jednak ten dzieciak to naprawdę jest geniusz koszykówki. Kto tego nie dostrzega albo nie uznaje, ten trąba jerychońska. Byłem ciekaw jak będzie wyglądał po Eurobaskecie, czy sobie „pofolguje” z jedzeniem. Widziałem, że zagrał kawałek meczu przedsezonowego z Phoenix Suns… ludzie… 25 punktów w dwadzieścia minut, pełna kontrola, uśmiech na twarzy. Profesor.
15. Memphis Grizzlies – Ja Morant
Trudno się nie ekscytować zdolnościami atletycznymi tego zawodnika, choć biorąc pod uwagę warunki / ogólny poziom IQ, on mistrzem NBA, z dużą dozą prawdopodobieństwa, nigdy nie zostanie. Tym niemniej:

16. Miami Heat – Bam Adebayo
Ja wciąż liczę, że Bam pokaże nam więcej ofensywnie, niż miało to miejsce do tej pory. Może po pierwszym obozie przygotowawczym bez Jimmy’ego Butlera, zobaczymy nowe elementy w wykonaniu Bama? Takiej kombinacji powera i koordynacji to wciąż ze świecą szukać. Miami wyglądali fatalnie w pre-season. Widziałem, że bardzo próbują rozwinąć Ware’a i Larrsona, ale co z tego wyjdzie, trudno powiedzieć.
17. Milwaukee Bucks – Giannis Antetokounmpo
Czy mogę znów spasować? Nie? Trzej bracia Antetokounmpo w składzie, damski bokser Kevin Porter Jr na rozegraniu i Kyle Kuzma wciąż nie ogarniający elementarnych zasad gry, prowadzeni przez korporacyjnego trenera Doca Riversa – wybaczcie, ale to nie moja bajka. Giannis w wywiadach czasem nam się jawi jako szlachetna, dojrzale myśląca postać, ale więcej w tym chyba PR-u, niż faktycznej nobliwości. Na boisku chamowaty, nieociosany. Tym niemniej, serducho wkłada, ma ewolucyjnie wybitne warunki do tej dyscypliny, osiąga wyniki, więc szacunek i hop na listę.
18. Minnesota Timberwolves – Anthony Edwards
Trudno nie ekscytować się patrząc na występy tego zawodnika, który jest tak atletyczny i uzdolniony ruchowo, że piszczele przy starcie z piłką stawia niemal równolegle do parkietu. Nie do zatrzymania jeden na jeden, ale czy Wolves optymalizują skład wokół niego, śmiem wątpić. W klubie panuje mocno biznesowe podejście stąd trudno powiedzieć, czy ANT będzie kiedykolwiek atakował puchar mistrzowski.
19. New Orleans Pelicans – Trey Murphy III
Wysoki, sprawny, z rzutem i coraz bardziej wszechstronnym warsztatem ofensywnym. Pels litościwie pożegnali wiecznie „zamglonego”, nierównego jak ściany majstra Wiesława, kolegę Brandona Ingrama, więc dla TMIII otwierają się nowe możliwości. Dla mnie to najcenniejszy w tym momencie zasób NOLA. Pod względem sportowym wart więcej niż sam Zion Williamson.
20. New York Knicks – Jalen Brunson
Jeśli chodzi o Knicks to spodziewam się więcej tego samego pod wodzą nowego trenera Mike’a Browna. Nieistotne jakich partnerów będzie miał wokół siebie Brunson, w wyrównanych meczach jego „usage rate” wciąż będzie olbrzymi. Jego „pałowanie” może imponować, może się też nie podobać. Zapewne do najwyższych laurów Knicks nie zaprowadzi, ale doceniam cechy wolicjonalne tego niewysokiego przecież gracza. Mnie się jeszcze nie znudził, przewidywalny jest jeśli chodzi o produktywność, więc jako typer cenię go szczególnie, heh.
21. Oklahoma City Thunder – Jalen Williams
Chłopak, któremu wieszczyłem występy w All-Star Game i się nie zawiodłem. Entuzjastyczny, super wszechstronny, grający po obu stronach parkietu młody człowiek, a także mistrz NBA. Pewnie nie zauważyliście albo nie pamiętacie, ale trener Daigneault wystawiał go momentami jako środkowego i to z powodzeniem. Nie wiem jak poradziłby sobie jako pierwsza opcja, ale póki co J-Dub jest jak Scottie Pippen dla SGA (Michaela Jordana), nieprawdaż? Na tym etapie Williams nie ma już w zasadzie słabych punktów, zobacz:
22. Orlando Magic – Franz Wagner
Pisałem o nim cały wrzesień przy okazji Eurobasketu i pochodnych, więc nie będę Niemcowi robił kolejnej laurki. Znamy go aż za dobrze. Co istotne, pora by Magicy wykonali kolejny krok naprzód. Angaż combo-guarda Desmonda Bane’a, zauważalny skok rozwojowy Tristana DaSilvy, naprawa zdrowia Jaylena Suggsa oznacza, że sky is the limit na Florydzie i tego się trzymajmy.
23. Philadelphia 76ers – Quentin Grimes
Oby pograł jak najwięcej, przynajmniej do powrotu Jareda McCaina. Sixers stoją na końcowym miejscu jeśli chodzi o moje koszykarskie „ulubieństwa”. Nie darzę sympatią polityki kadrowej Daryla Moreya, nigdy nie zrozumiem przykładowo angażu, maksymalnego kontraktu dla Paula George’a. Joel Embiid moim zdaniem najlepszy okres kariery ma już za sobą. Reszta musi się jakoś wokół tego kręcić, próbować wpasować, więc niech będzie Grimes, bo się bardzo stara i elastycznie grać potrafi na trzech pozycjach.
24. Phoenix Suns – Ryan Dunn
Booker, Green i paru starszych kolegów Dunna, póki co indywidualnie znaczą i umieją więcej, ale ten gość stanowi myślę „największą obietnicę” w zespole Suns. Broni cztery pozycje, rozwija się ofensywnie, coraz więcej widzi, trzymam za niego kciuki. Gracz w stylu, wypisz wymaluj, Jeremy’ego Sochana.
25. Portland Trail Blazers – Deni Avdija
Wszechstronnie wyszkolony skrzydłowy z delikatnie zarysowanymi cechami przywódczymi. Na wiele w Oregonie nie liczę, ale Avdiję akurat da się lubić, nie sądzisz? Pięknie nam się pokazał zwłaszcza na niedawnym Eurobaskecie, gdzie robił tak (zobaczcie video). Lubię patrzeć gdy zbiera piłkę z własnej tablicy i biegnie z nią od kosza do kosza. Widać, że jest w szczytowej formie fizycznej, nigdy wcześniej nie był tak szybki. Co niektórzy mówią na niego „Turbo”.
26. Sacramento Kings – Russell Westbrook
Za zasługi, za nieprzemijającą pasję, miłość do basketu, czyli coś, z czym łatwo mi się utożsamić. Kings to iście „cudaczny” zespół, skład wygląda jakby go składało ślepe dziecko, więc niech będzie Russ, choć wielkiej roli w tym zespole raczej nie odegra.
27. San Antonio Spurs – Stephon Castle
Jestem fanem tego zespołu, uważam że ponownie stoi u progu wielkiej koszykówki. Wielu graczy SAS mógłbym umieścić na liście. Jestem bardzo ciekawy postępów Wembanyamy, możliwości Dylana Harpera, ale ponad wszystkich sympatyzuję z Castlem, który uważam, że ma zadatki na gwiazdę. Zwłaszcza jeśli powtarzalności nabierze jego rzut trzypunktowy. Macie rację, identyczny dopisek można umieścić przy wszystkich młodych atletach wkraczających na scenę NBA, ale ten gość… no zobaczycie, przekonacie się sami.
28. Toronto Raptors – pass
Naściągali ulicznych grajków o wątpliwym serduchu i motywacji do pracy. Chcą grać szybko, dynamicznie. Demonstrują niekiedy przewagi motoryczne, atletyczne. Wciąż mydlą ludziom oczy, że Scottie Barnes to wschodząca super gwiazda NBA. No cóż, nie wydaje mnie się. Wybieram, na listę wciągam, kolegę Gradeya Dicka, bo ma fajny, klasyczny warsztat shooting guarda.
29. Utah Jazz – Isaiah Collier
Prędki, dynamiczny, cały czas skanuje przestrzeń, szuka podań. Maszynka do asyst. Rozumiecie, co mam na myśli, hehe. Rzutowo cieniutki, nie opanował zaawansowanych manewrów z piłką, ale przyspieszyć potrafi jak bolid formuły jeden. Mały, ale nabity, korpulentny. Jazz widzą go chyba jako startera na „jedynce”.
30. Washington Wizard – Justin Champagnie
Młode, utalentowane jednostki stłoczone w jednej szatni, jak sardynki w puszce. Niedojrzałe koszykarsko, w zalewie octowej. Oto moi, Wasi Washington Wizards. Ze wszystkich tych kotów, upodobałem sobie Justina Champagnie, bo świetnie się rusza, zbiera, bardzo jest wszechstronny. Jego problem polega na niezbyt wysokim potencjale rozwojowym i dlatego raczej się do percepcji niedzielnego kibica nie przebije. No chyba, że będą kontuzje w stolicy.
To tyle, a jak jest u Was? Jak wygląda Wasza trzydziestka? Dla ułatwienia, poniżej wrzucam „templatkę”. Dobrego dnia wszystkim! B
Atlanta Hawks –
Boston Celtics –
Brooklyn Nets –
Charlotte Hornets –
Chicago Bulls –
Cleveland Cavaliers –
Dallas Mavericks –
Denver Nuggets –
Detroit Pistons –
Golden State Warriors –
Houston Rockets –
Indiana Pacers –
Los Angeles Clippers –
Los Angeles Lakers –
Memphis Grizzlies –
Miami Heat –
Milwaukee Bucks –
Minnesota Timberwolves –
New Orleans Pelicans –
New York Knicks –
Oklahoma City Thunder –
Orlando Magic –
Philadelphia 76ers –
Phoenix Suns –
Portland Trail Blazers –
Sacramento Kings –
San Antonio Spurs –
Toronto Raptors –
Utah Jazz –
Washington Wizards –











W Atlancie to trzeba wymieniać Dysona 🙂 skoro wymieniasz White’a w Bostonie (słusznie, też go uwielbiam, to w Atlancie taką rolę należy przypisać DD>
Atlanta Hawks – Dominique Wilkins
Boston Celtics – Robert Parish
Brooklyn Nets – Joe Johnson
Charlotte Hornets – Larry Johnson
Chicago Bulls – Michael Jordan
Cleveland Cavaliers – LeBron
Dallas Mavericks – Dirk
Denver Nuggets – Melo
Detroit Pistons – Rodman
Golden State Warriors – Curry
Houston Rockets – Olajuwon
Indiana Pacers – Reggie
Los Angeles Clippers – Darius Miles
Los Angeles Lakers – Kobe 🐐
Memphis Grizzlies – Bibby
Miami Heat – Wade
Milwaukee Bucks – Giannis
Minnesota Timberwolves – Marbury
New Orleans Pelicans – CP3
New York Knicks – Sprewell
Oklahoma City Thunder – Westbrook
Orlando Magic – Hardaway
Philadelphia 76ers – Iverson!!!
Phoenix Suns – Barkley
Portland Trail Blazers – Lillard
Sacramento Kings – White Chocolate
San Antonio Spurs – Duncan
Toronto Raptors – Vince
Utah Jazz – Stockton
Washington Wizards – Arenas
A gdzie Supersonics ?
Atlanta Hawks – Vince Carter
Boston Celtics – Ray Allen
Brooklyn Nets – Vince Carter
Charlotte Hornets – Kendall Gill
Chicago Bulls – Michael Jordan
Cleveland Cavaliers – Shawn Kemp
Dallas Mavericks – Vince Carter
Denver Nuggets – Dikembe Mutombo
Detroit Pistons – Tracy McGrady
Golden State Warriors – Steph Curry
Houston Rockets – Robert Horry
Indiana Pacers – Reggie Miller
Los Angeles Clippers – Blake Griffin
Los Angeles Lakers – Robert Horry
Memphis Grizzlies – Vince Carter
Miami Heat – Ray Allen
Milwaukee Bucks – Ray Allen
Minnesota Timberwolves – Anthony Edwards
New Orleans Pelicans – Jrue Holiday
New York Knicks – Tracy McGrady
Oklahoma City Thunder – Alex Caruso
Orlando Magic – Vince Carter
Philadelphia 76ers – Allan Iverson
Phoenix Suns – Robert Horry
Portland Trail Blazers – Scottie Pippen
Sacramento Kings – Peja Stojaković
San Antonio Spurs – Robert Horry
Toronto Raptors – Vince Carter
Utah Jazz – Karl Malone
Washington Wizards – Michael Jordan
Austin mój ulubieniec!
owąż = uwże; kompletnie nie pasuje w zdaniu, w którym zostało użyte;
Atlanta Hawks – Dyson Daniels
Boston Celtics – pass, nie lubię Celtów od czasu trade’u Thomasa, może być ten White bo to Spurs jest
Brooklyn Nets – Noah Clowney, fajne nazwisko
Charlotte Hornets – Pat Connaughton
Chicago Bulls – Michael Jordan
Cleveland Cavaliers – Larry Nance Jr.
Dallas Mavericks – Daniel Gafford
Denver Nuggets – Aaron Gordon
Detroit Pistons – nie znam, pewnie Cade
Golden State Warriors – Stefan
Houston Rockets – Alperen Sengun
Indiana Pacers – Hali
Los Angeles Clippers – Chris Paul
Los Angeles Lakers – Luka wkurzający geniusz Doncic
Memphis Grizzlies – Scotty Pippen
Miami Heat – Andrew Wiggins
Milwaukee Bucks – Giannis
Minnesota Timberwolves – Ant
New Orleans Pelicans – Jose Alverado
New York Knicks – Mikal Bridges
Oklahoma City Thunder – Lu Dort
Orlando Magic – Orlando Robinson (za imię)
Philadelphia 76ers – Adem Bona
Phoenix Suns – Jordan Goodwin 23
Portland Trail Blazers – Jrue Holiday
Sacramento Kings – Malik Monk
San Antonio Spurs – Sochan
Toronto Raptors – brak
Utah Jazz – Lauri Markkanen i Kyle Filipolski
Washington Wizards – Bilal Coulibaly
Bardzo fajny artykuł.
Coś innego . Plus.
Zmusza do myślenia/analizy.
LAL-Austin Reaves
NYK- Josh Hart
Nie chce histeryzować, ale przez te nowe przepisy tego nowego sezonu sie po prostu… nie będzie dało oglądać
nie histeryzuj 🙂
Atlanta Hawks – Johnson
Boston Celtics – White
Brooklyn Nets – Claxton
Charlotte Hornets – Pat
Chicago Bulls – White
Cleveland Cavaliers – Struś
Dallas Mavericks – Klay
Denver Nuggets – Jokic
Detroit Pistons – LaVert
Golden State Warriors – Steph
Houston Rockets – Sengun
Indiana Pacers – T.J.
Los Angeles Clippers – CP3
Los Angeles Lakers – Luka
Memphis Grizzlies – KCP
Miami Heat – Bam
Milwaukee Bucks – Portis
Minnesota Timberwolves – Conley
New Orleans Pelicans – Alvarado!
New York Knicks – Brunson
Oklahoma City Thunder – Caruso
Orlando Magic – Suggs
Philadelphia 76ers – Maxey
Phoenix Suns – Royce O’Neale
Portland Trail Blazers – Holiday
Sacramento Kings – Sabonis
San Antonio Spurs – Castle
Toronto Raptors – Poeltl
Utah Jazz – Lauri
Washington Wizards – Khris
Promowanie dwóch Izraelskich zawodników w obliczu ludobójstwa w strefie Gazy powinna być wstydem dla tego serwisu. Dwóch zawodników grających dla reprezentacji kraju, który ma krew na rękach. Nie powinnno się łączyć polityki ze sportem, ale w grę wchodzi życie niewinnych dzieci. Wstyd!
Wiesz co powiedział Ben Saraf jak Ulm przyjechał do Sopotu w ramach Eurocupu i mu życzyłem pierwszej dwudziestki w drafcie NBA?
Powiedział: „Inshallah”
A teraz proszę się ściszyć i nie wprowadzać polityki na GWBA. Bez odbioru
Ja też nie lubię polityki w sporcie, ale w obliczu tego co się dzieje na świecie, tylko konsekwencją można doprowadzić do celu.
Jest mnóstwo wybitnych rosyjskich sportowców, ale akceptuję ich brak na światowych arenach. Dlaczego? Bo to jedne z niewielu miejsc, gdzie ten brak jest odczuwalny i zauważalny przez miliony ludzi. Przykro mi, bo czasem krzywdzi to jednostki, ale tak wygląda życie. Uważam że zawodników z Izraela, w tym momencie też nie powinno być widać na arenach sportowych
Dobra propaganda Hamastyńska. Wzorowy z Ciebie żołnierz organizacji terrorystycznej która za nie wyznawanie jej religii chętnie ucięłaby ci łeb. Prawda jest taka że oba te twory należałoby wrzucić do dołu i zasypać wapnem, ale no popierać terrorystów to upadek jako człowiek.
Atlanta Hawks – J. Johnson
Boston Celtics – White
Brooklyn Nets – Cam Thomas
Charlotte Hornets – Bridges
Chicago Bulls – Giddey
Cleveland Cavaliers – Mitchell
Dallas Mavericks – Marshall
Denver Nuggets – Jokic
Detroit Pistons – Stewart
Golden State Warriors – Curry !!
Houston Rockets – Sangun
Indiana Pacers – McC
Los Angeles Clippers – Leonard, tylko gra przez te kilka lat
Los Angeles Lakers – Smart
Memphis Grizzlies – Aldana
Miami Heat –
Milwaukee Bucks – Middleton zawsze
Minnesota Timberwolves – DiVincenco
New Orleans Pelicans – Alvarado
New York Knicks – Brunson -nie doceniany
Oklahoma City Thunder – Dort
Orlando Magic – Banchero
Philadelphia 76ers – Grimes
Phoenix Suns – Brooks
Portland Trail Blazers – Sharp
Sacramento Kings – Sabonis
San Antonio Spurs – Sochan
Toronto Raptors – Barnes – to był by Pippen ale Jordana brak
Utah Jazz – Lauri
Washington Wizards – Middleton
od lat błędnie używany wyraz „korpulentny” – to (w uproszczeniu) znaczy gruby
Przeczytałem całe, ale nie oszukujmy się, szczególnie zwracałem uwagę na kilka zespołów i kogo tam wypiszesz. I mogę powiedzieć tylko: SZACUN za Sacramento, Boston, LAL, Dallas i Philly (w sensie dobrze że nie Embid).
Jedyny dysonans to San Antonio bo lubię Wembyego i generalnie kibicuję im najmocniej.
Mój komentarz z listą utknął gdzieś od wczoraj w systemie, jak wysyłam ponownie to pisze, że duplikat, dziwnie ta strona działa…
Panie Adminie sprawdź w słowniku znaczenie słowa „korpulentny” i zastanów się czy, aby na pewno to określenie pasuje do tego zawodnika.
Admin dawaj kolejne skarby kibica zostało jeszcze trochę klubow
Dlatego wolałem Yunga w SAS zamiast Foxa kiedy w kuluarach krążyły ploteczki. Fox wygrał tylko cholernie przyjaznymi kosztami przyjścia.
Atlanta Hawks – J. Johnson
Boston Celtics – White
Brooklyn Nets – Cam Thomas
Charlotte Hornets – Miller
Chicago Bulls – Buzelis
Cleveland Cavaliers – Garland
Dallas Mavericks – Flagg
Denver Nuggets – Jokic
Detroit Pistons – Cade
Golden State Warriors – nikt
Houston Rockets – Amen + Adams
Indiana Pacers – TJ McC
Los Angeles Clippers – Zubac
Los Angeles Lakers – Luka
Memphis Grizzlies – nikt
Miami Heat – Ware
Milwaukee Bucks – Frek
Minnesota Timberwolves – DiVi
New Orleans Pelicans – Murray
New York Knicks – Brunson
Oklahoma City Thunder – J-Dub
Orlando Magic – Banchero
Philadelphia 76ers – VJ
Phoenix Suns – nikt
Portland Trail Blazers – nikt
Sacramento Kings – Sabonis
San Antonio Spurs – Wemby + Sochan
Toronto Raptors – Mamu;)
Utah Jazz – Ace
Washington Wizards – Sarr
Część lubię, części jestem ciekaw postępów młodych wilczków.
Atlanta Hawks – Dyson Daniels
Boston Celtics – Jalen Brown
Brooklyn Nets – Michael Porter Jr
Charlotte Hornets – Grant Williams
Chicago Bulls – Josh Giddey
Cleveland Cavaliers – DeAndre Hunter
Dallas Mavericks – PJ Washington
Denver Nuggets – Jamal Murray
Detroit Pistons – Jalen Duren
Golden State Warriors – Brandin Podziemski
Houston Rockets – Jabari Smith Jr
Indiana Pacers – Aaron Nesmith
Los Angeles Clippers – Derrick Jones Jr
Los Angeles Lakers – Marcus Smart
Memphis Grizzlies – Kentavious Caldwell-Pope
Miami Heat – Terry Rozier
Milwaukee Bucks – Myles Turner
Minnesota Timberwolves – Anthony Edwards
New Orleans Pelicans – Herbert Jones
New York Knicks – Jalen Brunson
Oklahoma City Thunder – Chet Holmgren
Orlando Magic – Jalen Suggs
Philadelphia 76ers – VJ Edgecombe
Phoenix Suns – Mark Williams
Portland Trail Blazers – Shadeon Sharpe
Sacramento Kings – Dennis Schroeder
San Antonio Spurs – Jeremy Sochan
Toronto Raptors – RJ Barrett
Utah Jazz – Walker Kessler
Washington Wizards – Malaki Branham
Moja pierwsza trójka 😎
1. Bronny James (Lakers) Syn króla LeBrona, który trafił do NBA dzięki DNA i hype’owi, ale na parkiecie wygląda jak zagubiony stażysta w biurze ojca. Średnio mniej niż punkt na mecz w preseason, 1/11 z gry i najgorszy plus/minus wśród 494 graczy.
2. Ben Simmons (Nets/Boston? – po trade’ach) Były numer 1 draftu, który boi się rzutu za trzy jak wampir słońca – w 373 meczach NBA tylko 5 trafionych trójek.
Simmons to chodząca kontuzja z IQ koszykarskim na poziomie szympansa.
3. Paul George (76ers) multimilioner i spełniony podcaster.W Philly miał być zbawcą obok Embiida, zamiast tego gra jakby potwory ukradły mu talent.😎
Co ty piszesz? Ty wiesz jaki Simmons ma sufit?
Według znawców większy niż Doncić. 🥹
Na pewno nie zdecydowałby się na szklany, na każdym kroku kariery przebijały kolejny, a to generuje koszty. Obstawiam że ma pikowany, to się nie posiniaczy, albo lustro, żeby wspaniałego siebie móc oglądać nawet śpiąc.
Atlanta Hawks – Dyson Daniels
Boston Celtics – Derrick White
Brooklyn Nets – Terance Mann
Charlotte Hornets – Kon Knueppel
Chicago Bulls – Isaac Okoro
Cleveland Cavaliers – Evan Mobley
Dallas Mavericks – P.J. Washington
Denver Nuggets – Joker
Detroit Pistons – Ausar Thompson
Golden State Warriors – Gary Payton II
Houston Rockets – Tari Eason
Indiana Pacers – Andrew Nembhart
Los Angeles Clippers – Kris Dunn
Los Angeles Lakers – Rui Hachimura
Memphis Grizzlies – Jaylen Wells
Miami Heat – Davion Mitchell
Milwaukee Bucks – Giannis
Minnesota Timberwolves – Jaden McDaniels
New Orleans Pelicans – Trey Murphy
New York Knicks – Mikal Bridges
Oklahoma City Thunder – Cason Wallace
Orlando Magic – Jase Richardson
Philadelphia 76ers – V. J. Edgecombe
Phoenix Suns – Ryan Dunn
Portland Trail Blazers – Toumani Camara
Sacramento Kings – Russ
San Antonio Spurs – Stephon Castle
Toronto Raptors – Collin Murray-Boyles
Utah Jazz – Isiah Collier
Washington Wizards – Khris Middleton
Atlanta Hawks – Trae Young (jako kibic Knicks trochę mi wstyd ale z Atlanty to jednak największy kozak)
Boston Celtics – Tatum
Brooklyn Nets – yyy niech będzie Cam Thomas
Charlotte Hornets – chyba jednak Lamelo
Chicago Bulls – Coby White
Cleveland Cavaliers – Donovan Mitchell
Dallas Mavericks – na razie dalej Davis
Denver Nuggets – Joker
Detroit Pistons – Cade
Golden State Warriors – Curry
Houston Rockets – Amen Thompson
Indiana Pacers – Siakam
Los Angeles Clippers – Zubac
Los Angeles Lakers – Doncic
Memphis Grizzlies – Morant
Miami Heat – Tyler Herro
Milwaukee Bucks – Giannis
Minnesota Timberwolves – Edwards
New Orleans Pelicans – Alvarado
New York Knicks – Brunson
Oklahoma City Thunder – Shai
Orlando Magic – Franz
Philadelphia 76ers – Maxey
Phoenix Suns – Booker
Portland Trail Blazers – Camara
Sacramento Kings – Westbrook/Sabonis
San Antonio Spurs – Wemby
Toronto Raptors – Barnes
Utah Jazz – Lauri
Washington Wizards – Cj Mccollum reszta to są anonimy w większości
O i dał pass …
Jeśli chodzi o obecnie grających i ulubionych, to pozwolę sobie rozpatrywać ich przez pryzmat ich najlepszego okresu, gdyż dlaczego nie 🙂
Atlanta Hawks – Kristaps Porzingis
Boston Celtics – Derrick White
Brooklyn Nets – Cam Thomas
Charlotte Hornets – Pat Connaughton
Chicago Bulls – Matas Buzelis
Cleveland Cavaliers – Darius Garland
Dallas Mavericks – Kyrie Irving
Denver Nuggets – Nikola Jokić
Detroit Pistons – Cade Cunningham
Golden State Warriors – Jimmy Butler
Houston Rockets – Kevin Durant
Indiana Pacers – Andrew Nembhard
Los Angeles Clippers – Nicolas Batum
Los Angeles Lakers – Austin Reaves
Memphis Grizzlies – Jaren Jackson Jr.
Miami Heat – Tyler Herro
Milwaukee Bucks – Myles Turner
Minnesota Timberwolves – Mike Conley
New Orleans Pelicans – Jose Alvarado
New York Knicks – Mikal Bridges
Oklahoma City Thunder – Alex Caruso
Orlando Magic – Franz Wagner
Philadelphia 76ers – Paul George
Phoenix Suns – Dillon Brooks
Portland Trail Blazers – Jrue Holiday
Sacramento Kings – DeMar DeRozan
San Antonio Spurs – Victor Wembanyama
Toronto Raptors – Scottie Barnes
Utah Jazz – CJ McCollum
Washington Wizards – Lauri Markkanen
Czy to wybór najlepszych zawodników? Absolutnie nie. Ale sporo z nich w jakimś momencie lubiłem oglądać bardziej od innych, nawet jeśli to już odległe czasy (vide PG).
Dzień dobry.Czy mógłbym dołączyć do grupy typera ?
Atlanta Hawks – zdrowy Porzingis
Boston Celtics – Pritch Please
Brooklyn Nets – czekam na rookies
Charlotte Hornets – Sexton
Chicago Bulls – Coby White
Cleveland Cavaliers – Spida oczywiście
Dallas Mavericks – Lively za energię
Denver Nuggets – Joker
Detroit Pistons – Cade
Golden State Warriors – Chef Curry
Houston Rockets – Sengun
Indiana Pacers – Neysmith
Los Angeles Clippers – Bogdan
Los Angeles Lakers – Luka Magic
Memphis Grizzlies – Ty Jerome
Miami Heat – Davion Mitchell
Milwaukee Bucks – Giannis
Minnesota Timberwolves – Conley
New Orleans Pelicans – Grand Theft Alvarado
New York Knicks – Brunson
Oklahoma City Thunder – J Dub
Orlando Magic – Bane
Philadelphia 76ers – Maxey
Phoenix Suns – Dillon Brooks na tym bezrybiu
Portland Trail Blazers – Avdija
Sacramento Kings – Domas
San Antonio Spurs – Sochan
Toronto Raptors – Quickley
Utah Jazz – Lauri
Washington Wizards – Kris
Dzięki za art. Ja po prostu wymienię koszykarzy których chcę oglądać wraz z ich drużynami
Gsw i Curry
Lakers Donic, Reeves, Lbj
Denver Jokic, Brown 😁
Orlando Franz, Bane
Boston Pritchard, White
Okc jako drużyna
Rockets i Durant
Spurs i Wemby
Phoenix i nowy pomysł
Miami i Spo
Reszta drużyn to nie jest to co lubię.
Dzisiaj oglądam Lakers i chyba Gsw to weźmie
Atlanta Hawks –Dikembe Mutombo
Boston Celtics – Walter McCarty
Brooklyn Nets – Jayson Williams
Charlotte Hornets – Anthony Mason
Chicago Bulls – Dennis Rodman
Cleveland Cavaliers –Bobby Phills
Dallas Mavericks – Michael Finley
Denver Nuggets – Carmelo Anthony
Detroit Pistons – Grant Hill
Golden State Warriors – Stephen Curry
Houston Rockets – Hakeem Olajuwon
Indiana Pacers – Reggie Miller
Los Angeles Clippers – Maurice Taylor
Los Angeles Lakers – Kobe Bryant
Memphis Grizzlies – Shareef Abdur-Rahim
Miami Heat – Alonzo Mourning
Milwaukee Bucks – Glenn Robinson
Minnesota Timberwolves – Stephon Marbury
New Orleans Pelicans – Anthony Davis
New York Knicks – Patrick Ewiung
Oklahoma City Thunder – Gary Payton ( Sonics)
Orlando Magic – Penny Hardaway
Philadelphia 76ers – Allen Iverson
Phoenix Suns – Kevin Johnson
Portland Trail Blazers – Clyde Drexler
Sacramento Kings – Brian Grant
San Antonio Spurs – TIM DUNCAN
Toronto Raptors – Vince Carter
Utah Jazz – Karl Malone
Washington Wizards – Juwan Howard
czy następny ranking przeciwny top (bottom) 30? oraz może kandydaci na trenerów w nba (kto ma szanse, kto ci pasuje, zapowiada się) z uniwerków, z 2gich trenerów, byłych zawodników i czy nie trenujący jeszcze..
chicago bulls- stacey king